netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Aborcja

121 odpowiedzi19 586 wyświetleńzałożony przez Osamotniona89, 12.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Aborcja

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 122 z 122 ]

66

Odp: Aborcja
Cynicznahipo napisał/a:
skarb15 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Emilia, szkoda nerwów, daj spokój.

Brak słów .

Tak, brak słów. Na Twoją ignorancję.

Nie zachowuj się jak gimnazjalistka. To nie temat o ignorancji tylko o aborcji. Będę madrzejsza i nie bede wdawać sie w dyskusję z Tobą moja droga.

67

Odp: Aborcja
minia23 napisał/a:

Znowu zaczyna się głupia wymiana zdań i standardowe odbieganie od tematu.
Skarb faktycznie warto przeczytać całość a nie w głupi sposób odbijać piłeczkę.

Wiem masz racje to był impuls nastepnym razem przeczytam wszystko i skomentuje . Dziękuje za normalną uwagę. Pozdrawiam.

68 Ostatnio edytowany przez kokoss (2014-09-16 19:42:46)

Odp: Aborcja

Nie rób tego, bo będziesz żałować do końca życia. Owszem może być ciężko, ale dasz radę. Uwierz mi, w takich sytuacjach zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci pomoże. Masz rodziców, przyjaciół. Nie bój się mówić o tym, co spotkało Cię ze strony partnera. Do upadłego broń siebie i dziecka w urzędach, wyrzucą Cię drzwiami, wchodź oknem, nie poddawaj się! Zobaczysz, że sobie poradzisz. Wiem, że Ci ciężko, że boisz się, że nie zapewnisz dziecku podstaw, wiem, że Cię to przeraża. Ale powiem Ci jedno: jeśli zabijesz dziecko, zabijesz też siebie. To, że aborcja się nie powiodła, to znak, żeby dziecko urodzić.

Kiedyś będziesz ocierać łzy szczęścia uśmiechając się do bobasa smile Tylko musisz sobie i jemu dać szansę.

69

Odp: Aborcja
skarb15 napisał/a:

Kochana ze zrozumieniem czytałam ale nie wszystko. A komentować kazdy może zresztą .

Dobrze przeczytalam, czytalas ale nie wszystko ze zrozumieniem?
Jak mozna cos czytac, doradzać komus jak sie porzadnie tego nie przeczyta !

70

Odp: Aborcja

I dobrze ! moja sprawa moja opinia i nie Twoj interes chcesz po pisać to nie w czyims temacie. Inna tez napisała co sądzi na ten temat i widać nie przeczytala wszystkiego ale to nie chyba powód by na nią najezdzac. Co wy macie w głowie dziewczyny .

71

Odp: Aborcja
kokoss napisał/a:

Nie rób tego, bo będziesz żałować do końca życia. Owszem może być ciężko, ale dasz radę. Uwierz mi, w takich sytuacjach zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci pomoże. Masz rodziców, przyjaciół. Nie bój się mówić o tym, co spotkało Cię ze strony partnera. Do upadłego broń siebie i dziecka w urzędach, wyrzucą Cię drzwiami, wchodź oknem, nie poddawaj się! Zobaczysz, że sobie poradzisz. Wiem, że Ci ciężko, że boisz się, że nie zapewnisz dziecku podstaw, wiem, że Cię to przeraża. Ale powiem Ci jedno: jeśli zabijesz dziecko, zabijesz też siebie. To, że aborcja się nie powiodła, to znak, żeby dziecko urodzić.

Kiedyś będziesz ocierać łzy szczęścia uśmiechając się do bobasa smile Tylko musisz sobie i jemu dać szansę.

Dokładnie kochana popieram Cie big_smile

72 Ostatnio edytowany przez cisowianka (2014-09-16 19:53:01)

Odp: Aborcja

.

73 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-16 19:57:03)

Odp: Aborcja
skarb15 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
skarb15 napisał/a:

Brak słów .

Tak, brak słów. Na Twoją ignorancję.

Nie zachowuj się jak gimnazjalistka. To nie temat o ignorancji tylko o aborcji. Będę madrzejsza i nie bede wdawać sie w dyskusję z Tobą moja droga.

Gimnazjaliści potrafią czytać ze zrozumieniem. Ty nie potrafisz, moja droga.

Apel: czytajcie wszystkie posty. Ze zrozumieniem.


Autorko, moja propozycja aktualna. Mam sporo rzeczy po synku, które chętnie oddam osobie potrzebującej. W tym wanienka na stojaku, łóżeczko turystyczne, chodzik, przewijak i wiele innych. Dojdzie jeszcze łóżeczko drewniane z materacem, ale dopiero w lutym, bo wtedy kupujemy młodemu większe i przeprowadzamy go do jego własnego pokoiku. Mam też całą kupę ciuszków, nie użytych kremów, pampersów, laktator... no multum. Jakbyś chciała, to napisz na mail, będziemy kombinować smile

74

Odp: Aborcja

Masz prawo wyrazić swoją opinie jak Ja i kazda inna to publiczne forum każdy może pisac co chce w odpowiednim temacie (sa pewne granice) tylko to nie jest temat o mnie. Jedna napisala zwróciła uwagę wystarczy, po co poprawiac po kims .

75 Ostatnio edytowany przez skarb15 (2014-09-16 20:49:23)

Odp: Aborcja

Cynicznahipo : Pomysl kobieto co piszesz. Czytałam nie jeden Twój post i zawsze musisz kogoś skomentować i mniec rację to Ja mniej . To slodkie ze z tak okropnego tematu zrobił się temat o mnie. Zegnam .

Pamiętaj tylko żeby żyć z ludźmi nie przeciwko nim smile

76 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-09-16 21:19:06)

Odp: Aborcja

Dobrze wy tu tak pięknie namawialyscie autorkę do zachowania ciąży i tak naprawdę tylko dwie osoby podeszły do tematu rozsądnie. Jakie szanse sa na to że płód nie jest uszkodzony przez leki? Jakie możliwości ma dziewczyna na zajęcie się chorym dzieckiem i czy jest w stanie udźwignąć świadomość że dziecko jest chore przez nią? Ona nie zastanawia się nad aborcją ona już jej dokonała, to że się nie udała to inna sprawa ale czy ma pewność że płód nie został uszkodzony?
To łatwo pisać nie usuwaj, dasz radę i wszystkie inne rady ktore nijak mogą się mieć do rzeczywistości. czy którąkolwiek z was wyobraża sobie życie tego dziecka ?

77

Odp: Aborcja

Idż do zaufanego lekarza, powiedz, co się stało, niech cię skieruje na badania prenatalne. Zrób porządne USG u specjalisty. JEŚLI z dużym prawdopodobieństwem dziecko jest chore, zastanów się dobrze nad decyzją, w świetle prawa będziesz miała wybór. Jaki to wiek ciąży?
Ciężko wychowywać zdrowe dziecko, ale ono potrafi to wynagrodzić. Chore dziecko będzie jak żywy wyrzut sumienia, uniesiesz taki krzyż?
Ale przede wszystkim nie bój się. Myśl o sobie. Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.

78

Odp: Aborcja
Jozefina napisał/a:

Dobrze wy tu tak pięknie namawialyscie autorkę do zachowania ciąży i tak naprawdę tylko dwie osoby podeszły do tematu rozsądnie. Jakie szanse sa na to że płód nie jest uszkodzony przez leki? Jakie możliwości ma dziewczyna na zajęcie się chorym dzieckiem i czy jest w stanie udźwignąć świadomość że dziecko jest chore przez nią? Ona nie zastanawia się nad aborcją ona już jej dokonała, to że się nie udała to inna sprawa ale czy ma pewność że płód nie został uszkodzony?
To łatwo pisać nie usuwaj, dasz radę i wszystkie inne rady ktore nijak mogą się mieć do rzeczywistości. czy którąkolwiek z was wyobraża sobie życie tego dziecka ?

ale to, że dziecko może być chore to czyja wina? przecież nie nas tylko samej autorki.. i to ona zadecydowała o tym jak to życie ma wyglądac.

79 Ostatnio edytowany przez kokoss (2014-09-16 22:04:58)

Odp: Aborcja
Mrs.Ice napisał/a:

JEŚLI z dużym prawdopodobieństwem dziecko jest chore, zastanów się dobrze nad decyzją, w świetle prawa będziesz miała wybór. Jaki to wiek ciąży?
Ciężko wychowywać zdrowe dziecko, ale ono potrafi to wynagrodzić. Chore dziecko będzie jak żywy wyrzut sumienia, uniesiesz taki krzyż?
Ale przede wszystkim nie bój się. Myśl o sobie. Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.

Nie zgodzę się. Jeśli usunie dziecko, nigdy nie wyjdzie z depresji. Mówi, że kocha dziecko, więc mimo wszystko chce jego dobra. Zabijając je zniszczy się doszczętnie. Jej trzeba porządnego psychoterapeuty i uczciwego lekarza, niełasego na kasę. Przede wszystkim musi przestać pogłębiać i tak już ogromny psychiczny dół.

I co to znaczy, że dziecko to "chory wyrzut sumienia"? Wyrzuty sumienia będzie miała do końca życia jeśli to dziecko zabije.

80 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-17 08:30:47)

Odp: Aborcja
skarb15 napisał/a:

Cynicznahipo : Pomysl kobieto co piszesz. Czytałam nie jeden Twój post i zawsze musisz kogoś skomentować i mniec rację to Ja mniej . To slodkie ze z tak okropnego tematu zrobił się temat o mnie. Zegnam .

Pamiętaj tylko żeby żyć z ludźmi nie przeciwko nim smile

Nic już do Ciebie nie piszę, więc po co dalej kontynuujesz temat? Sama zrobiłaś sensację z niczego.

kokoss, to lepiej Twoim zdaniem, żeby urodziła chore (bo może tak być) dziecko i codziennie się zadręczała, patrząc na nie?
Fajnie.

81

Odp: Aborcja

A od kiedy wyrażanie własnego zdania, to zbrodnia? Nie będę wymieniać osób smile ale chyba ktoś sobie posty chce nabić smile wszyscy pomocni itp smile a co Autorka zrobi to zrobi smile z tego co czytam, to mnieman iż Autorka da sobie radę smile a niektórzy co tak lubią się kłócić to do sejmu podobno przyjmują smile PO ma wolne miejsca smile

82

Odp: Aborcja

Nie ma znaczenia, co my myślimy.
To nie nasze życie, nie nasza ciąża.

Nie my podejmiemy decyzję.

83

Odp: Aborcja

Cynicznahipo,

Dlaczego ma się zadręczać? Może cierpieć, bo do tego doprowadziła i trudno to usprawiedliwiać.
Pomijasz fakt, że ma zaawansowaną depresję. Zabijając dziecko, zabije siebie. Ona już je nazywa dzieckiem, nie płodem, czyli ma świadomość, że popełni błąd.

Poczytaj zwierzenia kobiet, które usunęły ciążę, również tych, które spodziewały się chorego dziecka.

Autorka zrobi, co zechce, ale wg mnie pozbycie się dziecka w obawie, że będzie chore, a uprzednio być może doprowadziło się do tego, jest cholernie przykre, tym bardziej, że mówi, że je kocha.

84

Odp: Aborcja
kokoss napisał/a:

Pomijasz fakt, że ma zaawansowaną depresję. 

Autorka zrobi, co zechce, ale wg mnie pozbycie się dziecka w obawie, że będzie chore, a uprzednio być może doprowadziło się do tego, jest cholernie przykre, tym bardziej, że mówi, że je kocha

Kokoss- jesteś może jakimś forumowym czy telefonicznym terapeutą skoro operujesz takimi terminami jak "zaawansowana depresja"? W google można sobie poczytać czym jest zdiagnozowana przez Ciebie dystymia ale lepiej nie kusić  się na takie lekkomyślne stawianie diagnozy gdy się nie ma o tym pojęcia lub ma się je z wikipedii. Bo to co napisałaś świadczy o tym,że jednak nie masz.
Jeśli trzymasz się swojej diagnozy to powinnaś wiedzieć,że osoby z depresją mówią różne rzeczy,niekoniecznie prawdziwe-więc co tu ma do rzeczy to co ona mówi o tym co czuje do swego dziecka?

85

Odp: Aborcja
kokoss napisał/a:

Cynicznahipo,

Dlaczego ma się zadręczać? Może cierpieć, bo do tego doprowadziła i trudno to usprawiedliwiać.
Pomijasz fakt, że ma zaawansowaną depresję. Zabijając dziecko, zabije siebie. Ona już je nazywa dzieckiem, nie płodem, czyli ma świadomość, że popełni błąd.

Poczytaj zwierzenia kobiet, które usunęły ciążę, również tych, które spodziewały się chorego dziecka.

Autorka zrobi, co zechce, ale wg mnie pozbycie się dziecka w obawie, że będzie chore, a uprzednio być może doprowadziło się do tego, jest cholernie przykre, tym bardziej, że mówi, że je kocha.

kokoss, a jesteś psychiatrą? Bo Autorka nic nie wspominała, by chorowała na zaawansowaną depresję.

86 Ostatnio edytowany przez kokoss (2014-09-17 12:38:05)

Odp: Aborcja

oto wypowiedzi autorki:

"I niech umrze w męczarniach tak jak moje dziecko i moja psychika."

"Wiem, mam depresję, nie chce mi się żyć, kolejny dzień nie jem, jak śpię to budzę się z lękami..
Ja już podjęłam decyzję, raz to zrobiłam, teraz nie mogę się wycofać już.
Kocham te maleństwo, ale niestety ono i tak nie urodziłoby się zdrowe. Skoro kolejny dzień z rzędu nie jem i w ogóle, kupa stresów, nerwów i cholera wie czego jeszcze."

"Trudno, najwyżej sama siebie też do grobu wkopie, już mi nie zależy na niczym, dosłownie.
Psycholog za dwa miesiące, do tego czasu na pewno już nie pociągnę."

"Mam zasiłek, ale tylko do października. Widzę, że faktycznie są pomoce dla kobiet samotnie wychowujących dzieci.. A kiedy szukałam, pisało tylko o rodzinnym.
Nie usunę, nie warto marnować życia sobie i własnemu dziecku, jakoś się potoczy. Po roku stanę na nogi, pójdę znowu do pracy i jakoś sobie poradzę.

A co do tej aborcji farmakologicznej- dostałam krwotoku i owodnia się odkleiła, ale po tym się oszczędzałam, bo zdałam sobie sprawę, co zrobiłam. A potem znowu przyszedł moment załamania, jak dam radę."

Czy to mało?

87

Odp: Aborcja

I Ty na podstawie takich wypowiedzi jesteś w stanie zdiagnozować (zakładając,że nie masz odpowiedniego wykształcenia w tej kwestii),że autorka ma depresję?
Owszem,napisała,że ją ma ale po poście innej użytkowniczki,która sugerowała jej pomoc psychoterapeuty.
U nas tak już jest: każdy jest lekarzem-zdiagnozuje człowieka przez telefon,forum,czata.
A jak ma jakieś wątpliwości to wtedy magiczne słowo: depresja. i wszystko jasne.
Jak zapewne powinnaś wiedzieć ludzie w depresji mogą mieć urojenia,halucynacje oraz- tu mały cytacik z forum psychiatrycznego :
"Charakterystyczne jest to, że chorzy nie dostrzegają absurdalnego toku własnego myślenia, przez co wierzą w swój własny, wyimaginowany świat, w którym brak jasnych kolorów i pozytywnych punktów zaczepienia."

88

Odp: Aborcja

Tak, mało.
Ja też mogę sobie napisać na forum, że mam depresję, tylko, że to nie ma żadnego oparcia.

89

Odp: Aborcja

Heh. Przeczytam wszystkie posty jak będę miała chwilkę, bo obecnie cały świat mam na głowie i wszystko układam powoli.
Napiszę tylko tyle- wtedy dostałam cytotec czy jakiś pochodny jego co wywołało skurcze macicy i krwotok. Byłam na badaniach prenatalnych i maleńtwo jest zdrowiutkie i nawet lekarz stwierdził idealną budowę główki smile Ta forma aborcji nie uszkadza płodu, kontaktowałam się z tym lekarzem i mi powiedział, że nie ma to wpływu na rozwój dziecka- i to się potwierdziło, ma dwie rączki, nóżki i wszystko jest super smile Nie brałam żadnych leków doustnie, tylko dopochwowo na skurcze. I przestrzegam wszystkie kobiety przed taką nagłą decyzją, bo mi ciężko, że w ogóle pomyślałam o tym.
Żałuję tego, co zrobiłam, ale czasu nie cofnę. Jestem pod opieką psychologa, zaczęłam żyć i patrzeć przede wszystkim na maleństwo.

90

Odp: Aborcja

Ciesze sie autorko ze zmieniłaś zdanie. Mam nadzieje ze teraz to juz tylko lepiej będzie u Ciebie.

Pozdrawiam.

91

Odp: Aborcja

Hej smile Chciałabym Wam podziękować za zaangażowanie, gdyby nie Wy, pewnie usunęłabym moją kochaną fasolkę.. Dziennie modlę się, aby Bóg mi wybaczył (wierzę w niego, ale nie w kościół). Błagam, żeby małe zdrowe było, choć lekarz mnie uspokoił, że na pewno nie uszkodziły te środki płodu, ale i tak nie potrafię sobie tego wybaczyć nie mogę. Gdyby aborcja się powiodła, pewnie skończyłabym w mogile. Jak ja mogłam się tak zachować.. Co ze mnie za matka ;/ zżera mnie sumienie. Odradzam każdemu takie "rozwiązanie" , bo kiedy wychodzi słońce, człowiek żałuje takiego postępowania.
Mojemu dziecku dam wszystko, co najlepsze. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i wynagrodzę to mojemu Szczęściu ..

92

Odp: Aborcja

chcialam ci pogratulowac decyzji i trzymam za ciebie kciuki i duzo zdrowka dla malensta smile

co z ciebie za matka? powiem tak : jestes juz wspaniala matka bo wybralas malenstwo i chcesz mu dac co najlepsze, martwisz sie o niego, kochasz go wiec jak dla mnie juz zaslugujesz na tytul super mamy smile nie mam watpliwosci ze dzidzia bedzie przy tobie szczesliwa smile

powodzenia i daj czasem znac jak tam sie czujecie, buzka i pozdrawiam smile

93 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2014-10-24 16:00:13)

Odp: Aborcja

Ja bym w takiej sytuacji usunęła ciążę, ale to Twój wybór.
A wy mogłybyście okazać trochę więcej empatii. Dla większości z was zdrowie/samopoczucie matki nic się nie liczy jakby była jakąś krowa rozpłodową. Różne przypadki się ludziom zdarzają. Niektórzy zawsze się zabezpieczają, a jednak zaliczą wpadkę. Argumenty - "trzeba było nie iść do łóżka" to kretynizm, bo zawsze istnieje niebezpieczeństwo, to tak jakbyście człowiekowi który stracił nogi w wypadku, powiedzieli - "trzeba było nie wychodzić na ulicę".
Dla was to kobieta chyba całkiem traci podmiotowość jak zajdzie w ciążę.

94

Odp: Aborcja

Wiecie co... ja nie jestem za aborcją na życzenie, ALE. W opisanej sytuacji, kiedy już ostra farmakologia była stosowana, to usunęłabym ciążę. Autorka pisze, że lekarz uspokaja, że wszystko ok i mam nadzieję, że tak jest, ale mogło/może nie być.

Wszystkie tutaj wypowiadające się przeciw aborcji są, tak naprawdę, za donoszeniem ciąży, a nie za życiem, jak to ładnie określacie. Żadna z Was nie weźmie odpowiedzialności za to dziecko, żadna nie będzie łożyć na jego utrzymanie. Urodzenie to dopiero początek. Oddanie dziecka do adopcji?? A była któraś w domu dziecka? Jak ja bym miała tam trafić, to wolałabym być zabita za płodu. Rodziny czekające na dziecko z utęsknieniem? To czemu domy dziecka są przepełnione?
Walić puste frazesy na prawo i lewo jest łatwo, gorzej skonfrontować to z rzeczywistością.

Autorko, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i z Tobą i z dzieckiem. Trzymaj się dzielnie i nie poddawaj.

95

Odp: Aborcja

Autorko nie dlugo bedziesz miala najwieksze szczescie przy sobie.
Badz silna!
Gratuluje decyzji.
P.S. lekarz chyba widzi na usg czy sa rece i nogi...

96

Odp: Aborcja
Kala napisał/a:

Autorko nie dlugo bedziesz miala najwieksze szczescie przy sobie.
Badz silna!
Gratuluje decyzji.
P.S. lekarz chyba widzi na usg czy sa rece i nogi...

Nie widzi natomiast co jest w mózgu, połączeniach nerwowych i DNA.

97

Odp: Aborcja

Teo jesli jestes mamą zrozumiesz....inaczej nie mamy o czym dyskutowac smile

98

Odp: Aborcja

Za 3tygodnie mam kolejne prenatalne, więc będę wiedziała wszystko.. Wątpię, aby tabletki na skurcze macicy były dla dziecka szkodliwe, bo porody wywołują cytotekiem, także jestem troszkę uspokojona..

99

Odp: Aborcja
Kala napisał/a:

Teo jesli jestes mamą zrozumiesz....inaczej nie mamy o czym dyskutowac smile

Znaczy co? Bycie mamą ma mnie odmóżdżyć i pozbawić zdrowego rozsądku oraz wszelakiej wiedzy, która nabyłam do tej pory?

100

Odp: Aborcja
Teo napisał/a:
Kala napisał/a:

Autorko nie dlugo bedziesz miala najwieksze szczescie przy sobie.
Badz silna!
Gratuluje decyzji.
P.S. lekarz chyba widzi na usg czy sa rece i nogi...

Nie widzi natomiast co jest w mózgu, połączeniach nerwowych i DNA.

Ale prędzej czy później będzie wiadomo. Ja tam bym pozwolił żyć- może będzie dobrze. Zabić zawsze można. Co za różnica czy teraz, czy potem?

101

Odp: Aborcja
Misericordias napisał/a:

Zabić zawsze można. Co za różnica czy teraz, czy potem?

W kwestii kary? Zasadnicza smile

102 Ostatnio edytowany przez Misericordias (2014-10-27 11:35:20)

Odp: Aborcja

LeBee- jeśli chodzi o karę to wiadomo. Właśnie chcę zobaczyć, jakiego kierunku nabierze dyskusja;). Ty mi już dałaś pewną odpowiedź.

103

Odp: Aborcja

Ja zgadzam sie całkowicie z teo. Sama bede miec badania prenetralne ale nie ze dokonalam aborcji farmakologicznej po prostu mialam kilka poronien. Byłam u swojej ginekolozki na usg wszystko bylo ok ale dala mi skierowanie na usg gdzie indziej zeby inny lekarz to potwierdził i jak obuchem przepuklina oponowo rdzeniowa (zreszta zalozylam tu nawet temat) . Aborcja farmakologiczna zawsze ma jakies negatywne skutki! Moze na badaniach wyszło ok i oby tak bylo! Ale tak jak pisze Teo nie wiadomo czy z mozgiem malenstwa jest wszystko w porzadku. Ja nie jestem za aborcja trzeba odpowiadac za swoje czyny! Wiem ze po badaniach i wynikach moich badan kiedy wyjda zle (odpukac) i moj maluszek po porodzie mial by bardzo cierpiec zdecydowalabym sie je usunac, bo mam prawo wtedy do legalnej aborcji. Wiem ze moze bede sie smazyc kiedys w piekle za moje myslenie. Ale moim zdaniem gdyby dziecko mialo cierpiec cale zycie byc wysmiewane , dzieci teraz sa okrutne , to moze dla niego bylo by lepiej gdyby go nie bylo?.....

104

Odp: Aborcja
martulcia napisał/a:

Ja zgadzam sie całkowicie z teo. Sama bede miec badania prenetralne ale nie ze dokonalam aborcji farmakologicznej po prostu mialam kilka poronien. Byłam u swojej ginekolozki na usg wszystko bylo ok ale dala mi skierowanie na usg gdzie indziej zeby inny lekarz to potwierdził i jak obuchem przepuklina oponowo rdzeniowa (zreszta zalozylam tu nawet temat) . Aborcja farmakologiczna zawsze ma jakies negatywne skutki! Moze na badaniach wyszło ok i oby tak bylo! Ale tak jak pisze Teo nie wiadomo czy z mozgiem malenstwa jest wszystko w porzadku. Ja nie jestem za aborcja trzeba odpowiadac za swoje czyny! Wiem ze po badaniach i wynikach moich badan kiedy wyjda zle (odpukac) i moj maluszek po porodzie mial by bardzo cierpiec zdecydowalabym sie je usunac, bo mam prawo wtedy do legalnej aborcji. Wiem ze moze bede sie smazyc kiedys w piekle za moje myslenie. Ale moim zdaniem gdyby dziecko mialo cierpiec cale zycie byc wysmiewane , dzieci teraz sa okrutne , to moze dla niego bylo by lepiej gdyby go nie bylo?.....

Celowo wytłuściłam zdanie z twojej wypowiedzi. Naprawdę uważasz, że można usunąć ciążę, kiedy zachodzi ryzyko, że dziecko będzie pośmiewiskiem jakichś nietolerancyjnych matołków? To, czy będzie podatne na opinie innych ludzi będzie zależało od jego poczucia własnej wartości. A ono zależy z kolei od tego, w jaki sposób będziesz wychowywać dziecko, czy otoczysz je naprawdę bezwarunkową miłością i dasz mu prawo do bycia sobą, popełniania błędów, będziesz unikać krytykowania go itp. itd. I nie ma to nic wspólnego z wadami wrodzonymi i niepełnosprawnością. Znałam kiedyś chłopaka, który urodził się bez nóg, jeździł na wózku. Nie był przystojny specjalnie, ale wszystkie laski na niego leciały, a w podstawówce każdy dzieciak liczył się z jego zdaniem. Miał fantastycznych rodziców. Gdyby jego matka myślała tak jak ty... gdyby go zabiła... No ale to była kobieta na poziomie, z klasą, o szerokich horyzontach myślowych, widząca coś więcej niż czubeczek swojego noska podczas ronienia sobie selfie...

105

Odp: Aborcja

Kazdy ma prawo do wyrazenia swojego zdania moja droga.  Ja nie napisalam ze dokonam aborcji tylko ze zastanawiam sie nad takim rozwiazaniem gdyz wiem ze gdy dziecko moze miec wade wrodzona nie uleczalna to mozna dokonac tego LEGALNIE . I nie jest to moje widzimisie po prostu trzeba byc silnym i psychicznie i fizycznie zeby uporac sie z czyms takim , a ja wiem ze po prostu nie dalabym rady. Moze widze czubek wlasnego nosa ale to bedzie moja swiadoma decyzja.

106

Odp: Aborcja

Emilio ja nasunelam tutaj swoj problem jaki mam nie namawiam autorki do aborcji broń Boze! Wejdz i poczytaj troche o przepuklinach oponowo rdzeniowych poogladaj fotki poczytaj ile takie dziecko moze zyc , dopiero kogos potepiaj. Nie znasz mnie i nie wiesz co moze czuc kobieta ktora dowiaduje sie ze jego dziecko ma sie urodzic i byc ciagle skazane na cierpienie. Autorka pisala ze poddala sie aborcji farmakologicznej chce tylko jej uswiadomic ze rozne moga byc tego konsekwencje i tyle.

107 Ostatnio edytowany przez Emilia (2014-10-28 16:38:51)

Odp: Aborcja
martulcia napisał/a:

Kazdy ma prawo do wyrazenia swojego zdania moja droga.  Ja nie napisalam ze dokonam aborcji tylko ze zastanawiam sie nad takim rozwiazaniem gdyz wiem ze gdy dziecko moze miec wade wrodzona nie uleczalna to mozna dokonac tego LEGALNIE . I nie jest to moje widzimisie po prostu trzeba byc silnym i psychicznie i fizycznie zeby uporac sie z czyms takim , a ja wiem ze po prostu nie dalabym rady. Moze widze czubek wlasnego nosa ale to bedzie moja swiadoma decyzja.

Więc ja nie mam prawa napisać, co myślę o twoim zdaniu? Forum jest od tego, by rozmawiać i polemizować, a nie żeby wrzucać każdy swoje trzy grosze i oczekiwać, że nikt nie skomentuje. Odniosłam się do konkretnego zdania w całej twojej wypowiedzi, w którym podajesz jako powód aborcji twoją obawę, że dziecko może być wyśmiewane. Dla mnie takie myślenie, takie przekonania to dramat. Nieuleczalna choroba? Pisałaś, że twoje dziecko będzie miało przepuklinę oponowo-rdzeniową. A brałaś kwas foliowy na początku ciąży? Poczytaj najpierw o tej chorobie, ją można leczyć, co prawda wiele dzieci nigdy nie będzie w pełni sprawnych, ale nadzieje są. Łatwiej zabić niż się męczyć z chorym dzieckiem, nie?
Jak to mówią, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal... Łatwiej zabić w łonie niż patrzeć jak cierpi po urodzeniu. Zgodzisz się, prawda?
I żeby nie było, nie jestem przeciwniczką aborcji, ale przeciwniczką wygodnictwa, lęku przed odpowiedzialnością głupich argumentów już tak.

Edit: ja nikogo nie potępiam. Nie interesuje mnie, co zrobisz ze swoim życiem i z życiem swojego dziecka. Przerażają mnie natomiast takie argumenty za aborcją jak twój. "Bo dzieci się będą z niego śmiały". No Chryste, litości. A przepuklina nie jest nieuleczalna. Wystarczy zerknąć do statystyk, ile dzieci jak długo żyje, jakie są rokowania po operacji, jakie są możliwe choroby współistniejące, co się dzieje jak są, co się dzieje, jak ich nie ma. A twojemu dziecku życzę jak najlepiej i żebyś nie musiała podejmować tej strasznej decyzji. A już na pewno nie kierując się takimi durnymi przekonaniami.

108

Odp: Aborcja

Autorko! Trzymam za Ciebie i Twoje maleństwo kciuki! Wszystko będzie dobrze, zobaczysz smile

109

Odp: Aborcja
Emilia napisał/a:

I żeby nie było, nie jestem przeciwniczką aborcji, ale przeciwniczką wygodnictwa, lęku przed odpowiedzialnością głupich argumentów już tak.

Jakie zatem przesłanki muszą wystąpić, aby aborcja była w twoich oczach usprawiedliwiona?

110

Odp: Aborcja

To jest poczatek ciazy bo 12 tydzien. Zglosilam sie do ginekologa nie dawno bo mialam normalne miesiaczki tylko krotsze i wyszlo na usg ze jest dzidzius. Ale co ty mozesz wiedziec o wygodnictwie co? Czy masz w domu kogos z jakas wrodzona wada genetyczna ze wedlug ciebie to jest takie proste zeby temu podolac? Bo wydaje mi sie ze nie. Wiec tak jak pisze kolezanka wyzej co wedlug ciebie musi sie stac zebys usprawiedliwila aborcje???

111

Odp: Aborcja

Podobne do tych, jakie występują w tej chwili w polskim prawie: ciężkie uszkodzenie płodu, takie, które nie pozwala mu żyć samodzielnie poza organizmem matki lub po prostu śmiertelna, nieuleczalna i bolesna choroba dziecka oraz stan, w którym ciąża bezpośrednio zagraża życiu matki - nie zdrowiu.

112 Ostatnio edytowany przez Osamotniona89 (2014-10-29 22:32:30)

Odp: Aborcja
martulcia napisał/a:

To jest poczatek ciazy bo 12 tydzien. Zglosilam sie do ginekologa nie dawno bo mialam normalne miesiaczki tylko krotsze i wyszlo na usg ze jest dzidzius. Ale co ty mozesz wiedziec o wygodnictwie co? Czy masz w domu kogos z jakas wrodzona wada genetyczna ze wedlug ciebie to jest takie proste zeby temu podolac? Bo wydaje mi sie ze nie. Wiec tak jak pisze kolezanka wyzej co wedlug ciebie musi sie stac zebys usprawiedliwila aborcje???

Widzisz, a u mnie, po farmakologii nie ma żadnych wad, ma dwie rączki, nóżki, idealny kształt główki, szybko się rozwija i prawidłowo.
Na drugich prenatalnych, które odbędę niedługo, lekarz sprawdzi czy z mózgiem wszystko ok, z nerwami i będę wiedziała.
Ja brałam "zaledwie" roztwór, który powodował skurcze macicy, tymi samymi "lekami wywołuje się porody kobietom. Owy lekarz powiedział, że ryzyko jest bardzo niskie, do tego w internecie też o tym czytałam.
Owszem, gdybym brała coś doustnie, co uszkadza płód, na pewno teraz nie byłabym w stanie błogosławionym, albo dzieciątko byłoby chore, na sto procent. Najlepiej napierw wgłębić się w temat, na czym to polega i jak się to stosuje. Lekarz mnie uspokoił, badania potwierdzą czy z maleństwem jest ok, także nie martwię się na zapas. Przyjmuję kwas foliowy od samego początku, luteinę, witaminy, dbam o siebie.
Z drugiej strony gdyby płód uszkodziło, to na pewno bym ciąży nie utrzymała, tylko organizm by sam wydalił słaby płód, a moje małe zaraz po tym jak trafiłam do szpitala ruszało się żwawo, serduszko bije tak jak powinno, więc uważam, że jest ok, modlę się o to z całych sił.
To, co zrobiłam było decyzją nieprzemyślaną, podjętą emocjami i patowej sytuacji, oraz moją pogłębiającą się depresją, z której wychodzę z pomocą bliskich.
Gdybym mogła cofnąć czas, nigdy, przenigdy nie podjęłabym tej decyzji.

I najlepiej człowieka nastraszyć, że będzie źle, skoro nawet nie zna się tematu, ani środków do tego przeznaczonych, ich działania i ewentualnych powikłań. A co do uświadamiania mnie- nie trzeba, dokładnie wgłębiłam się w temat i nie trzeba, uwierz.

113

Odp: Aborcja
martulcia napisał/a:

Ja zgadzam sie całkowicie z teo. Sama bede miec badania prenetralne ale nie ze dokonalam aborcji farmakologicznej po prostu mialam kilka poronien. Byłam u swojej ginekolozki na usg wszystko bylo ok ale dala mi skierowanie na usg gdzie indziej zeby inny lekarz to potwierdził i jak obuchem przepuklina oponowo rdzeniowa (zreszta zalozylam tu nawet temat) . Aborcja farmakologiczna zawsze ma jakies negatywne skutki! Moze na badaniach wyszło ok i oby tak bylo! Ale tak jak pisze Teo nie wiadomo czy z mozgiem malenstwa jest wszystko w porzadku. Ja nie jestem za aborcja trzeba odpowiadac za swoje czyny! Wiem ze po badaniach i wynikach moich badan kiedy wyjda zle (odpukac) i moj maluszek po porodzie mial by bardzo cierpiec zdecydowalabym sie je usunac, bo mam prawo wtedy do legalnej aborcji. Wiem ze moze bede sie smazyc kiedys w piekle za moje myslenie. Ale moim zdaniem gdyby dziecko mialo cierpiec cale zycie byc wysmiewane , dzieci teraz sa okrutne , to moze dla niego bylo by lepiej gdyby go nie bylo?.....

Napisałaś wyżej- trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje czyny? Czyli co, idąc Twoim tokiem rozumowania np. nie przyjmowałaś kwasu foliowego od początku i nie dbałaś o siebie, teraz maleństwo jest chore i też masz ponieść odpowiedzialność za Twoje niedopatrzenia w postaci chorego dziecka? A skoro nie jesteś za aborcją to urodź dziecko i nie naskakuj na inne kobiety, bo sama sobie przeczysz. A jeżeli autorka dowie się, że dziecko jest bardzo chore, niezdolne do samodzielnej egzystencji to ma je urodzić? Bo wziąć odpowiedzialność za swoje czyny? Jak dla mnie maleństwo nie jest winne temu, jak postępuje matka.. I to ją osobiście powinna spotkać kara za to co zrobiła, a nie jej dziecka!
Mówisz o aborcji, bo dzieci będą się z dziecka śmiały.. Wiesz, dla mnie to rażące. Dla mnie ten pretekst jest obrzydliwy,
A jak dziecko będzie rude, to też będą się śmiali (bez urazy, ale często napotykam się na wyśmiewanie osób o takim, że tak ujmę ubarwieniu) i co wtedy? zabijesz je? Co to za różnica, przecież będą się z niego śmiali, czy będzie chore, czy rude..

114

Odp: Aborcja

Dziecko z przepukliną oponową-rdzeniową nigdy nie będzie w pełni sprawne. Wszelkie zabiegi będą mogły tylko łagodzić objawy. Takie dziecko wymaga rehabilitacji do końca życia. Na nfz nie można liczyć w całości. Ja chodzę z dzieckiem na rehabilitacje prywatnie ( ale z bardziej błahego problemu). Miałam okazję się nasłuchać różnych historii. Jak słucha się jednej czy drugiej historii to się nóż w kieszeni otwiera jak ośrodek rehabilitacyjny na nfz przy umawianiu w sierpniu mówi, że w tym roku już nie ma miejsc. Jedna rehabilitacja kosztuje 60zł. Chore dziecko często musi chodzić na rehabilitacje codziennie. To są ogromne koszty.

Niestety społecznie akceptowalne nie są nawet usunięcia ciąży zgodnie z prawem.

Ogromnie współczuję kobietom, które stają przed taką decyzją. To musi być straszne, zwłaszcza kiedy się dziecka chciało. TO musi być ogromny, wewnętrzny dramat.

osamotniona jeżeli lekarz mówi Ci że będzie dobrze to trzeba w to wierzyć. Podjęłaś decyzję że urodzisz, więc trzeba być dobrej myśli.

martulcia mam nadzieję, że dokładne badania wykażą, że wcale nie jest tak źle jak się mogło na początku wydawać i nie będziesz musiała nawet rozważać aborcji.

115

Odp: Aborcja
Lucyfer00 napisał/a:

Nie, nie mam dziecka (jeszcze) ale nigdy się nie zgodzę na coś takiego. Choćby miało być chore, bez rąk i nóg. Widocznie to miałoby być próba mojego życia. I godze się na to. Świadomie i z odpowiedzialnością.

podziwiam taka sile, jednak trzeba brac pod uwage, ze nie wszystkie kobiety maja tak silny charakter...
w tym wszystkim chodzi o to, ze jezeli kobieta nie chce miec dziecka i zdecyduje sie na usuniecie, powinna miec taka mozliwosc..
przeciez nikt nie zmusza kobiet, ktore chca miec dziecko i sa na nie gotowe, na aborcje... Niech ludzie maja po prostu wybor.

116

Odp: Aborcja

Witam mam problem zaszlam w nieplanowana ciaze i chcvialam zasiegnac rady czy ktos przeszedl aborcje farmakologiczna i czy ktos moze zamawial tabletki poronne z internetu ?

117

Odp: Aborcja
monklo12 napisał/a:

Witam mam problem zaszlam w nieplanowana ciaze i chcvialam zasiegnac rady czy ktos przeszedl aborcje farmakologiczna i czy ktos moze zamawial tabletki poronne z internetu ?

Horror...

118

Odp: Aborcja
monklo12 napisał/a:

Witam mam problem zaszlam w nieplanowana ciaze i chcvialam zasiegnac rady czy ktos przeszedl aborcje farmakologiczna i czy ktos moze zamawial tabletki poronne z internetu ?

Lepiej już jedź na Słowację. Możesz też do Niemiec.

Tabletki poronne z internetu często są niewiadomego pochodzenia. Może Cię naprawdę bardzo boleć, krwawienie może spowodować omdlęcie i wiele innych przykrych sytuacji. A wiadomo, że z dzwonieniem po karetkę czeka się w takich wypadkach do ostatniej chwili. Nie ryzykuj zdrowia i życia dla tabletek z neta. Lepiej się już zapożyczyć i wykonać to wszystko pod kontrolą lekarza zagranicą.

Nie oceniam Cię. Mam nadzieję, że robisz to świadomie i nie jesteś do tego zmuszana.

119

Odp: Aborcja

jakrol, nie wypowiadaj sie na tematy, o których nie masz pojęcia.

monklo, poszukaj w internecie "kobiety w sieci" albo "women help women".

120

Odp: Aborcja

Trzeba było się porządnie zabezpieczyć, a teraz trzeba ponieść konsekwencje niestety

121

Odp: Aborcja

_v_, widzisz akurat trochę pojęcia mam. Wiem również, że czasem blokują przepływ tabletki od womanonwaves. Po prostu uważam, że podczas aborcji farmakologicznej lepiej być pod kontrolą lekarza. To chyba nic złego?
A jeśli już to nigdy nie kupować po allegro, olx i innych takich.

122

Odp: Aborcja

z tym ostatnim sie zgodzę. masz rację.

że blokują to wiem. ale wtedy też są sposoby na to.
z tego co wiem to do 10 tyg. można bezpiecznie dokonać aborcji medycznej w domu. ryzyko powikłań jest minimalne.

Posty [ 66 do 122 z 122 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Aborcja

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026