Aishka napisał/a:Osoba naprawde inteligentna,madra nie potrzebuje wywyzszac sie komus na sile udawadniac,nie patrzy z wyniosloscia ,nie kompromituje,nie poniza nikogo,szanuje kazdego czlowieka nie uzaleznia swojego szacunku ,na podstawie wyksztalcenia.
Jestem jak najbardziej za rozwijaniem sie ,ale niech taki" ktos" kto ma mgr . nie mysli od razu jest super inteligent ,madry
NIE KAZDY KTO Ukonczyl studia jest" magistrem "
jest madry ,inteligentny .......juz powtarzam to pisze do znudzenia 
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, ze Ciebie szanuję (jak każdego innego człowieka) nawet mimo tego, że prawdopodobnie nie potrafisz pisać i czytać poprawnie w jakimkolwiek języku - tu już nie chodzi o studia czy jak kto woli "papier" lecz w tym przypadku mamy problem wynikający z braku jakichkolwiek wysiłków ku nauczeniu się najprostszych czynności, chociażby takich jak pisanie.
Jak już wspominałem, jestem studentem i na studia nie poszedłem po papier czy jak kto woli (ulubiony zwrot wśród ludzi bez wykształcenia wyższego) by nauczyć się podawania frytek.
Ja na studia poszedłem głównie z dwóch powodów, pierwszym powodem jest chęć uzyskania wiedzy w moim (mam nadzieję, że przyszłym) zawodzie, a drugim powodem jest chęć bycia wykształconym - proste jak budowa cepa.
Szanuję każdego ze względu na wiek, płeć, orientację seksualną, kolor skóry, religię czy nawet wykształcenie.
Każdy robi to co uważa za słuszne, jeden woli się kształcić w znajomości prawa by nikt nie mógł go wykorzystywać w przyszłym życiu a drugi będzie wolał oglądać "rolnik szuka żony" i nikt nikomu nie może nic zarzucić - każdy robi jak chce - od tego mamy życie by sami decydować co teoretycznie może dla nas być lepsze.
P.S. nigdy nikomu prosto w oczy nie wypominałem, że nie ma tego wykształcenia czy tamtego, za to ja tylko po 1 miesiącu studiów usłyszałem ok. 5 "uwag" na temat mojego wykształcenia - od czego to się bierze? nie mam pojęcia.
A może to Ty masz problem ze sobą? bo mam takiego znajomego, że jak zaczynam mu coś tłumaczyć w taki sposób by zrozumiał to zaraz mi komentuje "Czemu tak się wywyższasz tą wiedzą?". Może to jakoś Ciebie boli, że ktoś wie więcej od Ciebie przez co wydawać by Ci się mogło, że ktoś się wywyższa? przemyśl to.
lilly25 napisał/a:Nie spotkałam się nigdy z przypadkiem żeby ktoś po studiach gardził kimś kto ich nie ma.
100% prawda, za to ja się spotkałem chyba setki razy jak ktoś bez studiów gardzi tymi, którzy aktualnie je "robią".
Excop napisał/a:Realista poszedł po bandzie w wzorem chrześcijańskiego "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego", więc nie miał wyboru...
Ja szanuję każdego, jedynie mogę nie szanować czynów(Grzechów), które konkretna osoba wykonuje - a to różnica.
Nie wiem jak Ty ale ja uważam, że jedną z najpotrzebniejszych umiejętności w życiu jest umiejętność pisania/czytania chociażby w 1 języku.
Jeżeli nie posiadamy tej umiejętności to jesteśmy po prostu mówiąc - analfabetami a żeby analfabetyzm wyleczyć to wystarczy skończyć szkołę podstawową, która dobrze uczy albo chociażby samo gimnazjum.
No i oczywiście wychodzą kompleksy - niestety.
To pisanie "nie mam doktoratu więc mogę pisać "słój" przez "u" oraz "żołnierz" przez dwa razy "rz".
Ja też nigdy nie byłem dobry z języka polskiego dopóki sam nie wziąłem książki w ręce i nie zacząłem czytać, przemyśl to
- i uwaga (teraz będzie szok!) do tego nie trzeba mieć magistra ;D
P.S. moja mama ukończyła studia i dostała awans... ups... zaraz się odezwą czyjeś kompleksy - ciekawe czyje?