Kasiu czy to ważne ile razy to zrobił? Zrobił i już nie ma sensu z uporem maniaka dochodzić bilingów i "prawdy" szczerze mówiąc prawdę znasz był u prostytutki...
Szczera boląca prawda jest lepsza o zatajania , niedomówień. Tu chodzi po prostu o szczerość zdradzacza w tym " kryzysowym " momencie. .On jej tej szczerości nie zapewnia bo unika bilingu wiec są domysły - coś ukrywa.
A jeśli wciąż coś ukrywa to jak autorka ma mu wierzyć i ponownie próbować zaufać . Zawsze będą w jej głowie pytania - czy coś jeszcze ukrył w przeszłości i nie koniecznie musi chodzić o prostytutki. W takich chwilach analizuje sie wszystko a mąż autorki nie pomaga jej w tym bo unika rozmów uciekając do garażu.
Tu chodzi o zachowanie, szczerość zdradzacza po odkryciu prawdy a nie ile razy było z prostytutka.
Pełna pytań w swoim wątku tez chcesz znać prawdę co sie stało , nie sa dla Ciebie wystarczające jego odpowiedzi......chcesz jego szczerości bo coś Ci mimo wszystko nie gra.