netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

majowe mamy 2015 :)

3 151 odpowiedzi279 703 wyświetleniazałożony przez magda2105, 19.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » majowe mamy 2015 :)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 3 152 ]

131

Odp: majowe mamy 2015 :)

Hej, milczałam ostatnio bo znowu mam problemy z krwiakiem. Krwawie od trzech dni. Wczoraj byłam na izbie przyjęć.  Z dzieckiem wszystko w porządku.  Krwiak w ciągu tygodnia zmniejszył się o 1, 5 cm. Teraz się opróżnia. Ale czuję się jakbym miała miesiączkę.  Lekarz przepisał mi duphastan. Niby wszystko jest ok, ale znowu boję się,  że będzie coś nie tak.

132

Odp: majowe mamy 2015 :)

Emmy rozumiem doskonale ten strach. To takie trudne być opanowanym i nie przejować się. Ale będzie odbrze. Krwiak się zmniejszył, czyli idzie ku dobremu.

133

Odp: majowe mamy 2015 :)

Dziękuję. Może to głupio brzmi, ale to forum dużo dla mnie znaczy. Mężowi staram się nie marudzić,  bo on martwi się jeszcze bardziej ode mnie.

134

Odp: majowe mamy 2015 :)

Ja też się zamartwiam i rozumiem, że inne dziewczyny się boją. Nie ma to jak wygadać się przed dziewczynami, które są w podobnej sytuacji.

135

Odp: majowe mamy 2015 :)

Cześć Majowe Mamusie! smile
Przyszłam się z Wami przywitać. Jestem już w domu, pobyt w szpitalu był najgorszym okresem jak do tej pory w moim życiu. Ból fizyczny już za mną, ale psychiczny pozostanie na zawsze. Nikomu czegoś takiego nie życzę. Oby Wasze maluszki były zdrowe, duże i silne!
Będę tutaj do Was zaglądać smile

136

Odp: majowe mamy 2015 :)

Vilena zaglądaj. Współczuję. Wiem co czujesz sad. Kilka miesięcy tem było to samo. Pamiętam jak wróciłam do domu i ten pobyt w szpitalu sad. Mam nadzieję, że i dla Ciebie już niedługo przyjdą miłe chwile i zaczniesz żyć. Niech jak najszybciej zaświeci dla Ciebei słońce.

137

Odp: majowe mamy 2015 :)

Dziękuję AniuFraniu Obrazek dodany przez użytkowniczkę

138

Odp: majowe mamy 2015 :)

Vilena.. zarówno ból fizyczny jak i psychiczny kiedys mija.. pamięć o dzieciątku zostaje na zawsze :* Życzę Ci szybkiego powrotu do sił :*

139

Odp: majowe mamy 2015 :)

A co slychac u reszty?

140

Odp: majowe mamy 2015 :)

AniaFrania masz rację co do tej obrony, też myślę że byłaby to dyskryminacja, tym bardziej nie wiem dlaczego na ten temat w ogóle dyskutują. A może to kolejna plotka puszczona przez jakąś zazdrosną koleżankę, w sumie w tej szkole już nic mnie nie zdziwi. Podobno to dla dobra matki i dziecka, żeby się nie stresowała.
Dobrze że w porę odstawiłam ten balsam Slim:) ale tak myślałam, że balsam wyszczuplający w ciąży to raczej nie pasuje. Na razie używam Plamers, zapach jakoś wytrzymuję, podobno jest dobry, zobaczymy.
Ja zrobiłam się w tej ciąży straaasznie leniwa, z osoby aktywnej, wysportowanej która od rana do wieczora żyła na pełnych obrotach stałam się totalnym leniem. Mogłabym leżeć w łóżku całymi dniami, szybko się męczę i już po kilku godzinach poza domem mam dość a nawet po krótkim spacerze serce mi wali jakbym przebiegła maraton. Nadal mam mdłości i zgagę, czasem boli mnie żołądek, ale zaczęłam już trochę więcej jeść.
No a jutro idę do nowego lekarza smile już nie mogę się doczekać, ale też bardzo się stresuję. Żeby tylko u mnie wszystko było ok. Jutro chyba będzie ważne USG bo to 12 t.c. i pewnie więcej już będzie widać, bo na razie to tylko (albo aż) czarna kropka była.

141

Odp: majowe mamy 2015 :)

Yessa będzie dobrze,musi być smile!! Ja też jutro idę do gina. Trochę się obawiam, będzie to pierwsza wizyta po odstawieniu wszystkich leków, które brałam po transferze zarodków ale powtórzę sobie to, co powtarzam jak zaczynam panikować "Dlaczego miałoby być źle? Musi być dobrze".
A ten Palmers to jaki ma zapach? Myślałam żeby go kupić. Ja jestem dosyć wrażliwa na zapachy te kosmetyczne, musiałam zmienić żel, mydła w płynie nie używam bo za bardzo pachnie.

Yessa, masz podobnie jak ja, strasznie się męczę po drobnym wysiłku i serce wali mi jak nie wiem co. Proponowałabym Ci pomiar ciśnienia i tętna, żeby sprawdzić czy jest ok. Na tętno to nie powiem co zrobić bo ja nie znalazłam sposobu ale ciśnienie, jakby się okazało, że Ci skacze to koniecznie musisz powiedzieć lekarzowi. Mnie, jako podstawową metodę zalecili odpoczynek smile ale jak co, to są leki, które kobiety w ciąży mogą brać.

142

Odp: majowe mamy 2015 :)

AniaFrania no to dziś mamy ważny dzień! Napisz wieczorem co i jak, ja też po wizycie się odezwę ale pewnie dopiero jutro smile
Balsam Plamers ma zapach masła kakaowego, kiedyś bardzo mi się podobał ale teraz zrobił się dla mnie jakiś dziwny... Pamiętam, że na istniejące rozstępy już mi nie pomógł, ale na to mało co pomaga. Chciałabym teraz tylko żeby mi oszczędził nowych.
Ciśnienie kontroluje bardzo często, moja mama już nawet chciała mi zabrać ciśnieniomierz big_smile mam zawsze w normie, czasem nawet troszkę niższe i wtedy pozwalam sobie na małą kawę, za zgodą lekarza. Na tętno też nie znam sposobów, zawsze miałam spowolnione ze względu na regularne bieganie. Teraz sporo mi się przyspieszyło ale to chyba jeden z uroków ciąży, ze względu na zwiększoną objętość krwi w organizmie.

143

Odp: majowe mamy 2015 :)

Witam się smile

Zniknęłam na dwa dni, ale miałam zabiegane, we wtorek wizyta u rodzinki a wczoraj cały dzień latałam na wizyty lekarskie. Rano miałam badania podstawowe go gina ( krew, mocz), potem musiałam zaliczyć stomatologa i skończyć leczenie zęba, a po południu gin. Kurde mam liczne bakterie w moczu - muszę zrobić posiew i pewnie bedzie antybiotyk sad. Dziś spróbuję jeszcze zjeść wór żurawiny suszonej, w pierwszej ciąży miałam ostrą infekcję dróg moczowych i bałąm się cokolwiek brać z leków w I trymestrze, to zjadłam kilogram żórawiny i przeszło - mam nadzieję że tym razem też dam radę wink

AniaFrania - jak miałaś PAPPA za darmo, to jestem pewna, że jesteś w programie badań prenatalnych. WIęc to usg 20 tygodnia też będziesz miała za darmo, bo to kontynuacja programu.

Vilena - współczuję, wiem co czujesz, bo przeżywałam to rok temu, straciłąm dziecko w 17 tygodniu. Jeszcze napiszę Ci z kwestii formalnych, że masz prawo do zgłoszenia dziecka w USC i zasiłku macierzyńskiego w wymiarze 8 tygodni. Szpital powinien dać Ci druk zgłoszeniowy do USC, bo mają obowiązek zgłosić każde urodzenie, niezależnie od etapu ciąży, choć oni częso kłócą sie, że dopiero od 22 tygodnia, ale nie mają racji. Ja rok temu sobie wywalczyłam to zgłoszenie i muszę powiedzieć, że naprawdę dużo mi dało te 8 tygodni wolnego na dojscie do siebie, chcieli mi dać tylko 30 dni zwolnienia, ale po 30 dniach nie byłam jeszcze gotowa wracać do pracy.

emmy85 - trzymam kciuki, będzie dobrze. Najważniejsze, że krwiak się zmniejsza i wycieka, a nie zamienił się w skrzep, jak u mnie. Niech podcieka - nie martw się

144

Odp: majowe mamy 2015 :)
ixi napisał/a:

Vilena - współczuję, wiem co czujesz, bo przeżywałam to rok temu, straciłąm dziecko w 17 tygodniu. Jeszcze napiszę Ci z kwestii formalnych, że masz prawo do zgłoszenia dziecka w USC i zasiłku macierzyńskiego w wymiarze 8 tygodni. Szpital powinien dać Ci druk zgłoszeniowy do USC, bo mają obowiązek zgłosić każde urodzenie, niezależnie od etapu ciąży, choć oni częso kłócą sie, że dopiero od 22 tygodnia, ale nie mają racji. Ja rok temu sobie wywalczyłam to zgłoszenie i muszę powiedzieć, że naprawdę dużo mi dało te 8 tygodni wolnego na dojscie do siebie, chcieli mi dać tylko 30 dni zwolnienia, ale po 30 dniach nie byłam jeszcze gotowa wracać do pracy.

Kochana! To co teraz się dzieje to prawdziwy cyrk. Ja dostałam zwolnienie od lekarza ze szpitala na tydzień, łącznie z pobytem w szpitalu! Moja lekarka do której chodzę prywatnie da mi do końca miesiąca i nie ma zmiłuj, od grudnia do pracy! To jest długa historia... nie wiem czy to odpowiedni wątek na ten temat. Wiem o tym co napisałaś bo od razu orientowałam się w temacie, żeby wiedzieć co mam dalej robić. Ale sprawa wygląda tak: po rozmowie z Rzecznikiem Praw Pacjenta z Warszawy okazuje się, że to prawo uległo zmianie. Ze szpitalem od pierwszego dnia pobytu prowadzę 'wojnę'. Żeby dostać ten urlop macierzyński muszę mieć akt urodzenia. A żebym go dostała musi być znana płeć dziecka i oczywiście szpital nie chce mi tego wydać bo tej płci nie znają. Więc... nie podpisałam zgody na kremację bo skończyłoby się to tak jakby mojego dziecka nigdy nie było. Obecnie muszę czekać 3 tygodnie na wynik badania histopatologicznego. Jeśli będzie dobry, na własny koszt prawie 1000zł zrobimy badania DNA, żeby dostać ten akt urodzenia... to wszystko jest strasznie dziwne. Szpital zupełnie nie chce współpracować, patrzą tam na mnie jak na wariatkę, że CHCE mi się 'bawić' w coś takiego. Nie wspominając o tym, jak mnie tam traktowano kiedy przeżywałam taką tragedię...

145

Odp: majowe mamy 2015 :)

Vilena - na kiedy masz termin otrzymania wyniku histopatologicznego? Jeśli mniej, niż te 30 dni do końca zwolnienia, to na razie wstrzymajcie się z badaniami genetycznymi. Na tym etapie ciąży powinno już być widać gołym okiem organy płcioe i wtedy piszą płeć w wyniku badań - ja tak miałam napisane. Wtedy lecisz z tym do szpitala i oni koniecznie muszą wtedy wystawić Ci zgłoszenie do USC ( w zasadzie powinni sami to zrobić, ale my też już dla świętego spokoju sami zabraliśmy to zgłoszenie i mąż sam pojechał z nim do USC), wtedy masz akt urodzenia i dalej załatwiasz macierzyński, no i oczywiście pogrzebowy jak chcecie chować dziecko.
Ja muszę powiedzieć, że miałam dużo szczęścia, bo lekarka zastosowała procedurę uprawdopodobnienia płci na podstawie odczuć matki i od ręki mi dali to złoszenie, ale potem i tak ta płeć została potwierdzona właśnie na wyniku histopatologii, ale też pewnie wynikało to z faktu, że mąż jest prawnikiem i trochę tam im nagadał o ich obowiązkach wynikajacych z innych ustaw, a nie tylko tej o dokumentacji medycznej i na temat luk prawnych na zbiegu jakichś 4 ustaw, bo początkowo z uporem maniaka powoływali się na to, że to nie martwe urodzenie, bo przed 22 tyg. ciąży.
Płodu nikt nie ma prawa wyrzucić, zutylizować itp. - prawo tego zakazuje, a płody które już mają konkretny wygląd człowieka ( nie wyskrobinki z np 8 tygodnia), muszą trzymać dodatkowo 3 miesiące, w razie jakby była potrzeba wykonania dodatkowych badań.
Kup sobie koniecznie aktualne wydanie tygodnika POLITYKA - akurat jest teraz cały artykuł na temat postępowania z płodami ludzkimi i procedurami medycznymi ( właśnie skończyłam czytać i weszłam na to forum wink, tam też są wskazane podstawy prawne do konkretnych procedur.

146 Ostatnio edytowany przez wisdomeyes (2014-11-14 16:51:08)

Odp: majowe mamy 2015 :)

Witam Was ciepło Kobietki smile

Z chęcią przyłączę się do tego wątku.
Przeleciałam te kilka stron, które już napisałyście i wygląda na to, że jest nas kilka smile

Mam wyznaczony termin porodu na 13.05.2015 r., jestem w 15 tygodniu ciąży smile
Jestem po pakiecie badań ciążowych (mocz, morfologia, choroby zakaźne etc.) oraz badaniu przezierności karku i wygląda na to, że wszystko jest w porządku smile
Czekam na kolejną wizytę u ginekologa (mam się zgłosić na początku grudnia) i będziemy ustalać płeć smile

Jak tam Wasze samopoczucie w II trymestrze, poprawiło się?
Moje zdecydowanie tak, chociaż od początku nie narzekałam na typowe objawy ciążowe typu wymioty itd, to miałam zagrożoną ciążę i bolał mnie brzuch oraz plamiłam. Dużo leżałam. Od ponad miesiąca sytuacją się na szczęście uspokoiła i czuję się już zdecydowanie lepiej.
Powoli odstawiam progesteron, trochę się tego obawiam ale ufam lekarzowi.

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę miłego popołudnia smile


PS  Vilena, współczuję, przechodziłam kiedyś to samo. Bądź dzielna.

PS 2 Co do Palmers'a o którym wyżej wspominałyście, to ja go stosuję od około 2 tygodni i jestem mega zadowolona. Przynajmniej jeżeli chodzi o nawilżenie, bo co do rozstępów to na razie nie mogę się wypowiedzieć. Wcześniej stosowałam przez miesiąc oliwkę z Rossmanna Babydream fur mama i niestety nie sprawdziła się u mnie, bardzo swędział mnie powiększający się brzuch (czyli nie nawilżała wystarczająco). Zapach Palmers'a bardzo mi odpowiada smile

147 Ostatnio edytowany przez minia23 (2014-11-14 19:56:21)

Odp: majowe mamy 2015 :)

.

148

Odp: majowe mamy 2015 :)

hej Kobietki...dawno nie pisałam, ale czytałam sobie Wasze posty ku pokrzepieniu serc...u mnie fizycznie dobrze ale za to psychicznie tragedia...jestem zdołowana...do wczoraj wszystko było ok, ale wieczorem zadzwonił do mnie lekarz z informacją dotyczącą wyników krwi (chodzi o badania prenatalne) Na usg wszystko było cudownie, wszystkie pomiary bez zarzutów...a z krwi wynika że jestem w grupie ryzyka urodzenia dzieciątka z zespołem Downa 1:300...mam umówioną wizytę na amniopunkcję na 20.11. Wiem, że dopiero te wyniki wykażą coś konkretnego, ale ja już histeryzuję i wszędzie szukam pocieszenia...różne myśli kłębią się w mojej głowie...co robić przez te dni? Jak odpędzić złe myśli? Dziewczyny napiszcie może orientujecie się czy to wkłucie boli...boję się tego bo naczytałam się, że amniopunkcja niesie ze sobą ryzyko poronienia 1:200. Pozdrawiam Was gorąco i wierzę że u Was wszystko dobrze...

149 Ostatnio edytowany przez ixi (2014-11-14 20:54:29)

Odp: majowe mamy 2015 :)

ewusia - nie przejmuj się tymi wynikami, test PAPPA to już jest ogólnie czysta statystyka - tym to ja bym się akurat najmniej przejmowała. Przezierność była o.k? jeśli tak, to nie martw się na zapas. Na prawdę nie warto, ja miałam rok temu podwyższoną przezerność do 3,5 i też tak wariowałam z nerwów, że nie jestem do końca pewna, czy nie porobiły mi się krwiaki właśnie przez te okropne nerwy. W konsekwencji poroniłam, a dziecko po badaniach histopatologicznych okazało się zdrowe. Weź przykład z tej historii i zapomnij o nerwach.
Amnio nie zdążyłam mieć, ale kiedyś leżałam na ginekologii, to tam były cieżarne do amniounkcji i mówiły, ze czuć wkłucie - no tak, jak ukłucie grubą igłą, ale chyba stres powoduje, że nie czuje sią tak bardzo bólu, bo nie można się ruszyć, żeby przypadkiem lekarz dziecka nie "dziabnął". Powikłania po amniopunkcji są rzadkie.

A jeszcze zapytam, czy nie miałaś konsultacji genetycznej? Genetyk na pewno rozwiałby wiele Twoich wątpliwości, dziwne, generalnie to ponoć bez tej konsulatcji amniopunkcji nie wykonają. Poza tym jest jeszcze metoda nieinwazyjna - test NIFTY - z krwi, który w połączeniu z pozostałymi badaniam daje 99 proc. wiedzy. Tylko, że on kosztuje jakoś ponad 2 tysiące. Przy amnio można sobie wykupić za ok 600zł przyspieszenie wyników, wtedy jest jakaś inna hodowla komórek dodatkowo zakładana i wstępne wyniki są już po 2 tygodniach, a ostateczne po miesiącu, ale jeszcze się nie zdarzyło, żeby ostateczne nie potwierdziły tych wstępnych. Jak tak się przejmujesz, to może rozwż te opcje o których napisałam.

edit: jeszcze spojrzałam do swoich wyników i napiszę tylko, że jeśli Twój login ma coś wspólnego z rocznikiem urodzenia (79), to twoje wyzyko wyjściowe dla zespołu downa ( czyli to wynikające z wieku) wynosi 1:261, więc jak po pappa masz 1:300, to to ryzyko zmalało, w stosunku do ryzyka wynikającego z samego wieku. Nie kumam o co ten twój lekarz robi zadymę. To są naprawdę dobre wyniki, jak chcesz to drążyć, to spoko, rób badania, ale przejmować się na prawdę nie warto.
Nadmienię dodatkowo, że ja po przeżyciach poprzedniej ciąży jakieś tam swoje zdanie sobie wyrobiłam trochę na temat tych wszystkich kombinacji i wyliczeń i widzę, że w wielu przypadkach, to na prawdę czysta ekonomia, bo lekarz za tą amniopunkcję i inne badania kasuje na prawdę dużą kasę z NFZ-u, a nie wspominając o prywatnych działaniach. A wielkiego wysiłku i nakładu finansowego to nie wymaga.

150

Odp: majowe mamy 2015 :)

IXI bardzo ci dziękuję za słowa otuchy...wiem, ze nerwy są niewskazane, ale jestem z usposobienia panikarą i wczorajszy wieczór był dla mnie dużą traumą...muszę wierzyć ze wszystko będzie dobrze... mój Mąż też mi tak tłumaczy jak Ty, że to statystyki i że na usg wszystko było super przezierność 1,5 mm. dzieki Ci za te wszystkie rady , niestety nie miałam porady genetyka, ale lekarz który wykonywał badania prenatalne i dzwonil do mnie wczoraj porozmawial ze mną bardzo rzeczowo...na początku byłam spokojna ale z każdą godziną i każdą informacją którą przeczytałam w necie tak sie nakręciłam ze masakra...dodatkowo dodam że sama pracuję z osobami niepełnosprawnymi więc przez 10 lat pracy napatrzyłam się troszeczkę - kocham ich bardzo ale wiadomo każda mama nie dopuszcza do siebie wiadomości że coś może być nie tak...będę pisała na bieżąco co u mnie...trzymajcie się moje kochane...Ixi jeszcze raz Ci dziękuję i współczuję Ci tego co Ci się przytrafilo...to dowód na to co to znaczy stres...muszę trochę odpuścić...:)

151

Odp: majowe mamy 2015 :)

ewusia- jestem przekonana, że wszystko będzie dobrze. Relacjonuj nam na bieżąco co tam u Ciebie smile

152

Odp: majowe mamy 2015 :)

Pewnie że będę pisać..cieszę się, że mogę z Wami podzielić się moimi radościami ale też obawami...z takich mało poważnych dolegliwości  mogę Wam powiedzieć że zabija mnie zgaga...nie myślałam że w tak wczesnym etapie już mnie dopadnie,w pierwszej ciąży też mi dokuczała ale na pewno nie tak wcześnie...czy któraś z Was też tak ma? życzę Wam przyjemnego weekendu...:) do usłyszonka smile

153

Odp: majowe mamy 2015 :)

ewusia1979, mnie męczy zgaga od około tygodnia (wieczorami), w tej chwili również wink

Oprócz tego zauważyłam, że od kiedy jestem w ciąży zdecydowanie szybciej robię się senna - wcześniej byłam nocnym Markiem i mogłam siedzieć do późnych godzin nocnych, a teraz ciężko jest mi wytrzymać nawet do północy wink

Zanim zrobiłam test ciążowy (a raczej trzy wink), kiedy nawet jeszcze nie podejrzewałam ciąży, miałam bardzo senny okres, ciągle mogłabym tylko spać - również w ciągu dnia, co wcześniej nigdy mi się nie zdarzało.
Jak widać u mnie ciąża powoduje dużą senność i to jest chyba główny jej objaw. No i jeszcze przyznam, że mam duży apetyt, ale przed ciążą również nie narzekałam na jego brak wink Do tego momentu (15 tydzień) przytyłam około 3 kg tongue A Wy?

Pozdrawiam i życzę wszystkim udanego weekendu smile

154

Odp: majowe mamy 2015 :)

Witam Cię Wisdomeyes...mam dokładnie takie same odczucia jak Ty.:) Przed zajściem w ciążę kładłam się spać ok 1.00-2.00  w nocy i wszyscy się dziwili ze mam takiego powera i że potrzebuję tak mało snu bo wstawałam do pracy ok. 7.00 i naprawdę super się czułam.Teraz muszę położyć się ok.22.00 i dodatkowo ucinam sobie drzemki w ciągu dnia...Boże jak to wszystko się zmienia....jaka to musi być rewolucja dla organizmu:) A jak sobie radzisz z tą zgagą? Ja wyczytałam że można ją uśmierzyć chłodnym mlekiem i rzeczywiście do tej pory działało ale teraz już nie daję rady i kupiłam Rennie. Ogólnie jak babinka biorę dużo leków bo na ciśnienie - Dopegyt, luteinę , oczywiście kwas foliowy +niezbędne witaminy. Jeśli chodzi o apetyt to nigdy nie narzekałam na jego brak, ale teraz oczywiście się nasilił. Nie mam żadnych zachciewanek...ogólnie jem wszystko co podejdzie mi pod rękę...zawsze byłam kuleczką ale teraz to juz się chyba będę toczyć. Mam nadzieje że aktywny tryb życia po porodzie pomoze mi pozbyć się zbędnych kilosów...ale to już się będę póżniej martwić...:) na chwilę obecną najważniejsze jest dobro mojego Dzidziolka a moja figura zeszła na ostatni plan. aaa...dziewczynki gdzie kupujecie ten balsam Palmers? byłam w aptece i w Rossmanie i nigdzie nie ma???a roztępów nie chciałabym mieć...w Pierwszej ciąży smarowałam się oliwką i super zdała egzamin...ale teraz nęcą mnie reklamy i chciałabym go wypróbować...Dobra nie przynudzam już...:) trzymajcie się Dziewczyny...trzymajcie się Bobaski w naszych brzuszkach:) do usłyszonka

155 Ostatnio edytowany przez yessa (2014-11-15 15:22:28)

Odp: majowe mamy 2015 :)

Dziewczyny mam nową wiadomość, już nie jestem majową mamą! Nowy termin mam na 10 czerwca, bo ciąża okazała się młodsza niż z wyliczeń, ale tak myślałam smile na razie wszystko jest OK, USG piękne, wyniki dobre ale jeśli chodzi o te badania genetyczne to lekarz mi powiedział, że po 35 roku życia się robi, a ja mam dopiero 24... a Wy ile macie lat? Bo widzę że prawie każda tu coś miała w tym kierunku, a ja nie...
Na zgagę można brać Rennie, mi trochę pomaga, smakuje jak miętowy cukierek. Z tym spaniem mam to samo, wcześniej mało co spałam, a teraz 10 godzin snu na dobę to mało.
Ja oliwek nie lubię i nie zniosłabym smarowania się nimi tongue a balsam Plamers kupiłam w Rossmanie smile dziwne że go nie znalazłaś, ja w każdym Rossmanie widziałam, że jest, na tej półce z rzeczami dla przyszłej mamy.

156

Odp: majowe mamy 2015 :)

Oj ja jeśli chodzi o zmęczenie, to też masakra. Ciągle chodzę jak mimoza - zero energii i wieczorem też szybko już prawie na czworaka dołóżka człapię.
Jeszcze teraz na dodatek dopadło mnie jakieś zapalenie zatok, bo dziś umieram cały dzień z bólem głowy, a do tego infekcja dróg moczowych, czekam na posiew moczu i ide po antybiotyk do lekarza w poniedziałek. Dziś rano jak się obudziłam i poszłam do toalety, to na papierze po wytarciu miałam krew i teraz schizuję, czy to związane z infekcją dróg moczowych, czy coś gorszego zaczyna się dziać. Od rana nic już nie leci, bo sprawdzam wkladkę regularnie, ale trochę mnie niepokoi ta akcja.

jeśli chodzi o zgagę, to ja miałąm koszmarną przez cały I trymestr, ratowałam się szklanką ciepłego mleka, pitą małymi łyczkami, a w ekstremalnych sytuacjach rennie.

yessa - opóźnienie niezłe CI się zrobiło smile Ja w sumie co pójde na wizytę, to też opóźnienie o kolejne kilka dni mi wychodzi z USG. Jak pierwotnie miałąm termin na 15, tak teraz już na 19 maja wskoczyłam. Mam nadzieję, że zostaniesz majowym wątku!
Jeśli chodzi o badania przesiewowe, to ja właśnie mam 35 lat, więc są jak najbardziej wskazane, ale w pierwszej ciąży - przed 30 też miałam je wykonywane, w drugiej też. Ogólnie jest rekomendacja do tego żeby każda cieżarna miała wykonane to usg przesiewowe w okresie od 11-14 tygodnia ciąży, natomiast pappa - z krwi nie miałam robione wcześniej, dopiero teraz.

157 Ostatnio edytowany przez wisdomeyes (2014-11-15 20:13:47)

Odp: majowe mamy 2015 :)

Dobry wieczór Kobietki smile

Ewusia1979, tak jak napisała yessa - Palmers'a znajdziesz w Rossmannie na półce z kosmetykami dla kobiet w ciąży.
Ostatnio była nawet promocja i zamiast około 30 zł kosztował chyba 20 zł (zniżka w granicach 10 zł), ale tylko dla posiadaczek kart Rossnę. Od razu zapytałam ekspedientki o co chodzi z tymi kartami i jak mogę ją zdobyć, dała mi tą kartę (za darmo) i powiedziała, że muszę się zarejestrować w domu przez Internet w celu aktywacja tej karty (na miejscu nie dało rady, można tylko przez neta). Niestety promocja trwała do dnia, w którym byłam w Rossmannie, więc z żalem kupiłam go po droższej cenie, bo nie chciało mi się jeździć w tą i z powrotem do centrum, żeby zaoszczędzić 10 zł. Do kupienia Palmers'a mnie również skusiła reklama i pozytywne opinie na pewnej stronie i tak jak wspominałam, jestem z niego naprawdę zadowolona.

Co do zgagi to przykro mi, ale nie mam na nią żadnych sprawdzonych metod, widocznie do tej pory nie była dla mnie jeszcze aż tak uciążliwa, żebym musiała coś z tym zrobić wink Mogę tylko powiedzieć, że dzisiaj zgaga pojawiła mi się po wypiciu soku z Biedronki i skojarzyłam, że zaszkodziła mi pomarańcza w jego składzie. Wczoraj wieczorem również go piłam i też pojawiło się pieczenie w przełyku. A wcześniej piłam ten sam sok z bananem zamiast pomarańczy i nie było zgagi. Ale to zdecydowanie ciąża powoduje takie skłonności, bo wcześniej nie miewałam takich problemów a zgaga pojawiała się raz na kilka lat.
Co do polecanego przez Was sposobu z mlekiem - nie znoszę mleka w czystej postaci i używam do tylko do kawy no i jako składnik ciast etc.

yessa, jesteśmy w podobnym wieku, ja mam 26 lat smile
Co do badań to ja miałam robione tylko te z przeziernością karku, a to ponoć coś innego niż genetyczne.

ixi, nie martw się na zapas tą krwią, stres jest czasami bardziej szkodliwy niż cokolwiek innego, ale pewnie wiesz o tym.


Jak Wam mija wieczór? Ja zaraz będę robiła pizzę domowej roboty, ostatnio na szczęście wraca mi energia i chęć gotowania smile

Pozdrawiam ciepło smile

158

Odp: majowe mamy 2015 :)

wisdomeyes - ten palmers to jaką ma konsystencję? Takiej gęstej maści, czy raczej balsamu? Bo mi narobiłyście ochoty, może się skuszę, ale nie chcę nic, co trzeba intensywnie wcierać, bo w I ciąży stawiała mi się macica od 20 tygodnia (skurcze) i gin nie wiedział o co chodzi, bo nie widział żadnych objawów przy szyjce, dopiero w pewnym momencie zapytał czy ja przypadkiem sobie nie wcieram jakiegoś mazidła w brzuch, a ja faktycznie ostro "jechałam" z mustelą, która ma gęstą konsystencję i to powodowało skurcze macicy. Dostałam zakaz smarowania się i pobudzania mięśni macicy i skurcze przeszły. Nie zrobił mi się ani jeden rozstęp, pomimo, iż nic nie wcierałam, ale teraz mimo wszystko chciałabym coś delikatnego nawilżającego nakładać.

Te badania z przeziernością, o których piszesz, to właśnie przesiewowe, o jakich pisałam, często są nazywane genetyczymi, choć faktycznie usg genetyczne jest dopiero w okolicach 20 t.c. Ocena przezierności ma wskazywać na prawdopobobieństwo występowania wad genetycznych i dlatego jest kojarzone z genetyką. Ale poza tym ocenia się stan narządów, a zwłaszcza serca i przede wszystkim przepływy krwi pępowinowej, można wykryć wiele innych problemów, które należy monitorować poza podejrzeniem wady genetycznej. WIększość wad serca jest operacyjnych i można to zrobić już w łonie matki, dlatego warto wiedzieć o tym wcześniej, a wiedza o nieprawidłowych przepływach i złym odżywieniu płodu przez łożysko, też jest ważną informacją, która skłania do przynajmniej dużej ostrożności, jak nie podjecia działań medycznych. To tak w skrócie smile

159

Odp: majowe mamy 2015 :)

Ixi, przed chwilą sprawdziłam dla Ciebie dla pewności tą konsystencję i jakbym ja miała ją określić, to jest troszkę bardziej gęsty od przeciętnego w miarę rzadkiego balsamu, ale nieznacznie.
Mogę zagwarantować, że na pewno nie jest to coś przypominającego maść. Łatwo jest go rozsmarować i szybciutko się wchłania, 5 minut po użyciu wkładam ubrania i się nie kleję ani nic z tych rzeczy smile
Do tego bardzo podoba mi się jego zapach, ale z tego co wiem niektórym kobietom przeszkadza ze względu na wyczulony węch w tym okresie. Jeżeli lubisz zapach masła kakaowego, to na pewno i Tobie przypadnie do gustu smile

Miałaś naprawdę dziwne przeżycie z tym wcieraniem musteli, nie dziwię się, że boisz się powtórki. Fajnie masz, że mimo wszystko nie zrobiły Ci się rozstępy w poprzedniej ciąży. Ja bardzo się tego obawiam, bo moja mama ma niestety brzuch w paski, no ale ona niczym się nie smarowała w dwóch ciążach. No ale to były inne czasy i podejrzewam, że rzadko która kobieta to robiła. Po cichu liczę na to, że u mnie będzie inaczej i dzięki systematycznemu smarowaniu uniknę rozejścia się skóry.

Dzięki za wyjaśnienie o co chodzi z tymi badaniami, bo niektórzy błędnie je nazywają i można się pogubić smile
Wychodzi na to, że miałam do tej pory robione tylko badanie przesiewowe podczas USG.

Kobietki, a jak tam Wasze brzuchy? Widać już ciążę?
Ja jestem w 15 tc i około tydzień temu wyskoczył mi mały brzuszek i już tak zostało wink
Nie da się ukryć, że jestem w ciąży, bo zawsze miałam szczupły brzuch. Ale postronne osoby oczywiście mogą myśleć, że mam po prostu oponę od wcinania pączków itp wink

I drugie pytanie - chwaliłyście się już otoczeniu? Niektóre pary zwlekają z ogłoszeniem tej nowiny, ja ze względu na wcześniejsze poronienie obawiałam się mówić o ciąży, ale jakoś tydzień temu przestałam się z tym ukrywać.
Oczywiście nie chodzę i nie krzyczę, że jestem w ciąży, ale czasami napomknę przy okazji rozmowy, więc już kilka osób wie wink
Rodzice moi i mojego M oraz kilka innych najbliższych osób wiedziało od samego początku. Reszta dowiaduje się dopiero teraz, ale też na razie tylko bliżsi znajomi i rodzina. Nie wstawiam na fejsa zdjęć USG big_smile

Ściskam smile

160

Odp: majowe mamy 2015 :)

wisdomeyes - dzięki na informację, bo mustela to bardziej w konsystencji mi wazelinę przypominała ( ale nie byłą tak tłusta, tylko tak twarda), generalnie chyba nawet taki był zamysł producenta, żeby to wcierać energicznie, bo wtedy jest lepszy masaż i drenaż skóry, no ale nie dla wszystkich... Zatem skuszę się przy najbliższej wizycie w Rossmanie na palmersa, zapach czekolady zawsze mi się podobał, nadwrażliwośc na zapachy już mi chyba minęła, bo w I trymestrze faktycznie nie było szans na żadne zapachowe kosmetyki, od razu miałam "cofkę" wink

Brzuch już mam wystający, ale więcej tam chyba sadła,niż ciąży wink, w I trymestrze żarłam jak prosię, bo jak tylko trochę zgłodniałam, to od razu mnie muliło, więc nawet nie patrzyłam na porę. Widzę, że powoli robi się coraz twardszy, więc chyba rośnie od środka, bo zewnętrznie zapas jest big_smile.

Jeśli chodzi o informowanie znajomych, to też miałam chęć nie mówić nikomu najdłużej jak się da, ale poszłam na zwolnienie od 8 tygodnia, więc w pracy siłą rzeczy wszyscy już wiedzą, najbliższa rodzina też, bo trudno było wyjaśnić to moje niechodzenie do pracy. Natomiast znajomi spoza pracy nie byli zawiadamiani, w zasadzie to dowiadują się tak przy okazji ostatnio, jak powoli zaczynam ściągać swoje rzeczy po pierwszym dziecku, rozporzyczone wielu osobom. Musiałam ostatnio upomnieć się o poduchę do spania w ciąży, więc też się powoli wydaje.

161

Odp: majowe mamy 2015 :)

Ja powiedziałam bardzo szybko, najpierw chłopakowi, od razu jak zrobiłam test, później, po lekarzu mamie smile zaraz potem musiałam powiedzieć w pracy, ze względu na ryzyko zawodowe (szczególnie chodzi tu o zakażenia) i od razu dostałam zakaz chodzenia do pacjentów wirusowych, dźwigania itp. Później powiedziałam dobrym koleżankom i jakoś poszło... od osoby do osoby, a jak się dowiedziało kilku znajomych to zaraz wszyscy wiedzieli i w sumie to już żadna tajemnica smile niektórzy czekają do końca I trymestru, ale ja bym chyba nie wytrzymała.
Po mnie jeszcze nic nie widać... brzuch mam jak przed okresem, albo jakbym miała porządne zatwardzenie, bardziej widać po piersiach bo dość sporo mi urosły.
Co do tego przesunięcia to domyślałam się, że tak będzie, bo moje miesiączki były baardzo nieregularne hmm a cykle trwały ponad 35 dni.
Czy któraś z Was ma problemy z cerą? Ja zawsze miałam, ale teraz jest tragedia, a nie mogę używać tych leków przeciwtrądzikowych które miałam wcześniej. Znacie jakieś dobre i dopuszczalne w ciąży sposoby? Bo peelingi i sama pielęgnacja u mnie nie wystarcza sad

162

Odp: majowe mamy 2015 :)

Yessa, ja od wielu lat zmagam się z problemami z cerą, chociaż w tym momencie są już niewielkie.
W ciąży zdecydowanie znowu nasiliły się, ale około 12 tygodnia ciąży zaczęło się poprawiać i teraz jest tak, jak przed ciążą.
Mogę Ci opisać swoją pielęgnację twarzy, ale w prywatnej wiadomości, żeby nie zaśmiecać wątku.
Tylko, że szukam i nie widzę jak tutaj wysłać taką wiadomość.
Może jestem jeszcze zbyt krótko użytkowniczką tego forum, żeby mieć dostęp do takich możliwości.
A Wy możecie wysyłać wiadomości do innych? Jeżeli tak, to w jaki sposób?

163

Odp: majowe mamy 2015 :)

wiadomeyes - klikasz na login użytkownika w tym wypadku na "yessa" i wtedy wejdziesz w jego profil. Tam w danych będzie e-mail. Klikasz na to łącze i otwiera się okno wiadomości i wysyła wiadomość na skrzynkę pocztową użytkownika

164

Odp: majowe mamy 2015 :)

Ixi, dzięki. Teraz to działa, ale wcześniej nie mogłam wejść w żadnego użytkownika, próbowałam na różne sposoby.
Nie wiem, o co chodzi, ale ważne że już jest ok wink

Jak Wam mija niedziela? Jak samopoczucie? smile

165

Odp: majowe mamy 2015 :)

Ja zdycham - to przeziębienie mnie wykańcza, zatoki ciągle bolą. Na dodatek miałam koszmarną noc, bo śniło mi się, po tym wczorajszym plamieniu, że w nocy teraz obudziłam się ze skurczami i krwawieniem, na dodatek wszystko było tak realistyczne, bo śniało mi się właśnie ta noc, więc już sama nie wiedziałam co jest snem a co realne. Obudziłam się o 4 nad ranem i już chciałam budzić męża, żeby mnie wiózł do szpitala - taka zakręcona byłam. Dopiero jak poszłam do toalety i zobaczyłam że jest o.k., to jakoś się uspokoiłam.
Dziś miałam iść na wybory, ale chyba nie podniosę frekwencji, nie mam siły, łamią mnie wszystkie gnaty.

Miłego wieczorku dziewczyny!!

166

Odp: majowe mamy 2015 :)

Hej Moje kochane...

jak żyjecie? u mnie weekend bardzo szybko zleciał...czuję się dobrze i mój dzidziolek też...wczoraj wieczorem byłam przygotowana na megazgagę bo najadłam się frytek i popchnęłam gofrem z wszelkimi możliwymi dodatkami...pomysłałam sobie że wieczorem będzie jazda a tu nic...z tego morał że chyba powinnam jeść same mega niezdrowe dania - wówczas nic się nie dzieje (oczywiście żartuję - nie mam zamiaru aż tak grzeszyć jak wczoraj -bo przegięłam z ilością frytek) apropo smacznego jedzonka Wisdomeyes jak wyszła Ci pizza? nie ma to jak domowej roboty ...mniam...mniam  Bardzo wam dziekuję za informacje związane z palmers - już go mam i od dzisiaj zaczynam smarowanie...:)

Nieuchronnie zbliża się termin amniopunkcji...bije się z myślami...czy w ogóle jechać...tylko dla spokoju sumienia...ale nawet gdyby nie daj Boże coś było nie tak to i tak nie zmienię zdania...chciałabym że by już był piątek wieczorem...dziewczynki trzymajcie kciuki...napiszcie jak się czujecie? pozdrowionka i miłego dzionka:)

167

Odp: majowe mamy 2015 :)

wiadomeyes jak możesz, to mi napisz wink chociaż jeśli chodzi o pielęgnację to ja już chyba wszystkie możliwe sposoby wykorzystałam. Chodzi mi bardziej o leki p/trądzikowe (oczywiście zewnętrzne, coś do smarowania) które mogłabym używać w ciąży i byłyby skuteczne.
U mnie niedziela to niestety dzień powrotu z rodzinnego miasta do miasta w którym mieszkam, niby nie jest daleko ale trzeba jechać i nie mam możliwości przeleniuchować sobie całej niedzieli tak jak bym chciała. No a dziś od rana w pracy (mam jeszcze kilka dyżurów i i offuje;)), jestem padnięta, nie wyspałam się bo całą noc męczył mnie żołądek hmm i nie pojechałam już na wykłady które z resztą mam do wieczora, po prostu nie miałam sił. Na dzisiaj to tyle, idę spać smile

168

Odp: majowe mamy 2015 :)

ewusia - daj znać końiecznie po amniopunkcji jak Ci poszło. Zdecydowaliście się na przyspieszony wynik, czy będziecie czekać w normalnym trybie?

yessa - aż taką tragedię masz z tym trądzikiem? ty masz młodzieńczy, czy jakiś bardziej zaawansowany - np różowaty?

169

Odp: majowe mamy 2015 :)

Cześć Kobietki. Mogę dołączyć?? Co prawda nie będę majową mamą (chyba, że maleństwu zachce się szybciej być ze mną:-)), bo mam termin na 15 czerwca. Pomimo iż założyłam osobny wątek to jednak jestem widocznie sama na tym forum czerwcową mamuśką, stąd moje pytanie. Pozdrawiam wszystkie Was Kobietki

170

Odp: majowe mamy 2015 :)

ixi mam tłustą cerę, sporo wągrów, zaskórników, grudek i wypryski. Nie tylko na twarzy ale i na plecach mam tragedię, takie czerwone guzy (wstydzę się przez to iść na basen). Raz jest lepiej, raz gorzej ale cały czas się leczyłam. Można to nazwać trądzikiem młodzieńczym, tylko że jak się zaczął w okresie dojrzewania tak trwa nadal i już straciłam nadzieję że mi to kiedykolwiek przejdzie. Problemy z cerą to w moim przypadku wina PCOS. Kiedyś pomagało mi solarium (nie zaleca się, ale mi pomagało), teraz z wiadomych względów nie chodzę i sprawa się pogarsza, dlatego pytałam o jakieś leki ale chyba będę musiała wybrać się do dermatologa.
Nadina nie jesteś sama smile też jestem czerwcową mamą, początkowy termin miałam na 31 maja dlatego zostałam w tym wątku, ale teraz jest 10 czerwca więc mamy bardzo podobnie wink

171

Odp: majowe mamy 2015 :)

To mamy podobny termin:-).
Yessa ja obecnie też mam trochę problemów z cerą, z twarzą jakoś nie jest źle, ale dekolt i plecy masakra. Czego używacie żeby pozbyć się tego syfu?

172

Odp: majowe mamy 2015 :)

hej dziewczyny,
bardzo się cieszę,ze przybywa mam:))
Ja troche sie wyciszylam i jest ok
Tez mam problemy z cera,w ciazy nie mozna uzywac jakis mocnych specyfikow,ja uzywam 'papki' pasta cynkowa(ma wlasciwosci zasuszajace)moze byc z dodatkiem kw salicylowego plus wymieszac ja z mascia ichtiolowa(wyciaga) nakladac na miejsca zmienione.
ewentualnie dermatolog - davercin wchodzi w gre
ale pogoda:( ja juz po pobraniu krewki
sniadanko i herbatka magic moment :)hmmmm

173

Odp: majowe mamy 2015 :)

Wypróbuję te specyfiki. No ja wybiorę się na pobranie krwi w przyszłym tygodniu dopiero, bo muszę wolne sobie w pracy załatwić.
A jak się w ogóle czujecie kobietki?  Mi już powoli przechodzi stan " niedobrze mi od rana do wieczora", ale za to mam straszne wzdęcie brzucha. Lekarz mi mówił, że to normalne, ale praktycznie codziennie jestem "napuchnięta". Takie uroki:-)

Czy któraś z Was już rodziła?

174

Odp: majowe mamy 2015 :)

Mozesz sobie ,tez wejsc na biochemie urody i polecam Ci olej tamanu.super.
nie,ja jeszcze nie rodzilam,ja nie mam doleglowosci tyle,ze latwo mnie z rownowagi wyprowadzic,nerwusem bylam zawsze a teraz to juz w ogole ,przykre

175

Odp: majowe mamy 2015 :)

Ha ha. To akurat znam. Jak jestem choleryczką, także teraz Obrywają wszyscy po uszach podwójnie:-), chociaż staram się wyciszać, ale pewnie wiesz jak to wygląda. Niby jestem spokojna, a jak mnie ktoś wkurzy to głowę bym odgryzła:-).
Ja mam już córkę, z tym, że rodziłam ją 9 lat temu i z pełną świadomością stwierdzam, że każda ciąża inna. Lekarz mi kiedyś powiedział, że im kobieta starsza tym gorzej przechodzi, u mnie akurat trafił z tym stwierdzeniem

176

Odp: majowe mamy 2015 :)

bardzo tego nie lubię a wrecz nienawidze,ze sprawiam przykrosc komuś.
ja mialam skierowanie na amniopunkcje ,ale po rozmowie z kilkoma lekarzami,sie nie na nie zdecydowalam;) dzis bylam u reumatologa(mam chorobe autoimm.)i dal mi jeszcze na badania ana wiec kuta dzis bylam dwa razy:P w ogole w tej ciazy to raz w tyg mam krew pobierana,a mam tak rzadka krew teraz,ze nawet mam krwawienia z nosa;/a hemoglobina 13,2:)
wczoraj na kolacje,schabowy z burakami hahahaha ciagle bym mogla jesc konkretnie i kwasno:D

177

Odp: majowe mamy 2015 :)

W porównaniu do moich "dolegliwości" to żal mi Cię Kochana. Życzę wszystkiego dobrego i będę trzymała cały czas kciuki.
Oj coś dla mnie. Ja też konkrety, a schabowe to jadłabym codziennie. Narobiłaś mi apetytu. Jutro będą na obiad, bo dzisiaj ćwiartki z kurczaka planuje. Pycha. Mięsko. Mojej rodzince też pasuje, bo to mięsiste potwory, więc nikt nie narzeka.

Też czasem jak patrze na mojego faceta, że musi z taką złośnicą siedzieć, ale jest spokojny i wyrozumiały, więc prztrwa te moje humory:-)

178

Odp: majowe mamy 2015 :)

Jak ja Wam zazdroszczę z tym jedzeniem, u mnie totalny jadłowstręt sad zero przyjemności z jedzenia czegokolwiek, nie wyobrażam sobie niczego ugotować bo w życiu bym tego nie zjadła, jakbym się nawąchała podczas gotowania. Tragedia. Tylko jak jestem w domu to zjem więcej, chociaż nic już nie smakuje mi tak jak kiedyś. Tutaj jem przeważnie na mieście, ale nigdy nie jestem w stanie zjeść całej porcji. Te problemy żołądkowe i z apetytem mnie męczą najbardziej, poza tym nie mam żadnych dolegliwości. Humorki też się pojawiają ale raczej ustabilizowane, jedyna sytuacja kiedy jestem zgryźliwa to jak słyszę komentarze od koleżanek "jak Ty się obronisz", "ja to w ciążę zajdę najszybciej w wieku 30 lat, teraz wole mieć luz", "dziecko tyle kosztuje" itp. tongue a najbardziej rozwala mnie tekst "wolę się jeszcze wyszaleć" big_smile

179

Odp: majowe mamy 2015 :)

Są też rzeczy które gotuję i mnie odrzuca oraz takie które jadlam wcześniej a teraz omijam. Ale mięsko mogę w każdej postaci.
Gadaniem koleżanek się nie przejmuj.

180

Odp: majowe mamy 2015 :)

Witam dziewczyny

Cześc nadina!

Dziewczyny z problemami skórnymi nie pomogę, nie mam już od lat tych problemów, ale ja po 30 jestem, ale pamiętam, że największy problem też miałam po 20roku, ten trąd na plecach i linii żuchwy. Na plecach to mi w niektórych miejscach małe blizny pozostawały. Wtedy leczyłam to hormonami, a na ciążę, to nie mam pomysłu. Pamiętam tylko, że mi strasznie się nasilały te sprawy w związku ze stresem.

Jeśli chodzi o trudniejszę znoczenie ciąż w późniejszym wieku, to zgadzam się, niby tylko 5 lat różnicy, ale w I ciąży czułam się dużo lepiej, teraz już na tym etapie sapię jak lokomotywa jak tylko się wdrapię na drugie piętro. No i siły na "skakanie" przy małym dziecku też już nie te, co u młodszych.

yessa - koleżanki będą Ci zazdrościły za kilka lat, że one uwiązane przy maluchach, a ty już możesz swoje nawet samo w domu zostawić i wyskoczyć gdzie chcesz.

181

Odp: majowe mamy 2015 :)

Hejj wink I nasze dzidzi na maj planuje wyjść smile Na 7 maja mam termin smile

182 Ostatnio edytowany przez ewusia1979 (2014-11-19 20:00:15)

Odp: majowe mamy 2015 :)

hej Dziewczynki...

witaj Ezotera i Nadina...ciesze sie że coraz więcej Mamuś na naszym forum...im nas więcej tym weselej i raźniej.

Nadina ja tez mam 9 - letnią córeczkę i już przekonuję się że każda ciąża inna. W pierwszej jakbym w ogóle nie była w ciąży żadnych dolegliwości, mega power a teraz ciśnienie leki i siedzę na zwolnieniu. Napisz prosze jak Twój skarb ma na imię bo moja córa jest ciekawa i ja też oczywiście:)

Madzia jeśli będziesz jeszcze dzisiaj to napisz jakie argumenty przekonały Cię to rezygnacji z amnio...ja jutro mam jechać...niestety nie miałam tego szczęścia i zaden lekarz nie rozmawiał ze mną na temat za i przeciw oprócz tego który zadzwonił do mnie z informacją o ryzyku i że ustalił mi termin wizyty na amnio na 20.11.
Pierwszą osobą która mnie pocieszyła i uciszyła emocje była Ixi - udzieliła mi naprawdę szczegółowych informacji A za które jestem bardzo wdzięczna. Ixi dziękuję ...w odpowiedzi na Twoje pytanie - Jadę jutro ale już tak nie schizuję - będę czekała na normalne wyniki i niczego nie przyspieszam:) MUSI BYĆ DOBRZE , NIE MA INNEJ OPCJI...A Z RESZTĄ WIERZĘ W PRZEZNACZENIE I CO KOMU PISANE TO BĘDZIE... jutro Wam wszystko opiszę jak było.


Kupiłam juz Palmers właściwie kumpela kupiła mi w Super Pharm (nie wiem czy dobrze napisałam) zapach cudowny...wszystko mi odpowiada zobaczymy jak rezultaty...a wczoraj dodatkowo na urodzinki dostałam balsam p\rozstępom EFEKTIMY -KURACJA ZAPOBIEGAJĄCA ROZSTĘPOM DLA KOBIET W CIĄZY...nigdy o nim nie słyszałam - zapach delikatny konsystencja też...:)

co do humorów to nie mam żadnych...na początku bylam płaczliwa, chociaż nie...teraz tez wzruszam się z byle powodu ...dzisiaj np wzruszyłam się na reklemie mebli ikea w której ten chłopczyk narysował serce na ścianie kredkami...ale jeśli chodzi o złośliwości nie mam żadnych na szczęście ale rozumiem Was dziewczynki że takie humory są możliwe. Mamy prawo do tego.:)

Yessa Ty w ogóle nie przejmuj się tymi komentarzami tych lasek...Ja kończyłam studia będąc w ciąży i z ogromnym brzucholkiem chodziłam na wykłady...pracę napisałam ale niestety nie podeszłam do obrony ale nie z powodu ciąży tylko mój Tato zachorował i zmarł 2 tygodnie przed narodzinami mojej córeczki a swojej wnuczki...wierzcie mi nie byłam w stanie myśleć o egzaminie - chociaż mój Tatko pragnął tego najbardziej...Urodziłam dzieciątko i z nosidełkiem poszłam na obronę...Gdyby nie to tragiczne wydarzenie w moim zyciu na pewno wszystko udałoby się pogodzić...nie ma co się przejmować ludzkim gadaniem...ludzie gadali, gadają i gadać będą...trzymam kciuki za Ciebie i życzę Ci dużo siły i cierpliwości...:)

Kobietki majowe, czerwcowe i inne które może do nas dołączą bo wczoraj dowiedziałam sie ze moja koleżanka z pracy będzie miała dzidziolka w lipcu (szefowa jest happy:) powiedziała, "ha ja też ide zrobić sobie dziecko..."hi hi -
życzę Wam miłego wieczoru, przede wszystkim spokojnego, smacznej kolacyjki i czego sobie zapragniecie...do jutra pa pa

183

Odp: majowe mamy 2015 :)

Ewusia,owszem.przede wszystkim ja sama zrezygnowalam z amniopunkcji.jestem JUZ mama i moje dziecko jest ,zyje,potrzebuje,odczuwa a to czy jest ryzyko takie a nie inne,jest zawsze.wszedzie sa nieprawidlowosci,gdzie jest napisane,ze niskie dziecko rozwija sie inaczej od wyzszego mimo,ze sa w tym samym wieku,
udałam się po 1 badaniu ,do drugiego lekarza ,ktory prowadzi tez badania genetyczne( zrobil usg ,przeziernosc wyszla mu 2,0) z testami pappa - sama znalazlam poradnie genetyczna i pojechalam do Pani genetyk,ktora tez pokiwala glowa aby nie robic takiej ingerencji,chyba ,ze sie zdecyduje usunac ciaze ,jesli wyjdzie zly wynik.
dzis rozmawialam z moim reumatologiem ,zapytalam wprost robilby Pan amniopunkcje?a on - nie ,bo to moje dziecko.
uwazam,ze jesli juz rodzilas,nie jestes pierworodka i jesli jestes PEWNA ,ze chcesz te dziecko - musisz sama sobie odpowiedziec na to pytanie,amniopunkcje robi sie dla ciekawosci bo np trisomi 21 nie leczy sie w trakcie ciazy..
mam skierowanie w 22 tyg na echo serduszka i usg polowkowe na nfz.pojade i ty tez bedziesz miala taka mozliwosc.
czytalam duzo na ten temat - ja wiem,ze jest wszystko ok i nie czuje potrzeby wprowadzac igly tam mojemu maluszkowi po to aby sie upewnic i zaspokoic moja ciekawosc.

184

Odp: majowe mamy 2015 :)

Yessa popieram poprzedniczki. Niczym się nie przejmuj. Ja miałam 20 lat urodziłam córkę, wszyscy, że wcześnie, ale ja miałam to gdzieś. Teraz mam już dużą córkę, która mi pomaga, możemy porozmawiać i dogadujemy się.

Co prawda mam już odchowaną córę, a tu znowu do pieluch i kup wrócić trzeba.... Masakra:-))))))))

ewusia1979 przyznaję Ci rację. Moja pierwsza ciąża wyglądała tak, że gdyby nie duży brzuchol to nawet bym nie wiedziała, że jestem w ciąży, a teraz pełna świadomość od rana do wieczora, bo albo mdłości albo wdęcia.
Moja córka skończyła we wrześniu 9 lat i ma na imię Nadia. Teraz mam nadzieję, że druga ciąża będzie chłopak, ale w sumie nie ważne byle zdrowe. Chociaż Nadia mówi do brzucha Mój braciszek, więc zobaczymy:-)))

Ixi ja jestem krótko przed 30-tką i myślałam, że problem mnie też już nie dotyczy jeśli chodzi o dolegliwości skórne, a tu masz ciąża i organizm chyba się pomylił i jeszcze raz dojrzewam:-))) ha ha

Pozdrawiam was wszystkie, Miłego dnia

185 Ostatnio edytowany przez yessa (2014-11-20 16:40:13)

Odp: majowe mamy 2015 :)

Dziękuję dziewczyny smile
ewusia1979 bardzo Ci współczuję tej sytuacji z tatą. To przykre, ale najważniejsze że dałaś radę i teraz jesteś szczęśliwą mamą.
Ja zrozumiałabym takie komentarze gdybym miała 16 lat, ale nie 24 big_smile więc mam to gdzieś.
Od kilku dni moja cera jakby się uspokoiła smile jak wtedy kiedy brałam tabletki hormonalne (m. in. na cerę), ale nie będę chwalić dnia przed zachodem słońca. Zobaczymy, może samo przejdzie jak hormony się ustabilizują.
No widzę że jest nas coraz więcej smile to świetnie! Teraz tylko byle do wiosny, jakoś przebrniemy!

186

Odp: majowe mamy 2015 :)

Cześć Dziewczyny!
Co tu taka cisza od wczoraj?
Pozdrawiam i miłego dnia życzę:-)

187

Odp: majowe mamy 2015 :)

Hej:)
co słychać u Was?:) oj chyba jeszcze macie siły dostawczaki ,bo nie siedzicie a latacie z brzuchami:)
Ja dziś mam lekarza,mam nadzieje,ze znowu nie odwoła...bo ciagle cos od srody a ja mam l4 wiec sorry ale place i chce aby mnie przyjela.
juz mam taki lęk do lekarzy;/słuchajcie,takie pytanie bo ost mam taki 'ostry'mocz no masakra jakbym byla facetem:P tez macie?czy moze zgłosic to lekarzowi?duzo pije..no nie wiem sama.
dzis glowa mnie boli cos,od 2 trymestru to tak mnie pobolewa..raz wzielam juz apap bo po co ja mam sie meczyc i dziecko.
zaraz sie kimne ,jeszcze zanim zaczne sie szykowac do lekarza.
a kupujecie juz ciuszki?:P bo ja tak mysle,ze tak trafilo,ze przechodze swieta BN,swieta W i majówke:Pchcialabym troche pokupowac w styczniu..w lutym lozeczko ,marzec wozek a kwiecien takie juz kosmetyki,dla mnie itd i to czego zapomne.no nie wiem sama,a jak Wy planujecie?
musze Wam powiedziec,ze ....od 2 dni strasznie mnie wybrzuszylo..hahaha na co inni?w ciazy jestes prawie 5 miesiac,no fakt ciaza!:)

PS ugotowalam sobie taki pyszny kwasny kapusniaczek:P

188

Odp: majowe mamy 2015 :)

Hej. Z tym moczem mnie zaskoczyłaś. Myślę, że to normalne aczkolwiek jeśli Cię to niepokoi to zapytaj się lekarza, od tego są więc się nie krępuj:-).
No ja jeszcze nic nie kupuję, zresztą dużo dostanę od Bratowej, bo bratanica obecnie ma 6 miesięcy, więc póki co się nie martwię. Ale już przeglądam na portalach łóżeczka. Mamy czas:-)

No kiedyś musiało Cię wybrzuszyć:-D ha ha. Mnie na razie wybrzusza od wzdęć:-))))))

189

Odp: majowe mamy 2015 :)

Cześć Dziewczyny, u mnie koniec 14-go tc i wyniki papp-a. Z usg wszystko w jak największym porządku, czyli ryzyko trisomii 21 równe 1:3167, natomiast z krwi już mniej zabawnie...ryzyko 1:386. We wtorek konsultacja z genetykiem. Mózg mnie boli od doktoryzowania się na temat amniopunkcji. Zastanawiam się, czy usg nie ma przewagi nad badaniami z krwi...w zasadzie ja urodziłam się z wadą genetyczną, tzn. rozszczepieniem podniebienia. Mam cichą nadzieję, że ten fakt wpłynął na wyniki z krwi i wcale nie musi być to zespół downa. A jak u Was wyniki? Poza tym, że rzadko piszę, to codziennie zaglądam na forum i czytam co u Was, trzymając kciuki, by majowe bąble były zdrowe i dorodne smile

190

Odp: majowe mamy 2015 :)

Ja postanowiłam, że zacznę cokolwiek kupować dopiero jak poznam płeć:) bo jak widzę te wszystkie rzeczy to od razu kojarzę co pasuje do chłopca a co do dziewczynki big_smile a już tak chciałabym cokolwiek kupić!! Nawet jakąś głupotkę hehe, te rzeczy są takie cudne!
No dziś niestety wstałam z wysypaną twarzą hmm tak to jest, jeden dzień ok a na drugi 7 nowych syfów i humor zrypany na dzień dobry przez to, jak zwykle. Ale przynajmniej apetyt dziś nam dopisuje smile a jutro idziemy w trójeczkę na imprezę Andrzejkową big_smile przed ciążą duużo imprezowałam ale prawie nigdy na trzeźwo, ciekawe jak się odnajdę w nowej roli big_smile

191

Odp: majowe mamy 2015 :)

hej Dziewczynki!

Przepraszam, ze nie odezwałam się w piątek tak jak obiecywałam zaraz po amnio, ale po prostu nie byłam w stanie. Oczywiście zanim pojechałam w ogóle na to badanie siedziałam z nosem w necie i studiowałam wszystkie fora i opinie dotyczące tego zabiegu. Z reguły dziewczyny pisały że to nie jest bolesne, ze raczej nieprzyjemne. Jechalam w miarę spokojna, nawet sobie podśpiewywałam...weszliśmy do kliniki, wypełniłam stosowne dokumenty, podpisałam zgodę, dostałam nospę i czekałam. w końcu zjawił się pan doktor i zaczęło sie- odkażanie brzucha - cały czas lekarz mówił do mnie a pani pielęgniarka była przemiła ( miała ciepłe pocieszające oczy i łagodne usposobienie) zaczęlo sie wprowadzanie igly. Samo przebicie powłok brzusznych nie bolało - ot zwykły zastrzyk - ale przebicie pęcherza płodowego to dla mnie był kosmos. przeszedł mnie straszliwy prąd i az podskoczyłam. I od tej pory załamałam się - nie z powodu bólu - był to raczej ból psychiczny. Wystraszyłam się że przez moje poruszenia igła mogła skrzywdzić moje dzieciątko, chociaż lekarz zapewnił mnie i nawet pokazał na monitorze jak duża odleglośc była od igły do dzidziolka. Póżniej dostałam dokument potwierdzający wykonanie badania i skierowano mnie do innego pomieszczenia aby poleżeć 30 minut. Leżałam, mezulek był przy mnie mówił do mnie ale ja mysłałam tylko o jednym - po co to zrobiłam. Najchętniej zamknęłabym sie w jakimś pomieszczeniu i płakałabym w nieboglosy. Wieczór nie był za wesoły...brzuch mnie pobolewał ale zajelam sięjakimiś głupimi programami i jakoś zleciało. Najgorzej było wczoraj rano...zostałam sama w domu i wtedy miałam pole do popisu znowu internet...czytanie i załamka...Brzuch bolał i troszkę sączyłay się wody - to mnie najgorzej dobijało bo kłębiły mi się w głowie najczarniejsze myśli... w południe pomyślałam ze muszę wziąźć się w garść i zająć się czymś, przygotowałam obiad właczyłam sobie romantyczny film i tym sposobem chociaż na chwilę zapomniałam o tym co było... Żałuję teraz że posłuchałam tych którzy radzili mi wykonać to badanie - rozmawiałamz tyloma ludźmi, z osobami które poddały się amnio ...wczoraj zadzwoniła jeszcze do mnie moja ginekolog i jeszcze mnie w tym utwierdziła...Ale gdybym jeszcze raz stanęla przed taką decycją nigdy bym tego nie zrobiła... Nie chciałam nikogo nastraszyć tą moją "relacją" to są po prostu moje subiektywne odczucia... Dziewczynki mam nadzieję że dobrze się czujecie, że u Was wszystko dobrze...ja dziś czuję się o niebo lepiej, troche wyszłam do ludzi i od razu wszystko nabrało innych kolorów...kupiłam sobie nawet legginsy ciążowe - trochę się podłamalam moim cellulitem w przymierzalni, no ale nic - takie życie... pozdrawiam Was cieplutko i przepraszam za moje dołujące doświadczenia...

192

Odp: majowe mamy 2015 :)

ewusia - nie wyrzucaj sobie tej decyzji. Ostatecznie pewnie wszystko dobrze się skończy, pamiętaj, że jest małe prawdopodobienstwo poronienia w wyniku amniopunkcji. Wszystko będzie dobrze, dużo teraz może odpoczywaj żeby się tam wszystko ładnie zasklepiło. Będziesz miała określony kariotyp płci na 100% przy tym badaniu, więc jedna korzyśc będzie wink

magda2105 - ten ostry mocz, to rozumien, że o zapach chodzi, bo chyba go nie próbowałaś wink? To od hormonów, jest duże stężenie w moczu i one dają taki zapach.
Przyjęła Cię ta lekarka w końcu?

Witam nowe dziewczyny!!!

193

Odp: majowe mamy 2015 :)

Ewusia, czyli raczej odradzasz decyzji na amniopunkcję? We wtorek zapewne mi to zaproponują, chociaż ryzyko trisomii 21 jest 1:380. Nie wiem czy jest sens, bo od początku ciąży mam dobre przeczucia. A i co do leginsów. Gdzie je kupiłaś? Ja mam jedne - zimowe, ale chyba jakieś koreańskie. Nogawki do kostki i okrutnie cisną w łydkach, więc pcham się póki mogę w jeansy smile

194 Ostatnio edytowany przez ewusia1979 (2014-11-23 17:26:36)

Odp: majowe mamy 2015 :)

hej...!

Ixi dziękuję Ci za słowa pocieszenia...:)
Dzisiaj moje samopoczucie o "niebo lepiej". Wrócił mi humorek i wiara, że wszystko będzie dobrze...Madzia nie mogę nic nikomu doradzić ani odradzić. To bardzo indywidualna sprawa...bardzo delikatna i zależy od charakteru człowieka. Ja z natury jestem histeryczką i wszystkim martwię się na zapas. Gdy tylko zrobiłam tą amnio przypomniały mi się słowa magdy2105 - mądrze mówiła że jeśli jestes pewna że chcesz urodzić dzieciątko niezależnie od ryzyka to amnio nie jest absolutnie potrzebna, bo i tak już kochasz tą istotkę którą nosisz w swoim łonie. Bliscy doradzali mi że jesli chcę mieć resztę miesięcy spokojne to warto przemęczyć się ten miesiąc w oczekiwaniu na wynik. Trudno mi jest tez przewidzieć jak zachowywałabym się gdybym nie zrobiła tego badania...ale myślę że schizowałabym na maxa...Pozostaje mi się tylko modlić i wierzyć głęboko że co ma los przynieść to przyniesie i muszę się z tym zmierzyć i na pewno dam radę...Jestem dobrej myśli...

Co do legginsów to naprawdę jestem z nich zadowolona...materiał b.wysokiej jakości,przy kostkach specjalnie lużniejsze, z tyłu kieszonki, fakt cena trochę kosmiczna 79,90 ale warto było bo przed ciążą kupiłam sobie takie nieciążowe i służą mi już 2 rok...nic się z nimi nie dzieje...U nas w mieście są takie sklepy b.dobrze zaopatrzone - "Świat rajstop" i właśnie tam je kupiłam...w następnej wiadomości napisze jaka to firma to może można będzie zamówić przez internet...miłego wieczoru papapapa smile

195

Odp: majowe mamy 2015 :)

ewusia - ja jak rok temu chciałam decydować się na amniopunkcję, to też tylko i wyłącznie ze względu na to, że będę wiedziała na czym stoję.Jakby dziecko okazało się chore, to znaczyłoby dla mnie tylko tyle, że miałabym więcej czasu na przygotowanie się na przyjęcie je takiego jakim jest, a także wiedzy, że np.poród musi przebiegać pod szczególną opieką, jak w przypadku wad serca u dziecka. Aborcja absolutnie nie wchodziła w grę, tym bardziej, że mój mąż też nie dopuszczał nawet takiej opcji. Jednak perspektywa tych 6 miesiecy zamartwiania się, przy moim charakterze nie wchodziła w grę absolutnie. Po prostu chciałam wiedzieć co będzie dalej, dlatego zupenie rozumiem Twoją decyzję. U mnie wyszło jak wyszło, niestety nie dotrwałam do amnio.
Oczywiście są dziewczyny które potrafią być ponad te wszystkie podejrzenia i wyciszyć w sobie ten stres, bo pewnie jakaś nutka niepewności zawsze zostanie, dlatego też rozumiem decyzję magdy. To wszystko zależy od konstrukcji psychicznej człowieka i tyle.

magdalena - ja Ci napiszę to, co usłyszałam od lekarza przy wynikach badań, gdzie miałam prawdopodobieństwo ZD 1:560, czy jakoś tak, on powiedział, że jak już tak bardzo się opieram na statystykach, to ryzyko utraty ciąży przy amnio wynosi 1:99, więc jest wyższe, niż to, ze urodzę chore dziecko. No i mimo to wiedziałam, że będę podchodzić do amniopunkcji, bo poziom stresu wynikajacego z niepewności był u mnie na naprawdę wysokim poziomie. Ty sama sobie musisz odpowiedzieć na te pytania, niestety nikt za ciebie ich nie podejmie, ale trzymam kciuki

Posty [ 131 do 195 z 3 152 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » majowe mamy 2015 :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026