To ci powiem ze troche kiepsko jak ciagle sama jestes
ja w sumie tez-moj wraca ok 20 do domu
mała Wykapie i ona idzie spać... Ale ja tez jestem jakaś przytloczona, wkurza mnie wszystko az by sie chciało płakać czasami....:(:/ a dziwne propozycje to wkleję jednego smsa : Witaj !!
Twoj numer mam z PoloniaHannover - przeczytalem tam twoje ogloszenie,
moje pytanie odbiega troszke od tenatu -ale -znasz sie moze na masazach ?
Pozdrawiam -Piotrek. I dwóch panów dzwoniło i jak powiedziałam ze mam kogoś to stwierdzili ze jednak nie bo szukają kogoś kto bedzie umiał im sie za prace odwdzięczyć ..?:D szkoda gadać ![]()
Podobne tematy
Madzia ale porażka!! Co to za propozycje w ogóle...
może się jeszcze trafi coś normalnego?
Mój jak tylko wróci z roboty to zaraz idzie rodzicom pomagać, ale przecież nie mogę mieć o to do niego pretensji, wczoraj pojechał z nami na bioderka to chociaż tyle, a wcześniej ze mną po opony na zimę. W poniedziałek jedzie na poligon i zostaję sama na 2 tygodnie. Ciężko mi się przestawić na takie siedzenie w domu z dzieckiem bo zawsze byłam bardzo aktywna. Na studiach pełno zajęć, po zajęciach basen, bieganie albo aerobik, w weekendy spotkania ze znajomymi, imprezy... a teraz tylko dom i mała, ale wiadomo, że jak pojawia się dziecko to dużo się zmienia, te doły to chyba normalna reakcja na zmiany. Niby czasem gdzieś wyjdę i się rozerwę, ale już nie tyle co kiedyś i czasem mi tego brakuje.
Nadina a co u Ciebie?? Pisz tu ![]()
Buźka :*
Cześć Kobietki ![]()
Korzystam póki Mały Miś śpi. Jak zwykle mam pół godziny tylko ![]()
U nas zimno się zrobiło, ale spacerek codzienny zaliczony ![]()
Mnie też te siedzenie w chacie dobija, a czasem wręcz wkurza na maksa.
Ale jeszcze trochę będą Kluski większe będzie inaczej, zobaczycie ![]()
Madzia propozycje nie do odrzucenia
Masakra
Dzięki za życzenia dziewczyny. Niespodziankę miałam super.
W ogóle się nie spodziewałam.
Yessa na spacerówkę jeszcze za wcześnie.
Wydaję mi się, że dopiero jak Olga bedzie miała 6-7 miesięcy to wtedy, ale nie wiem dokładnie.
Moja Mądrala siłuje się żeby już usiąść, nie wychodzi jej bo naturalnie jeszcze jest za mała to się wścieka.
Za tydzień kończymy cztery miesiące więc będziemy powoli coś wprowadzać.
Muszę się pochwalić, że Nadia mi przynosi ze szkoły same piątki i szóstki.
Bałam się tej czwartej klasy, ale daje radę ta moja starsza córa, jestem dumna.
Oby tak dalej.
Jutro jadę załatwić u komornika te alimenty. Bratowa stwierdziła, że najpierw komornik spłaca dług państwu, czyli to co brałam z funduszu, i nic nie dostanę. Kurdę jakie to chore wszystko. Nie rozumiem, przecież dziecko powietrzem nie żyje do cholery, więc dlaczego nie mieliby mi płacić na Nadię alimentów?
Zobaczymy, jutro się okaże jak jest.
Yessa miałam pytać wcześniej. Jak kosmetyki z Hippa? Zadowolona jesteś??
Bo ja bardzo byłam, ale ze względu na te skórne problemy przez skazę białkową musiałam przejść na Oilatum, ale jest już duża poprawa, więc będę używać balsamu z Oilatum 2-3 razy w tygodniu, a resztę dni z powrotem Hippa.
Buziaki :*
Dzień dobry ![]()
Nadina myślałam o spacerówce bo moja Olga się wkurza w gondoli bo nic nie widzi (poza niebiem i sufitem
) zdecydowanie bardziej woli być w nosidełku na stelażu bo tam "siedzi" i wszystko obserwuje, ale tam za długo być nie może bo jej ciasno, wiem też, że są ludzie którzy od początku wożą niemowlaki w spacerówkach, po prostu rozkładają je na leżąco
ale część spacerówki mam u mamy, więc jak pojadę tam to zobaczymy.
Moja ma to samo z siadaniem, ciągnie się u wkurza, i z pleców fika na brzuch i chciałaby już raczkować, ale nie daje rady i jest nerw
ogólnie rozbrykana jest.
Co do Hippa ja jestem bardzo zadowolona, ale moja Olga nie miała żadnych problemów ze skórą. Super się sprawdził płyn do kąpieli bo się fajnie pieni, później ją smaruje mleczkiem do ciała
no i krem na odparzenia z Hippa też ok, ale u mnie zdecydowanie najlepiej się sprawdził puder szczególnie w upały.
Lecę bo Mały Diabełek już się denerwuje ![]()
Buźka :* :*
Hej ![]()
Yessa nie musisz mi mówić, Moja Klucha też ma wściekliznę w gondoli, trochę jej podwyższyłam oparcie to siedzi grzecznie.
Tzn. jak idę z nią sama na spacer to siedzi, kupiłam wiatraczek kolorowy na festynie w szkole i patrzy na niego.
Uwielbia go, najlepiej wydane 7 zł ![]()
Ale jak idę z Moim to ten mały gałgan w ogóle nie chce do wózka, chyba ją parzy ![]()
Mój nauczył ją, że tatuś poniesie, więc tatuś Królewnę nosi.
Kurdę muszę też obczaić moją spacerówkę ![]()
Z tym siadaniem masakra, cały czas dąży do tego żeby usiąść. Jak jej pomogę troszkę za rączki to ma taki uciesz, że aż serce mięknie.
Jeszcze mają czas, ale jak widać czekać nie chcą. Typowe baby ![]()
Nastce się polepszyło jeśli chodzi o te problemy skórne, nie jem żadnych mlecznych rzeczy i podobnych, więc wszystko wróciło do normy także wracam też do kosmetyków z Hippa.
Krem na odparzenia z Hippa nawet nie otwarłam, bo nie miałam potrzeby. Cały czas przy każdej zmianie pieluchy, myje tyłek, dokładnie osuszam i kremuję Bepanthenem i śliczną dupcie mamy cały czas. Puder też dobra sprawa, pomimo, że mi położna odradzała, bo niby jest najlepszy dla chłopców, a dla dziewczynek lepiej nie. Ale w praktyce wychodzi inaczej ![]()
Yessa, a Twój tata już widział Olgę?? Przyjeżdża na ślub?? A jak przygotowania??
Miłego wieczorku :*
721 2015-10-10 15:29:28 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-10-10 15:29:48)
Hej ![]()
Olga zasnęła więc mam chwilkę, przed południem wzięłam ją tu obok do miasteczka, byłyśmy pospacerować i na zakupach
powietrze już mroźne, ale ubieramy się dobrze i korzystamy puki słonko świeci.
Nadina mi puder polecała koleżanka pielęgniarka co ma 2 malutkie córki
i sprawdził się super, a znów po bepanthenie lekkie zaczerwienienia miała, ale ostatnio do niego wróciłam i jest ok
ja stosuję na zmiany, raz to, raz to.
Muszę się poskarżyć wczoraj i dzisiaj Olga nieznośna była
czasami mam dość... tym bardziej, że ciągle sama. Pojutrze jadę do mamy pewnie na całe 2 tygodnie i marzę już o takim dniu dla siebie, masakra.
Co do ślubu to przygotowania trwają, we wtorek muszę tu wrócić załatwić nauki, a Olgę mamie zostawię, alkohol już mamy, trzeba jeszcze zarezerwować pokoje w tej restauracji gdzie robimy wesele, zamówić jakąś atrakcję (myślimy o stole wiejskim) i w sumie nie wiem co jeszcze... No i jeszcze rozdać resztę zaproszeń, już niewiele zostało ale jakoś ciągle nie ma kiedy. Zostają jeszcze pierdółki typu rejestracja i ozdoby na samochód, wizytówki na stół itp. nie mam jeszcze bukietu, nawet upatrzonego a i Olga nie ma jeszcze sukienki, ale nie wiem jaki będzie miała rozmiar, więc pewnie kupię jej z tydzień przed weselem
i sama muszę iść na odrosty jakoś tak i na paznokcie... Kurde niby nic, a tyle rzeczy do ogarnięcia że szok.
Mój tato widział już małą kilka razy bo raz w miesiącu jest w domu i od tamtej pory nie było żadnej krzywej akcji. Ostatnio ma jakieś problemy zdrowotne, krążeniowe i nie powinien pić ani palić. Na ślubie i weselu będzie na pewno.
Olga nie chce kaszek w ogóle jeść
różne smaki próbowałam jej dawać i za nic, jest bunt i złość... Dyni też nie chciała, a nie chcę jej jedzenia słodzić, tylko puree z ziemniaka jej pasuje i sok z jabłka i marchewki. Dziś spróbuję z grysikiem może.
Buziaki :*:*
Cześć ![]()
U nas zimno, ale słonecznie.
Dzień dzisiaj mi szybko zleciał. Najpierw bylismy na zakupach, a potem przyjechała do mnie dobra koleżanka i zleciało do wieczora. Jeszcze w między czasie trochę trzeba było chatę ogarnąć.
Zrobiłam też porządek w ciuchach Nastki. Masakra ile rzeczy już musiałam odłożyć, bo za małe! A ile ciuszków nie zdążyła założyć to w ogóle bym się nie spodziewała.
Yessa no widzisz, nam bepanthen bardzo służy i używam go od pierwszego dnia życia.
Każde dziecko inne. A pampersów jakich używasz??
Bo my na początku używaliśmy Dady. Służyły owszem, ale one mają te gumeczki w środku takie, że jak Nastka zrobiła kupkę to wylatywało bokiem. I nie dosyć, że ona i jej ciuchy były brudne to jeszcze ja obsmarowana ![]()
Także teraz używamy Pampersa i jest ok.
Skarż skarż, tak to jest z tymi dziećmi. Raz aniołki, aż serce mięknie, a raz chce się trzasnąć drzwiami i wyjść, Nasce raz się zdarzyło, że cały dzień wyła. I cholera wie dlaczego. Z tym że zaznaczam raczej nic jej nie bolało, bo jak miała kolki to pamiętam ten płacz z bólu.
A tak to nie narzekam, teraz tylko wyje jak jest zmęczona albo głodna. Zdarzy się słabszy dzień to wtedy ją więcej noszę albo siedzimy przytulone, ale ogólnie nie jest źle. Pomijając to, że śpi w dzień z trzy razy po pół godziny i ni cholery nie chce więcej.
Też mi się marzy czas dla siebie.... W poniedziałek jadę z kumpelą na zakupy, Nastkę zostawiam z Moim. Nie masz pojęcia jak się boję czy da sobie radę. boję się, że będzie mu płakać, ale wierzę w niego. Niech się przyzwyczaja, bo jak będzie większa to częściej będę robić jakieś wypady z Nadią do kina czy na zakupy. Parę razy z nią sam zostawał, ale maksymalnie godzinę, półtorej, a tu chyba nam dłużej zejdzie. Zobaczymy.
Yessa nie przejmuj się, mi Nadia do dzisiaj kaszką pluje
i właśnie też się zastanawiam czy Nastka będzie jadła. Dzisiaj kupiłam kaszkę, tyle tego jest, że nie wiedziałam jaką wziąć i która najlepsza. Zobaczymy jakie podniebienie ma ta moja córa ![]()
Sok z marchwi tak, a marchewkę jej dawałaś? Je? Kapryśny stwór ![]()
Fajnie masz ze swoją mamą. Korzystaj póki możesz zwłaszcza, że babcia z ochotą zajmuje się wnuczką.
Odżyjesz trochę.
Uciekam, miłej nocy Kobietki :*
723 2015-10-11 14:48:26 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-10-11 14:48:41)
Hej ![]()
Nadina ja używam Dady i pampersa na zmianę. Na noc zakładam jej pampersa bo faktycznie są suche jak nasika, na dzień jak spodziewamy się kupy to też pampers bo było to samo, a w między czasie Dada ![]()
Nie martw się na pewno Twój sobie doskonale poradzi, ja się też bałam na początku tym bardziej, że Olga malota była a ja już ją musiałam zostawiać i jeździć do szkoły
ale super sobie poradził
raz został z nią na pół dnia, jak pojechałam z teściową sprawy załatwiać (bo się stara o przejście na emeryturę) więc zeszło w urzędach, ale super sobie dał radę, u Ciebie na pewno też tak będzie ![]()
A z mamą to mam super nie powiem, bo ona jakby trzeba było to by urlop wzięła i została z małą i na kilka dni
już nam to proponowała po ślubie jak byśmy chcieli gdzieś "w podróż poślubną" pojechać ![]()
Marchewkę dawałam taką zblendowaną papkę, ale nie bardzo chciała jeść
dziś ziemniaka z cukinią ze słoiczka z hippa zjadła prawie całego ![]()
Kaszki jej kupiłam brzoskwiniową, truskawkową i banana i żadnej nie chce
a wczoraj kaszę manną próbowałam podać z jej mlekiem i też ją zbierało na wymioty, to jej nie dałam, bo na siłę pchać nie będę.
Miłego dnia :* :*
Hej ![]()
No jestem ciekawa czy da radę, widzę, że zadowolony nie jest. Ostatnio nawet kąpać mu się Małej nie chce, a w sumie tylko to robi.
I jak ja coś robię w kuchni albo sprzątam to chętnie się zajmuje ale tylko w mojej obecności. A tak to nie/
Dzisiaj też teściowa nam powiedziała, że ona chętnie by się Małą zajęła, ale co ona zrobi jak zacznie płakać??
Straszne, aż brak mi słów żeby to skomentować.... Najlepiej oddać matce i mieć wszystko w dupie.
U nas zimno już jak cholera.
Ale na spacerku byliśmy. Mała ciepło ubrana, więc nie ma problemu, tylko nosek czerwony ![]()
Nic mi się dzisiaj nie chce, mam jakiegoś doła.
Włosy mi pęczkami wylatują, łysieje czy jak?
Yessa jak nie chce to nic na siłę. Widocznie będzie bardziej konkrety woleć tak jak moja Nadia.
A kaszki są bleee ![]()
Ja kupiłam z dodatkiem jabłka, sama jestem ciekawa czy będzie jeść ![]()
Uciekam, bo sił mi dzisiaj brakuję.
Dobranoc :*
Cześć Kobietki ![]()
Co tu takie echo??
Madzia ? Yessa?
U nas mega zimno.
Byłam w poniedziałek na zakupach.
Tatuś dał radę z Małą Marudą ![]()
A ja się trochę odprężyłam, będę częściej tak robić ![]()
Nastka coś dzisiaj marudna, chyba pogoda jej się też nie podoba.
Wczoraj wieczorem mi trzy razy ulała, nie wiem dlaczego.
Dzisiaj jest ok, może za dużo się najadła?
I miałam napisać już Wam wcześniej Nastka po bokach wyłysiała.
Wytarły jej się włosy i wygląda jak mały szogun ![]()
Naskrobcie z dwa słowa.
Buziaki :*
726 2015-10-14 13:17:46 Ostatnio edytowany przez Madziunia227 (2015-10-14 13:18:50)
Cześć wam
jestem juz i pisze, u nas pogoda straszna ! Leje cały czas
Laura zdrowa - za tydzień mamy szczepienie
nic nowego u nas. Czytałam i my tez używamy hipp ja jestem bardzo zadowolona
mam
Koleżankę co urodziła 20 maja i znowu jest w ciazy w 7 tygodniu ... Jak dla mnie szok.. Co o tym sądzicie ? Zamówiłam dla laury spacerówke ale z wysyłka do polski bo tutaj az 250 zł chcieli wg mnie przesada... A i tak jest za mała jeszcze akurat na styczeń bedzie, a jedziemy na swieta wiec sobie odbiore
wklejam link mozecie podejrzec: http://www.kidscomfort.eu/pic/6542p.jpg ta jasna
Co u was ? Aga jak przygotowania ? Pokaz suknie !:D buziaki :*
Hej Kobietki ![]()
U nas od wczoraj też pada cały czas.
Madzia no cóż kwestia gustu, im mniejsza różnica wieku tym lepiej się dzieciaki chowają.
Ale ja np bym nie chciała tak od razu.
Pytałam się Mojego czy chce jeszcze jedno dziecko, bo jeśli tak to też wolałabym zabrać się za to jeszcze w tym roku.
Prawda jest taka, że trzydziestka mi stuknęła i jak już to nie chciałabym czekać znowu dziesięć lat na następne dziecko.
Wierzcie mi, że już przed Nastką się zastanawiałam, bo Nadia już taka duża, rezolutna, a tu znowu zwrot akcji, trzeba było wrócić do pieluch, kupek i zupek, nieprzespanych nocy (trzeba wstawać w nocy) i niestety siedzenie w chacie.
Ale jakby nie było dwie córy mamy, więc starczy dzieciaków. Chociaż nie powiem chciałabym jeszcze synusia ![]()
A Wy?? będziecie się starać o jeszcze jedno dziecko? Albo więcej? ![]()
Spacerówka bardzo fajna! Pokazywałam Mojemu, też mu się podobała ![]()
Yessa balujesz, a mama z Olgą, że się nie odzywasz?? ![]()
Daj znać co tam.
Miłego dnia Kobietki :*
728 2015-10-15 12:48:01 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-10-15 12:59:07)
Hej ![]()
Dziewczyny napisałam wczoraj dłuugiego posta i mi go wcięło
jak mnie to wkurza... Musiałam jechać na nauki (sama) więć Olgę zostawiłam z mamą i jak się wkurzyłam! Ta beznadziejna baba kazała nam przyjść razem, to powiedziałam, że mój na poligonie miesiąc i nie będzie czasu to nie odpuściła, mam przyjść sama w innym terminie przerabiać z nią KALENDARZYK... Brak słów. Tłumaczę jej, że mamy dziecko, o kalendarzyku już dawno się uczyłam i nie trzeba mi tego tłumaczyć, ale nie dopuściła. Mam iść w przyszłym tygodniu na spotkanie indywidualne i wtedy mi da zaświadczenia o odbytych naukach. Czyli niepotrzebnie jechałam 50km w 2 strony. Szkoda gadać.
Pogoda beznadziejna depresji można dostać, zimno, leje, siedzimy w domu, moja mama dopiero weekend ma wolny więc będę więcej korzystać
a tak to serio nic mi się nie chce, nawet z łóżka wychodzić... Dziś z Olgą spałyśmy razem do 10 ![]()
Nadina co do Twojej teściowej to dziwnie powiedziała, a ona swoich dzieci nie wychowała? Co robiła jak jej płakały??
a co do faceta wiedziałam, że sobie poradzi
mój też chętniej się nią zajmuje przy mnie i i tak ciągle mnie woła
ale trzeba ich rzucać na głęboką wodę ![]()
Madzia super spacerówka podobają mi się bo są bardzo zgrabne
a sukni zdjęcia nie mam niestety
po weselu pokażę fotki
muszę się jeszcze do fryzjera i kosmetyczki zapisać, i jeszcze kilka razy na solarium pójść
My też mamy szczepienie w przyszłym tygodniu dlatego będę musiała we wtorek wracać.
Co do drugiego dziecka to moja koleżanka też tak szybko po pierwszym zaszła w ciążę i wtedy była przerażona ale dziś jak patrzy jak się razem ładnie bawią to niczego by nie zmieniła.
Z tym drugim dzieckiem to Wam powiem, że na dzień dzisiejszy chce mieć tylko jedno i nie wyobrażam sobie mieć dwójki... Oczywiście wszyscy mi do głowy pukają i mówią, że zrobię z dziecka sierotę. Mój TŻ już by chciał, żebym była znów w ciąży
Moim zdaniem, jednak jeśli chodzi o organizm to trochę za szybko, podobno najlepiej jest 8 miesięcy odczekać bo wtedy organizm kobiety wraca tak w 100% do siebie (w zależności od tego czy jeszcze się karmi piersią).
U mnie wygląda to tak, że najpierw chcę pójść do pracy, jakoś się ustawić zawodowo skoro już skończyłam te studia, myślimy po ślubie zacząć budowę domu, żeby być na swoim a nie u rodziców, tym bardziej, że jakoś super dużo miejsca tam nie mamy, na 2 dzieci to trochę za mało, więc dla mnie ciąża odpada w najbliższym czasie na pewno, na dzień dzisiejszy to nawet w ogóle, ale wiadomo nie ma co się zarzekać, bo może jeszcze kiedyś mi się odmieni.
Mam trochę dylematów nawet związanych z tą budową, ale to temat na inny wątek chyba.
Ja ogólnie nie lubię za dużo planować i za daleko w przód wybiegać, bo życie potrafi zaskakiwać i tak naprawdę nigdy nie wiemy co nas czeka ![]()
Dziewczyny obejrzyjcie sobie w wolej chwili (i jak Wam małe gałgany pozwolą) film "plac zbawiciela" chyba, że już widziałyście. To jest dopiero masakra...
Trzymajcie się, zdrówka :* :*
PS. i jeszcze jedno, posiada któraś z Was może łóżeczko turystyczne??
Moja mama chce kupić małej, bo w gondoli już jej za ciasno tu spać, śpi na łóżku 1 osobowym ale jak zacznie raczkować to będzie strach, i jakoś nie możemy się zdecydować nie wiem jakie będzie dobre... Może coś polecicie?
Yessa ale się rozpisałaś!
Słuchaj te baby na tych naukach to wszystkie tak mają. Mój brat z bratową pomimo, że juz jedną córkę mieli to musieli też chodzić i słuchać na temat kalendarzyków i innych. Ale jakie babsko nieustępliwe, tak to jest z nami babami. Jakby był facet to byś się dogadała
mogę się założyć ![]()
No właśnie nie wiem co teściowa robiła jak jej płakały dzieci, może dawała je swojej matce. Ale od Mojego siostry synów bawiła. Nie wiem, może Nastka jej inaczej płacze??
Słuchaj ja przeważnie z Nastką śpimy do conajmniej 9 nawet do 10, czasem wiadomo wstaje o 8, ale raczej sobie dajemy pospać.
Fotki jak będziesz mogła wrzuć chociaż jedną na fb, też jestem ciekawa sukni ![]()
Nie słuchaj ludzi. Sierotę , bo jedynaczka? Bez przesady. Słyszę takie pitolenie to mnie trzęsie.
No my w sumie mamy mieszkanie tylko 50 m2, więc jakbyśmy mieli mieć jeszcze dziecko to byśmy kupili większe mieszkanie.
I tak obie dziewczynki będą razem w pokoju.
Tego filmu nie widziałam, jakis na faktach??
Co do łóżeczka, ja mam u mamy bardzo fajne łóżeczko turystyczne, bratowa mi pożyczyła. Bodajże ma z firmy Moolino. Super, trzy wysokości do ustawienia tak jak w drewnianym łóżeczku, przewijak, przybornik. Bardzo funkcjonalne i super szybko się składa i rozkłada.
U nas w netto dzisiaj była promocja pampersów Pampers, wyobraźcie sobie, że 150 sztuk za 80 zł.
W rossmanie też mają być teraz mega promocje, tylko muszę jeszcze wejść na maila i sprawdzić co i jak.
Dobra uciekam się kąpać i troszkę Mojego "podusić" ![]()
Buziaki :*
Hej podczytuje was często ale ja do Nadiny a propo promocji w rossmanie. Ja używam obecnie pampers premium care 2, zawsze kupuje w lokalnym małym sklepie na zamówienie, ale taka okazja 80 szt za 49 zł no to chyc 4 paczki bo zwykle płacze 60 zł za 72 szt a w domu? Niespodzianka. Są jak jakieś podróbki ja kupowałam 2 również z siateczka w środku a te jej nie mają są w środku jak zwykle pampersy te zielone , do tego twardsze i inaczej pachnąbardziej sztucznie. To tak tylko żeby nie było rozczarowania. Dla przekonania kupiłam tez w innym mieście w tej samej promocji i to samo i doszłam o co chodzi mają tylko jeden malutki obrazek inny a różnica jest naprawdę ogromna
Hej ![]()
Faktycznie się rozpisałam
czasem się muszę wygadać bo z tego siedzenia ciągle z Olgą to wariuje ![]()
Nadina wczoraj zamówiłyśmy łóżeczko
właśnie takie z przewijakiem i przybornikiem, firma Sunbaby, nie znam ale mam nadzieje, że będzie ok. Fotka:
Ja całe życie miałam pokój z bratem w małym mieszkaniu w bloku i nie chciałabym żeby moje dzieci w 1 pokoju siedziały, tzn. gdyby były 2 dziewczynki to ok, ale chłopak i dziewczyna, tym bardziej w okresie dorastania to porażka. Nigdy nie miałam gdzie znajomych zaprosić, nie mówiąc już o jakimś chłopaku. Jedyny plus był taki, że wszędzie było blisko, szkoła pod nosem a u mojego TŻ na wsi wszędzie daleko, nawet na przystanek... Dlatego się zastanawiam nad stawianiem tam domu, choć mój się upiera. Wiadomo wszystko ma swoje plusy i minusy ![]()
A ten film jest chyba na faktach, naprawdę dobry polecam ![]()
Ja nie wiem jak to jest z tymi promocjami bo na razie pampersów firmy pampers nie kupowałam, bo dużo dostaliśmy w prezencie
ale pomału się kończą a widziałam ze w Superpharmie na kartę lifestyle jest dobra promocja, ale dziwi mnie, że jakość może być inna??
Nadina zazdroszczę z tym "duszeniem"
ja muszę teraz trochę za swoim potęsknić... Ale po takich rozstaniach wszystko lepiej smakuje
![]()
Uciekam też bo Mała się obudziła
Buziaki :*
Hej hej ![]()
Ilo ta promocja była w netto, a nie w rossmanie. I z ciekawości otworzyłam to pudło i pampersy. Są takie jak zawsze. Więc nie wiem gdzie Ty kupujesz. Ja używam active baby-dry 3. Tak czy inaczej mam 150 szt (trzy paczki) za 83 zł.
Jutro też lecę bratowej kupić piątki.
Yessa u nas właśnie sprezentowane się skończyły
więc zapas trzeba było zrobić.
Jak u Was z pogodą? U nas wilgotno, ale ciepło.
Byłam dzisiaj dwa razy na spacerze z Małym Bąkiem.
Yessa super te łóżeczko. Te co mam u mamy jest podobne tylko czerwono granatowe. Też jest budka, moskitiera, wygląda niemal identycznie. Będziesz zadowolona ![]()
Właśnie i jakbym miała mieć jeszcze jedno dziecko, i to jeszcze syna to sobie nie wyobrażam sobie, żeby miał z dwoma babsztylami pokój. Zresztą trójka dzieci na jednym pokoju, który ma 12 m2 to ciasnota. Dlatego właśnie pisałam, że musielibyśmy zamienić na większe mieszkanie.
Wiesz ja akurat tego nie znam, bo 28 lat mieszkałam w domu jednorodzinnym na wsi i każdy miał swój pokój.
A mieszkanie na wsi tak jak pisałaś ma plusy i minusy.
Powiem Ci szczerze, że gdyby nie to, że oboje pracujemy w mieście, a działkę mam na wsi i dojazdy by nas "zjadły" to chcieliśmy się na wsi budować. Ale niestety paliwo drogie, dwa auta to wyszło nam jakieś 1500 na samo paliwo. Dlatego odpuściliśmy. Aczkolwiek kto wie, może zlądujemy z powrotem na wsi za parę lat? Chciałabym naprawdę. Na wsi spokojniej, a do miasta zawsze na balety, do kina czy inne atrakcje się dojechało.
Tym bardziej, że jesteś mobilna, możesz jechać kiedy chcesz, dzieciaka zawieść w razie co. nikogo nie musiałabyś się prosić ani też nie byłabyś "uwiązana". Pomyśl nad tym, wiem, że to trudna decyzja i wiem, że jesteś przyzwyczajona do miasta
, ale ze spokojem.
A film sobie obejrzę nawet chyba jutro, bo Nadia jedzie na wycieczkę, a Mój z moimi braćmi jadą na paintball, więc będę sama z Kluską to ogarnę
. No chyba, że będzie taka pogoda u mnie jak dzisiaj to idę na dwór, ale zapowiadają deszcze na jutro ![]()
Zobaczymy. A w niedzielę chyba się wybiorę do rodziców, Mój akurat idzie na popołudniówkę to wezmę dziewczyny i pojedziemy.
Anastazja dzisiaj skończyła cztery miesiące ![]()
Po prostu nie mogę uwierzyć, że czas tak zapierdziela.
W następnym tygodniu zaczynamy jeść ![]()
Jestem tylko ciekawa czy będzie pluła kaszką tak jak Nadia i Olga
![]()
Dzisiaj to ja chyba się rozpisałam i faktycznie czasem coś "pożera" posta, więc ja na bieżąco kopiuję żeby sobie nerwów zaoszczędzić ![]()
Buziaki :*
oo tak się składa, że jeszcze nie śpię i przeczytałam ![]()
Nadina no właśnie i takie są plusy i minusy... Widzisz, mi każdy kto mieszka/mieszkał na wsi mówi dokładnie to samo co Ty, a moja mama twierdzi, że zrobimy dziecku krzywdę bo będzie miało daleko do szkoły czy na wyjścia z koleżankami trzeba ją będzie wozić. Tu nie chodzi o mnie, bo ja tam mogę mieszkać, mieszkanie na wsi dużo bardziej mi się podoba niż w mieście, zaaklimatyzowałam się tam szybko, a jak mam ochotę wsiadam w auto i jestem w mieście, tylko o Olgę, właśnie o to, że do szkoły będzie miała daleko, trzeba ją będzie wozić (jak to ogarnąć, jak się razem pracuje?) w sumie ludzie pracują i jakoś ogarniają dowożenie dzieci do szkół... Ale myślę nad tym dużo, zastanawiam się, żebym kiedyś nie musiała żałować, bo ja nigdy nie musiałam do szkół dojeżdżać, nie wiem jak to jest. Nie chcę słuchać rodziców, bo sami chyba najlepszego planu nie mieli skoro całe życie pozwolili nam się gneździć w jednym pokoju, a spokojnie stać ich było na większe mieszkanie. Nie mam o to żalu, ale nie chciałabym żeby moje dzieci (jeśli będę ich miała więcej) miały taką sytuację. Ja nawet nigdy nie marzyłam o domu, bo dla mnie to były za odległe i wielkie marzenia... A teraz to się staje realne i nawet ciężko mi w to uwierzyć, że się uda. Naprawdę nie wiem, jaką podjąć decyzję. Te dojazdy i paliwo to też kolejny minus. Mój ma o tyle dobrze, że koszty dojazdu zwracają mu w pracy. Ale to nie taka wieś zabita dechami, że wszędzie trzeba daleko dojeżdżać. Tylko do dużego miasta jest ok 40 km. Obok jest miasteczko, sklepy, restauracje, placówki medyczne może tam udałoby mi się znaleźć pracę. Ale można tak gdybać i gdybać... Stoję trochę pomiędzy młotem a kowadłem i nie wiem jaką podjąć decyzję. Będę musiała to jeszcze z moim przedyskutować bo zdania rodziców już znam. Oczywiście jego mama twierdzi, że nie ma lepszego miejsca na ziemi, moja znów odradza. Ale to ma być tylko i wyłącznie nasza decyzja. A ja naprawdę nie wiem.
A co do pogody to u nas było dziś ok, byłyśmy na działce
byłam jeszcze kilka spraw dogadać w restauracji gdzie wesele robimy. Dziś kolejne podejście z kaszką było i niewypał
nie ma szans, żeby to jadła. Może jeszcze jej się odmieni.
Dobrej nocki :* :*
Nadina może stąd różnica, ja kupiłam właśnie w rossmanie i negatywnie się zaskoczylam zawsze zamawiam w lokalnym sklepie. Kupuje premium care 2 i były naprawdę zupełnie inne niż zwykle. Zawsze kupuje z siateczka w środku itp a te w środku są jak właśnie te zielone pampersy, bardziej twarde niż zwykle i śmierdzące plastikiem. Czasem kupuje w kauflandzie itp i jest zawsze ok pierwszy raz mi się trafiło a to taka firma
Hej;) to jak juz czytam to tez sie zaloguje i napisze pare zdań
moj juz śpi a ja oglądam film na TVN " tożsamość ";) u mnie 4 dzien pada
ale to tak ze poprostu nie da sie wyjść z domu, poprawa ma byc od poniedziałku .. Czyli weekend zapowiada sie w domu
zepsuło
Nam sie auto i 3 mechaników chce 700€ za naprawę
poprostu mowie wam ciagle cos az sie brzydnie...:/ zamówiłam dzisiaj laurze śpiworek do spacerówki
a co do domu to szczerze ja bym sie nie zastanawiała ...
zawsze marzyłam o domu i mam nadzieje ze kiedys uda mi sie spełnić to marzenie
a dojeżdżać to trzeba teraz wszedzie np Sylwia Poznań tez duzy i tak na prawde tez blisko nigdzie nie jest
tak samo ja tutaj w Hannoverze mam
Wszedzie ponad 20 km ale idzie sie przyzwyczAic
tez gniezdzilam
Sie z bratem w jednym pokoju, pamietam jak
Maks do mnie przychodził to az niezręcznie było
ale co zrobić
innych warunków nie było;) a co do drugiego dziecka bardzo sie zarzekalam Zd nie chce... Ale chce zeby Lusia miała rodzeństwo ale tak za 1,5-2 lata
ściskamy was mocno
Ps. Fajnie Zd nasz wątek sie rozkręca
)
736 2015-10-17 14:01:59 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-10-17 14:03:44)
Hej ![]()
Madzia jeśli chodzi o dom to ja się nawet nie zastanawiam, oczywiście że wolałabym dom niż mieszkanie. Ale waham się co do miejsca, bo jest daleko na przystanek i do szkoły (ok 40 min drogi na nogach) trzeba zejść z góry, potem pod tą górę wychodzić... Ale miejsce jest piękne, działka jeszcze bez sąsiadów więc można by się było budować na nowych zasadach (dużo prościej). Droga jest OK, asfaltowa i cały rok przejezdna, ale ten przystanek i szkoła... Wiem, że w dużym mieście też jest wszędzie daleko, bo mieszkałam 2 lata i wcale mi się nie podobało (30 min chodziłam na nogach do szkoły, bo samochodem jechałam 40 (korki) a do pracy miałam 40 min na nogach, a samochodem w godzinach szczytu nie raz wracałam godzinę... bez sensu). Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale taka decyzja to decyzja na całe życie i nie jest łatwo ją podjąć. Oglądaliśmy z moim TŻ super projekt, mały domek do 100 metrów 2, ale 3 pokoje, kuchnia z salonem, 2 łazienki i garaż, dla mnie to jest full
Dziękuję dziewczyny za rady :*
W nas też pogoda fatalna
ale udało mi się umówić dziś z koleżankami na piwko, to sobie wyskoczę ![]()
Ja też się cieszę, że wątek daje rade
i kto by pomyślał, że uda nam się tyle pisać... Hehe, trzymajcie się, buziaki :*
Hej ![]()
U nas pogoda w miarę, chłodno, ale nie pada.
Yessa powiem Ci, że ja mieszkałam też nie na takiej wsi zabitej dechami. Spoko duża wioska, w sumie to małe miasteczko.
Wszystko mozna tam kupić, papiery załatwić itd.
Ale mieszkałam na uboczu. Do centrum, czyli na pierwszy przystanek miałam ok 2,5 km.
Do Poznania do szkoły jeździłam autobusem codziennie o 6, raz w tygodniu o 5,20 żeby zdążyć na lekcje.
Było przerąbane, ale mama zawsze miała czas mnie czy moich braci zawieźć do szkoły (3km) czy właśnie na przystanek,
Potem wiadomo każdy po kolei robił prawko i na początku po Fiaciku 126p ![]()
I powiem szczerze NIGDY nie żałowałam, że tam mieszkam. Najchętniej mieszkałabym tam nadal.
A dziecko da sobie radę. I myślę, że mieszkanie na wsi ma wiecej plusów. A powiedz mi teściowa/teściu mają prawko??
Bo wiesz w razie co zawsze odciążyć mogą. Z moją mamą mieszka brat z rodziną i powiem Ci, że moja mama wozi czasem bratanicę do szkoły jak bratowa nie może, albo musi zająć się młodszą Pyrką
. Wszystko kwestia organizacji.
Ja też wcześniej oglądałam takie domki ok 100m2. Super
.
Przemyśl na spokojnie, bo wiadomo to nie jest decyzja na rok czy dwa.
A miasto też ma swoje plusy. Mnóstwo sklepów, bliżej wszędzie, więcej perspektyw pod względem imprez i spędzania wolnego czasu.
Ale tak jak pisałam wcześniej. Zawsze znajdzie się czas, mobilna jesteś i czy do kina, na pływalnie, zoo czy inne można spokojnie dojechać.
Ja z Nadią wszędzie jeździłam, tam gdzie są atrakcje dla dzieci typu zoo safarii, western city, jakieś większe zoo, parki dinozaurów, parki miniatur, jakieś karuzele itd. W tym roku był stop ze wszystkim był, bo wiadomo na ostatnich nogach nigdzie nie chcieliśmy jechać, bo to różnie, a potem jak Mała się urodziła to też wiadomo... Ale przyszły rok obstawiamy Wrocław i Nadii się marzy zobaczyć wieżę Popiela, tego od myszy
. Ona uwielbia legendy i ta najbardziej jej się podobała
. Ale zeszłam z tematu.
Masz jeszcze czas, więc zrób SAMA dla siebie listę wszystkich za i przeciw i wtedy oceń co będzie dla Was lepsze.
Ja teraz też nie mieszkam w centrum Poznania tylko na obrzeżach, w samym Poznaniu nie chciałam mieszkać ze względu na dzieci. Więc mieszkamy w mieście zaraz obok, który bardziej i tak mi przypomina dużą "wieś", pewnie przez to, że duże osiedle, mnóstwo placów zabaw, alejek, drzew, zieleni i przede wszystkim spokój, żadnej trasy szybkiego ruchu nie ma w pobliżu naszego bloku. I też czuję się spokojniejsza jak Nadia wychodzi bawić się z koleżankami. A jak mamy potrzebę do miasta to pakujemy się wszyscy w auto i jedziemy.
Madzia wiem jak to jest jak auto padnie i jeszcze za taką kasę, można się wściec. Ja jak kupiłam vectrę to mechanik mi wszystko zrobił co było do zrobienia, to policzył 2,5 tysiąca. Ale wiesz jak raz zrobisz to potem już z głowy.
Weekend miała raczej aktywny, w sobotę miałam pełno gości, a dzisiaj byłyśmy u moich rodziców.
Szybko zleciał weekend, jak zawsze zresztą.
Chyba dzisiaj poszalałam z tym pisaniem ![]()
Miłej nocki :*
Cześć ![]()
Widzę, że tu echo.
Od poniedziałku zaczynacie balować, że Was nie ma?
![]()
Ilo moja bratowa często kupuje w rossmanie pampersy czy w promocji czy nie i zawsze były w porządku.
Musiałaś mega źle trafić. I myślę, że akurat firma Pampers nie może sobie pozwolić na jakieś "podróbki", bo przecież jest to firma ciesząca się dużym uznaniem, więc tym bardziej się dziwię. Na wszystko trzeba zwracać uwagę... Co za kraj.
U nas dzisiaj względnie z pogodą chociaż bez szału. Spacerki zaliczone, nawet Mały Diabełek na spacerze trochę pospał.
Jak nigdy ![]()
Głowa mi dzisiaj pęka z bólu, nie wiem czy nie odpadnie
chyba ciśnienie albo co.
W ogóle dzisiaj jakiś kiepski dzień miałam, Nadia dostała karę za zachowanie swoje, z Moim się pokłóciłam jak mało kiedy.
Chociaż Nastka była grzeczna jedyny plus.
Jutro będzie lepiej ![]()
Idę spać dzisiaj wcześniej.
Miłej nocki Kobietki :*
Hej hej ![]()
Kurcze dopiero znalazłam czas żeby napisać...
w sobotę trochę zabalowałam, ale co tam
należało mi się, poza tym trzeba korzystać jak jest okazja, bo teraz coraz ciężej się spotkać, wszystkie koleżanki albo w ciąży, albo pracują albo też dziećmi i domem zajęte
no cóż... taki wiek.
Nadina ja też się źle czuję, ciśnienie słabe, spałabym tylko, głowa pęka, bez kawy ani rusz. Tam u mojego TŻ jest podobnie jak tam gdzie Ty mieszkałaś, też na uboczu a ok. 3 km stamtąd miasteczko gdzie prawie wszystko można załatwić. Mój jest tak samo zadowolony z mieszkania tam jak Ty, i nigdy mi nie narzekał, że wszędzie daleko. On jest zakochany w tym miejscu. Może i macie rację. A co do teści to tata mojego ma prawko i samochód, mama nie. Niby mój TŻ mówił, że dziadek by ją woził jakby była potrzeba. No ale rodzice teraz są, później może być różnie... A trzeba pomyśleć na kilka lat w przód.
Nadina to Wy tam macie mnuuustwo atrakcji w tym Poznaniu
nigdy tam nie byłam, może kiedyś nam się uda zwiedzić ![]()
Wczoraj przyszło łóżeczko turystyczne i Nadina miałaś rację, jest świetne
a Olga zachwycona
nawet się śmiałam, że zabiorę je do nas a tu przywiozę to drewniane ha ha ![]()
Byłyśmy też na basenie! Było super
musimy się jeszcze kiedyś wybrać, polecam naprawdę a pampersy do wody kupiłam w rossmanie.
Możecie mi wierzyć albo nie, ale Olga podjęła pierwsze próby mówienia "mama" i raz jej się nawet pięknie udało
![]()
A to ja 25 lat temu i Olgusia, TADAM!:
Znajdź różnicę ![]()
Buziaki :* :*
Wow!!! Yessa, super zdjęcia! Strasznie Ci zazdroszczę, że córcia jest taka podobna do Ciebie. Pewnie, aż Ci serce z zachwytu rośnie
Mój Leo to cały tata...tylko jeden pieprzyk ma po mnie ![]()
Hej ![]()
No mnie rozłożyło. Czuję się gorzej niż źle.
Padam na pysk dzisiaj.
Ale pogoda znośna, nawet w miarę ciepło jak na tę porę roku.
Yessa jak teście pomogą to tym bardziej się nie zastanawiaj. Zrób ze spokojem tą rozpiskę i wtedy zadecyduj.
Te atrakcje to nie tylko w Poznaniu. Napisałam ogólnie gdzie byłyśmy, w Poznaniu też jest wiele fajnych i ciekawych miejsc, ale w różnych kierunkach na terenie Polski jest mnóstwo atrakcji. Tylko mieć kupę kasy i wydawać
. Odniosłam się przede wszystkim do tego, że jak się jest mobilnym to odległość nie jest przeszkodą ![]()
Łóżeczko już widziałam na zdjęciu, że takie jak mam u mamy. Oby dobrze służyło ![]()
Te zdjęcie bomba!! Kurdę aż się wierzyć nie chce!
Z ciekawości muszę poszukać moich jak byłam mała i porównać ![]()
Ha ha masakra. A różnica tylko w kolorach zdjęć.
Uciekam się wygrzać.
Miłej nocki :*
742 2015-10-22 22:59:13 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-10-22 23:18:49)
Hej ![]()
Nadina choroba Cię zrołożyła?? Współczuję... Ja się obawiam tego teraz
ale odpukać jesteśmy zdrowe, a jutro na szczepienie.
No tak można i pół świata zwiedzić
nas Ojciec co wakacje gdzieś zabierał, to Węgry, Austria, Bułgaria, polskie morze... Trochę zobaczyłam, chciałabym żeby moje dziecko miało taką okazję, jeżdżę na nartach, chciałabym kiedyś Olgę nauczyć, niedaleko wsi gdzie mieszkamy jest stok, może kiedyś się uda
i wcale mieszkanie na wsi nie oznacza, że człowiek nie ma okazji na takie wycieczki, wręcz przeciwnie. Tylko tak jak mówisz, worek pieniędzy, ale to akurat czy się mieszka na wsi, czy w mieście tak samo. Zawsze można i do miasta na basen czy lodowisko wyskoczyć i nie trzeba mieć majątku. Dziś na wieś wróciłam i miłe zaskoczenie
postawili latarnie na drodze, może głupota, ale serio, ja byłam przerażona jak tu pierwszy raz po ciemku jechałam, las, ciemno.... Dla kogoś kto mieszkał całe życie w mieście coś strasznego, wyobraziłam sobie, że moja córka musi po zmroku wracać tą drogą... i właśnie takie różne dylematy mam ![]()
Moja córcia ostatnio budzi się w nocy z płaczem, wasze też tak mają? Może to przez ciągłą zmianę miejsc? Sama nie wiem...
U nas przygotowania do ślubu takie konkretne się zaczynają... Okazuje się, że jest więcej na głowie niż myślałam
a ja zaczynam mieć stresa hehe
Dobrej nocki :* :*
Halo Halo
Co tu taka cisza?? ![]()
Odzywać się!
Hej hej ![]()
Jestem ![]()
Jakoś nie mogłam się zebrać.
Nastka przez przesuniecie czasu teraz jest kąpana o 19, a spać idzie przed 20, więc mam cały wieczór spokój.
Ale albo nadganiam trochę porządki w domu albo Nadia ma coś pilnego do szkoły.
Takie życie, jeszcze teraz Nadula ma same sprawdziany w szkole, więc też muszę przypilnować tego gałgana, bo roztargniona ostatnio, że szkoda mówić.
Na weekend byliśmy u rodziców moich więc też nie bardzo mogłam pisać.
U nas powoli. Nastce z noska leci, no właśnie, katar? woda? Nie wiem.
Byłam u pediatry dzisiaj, wszystko w porządku, więc nie wiem.
Bratowa stwierdziła, że możliwe, że na zęby. Faktycznie coś z dziąsłami się dzieje.
Smaruję jej maścią, daję gryzaki. Gryzaka jak chwyci to z taką złością gryzie jakby faktycznie ją swędziały albo bolały te dziąsła.
Zobaczymy czy będą te zęby czy nie.
Przeziębienie mi przeszło. Ale moi rodzice, brat wszyscy chorzy. Mój też kaszle i smarka, zresztą Nadia też ma kaszel.
Yessa czasem się zdarzy, że przez sen zapłacze, ale zaraz potem śpi. Może jakieś złe sny mają? Nie mam pojęcia.
Ha ha, a miałam się ostatnio pytać czy stresa już masz
. Ze spokojem, będzie dobrze
/
Jak tam Olga z jedzonkiem??
Madzia a Ty już coś dajesz do jedzenia??
Bo ja jak dzisiaj byłam u lekarza to mi konował powiedział, że nie mam nic dawać. Ewentualnie kaszkę ryżową, bo rozwalę dziecku żołądek. A obiadki od szóstego miesiąca. Chyba zmienię lekarza. Napiszę maila do położnej i jej się podpytam.
Moja Nastka jeszcze tylko na cycu i dokarmiam mm.
W końcu biorę się za siebie i idę na aerobic, bo już patrzeć na siebie nie mogę. W ciąży przytyłam 7 kg, po porodzie zeszło mi 10 kg, a przez siedzenie w chacie przytyłam 7 kg! Porażka. Także to co straciłam to nadrobiłam. Uroki siedzenia w domu.
No cóż, takie życie.
U nas piękna pogoda. Słońce świeci, jak na tę porę roku to jest naprawdę ciepło.
Aż przyjemnie spacerować z wózkiem.
Meldujcie się Dziewczyny.
Jutro się odezwę.
Buziaki :*
Hej
no w kooońcu!
Nadina Olga ma identyko z tymi "ząbkami"
tylko, że jej mądra mama wsadziła gryzaki do sterylizatora i wszystkie wybuchły... No cóż... Nie bez powodu blondynka.
Jeśli chodzi o rozszerzanie diety, dziwię się, chociaż nie, wcale mnie to nie dziwi... że niektórzy medycy nie aktualizują na bieżąco swojej wiedzy... niestety. Najnowsze standardy są takie, że WSZYSTKIM dzieciom, bez względu na sposób karmienia można rozszerzać dietę po 4 m. ż. Ale ja jestem zdania, że decyzję powinien podjąć tylko i wyłącznie rodzic. Nikt tak nie zna swojego dziecka, i swojego organizmu jak mama
moim zdaniem jeśli widzisz i czujesz, że spokojnie możesz małej coś podać to podaj, w niewielkich ilościach i obserwuj, w końcu nie bez powodu ktoś zmienił schemat żywienia.
Olga z jedzeniem ogólnie ok, ale czasem wydziwia, zależy od dnia, ale raczej większość jej smakuje ![]()
My dziś zrobiłyśmy ok. 5 km z wózkiem po wsi
było pięknie ![]()
Jutro wieczorem jadę do mamy, w piątek rano mam kosmetyczkę a później przymiarkę sukni... Zobaczymy, czy wejdę ![]()
Dobranoc :*
Hej ![]()
U nas katar na całego. Nastka zasmarkana...
Kupiłam dzisiaj kropelki do nosa, maść majerankową i porządną gruszkę do noska.
Oczywiście gruszka bardzo ją interesowała i bardzo się podobała dopóki jej nie użyłam ![]()
Mały Bąk śpi od 20, ale jakoś niespokojnie. Piepszony katar.
Nadal śliny i nerwy z gryzakami, a ząbków nie widać.
Yessa ha ha. Teraz te zabawki nie każde są do wyparzania ![]()
Większość wystarczy umyć ciepłą wodą z płynem i jest ok ![]()
Kupiliśmy Małej taki pilot grający i święcący z Fisher Price.
Fajne, a Mała aż się trzęsie jak widzi tą zabawkę.
A z jedzeniem, to chciałabym zacząć chociaż od kaszki na noc z mleczkiem. Nie dużo, ale mam nadzieję, że moze całą noc by przespała.
Dzisiaj kupiłam smoczki do kaszki i jutro jej dam na noc. Trochę się waham z tym podawaniem.
Jak coś ja jem i ją trzymam na kolanach to ona aż się trzęsie, jakby chciała też już coś sobie podgryź.
Czasem daję jej troszeczkę spróbować to tak rusza tym małym dziubkiem aż miło.
Dostałam zniżki na deserki owocowe, więc dzisiaj jej parę kupiłam. Na obiadki też dostałam, ale odpuściłam, bo będę jej sama gotować.
Nadii gotowałam, więc Nastce też będę.
Że wydziwia to nie powinno Cię dziwić, kobieta przecież
![]()
To Ty ładne spacerki robisz, ja przeważnie max 2 km, bo potem Pani Hrabina życzy sobie żeby ją nosić, wiec uciekam albo na kawę do teściowej albo do domu ![]()
Yessa wejdziesz wejdziesz, bez paniki.
A nauki przedmałżeńskie zaliczone?? To juz za miesiąc. Nie dziwię Ci się, że masz stresa.
Madzia melduj się.
Miłego wieczorku :*
Cześć dziewczyny
) u nas wszystko ok
my juz tez ekspertujemy z jedzonkiem, Laura Jak widzi ze zakładam jej sliniak to sie cała trzęsie
a jak ostatnio kaszka sie skończyła to tak sie rozpłakała ze az mi sie jej żal zrobiło
wstaje mi teraz godzinę wcześniej , czyli o 9;) ale i tak szczerze inaczej sobie wyobrażałam każdy mnoe straszył ze nie bede sie wysypiac ale jak zaśnie o 20 to śpi do 6 je i śpi dalej
.... Ide od soboty do pracy
na sobotę i niedziele co weekend po 6 godzin.. Moze chociaż wy mnie nie zlinczujecie bo moj Maks jest chory jak to słyszy
dzisiaj szukałam krzesełka do karmienia bo Laura dostanie w prezencie od mojego taty;) Aga to ślub juz za moment
mam nadzieje ze zdjęcia wrzucisz
w ogole to twojego zdjęcia nie widziałam jakies z daleka u twojego P.:D ściskamy :*
Hej ![]()
Nadina oby wam szybko przeszły te katary!! My się na szczęście jakoś trzymamy, oby tak zostało, alpogoda cudna
dziś pół dnia spacerowałyśmy po mieście
jakby na ślub taka była... Marzenie
na przymiarce ok, zmieściłam się w suknie więc jest dobrze
ja Oldze gotuję obiadki ale tylko z warzyw od teściowej
a jak chcę coś innego podać to ze słoików, albo jak nie mam czasu nic zrobić bo nie raz mam zawalone dni
też kupiłam te smoczki do kaszki ale mojej kompletnie nie podeszło i leżą, ale ona ogólnie kaszki się nie chce czepić, ostatnio jej kleik ryżowy podawałam to nawet jadła, ale bez szału. Niby je, ale nie trzęsie się na widok jedzenia i jakoś mniej je niż wcześniej, może być z niej niejadek... ![]()
Nauki zaliczone, w sumie to nawet chodzić nie musieliśmy
tylko 2 razy na chwile byliśmy i za 3 już nam dali kartkę i tyle, więc luz
teraz z tymi papierami do księdza musimy iść.
Madzia jak będzie coś się nadawało to dodam jakąś fotkę
a co do pracy to ja Ci zazdroszczę!! I moim zdaniem to dobry pomysł, przecież to tylko weekendy, zawsze jakaś odskocznia.
Ja tylko czekam aż moja mama wróci z pracy i wyskakuję do baru z koleżankami
trzeba korzystać jak się ma możliwość ![]()
Buziaki :* :*
Hej ![]()
Widzę, że wszystkie wywiało.
Zapraszam z powrotem Kobietki ![]()
U nas cały czas ładna pogoda się utrzymuje. Wiadomo już zimno jest, ale w dzien w słoneczku super.
Na szczęście kataru już dzisiaj brak.
Wczoraj byłysmy na szczepieniu. Lekarz obadał Nastkę i pomimo tego kataru, który swoją drogą cholera wie skąd się wziął, Kluseczka zdrowa.
Teraz do szczepienia dopiero w połowie stycznia
i dobrze, bo Nastka ledwo widzi pielęgniarkę to taką arię operową odstawia aż uszy więdną.
Nastka dzisiaj dostała swoja pierwszą marchewkę ![]()
I od wczoraj próbowałam jej kaszki ryżowej z mlekiem na noc dać - bezskutecznie. Nie chce za cholerę tego pić, drze się i wypluwa.
Ale już od paru dni śpi mi od 20 do 4, potem cycole i do 8. Już lepsze te noce. Wiadomo na cyckach inaczej dzieci śpią. Marzy mi się przespać całą noc. Jeszcze trochę.
Tak czy inaczej na noc tylko cycusie i mm, kaszki NIE.
Madzia fajnie, że idziesz do pracy. Wiadomo będziesz myśleć co u córci, ale i tak super. Jakaś odskocznia musi być.
My też się rozglądamy za krzesełkiem. Ale jest tego tyle, że bez problemu w tym miesiącu zamówimy.
Yessa jak po wypadzie?? Zadowolona i odprężona?
Meldować się, buziaki :*
Halo halo?
Ktoś tu odwiedza wątek?
U nas dzisiaj bez słoneczka, zimno, aż się nie chce z domku wychodzić.
Wczoraj wyciągając wózek z auta uszkodziłam sobie rękę. Wybiłam sobie dwa palce, przez noc przyszło zapalenie.
Mam unieruchomioną rękę, jakaś masakra, a boli mnie okropnie, dobrze, że to lewa, ale i tak mam problem jak Małą przewijam i ubieram.
A Mój jeszcze dzisiaj ma popołudniówkę. Przerąbane.
A jeszcze kąpanie przed nami... Porażka
Nastka dzisiaj jak zobaczyła, że robię jej marchewkę to aż się cała trzęsła ![]()
W życiu nie widziałam żeby dziecko tak wpierniczało marchewkę ![]()
Fajnie, zobaczymy jak będzie dalej ![]()
Próbowałam dać jej soczku, pluje, herbatka z Hippa z kopru i jabłka też pluje.
Jedynie co troszkę popije to herbata z kopru z glukozą bez dodatków.
No i bardzo lubi zwykłą herbatę z łyżeczki jak tatuś się podzieli ![]()
A Wasze co piją??
Odzywajcie się Kobietki, Buziaki :*
751 2015-11-06 11:18:36 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-11-06 16:55:08)
Hej ![]()
Jestem! Chwilkę nie zaglądałam, ale wczoraj wróciłam od mamy, było trochę c.d. załatwień, miałam 2 przymiarkę po poprawkach, musiałam zapisać się na próbną ślubną fryzurę, bukiety zamówione, menu wybrane
poszliśmy w turkusowe dodatki, mam nadzieję, że ładnie będzie. Byliśmy też u księdza z dokumentami c.d.
okazało się, że we wtorek znów muszę iść na nauki (przedślubne) sama, bo mój je zrobił w wojsku i nie musi. Byliśmy też kielichy zamówić, trochę rzeczy pozamawiałam na allegro, myślę jeszcze nad atrakcjami, głównie o dzieci mi chodzi bo trochę ich będzie, myślę o fotobudce, chciałam fontannę z czekolady, ale ceny takich rzeczy są przesadzone
wpadliśmy na pomysł, że skoro to andrzejki to jakieś wróżby może i zamówiłam ciasteczka z wróżbą dla gości
trzeba coś wymyślić, bo nie będziemy mieli pierwszego tańca
nie mamy jeszcze podziękowań dla rodziców
i sama nie wiem czego jeszcze... pewnie ze sto rzeczy po drodze wyjdzie ![]()
Pogoda się zdupcyła
mgła taka, że nic nie widać i mróz.
Nadina moja Olga też uwielbia marchewkę, wpiernicza że hoho, i banana
a co do picia to pije herbatkę z hippa tą jabłkową, niesłodzoną, ale lubi ciepłą więc jej w kuchence podgrzewam
czasem zwykłą wodę, czasem soczek z marchewki i jabłka ale kiepsko jej idzie.
Współczuję z tą ręką
wierzę, że Ci ciężko ale poradzisz sobie! I na pewno szybko się wygoi ![]()
Madzia a Ty jak tam? Opowiadaj jak w nowej pracy ![]()
Miłego dnia dziewczyny :*
Hej Kobietki ![]()
Po paru dniach zimy, teraz u mnie ciepła jesień, aż miło się dzisiaj spacerowało.
W nocy padało, a dzień piękny i ciepły.
Nastka wpierdziela marchewkę aż miło.
Zaczęłam też wprowadzać gluten i dostała na początek trochę kaszki.
Widzę, że marchewka lepsza, ale zjadła. Zobaczymy co będzie dalej.
Yessa no załatwiania widzę od groma i jeszcze trochę. Jak znajdziesz chwilę pisz co i jak.
Termin ślubu zbliża się wielkimi krokami, więc wcale się nie dziwię...
A powiedz sukienkę dla Małej Księżniczki już masz? ![]()
Madzia wyloguj się z fb i naskrob tu parę słów ![]()
Miłego wieczorku :*
Hej
coś nie mam spania więc jeszcze zaglądnęłam ![]()
Nadina wczoraj zamówiłam sukienkę dla Olgi, ale nie doczytałam, że czas oczekiwania to ok. 28 dni roboczych!
nie kapnęłam się, że to ten Chiński bubel...
więc i tak będę musiała kupić jej coś w sklepie, a szkoda bo zakochałam się w tej sukience! ![]()
Halo dziewczyny, co z Wami??
Hej ![]()
Ostatnio czytam forum, ale brak weny żeby coś napisać.
Zimno się robi, nic się nie chce.
Od poniedziałku ruszam na siłownię, bo te siedzenie z dzieckiem w domu dosłownie boczkami wychodzi
![]()
Zresztą muszę się rozruszać w końcu, bo aż kości zastane mi trzeszczą ![]()
Mój miał wczoraj imieniny, więc się rodzinka zjechała. Miałam trochę przygotowań, jedzonko, placuszki, rogale i posprzątać też trzeba było.
Więc dzisiaj caly dzień ściemniałam ![]()
A Wy jak tam?
Yessa teraz dużo takich właśnie ciuszków na allegro. Nadia chciała leginsy w 3d, ale w porę zobaczyłam, że to idzie z Chin i nie zamówiłam
Teraz dwa razy patrzę jak zamawiam ![]()
Madzia jak Laura?
Buziaki :*
Hej Kobietki ![]()
A tu znowu cisza...
U nas mega wieje i zimno, całą noc padało.
Dzisiaj nie byłyśmy na spacerze, bo Nastka miała stan podgorączkowy.
Nic jej innego nie dolega, więc dałam jej tylko syrop na gorączkę i obserwuję ją.
Mega się dzisiaj śliniła i wszystko gryzła, więc sądzę, że to na zęby, ale zobaczymy.
Najwyżej zapakuję w auto i na doraźny pojadę.
A oprócz tego jest ok, Mała je rano kaszkę, popołudniu marchewkę albo marchewkę z ziemniakiem.
Wczoraj dałam jej marchew z ziemniakiem i kalarepą. Wsuwała aż miło.
Ładnie je.
Od zeszłego tygodnia przewraca się z pleców na brzuch i z brzucha na plecy.
Radość przy tym nie do opisania ![]()
Jak leży na brzuchu to podnosi tyłek do góry i odpycha się nóżkami. Na rączkach podnieś się nie umie, więc śmiesznie to wygląda.
Ale trzeba Małego Szkodnika pilnować bo urzęduje po całym łóżku.
Jak zacznie chodzić to aż się boję. Nadia też taki ruchliwy Skrzat była i jest do dzisiaj.
Yessa jak przygotowania? Pewnie idą pełną parą. To już nie długo ![]()
Miłego wieczorku :*
757 2015-11-15 00:10:38 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-11-15 00:14:28)
Hej ![]()
Nadina przeraża mnie ta pogoda, niby do wesela jeszcze chwila, ale boję się, że będzie wiało, lało, śnieg i mróz...
a przygotowania wcale nie idą, bo jak siedzę na tu wsi, to za wiele nie mogę zrobić, bo wesele i ślub są w moim rodzinnym mieście, tyle co przez internet zamówię, ale jutro jadę do mamy i pewnie do wesela już zostanę (chyba że wpadnę tu po coś jeszcze) daleko nie ma, więc ten plus
a jak pojadę to mam trochę roboty, w poniedziałek i środę kosmetyczka, we wtorek brata z lotniska odebrać, w piątek fryzjer, w sobotę panieński... później próbna fryzura i przymiarka, odebrać kielichy itd. ale powiem Wam, że to wszystko to bardzo przyjemne obowiązki i jestem bardziej podekscytowana niż zestresowana! ![]()
Nadina jak czytam o Twojej Nastce to jakbym Olgę widziała, aż mi się buzia śmiała
cudowne są.
Mój Szkrab ma problem z jedzeniem innych rzeczy niż mleko
niby było ok, a teraz wydziwia, nie bardzo chce jeść zupki, dziś 3 rożne jej próbowałam dawać, bezskutecznie
skończyło się na mleku przez cały dzień. Nie chcę w nią wciskać, na wadze przybiera, jest dość duża, więc i tak wiem, że każdy lekarz mi powie, że nie ma problemu... ehh, zobaczymy co to będzie.
A co do siłki zazdroszczę, kiedyś też chodziłam, i 2 razy w tyg. na aerobik, no i biegałam regularnie, teraz spacery z wózkiem i tańce z Olgą to mój jedyny wysiłek fizyczny
spacery puki pogoda, na wsi jest gdzie pochodzić, to duży plus, ale na jakieś zajęcia już ciężej się wybrać.
Madzia HALO, odezwij się!
Dobrej nocki :*
Hej Kobietki :*
Cały weekend u nas padało. W niedziele byłam na pogotowiu, bo cały czas utrzymywał się stan podgorączkowy u Nastki.
Pojechałam, nastałam się oczywiście w kolejce, bo ludzi tyle jakby coś darmo dawali, lekarz osłuchał, opukał i tyle.
Dziecko zdrowe. Ale zapisał antybiotyk, bo od wtorku będzie miałą wirusową niewydolność oddechową WTF???
Chyba jasnowidz jakiś. Leku nie wykupiłam, wczoraj poszłam do naszego pediatry. Ten też obadał i też powiedział, że dziecko zdrowe.
Stwierdził, że to przez to, że grzyby pylą i że ja ją dokarmiam mm, bo co ze mnie za matka, powinnam tylko piersią karmić i basta.
Wkur*** mnie tak, że chyba zmienię lekarza. I jeszcze dodał, że w jego rodzinie to dzieci piersią karmili do czwartego roku życia.
Ręce opadają.... Stary osioł, ten sam co powiedział, że obiadki dopiero po szóstym miesiącu, lata 70-te.
Tak czy inaczej weekend Nastka miała stan podgorączkowy, wczoraj i dziś już ok, ale dzisiaj znowu jej z nosa leci.
Co jest do cholery?? Pogoda czy te piepszone zęby? Nie wiem. Je normalnie , trochę więcej marudzi i w nocy też się częściej budzi, ale ogólnie jest ok. Nie wiem co robić, chyba przeczekam, no chyba, że coś więcej będzie się działo to pójdę do innego lekarza.
Yessa to widzę, że masz napięty grafik. Tak to jest
, ale tak jak piszesz sama przyjemność. Po weselu trochę odpoczniesz.
Ja też się cieszę z tej siłki, przede wszystkim dlatego, że mogę wyjść gdzieś bez dzieci.
Nie przejmuj się, że nie chce jeść. Mi położna powiedziała, że dzieciaczek sam wie ile ma jeść, a i też ma gorsze dni na jedzenie.
Nastka np. na śniadanko kaszkę, na obiadek dostaje marchewkę z jakimś dodatkiem, a między tymi posiłkami butli nie chce tylko cycuś jej wystarcza. Butle dostaje na noc i ok 6 rano pije. A tak to wypluwa i odpycha butelkę.
Uciekam spać.
Miłej nocy Kobietki :*
Hej,
ale ten czas leci... a ja mam codziennie coś, i jak na złość Olga się rozchorowała!
Byłam dziś rano z nią tutaj w przychodni i oczywiście od razu musiała dostać antybiotyk... Rozumiem, gdyby jej naprawdę coś było, ale ona podobnie jak Nastka, tylko temp. i nic więcej, tyle się trąbi, że antybiotyki to ostateczność a Ci lekarze jak leci, na wszystko antybiotyk. Pani Doktor stwierdziła, że to albo od gardła (gardło ładne, apetyt jest) albo 3 dniówka
albo albo... ale antybiotyk trzeba dać na wszelki wypadek, nawet jeśli zamiast pomóc zaszkodzi. A jeśli to jakaś wirusówka? Nie wiem co robić, antybiotyku na razie jej oczywiście nie podałam i myślę, żeby do innego lekarza pojechać może prywatnie, albo wrócić na wioskę i tam iść (tamten lekarz jest naprawdę ok), tylko nie chcę dziecka 50km w jedną stronę z gorączką ciągnąć. Czekam na mojego bo ma przyjechać i zadecydujemy. Ehhh, akurat teraz... Ale szczęście w nieszczęściu że nie dzień przed weselem.
Ja sama kiepskawo się czuję, ale od 4 nie śpię to może dlatego. Poza tym pogoda tragedia.
Naskrobcie tutaj coś czasem, buziaki :* :*
Hej ![]()
Yessa Nastka miała w weekend stan podgorączkowy, od wtorku katar, a juz dzisiaj dziecko w porządku. Jest grzeczniutka, śpi jak spała, i ani gorączki ani kataru i obyło się bez tego antybiotyku który PAN DOKTÓR przypisał. Teraz Nastce daję tylko witaminkę C. Żadnych copów.
Poradź się innego lekarza albo na razie daj jej ibum i patrz co się dzieje. Ale debile, nie ma jak to ładować w dzieciaka antybiotyk, bo chyba wirusówka. Na chyba to mogą swoje dzieci leczyć.
No pogoda nie poprawia humoru niestety.
Iciekam. bo gości mam.
Buziaki
Hej ![]()
Nadina właśnie wirusówek się antybiotykiem nie leczy, więc tym bardziej poziom wiedzy pani "doktor" mnie powalił. Antybiotyk dała chyba profilaktycznie, bo nie wiedziała co jej jest. Jak się okazało, typowa trzydniówka czyli rumień nagły, na który nie daje się antybiotyków i leczy się tylko objawowo. Dobrze, że nie podałam jej tego antybiotyku. Wczoraj gorączka nagle spadła i pojawiła się wysypka, dziś jest tragedia, cała w plamach, ale myślę, że szybko przejdzie.
Sukieneczka przyszła, ale trochę za duża
szkoda.
Ja jutro idę na próbną i przymiarkę. Jest trochę ogarniania w tym tygodniu, a przed sobotą mam stresa, że hoho ![]()
Dobranoc :* :*
Haj Kobietki ![]()
Jak u Was pogoda? U nas zimno, prawdziwa zima, dzisiaj nawet chwilę śnieg padał ![]()
Zaczęłam ćwiczyć, mięśnie mnie bolą wszystkie. Człowiek zastany jak kołek.
Byłam też u dietetyka. Najbardziej gubią mnie słodycze.
Ale przyszedł czas i się ogarniamy ![]()
Ja jutro do fryzjera idę nareszcie, bo zbabciałam się w tej chacie z dziećmi.
Yessa jak tam próbna i przymiarka? Stresik jest? Boże to już w sobotę.
Pisz co i jak?
Madzia naskrob chociaż z dwa zdania.
Miłego wieczorku :*
Hej Kobietki ![]()
Nastka chyba ząbkuje, bo druga noc z rzędu przerąbana. Dałam jej ibum i o 22 padła. Ślini się tak, że papa cały czas mokra i oczywiście smarki do tego. Już się modlę niech wyjdą jej te kły i będzie ona miała spokój i my przy okazji.
Dzisiaj odwiedziłam fryzjera, + 100 samopoczucia ![]()
Jutro znowu siłka
, pomimo, że morduję się tam strasznie to miło na godzinkę wyjść bez dzieci z domu ![]()
Żeby nie było, uwielbiam swoje dzieci, ale chwila spokoju psychicznego jest bezcenna.
Yessa trzymaj się tam ![]()
Jak bym juz nie zajrzała to życzę Ci szczęścia i powodzenia na nowej drodze życia. Oby wszystko się tak ułożyło jak chcesz, no i pociechy z tego Twojego Małego Diabelka
, a może w przyszłości jeszcze paru? ![]()
Ściskam mocno Kochana :* Bawcie się dobrze i głowa do góry, bez stresu, to Twój dzień ![]()
Jak znajdziesz chwilę to proszę o relacje co i jak poszło ![]()
Dobra, uciekam spać, bo nie wiem ile ten Mały Kaczor pośpi.
Buziaki :*
Hej hej ![]()
Yessa odzywaj się co i jak?
Madzia daj znać chociaż, że żyjesz ![]()
U nas pogoda okropna, od rana pada.
Mój dzisiaj na popołudnie, więc będziemy same siedzieć.
Tak mi ostatnio czas ucieka, że szkoda gadać.
Prezenty już robicie? Ja już większość mam ![]()
Nie wiem jeszcze co Mojemu kupić i mojemu tacie.
U nas na razie nie widać ząbków, ale sprawdzam codziennie, bo tak jak pisałam wcześniej noce nie przesypia tak jak zawsze.
Ale jej się odmieniło albo te zębole. Zobaczymy.
Naskrobcie chociaż parę słów.
Buziaki :*
Hej hej,
Powróciłam!!
Już jako mężatka
było wspaniale, idealnie i wiele bym dała, żeby móc przeżyć to jeszcze raz, pomimo tego całego stresu i bieganiny ![]()
Sam ślub piękne przeżycie, chciało mi się płakać, ale ze szczęścia i wzruszenia, a wesele odjazdowe, mnóstwo znajomych, młodych osób więc bawiliśmy się fantastycznie
jedzenie i zespół na 100%, było warto, wszyscy zadowoleni. Jak tylko będą zdjęcia to wrzucę ![]()
Olgunia na początku w szoku, a później zachwycona, najbardziej dziećmi, nóżki aż jej same biegały za dzieciakami
była rozchwytywana i skakała z rąk do rąk ![]()
Nadina mojej koleżanki syn jest z sierpnia i już mu 2 ząbki wyszły, szok, u Olgi się nie zapowiada.
O prezentach jeszcze nie myślałam, ale pewnie coś będziemy musieli kupić chrześnicy mojego TŻ, moja mama już się zapowiedziała, że Oldze kupi krzesełko do karmienia tylko mamy wybrać ![]()
Sama nie wiem co mam jeszcze pisać, tyle wrażeń, tyle się działo, dziś cały dzień sprzątałam, musiałam ogarnąć te wina i czekoladki
to całe jedzenie co nam wydali, tyle tego... Jutro mama do nas przyjeżdża bo jadą brata odwieźć na lotnisko, a pojutrze ja jadę do mamy, bo koleżanka jeszcze jest i chciała się zobaczyć, a potem ona też wraca do Anglii.
Buziaki :* :*
766 2015-12-04 14:03:58 Ostatnio edytowany przez Madziunia227 (2015-12-04 14:11:01)
Cześć dziewczyny !:) musiałam sie wkoncu zalogować bo juz za długo nie pisałam
;/ nie mogłam sie zebrać
Agunia gratulacje !! Wyglądałas poprostu pięknie !!! Nie moge sie napatrzec na to zdjęcie
czekam na wiecej
co u was ? U nas nic specjalnego
za chwile swieta jedziemy 19ego do polski juz dni Odliczam
Laura bez zmian zdrowa wesoła bez kłopotów z nia większych
nie płacze i nie marudzi, je ładnie
ważyła dwa tyg temu 8100:o jest co nosić , za dwa tyg przesiadamy sie w spacerówke bo nie mieści sie do gondoli;) ładna pogoda nawet wczoraj było 12 stopni;) jak wasze maleństwa ? U nas tez Laura dostanie krzesełko do karmienia od mojego taty, jak usłyszałam ze moja teściowa kupiła małej lalkę
uważam ze bez sensu, za mała jest, niby super bo lalka mowi tańczy cos tam ale.... Musze pisać częściej bo potem ciezko sie wbić
Wrzuccie jakies zdjęcia
ściskamy mocno !!;*
Hej:)
my dzis mielismy Mikołaja zjechało się pół rodzinki
Madzia dziękuję :* Olga też dostała krzesełko od mojej mamy, ale jeszcze nie doszło bo zamawiałyśmy przez internet... Baby Desing Bambi, zobaczymy jak się sprawdzi
a na lalki jeszcze są małe ale myślę, że i to ją będzie interesować
moja Olga na weselu dostała dużo miśków, też fajnie
a dziś np. od chrzestnej dostała zabawkę na +12 mcy ale i tak się nią super bawiła
muszę kupić 2 pudło na zabawki bo do jednego już się nie mieszczą ![]()
Nadina a u Ciebie jak tam?? Ja codziennie coś nie mam czasu się nudzić... w przyszłym tygodniu muszę ogarnąć nowy dowód, zrobić zdjęcie itp.
Mnie po weselu złapało porządne przeziębienie i tak mnie męczy już prawie tydzień
okropny kaszel.
Odzywajcie się, buźka :*
Halo Nadina! Co z Tobą?? Odzywać się!
Hejjj;) jutro mam ginekologa o 16:/ 10 dni mi sis okres spóźnia ... Kurde czy to mozliwe ze mimo zabezpieczenia jestem w ciazy ? Az mi sie wierzyć nie chce
modlę sie bo nie dam rady tak szybko znowu tego przechodzić ![]()
Madzia a jak się zabezpieczacie? Raczej mało prawdopodobne. Może stres albo zmiana pogody, może test jutro rano zrób, żeby się do 16 nie denerwować ![]()
Halo, Nadina co z Tobą??
772 2015-12-18 13:13:02 Ostatnio edytowany przez Nadina (2015-12-18 13:22:10)
Hej hej.
Jestem ![]()
Laptop mi się ostatnio często wiesza, więc co siadałam wieczorem i naskrobałam to się gnojek zawiesił, a pisać drugi raz mi się nie chciało taka jestem ostatnio leniwa ![]()
Zresztą Nastka zmieniła sobie godziny spania wieczorem i usypia przed 21. więc ta godzinka mi brakuję żeby wszystko ogarnąć wieczorem.
A w dzień masakra. Sprzątanie, obiad spacer, siłownia, potem lekcje z Nadią i zanim się otrząsnę to już Anastazję kąpiemy i tak w kółko.
Strasznie mi ostatnio dzień ucieka, a dzsiaj już znowu piątek.
We wtorek jadę do rodziców z córkami. Mój jeszcze zostanie do środy sam bo niestety do pracy jeszcze idzie.
Zaniedbałam wątek wiem i mam wyrzuty sumienia z tego powodu....
I jeszcze tydzień byłam chora, tak mnie dopadło, że ledwo oddychałam. Dostałam antybiotyk i leżałam w domu parę dni. Tzn. nie leżałam bo z Anastazją tak się nie da
, ale siedziałyśmy w domu, zresztą pogoda też nie dopisywała więc dużo nie straciłyśmy.
Nastka standardowo ma katar. Zdrowa jest, ale z nosa smarki do pasa. Skąd to, lekarz nie wie. A Nadia ma kaszel. Sama radość ![]()
Tyle nie pisałam, że nie wiem co mam pierwsze pisać ![]()
Teściowa mnie tak wkur**ła, że nawet mi się nie chce o tym pisać, jak mi trochę przejdzie podzielę się tą radością.
U Nastki zęba nie widać, ślini się itd, ale same dziąsła póki co. W krzeselku do karmienia ładnie siedzi, ale na łóżku sama jeszcze nie, muszę ją podtrzymywać, ale jeszcze ma czas. Dużo gada po swojemu, czasem mam wrażenie, że pyskuje, jak Nadia. Nauczyła się też "ładnie" pluć jak jest już najedzona, albo jej nie smakuje.
Yessa jak Olga?? Bo Anastazja podnosi tyłek do góry, główkę i "jedzie" przed siebie. Nie mogę jej ani na chwilę zostawić. Jak jej nie wychodzi w przód to jedzie w tył, albo przewraca się z brzuszka na plecy, z pleców na brzuszek i bokiem. Musiałam łóżeczko obniżyć, przewijak ściągnąć z łóżeczka, bo strach zostawiać ją miałam nawet w łóżeczku.
Kupiliśmy jej huśtawkę, mega uciesz ![]()
Ale największa frajda to kąpiel z Nadią w dużym brodziku ![]()
Yessa cieszę się bardzo, że się wszystko udało ![]()
A zdjęcia przepiękne.
Madzia jak tam?
Laura będzie miała rodzeństwo??
Jak przygotowania do świąt??
Buziaki :*
Hej ![]()
O matko Nadina, już się zaczynałam martwić, że coś się stało!! Ale rozumiem, dni masz w 100% wypełnione, ja Ci zazdroszczę tej siłowni, ja się ostatnio zaniedbałam, nawet spacery z Olgą, ale nie dlatego, że mi się nie chce tylko od 3 tygodni jestem zasmarkana... Normalnie mam już dość. Po nocach spać nie mogę taki katar i kaszel, też byłam na antybiotyku, ale po 2 dniach znów to samo. Stwierdziłam, że będę siedzieć w domu jak nie muszę wychodzić i tyle, szkoda mi tylko Olgi bo siedzi ze mną i ze spacerów niewiele korzysta, ale i pogoda nie sprzyja. Jej się też leje z noska, ale nie tak bardzo, tylko rano i wieczorem aplikuję jej wodę morską i oczyszczam. Taka dupna pogoda.
Olga też ani jednego ząbka nie ma, ale ciągle się ślini i gryzie. Dostała na mikołaja od mojej mamy krzesełko i też pięknie w nim siedzi
i karmić dużo wygodniej, a do raczkowania już się zbiera, potrafi stać tak jak do kociego grzbietu i przesuwa się do przodu jak gąsienica
jeszcze chwilę i będę za nią biegać...
Byliśmy też po ślubie sprawy z działką załatwiać, większość już za nami, projekt domu wybrany
w przyszłym roku mamy zamiar coś z tym ruszyć, czyli raczej postanowione, że tam zostajemy. A ja już nie mogę się doczekać pójścia do pracy, momentami mam już dość tego siedzenia z dzieckiem w domu, patrzyłam na oferty, dla pielęgniarek jest ich pełno, nawet w miejscowościach obok, w tamtych okolicach jest duże zapotrzebowanie, więc mam nadzieję, że nie będzie z tym problemu, ale jeszcze do maja jakoś przesiedzę ![]()
Skrobnijcie coś czasem, Madzia też ciekawa jestem jak tam po lekarzu?? Buziaki :* :*
Hej:-)
Yessa współczuję przeziębienia. Mi trafił lekarz z lekami i jestem zdrowa.
Ale za to teraz Mój smarka i kaszle. Ech non top coś.
My już jesteśmy u moich rodziców. Dawno nie nocowaliśmy tu, Anastazja co godzinę sprawdza chyba czy jestem. Takie uroki. Jutro sie wyśpię:-)
Yessa co nowego?
Madzia juz pewnie w Polsce. Odzywaj sie.
Jakbym już nie weszła to Kobietki i Księżniczki:-) zdrowych, spokojnych świąt, bogatego Gwiazdora:-) i pociechy z córek i ich tatusiów:-D
Ściskam mocno.
Buziaki
775 2015-12-23 13:24:18 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-12-23 13:29:20)
Hej ![]()
Mi już przeszły chorubska więc jest ok. Dziś sprzątam ale nie gotuję nic na święta, bo do nas nikt nie przyjeżdża tylko to my będziemy gośćmi to tu, to tam
z resztą już kiedyś pisałam, jaka zdolna jestem w kuchni więc się wolę za placki nie zabierać. Zrobię tylko jakąś sałakę, trochę weźmiemy do moich rodziców trochę się teściom zostawi. Moja mama pierwszy raz robi wigilię w domu i jutro tam jedziemy. Zawsze wigilia była u mojej babci, taka na 20 osób ale w tym roku, spędzimy ją jako już nowa rodzinka, tylko z moimi rodzicami. Ojciec ze swoją teściową ma kosę, więc powiedział, że tam nie pojedzie a i my w trójkę nie chcemy się tam zwalać, bo ludzi i tak tam będzie dużo. Paradoksalnie się cieszę, że z rodzicami już nie mieszkam i jedziemy tylko w gości, bo pisałam chyba w tamtym roku jaka u mnie fajna atmosfera co roku w wigilie. W tym roku jest wnusia więc może będzie inaczej. Pewnie w pierwszy dzień świąt odwiedzimy resztę rodziny, a w drugi mamy zaproszenie do siostry mojego męża ![]()
Pogoda super, tylko wieje tak że łeb urywa, także ze spacerów znów rezygnujemy, pewnie tylko Olgę ubiorę i na krzesełku na taras na chwilę wystawię bo się dziecko w czterech ścianach nudzi.
Acha i z nowości, Olga się przekonała do kaszek
ładnie zjada, ale tylko łyżeczką, dodaję jej też trochę biszkopcika. Zupki też zaczęła zajadać, ale woli te gotowane niż słoiki. To nieszczęsne gotowanie ![]()
Ja również Wam życzę spokojnych i Wesołych Świąt, żeby zawsze już było tak dobrze, albo jeszcze lepiej, żeby dzieciątka były zdrowe, ściskam mocno :* :*
Hej hej ![]()
Jak po świętach?
Jestem tak przejedzona, że nie mam słów.
Dzieci z prezentów zadowolone i to najważniejsze.
Dzisiaj wróciliśmy od moich rodziców, rozpakowałam się, przebrałam i szliśmy do Mojego rodziców.
Święta, święta i już po ![]()
Yessa jak święta u mamy, ojciec ok?
Anastazja lubi wszystko co jej dam do jedzenia. Czy to biszkopt, ciasteczko typu "be be", chrupki kukurydziane, czy rte wafle ryżowe dla dzieci. Zupki, warzywa, owoce. W Wigilię dałam jej troche karpia. Rybkę też uwielbia
.
U nas nadal ząbków brak. Ale humor mamy cały czas, no i ruchliwe te dziecko, że samej nie można zostawić.
Odzywajcie się , buziaki :*
Hej ![]()
Ostatnio to nic tylko na tym forum siedzę chyba, zaraz odpisuje
spania nie mam... Nadina a jak po świętach po części u mnie opisałam zakładając nowy temat, poczytaj jak zechcesz... Ale ogólnie poza tym to było ok. Olga nam dała popalić w noc wigilijną, od 3 do 6 kolędowała. Dziś wróciliśmy, byliśmy u rodziny męża. Olga pojadła cokolwiek ze stołu, na spróbowanie ![]()
Jakie plany na sylwestra?
Ściskam :*
Hej :*
Trochę mnie zaskoczyłaś. Nie domysliłabym się nigdy, że tak to wygląda.
Ale uszy do góry
, napisałam w tamtym wątku, więc tu nie będę się wypowiadać
Anastazja tę pierwszą noc miała taką ciężką, a nastepne już były w porządku. Grzeczna Dziecina.
Nastka też próbowała:).
My na Sylwka jedziemy do mojego brata. Mają 1,5 roczną córkę i też siedzą w domu, więc posiedzimy wszyscy ![]()
A Wasze plany??
Madzia jesteś jeszcze w Polsce??
Co u Ciebie??
Hej ![]()
Nadina dziękuję :*
My bez planów na sylwestra, tzn. w planach mamy pojechać do moich rodziców, posiedzieć i może przejść się na rynek na fajerwerki. Trochę się boję, że będą sprzeczki ale i tak chciałabym z nimi jeszcze o tym pogadać.
Olga lada dzień będzie raczkować, już się boję...
na dole pokazał się ząbek! i jest chyba powodem naszych nieprzespanych nocy. Mała budzi się co 2-3 godziny i jojczy
łeb mi pęka, na dodatek znów mam paskudny katar.
Szczęśliwego Nowego Roku :*
WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU KOCHANE !!!!!!!! :*
Co u Was?? Jak po Sylwku??
Madzia widziałam na fb, że dobra imprezka była ![]()
Jak jak pisałam byliśmy u mojego brata i jak sie okazało drugi brat z żoną i dzieciakami też przyjechali, więc dzieci wszystkie miały frajdę, oprócz Anastazji, bo ta ładnie i grzeczniutko spała, tak czy inaczej dobrze spędziliśmy czas wszyscy razem ![]()
Yessa jak Sylwester?
Oldze na Nowy Rok ząbek wyszedł?
Madzia a Laura jakieś siekacze juz ma?? Śliczne zdjęcie na fb ![]()
Piszcie jak w nowym roku.
Buziaki :*