netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

353 odpowiedzi40 873 wyświetleniazałożony przez suse's, 01.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 354 ]

131

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Fevers napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Fevers to może trzeba go pogłaskać po główce, przytulić i mówic mu, że on biedny misio?
Ogarnij się, to on zdradził, to on byl powodem do rozwodu.
Ona nic zlego nie zrobila.
On zawiódł ją i to on teraz musi się starać.
Ona go jeszcze nie przekreśliła.
Ona teraz czeka bo sama nie wie co zrobi.

Nie popadajmy w paranoję.
Zdradził, owszem, więc według Ciebie zamiast dać nauczkę i rozdział zamknąć i budować nowy, to lepiej pastwić się w nieskończoność, rozpamiętywać i rozdrapywać rany? To sugerujesz pisząc, abym się ogarnął?
Starać się a płaszczyć, to dwie różne sprawy, ale widzę, że chyba tego nie rozróżniasz.

moj drogi, za to co robia zdrajcy swoim bliskim, to i plaszczenie sie jest za malo. Choc nikt tu wczesniej niczego takiego nie sugerowal poza Toba.

132 Ostatnio edytowany przez Fevers (2014-12-05 14:38:05)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Mussuka napisał/a:

A ja tu wyczuwam dosc wyraznie pewien nacisk i presje bm suse.

O ile dobrze kojarzę, to Suse wykazała się niezdecydowaniem, nie zrobiła cięcia kontaktu, spotykała się na kawę itd. Chyba łatwo skonkludować, że ex dostał przekaz, mówiący, że ma prawo i przyzwolenie starać się relację naprawić. A ponieważ taki przekaz dostał, to do niego się stosuje, na swój sposób, według własnej osobowości i percepcji. Proste? proste.

Co do drugiej Twojej wypowiedzi - nie, płaszczenie nie jest rozwiązaniem. Rozwiązaniem jest danie do zrozumienia, że zostaliśmy zranieni i albo chcemy ( i umiemy ) wybaczyć, z całą dojrzałością, rozumieniem i konsekwencjami, albo chcemy się bawić w " zdradziłeś, to teraz cierp, a ja się zastanowię, czy dać Tobie/Nam szansę".

133 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-12-05 15:08:57)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Fevers napisał/a:
Mussuka napisał/a:

A ja tu wyczuwam dosc wyraznie pewien nacisk i presje bm suse.

O ile dobrze kojarzę, to Suse wykazała się niezdecydowaniem, nie zrobiła cięcia kontaktu, spotykała się na kawę itd. Chyba łatwo skonkludować, że ex dostał przekaz, mówiący, że ma prawo i przyzwolenie starać się relację naprawić. A ponieważ taki przekaz dostał, to do niego się stosuje, na swój sposób, według własnej osobowości i percepcji. Proste? proste.

Co do drugiej Twojej wypowiedzi - nie, płaszczenie nie jest rozwiązaniem. Rozwiązaniem jest danie do zrozumienia, że zostaliśmy zranieni i albo chcemy ( i umiemy ) wybaczyć, z całą dojrzałością, rozumieniem i konsekwencjami, albo chcemy się bawić w " zdradziłeś, to teraz cierp, a ja się zastanowię, czy dać Tobie/Nam szansę".

Czesc pierwsza - owszem, dlatego pisalam o tym do suse, nie do niego. On tyle wezmie ile dostanie. Teraz ona ma prawo rozdawac karty, on swoja partie rozegral, kiepsko niestety.

Czesc druga - tak: zdradziles wiec cierp i odkup swoje winy. A ja mam prawo sie zastanawiac, sam mi je dales. Cierpieniem jest wlasnie odciecie go od tego zycia, ktore tak sobie latwo zbrukal.Ktore bylo jego, ale juz nie jest i do ktorego MOZE wroci. A nie NA PEWNO wroci.

Ja sie tez kiedys rozwiodlam, nie bylo zdrady tylko wypalone uczucie. I wiem, ze dawalam na poczatku niewlasciwe sygnaly eksowi. Jemu zalezalo na nas, mnie juz nie, ale bylo mi go w pewien sposob zal. Wiec pozwalalm przywozic corke z tanca i zapraszalam na kawke do nas, zapraszalam go na niedzielny obiadek zeby troche z nia pobyl, pozyczalam jego samochod, kiedy swojego jeszcze nie mialam i wiele takich innych codziennych, zwyklych gestow. A on zaczal pisac o niewygasajacym uczuciu, nadziei, powrotach itp. Dopiero jego siostra uswiadomila mi, ze daje mu w ten sposob nadzieje, wysylam sygnal, ze nie mieszkamy razem ale razem jestesmy - dokladnie odwrotnie niz powinnam. Doradzila odciecie sie, unikanie go, dopoki nie zrozumie, ze to naprawde koniec. Pomoglo i jemu i mnie.

Tu sytuacja jest inna, oni chca chyba do siebie wrocic, ale suse powinna moim zdaniem dac sobie czas na ochloniecie i przemyslenie wszystkiego na spokojnie. Bez jego oddechu na swoich plecach. Tego czasu nie bylo i on to bierze za dobra monete, ktorej tak de facto jeszcze nie otrzymal.

Dlatego m.in. doradzalam jej, zeby za propozycje wczasow w SPA podziekowala ale wybrala wlasna opcje. I dala mu tym do zrozumienia, ze teraz zyje sama dla siebie i za siebie decyduje.

134

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Dawno mnie tutaj nie było ...
Ale powróciłam z Wami mi o niebo lepiej :-)

135

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Wtulę się w podusię. Spróbuję zasnąć. Przy Chilli Zet....

Spiniewierana jesteś ?
Co u Ciebie ?

136

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Lexpar napisał/a:

Sponiewierana Suse's głowy do góry, piersi do przodu.
Jesteście piękne i młode, dlatego dacie radę i pokonacie te złe dni, ten smutny czas w Waszym życiu.
Nie możecie się zamykać w sobie.
Suse's jako młoda rozwódka jest adorowana przez bm i z tego coś może wyjść.
Sponiewierana, Ty dojdziesz do siebie, pięknej, młodej i szczęśliwej kobiety.
Tylko musisz dać sobie szansę. Nie zamykaj się w skorupce jak ślimak.
Są jeszcze faceci którzy też potrzebują miłości, wierzcie mi dziewczyny.
Tak jak powiedziałem, głowy do góry i piersi do przodu.
Wy jesteście piękne, powabne i dobre kobiety.
O tym proszę pamiętajcie.
Miłego dnia.

Oj Lexpar opłaciło się tutaj powrócić , Ty to jednak potrafisz rozsmieszyć :-)

137

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Znowu muszę się komuś wygladać
Dziś dowiedziałam się , że były mąż wyjeżdża ...
Dostał propozycję pracy w dużej korporacji w Londynie ...
Oznajmił , że nie może tak żyć , że nie potrafi żyć obok nas , a jednak zbyt daleko
Boli go moja obecność , podobno to nie ma sensu , stwierdził , że spróbuje zapomnieć ...
Tak bardzo chciałabym go zatrzymać !

138

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Wygląda na to, że on sam nie wie, czego chce... sad

139

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Wiem, że to co napiszę jest w tym momencie będzie i tak "obok Ciebie". Mam nadzieję, że za jakiś czas wrócisz do tego posta.

Po pierwsze - co przyniesie przyszłość? - Nie wiesz, nikt nie wie. Myślenie o tym to jak zaciągnięcie hamulca ręcznego w tym momencie. Jak to SZCZERZE sobie sama powiesz i pogodzisz się z tym - zrobisz kroczek do przodu.

Rozpatrywanie przeszłości? - To jeszcze gorsze. Bo tu na nic absolutnie nie masz wpływu. Niestety takie myślenie ma wpływ na to co tu i teraz.

Nastepny krok:

Jedyną rzecz, którą możesz teraz (powinnaś) zrobić to zająć się sobą i najbliższymi - tymi, którzy Ciebie potrzebują i nie poradza sobie bez Ciebie. Jesteś bardzo potrzebna.

Ile to potrwa? pół roku, rok, 3 lata - nie mam pojęcia smile Ty też nie masz. Ale powinnaś mocno nad tym pracować, z naciskiem na PRACOWAĆ.

Gdy coś się kończy, coś w co człowiek wkładał dużo emocji (wiecej jak się okazało niż druga strona), pozostaje mega pustka i totalny spadek własnej wartości...

I o odbudowe tego wlasnie tu chodzi. Być może w zasadzie o budowę. Z czasem poznasz odpowiedź.

Uwierz. Da się to zrobić. Jest to bardzo trudne wymaga mniej lub więcej czasu.

Uwierz też, że Twoje życie będzie jeszcze piękne i będziesz się uśmiechać. Tak. Byłem pewny, że moje życie się skończyło, że wszystko co piękne i fajne zostało mi zabrane, minęło i nie poczuje nigdy tego, nie mam po co żyć... I co? I czuje smile Czuje inne rzeczy, których wcześniej nie znałem. Równie fajne.

Czy jestem szczęśliwy? Nie mam pojęcia. Nie zastanawiam się nad tym. Szczęście to abstrakcja. Dla każdego to znaczy co innego. Wychodzę z założenia, że jak się nad tym nie zastanawiam - znaczy że jest OK smile

Dasz radę. Musisz.

140 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2014-12-14 01:44:12)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Secondo1 napisał/a:

problem, żeby nie oswoił się ze stratą, z rozwodem,
ciągle odrzucany,
podda się sad

W świetle tego, o czym dziś wspominasz, słowa Secondo i  przypuszczenia Feversa wydają się brzmieć jak proroctwo wypełniające się błyskawicznie...

Ogromnie mi żal, że mimo tylu wątpliwości zgodziłaś się, aby przed sądem wybrzmiał ten ostatni akord Waszego Małżeństwa, które wydawało się być relacją do odbudowania, do naprawy.

Może być też tak, że on "bada" Twoją reakcję na wieść o jego wyjeździe do Londynu...

141

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Znowu muszę się komuś wygladać
Dziś dowiedziałam się , że były mąż wyjeżdża ...
Dostał propozycję pracy w dużej korporacji w Londynie ...
Oznajmił , że nie może tak żyć , że nie potrafi żyć obok nas , a jednak zbyt daleko
Boli go moja obecność , podobno to nie ma sensu , stwierdził , że spróbuje zapomnieć ...
Tak bardzo chciałabym go zatrzymać !

Jestem Suse. Nigdzie nie uciekłam. Boże... Doprawdy nie wiem co o tym myśleć. Zaskoczył mnie trochę, ale tylko trochę. Jest mi tak strasznie przykro.

Nie będę wyrokować i zabawiać się w analizowanie jego postępowania. Mam podejrzenia, ale mogę się mylić.  Już pare razy zostałam posądzona tu na forum o zbyt pochopne wydawanie osądów, więc będę ostrożniejsza.

Jak się czujesz z tym wszystkim Suse?

142 Ostatnio edytowany przez suse's (2014-12-14 10:37:29)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Tak naprawdę znowu wróciła jakiegoś rodzaju depresja ...
On zarzucił , że sama jestem sobie winna .
Dlaczego ? Podobno za długo się nim bawiłam , jego uczuciami , traktowałam go jak przyjaciela i tylko jak ojca mojej córki , a on nie może wytrzymać , że dawałam mu nadzieje , a potem odrzuciłam . Wyjeżdża w środę przed świętami , powiedział , że nie da rady spędzić ich z nami , bo "moja obojętność "go za bardzo boli...
Była jeszcze sytuacja , że na mieście zobaczył mnie z mężem koleżanki , pomagałam mu wybrać prezent urodzinowy jestem z nim na PAN/PANI nic nas nie łączy , stwierdził , że nadal mszcze się za zdradę ...
Jak on wyjedzie to sobie nie poradze , teraz ja mam walczyć o niego ? ....

143 Ostatnio edytowany przez suse's (2014-12-14 10:38:43)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Czemu życie jest takie ciężkie ...?

144 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2014-12-14 10:53:07)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

A z jaką intencją szłaś na sprawę rozwodową? Co ten rozwód miał zmienić w Twoim życiu i w życiu Waszego Dziecka? Co ostatecznie przesądziło o tym, że nie dałaś mu szansy na rehabilitację, że nie widziałaś już nawet cienia nadziei dla Was jako pary?

145

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Suse, pewnie to nie będzie popularny komentarz, ale jeśli czujesz, ze naprawdę go kochasz, że będziesz umiała stworzyć z nim nowy związek, dojrzalszy,głębszy - to walcz!

Wszystko w życiu jest po coś.  To bardzo bolesna lekcja, ale można z niej wyciągnąć bardzo ważne wnioski na przyszłość.

Ciężko jest żyć ze zdradą w tle, ale można. Słuchaj swojej intuicji.

146

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
aurora borealis napisał/a:

A z jaką intencją szłaś na sprawę rozwodową? Co ten rozwód miał zmienić w Twoim życiu i w życiu Waszego Dziecka? Co ostatecznie przesądziło o tym, że nie dałaś mu szansy na rehabilitację, że nie widziałaś już nawet cienia nadziei dla Was jako pary?

Podpisuję się pod pytaniem.
Nie do końca rozumiem po co był rozwód. On chyba też nie zauważył tego faktu. Chcecie się teraz spotykać jako "wolni ludzie-bez zobowiązań". Czy Ty jesteś na to gotowa suse's?

147

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
zodiac87 napisał/a:

Wiem, że to co napiszę jest w tym momencie będzie i tak "obok Ciebie". Mam nadzieję, że za jakiś czas wrócisz do tego posta.

Po pierwsze - co przyniesie przyszłość? - Nie wiesz, nikt nie wie. Myślenie o tym to jak zaciągnięcie hamulca ręcznego w tym momencie. Jak to SZCZERZE sobie sama powiesz i pogodzisz się z tym - zrobisz kroczek do przodu.

Rozpatrywanie przeszłości? - To jeszcze gorsze. Bo tu na nic absolutnie nie masz wpływu. Niestety takie myślenie ma wpływ na to co tu i teraz.

Nastepny krok:

Jedyną rzecz, którą możesz teraz (powinnaś) zrobić to zająć się sobą i najbliższymi - tymi, którzy Ciebie potrzebują i nie poradza sobie bez Ciebie. Jesteś bardzo potrzebna.

Ile to potrwa? pół roku, rok, 3 lata - nie mam pojęcia smile Ty też nie masz. Ale powinnaś mocno nad tym pracować, z naciskiem na PRACOWAĆ.

Gdy coś się kończy, coś w co człowiek wkładał dużo emocji (wiecej jak się okazało niż druga strona), pozostaje mega pustka i totalny spadek własnej wartości...

I o odbudowe tego wlasnie tu chodzi. Być może w zasadzie o budowę. Z czasem poznasz odpowiedź.

Uwierz. Da się to zrobić. Jest to bardzo trudne wymaga mniej lub więcej czasu.

Uwierz też, że Twoje życie będzie jeszcze piękne i będziesz się uśmiechać. Tak. Byłem pewny, że moje życie się skończyło, że wszystko co piękne i fajne zostało mi zabrane, minęło i nie poczuje nigdy tego, nie mam po co żyć... I co? I czuje smile Czuje inne rzeczy, których wcześniej nie znałem. Równie fajne.

Czy jestem szczęśliwy? Nie mam pojęcia. Nie zastanawiam się nad tym. Szczęście to abstrakcja. Dla każdego to znaczy co innego. Wychodzę z założenia, że jak się nad tym nie zastanawiam - znaczy że jest OK smile

Dasz radę. Musisz.

Dzień dobry. Przepraszam za wtręt, chciałam tylko podziękować za ten post.
DZIĘKUJĘ Ci.

148

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Sprawa rozwodowa o 13;40 ...
Mój mąż zdradził , chciał ,wrócić , żałuje , do dziś walczy , a ja kocham , ale nie potrafię wybaczyć ... Boje się , że jutro strace go na zawsze ...

PIERWSZY post.
No i... faktycznie: rozwód spowodował utratę męża. TYLE, że rozwód DO TEGO właśnie służy - BY się OSTATECZNIE rozstać sad
WSPÓŁCZUJĘ suse, szczególnie córce...
TEGO już się nie da odwrócić, niestety.
Teraz czas zacząć "ŻYĆ na własny rachunek" czyli w konsekwencji podjętej SAMODZIELNIE i integralnie decyzji. CZY "drzeć szaty"? Na to zdecydowanie za późno.
Warto NATOMIAST owo życie "podnieść z gruzów" - bo życie jest TAKIM zabawnym stworem, że nigdy nie wiadomo jakie jeszcze niespodzianki ma w zanadrzu. Jeszcze WIELE może się zdarzyć... nawet NIEOCZEKIWANEGO wink kto to może wiedzieć...
POWODZENIA i SIŁ życzę

149

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Tak naprawdę znowu wróciła jakiegoś rodzaju depresja ...
On zarzucił , że sama jestem sobie winna .
Dlaczego ? Podobno za długo się nim bawiłam , jego uczuciami , traktowałam go jak przyjaciela i tylko jak ojca mojej córki , a on nie może wytrzymać , że dawałam mu nadzieje , a potem odrzuciłam . Wyjeżdża w środę przed świętami , powiedział , że nie da rady spędzić ich z nami , bo "moja obojętność "go za bardzo boli...
Była jeszcze sytuacja , że na mieście zobaczył mnie z mężem koleżanki , pomagałam mu wybrać prezent urodzinowy jestem z nim na PAN/PANI nic nas nie łączy , stwierdził , że nadal mszcze się za zdradę ...
Jak on wyjedzie to sobie nie poradze , teraz ja mam walczyć o niego ? ....

Suse's... On Tobie tak powiedział? Kurcze... A co on sobie myślał? Że będzie miły jakiś czas i załagodzi sprawę zdrady? Sądziłam przez chwilę, że mu zależy. Jak mógł zarzucić Tobie, że się nim bawiłaś?! Bo nie bawiłaś, prawda? Czułaś (obserwując jego poczynania), że jemu na Tobie zależy, czyż nie? Nie jesteśmy dziećmi, które łatwo jest udobruchać. Dasz lizaka i przestanie płakać. Boże... Chyba sądził, że nie musi zbyt ciężko pracować nad Tobą. Odnoszę wrażenie, że chciał Cię urobić w przyspieszonym tempie.
Rety... Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć. Dlaczego ludzie są tacy nieszczerzy. Wściekłam się na niego.

150

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

W odpowiedzi na pytanie po co był rozwód mogę chyba tylko wytłumaczyć się faktem , że chciałam udowodnić sobie , że potrafię bez niego żyć , potrafię przestać kochać , zapomnieć o nim . Wiem to głupie ja jestem również taka nie wiem czego chcę liczyłam chyba na cud boski . Zdaje sobie sprawę co sobie o mnie pomyslicie jako o kobiecie .

151

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:

Tak naprawdę znowu wróciła jakiegoś rodzaju depresja ...
On zarzucił , że sama jestem sobie winna .
Dlaczego ? Podobno za długo się nim bawiłam , jego uczuciami , traktowałam go jak przyjaciela i tylko jak ojca mojej córki , a on nie może wytrzymać , że dawałam mu nadzieje , a potem odrzuciłam . Wyjeżdża w środę przed świętami , powiedział , że nie da rady spędzić ich z nami , bo "moja obojętność "go za bardzo boli...
Była jeszcze sytuacja , że na mieście zobaczył mnie z mężem koleżanki , pomagałam mu wybrać prezent urodzinowy jestem z nim na PAN/PANI nic nas nie łączy , stwierdził , że nadal mszcze się za zdradę ...
Jak on wyjedzie to sobie nie poradze , teraz ja mam walczyć o niego ? ....

Suse's... On Tobie tak powiedział? Kurcze... A co on sobie myślał? Że będzie miły jakiś czas i załagodzi sprawę zdrady? Sądziłam przez chwilę, że mu zależy. Jak mógł zarzucić Tobie, że się nim bawiłaś?! Bo nie bawiłaś, prawda? Czułaś (obserwując jego poczynania), że jemu na Tobie zależy, czyż nie? Nie jesteśmy dziećmi, które łatwo jest udobruchać. Dasz lizaka i przestanie płakać. Boże... Chyba sądził, że nie musi zbyt ciężko pracować nad Tobą. Odnoszę wrażenie, że chciał Cię urobić w przyspieszonym tempie.
Rety... Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć. Dlaczego ludzie są tacy nieszczerzy. Wściekłam się na niego.

Tak mi powiedział , później przeprosił , uznał , że zupełnie na mnie nie zasługuje , a ja doszłam do wniosku , że może faktycznie za dużo wymagałam . Oczekiwałam , że będzie wiecznie o mnie walczył . Pisaliscie mi , że mąż się podda i tak też się stało , ale ja się nie poddam ...
Pomimo rozwodu zrobię wszystko by nie wyjechał ...
Czułam , że mu zależy zawsze , wszędzie ...Wcale nim się nie bawiłam to nie o to chodzi ...

152

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Wiesz dobrze, że czułam do was obojga miętę. A w Tobie widziałam i widzę nadal kochającą kobietę. I te jego zachowania. Widzisz, o mnie nikt nigdy nie walczył. I kiedy opowiadałaś o nim, o jego poczynaniach... Nie łaził za Tobą. Nie naciskał. Odniosłam wrażenie, że rozumie swoją pozycję w waszych relacjach. Jakby zdawał sobie sprawę z tego, że:nic na siłę, powoli, bez zbędnych emocji.

Ty najlepiej wiesz, co czujesz. To Ty go znasz. I potrafisz zinterpretować jego gesty, słowa i zachowania. Zrób co uważasz za słuszne. Ja wciąż jestem (w waszym przypadku) za tym, byś próbowała.

153

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Najlepsza jest moja córcia :-)
Wyobraźcie sobie sytuacje kiedy dziecko przychodzi do Was z tekstem "mamo no jedź do taty wiem , że tego chcesz i załatw to tak jak zawsze załatwialiście po grubszej kłótni , a ja pójdę poczytać " .
Gdyby to tylko było takie łatwe ...

154

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Wiesz dobrze, że czułam do was obojga miętę. A w Tobie widziałam i widzę nadal kochającą kobietę. I te jego zachowania. Widzisz, o mnie nikt nigdy nie walczył. I kiedy opowiadałaś o nim, o jego poczynaniach... Nie łaził za Tobą. Nie naciskał. Odniosłam wrażenie, że rozumie swoją pozycję w waszych relacjach. Jakby zdawał sobie sprawę z tego, że:nic na siłę, powoli, bez zbędnych emocji.

Ty najlepiej wiesz, co czujesz. To Ty go znasz. I potrafisz zinterpretować jego gesty, słowa i zachowania. Zrób co uważasz za słuszne. Ja wciąż jestem (w waszym przypadku) za tym, byś próbowała.

Sponiewierana masz rację to świetne uczucie gdy ktoś o nas walczy . Wierzę , że Ty również niedługo tego doświadczysz . Po moich słowach widzisz we mnie kochająca kobietę , to na prawdę aż tak widać ? Boje się sama siebie , że zachowam się spontanicznie .

155

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Najlepsza jest moja córcia :-)
Wyobraźcie sobie sytuacje kiedy dziecko przychodzi do Was z tekstem "mamo no jedź do taty wiem , że tego chcesz i załatw to tak jak zawsze załatwialiście po grubszej kłótni , a ja pójdę poczytać " .
Gdyby to tylko było takie łatwe ...

A przepraszam? Na co Ty jeszcze czekasz Suse's? Biegnij... Ty wiesz najlepiej co powinnaś zrobić. Ty go znasz. Nie my.

Tak z innej beczki. Spróbuj mnie jednak dobrze zrozumieć (choć to naprawdę  trudne, bo ja jakaś dziwna jestem)...
Epizod z mojego życia. Przypomniała mi o nim Córka. Jak zwykle po którejś z wielu kłótni wyszłam a może wypchnął mnie z domu. Wylądowałam z Córką w parku. Ciemną nocą. Podeszła do nas jakaś starsza kobieta. Zaproponowała pomoc. Odmówiłam... Wiesz co się stało wtedy? Wiem to z Jej opowieści:
"Mamo, prosiłam Cię, żebyśmy poszły z tą panią a ty odmówiłaś! Trzęsłaś głową patrząc bezwolnie przed siebie i powtarzałaś, że musimy wrócić do domu!"

Dziś żałuję, że Jej nie posłuchałam.... Tak bardzo żałuję. I wstydzę się przed Nią. Co ze mnie za matka...

156 Ostatnio edytowany przez suse's (2014-12-14 15:57:29)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:

Najlepsza jest moja córcia :-)
Wyobraźcie sobie sytuacje kiedy dziecko przychodzi do Was z tekstem "mamo no jedź do taty wiem , że tego chcesz i załatw to tak jak zawsze załatwialiście po grubszej kłótni , a ja pójdę poczytać " .
Gdyby to tylko było takie łatwe ...

A przepraszam? Na co Ty jeszcze czekasz Suse's? Biegnij... Ty wiesz najlepiej co powinnaś zrobić. Ty go znasz. Nie my.

Tak z innej beczki. Spróbuj mnie jednak dobrze zrozumieć (choć to naprawdę  trudne, bo ja jakaś dziwna jestem)...
Epizod z mojego życia. Przypomniała mi o nim Córka. Jak zwykle po którejś z wielu kłótni wyszłam a może wypchnął mnie z domu. Wylądowałam z Córką w parku. Ciemną nocą. Podeszła do nas jakaś starsza kobieta. Zaproponowała pomoc. Odmówiłam... Wiesz co się stało wtedy? Wiem to z Jej opowieści:
"Mamo, prosiłam Cię, żebyśmy poszły z tą panią a ty odmówiłaś! Trzęsłaś głową patrząc bezwolnie przed siebie i powtarzałaś, że musimy wrócić do domu!"

Dziś żałuję, że Jej nie posłuchałam.... Tak bardzo żałuję. I wstydzę się przed Nią. Co ze mnie za matka...

Sponiewierana dobrze wiem , że Twoja sytuacja była całkiem inna gorsza , cięższa . Zdaje sobie sprawę jak musialas cierpieć chroniąc jeszcze córkę . Staram się Ciebie zrozumieć . Masz bardzo dzielną i mądra córkę .

Moja córka teraz się na mnie obraziła jak powiedziałam , że sama wiem co mam robić , zaczęła krzyczeć , że jak nie zatrzymam "taty" przed wyjazdem to ona nigdy się do mnie nie odezwie bo zabieram jej ojca , gdyż ona wie , że już nigdy nie wróci , bo tam będzie miał drugą rodzinę ...Normalnie mnie zastrzeliła tym tekstem .

157

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Dziewczyno, posłuchaj serca. Porozmawiaj z mężem. Powiedz co czujesz, jak wszystko widzisz dalej. Zobaczysz co się wtedy stanie. Nie masz nad czym tu myśleć, tylko zacznij działać.
Powodzenia.

158

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Liwia napisał/a:

Dziewczyno, posłuchaj serca. Porozmawiaj z mężem. Powiedz co czujesz, jak wszystko widzisz dalej. Zobaczysz co się wtedy stanie. Nie masz nad czym tu myśleć, tylko zacznij działać.
Powodzenia.

No właśnie zaprosiłam męża na kolację , może zostanie na noc , może zobaczymy co z tego wyjdzie !

159 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-14 19:43:52)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Liwia napisał/a:

Dziewczyno, posłuchaj serca. Porozmawiaj z mężem. Powiedz co czujesz, jak wszystko widzisz dalej. Zobaczysz co się wtedy stanie. Nie masz nad czym tu myśleć, tylko zacznij działać.
Powodzenia.

No właśnie zaprosiłam męża na kolację , może zostanie na noc , może zobaczymy co z tego wyjdzie !

Suse's... Chciałam tylko przez tamto powiedzieć, żebyś kierowała się własnym sercem. Ty! Ty musisz wiedzieć, czego chcesz. I broń Boże, żebyś zrobiła cokolwiek ze względu na dziecko . Tak tylko to dopowiedziałam, bo widać czego chcesz.

A jutro życzyłabym sobie przeczytać najcudowniejsze wieści smile No... To szykuj te kolację smile Sio do kuchni smile

160

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Podczytuję smile i trzymam kciuki smile

161

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Z kolacji nic nie wyszło sad

Nie poszło po mojej myśli miałam nadzieję , że wejde tu dopiero jutro napisze jak było cudownie , a tu ...

162

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Z kolacji nic nie wyszło sad

Nie poszło po mojej myśli miałam nadzieję , że wejde tu dopiero jutro napisze jak było cudownie , a tu ...

Co Ty mówisz?!

163

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Gdybym go teraz dopadła.... Wrrr.....

Kurcze. Jestem dziś do siebie niepodobna. Rozdrażniona. Pewnie dlatego, że wysłuchiwałam pretensji byłego kata.

164

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Gdybym go teraz dopadła.... Wrrr.....

Kurcze. Jestem dziś do siebie niepodobna. Rozdrażniona. Pewnie dlatego, że wysłuchiwałam pretensji byłego kata.

Sponiewierana tak bardzo Ci współczuje .
Wszyscy faceci to idioci .

Kolacja miała być taka udana , a on w momencie , gdy zaproponowałam by został na noc pocałował mnie czule mówiąc , że na mnie nie zasługuje , że życzy szczęścia i powtórzył , że wyjeżdża ...
Tak bardzo teraz płacze , dobrze , że córka nie słyszy ...Jak małe dziecko , które straciło ulubioną zabawkę .

165

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Może to JA jestem tak bardzo beznadziejna . Gdybym wcześniej tak nie wymyślala może byłby teraz przy mnie ?

166

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

suse's, nie lepiej powiedzieć mu, że każdy z Was ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje i nie może się usprawiedliwiać tym, że inny zrobił to czy owo ?

Zdradził - jego decyzja,
Rozwód - Twoja decyzja,
Jego wyjazd, upieczętowanie rozwodu - jego decyzja.

Dorosły człowiek podejmuje decyzje sam i sam za nie ponosi odpowiedzialność.
Jeżeli jesteś gotowa by podjąć decyzję o budowaniu związku od nowa - powiedz mu,
zgodzi się lub nie - uszanuj to.
Ale, żeby uniknąć niedopowiedzeń  - powiedz wprost, jesteś gotowa lub nie,
zaangażujesz się w pełni lub nie.
Potem - jego decyzja za którą weźmie odpowiedzialność.
Potem - nie żebrz, nie obwiniaj siebie.
Skoro przekazałaś mu w jasny sposób, Twoją opinię, tak by mógł w pełni świadomy zdecydować....

167

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Gdybym go teraz dopadła.... Wrrr.....

Kurcze. Jestem dziś do siebie niepodobna. Rozdrażniona. Pewnie dlatego, że wysłuchiwałam pretensji byłego kata.

Sponiewierana tak bardzo Ci współczuje .
Wszyscy faceci to idioci .

Kolacja miała być taka udana , a on w momencie , gdy zaproponowałam by został na noc pocałował mnie czule mówiąc , że na mnie nie zasługuje , że życzy szczęścia i powtórzył , że wyjeżdża ...
Tak bardzo teraz płacze , dobrze , że córka nie słyszy ...Jak małe dziecko , które straciło ulubioną zabawkę .

Teraz wściekłam się na maxa! Po pierwsze nie wszyscy faceci to idioci. Mnie faceci nie interesują. Mam z nimi do czynienia służbowo. Wiele razy. Moją uwagę zwrócić może Mężczyzna.

Suse's... Boję się Tobie to powiedzieć... On... Cholera!

168

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Gdybym go teraz dopadła.... Wrrr.....

Kurcze. Jestem dziś do siebie niepodobna. Rozdrażniona. Pewnie dlatego, że wysłuchiwałam pretensji byłego kata.

Sponiewierana tak bardzo Ci współczuje .
Wszyscy faceci to idioci .

Kolacja miała być taka udana , a on w momencie , gdy zaproponowałam by został na noc pocałował mnie czule mówiąc , że na mnie nie zasługuje , że życzy szczęścia i powtórzył , że wyjeżdża ...
Tak bardzo teraz płacze , dobrze , że córka nie słyszy ...Jak małe dziecko , które straciło ulubioną zabawkę .

Teraz wściekłam się na maxa! Po pierwsze nie wszyscy faceci to idioci. Mnie faceci nie interesują. Mam z nimi do czynienia służbowo. Wiele razy. Moją uwagę zwrócić może Mężczyzna.

Suse's... Boję się Tobie to powiedzieć... On... Cholera!

Sponiewierana wiem on mnie nie kocha , ma mnie gdzieś , pewnie dalej sypia z tamtą ...
Napijesz się ze mną ? Przygotowalam już sobie wino . Szkoda , że jutro praca mogę sobie pozwolić na lampkę , dwie ...

169

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:

Sponiewierana tak bardzo Ci współczuje .
Wszyscy faceci to idioci .

Kolacja miała być taka udana , a on w momencie , gdy zaproponowałam by został na noc pocałował mnie czule mówiąc , że na mnie nie zasługuje , że życzy szczęścia i powtórzył , że wyjeżdża ...
Tak bardzo teraz płacze , dobrze , że córka nie słyszy ...Jak małe dziecko , które straciło ulubioną zabawkę .

Teraz wściekłam się na maxa! Po pierwsze nie wszyscy faceci to idioci. Mnie faceci nie interesują. Mam z nimi do czynienia służbowo. Wiele razy. Moją uwagę zwrócić może Mężczyzna.

Suse's... Boję się Tobie to powiedzieć... On... Cholera!

Sponiewierana wiem on mnie nie kocha , ma mnie gdzieś , pewnie dalej sypia z tamtą ...
Napijesz się ze mną ? Przygotowalam już sobie wino . Szkoda , że jutro praca mogę sobie pozwolić na lampkę , dwie ...

A poczekasz? Pobiegne do sklepu.

170

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Nie odchodź, proszę... Wrócę za kilka minut. Sama nie będe pić...

171 Ostatnio edytowany przez suse's (2014-12-14 22:57:48)

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Teraz wściekłam się na maxa! Po pierwsze nie wszyscy faceci to idioci. Mnie faceci nie interesują. Mam z nimi do czynienia służbowo. Wiele razy. Moją uwagę zwrócić może Mężczyzna.

Suse's... Boję się Tobie to powiedzieć... On... Cholera!

Sponiewierana wiem on mnie nie kocha , ma mnie gdzieś , pewnie dalej sypia z tamtą ...
Napijesz się ze mną ? Przygotowalam już sobie wino . Szkoda , że jutro praca mogę sobie pozwolić na lampkę , dwie ...

A poczekasz? Pobiegne do sklepu.

Poczekam nawet do rana . Nic innego nam nie pozostało tylko się napić .

172

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

A nie chciałabyś zamiast gdybać i fundować sobie tej ostrej jazdy bez trzymanki, powiedzieć mu o tym wszystkim, o czym tu piszesz?

Secondo ma rację - zaryzykuj, odsłoń karty i zobacz co z tego wyniknie. A jego wyjazd potraktuj jako szansę na nabranie dystansu do wszystkich spraw i weryfikację tego, co faktycznie Was łączy...

Na tym Forum znajdziesz wątki dotyczące budowania wszystkiego na nowo, mimo zgliszczy spowodowanych zdradą.

173

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Mam już wino. Nie uciekaj. Rozmawiam z młodszą Córką przez telefon. Wróciła dziś do ojca kata.

174

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Mam już wino. Nie uciekaj. Rozmawiam z młodszą Córką przez telefon. Wróciła dziś do ojca kata.

Wybrała ojca ? Dlaczego ?

175

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:

Może to JA jestem tak bardzo beznadziejna . Gdybym wcześniej tak nie wymyślala może byłby teraz przy mnie ?

Gdyby ciocia miała wąsa... Suse's przeczytaj sama co piszesz i nie gdybaj, to już się stało. Nie da się cofnąć czasu i zrobić inaczej.
Oceń rzeczywistość a nie pobożne życzenia.

176

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Mam już wino. Nie uciekaj. Rozmawiam z młodszą Córką przez telefon. Wróciła dziś do ojca kata.

Wybrała ojca ? Dlaczego ?

Dużo by mówić. Innym razem. W wolnej chwili poczytaj moje posty. Trochę nakresli sie Tobie mój charakter i ... życie

177

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Mam już wino. Nie uciekaj. Rozmawiam z młodszą Córką przez telefon. Wróciła dziś do ojca kata.

Wybrała ojca ? Dlaczego ?

Dużo by mówić. Innym razem. W wolnej chwili poczytaj moje posty. Trochę nakresli sie Tobie mój charakter i ... życie

No tak rozumiem ....Trochę już czytałam i podziwiam , że masz w sobie tyle siły .

178

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Dobrze. to teraz opowiedz mi co się dziś wieczorem stało...

179

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Suse'e... Czy Ty... Nie chcesz o tym mówić. Dobrze. Nie bedę nalegać. Płacz, jesli chcesz. to wbrew pozorom pomaga.

180

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Nie znam okoliczności zdrady Twojego męża. Nie mówiłaś o tym Suse'e. W moich oczach jesteś bardzo zranioną kobietą. I pełną wiary w miłość. Ja jestem niestety bardzo radykalna jeśli chodzi o zdrady. Uważam, że jeśli ona zdarzyła się w związku, nie ma przyszłości. To tak jakby dom podpierały dwie kolumny. I jedna z nich została uszkodzona.  Wprawdzie są metody, by ją podtrzymać, ale pozostaje już obawa, że skoro została naruszona, kiedyś może nie wytrzymać ciężaru jaki ma podtrzymać.

181

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Suse'e... Czy Ty... Nie chcesz o tym mówić. Dobrze. Nie bedę nalegać. Płacz, jesli chcesz. to wbrew pozorom pomaga.

Przepraszam miałam drobny maraton płaczu córki zasnęła teraz obok mnie .
Przebiegła z płaczem co takiego zrobiła tacie , że teraz on ją zostawia , wyczuła odemnie alkohol , ale szybko zasnęła . Zaraz będzie , że ze mnie wyrodna matka ...
O tym co stało się wieczorem pisałam powyżej tyle i nic więcej się nie działo ...

182

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Nie znam okoliczności zdrady Twojego męża. Nie mówiłaś o tym Suse'e. W moich oczach jesteś bardzo zranioną kobietą. I pełną wiary w miłość. Ja jestem niestety bardzo radykalna jeśli chodzi o zdrady. Uważam, że jeśli ona zdarzyła się w związku, nie ma przyszłości. To tak jakby dom podpierały dwie kolumny. I jedna z nich została uszkodzona.  Wprawdzie są metody, by ją podtrzymać, ale pozostaje już obawa, że skoro została naruszona, kiedyś może nie wytrzymać ciężaru jaki ma podtrzymać.

Masz racje , też kiedyś sądziłam , że jeśli zdrada zdarzyła się raz zdarzy się i drugi , potem przez moment wierzylam , że jest inaczej , ale się z pewnością myliłam ...

183

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Byłam kochanką... I wcale nie jest tak, że takie kobiety patrza tylko, żeby przygruchać sobie jakiegoś faceta. Nie tak. zdaje sie, że trafiłam na dupka faceta. Nie było tak od razu motylków w brzuszku. Nie. to nie ja. Nawet jeśli byłam głodna słów tylko dla mnie, nawet jeśli potrzebowałam czułości i oddania tylko dla mnie, byłam ostrożna. Do czasu jednak. Nie ukrywam, że nie za bardzo odpowiadał mi fakt, że składał całkiem szybko deklaracje, na które na szczęście sie nie pokusiłam. Ten człowiek dał mi o wiele więcej. Wiarę... We mnie. W jutro. Poznał z czasem moją sytuację. I było mi z tym dobrze. Bo nie krytykował. nie oceniał. zwyczajnie trzymał mnie za rękę.

184

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Tak sobie własnie pomyślałam. Ile lat ma Twoja córka?

Nie jesteś wyrodną mamą. to wybij sobie natychmiast z glowy.

185

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Tak sobie własnie pomyślałam. Ile lat ma Twoja córka?

Nie jesteś wyrodną mamą. to wybij sobie natychmiast z glowy.

Ma dwanaście lat .
I jest najlepszym skarbem , który mógł dać mi jakikolwiek facet .

186

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Tak sobie własnie pomyślałam. Ile lat ma Twoja córka?

Nie jesteś wyrodną mamą. to wybij sobie natychmiast z glowy.

Ma dwanaście lat .
I jest najlepszym skarbem , który mógł dać mi jakikolwiek facet .

Moja młodsza Córka skończyła dwanaście lat kilka miesięcy temu. Wiem, że nie powinnam Jej faworyować. Staram sie tego nie robić, ale...
Boże... Mam już łzy na policzkach

187

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Wiem, że nie miesza sie dzieci pomiędzy problemy dorosłych. Zdaję się, że on jednak troszkę niechcący byc może wkręcił ją w Wasze niesnaski. Kiedy dzwonił do niej i pytał jak sie czujesz, otworzył drzwi, za którymi byliście wy i Wasze problemy. a wobec tego uważam, że powinnas z nią porozmawiać. Nie wdawaj sie w żadne szczegóły. I broń Boże o nic nie oskarżaj jej ojca.

188

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Jedyne na co Ciebie dosłownie teraz stać (w sensie merytorycznym) to powiedziec córce... prawdę.

189

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Na Twoim miejscu wyznałabym, że poczułas sie skrzywdzona przez jej tatę. Powiedziałabym, ze go kochasz, ale bałaś się... I boisz nadal. Że chcesz go przy sobie, ale nie masz pewności, o czym marzy jej tata teraz.

190

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Nie bój się przyznać dziecku, że cierpisz. Że tęsknisz. Że chciałabyś byście znowu byli rodziną. Na to jest juz wystarczająco duża. Kiedy otworzysz sie przed nią, może na to wszystko inaczej spojrzeć.

191

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Wiem, że zasnęłaś... Dziś zaczyna się jutro. Będzie dobrze. Cokolwiek to znaczy. Ja sobie troszkę jeszcze pobuszuję po forum. Nie mogę zasnąć.

192

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Wiem, że zasnęłaś... Dziś zaczyna się jutro. Będzie dobrze. Cokolwiek to znaczy. Ja sobie troszkę jeszcze pobuszuję po forum. Nie mogę zasnąć.

Zasnęłam i już się obudziłam .
Nie mogę spać , leże , myślę , spoglądam ma córkę śpiąca obok , prawie wtulonom do mnie ona tak bardzo przypomina mi jego .

Muszę dziś z nim porozmawiać by wiedzieć na 100% czy wyjeżdża tam , bo czuje poczucie winy , czy może jedzie tam z kimś . Powiem to co piszę tutaj , że chce rozpocząć jeszcze raz od nowa nasz związek . Długo myślałam czy to zrobić , ale zdecydowałam , że tak . Zobaczymy co powie ...co się wydarzy .

193

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Zrób to Suse's. Jestem  z Tobą....

194

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
Sponiewierana napisał/a:

Zrób to Suse's. Jestem  z Tobą....

Wezme wolne w pracy , pojade do niego sama bez córki .
Bardzo boje się jego odpowiedzi ...

195

Odp: Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę
suse's napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Zrób to Suse's. Jestem  z Tobą....

Wezme wolne w pracy , pojade do niego sama bez córki .
Bardzo boje się jego odpowiedzi ...

Wiem Suse's. Pojedź. Porozmawiaj. Chcę, żeby Wam się ułożyło.

Posty [ 131 do 195 z 354 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jutro rozwód , a ja mam ogromne wątpliwości czy go chcę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026