netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Czerwcowe mamy 2015

794 odpowiedzi133 443 wyświetleniazałożony przez Nadina, 17.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Czerwcowe mamy 2015

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 795 ]

651

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Kobietki smile
Trochę się tu pozmieniało, też nie dało rady wejśc na stronę.
U nas ciepło, pogoda super.
Nareszcie, bo te zimno wykańcza.
Co u Was Kobietki??
U nas w porządku. Jutro do szczepienia.
W tygodniu Nastka miała kolkę. Coś strasznego.
A najgorsze to to, że nie wiemy od czego miała. Bo jeśli chodzi o moje jedzenie to trzymam dietę i się ograniczam, więc cholera wie.
Trzeba przetrwać.
Ale u mnie pojawił się gorszy problem.
Nadia jest zazdrosna. Jest masakra. Wieczorami Nadia nie śpi tylko płacze i cały czas mówi, że "Nastka zabiera mi mamę". Najgorsze jest to ,że ona woli przez to być u mojej mamy niż zostać w domu ze mną. Powiem Wam, że boli mnie to strasznie. Samej mi się płakać chce.
Ale pocieszam się myślą, że Nastka jest coraz większa, więc jeszcze trochę i będę więcej czasu poświęcać Nadii.

Piszcie Kobietki co u Was, bo tu takie echo, że szok.

Buziaki :*

652

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Halo??
Gdzie was wszystkie wywiało??

My dzisiaj byłyśmy na szczepieniu.
Masakra. Mała tak płakała, że szok.
Ale jedne szczepienia mamy za sobą.
Lekarz dzisiaj nie pozwolił w ogóle wychodzić więc siedzimy w domu.

U nas mega upał.
Jak u was??
Nie mozna na słońcu wytrzymać.

Odzywajcie się Kobietki.
Buziaki

653 Ostatnio edytowany przez Madziunia227 (2015-08-03 19:32:24)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Czesc dziewczyny smile u nas wszystko wporzadku, mala grzeczna.. smile dzisiaj tak goraco ze jeszcze nie bylam na dworze.. w tym tygodniu mam troche papierkowych spraw do zalatwienia, juz jestem chora na sama mysl.. big_smile niemcy to straszny kraj pod tym wzgledem. Kurcze Nadina szkoda mi sie az twojej cory zrobilo sad musi jej byc mocno przykro, jednak mimo wszystko to jeszcze male dziecko.. trzymam kciuki zeby to sie jakos ulozylo. A gdzie Aga? pochlonela ja Olga do konca big_smile my 21 sierpnia jedziemy do polski na tydzien smile))) my szczepienia mamy dopiero 17 wrzesnia smile piszcie bo watek umiera, sciskamy was :* ah zapomniałam Laura dzisiaj była ważona 5410 g;) szybko rośnie big_smile

654

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej dziewczyny smile

Przepraszam za nieobecność ale sama nie wiem kiedy ten czas spiernicza... tongue w sobotę mieliśmy chrzciny i przed było trochę załatwiania, a robiliśmy w restauracji, choć na początku był plan ze będą w domu, mój TZ o jego mama się upierali, ale nie wyobrażam sobie ze byśmy to ogarnęli i przekonałam go na kanajpe i jestem baaardzo zadowolona... było 20 osób smile jedzenia full i wcale drogo nie wyszło, później wszyscy przyznali racje ze to był super pomysł smile

Jak będę przed kompem to dam jakaś fotkę bo teraz pisze z tel.
Jesteśmy u mojej mamy i właśnie korzystam i opalam się na działce a babcia siedzi z Olga. Upał okropny.

Mała rośnie jak na drożdżach, karton ciuszków juz obłożony na bok. U nas wszystko Ok smile jest zdrowo, niunia juz "rozmawia" reaguje, uśmiecha się i jest coraz słodsza smile

Buziaki :*

655 Ostatnio edytowany przez Nadina (2015-08-04 17:36:27)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cieszę się, że jesteście :*
Madzia późno te szczepienia, no ale w Polsce to wszystko inaczej. Nastka strasznie płakała.
Ale Laura jest duża! Moja Kluseczka ma 4400 dopiero smile
Widziałam zdjęcia na fb, śliczna Lalunia smile
A jeśli chodzi o Nadię to samej mi przykro. No ale co mam zrobić?? Staram się jak mogę, jedna śpi to siedzę z drugą, staram się robić tak żeby Nadia mi pomagała przy Małej, wybierała ciuchy w jakie je ubrać itd, ale w momencie gdy jedna i druga wieczorem mi płacze to mi się chce po prostu wyć do księżyca. Skąd brać na to siły??
Musimy to jakoś przetrwać, jak nie to w następnym tygodniu pójdziemy do psychologa, bo wykończymy się wszyscy.
Jutro jedziemy na parę dni do moich rodziców to może się ogarniemy trochę.

Yessa już po chrzcinach?? Faktycznie ten czas spiernicza, oczywiście za szybko...
Nastka skończyła dzisiaj 7 tygodni smile
My wczoraj po szczepieniu cały dzień w domu i dzisiaj też, bo u nas się szczepi w jeden dzień dwa razy, a w drugi dzień raz, więc dwa dni, za przeproszeniem w dupie.
Zaczęłam dokarmiać Małą mm i faktycznie teraz jest spokojniejsza. Faktem jest, że nie śpi za dużo tak jak Olga, ale lubi leżeć sobie, popatrzeć, teraz zaczęła już powoli "gadać" i śmieje się za nas wszystkich.

Piszcie częściej Kobietki, bo bieda na naszym wątku.

Na dobry humor wrzucam zdjęcia :*


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

656

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Nadia, ale masz pszczółkę kudłatą big_smile Śliczna! Zazdroszczę, że tak szybko się zaczęła uśmiechać. Mój Lolek głównie robi podkówki a uśmiechy dopiero od 2 tygodni. Coś umierają te nasze wątki Drogie Panie!?

657 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-08-06 11:10:09)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile

Nadina super zdjęcia!! Jest śliczna! A co do Nadii to na pewno jej przejdzie, chyba każde dziecko musi w takiej sytuacji przez ten etap przejść... z czasem będzie dobrze smile
Madzia współczuję Ci szpitala i tego co przeszłaś, dobrze, że już po wszystkim!

Ja kompletuje papiery na becikowe... po prostu porażka ile tego wymagają... Nie wiem kiedy to złożę.

Moja Olga jest tak rozdziadowana, że jak zostaję z nią sama nie mam czasu kompletnie na nic... wystarczy odejść a już jest krzyk, czasem mam dość. Jest ciągle pełno ludzi dookoła, każdy ją nosi, bawi,ciągle ma zajęcie i towarzystwo a jak zostajemy same to jest dramat (dla mnie) bo ona nie może na minutę sama w pokoju zostać i nie pomaga huśtawka na prąd, leżaczek z wibracjami i inne pierdoły. Po prostu musi mieć towarzystwo.

Ja ostatnio jakaś bez sił, może przez te upały... Albo nie wiem... niby się wysypiam a ciągle śpiąca chodzę hmm

Upał masakra, za chwilę jedziemy na działkę bo tam w domku jest klima, więc tam będziemy odpoczywać i Olga może nie będzie taka marudna.

A tak Olgunia wyglądała do Chrztu: smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Buziaki :*

658

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
My dzisiaj wróciliśmy wieczorem, bo byliśmy u moich rodziców.
Upał straszny, żyć się odechciewa.
Moja dziecina przez te upały marudna strasznie.
Jutro niby ma być najgorzej. Trzeba przetrwać.

Magdalena ta moja Kudłata Małpeczka uśmiecha się codziennie całą buzią odsłaniając dziąsełka.
Jak przerzucę zdjęcia z telefonu na kompa to wrzucę smile
Tym uśmiechem chyba mi wynagradza to, że nie śpi prawie w cale w ciągu dnia, siedzi przy cycku i matkę denerwuje tongue

Yessa śliczna Pyzeczka smile. Zjadłabym takie słodziaki smile
Ja już skompletowałam papiery na becikowe, ale jakoś nie ogarniam czasu żeby to zanieść.
Ja się przyzwyczaiłam do ilości i różnorakości papierów jakich wymagają, bo co roku muszę składać papiery na fundusz alimentacyjny, bo szanowny biologiczny ojciec Nadii ani myśli płacić. Papiery to totalna masakra.
Taki kraj.
Moja Kluseczka lubi sobie poleżeć i popatrzeć, zwlaszcza jak jej jakieś kolorowe i grające pierdoły włączę smile
Ale raczej też woli być u kogoś na rękach i widzieć wszystko.

Uciekam spać.
Jutro się odezwę.
Odzywajcie się żebym miała do kogo pisać smile

Dobranoc :*

659

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Mamuski gdzie znowu jesteście??
U nas mega upał, cały dzień w domu, dopiero po 18 wyszliśmy.
Mała przez te upały ciężko zasypia, a tu jeszcze cycem karmie więc całe mokre jesteśmy.
Masakra.

Jak obiecałam tak wrzucam zdjęcie
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ściskam, dobranoc Kobietki.

660

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile

My całymi dniami w domku na działce, nie wiem co bym zrobiła bez tej klimy, odpoczywamy od tych cholernych upałów wiec jest dobrze i Mała nie marudzi.

Nadina a to cham z tymi alimentami... brak słów. ZZazdroszczę Ci ze masz pokarm, ja już ściągam coraz mniej i pomału mi zanika. Bez sensu pół dnia na laktatorze wisieć żeby na 1 karmienie dla małej mieć. Dobrze ze jest MM smile

Jutro wracamy do mojego TŻ, bo już tydzień mnie tam nie było tongue ale trzyma nas tu ta klima... a nie zapowiada się ze przyjdzie ochłodzenie hmm
We wtorek na nauki mamy iść to musimy pojechać.

Piszcie co tam. Buzki :*

661

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej dziewczyny smile melduje sie ze zyjemy, upal nie z tej ziemi smile ja od dzisiaj startuje z dieta plus chodakowska, pierwszy trening zrobilam, fakt dalam rade tylko 15 min z 30 ale i tak jestem zadowolona pot ze mnie lecial ciurkiem, fajne uczucie, zamierzam jeszcze biegac chociaz pol godziny wieczorem, zobaczymy dzisiaj jak mi pojdzie ;D i moze zgubie to 6 kg bo powaznie zle sie czuje z tym,a jak u was waga wrocilyscie do swojej? w sobote idziemy na impreze big_smile juz tyle czasu nigdzie nie wychodzilismy, ale troche mam wyrzuty sumienia ze mala zostawiam, nie wiem czy slusznie? piszcie co u was smile sciskamy was :*

662

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Dziewuszki smile
My też żyjemy, chociaż ten upał dobija.

Yessa Nadii tatuś to ewenement nie z tej ziemi. Nie płaci już od paru lat, tak jak i nie widział córki już od 7 lat.
Taki z niego tata. Ma żonę, z nią dziecko i jeszcze wychowuje nie swoje, bo ona z poprzedniego związku ma syna, a o swojej córce nie pamięta.
Na początku mnie to bolało, ale teraz nawet się cieszę, bo Nadia Mojego uznaje za ojca, a tamten też przynajmniej z butami w życie nam nie wchodzi i nie psuje.
Mam pokarm cały czas i cały czas karmię, ale muszę dokarmiać mm, bo nie nadążam. Mała taki zżartuch się zrobiła smile
My siedzimy w domu, rolety w dół, wiatrak i co więcej można? Późnymi popołudniami idziemy na działkę posiedzieć w cieniu.

Madzia nie za wcześnie z tymi ćwiczeniami?? Jak w ogóle się czujesz??
Ja po porodzie miała 3 kg mniej nić przed ciążą. Ale nadrobiłam te trójeczkę tongue bo mogłam jeść więcej niż w ciąży z tą cukrzycą.
Też muszę wziąść się za siebie, ale dopiero na jesień to zrobię.
Myślę żeby z córkami chodzić na basen.
Co myślicie??

Madzia zazdroszczę imprezy, ja cały czas z Kluseczką w domu, ewentualnie wyjazdy do rodziny. Dobrze, że jestem mobilna, przynajmniej biorę obie Kluchy i mogę jechać gdzie chce.

Miłego dnia Kobietki :*

Meldujcie się na bieżąco

663

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej dziewczyny smile smile

Madzia ja już kilka dobrych razy byłam może nie na imprezie ale w barze ze znajomymi tongue czasem dłużej i nie mam żadnych wyrzutów smile babcie się cieszą jak zostają z małą tongue a ja korzystam i Ty idź i niczym się nie przejmuj wink jesteś mamą a nie niewolnicą.

Nadina no to faktycznie ewenement... ale nie brakuje takich na świecie. Ale w sumie to masz od niego święty spokój smile

Mój TŻ założył klimę u niego w domu, jego brat się tym zajmuje i założyli, świetna sprawa, wychodzić się z pokoju nie chce i mała zadowolona bo ona wybitnie nie lubi jak jest jej za gorąco... dziś wróciłam od mamy bo wieczorem na nauki przedmałżeńskie idziemy...

Nadina ja na basen idę z małą jak tylko główkę zacznie trzymać smile od początku o tym myślałam, u mnie w mieście rodzinnym na basenie prowadzą zajęcia dla noworodków, już się doczekać nie mogę smile smile

Co do wagi to ja niby chodzę w ciuchach sprzed ciąży ale nie jestem tak szczupła jak byłam. Wtedy regularnie biegałam a teraz nic... Muszę coś zgubić bo końcem listopada mamy wesele, ja jeszcze sukni nie mam. Niby każdy mi mówi że w ogóle nie wyglądam jakbym rodziła ale ja zawsze coś znajdę tongue

Buziaki :* :*

664

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Kobietki smile
Dzisiaj znowu upał, że leciało z nas...
Ale wieczorkiem zrobiło się przyjemnie więc zostałam dłużej na powietrzu z Nastką trochę pooddychać.
Yessa zazdroszczę tej klimy.
Ja też się mieszczę w ciuchy przed ciążą, ale nie podobam się sobie, więc też coś zacznę robić, tylko właśnie na jesień, jak Nastka będzie większa.
Zobaczę jak u nas na pływalniach to wygląda. Trzeba się ogarnąć.

Madzia pewnie, że idź nie żałuj.
Ja cały czas z Małą. Mamę mam daleko i takie uroki.
Odbiję sobie potem big_smile

Meldujcie się Kobiety.

Buziaki :*

665

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile

Kolejny dzień upałów ale wieczór już przyjemny. Dziś cały dzień poza domem więc trochę odczułyśmy, mama do nas przyjechała, zabraliśmy Olgę i pojechaliśmy odwieźć mojego brata na lotnisko, a później na spacery po galeriach, Olga była zachwycona, oczy wielkie jak 5 zł wszystko ją interesowało smile cudownie patrzeć jak dziecko się rozwija i robi się coraz mądrzejsze! Teraz padła od razu po jedzeniu zmęczona.
Nadina ja też mamę mam daleko, tzn. jakieś 50 km to może nie tak daleko zależy jak na to patrzeć... Myślę, że jak jest auto i prawko to nie jest źle smile często pakuje toboły Olgi i tam jeżdżę, albo ona do nas, ale ona też niestety pracuje więc tylko wtedy kiedy ma wolne to mi z małą chętnie zostaje a ja mam luz smile ale za długo bez Olgusi też nie wytrzymam big_smile
Ja bym chciała wrócić do biegania ale wiem że będzie ciężko wrócić tak samo jak ciężko było zacząć... albo jakieś ćwiczenia typu z Chodakowską, nigdy tego nie próbowałam ale po koleżankach widziałam że efekty były niezłe.
Na razie zaczynam od niejedzenia kolacji i ograniczenia słodyczy. Zobaczymy.

Odzywajcie się częściej dziewczyny!

Buziaki :*

666

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Kobietki smile
Dzisiaj znowu upał masakryczny, wczoraj było trochę chłodniej.
Yessa właśnie to jest mega plus. Ja też jak Mój ma popołudniówki pakuje dziewczyny i jadę do rodziców.
A tak to jestem w domu i trzeba robić za kurę domową tongue
Dzisiaj Nastka nie chciała w ogóle spać w dzień, nie wiem dlaczego.
Po kąpaniu tak marudziła, że bałam się, że coś ją boli. Ale była zmęczona.
Polulałam i teraz śpi mocno.
Zresztą nie mogę narzekać na noce, bo śpi ładnie, ja też chodzę wyspana, więc nie narzekam.
Gorzej w dzień, bo śpi max dwa razy po ok pół godziny.
Jakieś mało śpiące te moje Dzieciątko.
A wasze Kluchy jak śpią w dzień??
Nastka też lubi jeździć na zakupy tongue, wszystko inne niż w domu i różne kolory, więc też siedzi i obserwuje big_smile
Powiedzcie mi ile razy Wasze Małe robią kupkę w ciągu doby??
Ja cały czas dokarmiam, tak ok trzy razy na dobę dodatkowo dostaje butlę i te 60 ml wszama.
I obie zadowolone smile
Co do ćwiczeń, ja raczej zapiszę się od września albo od października na aerobic, bo wiem, że w domu sama nic nie zrobię .

Miłego wieczorku :*

667

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Dziewuszki smile
Upały was zmogły czy jak??
U nas dzisiaj chłodniej, a końcu.
Od jutra ma być chłodniej. Oby smile

Nastka Się nauczyła i mi teraz zasypia o 21 a budzi się o 3, jedzonko i do 6, potem róznie.
Dzisiaj kimała do 12 big_smile
A w dzień to dwa razy po pół godziny i tyle. Chyba, że jedziemy gdzieś dalej autem to śpi całą drogę.
Jaką stosujecie antykoncepcję?? Bo ja chciałam spiralę/ Lekarz na razie zapisał tabletki do czasu aż się zdecyduję, ale póki co okresu jeszcze nie dostałam, więc tylko gumki zostają... Boję się, że dopiero dostanę okres jak skończę karmić. Tak było z Nadią. Zobaczymy.

Piszcie Kobietki, sama wątek nie podtrzymam.

Buziaki :*

668

Odp: Czerwcowe mamy 2015

No to ja się wypowiem skoro yessa i madziunia są zajęte smile Fabian robi najczęściej jedną kupkę dziennie a czasem zdarza się,  że zrobi nawet co drugi dzień... ze spaniem w dzień to już tak bywa,  że im maleństwo starsze,  tym mniej śpi w dzień,  do tego jeszcze te upały... Fabian w dzień śpi mi tylko na dworze,  a że mam już dość całodniowych spacerów,  to usypiam go ostatnio w wózku i wtedy zaśnie w domu... teraz też właśnie kima wink na szczęście,  podobnie jak Nastka - nie ma problemu ze spaniem w nocy a to najważniejsze big_smile

669

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
Byłam w weekend u mamy z moim TŻ i trochę poimprezowaliśmy big_smile grill, rynek itp. smile a babcia nacieszyła się Małą. Było święto więc wszyscy mieli wolne smile
Nadina moja Olga od początku mało śpi w dzień, na początku myślałam, że coś z nią nie tak, ale położna mówiła, że niektóre dzieci po prostu tak mają. Za to noce mi super przesypia, zasypia ok. 21 i budzi się czasem o 4 a czasem dopiero o 6 rano, ale w dzień to mogę zapomnieć, że mi pośpi dłużej niż 30 min.
Co do antykoncepcji to my gumki bo jeszcze ściągałam mleko laktatorem i dawałam Małej, więc tabletki odpadły. Ja na spiralę bym się nie zdecydowała, nie wiem czemu. X lat brałam tabletki i byłam zadowolona, w sumie to trochę też z musu, bo mam PCOS i właśnie tabletkami się to zalecza. Pewnie wrócę do tabsów, ale na razie czekam na okres bo 1 miałam 1 dzień krwawienia i tyle, a teraz nic więc nie wiem... ale u mnie od zawsze raz ten okres był, raz nie było.
Co do kupy to moja robi zawsze rano i czasem popołudniu albo wieczorem drugą zrobi, ale raczej 1 dziennie wink
Dzisiaj Olga mi daje popalić, marudna cały dzień i je na raty hmm nie wiem dlaczego, ogólnie to grzeczniutka jest.
Buziaki :*:*

670

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Halo kobitki?? Co z wami???

671

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Jestem...
Przedwczoraj Nadia wróciła do domu, bo była jeszcze u babci.
W domu sajgon, płacz, ryk i nie wiem co jeszcze.
Mam dość.
Sił mi brakuję, dzisiaj było już trochę lepiej, ale jutro zapisuję ją do psychologa bo wykończy siebie, mnie i Mała, o Moim nie wspomnę...
Jedna idzie spać to z drugą siedzę i tak w kółko.

Teraz postaram się codziennie naskrobać chociaż parę słów, jak trochę lepij jest.

Piszcie co u Was Kobietki na bieżąco.

U nas fajna pogoda, nie za gorąco i przyjemnie.

Buziaki :*

672

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej,

Nadina masakra, że jest tak źle, nawet bym nie pomyślała... Dobry pomysł z tym psychologiem, oby pomogło, na pewno z czasem będzie lepiej.
Pogoda lepsza ale ja jakaś ciągle śpiąca i ledwo żywa, jakbym przemęczona była ale w sumie nie mam czym... Teraz u mamy jestem, bo mój non stop praca.
Ostatnio zalałam telefon i mi się zepsuł, jakby tego było mało dostałam 200zł mandatu jak jechałam do mamy. Nieszczęścia chodzą parami, jak pech to pech...

Idę małą kąpać bo już marudzi,

Papa :*

673

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam wieczorkiem.
U nas trochę lepiej z samopoczuciem, powoli się jakoś układa, aczkolwiek wizyta u psychologa i tak będzie.
Codziennie jedną usypiam, idę do drugiej, w środku nocy wraca do siebie do łóżka...
Jestem już tym mega zmęczona, ale co zrobić?
Nastka już śpi, więc idę się zaraz kąpać i idę polulać drugą córę.
U nas super pogoda, jest ciepło, nie za zimno, nie za gorąco.
Może tak zostać.
Yessa mega pech. A mandat niech zgadnę za prędkość?? tongue
My załatwiliśmy chrzest w końcu na 20 września.
Zrobię jedną imprezę z Nadii urodzinami. Plus taki, że obie dostaną prezenty więc Nadia nie będzie poszkodowana.
Piszcie co u Was??

Madzia żyjesz??

Buziaki

674

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Nadina - chrzcimy nasze maleństwa tego samego dnia wink

675

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile

do nas znów wracają upały... Byłyśmy rano na spacerku a teraz już ponad 30 więc klima włączona i siedzimy. Wczoraj była supr pogoda i byłyśmy u koleżanki w byłym mieszkaniu (te 2 co ze mną mieszkały już się wyniosły całkiem). Tamta koleżanka ma córkę 2 dni starszą od mojej, 1 raz miałam takie porównanie i powiem Wam, że albo moja jest wieelka albo jej taka drobna big_smile bo była duuża różnica.
Wczoraj też Mała została sama z tatą na dłużej tongue ale spisali się na 6tkę wink
Nadina super pomysł z tymi chrzcinami i urodzinami, na pewno Nadii nie będzie przykro smile wierzę, że jest Ci ciężko ale na pewno będzie już tylko lepiej, a Nadia przywyknie do nowej sytuacji.
Hehe sama nie wiem co jeszcze pisać, Olga rośnie szybciutko, coraz większe porcje je musiałam jej dokupić większe butelki, ma już ponad 6 kg, w przyszłym tyg. 2 szczepienie, już się boję...
Gaworzy coraz ładniej, wygadana jest smile główka jeszcze trochę się chwieje ale zaczyna ładnie trzymać, uśmiech ma cudowny, a czasem robi niezłe pierogi tongue
Odzywajcie się!!
Buziaki :*:*

676

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej hej.
U nas upałów nie ma, jest cieplutko smile
I tak niech zostanie, upałom mówimy nie.
Jutro ma u nas padać, zobaczymy ile w tym prawdy.
Nastka też rośnie jak na drożdżach. Już ma ponad 5 kg smile
Oczywiście ciągnie cyca, ale dokarmiać też muszę, bo by się zapłakała z głodu.
W dzień oczywiście ani myśli spać, ale przed 21 dziecka już niema i mam wieczór dla siebie.
Tzn. w sumie dla Nadii mam wieczór, bo dla siebie to już nie pamiętam kiedy miałam.
Z Nadią już lepiej, już nie płacze, zaczęła mi lepiej jeść i wychodzi bawić się z koleżankami.
Bo wcześniej to tragedia. Zapisałam nas do psychologa, bo ja na pierwszą wizytę muszę iść sama...
2 września idę. Mam nadzieję, że to też trochę pomoże. I będzie coraz lepiej.
Nastka już trzyma sztywno główkę i we wózku gałgan nie chce siedzieć. Lubi być sobie u taty na rękach, zwrócona twarzą w przód żeby wszystko widzieć. Taka spryciula. "Gadać" już powoli zaczyna, ale jeszcze jej za bardzo nie wychodzi, za to uśmiechy ma nieziemskie.
Całe dziąsełka pokazuje smile. A kąpiele uwielbia, nawet wczoraj i dzisiaj zaczęła chlupać nóżkami smile.
Zaczyna się, nie długo będzie pokój pływał big_smile
A tak ogólnie, to zaczynamy akcję Szkoła. Nadia idzie już do 4 klasy. Ma zmianę nauczycieli, nowe przedmioty.
Jutro lęce jeszcze po książki do niemieckiego i religii, bo resztę daje szkoła (jak miło tongue) i jesteśmy gotowi.
Oby psycholog pomógł, bo boję się że problemy Nadii z domu wpłyną na naukę..
Ech musimy dać radę. Mój dużo pomaga, więc jest mi lżej.

Piszcie na bieżąco, buziaki :*

677

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej hej smile

Kurcze chwile nie pisałam, ale mam teraz na głowie przez tą pracę mgr,  w kółko poprawiam, mam strasznego promotora, nie wiem co jeszcze wymyśli ale zaczynam mieć dość... siedzę u mamy, bo Olgę albo prababcia albo babcia bawi na zmianę, a ja siedzę i to pisze, naprawdę mam dość. Nie mogę zająć się w 100% własnym dzieckiem, przez jakąś beznadziejną pracę... wszystkie egzaminy pozdawane, tak niewiele zostało, a tu takie problemy. Po prostu szkoda gadać. Pojechałam do mamy bo mamie mojego nie chcę już głowy zawracać, ona ma dość swojej roboty a i tak z małą dużo mi zostawała, bo miałam trochę wyjazdów do miasta i załatwień. I jeszcze będę miała, nawet nie chcę myśleć ile. Poza tym tu mam drukarkę więc jest mi łatwiej bo nie muszę z każdą jedną rzeczą jechać do druk. czy skanować. Ale serio wam powiem, mam dość studiów, 6 rok i naprawdę mam dość, chcę się zajmować dzieckiem, domem, czymkolwiek, a nie ciągle siedzieć, się głowić i denerwować. Psychicznie mam tego dość.
U nas upały okropne.
Kurcze nie wiem czemu moja Olga nie trzyma główki, ale chyba ma jeszcze czas... zapytam w czwartek przed szczepieniem lekarza.
U nas uśmiechy też są mega i kąpiel to rozrywka.
Nadina no 4 klasa to zmiana, ale na pewno sobie poradzi. Tyle dzieci sobie radzi. to Nadia tym bardziej da radę.
Psycholog pomoże, a na pewno podtrzyma na duchu smile
Kurcze mi to też by się chyba psycholog przydał, bo nerwowo mam dość przez te studia. A tyle już za mną, że szkoda by było zawalić.
Bardzo ważne jest wsparcie w partnerze, więc Nadina masz szczęście!
Mnie mój też wspiera, z tym bardzo dużo pracuje, momentami zaczyna mi go brakować, ale zawsze jest coś za coś... niestety.
Trzymajcie się, buziaki i zdrówka :*:*

678

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witajcie czerwcowe mamusie,  podczytuje was i mam do was pytanko (znowu)  15 lipca urodziłam moja księżniczkę przez cc,  ma wiec półtora miesiąca ale no właśnie.

Nie śmieje się w ogóle,  tylko przez sen czasem zrobi usta w uśmieszek ale rzadko i drugie pytanie je mi tylko 60 ml mleka sporadycznie 90 czy powinnam się martwić jak wasze maluchy w tym wieku jadły i czy śmiały się od razu czy nie?

679 Ostatnio edytowany przez Madziunia227 (2015-08-31 13:36:50)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Czesc dziewczyny po dluzszej przerwie:) my dzisiaj wrocilismy z polski smile niedawno skonczylam rozpakowywac torby i piore rzeczy Laury big_smile Aga spokojnie jeszcze chwila i bedzieszz miala z glowy smile latwo mowic wiem:P Nadina mi tak szkoda twojej malej, musi to mocno przezywac wszystko...      Ilo moja ma 8 tygodni i je 150 ml, jak miala 6 tygodni jadla 120ml, nie znam sie ale wydaje mi sie ze troche za malo. jak 60 ml tylko.   Laurunia zmienia sie z dnia na dzien, chichra sie w glos smile kapanie uwielbia, cala lazienka plywa big_smile no i wazy juz 6,5 kg.. scisakamy smile      a to moja krolewna smile http://fotowrzut.pl/8T34T9N5C7

680

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej,
ilo27 z tym śmianiem poczekaj, zobaczysz, za kilka tygodni smile na pewno zacznie się uśmiechać od ucha do ucha. Co do jedzenia, jeśli przybiera na wadze jest ok, chyba, że za mało przybiera no to problem... moja niby je 150, ale mamy problem z ulewaniem i mam wrażenie, że nie raz połowa z tego jej się uleje... w czwartek zapytam lekarza.
Madzia śliczna niunia, moja też tak podróżuje smile smile ciągle w samochodzie hehe, ale uwielbiamy to,
Buziaki smile:*

681

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej  Dziewczyny smile
Napisałam wczoraj długiego posta i mi go wcięło, więc odpuściłam.
Mam nadzieję, że dzisiaj nie będzie powtórki.
U nas do wczoraj mega upały, żyć się nie chciało, dzisiaj za to chłodno, ale słoneczko świeciło więc było bardzo przyjemnie.
Wczoraj byłam z Nadią na rozpoczęciu roku szkolnego. Zaczęło się...
Czwarta klasa, więc zmiana nauczycieli, doszły nowe przedmioty i oczywiście plan lekcji przeładowany.

Ilo Moja Nastka je ok 60-90 ml, z tą różnicą, że je jeszcze z piersi, więc jest ok. Jeśli Cię to niepokoi odwiedź pediatrę albo skontaktuj się z położną. A to, że się nie uśmiecha to indywidualna sprawa każdego dziecka, więc bez stresu, jeszcze zacznie się uśmiechać i śmiać niedługo zobaczysz. Powodzenia smile

Madzia  wierz mi, że pierwsze dni jak Nadia tak bardzo płakała to serce mi pękało. Ale już jest dobrze, więc dziękuję Ci Kochana za troskę. Nadia jest dzielna dziewczynka więc dajemy radę smile. Laura jaka duża! Śliczna.
Dzisiaj byłam u psychologa, najpierw ja. Porozmawiałam, naświetliłam problem. W sumie poradziła mi to co już wiem. Żeby chwalić jak coś zrobi dobrze, doceniać ją jako starszą siostrę i oczywiście wygospodarować czas tylko dla niej. Pracujemy nad tym cały czas, dlatego jest coraz lepiej.
Z Nadią idę za tydzień do pani psycholog, nie zaszkodzi.
Nastka też uwielbia się kąpać, fika nóżkami smile i się uśmiecha od ucha do ucha.

Yessa uszy do góry, tak mało Ci zostało po tych wszystkich trudnościach, więc cycki w górę i jeszcze te troszkę wytrzymasz. Wierzę w Ciebie smile.
To, że Olga nie trzyma główki to się nie przejmuj, wydaję mi się, że ma czas, ale zapytać się możesz. To potem napisz co powiedział, bo sama nie wiem dokładnie kiedy dziecko powinno trzymać sztywno główkę.
Yessa zazdroszczę tej opieki nad Olgą. Moja mama tak jak Twoja teściowa ma gospodarę i non stop coś do zrobienia, zresztą jest daleko, ale jak przyjadę zawsze znajdzie chwilkę żeby wnuczkę trochę ponosić i polulać. Zresztą moja mama ma cztery wnuczki i dwóch wnuków i wszystkie dzieciaki uwielbia smile. A na teściową nie mam co liczyć. Chciałam też wrócić w przyszłym roku do pracy, Mój na żłobek się nie zgadza, a nawet gdyby to musiałabym płacić osiem stów za to, więc raczej się nie opłaca żebym wróciła do pracy, więc zostanę aż skończy dwa lata to wtedy przedszkole. Ja naiwna myślała, że teściowa się wnuczką zajmie, ale z moich spostrzeżeń wynika, że chyba ją Nastka parzy... Tak samo jak mam coś do załatwienia to albo biorę obie córki ze sobą, albo wybieram taki dzień jak Mój ma czas żeby się Kluseczką zająć. Trochę masakra, bo tylko na Mojego mogę liczyć, a on do pracy przecież musi chodzić. Najbardziej wkurza mnie to, że teściowa ma dwóch wnuków, od Mojego siostry, 14 i 17 lat, a ona traktuje ich jakby mieli po 5 lat. Nadia jest bardziej samodzielna. Pilnuje ich, robi im obiadki, biega za nimi, szykuje do szkoły, chodzi do lekarza itd. Też się w sumie nie dziwię, że Małą się nie chce zająć przecież doby jej zabraknie jak trzecia dzidzia do pilnowania jej dojdzie. Masakra. Ech... To się trochę pożaliłam, przymknijcie oko Kobietki, bo dzisiaj jakoś kiepski dzień mam...

A ogólnie u nas wszystko dobrze, Nastka rośnie co widzę po gondoli, fałdeczki konkretne dostała smile, drugą brodę i jest już co nosić, ma ponad 5 kg big_smile. Jutro się odezwę, mam nadzieję, że coś w między czasie odpiszecie. Uciekam, bo Nadia na 8 do szkoły, więc trzeba dzieciaka wyszykować smile.

Miłej nocki :*

682 Ostatnio edytowany przez Nadina (2015-09-03 22:36:45)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Kobietki smile
Jak obiecałam, tak jestem smile
U nas cieplutko i przyjemnie na dworze.

Co tu taka cisza??
Naskrobcie chociaż parę słów.

Dziewczyny czy Wasze Niunie wpychają piąstki do buzi?? Moja notorycznie trzyma paluszki w buzi.
I ma jakiś ślinotok, buzia zaśliniona, a jak nie przypilnuję żeby wytrzeć buźki to bodziaka na piersiach całego mokrego ma.
Wasze Kluseczki też tak mają??
Nastka dostała ciemieniuchę. Ale dzisiaj kuracja oliwką, wyczesanie i bratowa też mi poleciła żeby codziennie do kąpieli myć główkę pieluchą tetrową. Zobaczymy, Nastka ma tyle włosów, że ciężko do skóry głowy dojść big_smile
Głowa mi dzisiaj pęka na pół, nie wiem czy ciśnienie czy co. Brak seksu chyba big_smile.
Yessa pamiętam, że pisałaś, że dostałaś już okres, a Ty Madzia już masz? Bo ja jeszcze nie, pewnie przez to, że karmię piersią. Nastka 16 będzie miała trzy miesiące, a tu okresu brak. Tabletki mi gin zapisał, które można brać przy karmieniu piersią, ale jak tu brać? Tak samo myślałam o założeniu spirali, ale to też się zakłada po okresie. Chyba się jeszcze raz do mojego gina wybiorę.

Miłego wieczorku
Odezwijcie sie, buziaki :*

683

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile

Jestem jestem, miałam wczoraj odpisać ale mój TŻ wrócił i chciałam sobie już z nim na spokojnie posiedzieć.

Nadina trochę głupio z tą teściową... Ja na moją nie mam co narzekać, bo zawsze z Małą zostanie jak mam coś do załatwienia a mojego nie ma. Fakt, że nie mam tak dobrze jak z moją mamą, że jak ma wolne to i na cały dzień, a nawet noc mi może z Olgą siedzieć big_smile ale to zrozumiałe, tu jest gospodarstwo i inne obowiązki, a poza tym to moje dziecko, więc nie będę kombinować, żeby mi ktoś całe dnie przy niej siedział. Ale jak trzeba sprawy pozałatwiać, to opieka jest smile a to bardzo dużo. Albo np. jak jechałam z Małą na szczepienie, to pojechała z nami i mi dużo pomogła, chociażby torebkę przytrzymać, nosidełko wyciągnąć itp. a chyba każdy kto ma dziecko wie, jak ważna jest jeszcze jedna para rąk do pomocy...
Pytałam lekarza o główkę, powiedział, że spokojnie do 5 miesiąca jeszcze może się chwiać. Olga ważona, mierzona, badana wszystko ok. Na szczepienie też dobrze zareagowała, nic się nie działo. Ale ciągle mamy problem z ulewaniem, choć lekarz powiedział, że to normalne. Kupiłam jej mleko A.R. ale nie jestem zadowolona, ulewania jak były tak są, a mleko fatalnie się rozpuszcza i robią się grudki.
Nadina u nas pięść też ciągle jest w buzi i pełno śliny smile podejrzewam, że jej ząbki szybko wyjdą.
Okres niby dostałam, ale potem już nie dostałam, tylko jakiś 1 dzień krwawienia, a to było ponad miesiąc temu, a teraz znów nic. Cholera znów się te problemy zaczynają... Trzeba będzie iść do gina. po tabletki hmm
Lecę się pakować, bo dziś znów jedziemy do mojej mamy smile musimy iść do kościoła... zapowiedzi itp. bo ślub już za 3 miesiące, ale ten czas zapieprza...
Buziaki :*

684

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
U nas zimno, wieje tak, że głowe może urwać.
Ale słoneczko się przebija.
Mała teraz ma drzemkę, standardowo pewnie 30 min i oczka jak pięciozłotówki smile
Mój w pracy, Nadia w szkole, Mała śpi, tak cisza w chacie, że szok big_smile
Yessa pewnie, że w dwójkę zawsze raźniej i drobna pomoc przy dziecku się przydaje. Ja zawsze ustawiam terminy wizyt u lekarza czy szczepienia jak Mój ma wolne albo zmiana pasuje. Chociaż teraz mogę jeździć z Nadią same, bo ona sama oferuje pomoc przy Małej. W sensie pieluszkę poda czy takie drobne rzeczy. Chociaż Nadia chce Nastkę brać na ręce i czasem przy mojej pomocy ją weźmie, ale mimo wszystko to jeszcze dziecko, a poza tym nie chce też się wyręczać starszym dzieckiem żeby młodsze pilnowało.
A teściowa jak teściowa.Wiem, że nie mam na co liczyć. Ale cieszę się, że Mój jest taki, że się Nastką zajmie. I jest taki, że jak na początku nie zdążyłam ugotować czy posprzątać, bo Mała na cycu cały dzień to nie powiedział ani słowa tylko brał Małą i pomagał mi. Za to jestem mu wdzięczna.
Yessa faktycznie pamiętam jak położna mówiła, główka do 5 miesiąca, sztywne siedzenie u dziecka do 8 miesiąca, a chodzenie nawet do 16 miesiąca. Tylko polacy tak sobie przyjęli, że 3 misiące główka, 6 miesięcy musi siedzie i jak ma rok musi chodzić.
Z ulewaniem nie pomogę, bo Moja rąbie wszystko co jej dam. Czasem delikatnie zwymiotuje jak jej się nie odbije porządnie, ale bardzo mało i są to rzadkie sytuacje, więc nie ma o czym mówić.
Też myślę, że szybką będą zęby, chociaż nie ma reguły. Zobaczymy smile

Miłego dnia Kobietki :*

685

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej,

Noo zimno się zrobiło... hmm próbowałam mojej Oldze ubrać czapkę, nie ma szans... Złość, rzucanie się, nie wiem co to będzie, przecież czapkę musi nosić jak jest zimno i wieje, a co będzie w zimie? Masakra. Ma chyba z 10 czapek, wszystkie jakieś beznadziejne albo to ona robi wszystko, żeby jej z głowy spadły. Wcześniej jej nie zakładałam bo było ciepło, a jestem za tym, żeby dziecko hartować, i bardzo z wszystkimi babciami walczyłam/walczę z tym smile bo przegrzewanie u nich na 1 miejscu... Nas uczyli, że hartowanie dzieci to podstawa, za granicą to się już przyjęło, u nas jeszcze ciężko, ale pomału.
Mój też w pracy a Olga ma drzemkę. Wczoraj wróciliśmy, w piątek znów musimy jechać bo oczywiście nic w tym kościele nie załatwiliśmy - normalka...
Nadina no i taki facet to skarb smile smile widzę, że mamy szczęście, u nas było to samo, w sumie to na początku tylko mój gotował, bo ja ciągle z Małą, taka nieogarnięta... Teraz jest już lepiej z tym czasem.
Mojej jak się nie odbije to tragedia, ulewanie i ulewanie... Nie raz po 15 min z nią chodzę i czekam na odbicie, ale przeważnie ładnie odbija.
Nauczyła się ostatnio takiego podnoszenia do wstawania, i ciągle chce wstawać, aż cała czerwona się robi big_smile a jak nie daje rady to jest złość hmm da mi chyba ta moja Mała popalić, jak zacznie latać tongue
Buziaki :*

686

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć kochane smile u nas sie zimno zrobiło hmm ale spacerki tak czy siak codziennie zaliczamy smile wszystko raczej wporzadku, czasami łapią mnie dołki troche smile chciałabym do pracy iść na weekendy ale moj mi stanowczo zabrania i wybija ten pomysł z głowy , a chciałabym wyjść do ludzi, ja macierzyński mam rozłożony na dwa lata, tutaj mozna na rok lub dwa, nie wiem jak ja to wytrzymam;) Laura zdrowa smile na szczescie-czasami marudna ale ogólnie jest bardzo grzeczna smile główkę zaczyna sztywno trzymać smile i tez sie strasznie ślini. W Polsce kupiłam sobie pas poprodowy i pytałam sie babki w sklepie czy to pic na wodę czasami nie jest zapewniała mnie ze działa i wam powiem dwa tyg noszę po 4 godz dziennie bo dłużej niby nie wolno ,i nie mam brzucha !! Nareszcie smile no i do mojej wagi 4 kg tylko brakuje smile wreszcie sie lepiej ze sobą czuje smile piszcie Zeby wątek nam nie upadł smile buziaki :** ah no i czekam na zdjęcia księżniczek smile

687

Odp: Czerwcowe mamy 2015

U nas też zimno...
Moja czapki też nie cierpi. Zawsze przy założeniu czapki drze papę.
Ja jej jak jest wiatr zawsze czapkę albo opaskę, bo uszy masakra.
Ale z tym przegrzewaniem masz rację. Moja teściowa też. " na działkę przyszliście a dziecko takie półnagie?!" . I też im powiedziałam o hartowaniu to nawet święta ciotka się dołączyła, że dzieciak mi będzie chorował. Jakoś Nadia mi do dzisiaj mało choruje.
Wkurza mnie takie gadanie.
Rzadko się zdarza, ale czasem właśnie muszę z 10 min ponosić zanim się odbije. Ale ogólnie też nie mamy z tym problemu.
Ja też już powoli wracam do normalności. Sprzątanie, gotowanie i przede wszystkim mam czas dla Nadii. Staram się wygospodarować te godzinę dziennie tylko dla niej i wieczorami z nią siedzę, ale już też coraz krócej, bo ostatnio nawet nie miałam kiedy do Mojego się przytulić.
Madzia macierzyński płatny na dwa lata??
Madzia super,że się dobrze czujesz smile. A jak Lury kolki?? Śpi Ci w nocy?? Pisz częściej Kochana smile

Nastka ma dużą ciemieniuchę, przez te jej kłaczory ciężko mi z nią walczyć, zbieram się i jadę do Rossmanna po mgiełkę do włosów na ciemieniuchę. Zobaczymy jak to zadziałą. A Wasze Królewny mają??

Buziaki :*

688 Ostatnio edytowany przez Madziunia227 (2015-09-07 18:54:52)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Laura na szczęście nic przeciwko czapce nie ma smile ja w Polscd jak byłam tez musiałam zrobić porządek każdy wiedział lepiej co dla mojego dziecka dobre, raz powiedziałam ze maja sis nie wtrącać i starczyło smile a my juz po ciemieniuszce:) Laura juz kolek nie ma (odpukać) tak płatny dwa lata smile śpi cała noc, raz wstaje o 5-6 i śpi do 9, a zasypia przed 21;) bez noszenia , sama w łóżeczku , buziaki :*

689 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-09-09 15:11:31)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
Pogoda cosik się poprawia, my już po spacerku wink udało się w czapce, bo jeszcze jest trochę zimno i wieje. Ja sobie nie daje, i tak robię po swojemu, ale jak ktoś ma coś do powiedzenia to grzecznie wysłucham. Nie ma się też co dziwić starszej dacie, oni są tak nauczeni, w ten sposób nas wychowali. Ale moja mama sama przyznała, że mnie i brata przegrzewała, bo jej mama ciągle tłukła do głowy, że trzeba ubierać, nie wolno wychodzić jak chłodniej itp. i pewnie dlatego tego całe dzieciństwo przechorowaliśmy.
Moja Olga w ogóle ciemieniuchy nie miała. Też nie lubi być lulana i zasypia sama, dołożona do łóżeczka. Noce pięknie przesypia, dopiero około 6 rano budzi się na jedzenie. Nikt mi nie wierzy, że tylko przez miesiąc wstawałam do niej w nocy big_smile jedyny mój błąd jest taki, że jak ona budzi się rano, zje, mój pojedzie do pracy a ja ją zostawiam w łóżku koło siebie i śpimy razem. Gorzej będzie jak się za bardzo przyzwyczai... Ale jak tu takiego maleństwa nie zostawić przy sobie??
Madzia ja też nie potrafię tak w domu siedzieć, jeden dzień w tygodniu mogę przesiedzieć, ale więcej to już coś mi się dzieje... Jak urodziłam to czasem się nawet cieszyłam, że muszę jeszcze do szkoły pojechać. Teraz wypełniam sobie czas jeżdżeniem do mamy, załatwianiem spraw ze szkołą, z ślubem itp. więc walczę z tą monotonią. Gorzej będzie jak przyjdzie zima i nas zasypie tak, że nigdzie się nie ruszymy... hmm chyba zwariuje.
Lecę bo się Olgusia obudziła smile
Buziaki :* :*

690

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Kobietki smile
U nas ciepło, chociaż wiatr wieje, ale przyjemnie.
codziennie spacer, Nastka nauczyła się w końcu spać w wózku na spacerach, więc tym bardziej przyjemnie smile
A wcześniej to leżała z pól godziny, a potem ryk, bo chciała na ręce.
We wtorek jedziemy po raz drugi na bioderka, mam nadzieję, że wszystko ok.
Byliśmy wczoraj z Nadią u psychologa, stwierdziła, że nie jest z nią tak źle i nie ma powodu do terapii,
Musimy po prostu zmienić parę rzeczy w zachowaniu, więcej ją chwalić itd.
I tyle pomogła... Damy sobie radę, jest już coraz lepiej.
Jutro jedziemy do mojej mamy, nic Młodej nie mówiła, więc się ucieszy.
Nadal walczymy z ciemieniuchą. Nastka miała jej tyle, że szok, ale już większość wytępiłam.
Moja Klucha po kąpaniu zasypia przy piersi, odkładam do łóżeczka i śpi. Więc też jej nie lulam.
Mój lubi ją lulać i widzę, że jak on jest w domu to ona skrzeczy żeby ją wziął Bystry Stwór.
Ze mną jak jest to albo leży na łóżku, albo leżaczek albo wózek i sobie "gadamy" bo zaczęła mówić po swojemu na potęgę.
Będzie pyskata i wygadana jak starsza siostra smile.
Yessa ja też tak robię, w sensie ok 6 albo 7 biorę ją do nas do łóżka i śpimy razem. A jak Mój w pracy to Nadia przychodzi i śpimy w trzy.
Mam w nosie co kto mówi na ten temat. Nadię też tak brałam do łóżka i nie bylo jakiegoś większego problemu potem.
Tak jak dzisiaj ubrałam Nastce pajacyka różowego w kropki bez stópek. Założyłam jej skarpetki, ale wiecie jak bierze się dziecinę na ręce to podnosi się i nóżki było widać, to teściowa od razu jak tak można, przecież zmarznie.
Jasne, jest -20 na dworze więc odmrozi sobie te nogi.... Masakra big_smile
Kobietki wierzcie mi, ja jestem codziennie w domu, wiadomo spacerki, jakieś kawki u koleżanek itd w ciągu dnia, ale ogólnie jestem w domu i nie nudzę się. Wręcz czasem chciałabym mieć dzień ciszy i spokoju. A tu ogarnąć dom, obiad dla rodzinki, starszą córkę i mlodszą też, jakieś lekcje, wieczory też spędzam z Nadią, ona zasypia idę do Mojego, potem Nastka się ok 2 budzi, potem o 6, rano Nadia do szkoły, śniadanie itd.
Uciekam spać.
Miłej nocki Kochane
Buziaki :*

691

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
Nadina wierzę że się nie nudzisz, przy dzieciach, w domu ciągle jest coś do roboty, ja niby jedno małe mam, a ciągle coś znajduję do zrobienia w domu. Na dodatek załatwiamy z tym ślubem, a nigdy bym nie pomyślała, że tyle jeżdżenia będzie. To USC, to ksiądz, to nauki... ciągle coś, jakby tego było mało, to załatwiania papierkowe związane z obroną, to z obiegówką jeździć, to w dziekanacie sprawy załatwić, zdjęcia do dyplomu w końcu zrobić, nie wspominając o dzwonieniu 100 raz do promotora i pospieszaniu go, żeby mi w końcu odesłał tą pracę i pozwolił już wydrukować, bo trzeba jechać wydrukować, trzeba jechać go szukać żeby mi podpisał (a jak widzę, jak mu to zajmowanie się moją pracą idzie to znów będzie to trwało kolejny tydzień) a pomijam już fakt, że zamówiłam zaproszenia ślubne i od następnego tygodnia zaczynamy jeździć z zaproszeniami... I jakby mnie babcie, mamy, teściowe nie wkurzały co do wychowywania dziecka, to dziękuję Bogu, że mamy z kim to dziecko zostawić jak trzeba pozałatwiać, no i że Mała zdrowa. Na razie mamy spokój z szczepieniami i bioderkami do października, to przynajmniej tyle.
Teraz jestem u mamy i mam właśnie chwilę luzu, bo wzięła Olgę na spacer, mój musiał jechać do roboty hmm a ja miałam położyć się spać, ale ciężko mi zasnąć w nocy jak się ma tyle na głowie a co dopiero w dzień...
Kamień spadłby mi z serca jakbym już przynajmniej tą obronę miała za sobą.
Z Niunią wszystko dobrze i oby tak dalej.
Nadina mi w sumie nikt nie mówił, że się przyzwyczai ale mi samej się tak wydawało smile ale skoro piszesz, że Nadia tak spała i później nie było problemu, to super smile to ja już mojej Niuńki rano z łóżka nie wypuszczę big_smile
A jak tam u Was z karmieniem i kiedy macie zamiar zacząć rozszerzanie diety?? smile Bo ja myślę już w przyszłym miesiącu zapodać Oldze coś więcej, ale ona już tylko na MM jest... A może majowe mamy się wypowiedzą, jeśli tu zaglądają??
Trzymajcie się cieplutko, buziaki :*

692

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
U nas ciepło, bez szału.
Dzisiaj byłyśmy u moich rodziców, Dziewczyny cały dzień wdychały wiejskie powietrze smile
Nastka od godziny śpi, a Nadia siedzi u mnie na łóżku i oglądamy bajkę. TZn. Ona ogląda ja zaglądam co na forum big_smile
A Staruszek w pracy.
Yessa współczuje, ale tak to jest obojętnie czego tkniesz to papierów, załatwiania od groma. I Ty masz mieć na to czas i dziękować, że masz co robić tongue.
Za tydzień chrzciny i Nadii urodziny.
Nadia coś katar dostała, oby chora mi nie była i żeby Nastki nie zaraziła, bo chyba wyjdę z siebie.
A propos becikowego co kiedyś pisałyśmy. Pisałam też, że niosę papiery na becik i na alimenty dla Nadii i wyobraźcie sobie, że w MOPSie mi powiedzieli, że od czerwca, czyli od kiedy urodziłam drugą córkę, mamy nową rodzinę, wliczyli Mojego dochody do moich pomimo, że nie jesteśmy małżeństwem i alimentów na Nadię nie dostanę. Rozumiecie absurd tej sytuacji?? Nadia jest po innym ojcu, mam sądowy wyrok o alimenty na nią, ale nic nie dostanę i tyle. To są pieniądze na dziecko, a nie na mnie. Jak spytałam jak to, to oczywiście takie przepisy w Polsce.
Nóż mi się w kieszeni otwiera. Brakuje mi słów na ten absurd.

Co do rozszerzenia diety. Ja cały czas karmię piersią i dokarmiam mm, bo Żarłoczek potrzebuje. Powiem szczerze, że się nie zastanawiałam nad tym. Muszę z Bratową pogadać ona jest na bieżąco z tym, bo bratanica ma 16 miesięcy, więc jak tylko będę wiedzieć od razu napiszę co i jak.

Idę wygonić Naduchę spać i też się kładę.
Buziaki :*

693

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
Przez to zimno was wywiało?? tongue
U nas chłodno, bez słońca i wieje...
Kluseczka śpi już od ponad pół godziny, jestem w szoku.
Wczoraj też dużo spałą i była strasznie marudna.
Nie wiem czy to na pogodę czy co. Dzisiaj spokojna, ale śpi za dwóch jak nigdy.
W środę kończymy trzy miesiące smile. Może dlatego trochę się zmienia i będzie więcej spać??
Zobaczymy.
Jutro na bioderka, a w przyszły poniedziałek szczepienie, już się cieszę...

Naskrobcie chociaż parę słów.

Buziaki :*

694

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Halo halo gdzie jesteście??

Yessa co do żywienia. My dzisiaj kończymy trzeci miesiąc i zaczynamy czwarty. W momencie gdy skończymy czwarty będziemy wchodzić w piąty wprowadzamy gluten. Czyli kaszki, najpierw po łyżeczce i coraz więcej. Muszę jeszcze o tym poczytać, ale tak zaczniemy smile
Wczoraj byliśmy na bioderkach, wszystko jak najlepiej także lekarz mówił, że nie musimy już przyjeżdżać smile
Moje Ogry w szkole i pracy, jestem sama z Małą. Leży sobie na łóżku i oczywiście "dyskusje" prowadzi tongue
Noce już chłodne, ale okno na noc zostawiam otwarte żeby się wietrzyło, Nastkę zapakowałam do śpiworka. Fajna sprawa.
Przynajmniej mam pewność, że jest jej ciepło, bo kocyk tak długo kopała aż go wykopała z łóżeczka smile
Gagatek też na boki mi się zaczęła obracać i nóżkami odpychać. Nigdy nie wiem w jakiej pozycji ją w łóżeczku zastanę big_smile
A zostawić ją samą na naszym łóżku to już strach.
Ciemieniucha prawie pokonana, skąd tyle tego się jej na główce wzięło, nie mam pojęcia.

Kobietki odzywać się.

Miłego dnia :*

695

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile

Przepraszam za nieobecność, ale ja ciągle w biegu, ciągle coś... głównie przez studia. W końcu promotor odpisał mi, że praca jest ok i mogę drukować, co za ulga, w końcu, ale oczywiście zawsze musi być pod górkę i był problem z drukiem. Szkoda gadać. Wydrukowałam, to musiałam jeździć za podpisem. Udało się, no to znów na 2 dzień złożyć do dziekanatu... Wyczekałam się tam dziś pół dnia, i oczywiście muszę jeszcze raz w przyszłym tygodniu jechać jeszcze z milionem papierów. Muszę jeszcze zrobić prezentację. No i 28 obrona. Dobrze, że mama mojego TŻ z małą może zostawać, bo masakra. Ja już nerwicy dostaję. Na weekend jedziemy do mojej mamy, bo przyszły zaproszenia na ślub, trzeba będzie wypisać i zapraszać ludzi. Trzeba jeszcze do księdza i na te spowiedzi, ja nie uznaje spowiedzi, więc dla mnie to bez sensu, no ale karteczka musi być podpisana.
Nadina z tymi alimentami to absurd, porażka i nie wiem co jeszcze. Jak to? Co za kraj, ręce opadają. Grunt, że uchodźcom nierobom chcą dać pieniądze i mieszkania za darmo. Nóż się w kieszeni otwiera faktycznie. Sytuacja totalnie absurdalna. Tzn. że szanowny tatuś Nadii nie ma już wobec niej żadnych zobowiązań?
U nas znów upały i noce też ciepłe, ale było kilka chłodnych i też się świetnie sprawdził ten śpiworek smile a teraz jest tak gorąco, że nawet na spacer nie pójdziemy...
Olga już się przewraca z pleców na brzuch i uwielbia leżeć na brzuszku i głową wywijać. Poza tym ciągle chce wstawać i też trzeba już bardzo pilnować, żeby nie spadła.
Ja myślę jakąś marchewkę zmiksowaną na początek dać. Ale może i tą kaszkę. Też muszę poczytać. Teściowa mi mówiła, że ona w ogóle tylko od soczków z marchewki czy jabłka zaczynała tongue no a w tych słoiczkach po 4 mcu. są takie papki. My 4 skończymy końcem tego miesiąca i coś podamy innego. Czytałam gdzieś że można oliwy z oliwek troszkę dodać do takiej papki. Lepiej się witaminy wchłaniają.
Ale się spisałam smile postaram się pisać częściej, ale same widzicie jaki u mnie teraz okres i ciężko z tym czasem jest.
Buziaki :* :*

696

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Kobietki.
Wczoraj u nas upał..
A dzisiaj chłodno i bądź tu zdrowa.
Nadia ma katar i kaszel, Mój też zaczyna smarkać, oby Nastki nie zarazili.
Dzisiaj jedziemy do mojej mamy i wracamy jutro, jak miło nie robić obiadu i mieć wszystko w czterech literach big_smile
W niedziele chrzciny i Nadii urodziny. Tort jej zamówiłam z Krainą Lodu, mam nadzieję, że będzie zadowolona smile
Nastka wpycha całe piąstki do buzi, ślini się niemiłosiernie przy tym. I jeszcze trzeba trochę "pogadać" do tego tongue
A powiem wam, że takie monologi czasem prowadzi, że szok. Dzisiaj odkryła, że ma nóżki, takiej fascynacji dawno nie widziałam tongue big_smile

Yessa alimenty się należą jeśli Sąd zasądzi i ja na Nadię mam zasądzone, ale z funduszu już nie dostanę, bo wzięli Mojego zarobki. A Szanowny biologiczny tatuś jest, z tego co wiem, niewypłacalny oczywiście, bo pracuje na czarno i wszystko co ma to jest na żonę, więc jak tu z takiego gnojka ściągnąć należność?? Dla mnie chore jest, że na fundusz alimentacyjny jest próg dochodowy. Powinni bardziej się wziąść za tych co pobierają nie prawnie, bo kombinują i oszukują na lewo i prawo, a nikt tego nie sprawdzi, bo po co. A tatuś ma obowiązek wobec córki dopóki ta nie przestanie się uczyć czyli nawet do 26 rż, albo do momentu aż Mój jej nie adoptuje jak weźmiemy ślub. No ale jak to kiedyś mi powiedział Szanowny tatuś, przecież on ma nową rodzinę, więc co go jakaś przeszłość obchodzi. Zostawię już to bez komentarza.

Co do żywienia to w przyszłym tygodniu będę miała czas to poczytam. podzielę się oczywiście tym co wiem. A jeszcze dzisiaj z bratową pogadam.

Madzia śliczne zdjęcia na fb. Słodka ta Twoja Niunia! smile
Naskrob chociaż parę słów.

Miłego dnia :*

697

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Jestem często tu smile ale wchodzę z telefonu i tak mnoe denerwuje odsłona ze mi sie nawet logować nie chce big_smile a u nas juz pogody nie ma, widziałam właśnie ze w Polsce upały;) my wczoraj miałyśmy szczepienia sad mała chwile płakała ale ogólnie byłam nastawiona na gorszy płacz wink za miesiąc kolejna dawka, wazy 6500 i ma 61 cm;) wczoraj oglądałam fajny program "moje 600 gramów szczęścia " jak wpiszecie w Google to znajdziecie sa 4 odcinki juz wink dziewczyny wstawcie jakies zdjęcia wink bede sie starała pisać częściej wink ściskamy was :**

698 Ostatnio edytowany przez Nadina (2015-09-21 18:09:33)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Kobietki.
Wczoraj ochrzciliśmy Maludę smile
Chrzciny mieliśmy na mszy i trochę się bałam, że Nastka będzie płakać albo śpiewać tongue ale była bardzo grzeczna. Pół mszy patrzyła na wszystkich i słuchała, a polaniu główki wodą zasnęła i spała do czasu, aż dojechaliśmy do moich rodziców. Także wszystko się udało smile
Dzisiaj za to byliśmy na szczepieniu, mniej płakała jak ostatnio. Jutro jedziemy jeszcze zaszczepić na pneumokoki, bo lekarka wypisała dzisiaj receptę, wykupiliśmy i jutro szczepienie kolejne.
Orientujecie się po ile u Was pneumo?? Ja kupiłam za 299. Ceny masakra.
U nas mega zimno i wieje.
A! Nastka ma już 5940 i mierzy 60 cm! Jest już co nosić smile
Wyszło jej coś na nóżkach i rączkach. Lekarka twierdzi, że to skaza białkowa, albo przeze mnie, w sensie muszę odstawić wszystko co ma mleko i przetwory mleczne albo przez mm. Zobaczymy, odstawie co trzeba. Ale i tak zastanawiam się czy nie skonsultować to z dermatologiem.

Yessa jak tam?? Przygotowujesz się na obronę? Biegasz jeszcze biedna z papierami??
Jak Niunia??

Madzia oglądam to czasem jak trafię, bo leci na jedynce. Ale Twoja Kluska już duża! Nie mogę się napatrzeć na zdjęcia Laury smile
Pisz częściej, bo Cię tu brakuje smile

Wstawiam zdjęcie jak śmiała się do mnie smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Buziaki :*

699

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile) a dziekuje w imieniu Laury big_smile i jak po chrzcinach ? Duzo gości mieliście ? My chrzcimy sis dopiero w grudniu, bo chce w Polsce, a dopiero na swieta będziemy smile robimy skromnie tylko na 13-15 osób smile u nas w sumie nic nowego, brzydka pogoda sad ćwiczę zawzięcie z chodakowska:D spodobało mi sie smile w Niemczech pneumokoki i ogólnie wszystkie szczepionki sa za darmo smile Nadina ale śliczna Nastusia:) a jak Nadia po urodzinach, zadowolona była ?:) Aga- melduj sie !:) buziaki :*

700

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej jestem,
no ja jeżdżę z papierami bo ciągle coś, ale już wszystko poskładane, została jeszcze obrona, jak mi recenzent pracę zaliczy bo jak na złość strasznie czepliwy mi się trafił. Powiem Wam, że żyję takimi nerwami że szok. Nic nie jem, na samą myśl mam ścisk w gardle. Jakbym wiedziała ile mnie te studia będą w sumie kosztować, to bym ich nawet nie zaczynała, serio. Tym bardziej, że zarobki opłakane i tak mnie czekają, po 6 latach harówy, bo lekko nie było.
W sobotę byłam u mamy i kupiłyśmy suknię ślubną, miałam szyć, ale podjechałyśmy do salonu gdzie pracuje znajoma, i szok, prawie wymarzona jaką chciałam, 1 przymiarka i idealna smile bez zastanawiania się wzięłyśmy, tym bardziej, że już są przeceny a znajoma jeszcze dała nam rabat, i wcale taka droga nie była. Załatwione ekspresowo, przynajmniej to się udało bez problemów. No i codziennie jeździmy z zaproszeniami, dziś pewnie też pojedziemy.
Olgunia śpi jak suseł, a ja robię obiad, wszystko lubię robić w domu oprócz gotowania big_smile dobrze że mój potrafi, bo ja w kuchni jestem kiepska... hmm
jak będę miała więcej czasu dodam fotkę, bo jeszcze z aparatu nic nowego nie ściągnęłam.
Buziaki :*:*

701

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Mam chwilę więc dodaję fotki smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

702

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Kobietki smile

Yessa ale Słodziak Mały! I te fałdeczki... Takie dzieciaczki są najfajniejsze tongue
Ale widzę, że ranking na busz na głowie Moja Klucha wygrywa.
Słuchaj jak będzie po wszystkim będziesz zadowolona, że masz papier.
Byle dotrwać do końca smile. Dasz radę, bliżej niż dalej.

U nas piękna pogoda, piszę i uciekamy na spacer.
A propos szczepień, powiem Wam, że Nastka po pneumokokach miała dwa dni obrzęk na nóżce i w dzień szczepienia po szczepieniu spała i płakała na przemian. Masakra, ale gorączki nie miała.
Kurde, obudziła się.
potem coś jeszcze naskrobie

Buziaki

703

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Jestem smile
Miałam wczesniej napisać, ale przyjechała moja mama na weekend smile i teraz dopiero mam chwilę.
Kurczę Dziewczyny przeziębiłam się. Gardło mnie strasznie boli i głowa, póki co piję herbatę z cytryna i miodem oraz tabletki na gardło.
Nie wiem nawet co mogę na przeziębienie brać jak karmię piersią??
Masakra, modlę się oby tylko Malutka tego ode mnie nie chwyciła. Staram się jej nie całować i nie "chuchać" na nią, ale przecież nie ograniczę kontaktu skoro karmię piersią, więc mam tylko nadzieję, że ominie to Kluseczkę.

Yessa aż się zdziwiłam, pierwszy wypad i już kupiona suknia. Wow... Najważniejsze, że Ci się podoba smile, to Twój dzień, więc musisz się dobrze czuć. Fajnie, aż Ci zazdroszczę big_smile
Zaproszenia już rozwiezione?? To na którego dokładnie macie uroczystość??

Madzia jak tam dajecie radę??

Miłego wieczorku :*

704 Ostatnio edytowany przez Madziunia227 (2015-09-27 23:52:30)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć dziewczyny wink i po weekendzie ..;) lubie weekendy bo jesteśmy w trójkę razem smile wczoraj jak zawsze byliśmy w mieście , pochodzić po sklepach wink a dzisiaj byliśmy na wesołym miasteczku smile nawet ładna pogoda ale wieczory juz zimne.. Udało mi sis odkupić śliczne ciuszki na 74:) w środę jadę odebrać big_smile co u Was ? Jak dziewczyny ?? Laura dobrze wink fajnie patrzeć jak dziecko sie rozwija , dzisiaj jej Puściłam alvina i wiewiórki i oglądała jak zahipnotyzowana;)ciesze sie bo przesypia od 20 do 7 rano -zje i śpi do 9-9:30;) powiedzcie mi ile płaci sie za chrzciny w kościele bo co łaska mnie nie zadowala big_smile odzywajcie sie wink dodaje pare zdjeć Lauruni wink http://fotowrzut.pl/4J0AVKB982

705

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Nadina - ja na przeziębienie dostałam tylko tantum verde na gardło... niestety Fabian się ode mnie zaraził, ale po dwóch dniach mu przeszło... najważniejsze, że karmisz piersią... jeśli Ty jesteś przeziębiona to Twój organizm wytwarza przeciwciała i przekazujesz je małej z mlekiem, więc ma się mała czym bronić przed przeziębieniem wink

Madziunia... co do Chrztu... i zapłaty... to jak mój mąż szedł do bankomatu, żeby wypłacić pieniądze ,,do koperty'', to śmiałam się, żeby sprawdził - czy na bankomacie jest opcja - ,,co łaska'' wink a tak serio... to myślę, że zależy to od miasta... my chcieliśmy dać 300 zł., w końcu daliśmy 200 zł., a teraz stwierdziliśmy, że mogliśmy dać 100 zł. wink były 4 chrzty, więc jakieś 800 zł. za Chrzty zebrał, dodatkowo była msza za jakiegoś zmarłego, więc tamta rodzinka też swoje dołożyła, do tego taca... nie wiem - kto zarabia 1200 zł. za godzinę? .... wkurzyłam się, bo jak były chrzty, to mógł sobie odpuścić intencję za zmarłych, także bez presji... nie ma co przesadzać wink

706

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej  kochane, my też chorzy, małemu daje witaminę C w kroplach a za chrzest damy 100 zł  smile buźki

707

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Kobiety smile
My księdzu daliśmy 100zł. Uznałam, że tyle starczy tym bardziej, że oni to za darmo powinni robić i tak jak Emmy pisała u nas podobnie, były cztery chrzty oraz msza za zmarłego, faktycznie pasuje jak cholera... I jeszcze na ofiarę zbierał, więc zarobiła dużo w jedną msze.
Ja już lepiej, kurowałam się herbatą z cytryną i miodem, gardło mnie już nie boli, ale mam okropną chrypę i kaszel. Najważniejsze, że Mała ok. Ale chyba tak jak Laski piszecie rzucę się na tą witaminę C.
Weekend szybko minął tym bardziej, że Nadia miała festyn w szkole, więc wszyscy byliśmy obecni tym bardziej, że występowała w pokazie mody, więc musieliśmy to zobaczyć.
Madzia Nastka z Nadią ostatnio oglądały Barbie i Perłowa księżniczka big_smile

Klucha się budzi.
Potem jeszcze napiszę.

Buziaki :*

708

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Jestem.
Kluska tak mało śpi, że jak ją uśpie i poogarniam bieżące rzeczy to biorę się za pisanie do Was i wtedy oczywiście budzi się wyspana i zadowolona smile
Madzia już pisałam Ci parę razy i powtórzę, bo trudno się oprzeć tongue duża, słodka Niunia.
Moja też ostatnio już dostała okrągłą buzię smile
Madzia a jeszcze odpowiadając na Twoje pytanie u nas na chrzcinach było 18 osób.

Yessa odezwij się, bo na fb gratulowali rozumiem, że obroniłaś??
Jeśli tak to ściskam Kochana i gratuluję!

U nas pogoda w miarę, niby słonecznie, ale już czuć, że jest jesień, więc trzeba tyłki trochę cieplej ubierać tongue
Nastka cały czas się ślini i robi bąbelki ze śliny smile, a piąstki są bardzo smaczne big_smile
W kąpieli tak już fika, że chyba przeniesiemy kąpiele do łazienki, bo cały czas nosimy wanienkę ze stelażem do pokoju.
Dużo też "gada", to ma chyba po Nadii. Jak obie będą tak nadawać to kupię chyba sobie stopery.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Tak na dobranoc, buziaki :*

709

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej hej smile jestem w końcu, obroniłam się!! Tak się cieszę, nareszcie koniec, sama obrona nie była taka straszna, ale napisanie pracy i ogólnie te studia mnie bardzo dużo kosztowały, nareszcie mogę oddychnąć, jaka to ulga, na samą myśl jest mi ciężko uwierzyć smile
Olgę zostawiłam w niedziele u mamy, pojechałam do mojego TŻ i w poniedziałek na obronę, zaraz po obronie wróciłam do mamy a wieczorem oczywiście trzeba było oblać z koleżankami big_smile więc Olga znów z babcią została, i tak zleciało, a jutro wracamy.
Dziś jeszcze byłam porozwozić trochę zaproszeń, jeszcze nam kilka zostało. Nadina a data ślubu to 28.11 smile
Co do chrzcin to my też 100 dawaliśmy, na zapowiedzi też 100, moim zdaniem i tak przesada, ale ponoć ludzie tak dają więc pasuje... hmm
Dziś Oldze zapodałam trochę puree z marchewki i trochę z ziemniaczka big_smile
Sama nie wiem co jeszcze napisać bo padam po wczorajszym świętowaniu, chyba pójdę się już położyć tongue
Fajnie że piszecie, trzymajcie się, buziaki :*

710 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-10-01 09:51:40)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

PS. Nadina cudna ta Twoja Nastka i jaki busz na głowie! Moja Olga to łysolek big_smile a Ty możesz już robić fryzurki smile a jak Nadia? Mam nadzieję, że jest już lepiej niż na początku.
Dziewczyny ale mam luz, aż mi dziwnie big_smile wstaję i nie muszę czytać, pisać, co za ulga smile już tylko dom i Mała na głowie, no i ślub, ale nie ma pośpiechu, że mi doby zabraknie smile cuuudowne uczucie!
Wszędzie trąbią, że studenci rok akademicki zaczynają, a ja pierwszy raz od 6 lat nie smile ale wiecie co, pomimo że czasem miałam dość, chciałabym jeszcze raz przeżyć te ostatnie 2 lata. Gdyby nie to, że poszłam tu na studia moje życie nie wyglądałoby tak, jak teraz wygląda, tak dużo się zmieniło w przeciągu tylko 2 lat, że nigdy bym nie pomyślała smile
Buźki :* :*

711

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Kobietki!
U nas już chłodno, ale słoneczko świeci, więc na powietrzu przyjemnie.
Ja się czuję coraz gorzej. Byłam dzisiaj w aptece po jakieś leki, bo kaszel, katar i ból gardła mnie wykończy.
Jak mi nie będzie do jutra trochę lepij idę do lekarza.

Yessa jeszcze raz gratuluję! Tak się domyślałam smile
Nastka ma dużo kłaczków, ale powiem Ci, że zaczynają jej wypadać po bokach, a z tyłu się wycierają, więc zobaczymy za miesiąc co jej zostanie na głowie big_smile.
A Nadia dzisiaj pierwszy raz sama zasnęła. A tak ogólnie jest dobrze, zawsze wieczorem muszę iść do niej się poprzytulać i poleżeć z nią trochę.
W dzień wiadomo lekcje, szkoła, spędzamy czas razem wszyscy, ale wieczór lecę do niej. I najgorsze jest jak jedziemy do mojej mamy, jak wracamy do domu to całą drogę do domu łzy jej lecą, bo ona by chciała mieszkać z babcią. Masakra
Tak czy inaczej idzie ku dobremu. Widzę też, że Nadia zaczyna mieć cieplejsze uczucia do Nastki. W sensie wiesz na początku widziałam i też rozmawiałam z Nadią, i ona w sumie nie wiedziała jakie ma odczucia do Małej. Bo to jednak potwór który zabrał jej mamę. Nawet pani psycholog kazała nie naciskać na tę kwestię tylko zostawić żeby ze spokojem wszystko się ułożyło.
Ale teraz widzę zmianę. No i Nastka jak tylko Nadię zobaczy uśmiech od ucha do ucha i "gada" do niej.
Także już lużniej.

Yessa jak Olga po jedzonku??
Nie ciesz się tak, że masz tyle czasu, bo zanim się obejrzymy Małe będą chodzić, więc będziesz za Olgą zasuwać aż miło tongue big_smile
A faceta masz w domu??

Madzia skrobnij chociaż zdanie.

Miłego wieczorku :*

712 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-10-02 10:34:07)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile

Nadina dokładnie tego jej chodzenia się boję, bo mam bardzo aktywne i uparte dziecko, więc puki co się delektuje jej leżeniem i co najwyżej przekręcaniem z pleców na brzuszek tongue ale takiego biegania trochę teraz by mi się przydało bo muszę trochę schudnąć do sukienki smile niby jest OK, ale nie chcę jej musieć poszerzać hmm
To dobrze, że z Nadią już tak jak piszesz, mówiłam, że z czasem będzie tylko lepiej smile
Olga się krzywiła na nowe jedzenie, ale nawet nie wypluwała, udało się trochę zjeść wink zaczęłam jej robić też kaszki, na razie dawałam łyżeczką ale chyba muszę jej kupić specjalny smok do kaszek i dawać z butelki. Puree też jadła łyżeczką, niech się uczy. Wycisnęłam jej soczek z marchewki wczoraj i wypiła całe 30 ml, dziwne miny robiła ale wypiła tongue no i tak pomału stopniowo, teściowa mi nosi swoje marchewki i jabłka, więc przynajmniej wiem, że nic nie pryskane smile ale słoiki też jej będę dawać, no i staram się trzymać tego nowego schematu żywienia, ale wiadomo wszystko trzeba dopasować do upodobań swojego Malucha.
Olga trochę katarek miała, ale szybko przeszło, rano i wieczorem jej tylko nosek muszę wyczyścić, na szczęście nic gorszego się nie rozwinęło. Nadina a co do twojego przeziębienia to ja w ciąży 2 razy byłam mocniej przeziębiona, jadłam dużo czosnku, miodu na gardło tabletki z propolisem, syrop z cebuli na kaszel, wszystkie domowe sposoby, działają tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość i regularnie zajadać, wygrzewać się i będzie dobrze.
Faceta mam przy sobie ale już niedługo, bo 9 jedzie na poligon na całe 2 tygodnie, a ja pewnie pojadę na ten czas z Małą do mamy, chociaż przyznam, że na wsi przyjemniej się siedzi, tylko nie mam tu znajomych, rodziny więc jest trochę nudno... A w mieście jak to w mieście, to tu, to tam. Nadina a Olga niby taka mała, wydawałoby się, że jeszcze nie ogarnia a jednak widzę po niej, że jak zmieniamy miejsce to jest dziwna i marudna przez 1 dzień po powrocie. Np. ostatnie dni spędziła z moją mamą i jak wróciłyśmy tu to ciągle marudziła i się rozglądała, ale moja mama też trochę za bardzo ją rozpieszcza, a co to będzie jak będzie starsza hmm
Piszcie co u Was, buźki :* :*

713

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Kobietki smile
Nie odzywałam się, bo Mój wyciągnął mnie na weekend do rodziców.
A tam jak się później okazało zrobili mi przyjęcie urodzinowe - niespodziankę.
Aż mi łezka poleciała smile, nie spodziewałam się w ogóle.
No i trzydziestka mi stuknęła big_smile

U nas ładna pogoda, chociaż rano i popołudniu juz zimno. Trzeba cieplej już Małą ubierać.
Od zeszłego tygodnia Nastka przewraca się z brzuszka na plecy smile
A oprócz tego ten Mały Zbój jak rano leży na moim łóżku w śpiworku to chwyta się śpiworka i próbuje się podnieść żeby usiąść, co za Mały Diabełek, muszę jej pilnować żeby mi nie fikła gdzieś. A co dopiero jak zacznie chodzić, masakra.
No i cały czas całe piąstki w buzi trzyma, a ślini się tak, że ok 5 śliniaków zużywa na dzień i w między czasie jeszcze z dwa body jej zmieniam, bo mokre ma na piersiach.
Wasze też się tak ślinią??
A jak ze spaniem w dzień>> Lepiej?
Bo u mnie bez zmian, śpi dwa-trzy razy w ciągu dnia po 30 min. Szał tongue

Yessa pewnie, Dzieciak czuje, że jest w innym miejscu. Jak jedziemy do mojej mamy to w pierwszą noc częściej muszę wstawać do niej, a potem jest ok. Niby Małe, a wiedzą big_smile
Mi już przeziębienie przeszło, trochę mam kaszel, ale aptekarz dał mi prenalen i też już lepiej. I właśnie wykurowałam się tym miodem z cytryną. Najbardziej bałam się, że zarażę Nastkę, ale udało się smile
Yessa korzystaj z faceta póki możesz tongue big_smile

Piszcie coś Kobietki.
Miłego wieczorku, buziaki :*

714

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Wszystkiego najlepszego kochana smile u nas stara bieda, spacerujemy wink Laura śpi duzo smile cała noc od 20-7 potem o 7 je i śpi do 9:30;) w dzien śpi 3-4 razy smile dzisiaj u nas deszczowo wiec musimy byc w domu:/ kiedy planujecie przejść na spacerówke ??:) dałam ogłoszenie Ze szukam pracy na weekendy, dostałam trzy telefony i wszystkie z dziwnymi propozycjami:/ masakra ! Piszcie co u was ?;) ściskamy :*

715

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile

Nadina no to wszystkiego najlepszego :* super miałaś niespodziankę, zazdroszczę. Ja dziś mam jakiś humor beznadziejny, a z faceta bym chętnie skorzystała gdyby było kiedy hmm niestety on ma ciągle jakąś robotę, a ja sama z Małą siedzę. Wczoraj wzięłam Olgę i w mieście byłam spotkać się z koleżankami ze studiów, to trochę rozrywki, a poza tym to klapa. Mamy jeszcze trochę gości do proszenia, trochę załatwień przed ślubem ale ciągle nie ma kiedy. Jutro jedziemy na bioderka i jak będę musiała znowu sama jechać to się wkur...ę... hmm
Nadina Olga się trochę ślini, ale nie aż tak, ale wczoraj się widziałam z koleżanką której córka ma to samo, więc zależy od dziecka smile na pewno to nic strasznego, a może i takie ślinienie jeszcze przed nami.
Moja noce pięknie przesypia a w dzień dalej mało śpi, w nocy śpi od ok. 21 do 6 rano a potem do około 9.
Madzia myślałam, żeby zmienić na spacerówkę, ale jeszcze w gondoli się mieści, chociaż już coraz ciaśniej więc pewnie niedługo. Ja też bym już do pracy poszła... Strasznie bym chciała, tym bardziej, że się obroniłam. Ale niestety, nie miałabym z kim Olgi zostawiać hmm a co to za dziwne oferty dostałaś?

Buźki :* trzymajcie się

Posty [ 651 do 715 z 795 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Czerwcowe mamy 2015

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026