netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

50 odpowiedzi10 970 wyświetleńzałożony przez kamilamilka2, 03.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1 Ostatnio edytowany przez kamilamilka2 (2013-07-03 18:35:39)

Temat: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Dlaczego ludzie tolerują zdrady w związkach, z czego to wynika? Moja koleżanka ma partnera, który ją zdradził z ich znajomą, bardzo to przeżyła, rozstali się ale wróciła do niego, chociaż często mu to wypomina. Czy to ma sens? Dla mnie zdrada jest powodem do rozstania. Bez względu na to czy nastąpiła w małżeństwie czy podczas zwykłego "chodzenia ze sobą". Zastanawia mnie dlaczego są tacy, którzy przebaczają, czym się kierują, czy to nie świadczy o ich słabości, albo niskim poczuciu wartości? Wiem, że są tacy co sami mają coś za uszami i dlatego przymykają oko. Ale chodzi mi o tych zakochanych, wiernych, dlaczego oni nie odejdą po zdradzie?

2

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

bo kochają...

Ja nie potrafiła bym wybaczyć, dotykać go, całować, uprawiać z nim Seks i myśląc że robił to z kimś innym, dla mnie ma to zbyt duże znaczenie.

3

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Tolerują chyba tylko ludzie głupi, ewentualnie masochiści. Nie utożsamiajmy wybaczenia z tolerowaniem.

4

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Takie osoby które wybaczaja mają słabe charaktery, niskie poczucie własnej wartości. Sama szczerze mówiąc im sie dziwię, ja zostałam zdradzona, nie wybaczyłam. Odeszłam od niego bo porostu brzydziłam się nim. Ale moja koleżanka juz 3 razy wracała do swojego faceta ;] 'Bo są razem 6 lat i jak ja mogę bez niego żyć'- to jest jej odpowiedź -.- Na pewno lepiej by jej było bez niego. Teraz wieczne kłótne, wypominanie, sprawdzanie telefonu i kontrolowanie. Pff.... Też mi związek.

5

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

te osoby pewnie najbardziej bolą się samotności i tego że jak ją własny partner zdradził, to jak może być z kimś innym, kto by taka osobę chciał pokochać... Jest również przywiązanie do partnera ktorz obiecuje poprawę, jest nadzieją, i jest powrót do siebie...

6

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Zalezy. Normalnie bylabym wsciekla gdyby moj partner mnie zdradzil. Bo taki mamy uklad. Bo on jest czlowiekiem takim a nie innym. Jednak jezeli bysmy byli w innym ukladzie- kto wie? Sa pary otwarte. Sa tez malzenstwa w ktorych przymyka sie oko, bo nie sa to powazne afery.

7

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Tez tego nie rozumie dlaczego....

8

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Chodzi pewnie o kasę. Zdradzani, którzy mają pracę, stałe zarobki odejdą szybciej niż tacy co są uzależnieni, albo czerpią korzyści.

9

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?
zagubiona4994 napisał/a:

bo kochają...

Bo kochają? Rozumiem, że to sarkazm. Miłość kończy się tam gdzie zaczyna się zdrada i miłość to nie słowa, tylko słowa i czyny.

Osoby, które są zdradzane i akceptują ten fakt (inaczej by odeszły) nie mają dla siebie szacunku, są naiwne, mają ograniczoną percepcję rzeczywistości; względy materialne, strach przed samotnością, presja otoczenia, zaburzenia psychiczne... - powodów dla których ludzie są nadal z osobą, która już ich nie kocha jest multum.

Ale dziś najbardziej modnym wytłumaczeniem, jest "bo to jeden wyskok, chwila słabości"... a później jest kolejny i kolejny... albo zdradzający lepiej się kryje i trwa taki fikcyjny związek.
Zdradził raz, zdradzi kolejny, albo zdrada pchnie zdradzonego do zdrady.

Nie mam szacunku ani dla zdradzających, ani dla zdradzanych, którzy zostają przy swoich ukochanych zdrajcach.

10

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Ja też tego nie rozumiem.. Ja nigdy bym nie zdradziła i tak bardzo też nie chciałabym być zdradzona..:( strasznie się tego boję że kiedyś gdzieś mój przyszły mąż mógłby mnie zdradzić...na samą myśl chce mi się płakać. To byłoby koniec wszystkiego. A sama strasznie bym to przeżyła, byłabym jak uschła roślinka..już bez uczuć..uśmiechu..

Ludzie którzy zdradzają muszą to być cholerni egoiści, myślący tylko i wyłącznie o sobie i o swoich przyjemnościach..a uczucia partnera i jego życie? mają je gdzieś... co z tego że przeproszą..jak i tak ten ból już zostaje na całe życie osoby zdradzonej, która z pewnością nie chciała mieć tego bólu..a go otrzymała od osoby którą kocha.  Takie upokorzenie..i jak tu przebaczyć???

11

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?
muniekk napisał/a:

Odeszłam od niego bo porostu brzydziłam się nim.

Mnie mój chłopak raz "zdradził" chociaż nie wiem czy można to nazwać zdradą, nie byliśmy wtedy parą, świeżo po rozstaniu a on sobie niedługo po mnie romansował z jakąś małolatą. Niby do niczego nie doszło bo dziewczyna tylko z neta, nie widzieli się na żywo, tylko pisali smsy że sobą. Podobno znajomość trwała tydzień ale potrafił zaproponować jej spotkanie i nie raz zboczył z nią na erotyczne tematy. wink
Mimo wszystko wybaczyłam bo po tym incydencie powtarzał że dopiero wtedy uświadomił sobie jaka jestem dla niego ważna, że nie poradzi sobie beze mnie. Również bardzo się starał mi to udowodnić. I od tego czasu jest nam wspaniale a będzie to już nasz 4rok wink
Czasami warto wybaczać ale myślę że jeśli odważyłby się na coś więcej to na pewno nie wybaczyłabym tylko dumnie odeszła. Sama myśl że do innej mógłby mówić do niej to samo co do mnie lub ją dotykać tak samo jak mnie - po prostu rozwala od środka. Brzydziłabym się nim do końca życia.

Ale czemu inni wybaczają to nie wiem, może właśnie są uzależnieni od partnerów w jakiś sposób. Może finansowo, może psychicznie. Boją się pustki, samotności, może wybaczają że względu na coś lub kogoś np. dzieci.

12

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Myślę, że ludzie wybaczają właśnie dlatego, że boją się samotności. Przyzwyczaili się do swoich niewiernych partnerów. Boją się zmian, bo przecież rozstanie to nie wyjście do sklepu po bułki.
Inni wybaczają, bo mają nadzieję, że to tylko nic nie znacząca chwila zapomnienia...

Nie wiem jak zachowałabym się w takiej sytuacji...

13

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

bardzo milusi wątek.. bardzo
proponuję, aby te osoby, które przeżyły zdradę się na nim nie wypowiadały...

po co?
w zasadzie niema takiej potrzeby
po co ktoś wogóle ma słuchac ludzi słabych, opierających swoje zycie na przyzwyczajeniach, nie mające do siebie szacunku, nawine, o ograniczonej percepcji rzeczywistości, pod presją otoczenia, zaburzone psychicznie (sic), materialiści, którym chodzi o kasę, są uzależnieni i czerpią korzyści ze zdradzającego partnera, nie mają poczucia własnej wartości - bo jak partner ich zdradził to nie są warte by ktoś je pokochał, sa głupi, to masochiści, mają słabe charaktery, niskie poczucie własnej wartości....

mam nadzieję, że żadnego epitetu nie ominełam

i zapraszam do dalszego zastanawiania się, chętnie poczytam wasze przemyslenia
zabrakło jeszcze parę dosadnych epitetów..

prawda??
w gruncie rzeczy- nie ma sensu, żeby osoby zdradzone się tu wypowiadały. powiedzmy sobie szczerze- takie osoby powinny być, jak w starożytnej sparcie, zrzucane ze skały..
po co nam w społeczenstwie wogóle ludzie o:
niskim poczuciu włąsnej wartości, braku szacunku do siebie, głupi, masochiści, zaburzone psychiocznie, pod presją otoczenia - a więc słabe i bezradne, materialiści, naiwne, o ograniczonej percepcji rzeczywistości, słabe......

wspaniale, że macie takie sprecyzowane oceniające sądy. dzieki tym dogłębnym przemysleniom wreszcie wiem kim jestem i ile jestem warta:
zaburzona psychiczne, o ograniczonej percepcji slaba, głupia End-Aluzja - masochista i materialistka

14 Ostatnio edytowany przez avo1239 (2013-07-04 12:06:47)

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

dlaczego ludzie tolerują zdrady?

zalezy czy mówimy o malżeństwie ze stażem czy dwojgu młodych licealistów

moim zdaniem jednym z powodów może być KASA


bo mają wspólnego psa, wspólne drzewka, kredyt, dzieci.. 
i co, nagle rzucisz wszystko w wieku np. 43 lat bo żona Cię zdradziła, i gdzie pójdziesz????
cięzko sobie ułożyć życie po zdradzie, ludzie z natury boją się zmian

a co ma powiedzieć Pani wktóra pracuje na kasie w Biedronce, a dom należy do jej męża, a jej rodzice nie żyją. gdzie pójdzie, do kogo?
łatwiej po prostu przymknąć na parę spraw oko gdy ma się wspólny majętek./


ja zawsze powtarzam, że znani ludzie rozwodzą się tak często, bo ich po prostu na to stać..:)
taki celebryta, aktor, piosenkarz, po prostu zabiera manatki, ma 2-3  mieszkania, super furę, pełno znajomych więc 'SELAVI, adios!"

smutne ale tak jest

15

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Masz racje End-aluzja... same mocne charaktery, osoby na stanowiskach,
z wielka wiedza zyciowa big_smile
Nie ma co sia tu wypowiadac, bo dla zdradzonych nie maja szacunku (nustablo)...
Ciekawe, ze takie ,,madrosci" pisza tylko mlodzi, niedoswiadczeni, nie zdradzeni i ogolnie g..o wiedzacy o prawdziwej milosci.

16

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Wybaczaja bo kochaja , bo mysla i wierza ze zdradzacz sie zmieni.
Zazwyczaj odchodza gdzy juz wiadomo ze sie nie zmieni.

17

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

teoryjki, teoryjki...życie pokazuje potem jak to jest na prawdę:-)

18

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Przecież jak się kocha, to na dobre i na złe... To zdradzający jest SŁABY, niezdecydowany, zagubiony i egoistyczny. A ta osoba ze związku, która jest zdradzona i wybacza, pokazuje swoją siłę i charakter, bo to potwornie trudne. NIE WYBACZYĆ jest dużo łatwiej !!!

19

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Malzenstwa ktore bylo budowane latami , szkoda zakonczyc przez jeden incydent , kiedy malzenstwo przechodzi kryzys , to nawet jest proba , maz wraca do zony i stara sie z calych sil wykorzystac szanse  , lub zona .

Dziewczyny przed slubami i bez zobowiazan moga zakonczyc zwiazek od razu , a nawet powinny.

Dlugletniego malzenstwa nie mozna porownywac do krotkiej relacji .....

Umiejetnosc wychodzenia z kryzysow scala malzenstwo zwlaszcza z wieloletnim stazem .

Malzenstwo powinno sie zakonczyc kiedy jedna ze stron popelnia recesywnie co jakis czas te same bledy , bo to oznaka braku szacunku i uczuc.

20

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Temat rzeka. Nie ma dwóch takich samych historii. Nie ma szablonu, recepty na rozwiązanie tematu.  Czyli? nie ma odpowiedz na tak zadane pytanie.

21

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Osobiście uważam, że ludzie są.. tylko ludźmi. Wszyscy popełniamy błędy. Mniejsze czy większe.
A siła człowieka polega na umiejętności wybaczania.
Dlaczego ktoś wybacza zdrade? Bo kieruje się miłością. Bo nie wyobraza sobie życie bez tej osoby. Bo są razem tak wiele lat i czy naprawde to wszystko musi sie skończyć przez ten incydent. Bo są małe dzieci i czy warto rozwalać rodzine bez dania drugiej szansy?
Uważam, że ostre słowa, które mówia, ze osoba, która wybaczyła zdrade sie nie szanuje. Nie mówie o notorycznych zdradach, wtedy  w pełni się zgodze, że osoba , która na to przystaje i żyje z tą świadomością sie nie szanuje. Ale jest jeszcze kwestia jednej zdrady, nic nie znaczącej dla tego kogos i chęc odbudowania relcji, po prostu szczere uczucie żalu.
Moim zdaniem, każdy zasługuje na drugą szanse. Każdy z nas może zbłądzić i niesprawiedliwa jest ocena "zdradził raz, zdradzi kolejny".
Osobiście nigdy nie byłam zdradzona ( lub o tym przynajmniej nie wiem ) . Oczywiście nie chciałabym tego doświadczyc i wierze, że to się nie stanie.

22

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Sama się zastanawiam dlaczego ludzie tolerują zdrady może dlatego , ze bardzo silnie kochają tą osobę nie wiem... Znam dawną koleżankę która ma męża rodzinę a regularnie zdradza meża i to z bylekim a droga znajoma toleruje męża który zdradza ją z młodszymi kobietami a cały czas go straszy rozwodem a mimo tego sypiają razem nie wiem dla mnie to chore... Zdrada to zdrada ja bym nie mogła kogoś całować sypiać z nim bo miałabym ten obraz przed oczami , ze robił to z inną , inna mu robiła dobrze itp eh .

23

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

a ja uważam, że osoby które zostały zdradzone i pomimo tego zostały w związku, a na dodatek jest on w miarę normalny ( tzn. nie ma ciągłego wypominania, rozpamiętywania, sprawdzania itd) to oni właśnie są wyjątkowo silni, mają duże poczucie własnej wartości skoro im to nie zryło bani.
Ale chyba nie da się tego zastosować do związków, gdzie jedna z osób jest notorycznie zdradzana.
Pomijam przypadki, gdzie ludzie funkcjonują w otwartych związkach, albo im to nie sprawia problemu.
Ja sama nie wiem czy bym została, ale nie wiem czym bym odeszła. Nie czuję się frajerką wink

24

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Dlaczego ludzie tolerują zdrady?
Odpowiedź: bo są głupi.

25 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-07-04 15:05:07)

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Tom się dokształciła, czytając pierwsze odpowiedzi w tym wątku big_smile Nie wiem czy się smiać czy płakać smile

nustablo napisał/a:

"Miłość kończy się tam gdzie zaczyna się zdrada"

Hehehehehe smile a to jakaś nowa oficjalna definicja miłości? smile
Ręce opadają.

Nigdy nie zdradziłam i nie planuję, ale w życiu bym nie wyszła za mąż za kogoś z takim podejściem do sprawy jak Ty.
Generalnie słabości są fe, nie masz szacunku, wybaczają tylko frajerzy.... wróżę Ci długie, udane i IDEALNE życie w IDEALNYM związku wink
Powodzenia.

muniekk napisał/a:

Takie osoby które wybaczaja mają słabe charaktery, niskie poczucie własnej wartości.

Kolejna, "cudowna" objawiona teoria.
Jak dla mnie jest dokładnie na odwrót. Żeby wybaczyć zdradę trzeba być zaj******* silnym i mieć jaja.

muniekk napisał/a:

Ja zostałam zdradzona, nie wybaczyłam. Odeszłam od niego bo porostu brzydziłam się nim.

I co? Myślisz, że to świadczy o Twojej sile?
Nie łudź się smile
Choć to zależy ile byliście razem, jak poważny był związek, itp.
A jakbyś była w małżeństwie z 20 letnim stażem, które jest dla Ciebie ważne, ale np. akurat przechodzi kryzys, to też byś tak sobie odeszła?


allegra90 napisał/a:

Przecież jak się kocha, to na dobre i na złe... To zdradzający jest SŁABY, niezdecydowany, zagubiony i egoistyczny. A ta osoba ze związku, która jest zdradzona i wybacza, pokazuje swoją siłę i charakter, bo to potwornie trudne. NIE WYBACZYĆ jest dużo łatwiej !!!


ingrid_b napisał/a:

a ja uważam, że osoby które zostały zdradzone i pomimo tego zostały w związku, a na dodatek jest on w miarę normalny ( tzn. nie ma ciągłego wypominania, rozpamiętywania, sprawdzania itd) to oni właśnie są wyjątkowo silni, mają duże poczucie własnej wartości skoro im to nie zryło bani.


Dokładnie. allegra i ingrid napisały coś mądrego i prawdziwego i trafiły w sedno. Lepiej bym tego nie ujęła.

I podkreślam, mam na myśli prawdziwe wybaczenie, a nie "przymknięcie oka", bo tak komuś wygodniej (kasa itp.).
Ale dla niektórych jak widać między jednym a drugim nie ma żadnej różnicy. Smutne.

Poza tym chyba Bóg karze wybaczać, a przynajmniej próbować... to może powiedzcie Jezusowi, że był słabym frajerem wink

A jak przysięgacie być z kimś na dobre i na złe, to może kiedy padają słowa "... i że Cię nie opuszczę, aż do śmierci...." dopowiedzcie dalej - "ALE TYLKO pod warunkiem, że mnie nie zdradzisz" big_smile No dopowiedzcie to - tak będzie uczciwiej smile

26

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Smieszą mnie te kategoryczne osądy.
Jak czytam, że ....ja ZAWSZE, albo, że ja NIGDY!!

Jak to mówią...nigdy nie mów nigdy :-)

27

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

I po kilku kolejnych wypowiedziach wiadomo dlaczego dziś jest tyle zdrad - jest na to przyzwolenie. Skoro zdradzana i tak wybaczy to czemu z tego nie korzystać...

28

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?
Doonna napisał/a:

Ciekawe, ze takie ,,madrosci" pisza tylko mlodzi, niedoswiadczeni, nie zdradzeni i ogolnie g..o wiedzacy o prawdziwej milosci.

Po przeczytaniu pierwszych postów wysnułam dokładnie ten sam wniosek, ale mnie uprzedziłaś wink.

Też kiedyś wrzucałam wszystkich do jednego worka, twierdziłam, że zdrada równa się koniec związku, świat widziałam czarno-białym bez żadnych odcieni szarości, ale dziś wiem, że są zdrady i zdrady, każdą należy rozpatrywać indywidualnie i w innych kategoriach. Mało tego, są też zdrady, które są poczatkiem nowego, lepszego, ale wciąż wspólnego życia. 

Kiedy jest się zdradzonym, podjęcie decyzji o rozstaniu nie jest żadnym aktem odwagi (choć oczywiście nie jest też tchórzostwem), nie jest też sztuką odejść, a potem z zazdrością spoglądać na partnera, który z kimś innym na nowo układa sobie życie. Decyzja o odejściu jest zwykle tą prostszą, łatwiejszą, spokojniejszą, ale niekoniecznie lepszą. Taką decyzję podejmuje się szybko, zwykle w emocjach, ale przecież odejść człowiek zawsze zdąży, za to kiedy za jakiś czas zmieni zdanie, to może nie mieć już odwrotu. 

Trzeba mieć w sobie wielką siłę, odwagę i wolę walki, aby od nowa chcieć skleić to, co się rozsypało. Łatwo jest osądzać, rzucać epitetami, dużo trudniej stanąć ponadto. Życie po zdradzie jest stokroć trudniejsze dla jednej, jak i dla drugiej strony niż rozstanie. To jest też ogromny sprawdzian dla związku - jego siły, pragnienia, aby być naprawdę razem i... miłości. Tak, tak, miłości, bo bez miłości nie da się na nowo odbudować tego, co zostało zdeptane. Kiedy nie ma prawdziwej miłości, wtedy się odchodzi, ba, czasem zdrada pozwala tylko w podjęciu decyzji, do której dojrzewało się już od jakiegoś czasu. Miłość jest tutaj niezbędna.

Wybaczenie to jest ogromnie ciężka, codzienna praca, nie tylko nad związkiem, ale i nad sobą samym, praca okupiona łzami, cierpieniem, bólem, nieprzespanymi nocami, setkami godzin trudnych rozmów, chwilami zwątpienia i rozpaczy, determinacją, stawaniem do pionu i upadaniem. Dlatego kiedy osoba zdradzona już się podniesie, to - paradoksalnie - ma dużo wyższe poczucie własnej wartości i oczekiwania od życia niż przed zdradą. Na pewno nie jest słaba...

29

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

To sobie bądźcie dumne z tego, że dajecie się zdradzać, że takie Matki Teresy z Was, to musi Was bardzo dowartościowywać smile

I co? Myślisz, że to świadczy o Twojej sile?
Nie łudź się

Bo o twojej sile świadczy to, jak chętnie płyniesz z prądem wyświechtanych frazesów typu "wybaczanie jest dla silnych, zemsta dla słabych" - nie ma to jak mądrości dla mas big_smile

Ciekawe, ze takie ,,madrosci" pisza tylko mlodzi, niedoswiadczeni, nie zdradzeni i ogolnie g..o wiedzacy o prawdziwej milosci.

Jasne jasne, bo twoja wersja jest jedynie słuszna, a wszyscy inni to biedne, ograniczone istoty big_smile lepsza taka "ciemnota" niż wysilona ekwilibrystyka naciąganymi na maksa argumentami... Ta twoja "prawdziwa miłość" to miłość faceta kopiącego w cztery litery swoją kobietę, wiecznie wybaczającą i poświęcającą się? Widać, że mentalność post-patriarchalna króluje, a wydawałoby się, że takie wyzwolone te dzisiejsze społeczeństwo. Ale to wszystko fasadowe, płytkie, jak wszystkie wyżej wspomniane mądrości dla mas, nie dziwi nic.

Zgadzam się z Nustablo, jak jest takie przyzwolenie społeczne dla zdrady, to nie narzekajcie potem, jacy to faceci są niewierni i ogólnie "be", bo same ich do tego przyzwyczajacie. "Eee tam, pójdę sobie na >>dziewczynki<<, będę korzystać z życia pełnymi garściami, a żonka i tak mi wybaczy w imię swoich wydumanych wartości" big_smile

30 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-07-04 16:16:07)

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Tak jak pisała Endaluzja....osoby zdradzone, które próbują wybaczyć i pozostają ze swymi zdrajcami, sa gorsze, żałosne, matki Tereski....ech żal, ich strasznie żal!

A wszystkim teoretykom postępowania po zdradzie, polecam odrobine empatii!

31

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?
nustablo napisał/a:

I po kilku kolejnych wypowiedziach wiadomo dlaczego dziś jest tyle zdrad - jest na to przyzwolenie. Skoro zdradzana i tak wybaczy to czemu z tego nie korzystać...

Mylisz pojęcia, to nie ma absolutnie nic wspólnego z przyzwoleniem na zdrady.

piekny_nick napisał/a:

Zgadzam się z Nustablo, jak jest takie przyzwolenie społeczne dla zdrady, to nie narzekajcie potem, jacy to faceci są niewierni i ogólnie "be", bo same ich do tego przyzwyczajacie. "Eee tam, pójdę sobie na >>dziewczynki<<, będę korzystać z życia pełnymi garściami, a żonka i tak mi wybaczy w imię swoich wydumanych wartości" big_smile

Tego nawet nie skomentuję, bo szkoda mi czasu na jałowe dyskusje. Przyznasz jednak, że tymi słowami sam wystawiasz sobie świadectwo, niestety nie najlepsze.

32 Ostatnio edytowany przez nustablo (2013-07-04 21:02:43)

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?
Olinka napisał/a:
nustablo napisał/a:

I po kilku kolejnych wypowiedziach wiadomo dlaczego dziś jest tyle zdrad - jest na to przyzwolenie. Skoro zdradzana i tak wybaczy to czemu z tego nie korzystać...

Mylisz pojęcia, to nie ma absolutnie nic wspólnego z przyzwoleniem na zdrady.

Serio??
Który facet nie zdradziłby wiedząc, że jego kobieta jakoś tam wytłumaczy sama sobie jego zdradę, a pewnie nawet sama się za nią obwini. I jasne, że nie zawsze powie mu przed, że Ci wybaczę, ale liczą się czyny, a nie słowa.

Otwarte związki (nie ważne czy jedna czy wiele zdrad) trzeba poprzeć jakąś teorią i ciekawa ściąga się tu robi smile Największą głupotę można ładnie ubrać w słowa i dorobić do niej teorię, przy okazji deprecjonując i atakując wszystko inne co się z nią nie zgadza.

Zwolennikom kolorowej wizji świata polecam skok na główkę na jakiejś płyciźnie. Pewnych rzeczy nie warto próbować, pewnych błędów się nie popełnia.

I naprawdę wierzycie (kobiety wybaczające zdrady), że osoba której wybaczono zdradę, ma szacunek do zdradzonej? wink
Żywe reakcje niektórych wypowiadających się świadczą o tym, że jednak tak dobrze się z tym nie czujecie...

A tak w sumie... solidaryzując się z męską częścią społeczności i w myśl rozumowanie niektórych wypowiedzi powyżej - bądźcie silne! smile

33

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Wybaczyc nie oznacza zostac , ale czasami oznacza wybaczyc i odejsc . Dac szanse drugiej stronie na milosc jakiej szuka .
Zdrada, zdradzie nie rowna , skok w bok , chwila    slabosci   moze sie zdarzyc     w    najlepszym zwiazku .

Jednak romans kilkunasto-miesieczny, czy kilku letni, , czy notoryczne zawieranie znajmosci internetowych , zakladanie kont na roznych portalach randkowych  - oznacza bynajmniej dla mnie jedno , ze w tym zwiazku uczuc nie ma.

34

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?
nustablo napisał/a:

Serio??
Który facet nie zdradziłby wiedząc, że jego kobieta jakoś tam wytłumaczy sama sobie jego zdradę, a pewnie nawet sama się za nią obwini. I jasne, że nie zawsze powie mu przed, że Ci wybaczę, ale liczą się słowa, a nie czyny.

Który? Ten z silnym kręgosłupem moralnym i mocnymi zasadami. Uważasz, że każdy facet potrzebuje nad sobą straszaka? Jeśli tak, to masz bardzo niskie zdanie o mężczyznach.

nustablo napisał/a:

I naprawdę wierzycie (kobiety wybaczające zdrady), że osoba której wybaczono zdradę, ma szacunek do zdradzonej? wink

Naprawdę sądzisz, że każdy, kto zdradził uważa, że wybaczenie należy mu się z automatu, a tym samym nie potrafi docenić ponownej szansy, którą otrzymał? 
Przypuszczam, że ile związków, tyle relacji, w tym stopni szacunku dla osoby zdradzonej.

nustalbo napisał/a:

Żywe reakcje niektórych wypowiadających się świadczą o tym, że jednak tak dobrze się z tym nie czujecie...

Tak swoją drogą, to jasne, że chyba każdy z nas (o ile rzecz jasna nie jest masochistą), gdyby tylko miał wybór, to wolałby zdrady nigdy nie doświadczyć.

35 Ostatnio edytowany przez Volver (2013-07-04 21:41:01)

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Ciekawe argumenty padają  w tym wątku...  Jak mawiał klasyk wiśta wio, łatwo powiedzieć... wink

Pierwszą zdradę wybaczyłam, bo mnie o wybaczenie błagano. Zaprawdę powiadam niedowiarkom, że ten gest, nie  przyszedł mi łatwo wink Nigdy nie byłam zależna finansowo od męża, nigdy też  wygody i strachu nie przedkładałam nad dumę osobistą.  Wybaczyłam bo kochałam... bo nie wierzyłam, że człowiek którego szanuję, może być tak głupi żeby dopuścić się zdrady dla sportu... bo uważałam, że każdemu należy się druga szansa... bo,  w młodości przeżyłam ciężką fascynację Dostojewskim  i  wiedziałam,  że człowiek ulega  różnym impulsom, które  prowadzą go  w różne strony... ale  jest też w człowieku sumienie, które pozwala zrozumieć popełnione błędy i  się zmienić... wink Dałam mu szanse "odrodzenia się "... wink

Nawet z perspektywy czasu, nie powiedziałabym o sobie, że byłam wtedy głupia... raczej wielkoduszna big_smile Kolejnej szansy już nie było...  wink

36

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Ta milosc do kogos kto zdradza, jest moim zdaniem slaboscia. Znam wielu zdradzajacych, i sama bylam zdradzana.
Rozumiem sie zakochac, ale nie utrzymac gaci na tylku? To ma byc ta milosc.
Nie sadze. Wybrazam sobie wybaczenie mezowi tego ze zakochal sie w kims innym bo to jest cos nad czym czesto nie da sie panowac. Ale seks? Badzmy szczerzy, ze taka milosc to slaba jest, jak nie moze od seksu kogos powstrzymac.
Ja nie wybaczylam zdrady, odbilam kochanke w dodatku bo chcialam miec pocieszenie po nieudanym zwiazku.

37

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Ciekawe jest to co napisałaś Volver. Większość przypadków, które znałam to "klasyka". Zazwyczaj ona akceptuje, bo co ma zrobić ze sobą i dzieckiem, znałam przypadek w drugą stronę, gdzie żona oczywiście wypierała się zdrady, ale domagała się szybkiego rozwodu, nie chciała słyszeć o żadnej próbie ratowania związku, mimo iż jemu bardzo zależało, był skłony ratować małżeństwo mimo wiedzy, że ona ma innego.
Mam też znajomych, którzy chcieli się rozwieść, zdecydowali się jednak na separację, po pół roku byli znowu zakochani w sobie niczym nastolatkowie. Nie pytałam się jak to zrobili, ale ciekawość została - jak to jest możliwe.

38

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

averyl.. mozliwe
z założeniem, o którym mówi volver. że być może się ktoś w związku pogubił, zatracił, poszedł na psy

pytanie - co ty z tym zrobisz, czy odnajdziesz w sobie siłę, żeby dać wam czas, żeby dam mu szansę, aby się o ciebie starał, aby odbudować to, co legło w gruzach

zycie po zdradzie - jestem o tym przekonana - stało się dla mojego męża najtrudniejszym momentem w zyciu. i mimo, że każdego dnia widział moją rozpacz, żal, bół, złość, nienawiść - nie ugiął się, nie uciekł. nie poddał
każdego dnia był gotów przyjąc i zaakceptować to co się ze mną dzieje - bo chciał ze mną być, bo chciał mojej miłości, bo popełnił błąd, bo mnie kocha i chciał walczyc o moją miłość
widział moje wzloty i upadki, cierpienie i wahania, mimo to, był gotów towarzyszyc mi i wspierać
przez zdrade mogłam przejśc sama i na pewno bym sobie poradziła
mogłam przejśc z nim -tutaj mogłam oprzec się też na nim
przyjał to wszystko i zaakceptował wszystkie konsekwencje zdrady

to nie znaczy, że ja się na nim mściłam, że ja się "odgrywałam" w tym czasie

po proostu cierpiałam

i wiecie co? on miał wybór - tak jak i ja..
mógł nie dac rady, być zmęczony, poddać się odejśc, łatwiej byłoby mu wtedy bez widoku roztrzesionej, wiecznie zmęczonej i trzęsącej się zony..
a jednak chciał ze mną być, chciał o mnie walczyć

averyl pytasz co sprawia, że ludzie po zdradzie moga razem żyć?/
mozolny trud i WOLA - dwóch stron - aby dac sobie szansę


oczywiście, jak mówi volver - pewne warunki musza zostać spełnione - np - nie ma takiej opcji, żeby po zdradzie mój maż zrobił cokolwiek, co podwazyłoby moje zaufanie, że coś się zmieniło - jakikolwiek kointakt z suczą, znalezione dowody, jakikolwiek romans, flirt na boku itp....

jednakże mój maz zrozumiał, jak możemy ten związek odbudować

i na koniec, żebyście nie mieli wątpliwości - jesliby teraz, po tych trzech latach, mój mąż zrobił coś z katalogu "rzeczy, których się nie robi, gdy się kogoś kocha"- oznacza to definitywny koniec

szansa może być tylko jedna

ja nie błagałam mojego męża, żeby został, nie walczyłam o niego jego miłość
to on walczył o mnie
ja pozwoliłam mu zostać i dałam sobie czas na decyzje

39 Ostatnio edytowany przez Naiwna0609 (2013-07-05 15:56:48)

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Czytam sobie Wasze wypowiedzi i zastanawiam się nad tym wszystkim....
A co powiecie moje drogie na zdradę ciagnącą się latami ?
Nie będę wdawać się w szczegóły bo to długa historia napiszę tylko,że facet zdradzał kobietę,odchodził od niej mówiąc,ze musi coś przemyśleć,odpocząć,pobyć sam a tak naprawdę odchodził do innej,kiedy wszystko wychodziło na jaw wracał prosił o przebaczenie,po czym historia powtarzała się wiele razy.....

P.s Co robią dwie MĄDRE kobiety dowiadując się ,że maja jednego faceta,który lawiruje pomiędzy nimi ?
     Sprzedaja mu obydwie solidnego kopa !
     A co robią dwie idiotki ?

40 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-07-05 14:00:52)

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

oczywista.. że powiedziałąbym, mężowi żeby spadał na drzewo.. znaczy - spadał na sucz

pytanie też - co za idiotka musi być ta inna???



ale coś mi się widzi, że ty wystepujesz z pozycji -ja kochanka mam prawo a ta głupia słaba, naiwna żona nie chce odpuścic, co nie?/
coś za bardzo charakterystycznie opisałaś te relacje..
och jaka to głupia zona

jak ona smie, żeby klochanka MUSIAŁA walczyc o zainteresowanie..
w takiej sytuacji sprawa jest jasna - obydwie powinny natychcmiast, nieodwołalnie wystawić pana palanta za drzwi...

41

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

To nie mąż ale to nie istotne,masz rację i ja też tak uważam że obydwie powinny panu podziękować smile
Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię tylko pamiętaj,że nie zawsze ta druga musi suczą być jak napisałaś,naprawdę w życiu zdarzają się różne sytuacje i ciężko jest ludzi osądzać.Osobiście uważam ,że jeśli facet zdradza to tylko On jest winien nie ta druga bo ona mogła nie wiedzieć,albo znać sytuację z jego strony, niektórzy faceci potrafią być niesamowici w swoich ściemach smile
Ta sytuacja to dwie idiotki rzeczywiście.....
I gdybym mogła cofnąć czas to upierałabym się przy konfrontacji całej trójki tzn My dwie i On -krótka piłka ,żegnasz się na amen z jedną albo z obydwiema....
Cóż szkoda gadać,parę straconych lat i tyle
Życie nauczyło mnie,że jeśli ktoś potrafi patrzeć w oczy i kłamać to nie będzie miał problemu z kolejna zdradą i kolejnymi kłamstwami...

42

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Jest tylko jedna sytuacja w której kochanka nie jest Sucza. Wtedy gdy nie wie o żonie. W każdej innej sytuacji jest.
Jeśli wie ze facet kłamie oszukuje jedna kobietę powinna zrozumieć ze o sztuki nie chodzi. Tak samo kłamie ja. Nie da sie być troche w ciąży. Albo jest sie tchórzem i gnOjkiem. Albo porządnym facetem.
Jeżeli facetowi w imię tak zwanej miłości łatwo przychodzi oszukiwać niekochana albo zaniedbana zone to znaczy ze to kutas a nie facet.
Kobieta ktora wierzy klamcy i oszustowi w bajeczki o złej żonie dobrze wie ze ten facet to klamca. A więc wie co robi i wie na co sie godzi. A więc jest Sucza.

43

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Bo główny problem polega chyba na tym, że większość kobiet funkcjonujących  w takim układzie, uważa się za tą ?lepszą?, której on przecież by nie oszukał... Tamtą robił w konia, bo to zła kobieta była... wink Fakty są natomiast takie, że jeżeli ktoś ma w sobie geny oszusta, krętacza i dziwkarza... to ich nie wydłubie i przy następnej sprzyjającej okazji, nie zawaha się ich użyć wink

44

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

I za przyzwoleniem tej nowej "lepszej". Przy jej wsparciu i jej dumie z jego osiągnięć z oszukiwaniu małżonki ćwiczy swoje umiejętności.

45

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Też tego nie rozumie, dla mnie zdrada to koniec związku i nie ma powrotu, chyba że od początku był to luźny układ jak związek otwarty. Ewentualnie jak się ma już rodzinę i dzieci to ze względu na nie można spróbować wybaczyć.

46

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Ja z kolei uważam, że wybacza się dla siebie i kiedy się tego naprawdę chce. Klejenie związku na siłę, bo są dzieci, kredyty, zobowiązania, przyzwyczajenie, zależność finansowa czy coś tam jeszcze, to wybaczenie pozorne - zwyczajnie nie wychodzi.

47

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Chwila zapomnienia = zdrada... sorki ale to śmieszne...

Sama zostałam zdradzona i nigdy tego nie wybaczę. Jeśli juz sie zdrada w zwiazku pojawila to znaczy ze ten zwiazek juz nie istnieje i kropka. Trzeba sie z tym pogodzic choc to trudne. Dlaczego toleruja? Hmm myslę ze to ślepa milość, uzaleznienie sie od drugiej osoby, słabość psychiczna, wiele ludzi gada ze to dla dobra np dzieci, lub boi sie jak to bedzie dalej, a jak dla mnie zycie w takim zwiazku co partner dopuscil sie zdrady to sory ale naprawde masochizm. Nie ma juz zaufania, spokoju bezpieczenstwa niczego, tylko kłótnie i kontroling tongue to nie zycie lecz męczarnia.

48

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Oprócz wymienionych tutaj powodów podam taki, który otrzymałam od kolegi. Wg niego ludzie nie potrafią odróżnić miłości od pożądania. Niby wie, że to coś złego, ale zdrada fizyczna to dla niego tylko i wyłącznie zaspokojenie potrzeb, co innego psychiczna. Zapytałam co w momencie kiedy jego kobieta zaspokaja swoje potrzeby. Powiedział, że jeśli tylko fizyczne to nie ma problemu. Ciężko mi w to uwierzyć, że tak by na to spojrzał, ale seks  dla niego jest taką potrzebą jak sen czy jedzenie i to akurat nie raz udowodnił. A dla mnie? Po związku bez zobowiązań z nim też już nie do końca patrzę na seks tak jak wcześniej, nie wiem jak by było jak by mi na kimś zależało, mam nadzieję, że nie pozwoliłabym tak siebie traktować. Z drugiej strony 'nigdy nie mów nigdy.'

49

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Tam gdzie zaczyna się zdrada kończy się miłość....
Madre słowa,bardzo madre i takie proste.
Kocham kogos,pragnę,tęsknie,cos z nim buduje,planuję i miałabym zdradzić ?  NIE !!!! To nie możliwe !!! Takie sytuacje występują tylko w niedojrzałych badź nie udanych związkach. Facet który kocha nigdy nie zdradzi Cię z inna kobietą,choćby nie wiem jak go pociągała......

50 Ostatnio edytowany przez Zwierzynka (2013-08-15 10:36:29)

Odp: Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Dlaczego ludzie tolerują zdrady, dlaczego zdradzają i dlaczego w tym wszystkim nadal trwają....
Sama jeszcze do niedawna twierdziłam że zdrada nie powinna mieć miejsca w związku w życiu...ale po burzliwym związku,zdradzaniu, wielu gorzkich słowach, życiu na odległość, połowicznym seksie, braku adoracji itd....Przeszłam na mroczną stronę....i nie żałuje, wreszcie poczułam się doceniona i piękna...
Można tkwić w czymś, radzić sobie z otaczającą rzeczywistością, bądź zdradzać i być zdradzanym....świetny układ mąż mnie zdradza, ja go zdradzam, kochanka zdradza żona i on ją zdradza ze mną, wszyscy się zdradzamy, wszyscy mamy dzieci, wszyscy w tym tkwimy....
Jeden wniosek mamy dzieci i tkwimy w tym...ale czy są to zdrowe relacje.......Nie sądze...
Jak to w piosence Guns N' Roses - November Rain ''Lecz kochankowie zawsze przychodzą i zawsze odchodzą i nikt nie jest pewien, kto dziś odejdzie.......''
Każde z nas w tym układzie radzi sobie na swój sposób... moje myślenie jest jak myślenie faceta, potrzebuje seksu, bliskości, w końcu jestem człowiekiem zdrową młodą kobietą...tkwie w związku od  lat, ciągle sama, z dzieciaczkami, bo szanowny Pan ma inny sposób na życie, ciągle wyjazdy i powroty....ileż tak można żyć i jeszcze słuchać że jest się beznadziejnym człowiekiem.........
Nie wiem co będzie jutro za tydzien czy miesiąc...Nie wiem...Jednak wiem napewno że dzieki temu stanęłam na nogi...I wiem że cokolwiek się stanie jestem wartościową kobietą, szkoda tylko że to właśnie kochankowie muszą nam otwierać oczy i wybudzać z toksycznego snu...

Święte słowa ''Tam gdzie zaczyna się zdrada kończy się miłość....'' Święta prawda.

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego ludzie tolerują zdrady?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026