elewina114 napisał/a:Czemu on mnie tak traktuje?? Okłamuje?? Pewnie zdradza??
Odpowiedź jest prosta... bo sobie na to POZWALAŁAŚ i wciąż pokazujesz, że pozwalasz nadal. Inaczej odcięłabyś się od niego, udowadniając że masz do siebie szacunek i chcesz być traktowana przez innych z szacunkiem.
elewina114 napisał/a:Mam poczucie, że wszystko moja wina... Może jakbym była inna, lepsza to by do czekoś takiego nie doszło.
Tak, to Twoja wina że on Cię tak traktuje ale nie dlatego że jesteś zła. Dlatego, że jesteś dla niego Z DOBRA, za NAIWNA, za ŁATWOWIERNA. Wierzysz w każde kłamstwo, byle było one przypieczętowane kwiatkiem i przytuleniem. Niestety kłamstwo z kwiatkiem czy bez, zawsze będzie tylko kłamstwem.
elewina114 napisał/a:Napisałam mu smsa, że na kłamstwie nic nie zbudujemy i że to ostatnia iadomość jaką do niego piszę, to odpisał: na braku zaufania też nie.
Pierdoły pisze, wzbudza w Tobie poczucie winy. Wyćwiczył Cię jak pieska. Gdy sam przegnie, wystarczy że zwali winę na Ciebie a Ty sama go przeprosisz za jego błędy. Tylko że tak, to do niczego nie dojdziesz. Wciąż zapominając o sobie, nie zbudujesz szczęśliwego związku. Sama nie jesteś w stanie zrobić nic, żeby "było dobrze". Natomiast on nie zrobi nic, bo wie że nie musi. Ty nigdy niczego nie wymagałaś od niego, nigdy nie musiał się starać, nie musiał być uczciwy wobec Ciebie, nie musiał Cię szanować. Ty zawsze przyjmowałaś go z otwartymi ramionami. Po co ma się zmieniać, skoro nadal tak jest?
elewina114 napisał/a:Tak bardzo bym chciała się z nim spotkać, napisać, przytulić.....
Wykańcza mnie to, schudłam bardzo, tylko pale i pale..
( Chciałabym zeby przyszedł z kwiatkiem, przeprosił i żeby było wszystko dobrze. W ogóle nie mam do niego żalu, ani za dyskotekę ani za nic.
Jestem chora chyba
Nie wiem czy Ty ale sytuacja jest na pewno chora. Bardzo. Chłopak jawnie Cię okłamuje, prowadza po dyskotekach z panienkami, nie szanuje Ciebie ani Twoich uczuć, ma Cię brzydko mówiąc za nic.... a Ty piszesz, że nie masz do niego o to żalu.
Na prawdę chciałabyś wyjść za mąż za faceta, który i po ślubie będzie Cię zdradzał? Gdy będziesz siedzieć w domu z małym dzieckiem, on będzie biegał z panienkami po klubach. Nadal nie będzie Ci to przeszkadzać? Wtedy też wystarczy kwiatek i przytulenie?
Bo powiem Ci jedno... jak przed ślubem jest źle, to po ślubie najczęściej jest tylko gorzej. Nie ma co się łudzić, że "jakoś to będzie". To najprostszy sposób na zmarnowanie sobie życia. No ale to Twoja życie, możesz je sobie nawet zmarnować. Wybór należy do Ciebie.