netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

niekobiece kobiety

692 odpowiedzi50 724 wyświetleniazałożony przez kammiś, 23.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 693 ]

196

Odp: niekobiece kobiety
femte napisał/a:

Wiesz, ja jednak wolala bym zabic cos, co mentalnie przypomina kijanke, niz swiadomego kregowca.
Zasadnosc aborcji zostaw kobietom. Chyba ze sam zechcesz taka ciaze donosic?

Vice versa smile Zasadność zabijania świadomych kręgowców zostaw tym co to lubią. Można to robić w granicach prawa? Można więc o co chodzi? Do tarczy i rzutków to każdy głupi może strzelać ale poczuć, że upolowało się coś żywego, to inna para kaloszy. Ja nie umoralniam każdej kobiety, o której wiem, że dokonała lub chce dokonać aborcji i oczekiwałbym tego samego wobec mnie kiedy zechce mi się jakieś zwierzątko eksterminować. Wspominanym lisom akurat z mojej strony nic nie grozi. Nie mam kur więc mogą się przez moją działkę przemykać. Krety też na razie mają pokój. Działka nie urządzona więc niech sobie kopią ale pewnie na jesień wykopiemy wojenny toporek big_smile Na wiewiórkę lubię sobie popatrzeć jak biega po płocie. Jakiś czas temu urządziłem sobie małe zakłady sportowe. Wyglądam przez okno, a tu zając sobie odpoczywa na środku mojej działki. Widzę, że drogą biegnie pies, który w pewnej chwili ewidentnie zniuchał zająca ale nie mógł ustalić kierunku. Zając też psa wyczuł, bo się tak wtulił w ziemię, że gdybym nie wiedział, że tam siedzi, to bym go już nie odnalazł wzrokiem. No i tak sobie obstawiałem - znajdzie go pies czy nie? W końcu nie znalazł ale gdyby, to przecież nie pogoniłbym go bo morduje zająca na mojej działce. Włażą mi też na posesje koty sąsiadów i to mi nie przeszkadza, bo pewnie myszy łowią więc ok. Ale moja kochana żona jakby je zobaczyła, to by pogoniła, a kto wie czy nie rzuciła za nimi czymś jeszcze. Nienawidzi kotów big_smile Poza tym strasznie klnie, bo lubi. Lubi też ładnie wyglądać i się podobać, więc figura jak u nastolatki, kosmetyczka, fryzjer. Nie cierpi dzieci choć dwójkę urodziła i robi wyjątek dla tej dwójki. No i pewnie jest niekobieca biedactwo... Chyba się zmartwi jak jej to powiem..., a nie raczej zleje to jak i inne podobne dyskusje. Ile się potem muszę nasłuchać jakie to durnoty czytam w tym internecie.

197

Odp: niekobiece kobiety
Snake napisał/a:

moja kochana żona jakby je zobaczyła, to by pogoniła, a kto wie czy nie rzuciła za nimi czymś jeszcze. Nienawidzi kotów .....Nie cierpi dzieci .

strach pomyśleć co będzie, jak dzieci sąsiadów wlezą na działkę- też będzie za nimi czymś rzucać?

198

Odp: niekobiece kobiety
Snake napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
Snake napisał/a:

Tak jeszcze a propos wątku kobiet odbierający życie. Niby, że są nie kobiece, bo niewrażliwe itp.? No to jak bardzo niekobiece muszą być te wszystkie kobiety, które dokonały aborcji? Albo takie, które tylko dopuszczają możliwość jej dokonania, bo prawo na to pozwala tu i tam. Ja bym nawet rzekł, że jest to szczyt szczytów braku kobiecej wrażliwości i żadna kokieteria, puszczanie oczka, seksowne ciuszki (ale nie ze zwierzątek!) i tłusty, ukochany kotek lub cała ich czereda pałętająca się po domciu tego nie zmienią lol No to trochę nam szeregi kobiecych kobiet się przerzedziły...:D

Ah, laleczko. Wczesniej jej matka, teraz aborcja.Rozumiem, ze Kammis Twoje uczucia zranila, ale moze juz dosc uzalania sie nad cioteczka i soba?
Moze masc na bol tylka?

Ach (to po polsku) Ninoczko, jak się uprawia pewną głupawą retorykę, to trzeba brać na klatę wszystkie konsekwencje jej głupoty big_smile Oczywiście zdaję sobie sprawę, że pewnie zaraz zostanę zarzucony tonami śmiesznej argumentacji jak to usuwany (bo przecież fuj nie mordowany) zarodek jest tylko zlepkiem komórek, któremu nie należą się żadne prawa do uczuć ze strony kobiety stąd można go usuwać bez utraty kobiecości. A jak się już mierzy ze sztucera w jelonka, to się kobiecość traci. Takie to paradne!

Nie słyszałam nawet o żadnej kobiecie, która aborcji by dokonywała dla frajdy i dreszczyku emocji, nie znam też osobiście żadnego myśliwego, który by polował z konieczności.

Myślę, że o ludziach, którzy polują dla przetrwania Nina ma ciut inne zdanie niż o tych, ktorzy z wysokiej ambony czatują z nowoczesną bronią na zwierzę uzbrojone tylko w zęby i racice. Och, ależ są dzielni.

199 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-28 03:51:02)

Odp: niekobiece kobiety

1. Co innego gdybysmy zyli w paleolicie. Wtedy polowanie i np pozyskiwanie futer bylo konieczne dla przezycia. I wtedy tez czlowiek bral na siebie duze ryzyko. Teraz ani to ryzyko, wiec odwaga zadna, ani koniecznosc, bo ma co jesc i w co sie ubrac. O ile jedzenia miesa nie potepiam, to futra juz tak - z prostego powodu ze mamy inne odpowiedniki, wcale nie gorsze jakosciowo
2. Snake, a wiesz ze plod przed 7 miesiacem ciazy nie odczuwa bolu? Nie ma po prostu odpowiednich polaczen nerwowych miedzy kora mozgowa a receptorami. Gdzies mam deliberacje o duszy - opieram sie na opiniach naukowcow. a ze zwierze ma w pelni wyksztalcona zdolnoac odczuwania bolu to tez zostalo naukowo stwierdzone. Zaprzeczyc nie mozesz. Mozna miec rozne poglady ale zaprzeczanie na sile pewnym faktom jest ignorancja - tak jak na przyklad probuja teraz udowodnic niektorzy ze smierc mozgu nie jest rowna zgonowi. Ale na podstawie obecnego dorobku medycyny nic innego stwierdzic sie nie da i czyjes przekonania religijne sa tu naprawde najmniej istotne (dla lekarzy i reszty spoleczenstwa).
3. Nigdzie nie napisalam ze planuje zostac komornikiem. Podoba mi sie ten zawod po prostu - gdyby nie taka sytuacja rodzinna pewnie poszlabym na aplikacje komodnjcza. Mialam praktyki w kancelarii komorniczej, troche po znajomosci, wiec papierkow nie przerzucalam i po 2 miesiacach stwierdzilam ze to praca bardzo ciekawa - ta w terenie rowniez. A jak sa problemy to sie dzwoni na policje. I "szefowa" moja byla kobieta - i to bardzo kobieca babeczka. Jednak planuje prace radcy prawnego lub adwokata - marzy mi sie ten drugi, z racji zainteresowania takze prawem karnym i pewnego "swira" na punkcie tej galezi (mialam nawet ksywke "karnistka" big_smile ). Nie, nie robi na mnie wrazenia fakt, ze "zadawalabym sie" z przestepcami. Ojciec co prawda jest radca ale zatrudnia tez adwokatow (teraz to juz w ogole bidak tylko biznes i biznes, wiecej biznesu niz prawa sad ) i mial kontakt z roznymi ludzmi i wcale nie jest to specjalnie ciezkie przezycie. Akurat osoba pelnomocnika jest w tym wypadku raczej bezpieczna.
Pociaga mnie tez bardzo zawod prokuratora, ale w budzetowke wole sie nie pchac. I nie, nie robia na mnie wrazenia wizyty w prosektorium czy ogledziny miejsca dokonania czynu niedozwolonego.
Egzekucja tez mnie nie rusza (mowa oczywiscie o pracy komornika, nie o karze smierci wink ).
Mozecie twierdzic ze nie jestem kobieta big_smile prosze bardzo big_smile
4. Zranione uczucia Snake'a w kwestii aborcji big_smile aborcja to nie hobby, ze je tak przeciwstawiasz myslistwu. W ogole jaki jest sens porownywania tych dwoch kwestii? Zaden? Cos jak Terlikowski (smieszny czlowiek) ktory wszedzie widzi zwiazki z aborcja.
Dokladnie - zwolennicy aborcji niczego nikomu nie kaza. Zostawiaja dowolnosc i tyle.
Jak ktos juz tu podkreslal ze niby moje zdanie jest zalezne od zdania faceta to aborcja jest doskonalym przykladem ze tak nie jest. Mam duzo bardziej liberalne poglady niz on  (jego zdaniem powinna byc dozwolona do 12 tygodnia na zyczenie, moim zdaniem do 24 - jak w UK). I zadne spory mojego zdania nie zmienia bo to moj zdecydowany poglad ktory mam od dawna.
Moze byc i niekobiecy. Wisi mi to. Moj brzuch - moja sprawa. Zeby Snake w histerie pro life  nie wpadl - w ciazy nigdy nie bylam, wiec tez zadnego zarodka nie usunelam.
A jeszcze dodam - wszystkiemu jest zapewne winna moja matka big_smile

200

Odp: niekobiece kobiety
pitagoras napisał/a:
Snake napisał/a:

moja kochana żona jakby je zobaczyła, to by pogoniła, a kto wie czy nie rzuciła za nimi czymś jeszcze. Nienawidzi kotów .....Nie cierpi dzieci .

strach pomyśleć co będzie, jak dzieci sąsiadów wlezą na działkę- też będzie za nimi czymś rzucać?

No prawie smile , a tak naprawdę, to kwestia natężenia uczuć. Dzieci nie lubi ale wie, że trzeba je jakoś tolerować smile Do kotów zaś żywi nieskrywaną nienawiść.

Vian napisał/a:

Nie słyszałam nawet o żadnej kobiecie, która aborcji by dokonywała dla frajdy i dreszczyku emocji, nie znam też osobiście żadnego myśliwego, który by polował z konieczności.

Najpierw jednak dla frajdy i dreszczyku emocji dawały d.... bez zabezpieczeń (ja takie znam), a jak sprawa się rypła, to ojojoj pożyczcie pieniędzy na zabieg, bo co ja biedna zrobię z dzieckiem!? Biedna głównie w znaczeniu - dziecko zajmuje tyle czasu i jak ja pójdę teraz na imprezę. Wybacz ale ja w przypadku takich ludzi mam jasne zdanie i go nie zmienię. Kiedyś oglądałem wywiad z którąś polską "gwiazdą", która się chwaliła, że nawet nie jest w stanie się doliczyć ile tych aborcji miała, po szóstej straciła rachubę. Sięgając znów do Pasikowskiego, to towarzysz celi Franza Maurera miał jedynie słuszną metodę na takich.

Vian napisał/a:

Myślę, że o ludziach, którzy polują dla przetrwania Nina ma ciut inne zdanie niż o tych, ktorzy z wysokiej ambony czatują z nowoczesną bronią na zwierzę uzbrojone tylko w zęby i racice. Och, ależ są dzielni.

A co tu ma do rzeczy dzielność? Jaka dzielność jest potrzebna do strzelania do ptactwa czy zajęcy? Chyba tylko terenowa smile Widzisz ja na przykład nie zostałem myśliwym choć był czas, że poważnie nad tym myślałem. Główne powody to właśnie to, że trzeba albo się nałazić albo siedzieć na tej ambonie. Z tego samego powodu nie lubiłem łowić ryb, bo trzeba siedzieć nad wodą i czekać, a ja mam wtedy poczucie, że czas mi przecieka między palcami. No i w tych środowiskach się pija, a ja owszem lubię ale bez przesady. Całkiem jednak możliwe, że za 10 lat stwierdzę, że czas jednak jest i zostanę myśliwym. Tak, dla rozrywki. Choć kto wie, jakby się teraz trafiła jakaś sponsorowana impreza z safari, gdzie można by sobie postrzelać do zwierzątek w jakiejś Afryce, to bym nie odmówił.

kammiś napisał/a:

1. Co innego gdybysmy zyli w paleolicie. Wtedy polowanie i np pozyskiwanie futer bylo konieczne dla przezycia. I wtedy tez czlowiek bral na siebie duze ryzyko. Teraz ani to ryzyko, wiec odwaga zadna, ani koniecznosc, bo ma co jesc i w co sie ubrac. O ile jedzenia miesa nie potepiam, to futra juz tak - z prostego powodu ze mamy inne odpowiedniki, wcale nie gorsze jakosciowo
2. Snake, a wiesz ze plod przed 7 miesiacem ciazy nie odczuwa bolu? Nie ma po prostu odpowiednich polaczen nerwowych miedzy kora mozgowa a receptorami. Gdzies mam deliberacje o duszy - opieram sie na opiniach naukowcow. a ze zwierze ma w pelni wyksztalcona zdolnoac odczuwania bolu to tez zostalo naukowo stwierdzone. Zaprzeczyc nie mozesz.

Z nauką to jest tak, że kiedyś nauka twierdziła, że wszechświat jest wielkim żółwiem na siedmiu słoniach czy jakoś tak to leciało. Tak poza tym czemu to ordynarne prawo czepiało się biednych facetów wyprawiających na tamten świat ludzi przy pomocy koktajlu stosowanego w anestezjologii? Taka bezbolesna podróż, nie czuli żadnego bólu więc jak można ich potępiać. Może byli zwolennikami aborcji pourodzeniowej?
Poza tym wybacz ale ramoneska ze skaju? Fuj... Ja jestem jeszcze z tego pokolenia, że skaj to tania podróba i tyle. Ktoś sobie życzy skaj niech siedzi na skaju i nosi skaj. Ktoś lubi naturalną skórę czy futro niech nosi naturalną. Co to kogo obchodzi?

201

Odp: niekobiece kobiety

Ciekawe czy mężczyźni też, ZA PLECAMI, wytykają innym przedstawicielom własnej płci ich "niemęski" wygląd?
i deliberują NAD TYM bez końca, odwracając kota ogonem... jak w takim starym dowcipie: "masz akwarium? to jesteś gejem!"?
Powiedzcie, czy też spędza wam TO sen z powiek (zwracam się do obecnych tu panów)?

202

Odp: niekobiece kobiety

Czy naprawde trzeba ciągnąc to aż na 6 stron.

Czasami zastanawiam się czy ta cała kammiś to nie jakiś troll. Żeby rzekomo 21 letnie dziewcze było takie jak się nam tu objawia.

203

Odp: niekobiece kobiety

Koniusiu - znaczy poddajesz w wątpliwość istnienie "legalnej blondynki" wink ???
Myślę, że "ciągnięcie tego" nikogo nie zobowiązuje do brania udziału. Założone może z nudów, ale wszak jakie piękne wątki poboczne się pojawiają. Socjologicznie bardzo ciekawa wymiana opinii...
Czy nie na tym polega osławiona komunikacja międzyludzka i WYMIANA zdań?

204

Odp: niekobiece kobiety

Snake, to o zolwiach czy sloniach to nie nauka twierdzila, tylko religia.

205

Odp: niekobiece kobiety
Koniusia napisał/a:

Czy naprawde trzeba ciągnąc to aż na 6 stron.

Czasami zastanawiam się czy ta cała kammiś to nie jakiś troll. Żeby rzekomo 21 letnie dziewcze było takie jak się nam tu objawia.

Przepraszam że ostro to zdanie wypowiem ale muszę
Czy Wy myślicie że prawie wszyscy mają patologiczne problemy, i nudne życie? I są tylko problemy natury: przemoc, braki, toksyczne związki?
Może są jeszcze normalne dziewczyny? I problemy typowe dla kobiecej kobiety?!

206 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-12-28 13:02:51)

Odp: niekobiece kobiety
Ludmiłaa napisał/a:
Koniusia napisał/a:

Czy naprawde trzeba ciągnąc to aż na 6 stron.

Czasami zastanawiam się czy ta cała kammiś to nie jakiś troll. Żeby rzekomo 21 letnie dziewcze było takie jak się nam tu objawia.

Przepraszam że ostro to zdanie wypowiem ale muszę
Czy Wy myślicie że prawie wszyscy mają patologiczne problemy, i nudne życie? I są tylko problemy natury: przemoc, braki, toksyczne związki?
Może są jeszcze normalne dziewczyny? I problemy typowe dla kobiecej kobiety?!

Ludmiło,
chyba nie zrozumiałaś Koniusi.To właśnie- jechanie szkodliwymi stereotypami,dywagacje do niczego nie prowadzące nad tym co jest bardziej kobiece (to tak jak przekonywanie,że czerwony jest ładniejszy od zielonego) jest nudne.
Sorry,ale dla mnie to właśnie wynika z nudnego życia: dzielenie się każdym beknięciem,pierdnięciem i każdą myślą co przyjdzie do główki w realu z ludźmi z wirtuala.
Nie są to problemy typowe dla "kobiecej kobiety".
Wiesz dlaczego? Bo gdyby były to Kammiś ( swoją drogą słodziutkie zdrabnianie imion niewiele dobrego o autorce mówi) rzuciłaby się w wir dyskusji w realu.
Ja nie mam takich znajomych coby podchwycili rzucony temat.Sądzę,że Kammiś także.
Czemu zakładasz,że "normalne" dziewczyny na niczym się znają,niczym nie interesują prócz roztrząsania takich pierdół?

Kammiś,
czy wszystkie swoje, bardzo kobiecie buty masz ze skórki ekologicznej czyli skajki?

207

Odp: niekobiece kobiety

Nie mówię, ze się nie znają, nie zajmują, ale niepotrzebnie krytykują, to ze one maja problemy innej natury, nie znaczy, ze każda kobieta ma takie problemy. Jest dużo kobieta co ma rzeczywiście problemy natury przemoc, patologia i nie ma czasu zajmować się jakimiś lekkimi problemami czy dyskusjami. Ale są kobiety które rzeczywiście maja dużo wolnego czasu, nie muszą się martwić codziennymi problemami, maja mało obowiązków mało na głowie więc zastanawiają się nad różnymi rzeczami. W realu, rzeczywiście to byłaby może średnia dyskusja ale tu, jest zainteresowanie.
Bo mimo wszystko temat ciekawy taki inny nietypowy. Właśnie po to jest forum, żeby tu napisać wszystko nad czym się zastanawiamy, nasze problemy, niedoskonałości a przy tym być anonimowym.

208 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-12-28 13:40:33)

Odp: niekobiece kobiety
Ludmiłaa napisał/a:

...Jest dużo kobieta co ma rzeczywiście problemy natury przemoc, patologia i nie ma czasu zajmować się jakimiś lekkimi problemami czy dyskusjami. Ale są kobiety które rzeczywiście maja dużo wolnego czasu, nie muszą się martwić codziennymi problemami, maja mało obowiązków mało na głowie więc zastanawiają się nad różnymi rzeczami. W realu, rzeczywiście to byłaby może średnia dyskusja ale tu, jest zainteresowanie...

Dokładnie...
w realu TAKIE "lekkie" dyskusje mogłyby wywołać NIECHCIANE reakcje... np. wysyp dowcipów o blondynkach?
A Ludmiła nie owija w bawełnę - poważne tematy nie dla niej. Już dawno stwierdzono zbieżność zainteresowań z damską częścią gimbazy wink Czyż to nie słodkie?
Whatever - (szczególnie w tych czasach?) - lepiej być kontrowersyjnym, by na siebie zwrócić uwagę, niż niewidocznym... bo śmiertelnie nudnym wink
PRAWDZIWYM kobietom to to lotto...
Coś na kształt "wyższości świąt Wielkiejnocy nad świętami Bożego Narodzenia" wymiar omawianej tu "kobiecości" wink
Każdy ma prawo do wyrażania swej opinii droga Ludmiło - w tym RÓWNIEŻ krytyki.
Bo wbrew temu co piszesz, PO TO TEŻ jest forum. Nie wyłącznie do tak głębokich dyskusji... jak wasze "problemy" wink
Mnie osobiście np. pasjonują opinie obu stron big_smile
Tudzież kierunek argumentacji... w życiu bym nie zgadła, że rzecz może zwekslować na aborcję w towarzyszeniu myśliwstwa, albo skaju i uprawy roślin.
Bardzo ciekawe są te drogi wędrówek myśli antagonistów. Bardzo. Słowo. Bez żartów...

209

Odp: niekobiece kobiety
femte napisał/a:

Snake, to o zolwiach czy sloniach to nie nauka twierdzila, tylko religia.

Wtedy to nie była wielka różnica big_smile

210 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-28 13:50:33)

Odp: niekobiece kobiety

Co dla kogo jest ciekawe - mnie tam zanudza kolejny temat "o boze, jestem w ciazy", "on(a) mnie nie kocha!", "jak przezyc rozwod" czy "maz mnie bije". Tak, glownie takie tematy tutaj sa. Nie wszyscy musza chciec to walkowac zwlaszcza ze ich to nijak nie dotyczy. A tematy "boze on mnie nie kocha" sa po prostu smieszne - np doroslej kobiety ktora 5 lat jest kochanka i mysli ze cos z twgo bedzie albo 22latka ktory 6 lat w imie czystosci kryje sie z wielkim uczuciem do dziewczyny znanej z widzenia i mysli ze ona nagle rzuci dla niego wieloletniego faceta....
I to ja jestem niby najbardziej naiwna/infantylna na forum? Smiem watpic.
Nie wszystkim chce sie dywagowac nad takimi "problemami". A to co ja napisalam to nie jest problem - ot luzna wymiana zdan. Snu mi to z powiek nie spedza jak nuektorym te ich niespelnione milosci.
Swoja droga wielki mi problem dla 22latka - tyle jest dziewczyn na okolo... (Tak, to NIE jest typowe zachowanie 22latka - znam akurat multum facetow w tym wieku).
Czlowiekowi sie nudzilo to napisal. Swoja droga jestem uzalezniona od telefonu i internetu i w przerwach innych zajec z checia zerkam big_smile

211

Odp: niekobiece kobiety

ze specjalna dedykacja dla Ludmiły i kamiś wink

Panieneczka z pudełeczka, Nie Haneczka, nie Janeczka,
Nie Marysia, nie Wandeczka, Nie Irenka, nie Idalka,
Lecz po prostu zwykła lalka, I nie zwykła, lecz mądralka.

Cały dzień, jak inne panie, Siedzi grzecznie na tapczanie,
Jest wytworna niesłychanie I gdy kot się łasi do niej,
Głaszcze kota spodem dłoni. Kot jej dał na imię Lala,
Lalce głaskać się pozwala, Z nią rozmawiać długo umie,
Ona jedna go rozumie...

Lalka siedząc przy swym kocie Jadła cały czas łakocie
I szeptała mu do uszka: "Kotku bury, jam nie wróżka,
Jam zwyczajna jest laleczka, Ale będę dla koteczka
Taka dobra, taka tkliwa
Jak prawdziwa panna żywa,
Ach, bo w bajkach wszystko bywa!"

Jan Brzechwa

212

Odp: niekobiece kobiety

Wyczuwam drobna zlosliwosc wink
Zwlaszcza w tym ze niektorych czasem skreca ze innych zycie za mlodu nie doswiadczylo niczym trudnym - po czesci niektorych doswiadcza z ich wlasnej glupoty i winy (nieszczesliwe milosci, bycie kochanka - toz dopiero jest glupota). Dla mnie to wlasnie taka kobieta jest lalka - lalka - materacem co to pieknemu panu nie potrafi odmowic. To tak co do tych zlosliwosci podczas gdy lafiryndom sie tlumaczy na spokojnie i lituje nad nimi... wink

213

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

Co dla kogo jest ciekawe - mnie tam zanudza kolejny temat "o boze, jestem w ciazy", "on(a) mnie nie kocha!", "jak przezyc rozwod" czy "maz mnie bije". Tak, glownie takie tematy tutaj sa. Nie wszyscy musza chciec to walkowac zwlaszcza ze ich to nijak nie dotyczy. A tematy "boze on mnie nie kocha" sa po prostu smieszne - np doroslej kobiety ktora 5 lat jest kochanka i mysli ze cos z twgo bedzie albo 22latka ktory 6 lat w imie czystosci kryje sie z wielkim uczuciem do dziewczyny znanej z widzenia i mysli ze ona nagle rzuci dla niego wieloletniego faceta....
I to ja jestem niby najbardziej naiwna/infantylna na forum? Smiem watpic.
Nie wszystkim chce sie dywagowac nad takimi "problemami".

Nie jesteś. Ja wiem,że są denniejsze tematy niż Twój, ale nie schodzę po prostu poniżej pewnego poziomu.Przynajmniej się staram.
Dlaczego koniecznie chcesz równać w dół?

Nie odpowiedziałaś na moje pytanie o buciki...

214

Odp: niekobiece kobiety
gojka102 napisał/a:
kammiś napisał/a:

Co dla kogo jest ciekawe - mnie tam zanudza kolejny temat "o boze, jestem w ciazy", "on(a) mnie nie kocha!", "jak przezyc rozwod" czy "maz mnie bije". Tak, glownie takie tematy tutaj sa. Nie wszyscy musza chciec to walkowac zwlaszcza ze ich to nijak nie dotyczy. A tematy "boze on mnie nie kocha" sa po prostu smieszne - np doroslej kobiety ktora 5 lat jest kochanka i mysli ze cos z twgo bedzie albo 22latka ktory 6 lat w imie czystosci kryje sie z wielkim uczuciem do dziewczyny znanej z widzenia i mysli ze ona nagle rzuci dla niego wieloletniego faceta....
I to ja jestem niby najbardziej naiwna/infantylna na forum? Smiem watpic.
Nie wszystkim chce sie dywagowac nad takimi "problemami".

Nie jesteś. Ja wiem,że są denniejsze tematy niż Twój, ale nie schodzę po prostu poniżej pewnego poziomu.Przynajmniej się staram.
Dlaczego koniecznie chcesz równać w dół?

Nie odpowiedziałaś na moje pytanie o buciki...

Co do butow tez jestem ciekawa odpowiedzi, akurat tutaj.

215

Odp: niekobiece kobiety
gojka102 napisał/a:
kammiś napisał/a:

Co dla kogo jest ciekawe - mnie tam zanudza kolejny temat "o boze, jestem w ciazy", "on(a) mnie nie kocha!", "jak przezyc rozwod" czy "maz mnie bije". Tak, glownie takie tematy tutaj sa. Nie wszyscy musza chciec to walkowac zwlaszcza ze ich to nijak nie dotyczy. A tematy "boze on mnie nie kocha" sa po prostu smieszne - np doroslej kobiety ktora 5 lat jest kochanka i mysli ze cos z twgo bedzie albo 22latka ktory 6 lat w imie czystosci kryje sie z wielkim uczuciem do dziewczyny znanej z widzenia i mysli ze ona nagle rzuci dla niego wieloletniego faceta....
I to ja jestem niby najbardziej naiwna/infantylna na forum? Smiem watpic.
Nie wszystkim chce sie dywagowac nad takimi "problemami".

Nie jesteś. Ja wiem,że są denniejsze tematy niż Twój, ale nie schodzę po prostu poniżej pewnego poziomu.Przynajmniej się staram.
Dlaczego koniecznie chcesz równać w dół?

Nie odpowiedziałaś na moje pytanie o buciki...

Odpowiadalam na temat produktow ze skory juz dwa razy wczesniej - wystarczy przejrzec watek.
Powtarzam po raz ostatni - mam pare produktow skorzanych w szafie bo np dostalam i wcale o nie nie prosilam, obecnie nie kupuje od kilku lat, co wcale nie idzie w parze z brakiem jakosci. Na przyklad Alexandra K produkuje wysokiej jakosci rzeczy przyjazne zwierzakom. Wystarczy poszukac i chciec. Tak samo Nenukko.

216

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:
gojka102 napisał/a:
kammiś napisał/a:

Co dla kogo jest ciekawe - mnie tam zanudza kolejny temat "o boze, jestem w ciazy", "on(a) mnie nie kocha!", "jak przezyc rozwod" czy "maz mnie bije". Tak, glownie takie tematy tutaj sa. Nie wszyscy musza chciec to walkowac zwlaszcza ze ich to nijak nie dotyczy. A tematy "boze on mnie nie kocha" sa po prostu smieszne - np doroslej kobiety ktora 5 lat jest kochanka i mysli ze cos z twgo bedzie albo 22latka ktory 6 lat w imie czystosci kryje sie z wielkim uczuciem do dziewczyny znanej z widzenia i mysli ze ona nagle rzuci dla niego wieloletniego faceta....
I to ja jestem niby najbardziej naiwna/infantylna na forum? Smiem watpic.
Nie wszystkim chce sie dywagowac nad takimi "problemami".

Nie jesteś. Ja wiem,że są denniejsze tematy niż Twój, ale nie schodzę po prostu poniżej pewnego poziomu.Przynajmniej się staram.
Dlaczego koniecznie chcesz równać w dół?

Nie odpowiedziałaś na moje pytanie o buciki...

Odpowiadalam na temat produktow ze skory juz dwa razy wczesniej - wystarczy przejrzec watek.
Powtarzam po raz ostatni - mam pare produktow skorzanych w szafie bo np dostalam i wcale o nie nie prosilam, obecnie nie kupuje od kilku lat, co wcale nie idzie w parze z brakiem jakosci. Na przyklad Alexandra K produkuje wysokiej jakosci rzeczy przyjazne zwierzakom. Wystarczy poszukac i chciec. Tak samo Nenukko.

Stella McCartney robi dobre buty tez.

217

Odp: niekobiece kobiety

Może obuwie, kurtki, tapicerki ze skaju są przyjazne dla zwierząt w sensie, że żadnego dla nich nie zabito. Obawiam się jednak, że skaj i te wszystkie "eko" skóry są nieprzyjazne dla środowiska. Całkowicie sztuczny materiał, nietrwały, nie biodegradowalny. Popularność zdobywa nie dlatego, że jest niby "eko" tylko dlatego, że jest co najmniej kilku, a nawet kilkunastokrotnie tańszy niż skóra naturalna. Ot genialny zabieg marketingowy, wmówić słodkim kobietom, że będą "eko" kupując sztuczną, tanią podróbkę. Kto używał intensywnie fotela z naturalnej skóry i ze skaju ten różnicę zna.

218

Odp: niekobiece kobiety

Skor naturalnych nie oplaca sie wyprawiac - sa za drogie i gorsze niz syntetyczne. Ze swin juz sie nie sciaga tzw. kruponu - skory z grzbietu i bokow tylko sie to pakuje w parowki czy kaszanki. Z samej skory i tluszczu pod nia mozna zrobic parowki.

219

Odp: niekobiece kobiety
Snake napisał/a:

Może obuwie, kurtki, tapicerki ze skaju są przyjazne dla zwierząt w sensie, że żadnego dla nich nie zabito. Obawiam się jednak, że skaj i te wszystkie "eko" skóry są nieprzyjazne dla środowiska. Całkowicie sztuczny materiał, nietrwały, nie biodegradowalny. Popularność zdobywa nie dlatego, że jest niby "eko" tylko dlatego, że jest co najmniej kilku, a nawet kilkunastokrotnie tańszy niż skóra naturalna. Ot genialny zabieg marketingowy, wmówić słodkim kobietom, że będą "eko" kupując sztuczną, tanią podróbkę. Kto używał intensywnie fotela z naturalnej skóry i ze skaju ten różnicę zna.

"Used in our collections since Autumn 2010, our biodegradable soles are made from a bioplastic called APINAT. This means they will degrade when placed in mature compost."

Moje buty sa bardzo trwale, a wiem to poniewaz ja rozwalam buty w bardzo szybkim czasie. Sa solidne i dobre.

220

Odp: niekobiece kobiety

Dlaczego nie dziwi mnie to, że jak zwykle Panowie mają najwięcej do napisania jeżeli chodzi o aborcję?
I to w temacie kobiecości?

Ja uważam, że czas i pieniądze są po trosze miernikiem kobiecości.

221 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-28 22:51:43)

Odp: niekobiece kobiety
Snake napisał/a:

Może obuwie, kurtki, tapicerki ze skaju są przyjazne dla zwierząt w sensie, że żadnego dla nich nie zabito. Obawiam się jednak, że skaj i te wszystkie "eko" skóry są nieprzyjazne dla środowiska. Całkowicie sztuczny materiał, nietrwały, nie biodegradowalny. Popularność zdobywa nie dlatego, że jest niby "eko" tylko dlatego, że jest co najmniej kilku, a nawet kilkunastokrotnie tańszy niż skóra naturalna. Ot genialny zabieg marketingowy, wmówić słodkim kobietom, że będą "eko" kupując sztuczną, tanią podróbkę. Kto używał intensywnie fotela z naturalnej skóry i ze skaju ten różnicę zna.

Tansze? Ubawiles mnie. Porownaj ceny torebek Alexandry K i ceny torebek Wittchen chociazby. Alexandra ma je 2 razy drozsze i zero skory naturalnej. Wiec jak sie nie ma pojecia o zakupach, to sie o nich nie pisze wink jestem pewna bo w temacie zakupow nie ma na mnie mocnych a Alexandre kocham za jej torebki - nie tylko dlatego ze eko ale tez dlatego ze ladne i z pomyslem i funkcjonalne w srodku

222

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

Tansze? Ubawiles mnie. Porownaj ceny torebek Alexandry K i ceny torebek Wittchen chociazby

kammiś, Ty tę ekonomię na KUL-u studiujesz?
Tańsze dla producenta....

223

Odp: niekobiece kobiety
pitagoras napisał/a:
kammiś napisał/a:

Tansze? Ubawiles mnie. Porownaj ceny torebek Alexandry K i ceny torebek Wittchen chociazby

kammiś, Ty tę ekonomię na KUL-u studiujesz?
Tańsze dla producenta....

Pisal ze kupuja tania, sztuczna podrobke, wiec o KONSUMENCIE mowil. Moga byc tansze - nie wszystkie sa.

224

Odp: niekobiece kobiety

Kompletnie nie w temacie watku, ale syntetykow nie nosze ani nie uzywam jako mebli. Buty mam zawsze skorzane, jak i torebki,podobnie do sof, foteli i portfeli.

Eco skora, czyli syntetyczny polimer, jest mega odmienna od prawdziwego artykulu. No, gumiak po prostu.

225 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-12-28 23:09:44)

Odp: niekobiece kobiety

Wracając do wątku - ja jestem taką "niekobiecą kobietą", o której Kammiś chyba pisze. Rzadko robię pełny makijaż, nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam u fryzjera, zdecydowanie wolę spodnie od sukienek, nie interesuję się w ogóle modą (nudzi mnie to) i w ogóle bardzo niewielką wagę przywiązuję do wyglądu. Nie cierpię robić ciuchowo-butowych zakupów (właściwie to każdych ale tych szczególnie), od czasu, kiedy odnowiła mi się kontuzja kolana w ogóle nie noszę butów na jakimkolwiek obcasie i brak mi typowo kobiecego wdzięku w ruchach. Nie wiem, co to znaczy "myślą jak faceci" - myślę jak ja. Mam w każdym razie sporo cech osobowości typowo uznawanych za męskie - mam dość logiczno-analityczny umysł, jestem dość dominująca i jestem cholerykiem. Problemy to dla mnie przeszkody, z którymi trzeba aktywnie walczyć, a nie siąść, płakać i czekać aż ktoś mi je usunie. Nie umiem strugać biednej sierotki w potrzebie nawet, jeśli czasami bardzo bym chciała. No nie wychodzi mi po prostu. Lubię sobie przekląć (pisałam o tym w sąsiednim temacie), lubię pić bourbona, kiedyś paliłam cygara a nawet od czasu do czasu fajki, lubię marynarki i fedory, moja ulubiona gra to poker. Nie sprzątam, ale czasem lubię coś ugotować.

O kogoś takiego Ci chodziło?

Jednocześnie ja się czuję dostatecznie kobieco i jestem bardzo zadowolona z siebie i swojej płci, a jak komuś nie pasuję, to nie mój problem. smile

PS.
Acha, nauczyłam się strzelać i oprawiać zwierzynę, bo mogło mi to być potrzebne do przetrwania. W końcu umiejętności nie wykorzystałam, no ale w razie czego może tak szybko nie zginę.

226

Odp: niekobiece kobiety

A zyjemy w czasach paleolitu ze jest to konieczne do przetrwania? Nie sadze wink
Niekoniecznie o cos takiego. Bardziej o cos po dopisku PS.

227 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-12-29 02:42:19)

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

A zyjemy w czasach paleolitu ze jest to konieczne do przetrwania? Nie sadze wink

Niewiele wiesz o świecie jeśli sądzisz, że tylko w czasach paleolitu umiejętność polowania była potrzebna. ;-)
Wybierałam się z pewnym znajomym w takie miejsce na ziemi, że do najbliższego miasta było nawet 2 tygodnie spaceru w głuszy. Wprawdzie wybierał się również z nami zawodowy myśliwy i przewodnik, ale jakby mu się coś stało, a nasze umiejętności kończyłyby się na rozbiciu namiotu i podgrzaniu puszki, moglibyśmy być udupieni. A ja lubię myśleć perspektywicznie. Kto wie, może mi się jeszcze kiedyś te umiejętności przydadzą.

Niekoniecznie o cos takiego. Bardziej o cos po dopisku PS.

No nie sądzę, bo w pierwszym poście nie napisałaś "niekobiece są babki, co używają broni palnej i potrafią sprawić zająca" tylko

troche z rozbawieniem stwierdzam, ze dzisiejsze kobiety sa coraz mniej kobiece. Kiedys jeszcze mowilo sie ze kobiecie cos nie przystoi z samego powodu bycia kobieta, dzisiaj czegos takiego sie juz nie slyszy.
Coraz wiecej kobiet, zwlaszcza mlodych, zachowuje sie jak faceci, ubiera sie jak faceci, mysli jak faceci.

Potem to rozwinęłaś m.in. o przeklinanie czy "kobiecą" umiejętność manipulowania facetem udając słabą i bezradną kobietkę, która sobie bez niego nie poradzi. No to cała ja. Ja nie manipuluję w ogóle, u mnie zupełnie niekobieco - co myślę, to mówię, a co mówię to robię. Mówię dość wprost, żeby się nie trzeba było domyślać i sama się nie domyślam. Nie strzelam fochów, nie robię cichych dni.

W sumie najbardziej kobiecą mam figurę (w sensie spory biust, szerokie biodra) i rysy twarzy, łagodne, klapciakowate takie, średnio pasujące do mojej osobowości, no ale cóż.

ktora ma wrodzony irytujacy chlopski sposob bycia. I zoatawmy juz ten ubior. Ton glosu, sposob mowienia, chod, nawet sposob palenia papierosa czy picia kawy

No wypisz wymaluj ja.
Tylko ja mniej w stylu chłopa z Mazur jestem, a bardziej w stronę brytyjskiego gentlemana.

Zresztą mogę sobie na to pozwolić, bo ze swoją urodą i figurą wyglądam kobieco nawet ubrana typowo po męsku (3-częściowy garnitur, fedora, zegarek z dewizką, tak, mam taki), z cygarem, szklanką whisky i grająca w pokera. A, zapomniałabym - i z jakąś ładną brunetką u boku. ;-) Obecnie z tego stylu zostały mi kapelusze, whisky, poker i brunetki, bo palenie rzuciłam, a od kiedy przytyłam i urósł mi biust marnie wyglądam w zapiętych marynarkach czy kamizelkach. Niestety... Bardzo go lubiłam.

228

Odp: niekobiece kobiety

Jechanie na taka wyprawe to koniecznosc nie jest tylko hobby. Nie ma w dzisiejszych czasach czegos takiego jak koniecznosc posiadania umiejetnosci polowania.

229

Odp: niekobiece kobiety

A jest coś takiego jak konieczność chodzenia w butach na obcasie? big_smile

230

Odp: niekobiece kobiety

A ludzie co tam mieszkają, to co? Jak spotkają wilki na podwórku, mają z nimi pogadać? big_smile
Co do mnie - to nie było hobby, raczej specyficzna praca. smile Miałam robić ze znajomym reportaż i zbierać materiały do książki.

231

Odp: niekobiece kobiety
Iceni napisał/a:

A jest coś takiego jak konieczność chodzenia w butach na obcasie? big_smile

Na szczescie jak narazie nie ma big_smile

232

Odp: niekobiece kobiety

Jakby była konieczność chodzenia na obcasie, to mnie by chyba tylko wózek inwalidzki został... hmm

233 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-29 03:12:36)

Odp: niekobiece kobiety
Iceni napisał/a:

A jest coś takiego jak konieczność chodzenia w butach na obcasie? big_smile

A co to ma do zadanego pytania? Nic  wink

Uciekam bo sie facet na mnie juz denerwuje ze przesiaduje po nocach big_smile moge tu uchodzic za podporzadkowana bezwolna sluge mezczyzn (pewnie niektore tak sadza), a co mi tam big_smile dobranoc wink

234 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-29 03:18:09)

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:
Iceni napisał/a:

A jest coś takiego jak konieczność chodzenia w butach na obcasie? big_smile

A co to ma do zadanego pytania? Nic  wink

kammiś napisał/a:

Jechanie na taka wyprawe to koniecznosc nie jest tylko hobby. Nie ma w dzisiejszych czasach czegos takiego jak koniecznosc posiadania umiejetnosci polowania.

Odrzucasz umiejętność polowania jako "paleolityczną" i w dzisiejszych czasach niepotrzebną do przeżycia, a więc niekobiecą.

No to ja się zastanawiam, czy umiejętność chodzenia na obcasach jest konieczna do przeżycia, i czy bez tego kobieta jest mniej kobieca.



Ja na przykład patroszyłam pstrągi w wigilię i przyznam, że o ile wyciąganie wnętrzności nie sprawia mi większych kłopotów, to  wydłubywanie oczu jest nadal czynnością niemiłą.

Czy jestem przez to mniej kobieca, bo potrafię rozciąć rybie brzuch i wyjąć flaki,  czy może jednak jeszcze jestem kobietą, bo wydłubywanie oczu sprawia mi problem?...

Ostatecznie mogę to robić w sukience i z lakierm na paznokciach wink

235

Odp: niekobiece kobiety

Odrzucasz umiejętność polowania jako "paleolityczną" i w dzisiejszych czasach niepotrzebną do przeżycia

Bo Kammiś chyba myślała o mieszkaniu w miastach, a przynajmniej w rozwiniętych rejonach świata. Nawet w Europie są takie miejsca, że lepiej mieć broń i się nią umieć posługiwać, bo jak dzikie zwierzęta podejdą, to może być nieśmiesznie.

Jakbyś, Kammiś, Eskimosom, Pigmejom, Samojedom czy Yanomami powiedziała, że polowanie wyszło z mody w paleolicie, to nie wiem, jak by zareagowali. big_smile

236

Odp: niekobiece kobiety

Moj maz ogladal jakis czas temu film z Hopkinsem gdzie niedzwiedz im grozil tam big_smile I musze przyznac , ze kibicowalam misiowi.

237

Odp: niekobiece kobiety

A ja Hopkinsowi, ten miś był wredny jakiś. hmm Tzn normalny miś by się tak nie zachowywał, na filmie go zrobili wrednym. Poza tym tam z nim walczyli sprytem i patykami zaostrzonymi, co nieźle wyrównywało szanse. ;-)

238

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:

A ja Hopkinsowi, ten miś był wredny jakiś. hmm Tzn normalny miś by się tak nie zachowywał, na filmie go zrobili wrednym. Poza tym tam z nim walczyli sprytem i patykami zaostrzonymi, co nieźle wyrównywało szanse. ;-)

Wlasnie wiem, ze zrobili go takim wrednym, jakgdyby mial plan jakis ulozony. Haha, normalnie zla krolowa niedzwiedzi.
Oni lazili po jego terenie, to tak samo gdyby on wszedl im do domu.
Jak sa obcy mi ludzie i dzikie zwierzeta to raczej mam nadzieje, ze jedno i drugie wyjdzie z tego calo. Ale jesli ktos ma umrzec, to wole zeby czlowiek umarl.Baldwinowi mogl leb urwac na ten przyklad big_smile to bylby mily widok.

239

Odp: niekobiece kobiety
NinaLafairy napisał/a:

Baldwinowi mogl leb urwac na ten przyklad big_smile to bylby mily widok.

Ooo, prawda? Ja ten film chyba z 10 lat temu widziałam, o ile pamiętam Baldwin chyba i tak marnie kończy, nie?
A misiek to był cwany jak co najmniej Obcy z Nostromo.

Pamiętam jeden film... baaardzo dawno go widziałam. Orka - wieloryb zabójca. Richard Harris zabił jedną orkę, a jej partner (ka?) go ściga i się mści. Kompletnie nierealne, ale bardzo tej orce współczułam i chciałam, żeby go już dopadła.

240

Odp: niekobiece kobiety
Vian napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Baldwinowi mogl leb urwac na ten przyklad big_smile to bylby mily widok.

Ooo, prawda? Ja ten film chyba z 10 lat temu widziałam, o ile pamiętam Baldwin chyba i tak marnie kończy, nie?
A misiek to był cwany jak co najmniej Obcy z Nostromo.

Pamiętam jeden film... baaardzo dawno go widziałam. Orka - wieloryb zabójca. Richard Harris zabił jedną orkę, a jej partner (ka?) go ściga i się mści. Kompletnie nierealne, ale bardzo tej orce współczułam i chciałam, żeby go już dopadła.

Tak, marnie konczy, ale bez fajerwerkow. E, tam taka spokojna smierc.
Moze to byl Obcy? Wcielil sie w cialo miska, wysprycil sie big_smile

241 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-29 05:17:06)

Odp: niekobiece kobiety

/  Mesajah=Kazdego Dnia  / Wy nigdy nie byłyście nie kobiece    Zbyś . Natomiast filmem jest nasze życie

242 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-12-29 08:14:24)

Odp: niekobiece kobiety

Oni lazili po jego terenie, to tak samo gdyby on wszedl im do domu.

A w Rosji wchodzą Rosjanom do domów i jakoś nie są takie wredne. Nawet wódkę z nimi piją. Niedźwiedzie poza Grizli (a te i też tylko z młodymi i bardzo głodne) ludzi nie atakują.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Kammiś wbrew pozorom jest sporo miejsc tak jak napisała Vian gdzie polowanie przez większą część roku jest jedyną szansą na zdobycie pożywienia.

243 Ostatnio edytowany przez femte (2014-12-29 10:57:45)

Odp: niekobiece kobiety

Tak, ale co innego polowanie dla zdobycia zywnosci, a co  innego dla szpanu. Znam kilku klusownikow, i mysle ze oni chociaz poluja dla miesa. I jakies ryzyko jest.
Nie pochwalam klusownictwa, ale oni chociaz maja jakis powod.

244

Odp: niekobiece kobiety

Jak się chce to ryzyko zawsze jest big_smile Taki James Hetfield miał problem z wydaniem ciężko zarobionych pieniędzy więc jeździł sobie chłop w różne dzikie strony świata poświęcając się polowaniom i spożywaniu dużej ilości alkoholu. Z tego co opisywał była, a dla wielu jego kolegów nadal jest to typowo męska rozrywka. Paczka mężczyzn, dużo alkoholu, dużo broni, zwierzyna i jest impreza lol Jemu już chyba przeszło ale chyba głównie ze względu na ten alkohol. Mnie to odstręczało od samego początku, bo ja nie lubię pić przy innych zabawach. Jak piję, to piję, a nie robię inne rzeczy. Dla wielu myśliwych wyjazd na polowanie jest w sumie pretekstem żeby się z dala od gderliwej żony napić z kolegami. Ja jak mam potrzebę się napić, to się napiję w domu, a ambonowe polowanie jest dla mnie podobnie nudne jak strzelanie do rzutków. Stąd nie zostałem myśliwym smile ale nie ukrywam, że zew krwi czuję i na takie polowanie jak w "Łowcy jeleni", to bym się wybrał. Zresztą w tym filmie ostatnie polowanie jest znamienne.

245

Odp: niekobiece kobiety

Pewnie, jak ktos jest glupi to wystarczy alkohol plus bron, i juz jest ryzyko. Klusownik jednak ryzykuje nie z glupoty Znam faceta co dziki we wlasnych kartoflach siekiera zabijal. Ziemniaki ocalaly i pyszna kielbasa byla.
Ja dziki w Polsce widywalam prawie codziennie, tutaj tez czesto. Podchodze naprawde blisko, one sa bardzo inteligentne i wiedza ze z atakowania ludzi nic im nie przyjdzie.
Lisy podchodza codziennie pod dom, ale wyrzadzaja szkody. Zaczely przychodzic odwazniej w jesieni bo nie ma tyle ludzi - to miejscowosc letniskowa. Najpierw znalazlam na ziemi pusty garnek. Wystawilam psie zarcie zeby ostyglo przed wlozeniem do lodowki. Ten byl na ogrodowym stole. Nastepnym razem polozylam garnek na wysoka polke pod dachem, przy oknie salonu. Wieczorem zgasilam swiatlo, usiadlam na lozku, chcac sie polozyc i przypomnialam sobie o garnku. Nie zdazylam wstac jak uslyszalam brzek. Lis musial juz czekac w ogrodzie  na zgaszenie swiatla .
Pare dni temu przesadzilam z grzaniem i zostawilam otwarte drzwi ogrodowe. Suka wybiegla gulgoczac i pogonila lisa przez caly ogrod. Ten puscil gumowego klapka ktorego chcial ukrasc.
Podejrzewam ze lisy ukradly psia duza ciezka gumowa pilke - bo kto inny?

246 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-29 12:57:24)

Odp: niekobiece kobiety
femte napisał/a:

Pewnie, jak ktos jest glupi to wystarczy alkohol plus bron, i juz jest ryzyko. Klusownik jednak ryzykuje nie z glupoty Znam faceta co dziki we wlasnych kartoflach siekiera zabijal. Ziemniaki ocalaly i pyszna kielbasa byla.
Ja dziki w Polsce widywalam prawie codziennie, tutaj tez czesto. Podchodze naprawde blisko, one sa bardzo inteligentne i wiedza ze z atakowania ludzi nic im nie przyjdzie.
Lisy podchodza codziennie pod dom, ale wyrzadzaja szkody. Zaczely przychodzic odwazniej w jesieni bo nie ma tyle ludzi - to miejscowosc letniskowa. Najpierw znalazlam na ziemi pusty garnek. Wystawilam psie zarcie zeby ostyglo przed wlozeniem do lodowki. Ten byl na ogrodowym stole. Nastepnym razem polozylam garnek na wysoka polke pod dachem, przy oknie salonu. Wieczorem zgasilam swiatlo, usiadlam na lozku, chcac sie polozyc i przypomnialam sobie o garnku. Nie zdazylam wstac jak uslyszalam brzek. Lis musial juz czekac w ogrodzie  na zgaszenie swiatla .

Pare dni temu przesadzilam z grzaniem i zostawilam otwarte drzwi ogrodowe. Suka wybiegla gulgoczac i pogonila lisa przez caly ogrod. Ten puscil gumowego klapka ktorego chcial ukrasc.
Podejrzewam ze lisy ukradly psia duza ciezka gumowa pilke - bo kto inny?

Zdajesz sobie sprawe ze to jest sprzeczne z prawem?
Ja tam bezlitosna jestem - policja lub zawiadomienie do prokuratury jakze kochanej wink ba, nawet gowniarze lamiacej cisze wyborcza sie dostalo big_smile tak, jestem bezlitosna i nie patrze na motywy. Zabronione to zabronione. I szczerze mowiac malo by mnie obchodzilo to czy ktos ma co jesc tak samo jak malo mnie obchodzi ze laleczka musiala ostatnie kieszonkowe wysuplac na kare grzywny. Za swoje czyny sie odpowiada w razie napotkania praworzadnego obywatela big_smile

Swoja droga wlasnie do mnie dotarlo jak szczesliwa jestem ze moj facet jest bardziej wrazliwy niz nie jedna kobieta - przynajmniej z tego forum. Sobie zadnego patroszenia nawet nie wyobraza, a wolny czas to woli na tenisie spedzic - jakies normalne rozrywki preferuje. No bo znajome to jednak w realu to jednak jakos bardziej empatyczne w stosunku do zwierzat sa - bardziej niz w stosunku do ziemniakow rolnika.
Swoja droga to moglybyscie sie duzo nauczyc od mlodych dziewczyn - nie mowie ze ode mnie, ale ogolnie. Bo przez niektore juz zgorzknialosc bije big_smile

247

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

Zdajesz sobie sprawe ze to jest sprzeczne z prawem?
ba, nawet gowniarze lamiacej cisze wyborcza sie dostalo .

Chryste jakie to żałosne buractwo....

248 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-29 13:06:55)

Odp: niekobiece kobiety
pitagoras napisał/a:
kammiś napisał/a:

Zdajesz sobie sprawe ze to jest sprzeczne z prawem?
ba, nawet gowniarze lamiacej cisze wyborcza sie dostalo .

Chryste jakie to żałosne buractwo....

Dla mnie zalosnym buractwem to jest katowanie zwierzeciasiekiera.
A to jest polityka. sie chciala przysluzyc innemu kandydatowi w niewlasciwy sposob to sie jej dostalo. Ba, mi to nawet obecny burmistrz dziekowal big_smile (to akurat nie w moim obecnym miejscu zamieszkania tylko w rodzinnym miasteczku). Trzeba wiedziec, po czyjej stac stronie a nie jak glupol ideologicznie walic w godzinach ciszy big_smile
Polityka to polityka - rzecz brutalna. Mam interes do facetq, to mu troszeczke pomagalam w kampanii. Bardzo proste. Jakbym nie byla mila dla pewnych osob to bym nie miala np stazu Brukseli czy w MS na koncie. I nawet akurat tutaj ojciec by nie pomogl. Przykre, ale w dzisiejszych czasach obrotnosc sie liczy. I wlasciwe poglady.

249

Odp: niekobiece kobiety
Snake napisał/a:

Taki James Hetfield miał problem z wydaniem ciężko zarobionych pieniędzy więc jeździł sobie chłop w różne dzikie strony świata poświęcając się polowaniom i spożywaniu dużej ilości alkoholu..

Nie znak kolesia, więc chyba z innego województwa.Z mojego przed paru laty kilku lokalnych bambrów wybrało się na polowanie na Syberię.A że Polak z kasą + Rusek z fantazją = zadyma; to se wymyślili, że po co z buta łazić za niedźwiadkami, skoro można z wojskowymi załatwić helikopter.Jak pomyśleli tak zrobili, tylko niepotrzebnie pilota częstowali tym co sami pili.
Efekt był taki, że po wylądowaniu helikopter już nie za bardzo nadawał się do lotu.Ci co przeżyli trafili za kratki.Ale czy za kłusownictwo czy za latanie z nadmierną prędkością to już nie wiem.

250

Odp: niekobiece kobiety

Ten facet z siekiera zabijal od razu. Dzik postrzelony przez mysliwego ucieka nieraz jeszcze przez kilka dni - do tego sa posokowce, ktore potrafia tropic po 24, nawet 48 godzinach. Po prostu mysliwy strzela, idzie sie przespac, nastepnego dnia przyjezdza z psami i tropi - czasem nie zdazy jednego dnia to nastepnego, potem takiego dzika dobija. Duzo dzikow poranionych ucieka.
Male zwierzeta trafione z broni srutowej sa doslownie zmasakrowane. Srut ma duzy rozrzut, trafic latwo. Efekt jest taki, ze polowa zwierzat jest ranna, ale zdolna do ucieczki- i faktycznie ucieka. Wiekszosc doroslych zajecy ma stare sruciny w ciele.
W Polsce nie ma obowiazku posiadania psow mysliwskich, chyba przy zbiorowych polowaniach ma byc jeden pies na iles tam osob. Efektem jest zostawianie wielu postrzelonych zwierzat.
Potem ludzie je przynosza na lecznice - mialam nawet sarne. Znajomej jelen dogorywal kilka dni na polu, dzwonila do nadlesnictwa, ze sie boi wscieklizny. Ale oni sie tez chyba bali-polowanie bylo w rejonie gdzie wlasnie z powodu wscieklizny byl zakaz.

251

Odp: niekobiece kobiety
kammiś napisał/a:

Ja tam bezlitosna jestem

No szczyt kobiecej wrażliwości lol Na szczęście przecież wsi nienawidzisz i tam nie bywasz więc nasi chłopi są bezpieczni ze swoimi wnykami, samopałami czy choćby wiatrówkami, którymi z upodobaniem strzelają do szkodników. I guzik ich obchodzi ile potem będzie lisek zdychał, grunt że do kur nie zajdzie. A taki bażant czy kuropatwa, to od razu pada i nie trzeba jechać do Biedronki po kurczaka...

kammiś napisał/a:

Swoja droga wlasnie do mnie dotarlo jak szczesliwa jestem ze moj facet jest bardziej wrazliwy niz nie jedna kobieta - przynajmniej z tego forum. Sobie zadnego patroszenia nawet nie wyobraza, a wolny czas to woli na tenisie spedzic - jakies normalne rozrywki preferuje.

Ojej, ktoś już za jaśnie pana mięsko wcześniej ubił i wypatroszył... Ty naprawdę nie czujesz żenady tego co piszesz?

252

Odp: niekobiece kobiety

Dziwne to co piszesz. Co roku liczone sa zwierzaki, kazdy odstrzal trzeba zglosic i oddac do skupu. Nigdy nie slyszalem zeby ktos w okolicznych kolach pozwolil sobie na to zeby gdzies ranny dzik latał. Może koła jakieś bardziej cywilizowane bo nie moge uwierzyć w to co piszesz. Te cyfry muszą się zgadzać. Są czeste i szczegolowe kontrole.
Kammiś nie chce straszyć ale w razie konfliktu czy kryzysuvtacy wrażliwcy padają pierwsi lub wychodzi że wrażliwi to byli ale wtedy kiedy to było łatwe.

253

Odp: niekobiece kobiety

A ja to juz nawet nie wiem czy mam sie smiac czy plakac z tego co tu czytam:))

Polujace amazonki, nadwrazliwi wegetarianie - o co tu tak naprawde kaman. Tylko w dwoch zdaniach poprosze. I po polsku, jesli mozna.

254

Odp: niekobiece kobiety

Takie to wasze towarzystwo egzaltowane nieco więc nie wiem czy można pisać o swoich hobby i pasjach bez skrepowania. Bo tu z jednej strony elitarny tenis, z drugiej atawistyczne polowania. A ja jestem uzależniony od bohurtu (na szczęście nie tylko ja). Nie ma większej frajdy w życiu niż przy*****olić komuś półtorakiem w pełnym zwarciu. Orgazmistyczne uczucie. Niestety moja żona i rada nadzorcza nie podzielają mej pasji tłumacząc, że w pewnym wieku to już nie przystoi?!? WTF!!!. Pewnie woleliby, żebym w tenisa grał albo na polowania jeździł. GTFO!!!

255

Odp: niekobiece kobiety

Dla mnie możesz walić tym półtorakiem big_smile Ja to lubię na takie rzeczy popatrzeć lol Niestety na tych imprezach, gdzie miałem okazję widzieć inscenizowane walki były one wyraźnie na pokaz, a to jednak słabo wygląda. Wiesz, ja kiedyś chciałem iść do wojska ale w porę mi przeszło. Zorientowałem się, że cała frajda o jakiej myślałem wtedy była do osiągnięcia tylko gdzieś daleko i trzeba się zapisać na kontrakt. Teraz już za stary jestem, za gruby, rodzina te sprawy, a nie musiałbym daleko jechać żeby sobie postrzelać z prawdziwym dreszczykiem, że samemu można oberwać.

256 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-29 15:00:00)

Odp: niekobiece kobiety
Marcjano napisał/a:

Dziwne to co piszesz. Co roku liczone sa zwierzaki, kazdy odstrzal trzeba zglosic i oddac do skupu. Nigdy nie slyszalem zeby ktos w okolicznych kolach pozwolil sobie na to zeby gdzies ranny dzik latał. Może koła jakieś bardziej cywilizowane bo nie moge uwierzyć w to co piszesz. Te cyfry muszą się zgadzać. Są czeste i szczegolowe kontrole.
Kammiś nie chce straszyć ale w razie konfliktu czy kryzysuvtacy wrażliwcy padają pierwsi lub wychodzi że wrażliwi to byli ale wtedy kiedy to było łatwe.

W razie konfliktu czy kryzysu... Spieprza sie do innego kraju wink tak, ja z tych, co spieprzaja a nie biora udzialu w czynach spolecznych wink
Kiedys rozmawialam z ojcem co by bylo jakby na nas Ruscy napadli i bardzo slusznie odpowiedzial - "wywiozlbym cie gdzies gdzie moglabys skonczyc studia j zdobyc prawo wykonywania zawodu i wrocic jak sie wszystko odbuduje chociaz troche albo zostac na stale jakby sie nie odbudowalo". W sumie obojetne czy Niemcy, czy Francja, UK czy nie wiadomo gdzie - kazdy sie o siebie martwi.

257

Odp: niekobiece kobiety

Ja w wojsku byłem zaraz po maturze czyli w 96' jeśli dobrze pamiętam i dzięki sprytowi i pomocy kilku nie zmanierowanych zawodowych skończyłem studia w trakcie służby. Niestety realia były takie, że poligon i wyjazdy to było 20% a cała reszta to biurokracja i bezsensowne siedzenie na dupie za przeproszeniem. Na bohurt to ja dopiero "wpadłem" chyba 10 lat temu i to tylko dlatego, że odbierałem koledze buzdygan od kowala-płatnerza. Od słowa do słowa i tak "wdepnąłem" w towarzystwo. 2x OIOM zaliczyłem, kilka krótszych rekonwalescencji ale za każdym razem moja pasja rosła. Potem żona, awanse w pracy i szara rzeczywistość "skopały" mi dupę i teraz to głównie też tylko się biernie przyglądam jak młodzi i piękni się napie*****ją. Co do pokazów to musi tak być choćby ze względu na dużą liczbę dzieci przebywających na takich imprezach. W sumie to dobrze bo źle się dzieje kiedy adrenalina i ambicja biorą górę nad zdrowym rozsądkiem, wiem to po sobie.

258

Odp: niekobiece kobiety

a czy ta pani jest malo kobieca w waszych oczach?

https://pbs.twimg.com/media/BTEmNwWCcAAqftO.jpg

jak dla mnie fajna twardzielka:) choc tez tylko na pokaz

259

Odp: niekobiece kobiety

Średnio, średnia. Nie mam teraz czasu ale poszukam zdjęć z imprezy w Bretanii, na której gościła drużyna Rosjanek. Zbroje, makijaże i ciała miały takie, że nie powiem co zęby wybijało smile

260

Odp: niekobiece kobiety
MassEffect napisał/a:

Zbroje, makijaże i ciała miały takie, że nie powiem co zęby wybijało smile

to pod tym calym zelastwem widac bylo i ciala i makijaze?:)) na pewno przydatne w ogniu walki, chyba, ze to makijaze maskujace jak u Rambo:)
Powrzucaj, ciekawa jestem jak wyglada zenska Armia Czerwona.

Posty [ 196 do 260 z 693 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026