netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

353 odpowiedzi40 876 wyświetleńzałożony przez suse's, 01.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 354 ]

261

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Poproszę wobec tego o jakiś link... smile

My bralysmy z tej stronki .
http://www.mojewypieki.com/post/piernik-przekladany

Moje wypieki! Mogłam się domyślić smile Myślisz, że w prodiżu uda się nam z Córcią zrobić te pierniki?

Pewnie , trzymam kciuki :-)

262 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-17 21:03:58)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Suse's! Jestem taka rada! Dziś w moim domku był pan, który zajmie sie remontem! Na tę chwile mam wanne w kuchni (kamienica) i zamarzyłam sobie wyodrębnienie kawałka podłogi na łazienkę - dokładnie prysznic. Wprawdzie ze ścianka działową dałabym sobie radę, ale hydraulika powala mnie na kolana. Nawet nie mam odpowiedniego sprzętu sad Zarobie pieniążki pomiędzy świętami akurat na te prace. Dziewczynki już się cieszą na myśl o prysznicu. Trochę są wygodnickie, ale to tylko dzieci. Musze na jutro zrobić troszkę miejsca w kuchni.... Tak bardzo się cieszę smile smile smile

263

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Suse's! Jestem taka rada! Dziś w moim domku był pan, który zajmie sie remontem! Na tę chwile mam wanne w kuchni (kamienica) i zamarzyłam sobie wyodrębnienie kawałka podłogi na łazienkę - dokładnie prysznic. Wprawdzie ze ścianka działową dałabym sobie radę, ale hydraulika powala mnie na kolana. Nawet nie mam odpowiedniego sprzętu sad Zarobie pieniążki pomiędzy świętami akurat na te prace. Dziewczynki już się cieszą na myśl o prysznicu. Trochę są wygodnickie, ale to tylko dzieci. Musze na jutro zrobić troszkę miejsca w kuchni.... Tak bardzo się cieszę smile smile smile

No to działaj Sponiewierana powodzenia :-)
Takie zmiany na Święta są w sam raz ...
Ja pożegnałam dziś na lotnisku byłego męża mam trochę mniej dobry humor , ale cieszę się razem z Tobą :-)

264

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Suse's! Ten przepis ma wiele wspólnego z tym, który posiadam ( znaczy sie poszukam sad ) wow!
z pewnością jest pyszny!

265

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Suse's! Ten przepis ma wiele wspólnego z tym, który posiadam ( znaczy sie poszukam sad ) wow!
z pewnością jest pyszny!

Zgadza się jest przepyszny :-)

266

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Dostałam przed chwilą sms-a "śpij dobrze , szczęśliwie doleciałem " domyślacie się od kogo ...
Strasznie mnie to rozbiło zaczęłam teraz oglądać stare zdjęcia , tzn. Córka wyciągnęła albumy z wakacji trzy lata temu , ze Świąt ...Ah sad

267

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Dostałam przed chwilą sms-a "śpij dobrze , szczęśliwie doleciałem " domyślacie się od kogo ...
Strasznie mnie to rozbiło zaczęłam teraz oglądać stare zdjęcia , tzn. Córka wyciągnęła albumy z wakacji trzy lata temu , ze Świąt ...Ah sad

Huraaaa!!!!!!

268

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Dostałam przed chwilą sms-a "śpij dobrze , szczęśliwie doleciałem " domyślacie się od kogo ...
Strasznie mnie to rozbiło zaczęłam teraz oglądać stare zdjęcia , tzn. Córka wyciągnęła albumy z wakacji trzy lata temu , ze Świąt ...Ah sad

Ach...Och...Ech...
Tragedia !

269

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Uprzedzam, że Maniek mnie nie znosi. Uważa, że niepotrzebnie angażuje się w sprawy na tym forum! Nic na to nie poradzę! Suse's ... Tak bardzo sie cieszę! I zaraz będę podskakiwać wysoko do góry z radości! Pod sufit! smile smile smile

270

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Uprzedzam, że Maniek mnie nie znosi. Uważa, że niepotrzebnie angażuje się w sprawy na tym forum! Nic na to nie poradzę! Suse's ... Tak bardzo sie cieszę! I zaraz będę podskakiwać wysoko do góry z radości! Pod sufit! smile smile smile

Z jakiego powodu Sponiewierana ?

271

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Uprzedzam, że Maniek mnie nie znosi. Uważa, że niepotrzebnie angażuje się w sprawy na tym forum! Nic na to nie poradzę! Suse's ... Tak bardzo sie cieszę! I zaraz będę podskakiwać wysoko do góry z radości! Pod sufit! smile smile smile

Z jakiego powodu Sponiewierana ?

Odpowiedź zawarta w drugim zdaniu powyższego postu. W zasadzie sie nie dziwię. Aaa... I jestem prymitywna, bo głupio odpowiedziałam na jeden post młodego chłopca. A ja przysięgam! Nie śmiałam sie z problemu tamtego forumowicza! Była rozchichotana czyms innym. Śmiałam sie sama do siebie. A do tego chłopca uśmiechałam się. Wyszło, że glupia pinda jestem. Naprawdę nie chciałam. Stało sie jednak i teraz jestem prymitywem sad

272

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Uprzedzam, że Maniek mnie nie znosi. Uważa, że niepotrzebnie angażuje się w sprawy na tym forum! Nic na to nie poradzę! Suse's ... Tak bardzo sie cieszę! I zaraz będę podskakiwać wysoko do góry z radości! Pod sufit! smile smile smile

Z jakiego powodu Sponiewierana ?

Odpowiedź zawarta w drugim zdaniu powyższego postu. W zasadzie sie nie dziwię. Aaa... I jestem prymitywna, bo głupio odpowiedziałam na jeden post młodego chłopca. A ja przysięgam! Nie śmiałam sie z problemu tamtego forumowicza! Była rozchichotana czyms innym. Śmiałam sie sama do siebie. A do tego chłopca uśmiechałam się. Wyszło, że glupia pinda jestem. Naprawdę nie chciałam. Stało sie jednak i teraz jestem prymitywem sad

Nie przejmuj się , nie każdy tak sądzi smile

273

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Dzień dobry Suse's smile widziałam przez chwilę, że jesteś zalogowana! Jak samopoczucie?

274

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Dzień dobry Suse's smile widziałam przez chwilę, że jesteś zalogowana! Jak samopoczucie?

Witaj Sponiewierana faktycznie rano weszłam na moment :-)
A mam się dosyć dobrze , a Ty ?

275

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Ponieważ zawaliłam jeden dzień w pracy, dziś musiałam nadgonić wszystko sad Padam na twarz Suse's. A przede mną wyprawa ze starszą Córką do centrum handlowego pod miastem. Zabiera nas moja siostra. Na szczęście jedziemy samochodem. Będę "panisko" ")

Jeśli starczy mi sił, zajrzę późnym wieczorem smile

276

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Ponieważ zawaliłam jeden dzień w pracy, dziś musiałam nadgonić wszystko sad Padam na twarz Suse's. A przede mną wyprawa ze starszą Córką do centrum handlowego pod miastem. Zabiera nas moja siostra. Na szczęście jedziemy samochodem. Będę "panisko" ")

Jeśli starczy mi sił, zajrzę późnym wieczorem smile

Udanych zakupów Sponiewierana .
Taki czas dobrze robi na stres :-)

Ja strasznie się wkurzyłam . Pod wieczór wpadł kumpel męża , byłego męża , podobno ma się nami "zaopiekować"
Mam wrażenie , że on jednak wykorzysta to do czego innego kiedyś już próbował się do mnie zbliżyć wtedy jasno zaprzeczyłam . Teraz zresztą też podziękowałam za pomoc .

277

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

...

Ja strasznie się wkurzyłam . Pod wieczór wpadł kumpel męża , byłego męża , podobno ma się nami "zaopiekować"
Mam wrażenie , że on jednak wykorzysta to do czego innego kiedyś już próbował się do mnie zbliżyć wtedy jasno zaprzeczyłam . Teraz zresztą też podziękowałam za pomoc .

I dobrze zrobiłaś Suse's. Osobiście nie prosiłabym żadnej z koleżanek o to, by zajrzała do mojego Mężczyzny. Bo On byłby tylko Mój. Nie chciałabym, żeby ktokolwiek był blisko Niego.
Nie wiem jak to jest w przypadku mężczyzn. Wiem tylko, że oni (kiedy kochają) czują potrzebę opiekowania się swoją kobietą. I to jest naprawdę miłe.

278

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

...Nie wiem jak to jest w przypadku mężczyzn. Wiem tylko, że oni (kiedy kochają) czują potrzebę opiekowania się swoją kobietą. I to jest naprawdę miłe.

Taaaaa...

279

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
kosmiczny nick napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

...Nie wiem jak to jest w przypadku mężczyzn. Wiem tylko, że oni (kiedy kochają) czują potrzebę opiekowania się swoją kobietą. I to jest naprawdę miłe.

Taaaaa...

Taaaa czyli jak? Wyjasnisz to? Proszę.

280

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Nie naskocze na Ciebie Kosmiczny. Jestem tak zmęczona, że nie moge zasnąc. Raczej nie podniesiesz we mnie poziomu adrenaliny

281 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-18 23:45:10)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Nie naskocze na Ciebie Kosmiczny. Jestem tak zmęczona, że nie moge zasnąc. Raczej nie podniesiesz we mnie poziomu adrenaliny

No ok smile
Ale i tak chyba zauważyłaś, że nie preferuję "podnoszenia adrenaliny", wiec spoko big_smile
"oni (kiedy kochają) czują potrzebę opiekowania się swoją kobietą. I to jest naprawdę miłe" to tylko teoretyczne załozenie i chyba troche utopijne... Owszem niby piekne, ale mało sprawdzajace sie w zyciu, no chyba, ze chodzi o kobiety "słabe" i bezradne... Albo te "wiedzące". Takim moze i nawet wydawać sie miłym i imponować nawet fakt, ze mężczyzna ...roztacza nad nimi opiekę, stara sie chronic. W sumie to chyba nawet jakieś ...atawistyczne, wszak samiec w jakimś sensie chroni swoje stado, swoją "rodzinę" - czy to goryl, mrówkojad czy człowiek. Z tym mrówkojadem to pojechałem, ale zakładam, że mają podobnie... To mężczyzna walczył z napastnikami, chronił swoja kobietę, zapewniał jej bezpieczeństwo... Pozostałoscia tego jest podswiadome dobieranie sobie - przez kobiety - za obiekt pożądania i potencjalnego "spładzacza" (sorry za potworka słownego) potomstwa ...osobnika rosłego o wyraźnie odznaczających sie męskich cechach wygladu. I nawet brak rozumku tu niczego nie komplikuje często big_smile
A zatem taka opieka ma jakieś uwarunkowanie z przeszłości, tej zamierzchłej... Podobnie z tą potrzebą "opiekowania się" ze strony mężczyzny - mając kobietę, kochając ją - na wszelki sposób stara sie ją otoczyć ochroną, dbać o jej bezpieczeństwo... Gdyby to było jeszcze tylko w kwestii fizycznej (np. dac komus w mordę) to nie byłoby problemu... smile
Współczesność: jakaś niezależność, samowystarczalność, emancypacja itp. "osiągnięcia" współczesnych kobiet w ogromnym stopniu ..wyniszczyły tą potrzebę otrzymywania opieki ze strony mężczyzny. Ba! Często odbierane to jest jako usidlenie, ograniczanie, a nawet ...traktowanie jak idiotki i niedojdy. I tak to, co zakodowane jest w meskim umysle jako jedna z podstawowych cech partnera - staje się czasami "kością niezgody", zarzewiem konfliktów...
Stąd moje ...sceptyczne "taaaaa" na sugestię, iż to jest (w odbiorze kobiet) miłe. Ogólnie... Wierzę, ze sa jednak na tym swiecie kobiety, które czując tą opiekę, pomoc itp. anachronizmy ze strony partnera - potrafia to cenić i traktować jako jeden z objawów uczucia. I jednocześnie daleko im do doszukiwania się w takim postepowaniu sugestii, iż są ograniczone, głupie i daremne big_smile
To taka moja mała dygresja na marginesie tego watku...

282

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Aleś się rozpisał Kosmiczny...

283

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Kiedy słyszę  w pracy od koleżanki: "nie wymienię tej żarówki, bo tym zajmuje sie mój mąż", okazuje jedynie zaskoczenie. Po czym biore drabinę, wskakuje na nia i wymieniam te durną żarówkę. Kiedy złapałam gumę w kole (gdy miałam swoje auto) i zatrzymał sie jakis facet, żeby mi pomóc a ja jej odmówiłam, był zaskoczony. Może liczył na kokieterie z mojej strony a może uznał, że nie poradze sobie sama. Bo prawdopodobnie z góry załozył, że jestem głupiutką lalunią.

Czasem zastanawiam się czy moje "nie dziekuje" wobec facetów ( a przykłady  mogłabym mnożyć) wynika z awersji do nich czy może dlatego, że z góry zakładają, że jestem głupias pinda z dwoma lewymi rekami.

Nie boli mnie, że nie jestem typową kobietą. Bo nie lubię włóczyć się po sklepach i leczyć tam chandry (bez wypominania tego innym kobietom - bo to nie jest złe ). Bo nie daje się podrywać komukolwiek. Bo obruszam się, gdy zdarzy się czasem, że jakiś facet udając, że ślini sie na mój widok, chce mnie wyprowadzić w pole. Wściekam się, gdy (służbowo)  moim przeciwnikiem jest facet, który zakłada, że okręci mnie wokół palca, bo potraktuje jak lalunię.

Jestem emancypantką. Nie z wyboru. Z konieczności. Do ostatniej chwili uwolnienia się od byłego, wykonywałam czynności, które według mnie należały do mężczyzny w domu: naprawiałam gniazdka, rżnęłam drewno na 15 stopniowym mrozie, żeby móc napalić w kominku, by dzieciom było ciepło. Czyściłam piec a potem ładowałam w niego zawartość worków po 30 kg ekogroszku.
Itd...
Nigdy nie stanął w mojej obronie. Opiekował się? ?Hm... udawał troskę gdy miał publikę. Gdy ta znikała...

A ja... chciałam być taką słabiutką istotką! Tak! chciałam! Być bezbronną!

284

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Kiedy słyszę  w pracy od koleżanki: "nie wymienię tej żarówki, bo tym zajmuje sie mój mąż", okazuje jedynie zaskoczenie. Po czym biore drabinę, wskakuje na nia i wymieniam te durną żarówkę. Kiedy złapałam gumę w kole (gdy miałam swoje auto) i zatrzymał sie jakis facet, żeby mi pomóc a ja jej odmówiłam, był zaskoczony. Może liczył na kokieterie z mojej strony a może uznał, że nie poradze sobie sama. Bo prawdopodobnie z góry załozył, że jestem głupiutką lalunią.

Czasem zastanawiam się czy moje "nie dziekuje" wobec facetów ( a przykłady  mogłabym mnożyć) wynika z awersji do nich czy może dlatego, że z góry zakładają, że jestem głupias pinda z dwoma lewymi rekami.

Nie boli mnie, że nie jestem typową kobietą. Bo nie lubię włóczyć się po sklepach i leczyć tam chandry (bez wypominania tego innym kobietom - bo to nie jest złe ). Bo nie daje się podrywać komukolwiek. Bo obruszam się, gdy zdarzy się czasem, że jakiś facet udając, że ślini sie na mój widok, chce mnie wyprowadzić w pole. Wściekam się, gdy (służbowo)  moim przeciwnikiem jest facet, który zakłada, że okręci mnie wokół palca, bo potraktuje jak lalunię.

Jestem emancypantką. Nie z wyboru. Z konieczności. Do ostatniej chwili uwolnienia się od byłego, wykonywałam czynności, które według mnie należały do mężczyzny w domu: naprawiałam gniazdka, rżnęłam drewno na 15 stopniowym mrozie, żeby móc napalić w kominku, by dzieciom było ciepło. Czyściłam piec a potem ładowałam w niego zawartość worków po 30 kg ekogroszku.
Itd...
Nigdy nie stanął w mojej obronie. Opiekował się? ?Hm... udawał troskę gdy miał publikę. Gdy ta znikała...

A ja... chciałam być taką słabiutką istotką! Tak! chciałam! Być bezbronną!

Racja Sponiewierana ja tak samo !
A on chciał ponoć czuć się za nas odpowiedzialnie by nic nam nie zabrakło ...

285 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-12-19 21:21:35)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Kiedy słyszę  w pracy od koleżanki: "nie wymienię tej żarówki, bo tym zajmuje sie mój mąż", okazuje jedynie zaskoczenie. Po czym biore drabinę, wskakuje na nia i wymieniam te durną żarówkę

Tylko po co?
Bo chcę WSZYSTKIM pokazać jaka ze mnie "siłaczka"?
A może to koleżanka ma rację... bo dotrzymuje umów dotyczących podziału obowiązków?

Sponiewierana napisał/a:

Nie boli mnie, że nie jestem typową kobietą. Bo nie lubię włóczyć się po sklepach i leczyć tam chandry (bez wypominania tego innym kobietom - bo to nie jest złe )

Bo też i kobiety są różne...
I nie SAMO latanie po sklepach czyni kobietą wink ale to akurat chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć wink

Sponiewierana napisał/a:

Jestem emancypantką. Nie z wyboru. Z konieczności. Do ostatniej chwili uwolnienia się od byłego, wykonywałam czynności, które według mnie należały do mężczyzny w domu: naprawiałam gniazdka, rżnęłam drewno na 15 stopniowym mrozie, żeby móc napalić w kominku, by dzieciom było ciepło. Czyściłam piec a potem ładowałam w niego zawartość worków po 30 kg ekogroszku.
Itd...

I tu POWTARZAM: "tylko PO CO"?
Związek to dwoje ludzi... w innych sytuacjach niezwiązkowych dwoje ludzi potrafi się dogadać co do podziału obowiązków? To czemu akurat w związku jedno drugiemu MUSI coś udowadniać?
Przybliż mi CO dla ciebie znaczy określenie: emancypantka, proszę.

Sponiewierana napisał/a:

Nigdy nie stanął w mojej obronie. Opiekował się? Hm... udawał troskę gdy miał publikę. Gdy ta znikała...

Zachowywał się NORMALNIE? Bez obłudy... Znaczy nieszczery gość sad

Sponiewierana napisał/a:

A ja... chciałam być taką słabiutką istotką! Tak! chciałam! Być bezbronną!

To jak się to ma do pierwszego akapitu TEJ wypowiedzi?

286

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Anhedonio...
Czytałam Ciebie. Porozmawiam z Tobą, ale jeszcze nie teraz. Jestem przygnębiona. Zaskoczona czymś. Z innego postu. z postu, który tak bardzo podobny jest do mojej sytuacji. Nie potrafie zebrać myśli...
Kiedy pomyślę sobie, co głupiego zrobiłam - na szczęście z żadnym skutkiem... Boże. To wciąż chodzi mi po głowie.

287

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Anhedonio...
Czytałam Ciebie. Porozmawiam z Tobą, ale jeszcze nie teraz.

To nie jest obowiązkowe... bo bardziej chodzi o to byś sama sobie odpowiedziała na zadane pytania niż mnie...
Zastanów się jakie postawy promujesz.
Jeśli chodzi ci o wątek: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=2278593#p2278593
to myślę, autorka oczekiwała czegoś bardziej konkretnego. Samo wsparcie to zbyt mało w tak zaostrzonej sytuacji... Ale REZYGNACJA to jej integralna decyzja i ma do niej pełne prawo. To jej życie i nikt go za nią nie przezyje.
Może mniej emocjonalności dopuszczać do głosu a więcej twardego stąpania po ziemi?

288 Ostatnio edytowany przez Po przejściach 48 (2014-12-20 12:04:46)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Dostałam przed chwilą sms-a "śpij dobrze , szczęśliwie doleciałem " domyślacie się od kogo ...
Strasznie mnie to rozbiło zaczęłam teraz oglądać stare zdjęcia , tzn. Córka wyciągnęła albumy z wakacji trzy lata temu , ze Świąt ...Ah sad

Moja Droga, ja Ci z całego serca życzę właśnie w okolicach tych rodzinnych świąt abyś na nowo ułożyła sobie życie z byłym już mężem i starała się w jakiś sposób wybaczyć. Wiesz jak wasze dziecko pragnie tego, abyście byli razem znów jedną kochającą się rodziną. Ja wiem, zdrada jest okropna, ja już to przerabiałem. Ale czytając Twoje wypowiedzi myślę że Wasza miłość przezwycięży wszystko. Wiem że tutaj jest mnóstwo różnych rozbieżnych porad, ale ja właśnie tego Ci życzę z całego serca. Naprawdę warto.
Wyobraź sobie że czytając wszystkie posty miałem łzy w oczach i rozdarte serce. Wierzę że uda się Wam stworzyć wspaniałą rodzinę jeszcze.

289 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2014-12-20 12:45:02)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Całym sercem popieram słowa przedmówcy.

Z opisanej przez Ciebie historii tchnie nadzieja, że nie wszystko jeszcze stracone, choć brak jest danych dotyczących Waszych relacji przed tragedią, która ją zrujnowała.

W pewnym momencie wycofałam się z pisania w Twym wątku, bo czułam, że zaczynam Cię naciskać. Bardzo osobiście  odbierałam Twą niepewność, niezdecydowanie. Z powodu zniecierpliwiena i rozdrażnienia tym, iż nie podejmujecie dialogu, wszystko się we mnie zaczynało kotłować, więc przestałam komentować. Cały czas, jednak, stoję na stanowisku, że kiedy zgubi się klucze (w tym wypadku klucze do bycia we dwoje) to należy wytrwale ich szukać absolutnie wszędzie... Może właśnie choćby po to, aby po latach nie wypominać sobie oddania walkowerem tego małżeństwa.

290

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
aurora borealis napisał/a:

Całym sercem popieram słowa przedmówcy.

Z opisanej przez Ciebie historii tchnie nadzieja, że nie wszystko jeszcze stracone, choć brak jest danych dotyczących Waszych relacji przed tragedią, która ją zrujnowała.

W pewnym momencie wycofałam się z pisania w Twym wątku, bo czułam, że zaczynam Cię naciskać. Bardzo osobiście  odbierałam Twą niepewność, niezdecydowanie. Z powodu zniecierpliwiena i rozdrażnienia tym, iż nie podejmujecie dialogu, wszystko się we mnie zaczynało kotłować, więc przestałam komentować. Cały czas, jednak, stoję na stanowisku, że kiedy zgubi się klucze (w tym wypadku klucze do bycia we dwoje) to należy wytrwale ich szukać absolutnie wszędzie... Może właśnie choćby po to, aby po latach nie wypominać sobie oddania walkowerem tego małżeństwa.

Wyobraź sobie, że gdy odnajdziecie się znów, jestem pewny że stworzycie dzieciom i sobie raj na ziemi. Przecież widzę że wy się bardzo kochacie, tylko w pewnym momencie pogubiliście się. Ale zawsze trzeba mieć nadzieję i dążyć do tego aby do końca nie załamać się. Pomyśl tylko że jeżeli Ty tak bardzo kochasz męża a z Twoich słów wynika że kochasz, to choćbyś miała wielu kochanków to i tak nie będziesz z nimi szczęśliwa, gdyż on zawsze będzie w Twoim sercu. Obudź się kochanie.

291

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Po przejściach 48 napisał/a:
suse's napisał/a:

Dostałam przed chwilą sms-a "śpij dobrze , szczęśliwie doleciałem " domyślacie się od kogo ...
Strasznie mnie to rozbiło... sad

Moja Droga, ja Ci z całego serca życzę właśnie w okolicach tych rodzinnych świąt abyś na nowo ułożyła sobie życie z byłym już mężem i starała się w jakiś sposób wybaczyć (...) Wiem że tutaj jest mnóstwo różnych rozbieżnych porad, ale ja właśnie tego Ci życzę z całego serca. Naprawdę warto.
Wyobraź sobie że czytając wszystkie posty miałem łzy w oczach i rozdarte serce. Wierzę że uda się Wam stworzyć wspaniałą rodzinę jeszcze.

PRZYŁĄCZAM się do życzeń - z tym, że sugeruję WOLNIEJSZE i bardziej rozważne kroki na przyszłość wink
Gdybyś nie parła na rozwód, a wystąpiła o separację (PO TO wszak ona jest by dać sobie czas na ochłonięcie i ROZWAGĘ), to teraz sprawa byłaby o wiele łatwiejsza big_smile Nie trzeba być "w gorącej wodzie kąpaną" w TAK poważnych sprawach ja rodzina...
Też widzę Waszą wzajemna miłość - sztuka ex-męża przekonać, że NIE WSZYSTKO stracone - chociażby ROZWÓD miał o tym świadczyć... Któraś tam z gwiazd była dwukrotnie zamężna z tym samym... Się zdarza smile ZAGALOPOWAĆ wink (w karaniu ciemiężyciela)

292

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Anhedonia napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:
suse's napisał/a:

Dostałam przed chwilą sms-a "śpij dobrze , szczęśliwie doleciałem " domyślacie się od kogo ...
Strasznie mnie to rozbiło... sad

Moja Droga, ja Ci z całego serca życzę właśnie w okolicach tych rodzinnych świąt abyś na nowo ułożyła sobie życie z byłym już mężem i starała się w jakiś sposób wybaczyć (...) Wiem że tutaj jest mnóstwo różnych rozbieżnych porad, ale ja właśnie tego Ci życzę z całego serca. Naprawdę warto.
Wyobraź sobie że czytając wszystkie posty miałem łzy w oczach i rozdarte serce. Wierzę że uda się Wam stworzyć wspaniałą rodzinę jeszcze.

PRZYŁĄCZAM się do życzeń - z tym, że sugeruję WOLNIEJSZE i bardziej rozważne kroki na przyszłość wink
Gdybyś nie parła na rozwód, a wystąpiła o separację (PO TO wszak ona jest by dać sobie czas na ochłonięcie i ROZWAGĘ), to teraz sprawa byłaby o wiele łatwiejsza big_smile Nie trzeba być "w gorącej wodzie kąpaną" w TAK poważnych sprawach ja rodzina...
Też widzę Waszą wzajemna miłość - sztuka ex-męża przekonać, że NIE WSZYSTKO stracone - chociażby ROZWÓD miał o tym świadczyć... Któraś tam z gwiazd była dwukrotnie zamężna z tym samym... Się zdarza smile ZAGALOPOWAĆ wink (w karaniu ciemiężyciela)

A dla mnie to żałosne, autorka to rozhisteryzowana paniusia, mąż niezdecydowany chłopek a cała historia taka naciągana.

293

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

I dlatego myślę, że może im się udać zlepić to wszystko do kupy.

294

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Aleksandra81 napisał/a:

A dla mnie to żałosne, autorka to rozhisteryzowana paniusia, mąż niezdecydowany chłopek a cała historia taka naciągana.

Jeśli nawet, to co?
Tacy są ludzie z krwi i kości... a nie papierowe postaci z książki. Nieładnie sobie z innych kpić... Jesteś bez grzechu? Rozejrzyj się za jakimś kamieniem...

295

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Ludziom należy pomóc chociażby słownie w uratowaniu swojej miłości, a nie od razu przekreślać te możliwości.

296

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Mąż wczoraj dzwonił długo rozmawialiśmy . Bardzo długo ...
Nie potrafi tam żyć . Stwierdził , że rzuca to wszystko , chce zmienić pracę ... Uświadomiłam mu , że to bez sensu w dzisiejszych czasach szukać pracy na nowo nawet jako informatyk to mało możliwy jest happy'end .
Zapytał czy może spędzić z nami święta , bo chce wrócić ...Powiedział , że będziemy dla niego najlepszym i najpiękniejszym prezentem ...
Taka nagła przemiana tylko do cholery pytam po co w ogóle wyjechał ?
Chcę by spędził te najbliższe dni razem z nami , pragnę tego najbardziej na świecie ...

297

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Taka nagła przemiana tylko do cholery pytam po co w ogóle wyjechał ?

DLATEGO, że go wykopałaś ze swojego życia? Po to BY zobaczyć? Po to by sprawdzić?
Zresztą CO ZA RÓŻNICA?
Chcesz WYPOMINAĆ przeszłość czy zacząć od nowa? DO tego niezbędna jest "tabula raza"

suse's napisał/a:

Chcę by spędził te najbliższe dni razem z nami , pragnę tego najbardziej na świecie ...

TO może przestań (ZNOWU!) wysyłać SPRZECZNE sygnały?
Całkiem jak z tym rozwodem wink
Poczytaj moja sygnaturkę - może Cię czymś natchnie?
Wszystkiego najlepszego

298

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Suse's... Chcesz tego. Uboczne pytania zostaw na później.  Dla niego, gdy będziecie razem sprzątać ze stołu, dobrze? Na pewno wszystko Tobie wyjaśni smile

Cieszę się na Was smile

299

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Macie rację . Nie ma co rozpamietywac .
Chce na nowo ułożyć sobie z nim życie , jutro odebrać go z lotniska , piec z nim ciasteczka świąteczne , z nim śpiewać kolędy , cieszyć się , a także kłócić ...
Niczego bardziej nie pragnę w te święta . Może się nam uda . Cco ja mówię na pewno się uda .

300

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Suse's... Chcesz tego. Uboczne pytania zostaw na później.  Dla niego, gdy będziecie razem sprzątać ze stołu, dobrze? Na pewno wszystko Tobie wyjaśni smile

Cieszę się na Was smile

Sponiewierana jak się masz ?

301

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Suse's... Chcesz tego. Uboczne pytania zostaw na później.  Dla niego, gdy będziecie razem sprzątać ze stołu, dobrze? Na pewno wszystko Tobie wyjaśni smile

Cieszę się na Was smile

Sponiewierana jak się masz ?

Jutro Dzieci wracają do ojca. Zawsze, gdy mam je dwie przy sobie a potem odchodzą - umieram. Nie potraię sie z nimi rozstawać Suse's.  Rycze potem godzinami.

O nie zasłużył sobie na to, żeby były przy nim. Odliczam tygodnie do końca czerwca. Wtedy młodsza Córka dostanie wałek do ręki, kuwetkę zalana farbą i pomaluje pokój na wybrany przez siebie kolor. Bo ostatnio stwierdziła, że ten smerfetkowy z ubiegłego roku nie odpowiada jej.

Maluszek kuruje się. Przyjechała z dolegliwościami strawiennymi. Mnie tez cos bierze. Mało co jadłam. Zastanawiam sie, czy to nie na tle nerwowym.

Suse"s... ta lajza wydzwania tutaj. Ja musze odbierać, bo potem ma pretensje, że odsuwam od niego Dzieci. I kiedy słysze jego głos w słuchawce, az mnie trzesie. Przecież moze dzwonic do dziewczynek. Tyle, że one nie chcą z nim rozmawiać.

Młodsza ma do tego wszystkiego anemię. Oczywiście to moja wina, bo wiecznie w rozjazdach! W tygodniu przyjeżdza do mnie i na weekendy. Ostatnio przyznała, że woli być u mnie jak tam.

Czasem opadam z sił. I wciąż musze sie oglądać czy ta łajza niczego nie kombinuje...

302

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Jutro na lotnisko po niego jedziesz?! Jeju! Tak się cieszę! Suse's... Wierzę w Was smile Mówiłam Tobie, że z jakichs przyczyn czuje do Was miętę smile 

A co na to Córeczka?

303

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Suse's... Chcesz tego. Uboczne pytania zostaw na później.  Dla niego, gdy będziecie razem sprzątać ze stołu, dobrze? Na pewno wszystko Tobie wyjaśni smile

Cieszę się na Was smile

Sponiewierana jak się masz ?

Jutro Dzieci wracają do ojca. Zawsze, gdy mam je dwie przy sobie a potem odchodzą - umieram. Nie potraię sie z nimi rozstawać Suse's.  Rycze potem godzinami.

O nie zasłużył sobie na to, żeby były przy nim. Odliczam tygodnie do końca czerwca. Wtedy młodsza Córka dostanie wałek do ręki, kuwetkę zalana farbą i pomaluje pokój na wybrany przez siebie kolor. Bo ostatnio stwierdziła, że ten smerfetkowy z ubiegłego roku nie odpowiada jej.

Maluszek kuruje się. Przyjechała z dolegliwościami strawiennymi. Mnie tez cos bierze. Mało co jadłam. Zastanawiam sie, czy to nie na tle nerwowym.

Suse"s... ta lajza wydzwania tutaj. Ja musze odbierać, bo potem ma pretensje, że odsuwam od niego Dzieci. I kiedy słysze jego głos w słuchawce, az mnie trzesie. Przecież moze dzwonic do dziewczynek. Tyle, że one nie chcą z nim rozmawiać.

Młodsza ma do tego wszystkiego anemię. Oczywiście to moja wina, bo wiecznie w rozjazdach! W tygodniu przyjeżdza do mnie i na weekendy. Ostatnio przyznała, że woli być u mnie jak tam.

Czasem opadam z sił. I wciąż musze sie oglądać czy ta łajza niczego nie kombinuje...

Sponiewierana podziwiam Cię tak bardzo . Ja nie potrafiłabym rozstać się z córeczką co tydzień na parę dni . Nie dziwie się , że rozpaczasz to normalne . Dzieci są dla nas zawsze najważniejsze . Z jednej strony się cieszę , że nie cierpie aż tak jak Ty !

304

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Jutro na lotnisko po niego jedziesz?! Jeju! Tak się cieszę! Suse's... Wierzę w Was smile Mówiłam Tobie, że z jakichs przyczyn czuje do Was miętę smile 

A co na to Córeczka?

Tak jutro po południu jedziemy po niego do Katowic .
Też strasznie się cieszę , odliczam już godziny , minuty ..
A córeczka ? Nigdy nie widziałam jej takiej szczęśliwej . Namówiła mnie na pieczenie ciasteczek specjalnie dla taty , udekorowała cały dom świątecznymi ozdobami , światełkami no i ... "przygotowała " dla taty miejsce w naszej wspólnej sypialni widocznie stwierdziła , że musi wziąć los w swoje ręce smile

305

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Jutro na lotnisko po niego jedziesz?! Jeju! Tak się cieszę! Suse's... Wierzę w Was smile Mówiłam Tobie, że z jakichs przyczyn czuje do Was miętę smile 

A co na to Córeczka?

Tak jutro po południu jedziemy po niego do Katowic .
Też strasznie się cieszę , odliczam już godziny , minuty ..
A córeczka ? Nigdy nie widziałam jej takiej szczęśliwej . Namówiła mnie na pieczenie ciasteczek specjalnie dla taty , udekorowała cały dom świątecznymi ozdobami , światełkami no i ... "przygotowała " dla taty miejsce w naszej wspólnej sypialni widocznie stwierdziła , że musi wziąć los w swoje ręce smile

Niezła! smile

306

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Jutro na lotnisko po niego jedziesz?! Jeju! Tak się cieszę! Suse's... Wierzę w Was smile Mówiłam Tobie, że z jakichs przyczyn czuje do Was miętę smile 

A co na to Córeczka?

Tak jutro po południu jedziemy po niego do Katowic .
Też strasznie się cieszę , odliczam już godziny , minuty ..
A córeczka ? Nigdy nie widziałam jej takiej szczęśliwej . Namówiła mnie na pieczenie ciasteczek specjalnie dla taty , udekorowała cały dom świątecznymi ozdobami , światełkami no i ... "przygotowała " dla taty miejsce w naszej wspólnej sypialni widocznie stwierdziła , że musi wziąć los w swoje ręce smile

Niezła! smile

Zgadza się smile

307

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Nie zmrużysz oka Suse's smile
Nie masz pojęcia ile nadziei wnosicie do zranionych serc innych smile


Życzę sobie, byś Ty w swoim szczęściu nie była wyjątkiem Suse's smile

308

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Nie zmrużysz oka Suse's smile
Nie masz pojęcia ile nadziei wnosicie do zranionych serc innych smile


Życzę sobie, byś Ty w swoim szczęściu nie była wyjątkiem Suse's smile

Również mam nadzieję , że inni w końcu też będą szczęśliwi . Ty także Sponiewierana .
A co  do mojego szczęścia to jutro się okaże czy będziemy umieli rozmawiać na nowo jako nieznajomi jako ludzie którzy zaczynają od nowa z bagażem doświadczeń ...

309

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Nie zmrużysz oka Suse's smile
Nie masz pojęcia ile nadziei wnosicie do zranionych serc innych smile


Życzę sobie, byś Ty w swoim szczęściu nie była wyjątkiem Suse's smile

Również mam nadzieję , że inni w końcu też będą szczęśliwi . Ty także Sponiewierana .
A co  do mojego szczęścia to jutro się okaże czy będziemy umieli rozmawiać na nowo jako nieznajomi jako ludzie którzy zaczynają od nowa z bagażem doświadczeń ...

Jutro Suse's... Czasem milczenie jest bardziej wymowne... Jego oczy... Dostrzeżesz tam wszystko to, co sama masz w sobie smile

310

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Nie zmrużysz oka Suse's smile
Nie masz pojęcia ile nadziei wnosicie do zranionych serc innych smile


Życzę sobie, byś Ty w swoim szczęściu nie była wyjątkiem Suse's smile

Również mam nadzieję , że inni w końcu też będą szczęśliwi . Ty także Sponiewierana .
A co  do mojego szczęścia to jutro się okaże czy będziemy umieli rozmawiać na nowo jako nieznajomi jako ludzie którzy zaczynają od nowa z bagażem doświadczeń ...

Jutro Suse's... Czasem milczenie jest bardziej wymowne... Jego oczy... Dostrzeżesz tam wszystko to, co sama masz w sobie smile

Taa w jego oczach znajdę to ...co kocham najbardziej smile

311

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Nie wierzę.
Nikogo więcej nie dziwi, nie śmieszy ta historyjka serwowana z lekkością przez autora/kę wątku.
Rozumiem świąteczny nastrój, ... opowieść wigilijna... takie klimaty.
Ale tutaj mamy w 3 tygodnie
Rozwód
Wahania nastrojów rozwódki
Wyjazd zagraniczny rozwodnika na kilka miesięcy na kontrakt
Powrót z zagranicy rozwodnika i rezygnacja z pracy

Jeszcze te dialogi między autorką i Sponiewieraną takie sztuczne i przesłodzone.
Bawi się autorka naszym kosztem

Tra-ge-dia
Dra-mat
Ma-sa-kra

312

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Aleksandra81 napisał/a:

Nie wierzę.
Nikogo więcej nie dziwi, nie śmieszy ta historyjka serwowana z lekkością przez autora/kę wątku.
Rozumiem świąteczny nastrój, ... opowieść wigilijna... takie klimaty.
Ale tutaj mamy w 3 tygodnie
Rozwód
Wahania nastrojów rozwódki
Wyjazd zagraniczny rozwodnika na kilka miesięcy na kontrakt
Powrót z zagranicy rozwodnika i rezygnacja z pracy

Jeszcze te dialogi między autorką i Sponiewieraną takie sztuczne i przesłodzone.
Bawi się autorka naszym kosztem

Tra-ge-dia
Dra-mat
Ma-sa-kra

Śliczne dzięki Aleksandro! Że też sama na to nie wpadłam! Już wiem dlaczego od godziny wymiotuję! To żadne zatrucie! Ja sobie życie przesłodziłam smile !
Co za przygłup ze nie! Dobrze gram? Przyznaj... Za przenikliwość należy się Tobie medal. Z... cukru smile

313

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

Nie wierzę.
Nikogo więcej nie dziwi, nie śmieszy ta historyjka serwowana z lekkością przez autora/kę wątku.
Rozumiem świąteczny nastrój, ... opowieść wigilijna... takie klimaty.
Ale tutaj mamy w 3 tygodnie
Rozwód
Wahania nastrojów rozwódki
Wyjazd zagraniczny rozwodnika na kilka miesięcy na kontrakt
Powrót z zagranicy rozwodnika i rezygnacja z pracy

Jeszcze te dialogi między autorką i Sponiewieraną takie sztuczne i przesłodzone.
Bawi się autorka naszym kosztem

Tra-ge-dia
Dra-mat
Ma-sa-kra

Śliczne dzięki Aleksandro! Że też sama na to nie wpadłam! Już wiem dlaczego od godziny wymiotuję! To żadne zatrucie! Ja sobie życie przesłodziłam smile !
Co za przygłup ze nie! Dobrze gram? Przyznaj... Za przenikliwość należy się Tobie medal. Z... cukru smile

Sponiewierana nie przejmuje się . Po prostu są osoby którym mój post nie odpowiada i krytykują mnie , a przeze mnie również Ciebie . Z góry przepraszam ...

314

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

Nie wierzę.
Nikogo więcej nie dziwi, nie śmieszy ta historyjka serwowana z lekkością przez autora/kę wątku.
Rozumiem świąteczny nastrój, ... opowieść wigilijna... takie klimaty.
Ale tutaj mamy w 3 tygodnie
Rozwód
Wahania nastrojów rozwódki
Wyjazd zagraniczny rozwodnika na kilka miesięcy na kontrakt
Powrót z zagranicy rozwodnika i rezygnacja z pracy

Jeszcze te dialogi między autorką i Sponiewieraną takie sztuczne i przesłodzone.
Bawi się autorka naszym kosztem

Tra-ge-dia
Dra-mat
Ma-sa-kra

Śliczne dzięki Aleksandro! Że też sama na to nie wpadłam! Już wiem dlaczego od godziny wymiotuję! To żadne zatrucie! Ja sobie życie przesłodziłam smile !
Co za przygłup ze nie! Dobrze gram? Przyznaj... Za przenikliwość należy się Tobie medal. Z... cukru smile

Sponiewierana nie przejmuje się . Po prostu są osoby którym mój post nie odpowiada i krytykują mnie , a przeze mnie również Ciebie . Z góry przepraszam ...

Halo halo
Gdzie tu moja krytyka?
Nie wierzę w te brednie co tu nawypisywano i tyle.
Proste?

315

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Czytam. Też nad tym myślę. Musisz być Sue's mocną kobietą. Ja przed rozwodem ledwo żyłam, po nim nie było lepiej. Ty jakoś inaczej to wszystko przeszłaś....

Aleksandro, hm, może takie historie się zdarzają, choć ja osobiście nie znam żadnego takiego przykładu.

316

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Podczytuję cię Suse. Jest jakieś podobieństwo między tym co piszesz a kilkoma wątkami, które były na forum i niestety były to bajki. To co jest podobne to właśnie ta "słodycz".
Może takie historie się zdarzają... smile

317

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Suse's, z całego serca życzę Ci wspaniałych rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia i niech to Dzieciątko natchnie Was nowym wspanialszym uczuciem do siebie. Będziecie szczęśliwi w życiu.

318 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-22 12:43:26)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Aleksandra81 napisał/a:

...

Jeszcze te dialogi między autorką i Sponiewieraną takie sztuczne i przesłodzone.
Bawi się autorka naszym kosztem


Halo halo
Gdzie tu moja krytyka?
Nie wierzę w te brednie co tu nawypisywano i tyle.
Proste?

Aleksandro...
Ja wierzę, że we wszystkich zrodziło się dobro, tyle, że nie każdy miał szansę i warunki by to w sobie pielęgnować.

Wierzę w Suse's i jej męża. Będzie miała drugiego smile I cieszę się jak ich Córeczka!

Czasem myślę sobie, że jestem nierówna emocjonalnie. Potrafię cieszyć się z małych rzeczy jak dziecko a z drugiej strony ktoś może łatwo sprawić, że pochylam głowę i chcę uciec...
W Netkafejce dla czterdziestolatek LAyla wstawiła cudowne myśli..
O ty, że najpiękniej usmiechaja sie ci bardzo skrzydzeni... Poszukaj Oleńko. Nie umiem tego tu wstawić sad

319

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

...

Jeszcze te dialogi między autorką i Sponiewieraną takie sztuczne i przesłodzone.
Bawi się autorka naszym kosztem


Halo halo
Gdzie tu moja krytyka?
Nie wierzę w te brednie co tu nawypisywano i tyle.
Proste?

Aleksandro...
Ja wierzę, że we wszystkich zrodziło się dobro, tyle, że nie każdy miał szansę i warunki by to w sobie pielęgnować.

Wierzę w Suse's i jej męża. Będzie miała drugiego smile I cieszę się jak ich Córeczka!

Czasem myślę sobie, że jestem nierówna emocjonalnie. Potrafię cieszyć się z małych rzeczy jak dziecko a z drugiej strony ktoś może łatwo sprawić, że pochylam głowę i chcę uciec...
W Netkafejce dla czterdziestolatek LAyla wstawiła cudowne myśli..
O ty, że najpiękniej usmiechaja sie ci bardzo skrzydzeni... Poszukaj Oleńko. Nie umiem tego tu wstawić sad

A coś merytorycznego masz w zanadrzu?
Czy tylko wiara w bajeczki?

320

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Po przejściach 48 napisał/a:

Ludziom należy pomóc chociażby słownie w uratowaniu swojej miłości, a nie od razu przekreślać te możliwości.

Dobry wpis -   boki zerwałam ze śmiechu...
Taka terapia byłych małźonków  -  na forum.

321

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
daria1968 napisał/a:
Po przejściach 48 napisał/a:

Ludziom należy pomóc chociażby słownie w uratowaniu swojej miłości, a nie od razu przekreślać te możliwości.

Dobry wpis -   boki zerwałam ze śmiechu...
Taka terapia byłych małźonków  -  na forum.

Masz rację - "byłych", a co stoi na przeszkodzie, żeby związali się od nowa?

322

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
bet napisał/a:

Podczytuję cię Suse. Jest jakieś podobieństwo między tym co piszesz a kilkoma wątkami, które były na forum i niestety były to bajki. To co jest podobne to właśnie ta "słodycz".
Może takie historie się zdarzają... smile

Bet, super to ujęłaś.
Jest taka prosta, nieskomplikowana i łatwa do przewidzenia słodycz w historiach zmyślonych
Ale czy CUDA się zdarzają? Może zwierzęta w Wigilię mówią?

323

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Każda z nas ma za sobą jakieś przejścia. I czegoś się w związku z nimi nauczyła. Pytanie tylko czego...

324

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Każda z nas ma za sobą jakieś przejścia. I czegoś się w związku z nimi nauczyła. Pytanie tylko czego...

Pewnie naiwnej wiary w cuda i w to, iż miesiącami nie chce się niczego chcieć zrozumieć, nie zabierać dziecku domu i pełnej rodziny?
Dopiero widmo samotności, utraty kogoś kto kocha zmienia postać rzeczy?

Zero miłości do męża i do dziecka!
Za to dużo strachu, iż nikt nie będzie kochsł

DRA - MAT

325

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Aleksandra81 napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Każda z nas ma za sobą jakieś przejścia. I czegoś się w związku z nimi nauczyła. Pytanie tylko czego...

Pewnie naiwnej wiary w cuda i w to, iż miesiącami nie chce się niczego chcieć zrozumieć, nie zabierać dziecku domu i pełnej rodziny?
Dopiero widmo samotności, utraty kogoś kto kocha zmienia postać rzeczy?

Zero miłości do męża i do dziecka!
Za to dużo strachu, iż nikt nie będzie kochał

DRA - MAT

Swojego czasu znalazłam to gdzieś na stronie w necie:

MOŻESZ SOBIE NAWET W KAMIEŃ WIERZYĆ.... BYLEBYŚ WE MNIE NIM NIE RZUCIŁ..

Posty [ 261 do 325 z 354 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026