Hej Dziewczyny 
Napisałam wczoraj długiego posta i mi go wcięło, więc odpuściłam.
Mam nadzieję, że dzisiaj nie będzie powtórki.
U nas do wczoraj mega upały, żyć się nie chciało, dzisiaj za to chłodno, ale słoneczko świeciło więc było bardzo przyjemnie.
Wczoraj byłam z Nadią na rozpoczęciu roku szkolnego. Zaczęło się...
Czwarta klasa, więc zmiana nauczycieli, doszły nowe przedmioty i oczywiście plan lekcji przeładowany.
Ilo Moja Nastka je ok 60-90 ml, z tą różnicą, że je jeszcze z piersi, więc jest ok. Jeśli Cię to niepokoi odwiedź pediatrę albo skontaktuj się z położną. A to, że się nie uśmiecha to indywidualna sprawa każdego dziecka, więc bez stresu, jeszcze zacznie się uśmiechać i śmiać niedługo zobaczysz. Powodzenia 
Madzia wierz mi, że pierwsze dni jak Nadia tak bardzo płakała to serce mi pękało. Ale już jest dobrze, więc dziękuję Ci Kochana za troskę. Nadia jest dzielna dziewczynka więc dajemy radę
. Laura jaka duża! Śliczna.
Dzisiaj byłam u psychologa, najpierw ja. Porozmawiałam, naświetliłam problem. W sumie poradziła mi to co już wiem. Żeby chwalić jak coś zrobi dobrze, doceniać ją jako starszą siostrę i oczywiście wygospodarować czas tylko dla niej. Pracujemy nad tym cały czas, dlatego jest coraz lepiej.
Z Nadią idę za tydzień do pani psycholog, nie zaszkodzi.
Nastka też uwielbia się kąpać, fika nóżkami
i się uśmiecha od ucha do ucha.
Yessa uszy do góry, tak mało Ci zostało po tych wszystkich trudnościach, więc cycki w górę i jeszcze te troszkę wytrzymasz. Wierzę w Ciebie
.
To, że Olga nie trzyma główki to się nie przejmuj, wydaję mi się, że ma czas, ale zapytać się możesz. To potem napisz co powiedział, bo sama nie wiem dokładnie kiedy dziecko powinno trzymać sztywno główkę.
Yessa zazdroszczę tej opieki nad Olgą. Moja mama tak jak Twoja teściowa ma gospodarę i non stop coś do zrobienia, zresztą jest daleko, ale jak przyjadę zawsze znajdzie chwilkę żeby wnuczkę trochę ponosić i polulać. Zresztą moja mama ma cztery wnuczki i dwóch wnuków i wszystkie dzieciaki uwielbia
. A na teściową nie mam co liczyć. Chciałam też wrócić w przyszłym roku do pracy, Mój na żłobek się nie zgadza, a nawet gdyby to musiałabym płacić osiem stów za to, więc raczej się nie opłaca żebym wróciła do pracy, więc zostanę aż skończy dwa lata to wtedy przedszkole. Ja naiwna myślała, że teściowa się wnuczką zajmie, ale z moich spostrzeżeń wynika, że chyba ją Nastka parzy... Tak samo jak mam coś do załatwienia to albo biorę obie córki ze sobą, albo wybieram taki dzień jak Mój ma czas żeby się Kluseczką zająć. Trochę masakra, bo tylko na Mojego mogę liczyć, a on do pracy przecież musi chodzić. Najbardziej wkurza mnie to, że teściowa ma dwóch wnuków, od Mojego siostry, 14 i 17 lat, a ona traktuje ich jakby mieli po 5 lat. Nadia jest bardziej samodzielna. Pilnuje ich, robi im obiadki, biega za nimi, szykuje do szkoły, chodzi do lekarza itd. Też się w sumie nie dziwię, że Małą się nie chce zająć przecież doby jej zabraknie jak trzecia dzidzia do pilnowania jej dojdzie. Masakra. Ech... To się trochę pożaliłam, przymknijcie oko Kobietki, bo dzisiaj jakoś kiepski dzień mam...
A ogólnie u nas wszystko dobrze, Nastka rośnie co widzę po gondoli, fałdeczki konkretne dostała
, drugą brodę i jest już co nosić, ma ponad 5 kg
. Jutro się odezwę, mam nadzieję, że coś w między czasie odpiszecie. Uciekam, bo Nadia na 8 do szkoły, więc trzeba dzieciaka wyszykować
.
Miłej nocki :*