Po prostu nie rób niczego ''pod nią'' i nie staraj się przypodobać.Wystarczy.
Podobne tematy
Rozumiem, dzieki!
https://www.youtube.com/watch?v=Wj0IWfKjPZk
69 2014-11-17 23:33:11 Ostatnio edytowany przez Mateusz12 (2014-11-17 23:47:28)
A co z pisaniem? Ograniczac sms-y?
Obejrzałem ten materiał, i napewno daje on wiele do myślenia. Widocznie moje teorie na temat upodobania sie lasce, sa trochę inne niż Wy tutaj podajecie, czy zawarte w tym filmiku.
Od dzisiaj muszę zmienić jedno przyzwyczajenie czyli zamartwianie sie tym co bedzie podczas randki, a co za tym idzie, próbować sie wyluzować, tylko wiem o tym, że teraz wydaje mi sie to proste jak budowa cepa, a podczas rozmowy wiedza wyciągnieta z Waszych porad zacznie zanikać.
70 2014-12-16 22:11:06 Ostatnio edytowany przez Mateusz12 (2014-12-16 22:16:11)
Witam ponownie!
Powracam do Was z kilkoma pytaniami.
Jak do tej pory spotkałem się z nią 4 razy(spacery), prawdopodobnie w ten weekend spotkamy sie kolejny raz. Utrzymujemy caly czas kontakt piszemny smsy, na facebooku codziennie.
Chciałbym wysłuchać waszych rad na temat tego co teraz napisze, a wiec:
Wydaje mi się że nastał już ten moment aby doszło miedzy nami do zbliżenia, całowania sie. Każda randke rozpoczynamy i konczymy pocałunkiem w policzek, zwykly koleżenski gest. Nie rozmawiałem z nia o tym na żywo, jedynie tyle co pisalismy i pisała mi że nie chce sie z wszystkim spieszyc, aby wszystko nie zaczęło się psuć, ponieważ bardzo jej na mnie zależy. Czy ten gest nie odstraszy jej? Wiem doradzicie mi że ten moment mam wyczuć samemu, tylko że Ona tak jakby daje mi do zrozumienia że jeszcze nie jest gotowa na zwiazek, a ja tez wiecznie czekać nie zamierzam.. Powinienem spróbowac ja pocałować? Myślicie ze Ona naprawde jest nieśmiała, nie chce sie spieszyć czy poprostu interesuje ja "friend zone" i dlatego pisze takie rzeczy?
Czekam na rady, i z góry dziekuje.
1.Nie gadasz z nią o żadnym związku itp.
2.Pocałować możesz i powinieneś.Najwyżej się uchyli, wtedy sprytnie obracasz sprawę w żart.I nic się nie stało.
3.Całowanie, przytulanie to jeszcze nie jest związek!
4.A dotyk jest?
72 2014-12-16 22:34:53 Ostatnio edytowany przez Mateusz12 (2014-12-16 22:41:50)
Tak, zawsze obejmuje ja na poczatku i ciagle utrzymuje to podczas spaceru, najwidoczniej jej pasuje. Podczas 3 spotkania szlismy nawet jakies 20 minut trzymajac sie za ręce.
Punkt pierwszy był stwierdzeniem że mam tak nie robić,czy błędem z mojej strony?
73 2014-12-17 00:46:33 Ostatnio edytowany przez bakalia (2014-12-17 00:48:50)
Całowanie, przytulanie to jeszcze nie jest związek!
A Ty do znudzenia zawsze i wszędzie z tym tekstem. Oczywiście, że jeśli dwoje ludzi jest razem, to prędzej czy później zaczną ze sobą sypiać. Nie znaczy to jednak, że jak nie ma seksu to i związku też.
Widzę, że Waćpan już ma "swoje lata" i widzi różnicy pomiędzy poszczególnymi sytuacjami. Faktycznie może być dziwne, jeśli pół roku (czy tam dłużej) spotykają się osoby np. 30+ i nic między nimi nie ma. No, gdy w tej samej sytuacji główną rolę odgrywa dwojga nastolatków, to uważam to za coś całkiem normalnego. Tak, są z związku. W związku bez seksu, póki co.
Idąc dalej. Załóżmy, że kobieta jest w ciąży zagrożonej od samego początku. Lekarz zdecydowanie odradził współżycia. Dodając do tego jeszcze okres połogu, otrzymamy nawet i rok bez seksu. To co, nie są w związku? Co, z tego, że są małżeństwem. Nie ma seksu, nie ma związku! ![]()
Poza tym, jeszcze przywlecze się na forum jakaś 15-tka, przestraszy się, że "nie jest w związku" i zrobi coś, czego może żałować.
Do autora- czy dla Ciebie serio najważniejsze jest to PYTANIE O CHODZENIE? Weź ją pocałuj, skoro się spotykacie, to raczej Cię nie odrzuci.
A wiesz z czym "nie chce się śpieszyć"? Może jej bardziej chodziło o jakieś bardziej hmm intymne relacje, tego się obawia.
Związek powinien przyjść sam z siebie. Mam wrażenie, że Ty gorączkowo obliczasz liczbę randek i panikujesz, że jeszcze nie jesteście "po słowie". Daj czas rozwinąć się relacji samej. Łap ją za rękę, obejmij, pocałuj. Gesty, gesty, gesty! Samymi słowami, to wiesz co sobie można zrobić...
Mój facet np., jak na początku chciał wybadać, na czym stoi, to napisał mi sms'a. Stwierdził, że mu się spodobałam, że chciałby zainwestować w tą znajomość, bo myśli, że może coś fajnego z tego wyniknąć i to zależy ode mnie, czy też chcę. Przeprosił też, że sms'em sobie "pomógł". Potem przy najbliższym spotkaniu już śmielej temat rozwinął. Owszem, byłam zainteresowana i faktycznie "coś fajnego" z tego wynikło, ale nie ukrywam, że nie odpowiedziałam wprost, bo chciałam, żeby jeszcze trochę się "postarał". ![]()
Uwierz, że taka rozmowa jest dla mnie o niebo lepsza niż tekścik typu "będziesz ze mną chodzić?".
No ja nie wiem. To jakieś dziwne podejście, w dodatku wspierane i nakręcane. Jak jesteś z fajną dziewczyną to jest Ci fajnie - nie musisz wymyślać tematów bo przychodzą same, nie zastanawiasz się kiedy ją pocałować i przytulić bo sama "się nawinie" jak będzie to wynikało z sytuacji. Masz 100% prawo się bawić i oczekiwać, że też będzie dla ciebie miła. Nie tylko ty dla niej. Idź na spontan - nie myśl o tym co będzie, czy "będzie związek" czy nie. Jesteście ze sobą aby się dobrze bawić, poczuć radość życia - skupić się na tym co dzieje się aktualnie między wami a nie na swoich "niewiadomojakich" oczekiwaniach, na tym "czy dobrze/czy niedobrze", "chce mnie/nie chce mnie". Szkoda energii psychicznej, którą wysysa z Ciebie takie nastawienie. Może lepiej pobawcie się w berka czy cóś. Wyczuwasz o co chodzi?
To twój czas. Ciesz się nim.
pitagoras napisał/a:Całowanie, przytulanie to jeszcze nie jest związek!
A Ty do znudzenia zawsze i wszędzie z tym tekstem. Oczywiście, że jeśli dwoje ludzi jest razem, to prędzej czy później zaczną ze sobą sypiać. Nie znaczy to jednak, że jak nie ma seksu to i związku też.
.
Chyba masz obsesję na punkcie seksu.Nie przypisuj innym własnych deficytów.
Autor zasygnalizował wyżej, że pocałunek = rozpoczęcie związku.A pocałunek to pocałunek i nic nie znaczy.
Dziekuje ludzie za rady!
Po pierwsze chcialbym zaznaczyć, że w pewien sposób informowałem moją lube, że nie chce jej w żaden sposób wykorzystać. Może wiekszośc nastolatków w moim wieku wykorzystało by pierwsza lepsza okazje by przelecieć laske, ja nigdy nie dożył bym do tego na chama. Tak jak sobie mówie "wytrzymałem 18 lat, wiec jeszcze chwile też wytrzymam"
I teraz chciałbym rozwinąc temat naszych spotkan. Pierwsze bylo dla mnie najtrudniejsze, można powiedzieć stres wiekszy niż przed wszystkim innym. Na kolejnych potrafilem już smiać się z własnego stresu, ale wciąz wyczuwałem że nasza rozmowa i tak do konca się nie klei. Wiecie dlaczego? Na spotkaniach nie smiejemy się ciagle, nie opowiadamy o jakiś absurdach czy smiesznych sytuacjach(jedynie w małej ilości). Mysle że ten pocałunek zbliżył by nas do siebie, tylko podczas rozmowy nigdy jeszcze takie okazje się nie zdarzyły, że np. nie przystanęliśmy na chwile, wtulając sie w siebie i patrzać głeboko w oczy.. Takie sytuacje sa jedynie przy pożegnaniu.. Czekam na kolejne rady.
PS. Wiem, czasem mam trudny charakter ![]()
Co do sypiania ze sobą. Czy ktoś tu uważa, że dziewczyna będąc w związku po kilku miesiącach od razu pójdzie z nim seks uprawiać ? W szczególności jeśli to dziewica ( zależy od typu Kobiet ) bedzie czekala nawet pół roku, rok zanim zdecyduje się na taki krok, bo bedzie chciala być pewna, że to ten. Większą uwage na to zwracają, bo co jak co, ale stosunek bardziej zbliża do siebie. Spać ze sobą można, ale to nie znaczy, że muszą coś robić. W szczególności chodzi tu jeżeli się ma po te 18 lat. Poza tym związek nie opiera się tylko na seksie, całowaniu i chodzeniu za rączke.
bakalia napisał/a:pitagoras napisał/a:Całowanie, przytulanie to jeszcze nie jest związek!
A Ty do znudzenia zawsze i wszędzie z tym tekstem. Oczywiście, że jeśli dwoje ludzi jest razem, to prędzej czy później zaczną ze sobą sypiać. Nie znaczy to jednak, że jak nie ma seksu to i związku też.
.
Chyba masz obsesję na punkcie seksu.Nie przypisuj innym własnych deficytów.
Autor zasygnalizował wyżej, że pocałunek = rozpoczęcie związku.A pocałunek to pocałunek i nic nie znaczy.
Chyba Ty. Klepiesz tylko tą swoją "wielką teorię" nie zważając na sytuację i wiek "bohaterów".
PS. Czemu wiedziałam, że tylko do swego sztandarowego zdania się odniesiesz? ![]()
Ludziska, to nie temat do klotni na ten temat, interesuje mnie bardzij byscie pomogli mi, w trudnej dla mnie sytuacji ![]()
Mateusz, uważam, że powinieneś wziąć trochę sprawy w swoje ręce
nie możemy Ci ciągle podpowiadać co masz robić.. Wnieś swojej inicjatywy troszkę
Ty ją najlepiej znasz, wiesz co jej się podoba, jak lubi spędzać czas itd.
Nie bój się, jak dziewczyna jest Tobą zainteresowana (a jest) więc samo będzie szło do przodu. Ty bądź pewny siebie, dowcipny, spontaniczny. Daj jej też trochę swobody a i Ty totalnie nie "oddawaj" się tej relacji.
będzie dobrze ![]()
Chyba Ty. Klepiesz tylko tą swoją "wielką teorię" nie zważając na sytuację i wiek "bohaterów".
Bakalio, wiem że moje posty zapadają w pamięć, ale uczepiłaś się wpisu z innego wątku, na inny temat, który nie ma nic wspólnego z tym.
Uświadamiam Autorowi, że pocałowanie dziewczyny to nie jest wielkie aj waj i może to zrobić.A jeśli ona nie chce, to się uchyli i znajomość toczy się dalej po staremu.
Większości młodych chłopaków wydaje się, że pocałowanie jest cezurą po której ''jest się razem''.
W ogóle wydaje się, że zrobienie czegokolwiek na co dziewczyna może nie mieć ochoty będzie tragedią kończącą znajomość.
Więc nie robią nic co de facto doprowadza znajomość do upadku.
82 2014-12-17 17:21:16 Ostatnio edytowany przez Mateusz12 (2014-12-17 17:24:29)
bakalia napisał/a:Chyba Ty. Klepiesz tylko tą swoją "wielką teorię" nie zważając na sytuację i wiek "bohaterów".
Bakalio, wiem że moje posty zapadają w pamięć, ale uczepiłaś się wpisu z innego wątku, na inny temat, który nie ma nic wspólnego z tym.
Uświadamiam Autorowi, że pocałowanie dziewczyny to nie jest wielkie aj waj i może to zrobić.A jeśli ona nie chce, to się uchyli i znajomość toczy się dalej po staremu.
Większości młodych chłopaków wydaje się, że pocałowanie jest cezurą po której ''jest się razem''.
W ogóle wydaje się, że zrobienie czegokolwiek na co dziewczyna może nie mieć ochoty będzie tragedią kończącą znajomość.
Więc nie robią nic co de facto doprowadza znajomość do upadku.
Nie chodziło mi oto że pocałowanie sie z kobieta doprowadza odrazu do zwiazku, bo całowałem sie juz z kilkoma, nawet po godzinie znajomści na imprezie. Wydaje mi się tylko tak, powtarzam wydaje, że po długiej znajomości dziewczyna ogarnieta(bo taka Ona jest) napewno w inny sposób odbierze ten gest.
Nie wiem czy coś to zmienia, no ale zaprosiłem ja ostatnio na imprezę sylwestrową gdzie beda moi znajomi i się zgodziła, może zawsze to cos ![]()
Skoro- jak piszesz- było chodzenie za rękę, to całowanie jest naturalnym następstwem.
A Twoje zachowanie przypomina wykres EKG- skracasz i zwiększasz dystans bez żadnego powodu.
84 2014-12-17 17:31:34 Ostatnio edytowany przez Mateusz12 (2014-12-17 17:41:37)
Dzieki gościu, jakoś sama mi sie mordka cieszy po czytaniu Twoich postów
Spróbuje pojśc na spotkanie na spontanie, bez zadnego przygotowywania, i spróbuje sie w koncu przełamać do tego gestu. Jeszcze raz dzieki ![]()
Irytuje mnie tylko to, że mało patrzy mi w oczy.. próbuje jakoś ściągnąc jej wzrok w moja stronę ale ciezko to wychodzi.
85 2014-12-17 23:35:40 Ostatnio edytowany przez bakalia (2014-12-17 23:37:02)
bakalia napisał/a:Chyba Ty. Klepiesz tylko tą swoją "wielką teorię" nie zważając na sytuację i wiek "bohaterów".
Bakalio, wiem że moje posty zapadają w pamięć, ale uczepiłaś się wpisu z innego wątku, na inny temat, który nie ma nic wspólnego z tym.
Uświadamiam Autorowi, że pocałowanie dziewczyny to nie jest wielkie aj waj i może to zrobić.A jeśli ona nie chce, to się uchyli i znajomość toczy się dalej po staremu.
Większości młodych chłopaków wydaje się, że pocałowanie jest cezurą po której ''jest się razem''.
W ogóle wydaje się, że zrobienie czegokolwiek na co dziewczyna może nie mieć ochoty będzie tragedią kończącą znajomość.
Więc nie robią nic co de facto doprowadza znajomość do upadku.
No i z tym się zgodzę, jak najbardziej.
Irytuje mnie tylko to, że mało patrzy mi w oczy.. próbuje jakoś ściągnąc jej wzrok w moja stronę ale ciezko to wychodzi.
Pewnie jest nieśmiała, po prostu.
A czy ona miała kiedyś chłopaka? Może całkowicie null we wszystkich kwestiach damsko-męskich. Pamiętam, że "za młodu" zaczęłam się z jednym chłopakiem spotykać i podczas spotkań stresowało mnie prawdopodobieństwo pocałunku. Nie to, że nie chciałam. Pojawiała się taka myśl, że "może nie umiem itd.". Z doświadczenia napiszę, że im dłużej się odwleka, tym gorzej.
Żeby było śmieszniej- jak mnie mój chłopak chciał pierwszy raz pocałować, to mu się uchyliłam.
No, ale w takim miejscu go na "amory wzięło"- w muzeum, pod samą kamerą i w obecności innych, współzwiedzających.
Nie stwierdzę, że nigdy się w miejscu publicznym nie całowałam, ale jakoś nie lubię, gdy ludzie sobie wsadzają języki po gardła na moich oczach, więc i innym tego widoku wolę oszczędzić.
Także, jak widać- czasami, nawet jeśli dziewczyna Ci się odsunie, to nie znaczy, że nie chce się z Tobą całować. ![]()
Ostatnia sprawa- jak już ktoś napisał- myśl także o sobie. Ty też masz czuć się komfortowo na spotkaniu. Nie tędy droga, żebyś cały czas się stresował, czy jej się podoba. Ona to może nawet odebrać albo jako "wazeliniastwo" albo "dupowatość"- ja ani tego, ani tego nie lubię. Baa, drażni mnie to. Ponadto, normalną rzeczą jest, że ludzie mają odmienne poglądy. Wcale nie musisz się z nią we wszystkim zgadzać. Podstawą jest przedstawienie swoich poglądów w sposób kulturalny, nie narzucając innym swych "racji".
Dzieki za chec pomocy ![]()
Chlopaka miala ale jakies 3 lata temu, a czy innego po tym czasie to juz poinformowany nie jestem, ale przypuszczam ze nie, poniewaz Ona nie jest "pierwsza latwa" i kazdemu sie nie pozwoli 'dotknac", chyba rozumiecie oco chodzi. Z ta niesmialoscia moze byc prawda, zreszta we mnie smialosci tez duzo nie ma.
Nie wiem tylko dlaczego, tak malo sie razem smiejemy, nie chce na sile ja rozbawiac, chodz w towarzystwie gdy jest wiecej osob potrafie byc smieszny i nie mowie tu o opowiadaniu kawalow. Czy Ona moze wyczuwac, ze ja mam stresa i przez to jest Jej troche glupio?
Sorki za bledy jesli sa, ale pisalem z telefonu