netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pierwsze spotkanie.

86 odpowiedzi10 652 wyświetleniazałożony przez Mateusz12, 13.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pierwsze spotkanie.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 87 ]

1

Temat: Pierwsze spotkanie.

Witam wszystkich!

Na poczatku chciałbym się przedstawic, Mateusz 18 lat.

Przejdę od razu do rzeczy, w ta sobotę mam pierwsze spotkanie(randkę) z bliska koleżanką.
Znam ją już 4 rok, poznałem ja w szkole i mieszka w miejscowosci obok. Mój kontakt z nią był raczej słaby, cześć w szkole lub na przystanku i tyle. W lutym tego roku byliśmy oboje na tej samej imprezie ostatkowej, jak to na imprezie potanczylismy, pogadaliśmy, wypili troche wódki. Około godziny 1 w nocy, poszedłem z nią na spacer, nie chcą wykorzystywać tego że jest pijana, nie całowałem jej ani nic, tylko poprzytulalismy sie jakies 1,5 godziny siedząc na ławce. Od tamtego czasu pisałem z nią przez około 5 miesiecy, lecz nie spotykalismy sie nigdy, jedynie co przystanek i tyle. Myslałem że "coś z tego bedzie" ponieważ pisalismy o prawie wszystkim lecz wiedzialem ze nie poderwę dziewczyny przez SMSy. Nie nalegałem bardzo na spotkanie ponieważ, Ona nie okazywała tego aby chcieć się spotkac.( nie licze tu 2-3 sytuacji gdy widziałem ja w towarzystwie mojej kuzynki(jej kolezanki) ). Pozniej mijał czas, aż do końca czerwca gdy był kontakt miedzy mna a jej znajomą. 2 dni po tym ona sie o tym dowiedziała i na tym zakonczył się nasz "SMSowy związek". Dziwne- nie byliśmy razem, ale i tak miała powód do obrazy.

Mineło trochę czasu, od 3 tygodni pisze z nia ponownie, niedawno spotkalismy sie w gronie moich i jej znajomych, wypilismy trochę, posmialismy. Nastepnego dnia nasza rozmowa sie zmieniła, pisała mi że niby chcę mi zaufac itp. Nie bede pisał szczegółów ale troche sie do siebie zbliżyliśmy, a ja nie chcąc popełnic ponownie tego błedu nie bede czekał wieczności i nic nie robił. Umówiliśmy się na spotkanie w ta sobotę, wieczorem. Zaznacze odrazu, że ja i Ona mieszkamy w małych miejscowościach- wieś. Nie mamy żadnej kawiarni ani baru, najbliższy 6 km.

I tutaj mam problem, jedyne co mi zostaje na 1 spotkanie to jedynie spacer, lecz na nim tez musze jakoś wypaść.
Nie jestem nieśmiały, lecz w obecności dziewczyny bez znajomych sie zmieniam, nawet jesli chcę być naturalny, bo normalnie jestem pogadany i potrafie żartować to w tej sytuacji jakoś moje 50 % charakteru sie rozpływa.

Jak podejśc do tej randki? O czym zacząc rozmowe aby po chwili nie zapadła niezreczna cisza?
Chcę zrobić na niej dobre wrażenie lecz nie wiem do konca jak.
Co mogę kupić na przywitanie, na kwiatek moim zdaniem troche za wczesnie.
Czy na koniec spotkania pocałowac ją w policzek? Wiem że powinienem wyczuc ten moment, ale nie chce jej odstraszyc..

Prosił bym o jakieś podpowiedzi, ponieważ w życiu nie miałem jeszcze zwiazku na dłużej, może wstyd ale nie do każdego dziewczyny leca...

P.S Poradniki czytałem więc nie doradzajcie mi abym to robił.

Pozdrawiam!

2

Odp: Pierwsze spotkanie.

Nic jej nie kupuj. Bądź sobą, nikogo nie udawaj. Masz się jej spodobać taki jaki jesteś. Co do niezręcznej ciszy. Pytaj ją o coś, niech duużo gada. Gdzie by chciała spędzić wakacje, jakie ma plany co do pracy zawodowej itd. Da się tego wymyślić bardzo dużo wink
A co do pocałunku na koniec to ciężko stwierdzić. Niby się już trochę znacie, ale ja bym odpuścił, bo możesz wyjść na za bardzo nachalnego.

3

Odp: Pierwsze spotkanie.

Dzieki za radę co do tego prezentu. Napewno będe sie starał być sobą, ale nie wiem czy mi wyjdzie. Co do pocałunku napewno nie będe nalegał chyba ze bedzie taka chwila, że bedzie "w pore". Nie wiem od czego zacząc gdy ja zobacze, bo wiem że "hej co tam?" jest dla pustaków.

4

Odp: Pierwsze spotkanie.

Hmm, nie planuj tak co kiedy powiesz, lepiej spontanicznie wink jak jej sie spodobasz to niezależnie od tego co powiesz to będzie dobrze. i jeśli spotkanie będzie dla niej udane to wątpie że będzie rozpamiętywała to w jaki sposób się z nią przywitasz smile

5

Odp: Pierwsze spotkanie.

Nie planuje, jeśli rozmowa bedzie układac to sam temat przyjdzie, ale jakos na początku trzeba wypaść. Stresuje sie przed tym spotkaniem jak nigdy...

6

Odp: Pierwsze spotkanie.

Tak jak Ci radzą nie planuj, nie układaj w głowie pierwszego zdania na powitanie, czy ew tematów do rozmów. Już się trochę znacie, nawet się przytulaliście. Ona się zgodziła na spotkanie, nawet można wywnioskować, że była zazdrosna o koleżankę, więc uznaj to, że tez jest Tobą zainteresowana, więc nie startujesz z przegranej pozycji i musisz na siłę coś udowadniać, jaki to jesteś fajny. Co do prezentu, to też bym nie radziła - za wcześnie. Ale powiem Ci, że kiedyś jak byłam w Twoim wieku (mówię jakby to było dawno, dawno temu, ale no jednak kilka lat minęło), kolega bardzo miło mnie zaskoczył kiedy... jak się zobaczyliśmy pocałował mnie w policzek i dał mi lizaka - tak zwykłego fajnego lizaka (nie jakieś serduszko). Miał tez dla siebie. Od razu uśmiech smile  że niby kupił jak czekał, bo się spóźniłam 2 minuty wink I też poszliśmy na spacer, ale właśnie jedząc te lizaki. Jak dla mnie to był super pomysł, koleżeński ale miły. No ale każda dziewczyna jest inna i co innego lubi - Ty ją lepiej znasz.
A co do tematów, najlepsze są te jak najbardziej zwyczajne, jak powiesz że ładnie jej w czymś, czy ma coś ładnego to też nie zaszkodzi - ale nie mów od razu, że oczy czy usta wink To co ktoś wcześniej powiedział, wymarzone wakacje, może plany, studia? Albo co się wydarzyło ostatnio ciekawego, zabawnego... Może film, książka.. albo banalnie pogoda - w końcu piękna mamy jesień wink tym się nie przejmuj. Podejrzewam, że ona też myśli jak to będzie... Więc się nie denerwuj, będzie dobrze!
Życzę powodzenia! smile

7

Odp: Pierwsze spotkanie.

Na randkowy stres najlepsza rozmowa o randkowym stresie i wzajemne nabijanie się z siebie....
-coś ty taka wystraszona
-ale mi się łapy trzęsą
-onieśmielasz mnie
i takie tam sratata.
Aha, ten spacer to zrób gdzieś po jakichś zadupiach z kałużami, żeby był pretekst do wzięcia jej na ręce; to działa bardziej niż parogodzinny bełkot;p

8

Odp: Pierwsze spotkanie.

A i jeszcze jedno - nie wiem czy masz poczucie humoru - jeśli tak, wykorzystaj go koniecznie - jak ja rozbawisz to już co najmniej połowa sukcesu! wink
Ale nie sil się na wymuszone dowcipy... mówię, jeśli masz poczucie humoru i czujesz się z nim pewnie... Wtedy nawet 'głupie' powiedzenie: 'juz myślałem że nigdy Cie nawet na spacer nie wyciągnę.. a tyle się nagimnastykowałem tymi smsami... itd.... No to w którą stronę idziemy?" Rozładuje pierwsze zdenerwowanie.. i dalej to już z górki wink
Fajnie jakbyś też pomyślał gdzie pójdziecie, wiem że pewnie ona zna okolice, ale może masz jakieś swoje miejsce. Jak powiesz: Wiesz, pójdźmy tam chcę Ci coś pokazać, zabrać w jakieś miejsce - to zawsze się sprawdza. Nawet jeśli to ma być błaha sprawa, ale sam fakt że idziecie gdzieś a nie ot przed siebie i z powrotem. Ale to jak uważasz. Chciałeś rad. To ja Ci piszę jak kobieta to widzi. wink

9

Odp: Pierwsze spotkanie.
pitagoras napisał/a:

Na randkowy stres najlepsza rozmowa o randkowym stresie i wzajemne nabijanie się z siebie....
-coś ty taka wystraszona
-ale mi się łapy trzęsą
-onieśmielasz mnie
i takie tam sratata.
Aha, ten spacer to zrób gdzieś po jakichś zadupiach z kałużami, żeby był pretekst do wzięcia jej na ręce; to działa bardziej niż parogodzinny bełkot;p

Dokładnie - śmiech najlepszy na stres i takie pierdoły... smile

10

Odp: Pierwsze spotkanie.
melanita napisał/a:

Fajnie jakbyś też pomyślał gdzie pójdziecie,;)

Ostatnio wziąłem pannę na spacer po lesie przy księżycu. Gwoździem programu był mijany po drodze stary, zapomniany cmentarz.Wpiła się we mnie tak, że siniaki potem wyszły, ale ten nawyk już jej został i na potem:D

11

Odp: Pierwsze spotkanie.
melanita napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Na randkowy stres najlepsza rozmowa o randkowym stresie i wzajemne nabijanie się z siebie....
-coś ty taka wystraszona
-ale mi się łapy trzęsą
-onieśmielasz mnie
i takie tam sratata.
Aha, ten spacer to zrób gdzieś po jakichś zadupiach z kałużami, żeby był pretekst do wzięcia jej na ręce; to działa bardziej niż parogodzinny bełkot;p

Dokładnie - śmiech najlepszy na stres i takie pierdoły... smile

No i to jest dobra rada, można się pośmiać już wyobrażając sobie takie gadanie, a co powiedzieć usłyszeć na żywo smile
Poza tym twoje podejście i to, jak wszystko przeżywasz, normalnie aż mnie rozczuliło big_smile Ciekawe czy to tylko młodzi mężczyźni mają takie dylematy i tak się stresują przed pierwszą randką wink
W każdym razie, tak jak każdy pisze-bądź sobą, nawet to, że jesteś trochę zestresowany, nie musisz skrzętnie ukrywać, to nawet urocze, a ciszy też się specjalnie nie bój, znacie się 4 lata, macie wspólnych znajomych, szkołę, dużo wspólnych tematów, a jednocześnie wiele do odkrycia przed sobą smile
Powodzenia smile

12

Odp: Pierwsze spotkanie.

Dziekuje ludziska za rady, az sie przyjemnie czyta Wasze podpowiedzi!

Zabawny jestem, chociażby niektóre koleżanki tak twierdzą, ale w towarzystwie.. Nieraz samemu sie z siebie smieje, gdy podczas kilkuminutowej rozmowie z kolezanką w 4 oczy, jestem tak spiety jakbym rozmawiał z prezydentem big_smile
Nie wiem czy taka moja natura czy coś, ale tak mam. Wystarczy że dojdzie jedna osoba to czuje ulge na sercu i włączam sie do normalnej rozmowy big_smile
Tak jak mówicie, była wściekła o koleżanke i nie odzywaliśmy sie przez jakieś... 4 miesiace. Ale może poprostu taka jej natura big_smile
Jeśli coś jeszcze Wam wpadnie do głowy to piszcie, bo odrazu sie troche wyluzowałem w tym temacie smile

13

Odp: Pierwsze spotkanie.
pitagoras napisał/a:

Na randkowy stres najlepsza rozmowa o randkowym stresie i wzajemne nabijanie się z siebie....
-coś ty taka wystraszona
-ale mi się łapy trzęsą
-onieśmielasz mnie
i takie tam sratata.
Aha, ten spacer to zrób gdzieś po jakichś zadupiach z kałużami, żeby był pretekst do wzięcia jej na ręce; to działa bardziej niż parogodzinny bełkot;p

Tutaj mamy same zadupia, z tym problemu nie bedzie big_smile

14

Odp: Pierwsze spotkanie.

A ja bym poważnie rozważyła opcję tego buziaka. Tzn. nie wiem, na ile do tej pory rozmawialiście o związku i jak to wszystko dokładnie wyglądało, ale skoro pisaliście miesiącami i żadnego spotkania, tylko jakieś przypadkowe, do tego zapraszasz ją na randkę po niedawnej imprezie, to ona może nie być pewna, o co Ci w ogóle chodzi. A buziak w policzek to nie oświadczyny czy zaciągnięcie jej do łóżka, a potrafi zasugerować jej, że chcesz czegoś więcej. No chyba że już o tym jasno rozmawialiście. Bo jeśli nie, to jej się może znudzić czekanie, aż "coś się wydarzy", patrząc po tym, jak długo ze sobą piszecie i nic z tego nie ma.

15

Odp: Pierwsze spotkanie.

Na przywitanie pocałuj ją w policzek i możesz powiedzieć że się cieszysz że poswięciła ci trochę czasu. Dużo się usmiechaj, to świetny afrodyzjak, bądz sobą:) Nie kupuj jej kwiatów bo ja odstraszysz, na to przyjdzie czas.

16 Ostatnio edytowany przez Mateusz12 (2014-11-14 15:07:38)

Odp: Pierwsze spotkanie.

O zwiazku jakos dokladnie nie rozmawialismy, owszem pisala ze jej na mnie zalezy i ze jestem dla niej wazny, lecz nie wiem czy po prostu dziewczyna otwiera sie w smsie a podczas spotkania moze byc inaczej.Wirtualnych "buziakow" wyslalismy juz sobie z milon, ale czy to cos zmienia to nie wiem. Doradzajcie, do jutra jeszcze czas jest.

Pozdrawiam!

17

Odp: Pierwsze spotkanie.

O 17.30 bede wychodził, z tym buziakiem, to całowac ją na przywitanie?

18 Ostatnio edytowany przez Witcher (2014-11-15 17:26:54)

Odp: Pierwsze spotkanie.

Ja bym dał sobie spokój wink przyjdzie na to taki moment, że nie będziesz potrzebował rady, bo będziesz wiedział że trzeba działać wink

19 Ostatnio edytowany przez Mateusz12 (2014-11-15 17:33:44)

Odp: Pierwsze spotkanie.

Niby jak pisali inni, piszemy razem bardzo długo, może naprawde ona czeka na mój krok? Wydaje mi się że jak ta randka skonczy sie jak spotkanie kolegów, to jej sie znudzi.

20

Odp: Pierwsze spotkanie.
Mateusz12 napisał/a:

Niby jak pisali inni, piszemy razem bardzo długo, może naprawde ona czeka na mój krok? Wydaje mi się że jak ta randka skonczy sie jak spotkanie kolegów, to jej sie znudzi.

spontaniczny buziak w policzek na przywitanie to nic złego... miły gest smile
co do tego jaki na pożegnanie... to już zależy jak to spotkanie przebiegnie wink

21

Odp: Pierwsze spotkanie.

Nie nie nie -na pożegnanie smile

22

Odp: Pierwsze spotkanie.

Przy takiej pizgawicy jak dziś to się nie narandkują...

23

Odp: Pierwsze spotkanie.

eee jak będzie sprytny to ogrzeje i będzie miał wielkiego plusa smile
Dziewczyny lubią ciepło wink

24

Odp: Pierwsze spotkanie.

Dzieki ludziska!

Randka sie odbyła i bardzo pozytywnie!

Na powitanie pocałowałem ja w policzke pozniej ona mnie, pochodzilismy 1,5 godziny,k temate sie w miare fajnie same pojawialy, pozniej pisala do niej kolezanka ze musza sie powaznie spotkac, to poszdlem ja do nie odprowadzic i przy kolezance dala mi buziaka jak sie nachylilem pozniej je jej i poszeldem smile

Jakby nie Wy to napewno potoczylo by sie to inaczej! Dzieki!

25

Odp: Pierwsze spotkanie.

To na następnym spotkaniu musisz już jej wepchnąć język do gardła:p
Kto nie idzie naprzód, ten się cofa!

26

Odp: Pierwsze spotkanie.

Tylko musisz uwazac zeby sie nie udusila :-D

27 Ostatnio edytowany przez Mateusz12 (2014-11-16 09:10:33)

Odp: Pierwsze spotkanie.

Niby prawde mowisz big_smile Ale z tym jezykiem lepiej poczekac big_smile


A z grzaniem problemu nie bylo :d

28

Odp: Pierwsze spotkanie.

1.5h? co tak krótko?

29

Odp: Pierwsze spotkanie.

Cięzko w taka pogode dłużej chodzic tongue a zreszta i tak musiala z kolezanka pogadac,która ma problemy rodzinne więc co w tym dziwnego?

30

Odp: Pierwsze spotkanie.

Wszystko jest okej Mateusz, życzę powodzenia w dalszych działaniach wink

31

Odp: Pierwsze spotkanie.
Mateusz12 napisał/a:

Cięzko w taka pogode dłużej chodzic tongue a zreszta i tak musiala z kolezanka pogadac,która ma problemy rodzinne więc co w tym dziwnego?

Dziwne jest to, że jak laska konkretnie zainteresowana i fajnie się bawi, to ma w dupie koleżanki i ich problemy...

32

Odp: Pierwsze spotkanie.

No..brzmi jak wymówka by się urwać z drętwego spotkania z facetem, który się do mnie klei, a ja nie odwzajemniam niż wielce udana randka wink

33

Odp: Pierwsze spotkanie.

Nie wiem co Wy o tym sadzicie, ale spotkalismy sie o 17.50 i mowila mi że jest na 20 umówiona z nią. A zimno bylo to ciezko spaverowac kilka godzin, ale nie bronie jej..

34

Odp: Pierwsze spotkanie.

Jak znam życie, to jej napieprzasz esemesy z czułościami.
Pomilcz trochę, jak sama zacznie szukać kontaktu, to masz diagnozę że wszystko ok.

35

Odp: Pierwsze spotkanie.

Sama do mnie rano zadzwoniła, jak sie czuje bo bylem pozniej na spontanicznym piciu u kolegi i jej o tym powiedzialem wczoraj jeszcze. A w esemesach jakoś jej nie słodze bo dobrym pomysłem by to nie było.

36

Odp: Pierwsze spotkanie.

A wogole, Ona chyba tez chlopaka nigdy nie miala, chyba ze przed poczatkiem naszej znajomosci, ktora zaczela sie w 2 gimnazjum.

37

Odp: Pierwsze spotkanie.

Pocieszne z was pikolaki. Ja tam wam kibicuje big_smile
Skoro dzwoniła z rana, to może coś z tego będzie.

38

Odp: Pierwsze spotkanie.

Czekac dluzej, czy zapytac ja o zwiazek na nastepnym spotkaniu? big_smile

39

Odp: Pierwsze spotkanie.

hahahaha
Ale powiedz, 12 w nicku to wiek, prawda? smile

40

Odp: Pierwsze spotkanie.

Chcesz mi dojebac czy uswiadomic ze jestem lalusiem i pytam jak zachowywac sie przy dziewczynie tak?

41

Odp: Pierwsze spotkanie.

No nic, Elcia jak zawsze wyśmiewa niedoświadczonych, którzy i tak zawsze przechodzą ten etap błądzenia. Panie, nauczysz się sam. To samo wyjdzie, nie pytaj, nie proś. Bedzie zainteresowana to będzie. Sama sie doprosi o częstsze spotykania i nawet spyta co to za relacja. Po prostu uczucie zaślepi jej mózg. Inaczej to wszystko będzie ściema:) Ma być pożądanie, ma być kontakt fizyczny, ma myśleć że chciałaby takiego chłopaka jak Ty. Wtedy sie potoczy. Ty nie musisz w ogóle o uczuciach mówić, w ogóle nie musisz jej chcieć, w ogóle nie musisz walić tekstów o związku, bo samo słowo nic nie znaczy, tylko czyny.

42

Odp: Pierwsze spotkanie.

Rozumiem smile dzieki za rade

43

Odp: Pierwsze spotkanie.
Mateusz12 napisał/a:

Czekac dluzej, czy zapytac ja o zwiazek na nastepnym spotkaniu? big_smile

A w jaki sposób się "pyta o związek?".  Chyba nie masz na myśli tekstu rodem z podstawówki typu "będziesz ze mną chodzić?".

Wrzuć na luz, jesteście dopiero po pierwszym spotkaniu. Pozwól na samoistny rozwój sytuacji. Jeśli macie być razem, to będziecie. To powinno przyjść samo z siebie, że w pewnym momencie "jesteście razem". Mnie te "pytania o chodzenie" u osobników, które już szkołę podstawową ukończyły, zawsze śmieszyły i śmieszyć będą.

44

Odp: Pierwsze spotkanie.
bakalia napisał/a:
Mateusz12 napisał/a:

Czekac dluzej, czy zapytac ja o zwiazek na nastepnym spotkaniu? big_smile

A w jaki sposób się "pyta o związek?".  Chyba nie masz na myśli tekstu rodem z podstawówki typu "będziesz ze mną chodzić?".

Wrzuć na luz, jesteście dopiero po pierwszym spotkaniu. Pozwól na samoistny rozwój sytuacji. Jeśli macie być razem, to będziecie. To powinno przyjść samo z siebie, że w pewnym momencie "jesteście razem". Mnie te "pytania o chodzenie" u osobników, które już szkołę podstawową ukończyły, zawsze śmieszyły i śmieszyć będą.

W zyciu nie zadał bym pytania "chcesz ze mna chodzic"... Miałem bardziej na mysli to, że porozmawiam z nia o nas, i w trakcie rozmowy bede dożył to tego aby los zdecydował czy do siebie pasujemy...

45

Odp: Pierwsze spotkanie.

Nie wyśmiewałam, kibicowałam. Zapytałam o wiek jak wyjechałeś ze "Związkiem" po 1-szym spotkaniu.
To było dla mnie za dużo..
wink

46

Odp: Pierwsze spotkanie.

Źle to ująłem, ale chyba nie każdy 18-nasto latek musi być doświadczony w tych sprawach. Nieprawdaż?...

47

Odp: Pierwsze spotkanie.

Stanowczo za wcześnie.
Zarówno Ty jak i ona nie możecie z pełną świadomością stwierdzić czy jest między Wami chemia.. Więcej spotkań, rozmów, spędzania ze sobą czasu. Sami poczujecie, że chcecie coś więcej i to wyjdzie naturalnie wink

48

Odp: Pierwsze spotkanie.

Witcher, napewno dobrze mówisz. ale nasuwa mi sie jeszcze jedno pytanie. Nie bedzie to dla niej za długo? Może się stać, że znudzi sie jej czekanie na kolejny krok.

49

Odp: Pierwsze spotkanie.
Mateusz12 napisał/a:

Witcher, napewno dobrze mówisz. ale nasuwa mi sie jeszcze jedno pytanie. Nie bedzie to dla niej za długo? Może się stać, że znudzi sie jej czekanie na kolejny krok.

To rób kolejne kroki!!!!
Ale pytanie o związek nie jest kolejnym krokiem, tylko głupotą, autokastracją w jej oczach i prośbą o sakramentalne ''nie jestem gotowa''.
Z tym językiem do gardła to nie był żart:)
Aha, i wymyśl jakąś metę do spotkań, bo łażenie bo jesiennej pizgawicy zatłucze nawet najlepiej zapowiadającą się znajomość.

50

Odp: Pierwsze spotkanie.

Nie rozumiem ostatniego zdania, mówisz o tym że powinienem ograniczyc spotkania do minimum?

51

Odp: Pierwsze spotkanie.

Powinieneś nadać spotkaniom ramy randkowe typu wspólne oglądanie filmu pod ciepłym kocem w ciepłym pomieszczeniu....

52

Odp: Pierwsze spotkanie.

Może jestem upierdliwy, ale mam spytac jej czy możemy sie spotkac u niej?

53

Odp: Pierwsze spotkanie.

Nie! Wpraszanie się do niej będzie nie na miejscu. Zaproś ją do kawiarni, kina, teatru, filharmonii, do siebie, na wystawę... Tam, gdzie możecie w cieple miło spędzić czas.

54

Odp: Pierwsze spotkanie.

Z tym do siebie bym sie nie wychylał. W sumie z niczym bym sie nie wychylał. Niech nie wie gdzie zabierzesz ją. Idziecie w publiczne miejsce, a pozniej lawirujecie tam gdzie Ty chcesz. Takze do domu. Swojego.

55 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-11-16 22:06:43)

Odp: Pierwsze spotkanie.

Ej, rzecz się dzieje na wiosce i dotyczy nastolatków.I jest późna jesień.
Tu normalne zasady nie znajdą zastosowania.
Z braku laku trzeba się spotykać u siebie na chatach.Tylko jakoś to rozegrać sensownie.Zaproś pannę do siebie pod jakimś bzdurnym pretekstem.Byle tylko pierwszym razem za dnia, bo na wieczór to tak dziwnie i możesz spłoszyć.
Nie wiem jakie macie realia.Albo przy sobocie na jakieś zakupy wspólne się bujnijcie.

Cały czas myślę o tym, że spacery po gumnie to nie jest długofalowy model spędzania wspólnie czasu

56 Ostatnio edytowany przez Mateusz12 (2014-11-16 22:09:39)

Odp: Pierwsze spotkanie.

Rozumiem, spotykamy sie gdzieś, a finałem spotkania jest spędzenie go u mnie w domu? Nie wiem czy dla mnie było by to odpowiednie, ale jakoś nie chciał bym aby rodzice poki co wiedzieli o tym z kim sie spotykam, bo wole uniknac pytan itp.

Sami wiece o czym mówie.

57

Odp: Pierwsze spotkanie.

A nie możecie razem pojechać do pobliskiego miasta? skoro się uczycie, macie pewnie bilety miesięczne/semestralne/inne zniżki, pewnie nie obciąży to Twojej kieszeni.

58

Odp: Pierwsze spotkanie.

Myślałem nad tym, aby poprosic znajomego by nas zawiózł, aby było wygodniej, a pozniej wrócilibyśmy autobusem. Miałem na myśli jakieś kino, pozniej kebab czy coś.

59

Odp: Pierwsze spotkanie.

Dobra ludzie, od czasu tego spotkania mam mętlik w głowie.

Opowiem Wam to jeszcze raz teraz na spokoju gdy podekscytowanie zemnie spłyneło.

Po przemyśleniu tego wiem że dla niej ta randka idealna nie była, muszę to jakos naprawić, lecz dalej potrzebuję rad.
Podczas spotkania nie śmialiśmy się za dużo, tematy jakoś przychodziły ale nie czułem się wtedy zadowolony z tego co robię, nie potrafiłem jej rozbawić, doprowadzić do tego aby chciało jej się ze mną gadać, a wszystko było jakoś wyszukane na chama. Juz po 20 minutach widziałem, że nie bedzie to jej randka marzeń.

Dlaczego jest to dla mnie wszystko takie trudne? Myślałem że rozstaniemy sie w śmiechu,a tak naprawde ostatnie 50 metrów, przed spotkaniem z jej koleżanką było chwilą ciszy. Wiem, że jeśli zechce spotkać się zemną drugi raz i dalej bedzie to samo, to pewnie moje szanse na zdobycie jej zmaleją do zera. Sam nie wiem co robić....

60

Odp: Pierwsze spotkanie.

nie podoba mi się trochę to, że patrzysz jak desperat tylko ze swojej perspektywy. mówisz np. że wiesz, że to nie była JEJ randka marzeń itd. Pomyśl trochę o sobie..
Skakanie przy niej i robienie z niej księżniczki nic dobrego nie przyniesie wink
Byłeś sobą i taki masz się jej spodobać. Jeśli nie spodobasz, trudno, świat się na jednej nie kończy.
Zluzuj troche wink

61

Odp: Pierwsze spotkanie.

Nie skakam przy niej i nie robie z niej księżniczki. Tylko ja wiem że nie byłem wtedy sobą, a Ona zna mnie z innej strony.
Mój problem lezy w tym, ze nie potrafię wlasnie WYLUZOWAĆ przy niej i smiac sie poprostu jak robie to zawsze.
Napewno żadna, nie tylko Ona nie chciała by się z takim drętwiakiem spotykac jakim wtedy jestem ja.

Ja przełamac w sobie to wszystko?....

62

Odp: Pierwsze spotkanie.

Rozumiem.. Stres, brak pewności siebie, może jakieś kompleksy. Ona ma pewnie podobnie, więc nie katuj się tym, że to tylko Twoja "wina", że spotkanie przebiegło drętwo. Z czasem ten stres związany ze spotkaniem powinien minąć wink

63

Odp: Pierwsze spotkanie.

Oby tak było, niby kontaktu ze mna nie zerwała to może jeszcze mnie nie przekreśliła. Dziś przed szkołą, napisała mi że czeka na koleżankę na dworcu, ja wyszedłem za chwilkę z busa, podszedłem i dałem jej buziaka w policzek to się uśmiechnęła.

Jesli bedzie tak jak mówisz i z czasem stres bedzie malał to mam u Ciebie wielki dług smile

64

Odp: Pierwsze spotkanie.
Mateusz12 napisał/a:

wiem że dla niej ta randka idealna nie była, muszę to jakos naprawić......... nie potrafiłem jej rozbawić........widziałem, że nie bedzie to jej randka marzeń.

............ to pewnie moje szanse na zdobycie jej zmaleją do zera. ....

Wiesz jak to brzmi?Jak sprawozdanie z rozmowy kwalifikacyjnej.
Przestań się zachowywać jak klown wynajęty do rozbawienia dziecka na imprezie w MacDonaldzie.
Spotykasz się laską, bo chcesz się z nią spotkać i spędzić czas.
Nie stawiaj się w pozycji frajera, który za wszelką cenę stara się rozbawić, przypodobać i podlizać.
Zasada skutecznej randki pozornie brzmi chamsko, ale tylko pozornie: Miej w dupie, czy panna się dobrze bawi.Sam się dobrze baw.
  A teraz wyjaśnienie: jak robisz to co chcesz, tak jak chcesz, to Twój dobry humor będzie promieniował i na dziewczynę.
Chłopakom się wydaje, że jak wezmą laskę do drogiej knajpy, posadzą naprzeciw i będą się podlizywać komplementami i przytakiwaniem, to będzie super.Nie będzie.

65

Odp: Pierwsze spotkanie.

Czyli mam mieć dosłownie wyje**ne, i patrzec na to czy poleci na mnie?

Posty [ 1 do 65 z 87 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pierwsze spotkanie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026