Czyli miał kobietę na boku? Czyli klasyk? Dobrze, że w końcu znasz ten konkretny powód. Wiedza jest ważna bo człowiek nie porusza się po omacku choć dla Ciebie to żadne pocieszenie. Z tego wynika, że jeśli coś się dzieje trzeba od razu dociekać, analizować jak to przedstawił robert w innym wątku. Rzeczywiście tchórzostwo i po prostu kłamstwo. Szkoda bo przecież to tylko tzw. "znurzenie materiału". Potem będzie podobnie i jeszcze podobnie. Nowa kobieta nie okaże się wcale taka fajna. Ale to doświadczenie przychodzi dopiero po latach. Szkoda małżeństwa skoro wcześniej wszystko się układało.
Tak miał kobietę , od dawna mnie zdradzał . A ja wierzyłam , że kocha tylko mnie , poleciał na młodszą o 10 lat . Po co mu stara żona ? Teraz to mam ochotę mu dopiec , znaleźć sobie kogoś , pokazać mu , że też jestem czegoś warta . Tylko jak znaleźć w sobie siłę ?