martulcia napisał/a:To jest poczatek ciazy bo 12 tydzien. Zglosilam sie do ginekologa nie dawno bo mialam normalne miesiaczki tylko krotsze i wyszlo na usg ze jest dzidzius. Ale co ty mozesz wiedziec o wygodnictwie co? Czy masz w domu kogos z jakas wrodzona wada genetyczna ze wedlug ciebie to jest takie proste zeby temu podolac? Bo wydaje mi sie ze nie. Wiec tak jak pisze kolezanka wyzej co wedlug ciebie musi sie stac zebys usprawiedliwila aborcje???
Widzisz, a u mnie, po farmakologii nie ma żadnych wad, ma dwie rączki, nóżki, idealny kształt główki, szybko się rozwija i prawidłowo.
Na drugich prenatalnych, które odbędę niedługo, lekarz sprawdzi czy z mózgiem wszystko ok, z nerwami i będę wiedziała.
Ja brałam "zaledwie" roztwór, który powodował skurcze macicy, tymi samymi "lekami wywołuje się porody kobietom. Owy lekarz powiedział, że ryzyko jest bardzo niskie, do tego w internecie też o tym czytałam.
Owszem, gdybym brała coś doustnie, co uszkadza płód, na pewno teraz nie byłabym w stanie błogosławionym, albo dzieciątko byłoby chore, na sto procent. Najlepiej napierw wgłębić się w temat, na czym to polega i jak się to stosuje. Lekarz mnie uspokoił, badania potwierdzą czy z maleństwem jest ok, także nie martwię się na zapas. Przyjmuję kwas foliowy od samego początku, luteinę, witaminy, dbam o siebie.
Z drugiej strony gdyby płód uszkodziło, to na pewno bym ciąży nie utrzymała, tylko organizm by sam wydalił słaby płód, a moje małe zaraz po tym jak trafiłam do szpitala ruszało się żwawo, serduszko bije tak jak powinno, więc uważam, że jest ok, modlę się o to z całych sił.
To, co zrobiłam było decyzją nieprzemyślaną, podjętą emocjami i patowej sytuacji, oraz moją pogłębiającą się depresją, z której wychodzę z pomocą bliskich.
Gdybym mogła cofnąć czas, nigdy, przenigdy nie podjęłabym tej decyzji.
I najlepiej człowieka nastraszyć, że będzie źle, skoro nawet nie zna się tematu, ani środków do tego przeznaczonych, ich działania i ewentualnych powikłań. A co do uświadamiania mnie- nie trzeba, dokładnie wgłębiłam się w temat i nie trzeba, uwierz.