netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ucieczka z toksycznego związku

73 odpowiedzi12 699 wyświetleńzałożony przez Cameliao, 05.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ucieczka z toksycznego związku

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 74 z 74 ]

66

Odp: Ucieczka z toksycznego związku
Ismena1976 napisał/a:
Cameliao napisał/a:

Masz rację, czytałam trochę o tym... podobno własnie organizm się uzależnia od takich skoków adrenaliny.
Jestem jak na razie przerażona, że będzie się mścić, on taki jest.
Ma moje dane, moj adres, numer telefonu, zdjęcia moje itd....

Muszę się uwolnić od tego, pozwoliłam mu żeby tak mnie traktował, to teraz tak mam... muszę jakość to przetrwać. Dać sobie radę z tym wszystkim i zacząć od nowa żyć... bez niego.

Bylam dokladnie w takiej samej sytuacji.Tyle,ze moj eks to bawidamek i szybko znajduje sobie kolejne ofiary.pzdr.

Długo Ci zajęło otrząśnięcie się po rozstaniu ?
Ja teraz typowo egoistycznie, co jest wskazane, patrzę. Ja chcę stanąć na nogi. A w przyszłości sobie kogoś znaleźć.
Ten mój eks to też taki bawidamek.. jest pyskaty i jest wygadany bardzo, więc kobiety na to lecą. Ale jest obrzydliwy z wyglądu, poza tym kiedyś dbał o czystość a teraz zrobił się z niego taki brudas, że rzygać mi się chciało jak na niego, jego mieszkanie patrzyłam.. poza tym nie ma manier, to widać gołym okiem. On sobie wybiera ofiary, dosłownie.. szuka kobiety które mają jakieś chwilowe załamanie i zaczyna zabawę.....

Niech mi da już spokój, nie pisze, nie dzwoni itd. Ja już nie odpisuję ani nie odbieram, dość tego.

67

Odp: Ucieczka z toksycznego związku

odpuść sobie takiego faceta nie jest Ciebie wart, ma wahania nastroju gorsze niż kobieta w ciązy.. bez przesady.. broń sie od niego rekami i nogami co bedzie jak byście do siebie wrocili i zaszła bys w ciaże ?? dziecko by na tym cierpiało jesli byłby taki sam, sadze ze warto zadbac o sobie i pomyslec o sobie a nie o nim.. a go po prostu olać , życ własnym zyciem a z czasem znajdzie sie ten odpowiedni smile zycze powodzenia!:)

68

Odp: Ucieczka z toksycznego związku

Nie chcę takiego faceta obok siebie... zdrady mu nie wybaczę, nie ma szans na to. Jest mi naprawdę ciężko, śpię to mi się śni, nie mogę jeść bo mam zaciśnięty żołądek, nawet nie mogę się jakoś rozpłakać tak żeby mi było lepiej.... muszę to jakoś przetrwać.

A on to bezczelny zakłamany idiota. Raz mnie wyzywa, gada że się będzie na mnie mścił, dzwoni do mnie, że idzie się spotkać ze mną i obok niego jest ta dziewczyna, do niej ostentacyjnie "co tam kocie ? ". Rzuciłam słuchawką i się słowem nie odzywałam już... pisał mi ze usunął wszystkie zdjęcia nasze itd. Ulżyło. A wieczorem ? On chce iść na spacer, chce mi wyjaśnić wszystko, bo "to nie jest aż takie złe na jakie wygląda " ..........
Nie k!@#$.... pisał innej panieneczce że ją kocha, spotykał się z nią, ostatecznie powiedział, że niby się "tylko" całowali... wystawiał spotkania ze mną, blokował mój numer żeby ona przypadkiem nie zobaczyła że dzwoniłam...........

Szlag mnie trafia................ naprawdę... rzygać mi się tym wszystkim chce.
Niech się trzyma ode mnie z daleka, żadnych sentymentów, żadnych spotkań na zasadzie wyjaśniania mi wszystkiego itd. Nie chcę już nic wiedzieć, to co zobaczyłam w smsach a dokładniej "kocham Cię" mi wystarczy. G*wno mnie już obchodzi czy się z nią kochał, czy żyli jak normalna para czy tylko pisali. To już bez znaczenia,

przepraszam za zasłonięte wulgaryzmy, zła jestem, głównie sama na siebie... że byłam taka naiwna.

69

Odp: Ucieczka z toksycznego związku
Cameliao napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:
Cameliao napisał/a:

Masz rację, czytałam trochę o tym... podobno własnie organizm się uzależnia od takich skoków adrenaliny.
Jestem jak na razie przerażona, że będzie się mścić, on taki jest.
Ma moje dane, moj adres, numer telefonu, zdjęcia moje itd....

Muszę się uwolnić od tego, pozwoliłam mu żeby tak mnie traktował, to teraz tak mam... muszę jakość to przetrwać. Dać sobie radę z tym wszystkim i zacząć od nowa żyć... bez niego.

Bylam dokladnie w takiej samej sytuacji.Tyle,ze moj eks to bawidamek i szybko znajduje sobie kolejne ofiary.pzdr.

Długo Ci zajęło otrząśnięcie się po rozstaniu ?
Ja teraz typowo egoistycznie, co jest wskazane, patrzę. Ja chcę stanąć na nogi. A w przyszłości sobie kogoś znaleźć.
Ten mój eks to też taki bawidamek.. jest pyskaty i jest wygadany bardzo, więc kobiety na to lecą. Ale jest obrzydliwy z wyglądu, poza tym kiedyś dbał o czystość a teraz zrobił się z niego taki brudas, że rzygać mi się chciało jak na niego, jego mieszkanie patrzyłam.. poza tym nie ma manier, to widać gołym okiem. On sobie wybiera ofiary, dosłownie.. szuka kobiety które mają jakieś chwilowe załamanie i zaczyna zabawę.....

Niech mi da już spokój, nie pisze, nie dzwoni itd. Ja już nie odpisuję ani nie odbieram, dość tego.

Czesc.Fajnie go opisalas.Moj byly np ,jak jest u tej swojej Gelsonimy(taj ja nazwalam) to jest ogolony,obciety,itd.A jak wpadnie w ciag alkoholowy to wyglada jak ostatni lump.zreszta,brakuje mu zeba na przodzie w pysku.Albo zbieral pety z przystanku.W dodatku smierdzi w tej jego lepiance wilgocia,tam juz teraz jest melina.Tak jak pisalam w pierwszym poscie,spotkalam go u naszego kolegi -sasiada po poltorarocznej przerwie-przylazl tam za mna.NAMOWIL KOLEGE ZEBYM DALA MU NA PIWO!!!Chcial kase od kobiety,ktorej tyle krzywd narobil(on wioedzial,ze cierpie z powodu jego kolejnych zwiazkow( Gelsonima,ktora jest w stanie blogoslawionym jest jego 3-cia ofiara w ciagu poltora roku!).Poszlam do niego,rzucilam mu pod kopyta 2 euro ze slowami"masz psie zapchlony!Pijaku bez honoru!"O matko,w czym ja bylam...pzdr.

70

Odp: Ucieczka z toksycznego związku

Wczoraj mi skomlił wieczorem, że mnie kocha, że chce się spotkać.. uległam z ciekawości co mi powie.
Spotkaliśmy się po jego pracy, powiedział że wróci troszkę później, bo w pracy ma coś nowego z zamknięciem dnia i nie umie tego robić. Spotkałam się.
Kłamał mi, że ta dziewczyna to tylko przyjaciółka była, że nie spali ze sobą w ogóle, że nocował u niej, ale na materacu ,a nie w łóżku. Nie chciał podać mi jej numeru, ani sam zadzwonić... mi proponował żebym została na noc, jak płakałam to przytulał mnie co chwile, ja odpychalam go. Podstępem spisalam numer. Wyszłam i zadzwoniłam.
Okazało się że przez prawie pół roku on miał DRUGI ZWIĄZEK..... normalnie z tą dziewczyną się spotkał, sypiali ze sobą, pomieszkiwał u niej troszkę, razem wyjeżdżali sobie na wyjazdy... ale też oczywiście się kłócili, szarpali, zamykał ją w mieszkaniu, niszczył rzeczy i zadłużył się u niej...................
Myślałam że umrę jak się dowiedzialam przez telefon. Ona przyjechała, poszłyśmy obie do niego. Jak nas zobaczył to zaczął płakać, trząść się ze strachu... i w ogóle nie wiedział co powiedzieć... wydukał że niby przeprasza. Ale już czemu to robił nie.... na oczy nie mógł nam spojrzeć...
Wyszłyśmy, nawet nie płakałam. Porozmawiałyśmy... dziś pisałyśmy przez internet i jakoś starałyśmy się wspierać....


Nie mam siły, chce mi się cały czas wymiotować jak myślę, że on spał ze mną jedną noc, a kolejną szedł do niej i tak w kółko. Że tak kłamał.... a najgorsze ze on by się do tego wcale nie przyznał. Spytałam kiedy by to zrobił "jakbym był gotów".......
Nie wiem jak się zebrać....

On to wrak człowieka, ale mam w nosie jego.
Chodzi o mnie tylko i wyłącznie..... nie wiem jak się zebrać... próbuję się wypłakać ale nie umiem.. i duszę to tak w sobie...

71

Odp: Ucieczka z toksycznego związku

Słuchaj, piszesz, że nie możesz na niego patrzeć, że chce Ci się wymiotować. Piszesz jakim jest skurczybykiem, ile się przez niego wycierpiałaś. A więc....
Po jaką cholerę do niego wracasz? Po co się z nim umawiasz?? Mówisz, że zaczynasz nowe życie, że nie chcesz z nim być, po czym się z nim spotykasz.
A i głupotą totalną jest wmawianie sobie - dobrze, że się z nim zeszłam, przynajmniej wiem, że dobrze zrobiłam odchodząc, bo on jest taki.... itd.

Obserwuję ten wątek i stwierdzam, że albo nie chcesz od niego odejść albo bawi Cię wkręcanie w swój "dramat" ludzi, którzy chcieliby Cię wesprzeć.

Spójrz na to wszystko trzeźwym okiem. A ciekawość, na przyszłość, wsadź sobie w ...

72 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-16 14:46:30)

Odp: Ucieczka z toksycznego związku

autorko, wybrałaś sobie najgorszą rozmówczynię z Forum do wymiany poglądów - Ismena ma obsesję na punkcie swojego exia i nie żyje niczym innym jak wałkowaniem w kółko jego tematu. Chcesz skończyć w wariatkowie tak jak ona?

Ona wchodzi na każdy wątek i zawsze zaczyna tak samo: "Miałam identycznie!! yikes" I zaczyna się opowieść o eksiu co to niby wszystko skończone, ALE..zawsze 1oooo pretekstów by wałkować temat.
To jest chora kobieta. Takich ludzi powinnaś unikać, ona cię tylko zdołuje -sama nie chce się leczyć i szuka sojuszników do swojego klubu męczennic.
Ona na pstryknięcie palców byłego byłaby pod jego drzwiami, problem w tym, że on jej nie chce, więc może sobie tylko na niego ponarzekać i popisać.

73

Odp: Ucieczka z toksycznego związku
Elle88 napisał/a:

autorko, wybrałaś sobie najgorszą rozmówczynię z Forum do wymiany poglądów - Ismena ma obsesję na punkcie swojego exia i nie żyje niczym innym jak wałkowaniem w kółko jego tematu. Chcesz skończyć w wariatkowie tak jak ona?

Ona wchodzi na każdy wątek i zawsze zaczyna tak samo: "Miałam identycznie!! yikes" I zaczyna się opowieść o eksiu co to niby wszystko skończone, ALE..zawsze 1oooo pretekstów by wałkować temat.
To jest chora kobieta. Takich ludzi powinnaś unikać, ona cię tylko zdołuje -sama nie chce się leczyć i szuka sojuszników do swojego klubu męczennic.
Ona na pstryknięcie palców byłego byłaby pod jego drzwiami, problem w tym, że on jej nie chce, więc może sobie tylko na niego ponarzekać i popisać.

Nie czytaj bredni tej frustratki.Ona ma w glebokim powazaniu czyjes p[roblemy.Ma obsesje na moim punkcie,wlazi na mojego posta i buntuje dziewczyny przeciwko mnie,umieszcza zdjecia z wulgaryzmami.Szuka poklasku dla swojej glupoty,powtarza zaslyszane banaly(to co napisala o depresji,to po prostu szczyt idityzmu),dowala ludzim anomimowo,pdnoszac sobie tym samoocene,buntujemanipuluje,obraza.Po takim chlopaku,ktory probowal popelnic samobojstwo,jezdzila ile sie dalo,obrazala go ,ponizala,a teraz wyrazila niepokoj ,bo juz dawno sie nie logowal-najwyrazniej teskni za tym,by go dalej ponizac.Zobacz co wypisuje na moim poscie-bawi sie bezkarnie.Popatrz jak manipuluje skutecznie innymi,a co najgorsze udalo jej sie stworzyc grono wyznawczyn swojej glupoty,bezczelnosci.Jej intencje sa nieszczere,wypowiedzi pelne belkoty,a cel tylko jeden-prowokowac,psuc atmosfere tego forum,wplywac na innych.pzdr.

Posty [ 66 do 74 z 74 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ucieczka z toksycznego związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026