netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

niekobiece kobiety

692 odpowiedzi50 727 wyświetleńzałożony przez kammiś, 23.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 693 ]

326 Ostatnio edytowany przez Snake (2014-12-29 23:32:06)

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

Chodzi mi o to ze u kobiet cecha wrazliwosci jest silniejsza. Przyklad - czesciej to chlopcy ganiaja zwierzaki z kamieniami, dziewczynki chca "nianczyc". Nie mowie ze zawsze - napisalam czesciej. Kobiety sa bardziej emocjonalne z reguly.

Zależy gdzie ale proszę jakie kobiece kobiety, które nie miały takiego szczęścia jak ty:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

kammiś napisał/a:

Anake

Freudowska pomyłka, może ci chodziło o Ananke big_smile

kammiś napisał/a:

nie rozumiesz ze dla pewnych osob uzywanie pewnych slow wydaje sie naturalne? Ja czesto uzywam i nie zdaje sobie z tego sprawy. Przyzwyczajenie

A to jak u mojej starej z ku...., chu.... i innymi takimi - też łacina. Ot siła przyzwyczajenia smile Jednakże ku... i inne takie w ustach mojej lubej brzmią słodko i podniecająco, a twoja łacina w ustach "małolaty" nadal brzmi pretensjonalnie smile

327

Odp: niekobiece kobiety

W sumie jak sie tak popatrzy na necie to tam wszedzie sa takie odpowiedzi 'maslo maslane' na temat kobiecosci. Kobiecosc w sumie to powierzchowna jest glownie. Na to wychodzi.

328

Odp: niekobiece kobiety

Ale macie przesrane z tą kobiecością.
Co jest męskie to się nie trzeba zastanawiać, bo każdy wie i sprawa jasna.
Dla mnie kobiecość to chyba głównie delikatność wszelkiej maści.

329

Odp: niekobiece kobiety
pitagoras napisał/a:

Ale macie przesrane z tą kobiecością.
Co jest męskie to się nie trzeba zastanawiać, bo każdy wie i sprawa jasna.
Dla mnie kobiecość to chyba głównie delikatność wszelkiej maści.

Chyba tak. Bo wszystko to co pisza to sie kreci wokol albo przesadnej emocjonalnosci albo delikatnosci.

330 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-29 23:44:13)

Odp: niekobiece kobiety

ja wam powiem czym się różni kobieta od mężczyzny big_smile

Kobiety przyozdabiają miejsca, w których żyją. Stwarzają je bardziej przytulnym i ciepłym. Uzywają więcej poduszek, kwiatów, kolorów i różnych ozdób. Kobiecość minimalistyczna w postaci wełny, drewna i szkła, kobiecość w stylu cioci kloci: szydełkowych serweteczek i aniołkow z porcelany, czy kobiecość w stylu szalonej Andzi i kadzidełek, sandałowych figurek buddy - wszystko jedno - im kobieta bardziej "kobieca" tym jej miejsce do życia głośniej o tym woła ozdobami. (Styl to już rzecz gustu - ozdobami mogą być pluszowe misie jak i kamienie z potoku)

Mężczyżni utrzymują swoje miejsca do życia jedynie w wersji funkcjonalnej i minimalistycznej. (Wyjątek stanowią jedynie artyści i geje.)
Męski facet będzie miał na półkach procesory, wiertarki, pompki do roweru lub czym się tam zajmuje. Jedyną ozdobę będą stanowiły plakaty, grafiki, trofea i pamiątki z podróży.  Wcale nie jest też dziwne, że na odsłoniętych półkach będą leżały ubrania (zamiast schowane w szafkach) tak dla wygody - po co chować jak mogą być pod ręką.

Widziałam setki pokojów męskich i kobiecych u ŻADNEGO  faceta nie widziałam falbanek ani kokardek big_smile To są atrybuty czysto kobiece. (ewentualnie trans big_smile)

Męskie mieszkania w porównaniu do kobiecych są niemal ascetyczne  ( i, co może bardziej zaskoczy co niektórych - czystsze.  Jeżeli ktoś ma "syf" w pokoju (tzw. fleja) to w większości przypadków będzie to kobieta. Faceci mają bałagan. Mam nadzieję, że rozróżnienie syf - bałagan jest w miarę zrozumiałe big_smile )


Lata praktyki na podstawie obserwacji pokojów studenckich big_smile

331

Odp: niekobiece kobiety

zadałam pytanie mojemu mężowi - konkretnie teraz, czym jest kobiecość
popatrzył na mnie, ze zdziwieniem wink
no ale mam alibi butelkę wina obaliłam - ja swoją białego, on swoją czerwonego
powiedział - zapachem, słodkością, puchem, troską, smakiem, dotykiem - muśnięciem, pięknem ... wszystkim tym, czego nie mam ja ...

332

Odp: niekobiece kobiety
pitagoras napisał/a:

Ale macie przesrane z tą kobiecością.
Co jest męskie to się nie trzeba zastanawiać, bo każdy wie i sprawa jasna.
Dla mnie kobiecość to chyba głównie delikatność wszelkiej maści.

Nad tym co jest kobiece też w zasadzie zastanawiać się nie trzeba wink

333 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-12-29 23:50:29)

Odp: niekobiece kobiety

Jestem facetem sad

To a propos icenowego podziału na syf i bałagan wink

334

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:

Jestem facetem sad

Nie szkodzi, wygladasz jak baba big_smile

335

Odp: niekobiece kobiety
Iceni napisał/a:

Mężczyżni utrzymują swoje miejsca do życia jedynie w wersji funkcjonalnej i minimalistycznej. (Wyjątek stanowią jedynie artyści i geje.)
Męski facet będzie miał na półkach procesory, wiertarki, pompki do roweru lub czym się tam zajmuje. Jedyną ozdobę będą stanowiły plakaty, grafiki, trofea i pamiątki z podróży.  Wcale nie jest też dziwne, że na odsłoniętych półkach będą leżały ubrania (zamiast schowane w szafkach) tak dla wygody - po co chować jak mogą być pod ręką.

Widziałam setki pokojów męskich i kobiecych u ŻADNEGO  faceta nie widziałam falbanek ani kokardek big_smile To są atrybuty czysto kobiece. (ewentualnie trans big_smile)

Męskie mieszkania w porównaniu do kobiecych są niemal ascetyczne  ( i, co może bardziej zaskoczy co niektórych - czystsze.  Jeżeli ktoś ma "syf" w pokoju (tzw. fleja) to w większości przypadków będzie to kobieta. Faceci mają bałagan. Mam nadzieję, że rozróżnienie syf - bałagan jest w miarę zrozumiałe big_smile )


Lata praktyki na podstawie obserwacji pokojów studenckich big_smile

Hmmm, rozglądam się po swoim pokoju stanowiącym 90% całego mieszkania.Nie mam syfu ani bałaganu- mam burdel.
Na półkach meblościanki kolejno, tak jak widzę z ascetycznej kanapy: pudełko po butach w którym pewnie coś jest ale nie wiem co, dalej kilka książek, jakiś wazon gliniany który tu był gdy jeszcze mnie nie było, dalej zużyty dezodorant, okulary słoneczne, kartka z zadaniami na jutro, znów książki, gumowy materac który łatam od sierpnia.Wiertarka faktycznie też jest z ładowarką:), znów książki i talerz w drobniakami.Dalej plecak, stojak na nuty, korkowa tablica z przypiętymi mandatami i breloczkiem z głupawą sentecją dostany od laski.Na stole: kieliszek, konserwa cała, notes, długopis, kot.
Jestem męski czy nie?
Czekam z niecierpliwością na diagnozą.

336

Odp: niekobiece kobiety
NinaLafairy napisał/a:
Vian napisał/a:

Jestem facetem sad

Nie szkodzi, wygladasz jak baba big_smile

Tak big_smile Niewątpliwie. Ale mam bałagan a nie syf i mieszkanie to dla mnie miejsce, gdzie trzymam swoje rzeczy, jakoś średnio sobie radze z estetycznym upiększaniem go.

Jestem ekscentryczna i o. B)

337 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-30 00:00:00)

Odp: niekobiece kobiety
pitagoras napisał/a:

Czekam z niecierpliwością na diagnozą.

No wiertarka jest? Jest!

Jeszcze by się gitara do kompletu przydała, żeby nutę romantyzmu wprowadzić i będzie perfect!

big_smile

Ach!.... i kwiatek w doniczce po byłej dziewczynie!

338

Odp: niekobiece kobiety

Jezu, moj jest baba albo gejem big_smile
Bo nie jest artysta na pewno.
big_smile

339

Odp: niekobiece kobiety
in_ka napisał/a:

zadałam pytanie mojemu mężowi - konkretnie teraz, czym jest kobiecość
popatrzył na mnie, ze zdziwieniem wink
no ale mam alibi butelkę wina obaliłam - ja swoją białego, on swoją czerwonego
powiedział - zapachem, słodkością, puchem, troską, smakiem, dotykiem - muśnięciem, pięknem ... wszystkim tym, czego nie mam ja ...

Az wstalam i zapytalam mego meza. I popatrzyl tak na mnie i na moja nowa kotke, i powiedzial 'chciwosc i brutalnosc, tak ogolnie mowiac'

340

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
Vian napisał/a:

Jestem facetem sad

Nie szkodzi, wygladasz jak baba big_smile

Tak big_smile Niewątpliwie. Ale mam bałagan a nie syf i mieszkanie to dla mnie miejsce, gdzie trzymam swoje rzeczy, jakoś średnio sobie radze z estetycznym upiększaniem go.

Jestem ekscentryczna i o. B)

wybierz miejsce z największym bałaganem i nakryj to wszystko kolorową chustą. I już jesteś 100% kobietą big_smile

341 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-29 23:58:34)

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

Jezu, moj jest baba albo gejem big_smile
Bo nie jest artysta na pewno.
big_smile

To akurat by mnie  nie zdziwiło big_smile

342

Odp: niekobiece kobiety
NinaLafairy napisał/a:
in_ka napisał/a:

zadałam pytanie mojemu mężowi - konkretnie teraz, czym jest kobiecość
popatrzył na mnie, ze zdziwieniem wink
no ale mam alibi butelkę wina obaliłam - ja swoją białego, on swoją czerwonego
powiedział - zapachem, słodkością, puchem, troską, smakiem, dotykiem - muśnięciem, pięknem ... wszystkim tym, czego nie mam ja ...

Az wstalam i zapytalam mego meza. I popatrzyl tak na mnie i na moja nowa kotke, i powiedzial 'chciwosc i brutalnosc, tak ogolnie mowiac'

bo wina, nie pił wink

343

Odp: niekobiece kobiety
in_ka napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
in_ka napisał/a:

zadałam pytanie mojemu mężowi - konkretnie teraz, czym jest kobiecość
popatrzył na mnie, ze zdziwieniem wink
no ale mam alibi butelkę wina obaliłam - ja swoją białego, on swoją czerwonego
powiedział - zapachem, słodkością, puchem, troską, smakiem, dotykiem - muśnięciem, pięknem ... wszystkim tym, czego nie mam ja ...

Az wstalam i zapytalam mego meza. I popatrzyl tak na mnie i na moja nowa kotke, i powiedzial 'chciwosc i brutalnosc, tak ogolnie mowiac'

bo wina, nie pił wink

Mozliwe big_smile On za malo pije widocznie, zeby dobrze odpowiadac na moje pytania.

344 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-12-30 00:03:23)

Odp: niekobiece kobiety
Iceni napisał/a:

No wiertarka jest? Jest!

Jeszcze by się gitara do kompletu przydała, żeby nutę romantyzmu wprowadzić i będzie perfect!

big_smile

Ach!.... i kwiatek w doniczce po byłej dziewczynie!

Gitara stoi w szafie, bo kot szcza na futerł.Nie wiem czemu.
Rzeczy po byłej dziewczynie w pojemniku takim na jedzenie, ale też w szafce, żeby nie drażniły: garść wsuwek, obligatoryjnie inny breloczek, cekiny ze stanika, ołówkowy portret.Kwiatka nie ma, bo nie używam tego gadżetu.
To jak- męski czy nie męski???

Edit.Żesz kurdesz...był kaktus, ale usechł i wywaliłem z tydzień temu...

345 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-30 00:05:57)

Odp: niekobiece kobiety

No męski, męski.

Przecież jak powiem, ze nie to jeszcze po męsku wp**** dostanę! big_smile big_smile


Edit: No... bez kaktusa to sie męskość chwieje w posadach...

To może chociaż jakieś pudełko z kawałkiem tygodniowej pizzy?

346

Odp: niekobiece kobiety
pitagoras napisał/a:
Iceni napisał/a:

No wiertarka jest? Jest!

Jeszcze by się gitara do kompletu przydała, żeby nutę romantyzmu wprowadzić i będzie perfect!

big_smile

Ach!.... i kwiatek w doniczce po byłej dziewczynie!

Gitara stoi w szafie, bo kot szcza na futerł.Nie wiem czemu.
Rzeczy po byłej dziewczynie w pojemniku takim na jedzenie, ale też w szafce, żeby nie drażniły: garść wsuwek, obligatoryjnie inny breloczek, cekiny ze stanika, ołówkowy portret.Kwiatka nie ma, bo nie używam tego gadżetu.
To jak- męski czy nie męski???

Edit.Żesz kurdesz...był kaktus, ale usechł i wywaliłem z tydzień temu...

pitek odpowiedź realna - tylko w realu wink

347

Odp: niekobiece kobiety

Ninka, kotka chciwa, Ty brutalna, zgadza się big_smile

Iceni, bomba pomysł! Mam tyle kolorowych jedwabnych szali, że chyba nawet cały bałagan mogę przykryć. Bo ja się ubieram cała na czarno najczęściej, ale lubię kolorowe szaliki... ^^

:*

348

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:

Ninka, kotka chciwa, Ty brutalna, zgadza się big_smile

Iceni, bomba pomysł! Mam tyle kolorowych jedwabnych szali, że chyba nawet cały bałagan mogę przykryć. Bo ja się ubieram cała na czarno najczęściej, ale lubię kolorowe szaliki... ^^

:*

Ja ostatnio tak posprzątałam na święta -  kupiłam 4 pudła plastikowe z przykrywami, obeszłam dom, powrzucałam wszystko co się dało do pudeł,  ustawiłam w stos pod ścianą, przykryłam kolorowym szalem , na to położyłam poduszke, poodkurzałam podłogę i gotowe!

big_smile

349 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-12-30 00:11:39)

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:

Ninka, kotka chciwa, Ty brutalna, zgadza się big_smile

Iceni, bomba pomysł! Mam tyle kolorowych jedwabnych szali, że chyba nawet cały bałagan mogę przykryć. Bo ja się ubieram cała na czarno najczęściej, ale lubię kolorowe szaliki... ^^

:*

Ale jak mowil 'chciwa' to na mnie patrzyl. Chociaz kotka akurat nie jest brutalna, to do niej nie pasuje.
U mnie zawsze balagan - znaczy ja robie balagan. Rozrzucam wszedzie ubrania i rzeczy rozne.
Lubie jak nie ma balaganu, ale nie lubie sprzatac strasznie.

Malo to kobiece big_smile Ale za to urzadzam wszystko wokolo, wybieram kolory, dodatki i czasami gotuje. I ciagle robie soki w sokowirowce.

350

Odp: niekobiece kobiety
Iceni napisał/a:
kammiś napisał/a:

Jezu, moj jest baba albo gejem big_smile
Bo nie jest artysta na pewno.
big_smile

To akurat by mnie  nie zdziwiło big_smile

To jest fizycznie niemozliwe wink

351 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-12-30 00:19:42)

Odp: niekobiece kobiety

Ja mam tak samo, tzn porządek jest spoko, ale jak nie ja porządkuję. tongue Jak miałam dziewczynę kiedys taką jak Ty męża, to miałam względnie ok. Zmywam regularnie, bo smrodów nie lubię.

Gotować też gotuję, ale tak codziennie, że czy chcę czy nie, to muszę, to już nie lubię. Nawet sobie samej. Dekorować nie dekoruję, ale czasami coś umiem sensownie doradzić.

Kammiś, jedno z dwojga musi być fizycznie możliwe. Albo gej albo kobieta. big_smile

352

Odp: niekobiece kobiety

Wg. tych kryteriow jestem mezczyzna. W pokoju -kociolek mosiezny z brykietami, kawalki modrzewia, siekiera (wiertarka w szopie) pies na lozku, psie ubrania na krzesle i sofie - schna. Psie szelki. Glosniki, aparat, tablet, dwa laptopy. Ksiazki, papiery. Swieca - swieci nie ozdabia. Psie zabawki -w wiekszosci na jej poslaniu, bo je chowa, na szczescie nie rozrzuca.
Z butow uzywam teraz tylko Canadian boots, ale mam dobrej firmy, nie pamietam nazwy - z Bangor.

353

Odp: niekobiece kobiety

femte gdzie Ty mieszkasz?

354

Odp: niekobiece kobiety

Ja lubię jak inni sumiennie wypełniają polecenia i nie zanudzają mnie swoimi wyimaginowanymi problemami. Ja patrzę globalnie na sytuacje a od szczegółów są inni. W firmie wiedzą jaki jestem. Nie ma przymusu pracy ze mną ale jak już ktoś chce dołączyć to musi się całkowicie podporządkować i znać swoje miejsce w szeregu. Najbardziej sprytni, przebiegli i odporni na ostracyzm tych "dobrych i porządnych" awansują i dostają ciekawe przydziały w różnych częściach Europy i Azji. W ocenie jednych pewnie jestem męski w ocenie drugich zakompleksioną gnidą wykorzystującą swoją pozycję, którą zdobyłem. Obawiam się zatem, że pojęcia takie jak męskość czy kobiecość są względne i subiektywne.

355 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-12-30 00:30:08)

Odp: niekobiece kobiety

Brzmi jak Alaska... big_smile

O, ja bym na pewno nie mogła z Tobą pracować. smile W ogole najlepiej mi się pracuje samodzielnie.

356

Odp: niekobiece kobiety

Ja lubię jak inni sumiennie wypełniają polecenia i nie zanudzają mnie swoimi wyimaginowanymi problemami. Ja patrzę globalnie na sytuacje a od szczegółów są inni. W firmie wiedzą jaki jestem. Nie ma przymusu pracy ze mną ale jak już ktoś chce dołączyć to musi się całkowicie podporządkować i znać swoje miejsce w szeregu. Najbardziej sprytni, przebiegli i odporni na ostracyzm tych "dobrych i porządnych" awansują i dostają ciekawe przydziały w różnych częściach Europy i Azji. W ocenie jednych pewnie jestem męski w ocenie drugich zakompleksioną gnidą wykorzystującą swoją pozycję, którą zdobyłem. Obawiam się zatem, że pojęcia takie jak męskość czy kobiecość są względne i subiektywne.

357

Odp: niekobiece kobiety
MassEffect napisał/a:

Ja lubię jak inni sumiennie wypełniają polecenia i nie zanudzają mnie swoimi wyimaginowanymi problemami. Ja patrzę globalnie na sytuacje a od szczegółów są inni. W firmie wiedzą jaki jestem. Nie ma przymusu pracy ze mną ale jak już ktoś chce dołączyć to musi się całkowicie podporządkować i znać swoje miejsce w szeregu. Najbardziej sprytni, przebiegli i odporni na ostracyzm tych "dobrych i porządnych" awansują i dostają ciekawe przydziały w różnych częściach Europy i Azji. W ocenie jednych pewnie jestem męski w ocenie drugich zakompleksioną gnidą wykorzystującą swoją pozycję, którą zdobyłem. Obawiam się zatem, że pojęcia takie jak męskość czy kobiecość są względne i subiektywne.

ale to już było...

358

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:

Ja mam tak samo, tzn porządek jest spoko, ale jak nie ja porządkuję. tongue Jak miałam dziewczynę kiedys taką jak Ty męża, to miałam względnie ok. Zmywam regularnie, bo smrodów nie lubię.

Gotować też gotuję, ale tak codziennie, że czy chcę czy nie, to muszę, to już nie lubię. Nawet sobie samej. Dekorować nie dekoruję, ale czasami coś umiem sensownie doradzić.

Kammiś, jedno z dwojga musi być fizycznie możliwe. Albo gej albo kobieta. big_smile

Albo to jego mieszkanie jest ladne bo tamta byla tam kiedys mieszkala...

359

Odp: niekobiece kobiety

U mnie była też kiedyś mieszkała i już od dawna nie jest ładnie. big_smile

360 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-30 01:07:53)

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:

U mnie była też kiedyś mieszkała i już od dawna nie jest ładnie. big_smile

Jakas sugestia? big_smile

Snake - malo to kulturalne o swojej zonie mowic stara. Zbyt dobrze o mezczyznie nie swiadczy. Ale jakos w Twoim przypadku mnie to nie dziwi big_smile

361

Odp: niekobiece kobiety

pitagoras - jak masz "burdel", to już samo z siebie takie dość męskie jest tongue Nie no, do takiego pokoju się wchodzi i widać, że mieszka w nim facet

Po moim pokoju widać, że mieszka w nim kobieta - mam dwa pluszaki, różowo szarą torbę treningową, ewidentnie babską lampę, różową poduszkę w kwiatki, pudełeczka na biżuterię, falbaniastą firankę. Na drzwiach od szafy wisi puszysty, kiczowaty, fioletowy szlafrok tongue
Jednocześnie widać czym się zajmuję, bo walają się gdzieś tam rękawice przyrządowe, ochraniacz na zęby leży na biurku - schnie sobie po umyciu. Wiszą dyplomy za seminaria i szkolenia, jest sprzęt jeździecki, łuski z nabojów do broni różnego kalibru można znaleźć. Teraz stoi też na szafce pusta butelka po Jim Beam, bo mi się jej na dół do kosza na szkło nie chce znieść.
Mam pełno książek, kubki z pędzlami, teczkę z rysunkami na blacie, jakieś bazgroły, gitarę, rolki. Mam nawet gry na PC. Głównie RPG i strzelanki.
Chcę jeszcze powiesić worek treningowy i porządny drążek zamontować, zrobić sobie taką małą siłownię, kącik do pracy nad sobą.

Kamiś - mam glany, zakładam je również do spódniczek i sukienek, bo nie lubię chodzić ubrana sztampowo i tak jak wszyscy. Mam w ogóle najróżniejsze obuwie. Generalnie lubię buty i mam ich dużo, a to w sumie wedle stereotypów typowo babskie. Kobiecość nie zależy od noszonego obuwia. Dzisiaj zasuwałam cały dzień w skórzanych buciorach z futrem, bo śnieg i ślisko.

Podobnie jak to, że lubię się bić nie przeszkadza mi w lubieniu jak facet mnie nosi na rękach, jest opiekuńczy, jak przynosi kwiaty albo czekoladki i generalnie traktuje mnie jak istotę delikatniejszą i słabszą, bo i nie zdarzyło mi się jeszcze być z facetem, od którego byłabym silniejsza.

Bałagan miewam i dobrze mi z tym. Jak mi zaczyna przeszkadzać, to sprzątam. Generalnie mam brzydki nawyk rzucania rzeczy tam, gdzie stoję. Teraz jest względny porządek, ale na fotelu leżą jakieś ubrania co dzisiaj nosiłam, torbę jak wróciłam z treningu pieprznęłam na środku i tak sobie będzie pewnie leżeć dopóki jutro pakować się nie zacznę.

Ja zawsze sądziłam, że siadanie to akurat wynika z kwestii czysto technicznych - facet jak nogi razem trzyma to go w jajka gniecie tongue Mnie nic nie gniecie to sobie mogę nóżki razem trzymać, ale jak czasem usiądę w lekkim rozkroku to chyba moja kobiecość jakoś bardzo na tym nie cierpi. Wiadomo, że nie siadam tak w krótkich spódniczkach w towarzystwie, bo nie mam ochoty żeby wszyscy podziwiali moje majtki, ale w spodniach czasami się zdarza.

Snake - ale fajne zdjęcia smile

362

Odp: niekobiece kobiety
WitchQueen napisał/a:

pitagoras - jak masz "burdel", to już samo z siebie takie dość męskie jest tongue

No w sumie w burdelach to właśnie niewiasty występują w charakterze lokatorek:)))
A łuski też mam.Kilkadziesiąt kilo; jakieś resztki gnatów też.A zamiast falbaniastych firanek mam siatkę maskującą LoL
Leśny klimat mam przez to

363

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

Snake - malo to kulturalne o swojej zonie mowic stara. Zbyt dobrze o mezczyznie nie swiadczy. Ale jakos w Twoim przypadku mnie to nie dziwi big_smile

Nie zgrywam nikogo innego niż jestem - starszego, złośliwego chama i prostaka.

WitchQueen napisał/a:

Snake - ale fajne zdjęcia

Kurdyjki, bardzo wojownicze babki. Nie tyle z wyboru co z przymusu.

364

Odp: niekobiece kobiety

Moja żona do "mojego" pokoju nie wchodzi i nazywa go burdelnikiem. Ale wcale źle nie jest tak jak się patrzę. Kilka półek z książkami (kiedyś były nawet gatunkami ułożone), jakieś szklanki, butelki po piwie, jest i młot udarowy i wkrętarka, torba treningowa i to wszystko w sumie. Źle nie jest, nie wiem co jej się nie podoba. Może to, że te butelki tam leżą z miesiąc i dochodzą nowe.

365

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

1. Predzej zwierzeciu pomoze niz zacznie go przeganiac. Jak zobaczy zmarznietego kota to wyniesie mu miske z zarciem a nie zacznie rzucac w niego kamieniami (to a propos stosunku do zwierzat).

kammiś - pająki, muchy, dzikie myszy i szczury tez tak traktujesz z miłością? Wszak to też zwierzątka... wink

366

Odp: niekobiece kobiety

Ja tam lubię pająki. Pożyteczne zwierzątka. Zżerają inne mniej pożyteczne. Dlatego ich nie zabijam ani nie wyganiam z mieszkania.

367 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-30 09:56:19)

Odp: niekobiece kobiety
Marcjano napisał/a:

Moja żona do "mojego" pokoju nie wchodzi i nazywa go burdelnikiem. Ale wcale źle nie jest tak jak się patrzę. Kilka półek z książkami (kiedyś były nawet gatunkami ułożone), jakieś szklanki, butelki po piwie, jest i młot udarowy i wkrętarka, torba treningowa i to wszystko w sumie. Źle nie jest, nie wiem co jej się nie podoba. Może to, że te butelki tam leżą z miesiąc i dochodzą nowe.

big_smile
No, to rozumiem! U mnie swego czasu w meblach i witrynach - w miejscach, gdzie "normalni" ludzie zwykli trzymać ozdobne serwisy, bibeloty czy jakieś inne dekoracyjne przedmioty - leżały jakieś twarde dyski, części komputerów, próbne wydruki prac, książki, tony wkrętów, wiertarki, wyrzynarki i piła, płyty CD z muzyką, zabawki dla psiska, głośniki i rozkręcone sprzęty, kawałki szkła witrażowego, cyna, lutownice, śrubokręty, wkręty i śrubek od groma, farby, kable i przejściówki, ochraniacze i wypatroszony worek treningowy smile
W sumie jakoś wydawało mi się to normalne big_smile
Cóż, małe zmiany w życiu - i moje wyrafinowane dekoracje szlag trafił...

368

Odp: niekobiece kobiety

Tak spojrzałem jeszcze. Faktycznie są jeszcze kable i części komputerowe. Jakaś pamięć, zasilacz, jakiś laptop (nie pamiętam skąd), i fura kabli:) Czyli norma.

369

Odp: niekobiece kobiety

Miszkam w miejscu zwanym Ladeplads. Lade znaczy buda, szopa. Poza sezonem malo tu ludzi. Ale to wszystko raczej ze wzgledu na to ze kregoslup mi wysiadl. Staram sie miec wszystko pod reka. Siekiera w srodku, bo sypie i mogla bym w sniegu nie znalezc. Ale to mala siekierka, taka naprawde duza jest w szopie.
Buty tez musze miec praktyczne do wielokilometrowych spacerow z psem. Do pracy mam inne.
Mieszkam w tym miejscu ze wzgledu na psa. Za mniejsze pieniadze moge miec mieszkanie w miescie - nie chce. Na starosc sie przewartosciowuje pewne rzeczy, wlasny piec czy ogrod wazniejsze niz kino czy dyskoteka.
Obcasow nie nosze od kilkunastu lat, jak sie zaczely klopoty z kregoslupem. Ja nie potrafie wejsc na schody gdy sie nie patrze na stopy. Teraz mi sie tak pogorszylo, ze stopy sa zdretwiale i bola. Spie po dwie godziny, potem musze siadac na fotel. Boje sie co bedzie jak robota sie w poniedzialek na dobre zacznie.

370

Odp: niekobiece kobiety
femte napisał/a:

Na starosc sie przewartosciowuje pewne rzeczy, wlasny piec czy ogrod wazniejsze niz kino czy dyskoteka.
.

też tak mam wink
tylko jeszcze nie podjęłam radykalnych kroków i tak zima w mieście, lato na wsi

371

Odp: niekobiece kobiety
Iceni napisał/a:

ja wam powiem czym się różni kobieta od mężczyzny big_smile

Kobiety przyozdabiają miejsca, w których żyją. Stwarzają je bardziej przytulnym i ciepłym. Uzywają więcej poduszek, kwiatów, kolorów i różnych ozdób. Kobiecość minimalistyczna w postaci wełny, drewna i szkła, kobiecość w stylu cioci kloci: szydełkowych serweteczek i aniołkow z porcelany, czy kobiecość w stylu szalonej Andzi i kadzidełek, sandałowych figurek buddy - wszystko jedno - im kobieta bardziej "kobieca" tym jej miejsce do życia głośniej o tym woła ozdobami. (Styl to już rzecz gustu - ozdobami mogą być pluszowe misie jak i kamienie z potoku)

Mężczyżni utrzymują swoje miejsca do życia jedynie w wersji funkcjonalnej i minimalistycznej. (Wyjątek stanowią jedynie artyści i geje.)
Męski facet będzie miał na półkach procesory, wiertarki, pompki do roweru lub czym się tam zajmuje. Jedyną ozdobę będą stanowiły plakaty, grafiki, trofea i pamiątki z podróży.  Wcale nie jest też dziwne, że na odsłoniętych półkach będą leżały ubrania (zamiast schowane w szafkach) tak dla wygody - po co chować jak mogą być pod ręką.

Widziałam setki pokojów męskich i kobiecych u ŻADNEGO  faceta nie widziałam falbanek ani kokardek big_smile To są atrybuty czysto kobiece. (ewentualnie trans big_smile)

Męskie mieszkania w porównaniu do kobiecych są niemal ascetyczne  ( i, co może bardziej zaskoczy co niektórych - czystsze.  Jeżeli ktoś ma "syf" w pokoju (tzw. fleja) to w większości przypadków będzie to kobieta. Faceci mają bałagan. Mam nadzieję, że rozróżnienie syf - bałagan jest w miarę zrozumiałe big_smile )


Lata praktyki na podstawie obserwacji pokojów studenckich big_smile

Krótko, zwięźle i na temat ws. facetów, i nie trzeba elaboratów pisać na kilka stron big_smile

372

Odp: niekobiece kobiety

Racja w sumie o pokojach damskich i męskich wink Mój jest pewnie taki średni jak chodzi o wygląd, bo mam jednak za dużo rzeczy, ale jednak widać, że kobiecy w tym tongue Facet mało który miałby tyle rzeczy i balsamy do ciała, bo też czasem sobie używam, zwłaszcza lubię zapachowe wink U mojego faceta i wielu jakich znam w pokoju jest właśnie minimalistycznie, wystrój to nie jest to czym chcą się zajmować i ozdoby ich nie interesują wink Natomiast, jeśli chodzi o samą kwestię porządku, to myślę, że tutaj reguł nie ma, ja np jestem bałaganiarą dosyć, a mój facet jest porządnicki tongue

373

Odp: niekobiece kobiety

A ja mam wokół siebie przeważnie porządek. Co prawda moja luba ma na to odmienne zdanie ale ja swoje podtrzymuję. Ja nie lubię pedantycznego porządku ale nie lubię też totalnego bałaganu. Stąd jeśli już mam jakiś bałagan, to jest to pozorny bałagan, ponieważ wszystko jest tam, gdzie według mnie powinno być i gdzie najwygodniej będzie mi to znaleźć. Kiedy bałagan pozorny zamienia się w rzeczywisty robię burzę porządkowania. Nie znoszę kiedy w moim kącie, pokoju sprząta żona i to przeważnie jest powód do kłótni. Po prostu po jej sprzątaniu nic nie mogę znaleźć. Ja utrzymuję stały porządek "w miarę" ale bez przesady. Ona może wpaść ze skrajności w skrajność. Kiedy posprząta, to biada temu co choć okruszek zrzuci na podłogę. Kiedy jednak ma fazę lenia, to mieszkanie może zarosnąć brudem i jej to nie wzrusza. Wtedy przydaje się moja skłonność do utrzymywania tego średniego poziomu porządku. Poza tym moja żona średnio raz na kwartał zmienia lokalizację różnych podręcznych rzeczy np. w kuchni. Szukam przypraw w szafce, a tu zonk - od dziś są w szufladzie. Biorąc pod uwagę, że w nowej kuchni ma tych szafek i szuflad od groma, to liczba możliwych kombinacji mnie przytłacza. Podobnie ładowarki do telefonów, raz przez miesiąc chowa w jednym miejscu, a potem w drugim i tak w koło Macieju.
Fakt, mnie nie przyszłoby do głowy zawracanie sobie głowy problemem, że w oknach nie ma firanek czy w domu choć jednego kwiatka. Jak mi światło przeszkadza przy komputerze, to wieszam sobie na lampce koszulę i robię sobie takie zaciemnienie big_smile Ubrania w garderobie poukładane w taką kostkę, że żołnierzy mogliby przysyłać na szkolenia, a ja swoje ciuchy rzecz jasna rzucam gdzieś w kąt. Jakimś cudem odnajduję je potem poukładane. Za to nie pamiętam kiedy ostatnio miałem na sobie jakiś wyprasowany ciuch. Ustaliliśmy już dawno, że żadne z nas nie lubi prasowania więc każde prasuje sobie. No więc ja chodzę w nieuprasowanych, a ona w wyprasowanych big_smile Ona zawsze ubrana w starannie dobrany sposób, ja ubrany w to co było pod ręką i nie śmierdzi big_smile

374

Odp: niekobiece kobiety
Snake napisał/a:

...Ja nie lubię pedantycznego porządku ale nie lubię też totalnego bałaganu. Stąd jeśli już mam jakiś bałagan, to jest to pozorny bałagan, ponieważ wszystko jest tam, gdzie według mnie powinno być i gdzie najwygodniej będzie mi to znaleźć. Kiedy bałagan pozorny zamienia się w rzeczywisty robię burzę porządkowania. Nie znoszę kiedy w moim kącie, pokoju sprząta żona i to przeważnie jest powód do kłótni. Po prostu po jej sprzątaniu nic nie mogę znaleźć. Ja utrzymuję stały porządek "w miarę" ale bez przesady...chodzę w nieuprasowanych, a ona w wyprasowanych big_smile Ona zawsze ubrana w starannie dobrany sposób, ja ubrany w to co było pod ręką i nie śmierdzi big_smile

Aż dziwne, że w kwestii strojów (ich odmienności) nie dochodzi pomiędzy Wami do regularnych bitew... big_smile
Ja uznaję trochę inną wykładnię tego, co większość uznaje za nieporządek/bałagan/burdel - to nic innego jak ...twórczy nieład.
I tego trzeba się trzymać smile

375

Odp: niekobiece kobiety

Ja nie potrafie wejsc na schody gdy sie nie patrze na stopy. Teraz mi sie tak pogorszylo, ze stopy sa zdretwiale i bola. Spie po dwie godziny, potem musze siadac na fotel. Boje sie co bedzie jak robota sie w poniedzialek na dobre zacznie.

Przykro mi, femte...

Koleżanka mi przypomniała jak nasza prowadząca psychologię płci czytała cechy, które wg mężczyzn ma prawdziwa kobieta. One na kategorie były podzielone, w zależności od tego, jakie cechy mężczyźni wymieniali jako pierwsze. W pierwszej były takie cechy jak seksowna, zadbana (innymi słowy - atrakcyjne ciało). W drugiej były takie jak opiekuńcza, czuła, dobrze gotuje, umie zadbać o dom/męża/rodzinę, porządna (odnoszące się do użyteczności). W ostatniej już miks był, ale zapamiętałyśmy, że było tam coś w rodzaju "niegłupia, ale nie za bardzo", chodziło o to, że fajnie jak jest wykształcona jako tako i potrafi mówić po polsku, nie trzeba jej się wstydzić, ale żeby nie była mądrzejsza od swojego partnera. ;-)

Panie, co Wy na taką kobiecość? smile

376

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:

...cechy, które wg mężczyzn ma prawdziwa kobieta...coś w rodzaju "niegłupia, ale nie za bardzo", chodziło o to, że fajnie jak jest wykształcona jako tako i potrafi mówić po polsku, nie trzeba jej się wstydzić, ale żeby nie była mądrzejsza od swojego partnera. ;-)
Panie, co Wy na taką kobiecość? smile

Cóż, ja się ustosunkuję do tej ostatniej wersji "kobiecości". Taka preferują chyba tylko mężczyźni zakompleksieni, zdający sobie sprawę z własnej ...ograniczonej mądrości - w taki sposób sami się dowartościowują (na zasadzie kontrastu). Bywają tacy, ale w jak licznej gromadzie? Nie mnie to stwierdzić... Mnie akurat do uznania tego typu "kobiecości" daleko smile

377

Odp: niekobiece kobiety
bbasia napisał/a:
kammiś napisał/a:

1. Predzej zwierzeciu pomoze niz zacznie go przeganiac. Jak zobaczy zmarznietego kota to wyniesie mu miske z zarciem a nie zacznie rzucac w niego kamieniami (to a propos stosunku do zwierzat).

kammiś - pająki, muchy, dzikie myszy i szczury tez tak traktujesz z miłością? Wszak to też zwierzątka... wink

Oj, niektorzy by sie zdziwili.
U mnie w domu rodzinnym myszy sie nie zabijalo jak jakas wlazla przez otwarte drzwi na taras do domu. Nie trulo sie nornic i kretow. Nie boje sie gryzoni. W zaprzyjaznionyk zoologicznym zawsze bratam sie ze szczurem wlasciciela - Stefanem smile Stefan jest swietny, wchodzi po rece na ramie.
Muchy nie wpadaja do domu bo mam siatki przeciw owadom we wszystkich oknach wiec nie mam z nimi zadnego problemu.
Pajaki kaze swojemu wywalac przez okno. Ale tez ich w domu nie mam - siatki i czytosc robia swoje. W garazu tez mam czysto, a ze sa szczelnie zamykane, to tez problemow brak.

Snake, nie zgrywasz nikogo innego niz jestes? Toz to na Teoim miejscu zapadlabym sie pod ziemie (chocby z racji nazywania zony stara)
To ze ktos automatycznie uzywa pewnych sformulowan nie znaczy ze kogos udaje. To tak jakby ktos sie dziwil ze po stazu w Brukseli i nie uzywaniu jezyka polskiego w ogole przez pare miesiecy wstawialam w zdania odruchowo najczestsze angielskie zwroty. Ale to chyba tylko tacy jak Ty dziwic sie potrafia.
Moim zdaniem jestes po prostu skrajnie zgorzknialy i z tego powodu czepiasz sie pierdol i jestes wulgarny. Jakby wszyscy mezczyzni tacy byli to wolalabym cale zycie w celibacie zyc albo w jakiejs szklanej kuli zeby miec z takimi gburami i chamami jak najmniej do czynienia wink

378

Odp: niekobiece kobiety

Nie, uważam, że to akurat jest naturalne.

Mało która kobieta chciałaby faceta głupszego od siebie (zwykle ma być przynajmniej tak samo inteligentny jak ona) więc faceci przez lata ewolucji dostosowali pod tym względem preferencje własne do oczekiwań kobiety big_smile

379

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:

nasza prowadząca psychologię płci czytała cechy, które wg mężczyzn ma prawdziwa kobieta. One na kategorie były podzielone, w zależności od tego, jakie cechy mężczyźni wymieniali jako pierwsze.
...
Panie, co Wy na taką kobiecość? smile

Czyli "kobiecość wg. mężczyzn"?
Moja prowadząca prócz psychopatologii uczyła nas genetyki. Zatem "moje" spojrzenie na męskość i kobiecość zasadza się na różnicach bardziej fizjologicznych. A dokładniej, różnicach w budowie mózgu. I wpływu TEGO czynnika na opisane obszernie w tym wątku RÓŻNICE zachowań.

"różnice w zachowaniach kobiet i mężczyzn były od lat badane przez naukowców zajmujących się mózgami. W latach 60. XX wieku Herbert Landsell zauważył, że uszkodzenia tych samych obszarów mózgu u kobiet i mężczyzn dają różne skutki ? np. gdy niesprawna stawała się lewa półkula, mężczyźni tracili zdolności językowe, a kobiety były pod tym względem całkiem sprawne!

Istotnym obszarem mózgu jest kora ciemieniowa. U mężczyzn znajduje się w niej wiele neurnów, co przekłada się m.in. na lepszą orientację w przestrzeni, myślenie 3D, wybieranie właściwego kierunku. Drogie panie, nie zrażajmy się więc, że nie parkujemy jak mistrz kierownicy, a nasza umiejętność posługiwania się mapą zwykle mogłaby być oceniona na jakieś 3+ ? wszystkiemu winna jest owa kora ciemieniowa, która u nas jest znacznie słabiej rozbudowana. Przez to także mężczyźni są lepszymi (czy też ? w ogóle są?) myśliwymi. Co więcej, także ich budowa mózgu determinuje bycie tzw. wzrokowcami, podczas gdy kobiety raczej ?patrzą głębiej?.

Tymczasem inna kora ? a mianowicie kora układu limbicznego ? wiedzie prym w mózgu kobiet. Jej lepsze wykształcenie odpowiada za to, że kobiety lepiej kontrolują swoje emocje i jednocześnie potrafią je precyzyjnie wyrażać, mówić o nich. Analogicznie zatem musimy stwierdzić (chyba także z autopsji, prawda?), że panowie z tymi kwestiami miewają niemałe problemy. Gorzej też kontrolują impulsywne zachowania ? czy nam przyszłoby w większości przypadków wybiegać z pięściami przed samochód, bo inna kobieta zajęła nam miejsce na parkingu"?

Ot i inny aspekt spojrzenia na te same kwestie...
Kammiś, jako osoba szczegółowo pilnująca niuansów w swojej dziedzinie, może (?) powinna ZAPOZNAĆ się BLIŻEJ z opinią fachowców w tej "cudzej" dla siebie dziedzinie... by może bliżej się przyjrzeć przedmiotowi sporu o który chce toczyć boje wink ?
Dobry adwokat by tak zrobił?

380

Odp: niekobiece kobiety

Kammiś - mój starszy brat od 10 lat mieszka w Hiszpanii. Języka ojczystego używa tylko gdy dzwoni do domu albo pisze do mnie maila, czyli nie częściej niż raz na kilka miesięcy. Mówi biegle po hiszpańsku i angielsku, tych dwóch języków od 10 lat używa do komunikowania się z ludźmi na co dzień i jakoś nie wstawia zwrotów z angielskiego ani hiszpańskiego rozmawiając po polsku. Tak jak dla mnie sztuczne i głupie jest jak ludzie jadą na rok do Stanów i zaczynają potem ten śmieszny akcent stosować gdzie popadło żeby wszyscy słyszeli, że w Ameryce był.

Anhedonia - no widzisz, a ja orientację w terenie mam bardzo dobrą, parkowanie też nie idzie mi najgorzej. Z mapy też korzystam bez żadnych trudności, z łatwością określam kierunki.

Vian - jak facet jest ode mnie ewidentnie mniej inteligentny to mnie zaczyna bardzo szybko denerwować. Myślę, że ludzie o inteligencji na podobnym poziomie dogadują się najlepiej, jak są duże dysproporcje w tej dziedzinie, to po pewnym czasie obie strony mają tego serdecznie dość.

381

Odp: niekobiece kobiety

witchqueen - nie mialam akcentu. Ale dziwne ze tak trudne do pojecia jest ze rowni ludzie reaguja roznie i niektorzy szybko przyzwyczajaja sie do zwrotow ktorych uzywaja kilka razy dziennie. Odzwyczailam sie po 2 tygodniach po powrocie i juz. Ale nie widze powodu do jakiegos potepienia.
Lepiej jak ktos sobie wstawia zwroty obcojezyczne niz jak klnie.

382

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

Moim zdaniem jestes po prostu skrajnie zgorzknialy i z tego powodu czepiasz sie pierdol i jestes wulgarny. Jakby wszyscy mezczyzni tacy byli to wolalabym cale zycie w celibacie zyc albo w jakiejs szklanej kuli zeby miec z takimi gburami i chamami jak najmniej do czynienia wink

No i wyszło szydło z worka big_smile Ja mogę być zgorzkniały, bo jestem już w swoim wieku ale ty?! Przecież czepiasz się namiętnie pierdół, które mało kogo interesują, a już na pewno w takim miejscu i okolicznościach. Cóż młode dziewczę wywołało w tobie taką zgorzkniałość? A ja muszę cię jednak rozczarować. Raczej nie jestem zgorzkniały, bo życie mam raczej udane. Zgrabną laskę za żonę, którą mogę sobie nazywać per "stara" (kochanie pozdrawiam jak czytasz smile ), fajne dzieci, w miarę udane życie zawodowe. Ponadto faktycznie jestem złośliwy, gburowaty i chamowaty. Takie geny, bo moi antenaci przejawiali podobne cechy big_smile ale jakoś dziwnie lubię swoją osobę. Fuj, jeszcze narcyz...

383

Odp: niekobiece kobiety

To z tymi roznicami mozgu to tylko statystycznie np, statystycznie dobra orintacje w terenie ma 100 mezczyzn i 80 kobiet. Ja przejechalam ze Szwecji, zza Helsinborga, na Slask, po obejrzeniu mapy przez minute. Nie musialam potem zagladac.
Z wtracaniem obcych slow wydaje mi sie dziwne. Ja mam przepasc - albo polski albo angielski. Jak rozmawiam po angielsku to polskiego nie rozumiem. Kammis musiala gadac lamanym angielskim ze jej sie przemieszalo. Ja mam tak z dunskim, uczylam sie poprzez angielski i jak slow brakuje to sztukuje. Zreszta duzo slow jest podobnych.

Ten moj stosunek do "kobiecosci", obcasow, figury modelki, chodzenia jak modelka jest taki luzny, bo ja sie ciesze ze w ogole chodze. Tak samo do sprzatania - mam bajzel bo sie oszczedzam. Psa wyprowadzic musze, w piecu napalic i zrobic zakupy. Ale gotuje tylko dla psa.

384

Odp: niekobiece kobiety

Ja nie wiem, czemu wszyscy się skupiliście na tej inteligencji. ^^'
Przecież w tym zestawieniu chodzi o to, że dla statystycznego (..!) faceta największe znaczenia ma żeby babka była atrakcyjna i seksowna, potem, żeby go obskakiwała i dbała o niego, a cała reszta, w tym inteligencja, jest mniej istotna. smile I to dla przeciętnego faceta znaczy "kobieca kobieta" - atrakcyjna babka chętna do łóżka i do garów. smile

385

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:

I to dla przeciętnego faceta znaczy "kobieca kobieta" - atrakcyjna babka chętna do łóżka i do garów. smile

Experientia docet, jakby napisała koleżanka Kammiś, że jest to mimimum minimorum...

386

Odp: niekobiece kobiety

Ale dziwne ze tak trudne do pojecia jest ze rowni ludzie reaguja roznie i niektorzy szybko przyzwyczajaja sie do zwrotow ktorych uzywaja kilka razy dziennie.

Wiesz co? Mam rodzinę rozsianą po całym świecie. W Australii, w Stanach, czy w UK. Niektórzy tam mieszkają po kilkadziesiąt lat i jakoś nie cały czas mówią płynną polszczyzną bez wtrącania zwrotów mimo, że na co dzień używają innego języka. Dlatego jest dla mnie to dziwne i trudne do pojęcia.

387

Odp: niekobiece kobiety

Coś tu było o aborcji.
Aborcja jest kobieca, nawet bardzo kobieca. Aborcja świadczy o wolności kobiet i ich prawie o decydowaniu o sobie i swoim życiu. Kobieta nie jest inkubatorem. Dzięki aborcji kobieta ma wybór i nie jest pokrzywdzona. Bo załóżmy facet może zrobić dziecko i się zmyć a kobieta zostaje z brzuchem ale zawsze może usnąć i będzie po problemie. Aborcja daje poczucie bezpieczeństwa i poczucie decydowania o sobie w pełni, a nie zdawaniu się na niedobry los. Aborcja jest kobieca bo tylko kobieta może się na nią zdecydować i to tylko kwestia kobiety.
To jest właśnie pokazanie rozwiązania w którym  kobieta nie jest wcale przegraną w żadnej sytuacji, ani nie ponosi większych konsekwencji od mężczyzny.

388

Odp: niekobiece kobiety
Ludmiłaa napisał/a:

Bo załóżmy facet może zrobić dziecko i się zmyć a kobieta zostaje z brzuchem ale zawsze może usnąć i będzie po problemie.

Dlatego właśnie kobieta ma mózg, którego używa i przewidując konsekwencje współżycia odpowiednio się zabezpieczając. A taka, która nie przewiduje i myśli tylko, za przeproszeniem dupą a potem posuwa się do aborcji nie jest kobietą, tylko głupią babą.

389

Odp: niekobiece kobiety
pitagoras napisał/a:
kammiś napisał/a:

Zdajesz sobie sprawe ze to jest sprzeczne z prawem?
ba, nawet gowniarze lamiacej cisze wyborcza sie dostalo .

Chryste jakie to żałosne buractwo....

Pitagoras chciałam zauważyć, ze ty strasznym chamem, i burakiem jesteś. Jak ty się do kobiet odnosisz co?! Tu nawet nie piszę do tego postu który cytuje, tylko ogólnie. Twoja postawa wobec kobiet jest wysoce niestosowna. Straszny prostak z Ciebie wiesz? Tu nawet nie chodzi o twoje poglądy (nie zgadzam się z nimi) ale nawet nie to, tylko sposób w jaki ty się odnosisz do kobiet,  mnie też kiedyś napisałeś coś w stylu idiotka, kammiś też nie raz dopaliłeś, ale Ciebie poczytać to ty często tak do kobiet się zwracasz. Współczuje twojej partnerce o ile taka istnieje. Zero kultury.

390

Odp: niekobiece kobiety

Ludmiło kojarzysz mi sie z pewna pania ktora tutaj również pisala ale została zbanowana.
Twój styl pisania jest wręcz taki sam jak tamtej pani.


Kazdy ma prawo do swoich poglądów. Nie nam jest ich oceniac.
Jasne nie musimy sie zgadzać z nimi ale nic nam do nich.

Kobiecość - aborcja o czym Ty kobieto piszesz.

Wiesz jeśli chodzi o aborcje to nie jestem za nią. Mam do tego prawo. Ale nie o tym jest rozmowa.

Aborcja jest kobieca bo kobieta o tym decyduje. Szczerze gorszych bredni to ja juz dawno nie czytalam.

Sorki.

Posty [ 326 do 390 z 693 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026