Dokladnie, tak nas trzymac w niepewnosci ;p
U mnie po staremu, brzuch siedzi wysoko, juz mi ciezko siedziec bo zebra bola, plecy bola, zadna pozycja niewygodna, jestem bardziej obolala niz niejedna 70cio latka pewnie
na porod sie ba razie nie zapowiada, ale ciagle mam nadzieje ze mnie szybko wezmie (moze byc i z calkowitego zaakoczenia jak chce).
Kuleczka to faktycznie podobnie mamy, ja mam termin na 30 grudnia jestem ciekawa, ktora bedzie pierwsza ![]()
Podobne tematy
Witajcie.
Tak z ciekawości weszłam w ten temat. Ja już jestem szczęśliwą październikową mamusią.
Mam takie pytanko do ciebie Elbereht bo z tego co zauważyłam w styczniu rodziłaś syna i teraz jesteś w kolejnej ciąży. A jaki miałaś poród ? Naturalny czy cc? Pytam ponieważ jestem po cc i chciałabym kilejny raz zajść w ciążę ale mój gin zasugerował odczekać 1 rok. Niby ma rację ale ja tak się nastawiłam na troszkę wcześniejszy czas że jakoś nie wiem czy tyle będę czekać.
Hej Gorka ![]()
Ja rodzilam w styczniu 2013 czyli prawie dwa lata temu i mialam cc. W ciaze zaszlam wiosna tego roku czyli po okolo roku i 2 miesiacach. Mnie tez kazali czekac conajmniej rok. Niekiedy mowia pol roku, generalnie jezeli z blizna wszystko ok to nie ma znaczenia czy sie czeka rok, dwa czy piec. Ryzyko jest podobno mniejsze juz po pol roku, ale ja chyba tak szybko bym sie bala, i pomimo ze chcialam miec dzieci blisko wiekowo to odczekalismy.
Lekarzem jednak nie jestem, wiec nie chce wprowadzac w blad ![]()
Hej Gorka
Ja rodzilam w styczniu 2013 czyli prawie dwa lata temu i mialam cc. W ciaze zaszlam wiosna tego roku czyli po okolo roku i 2 miesiacach. Mnie tez kazali czekac conajmniej rok. Niekiedy mowia pol roku, generalnie jezeli z blizna wszystko ok to nie ma znaczenia czy sie czeka rok, dwa czy piec. Ryzyko jest podobno mniejsze juz po pol roku, ale ja chyba tak szybko bym sie bala, i pomimo ze chcialam miec dzieci blisko wiekowo to odczekalismy.
Lekarzem jednak nie jestem, wiec nie chce wprowadzac w blad
Hi hi ale ze mnie głąb,lata mi się pomyliły. Myślałam że ty urodziłaś na początku tego roku.
No ja jednak muszę zmienić nasze plany,te kilka miesięcy w tą czy w tamtą już mnie nie zbawią a lepiej odczekać przynajmniej te dziesięć miesięcy tak myślę. Ja tak się nastawiłam bo jakoś nie brałam pod uwagę sytuacji że będę miała cc, no a że tak się stało,trudno. Odczekam podobnie jak ty,nie chcę mieć potem jakiś komplikacji. ![]()
Z tym styczniem to tez zawsze mi sie miesza, bo to poczatek, ciezko sie przestawic na nowy rok ;p
Powodzenia w takim razie i wszystkiego dobrego ![]()
A jak tam reszta grudniowek?
Ano ciekawe, która pierwsza ![]()
Chodzę podirytowana od kilku dni... Już chciałabym mieć wszystko za sobą, nie mogę się rozluźnić czuję wieeeeelką presję i ból żeber, który mnie doprowadza do szału :< Jak dobrze, że to już końcówka!
Ja sie tez zglaszam!! Jeszcze sie tocze
maly sie rozpycha, ale fajnie ze jak ja ide spac to on tez. Czy to noc czy drzemka w ciagu dnia to on sypia ze mna
takze laduje baterie ile tylko mozna!
Witam :-) też się melduję jeszcze w dwupaku ;-)
Przespałam noc i wstałam na siku tylko 4 razy :-D:-D:-D
Wczoraj w nocy (2:30) obudził mnie tak bolesny skurcz ze aż zaczęłam się trzęs z nerwów i tak trzymały bardzo nie regularne do samego wieczora ani zasnąć bo stres i ból nie pozwalały więc chodziłam jak zombie;-) dzisiaj jak ręka odjął?;-)
Kilka godzin snu a ja jestem jak nowo narodzona:-D wstaje posprzątam sobie już będę miała cały dzień na lenistwo :-)
Buziaczki dla was :-)
Ojejku 4 razy na siku?? Biedna... Ja to wstaje 2 razy i mam dosc bo zejsc z mojego lozka to dla mnie wyzwanie
a ile sie nasapie, nastekam przy tym ![]()
Te nieregularne potrafia nastraszyc..ja mialam tydzien temu takie ale trwaty 40 min tylko ale bardzo bolesne, a potem wlasnie jak reka odjal, ale to znak ze cos tam sie szykuje.
To ja nie moge narzekac, bo na siku nie wstaje wcale albo raz. Za to budze sie pare razy zeby obrocic sie z boku na bok, bo moje biodra nie wytrzymuja.
Poza tym nic nowego, musze sie do konca dopakowac w ten weekend i to tyle chyba. Raczej bedzie leniwie ;p
Człowiek tu traume przeżywa, a te krzyczą;p
Więc kwestia wyjaśnienia - internet był. Ale na ginekologii. Do położnictwa już nie sięgnął. Udało mi się raz wyjść kawałek dalej i złapać sygnał. Ale tylko raz. Inaczej byłam uwiązana w sali. A konkretnie przy łóżku.
W szpitalu byłam koło 22. Koło 1-2 w nocy zaczęły się konkretniejsze bóle. Tu zrobię wycinek darując szczegóły.
Staśka cudem wypchnęłam 10.12.2014 r o godzinie 9:21. Okazało się, że jest tydzień młodszy więc sklasyfikowany został jako wcześniak. Ważył 3,200, 54 cm długości. Najpierd dostał 9 pkt, chwile później 10 bo odsiniał. Jego zabrali na grzanie, ja polegiwałam. Pierwszy dzień przyjemnie bo raz zjadł reszte spał... A potem zaczęły się schody. Mój syn jest wybitnie nerwowy. I tak on płakał, ja płakałam, ale już się powoli nauczyliśmy co i jak i jesteśmy w domu. Zameldowałam najszybciej jak mogłam - ze szpitala wyszłam o 12:10.
Ps. Monia gratulacje!
PPs. Kaha podziwiam, że się zdecydowałaś na rodzinny poród. Ja jednak jestem szczęśliwa, że byłam z tym sama.
Prze_ciazona gratulacje :-D:-D to szybko was wypuścili jak na to że Staś jest wcześniakiem:-) jak poczytałam że wycinasz szczegóły to aż zaczynam się jeszcze bardziej bać ;-) chociaż wiem co to znaczy ból porodówy to tak już tego nie pamiętam ;-) i nic się nie martw nauczycie się siebie :-)
Ja z tym siusianiem tak mam już bardzo długo 4 razy czy 3 to jest bardzo mało bywało jak ze co 1,5h musiałam wstać bo tak mnie pęcherz bolał a siuskow może z łyżeczka ;-) jak tak często wstaje to czasami się obijam o ściany drzwi ;-)
Troszkę sobie odpoczełam lepiej się dzisiaj czuje to sobie więcej posprzątałam,3 pranie robię i troszkę poozdabiałam dom na święta choinkę też wyciągnąłem ale poczekam aż mój syn od babci wróci to będziem razem stroic ale umyta już jest i poskładana:-) nawet w sklepie byłam :-) tak myślę że zrobię jeszcze dzisiaj ciasteczka świąteczne to jutro też będziemy ozdabiac:-)
Pochowałam jeszcze butki wiosenne bo tak zalegały w przedpokoju ;-)
Przeciazona gratulacje!!
super ze juz jestescie razem ze Stasiem!
Dobrze slyszec ze wszystko w porzadku i powoli sie 'dostrajacie'. Buziaki dla Was :***
Przeciazona gratulacje
ee tam jaki wczesniak 3200 zdrowy chlop!! Ciekawe jak sklasyfikowali ze jest o tydzien mlodszy..skoro wymiary ma bardzo ladne. Ja rodze z moim A bo to cesarka, gdyby byl porod naturalny to nie wiem czy bym sie odwazyla..moze tam gdzies za glowa by mi stal i za cholere bym nie pozwolila zeby patrzyl jak glowka wychodzi!! Ja bym tego nie chciala ogladac, a co dopiero jemu dac zobaczyc. Trauma do konca zycia i zero sexu
ale masz plusa ze szybciutko sie do nas odezwalas zaraz po powrocie. Wiem ze swoje przezylas, ale my tez tu zestresowane siedzialysmy nie wiedzac co sie dzieje..ale juz wszystko jasne odpoczywajcie :*
Ja się cieszę że mój mąż był przy mnie w tej chwili. Był dla mnie dużym wsparcie , bez nie go byłoby ciężko wytrzymać te bóle , a bolało strasznie. Mam już dość szpitala , mam nadzieję że jutro wyjdę. Kocham mojego syna ale czasem trudno nam się dogadać. Ale się dopiero uczę.
Spokojnie Monika, na pewno sie dogadacie, bedzie lepiej jak juz vedziecie razem na spokojnie w domu. W szpitalu to zawsze jest nerwowka.
Ja tez bede rodzic z moim T, podczas cesarki tez byl.
Mamusie jezeli macie ochote sie pochwalic fotkami swoich kruszynek to chetnie je zobaczymy ![]()
Dawac fotyyyy!!!! ![]()
Monia moj syn ma 5 lat i czasami tez nie mozemy sie dogadac
takze spoko luz bez stresu.
Ja nienawidze szpitali i boje sie jak to bedzie. Bylam w szpitalu 3 razy z czego 2 razy wypisalam sie na wlasne zyczenie. No poprostu czuje sie jak w klatce i na psychike mi siada, rozrywa mnie od srodka..boje sie troche, ale musze dac rade
Zgadzam się w szpitalu jest nerwówka i czuje się ciągle obserwowana czy opiekuje się małym dobrze czy źle. A w domu to na spokojnie i zawsze można liczyć na wsparcie bliskich.
344 2014-12-13 21:36:24 Ostatnio edytowany przez prze_ciazona (2014-12-13 21:37:22)
W szpitalu było o tyle dobrze, że na każde pytanie miałam odpowiedź. Ale musiałam chodzić z przepełnionym pecherzem bo pielęgniara zobaczyć czemu dziecko płacze wpadała i od razu "przystawiamy". Nie było nawet szans na "ale". I mimo tego, że poród jak i cła reszta była dla mnie niemiłosiernie ciężka wszyscy byli przemili. Personel każdej z 3ech "branż" dostał ode mnie po opakowaniu ptasiego mleczka - tak symbolicznie, że się nami świetnie opiekowali.
Natomiast ja dziękuję, że nikt nie oglądał mojej słabości - tylko profesjonaliści.
Dzisiaj wracamy do domu ![]()
Monia ja się cieszyłam jak wściekła jak dostałam info, że wychodzimy. Zobaczysz o ile spokojniejsza jest noc w domu.
No to Monia wrocisz do domu to bedzie 100 razy lepiej, spokojniej..jednak u siebie w domu najlepiej ![]()
348 2014-12-14 23:33:37 Ostatnio edytowany przez prze_ciazona (2014-12-14 23:36:20)
Rodzi któraś?:>
Ja poleguje z Robakiem za plecami. Czasem go złapię za pięte żeby sprawdzić czy żyje.
Robak (i8.photobucket.com)
O matko! Jaki slodki!
zazdraszczam!! ![]()
Nie rodze, choc juz tak bardzo bym chciala. Dzisiaj okna pomylam, pranie zrobilam, wyodkurzalam i nic.. Ani jednego skurczyku, brzuch siedzi pod niebiosa a maly mnie niemozliwie rozpycha..
Ojeeej do schrupania!!!
Ja tez nie rodze. Moj dzien nie byl tak produktywny jak Elbereth...zarlam ciastka i lezalam do gory brzuchem
az wstyd...
351 2014-12-15 11:58:34 Ostatnio edytowany przez karla90 (2014-12-15 12:00:49)
łooo ale emocje
dziewczyny czytam Was na wdechu
hehe
Monia i prze_ciazona GRATULACJE ! ![]()
kahaa Ty leż póki możesz i korzystaj , bo potem może Ci tego brakować
i nie żaden wstyd pamiętaj ciężarna to świętość i jej wszystko wolno ![]()
)))))))))))))))))))))))))
:*********
Ps. Rodzicie?;>
Tez bym sie nie zwlekala z kanapy, ale jak siedzialam to tak patrzalam na te brudne okna i tak mi to nie dawalo spokoju, a tez chcialam sprobowac troche malego sprowokowac do wypelzniecia ;p oczywiscie wszystko z umiarem, nie forsuje sie ponad sily i duzo odpoczywam tez
matko, jutro 38 tc, w srode lece na kontrole.
Kahaa a ty jeszcze 3 dni tylko !!
a pomaranczka? 17tego?
Usciski!!
Rodzi któraś?:>
Ja poleguje z Robakiem za plecami. Czasem go złapię za pięte żeby sprawdzić czy żyje.
Robak (i8.photobucket.com)
śliczny Robak
a to moje szczęście
http://vlep.pl/e0shfd.jpg <3
Ojeeej Monia sliczny
ja juz chce swojego malca w lapki zlapac!!
Bylismy dzis u poloznej i do mojego A doszlo ze bedzie ojcem!! haha lepiej pozno niz wcale! zaczol panikowac bo mu polozna powiedziala ze dostanie malego pierwszy na rece bo mnie beda szyc, a on ze co?? ze ja?? heh usmialam sie. Polozna powiedziala nam dzis krok po kroku jak cesarka bedzie wygladac i musze wam powiedziec ze zaczelo sie
stressss.... nie umie juz myslec o niczym innym cholera..
Pomaranczka jutro do szpitala sie stawia ![]()
Monia- cudowny maluszek
musze powiedziec ze piekne te grudniowe dzidzie ![]()
Kahaa nie stresuj sie tak bo z tego wszystkiego urodzisz przed cc ;P to by dopiero bylo
W takim razie jutro sciskam kciuki za pomaranczke!
357 2014-12-15 23:22:11 Ostatnio edytowany przez pomarańczka1986 (2014-12-15 23:24:04)
Dziewczyny wybaczcie ale odniosę się tylko do tego że maleństwa są prześliczne :-D naprawdę mamy dwa cuda już na forum :-D
Napiszę wam jutro jak będzie po wszystkim :-) trzymajcie kciuki mam takiego wielkiego stresa;-)
Trzymam kciuki!!!!
czekam na wiadomosc! I zdjecie pulchnego dzieciaczka ![]()
Faktycznie noworodki są do siebie wszystkie bardzo podobne;p
Czekam na kolejne z niecierpliwościa!
360 2014-12-16 16:46:23 Ostatnio edytowany przez Monika20sz (2014-12-16 16:47:04)
A u mnie same problemy dostałam zapalenia lewej piersi , mały nie umie chwycić dobrze mojej brodawki bo jest spłaszczona. Mam ochotę płakać że nie umiem wykarmic mojego synka
Monia, wiem ze latwo mowic, ale sproboj sie tak nie stresowac. To wcale nie pomaga ani tobie ani malemu. Robi sie bledne kolo i jest jeszcze gorzej. Probowalas nakladek? Moze po prostu potrzeba troche wiecej czasu. Nie wiem co ci doradzic.. Trzymaj sie i nie obwiniaj a cos co nie jest w twojej mocy
mam nadzieje ze dacie rade!! Moc usciskow!
Pomaranczka
ciekawa jestem czy juz tulisz dzidziolka. Buziaki!
Monia cierpliwosc, cierpliwosc i jeszcze raz cierpliwosc.
Kazda kobieta ma na poczatku problem. Karmienie nie jest latwe na poczatku, ale jak pokonasz trudnosci to zobaczysz jak pozniej bedzie fajnie
podnosisz koszulke i mleczko gotowe
ja mialam problem z poranionymi brodawkami boli jak diabli. Trzeba czasu kochana. Dziecko ma perfekcyjnie wycwiczony odruch ssania, ale jedyne na czym cwiczylo do tej pory to swoj kciuk. Teraz musi troche pocwiczyc na piersi i zobaczysz ze w koncu sie nauczy. Daj mu czas a ty sie nie obwiniaj bo nie masz o co. Kazda przez to przechodzi.
Dziewczyny my jeszcz w jedności jesteśmy ;-) odesłali mnie do domu za mało się dzieje żeby dac mi prowokację będę bardziej cierpiec i tydzień mam jeszcze poczekać no chyba że coś mnie weźmie ale dzisiaj znowu biegunka i czop mi odpadł. Jede skurczu miałam taki na maksa także chyba lepiej dla mnie bo jak się mam męczyć a nie trzeba to wolę poczekać :-)
Widocznie tak ma byc Pomaranczka. Dobrze jest
a moze po drodze samo sie rozpocznie i obejdzie sie bez pomocy srodkow sztucznych
wygodnie tam dzidzi no co zrobisz.
Oooo no widzisz, to jeszcze chwilke poczekasz. Ale podobno to dobrze, ze nie wywoluja jak wszystko zamkniete szczelnie. Jeszcze sie moze wszystko rozkreci samo tak Kahaa mowi.
Monika ja zalewałam się łzami w szpitalu. Młody jak tylko ruszył nie tak językiem i mu się sutek przesuwał o milimetr to wpadał w szał, pocił się, wydzierał i bił rękami - w ciągu sekundy. Po całym dniu i całej nocy jak pielęgniarka była u nas 129864 raz straciłam cierpliwość i rozpłakałam się jak dziecko. Doszłam do wniosku, że jak nie poprawi się przed dwa dni to dla dobra dziecka muszę go oddać. I co się okazało? Po kilku godzinach ruszyła ostro laktacja, ja zdążyłam się wyluzować, a i syn mój ogarnął co do czego. A w panice byłam i ja i matka (była gotowa potajemnie wnieść sztuczne mleko). Zabraniali nakładek, smoczków, laktatorów. Ma płakać i być przy piersi. Na kolejnym dyżurze pielęgniarka "wojująca" przyszła i mówi "i co? Warto było? Prosze pani tak mają wszystkie, nie tylko pani" - mam nadzieję, że Cię to jakoś pocieszy.
Pomarańczka i reszta moich drogich netowych koleżanek - w takim razie ja czekam dalej.
Monika ja zalewałam się łzami w szpitalu. Młody jak tylko ruszył nie tak językiem i mu się sutek przesuwał o milimetr to wpadał w szał, pocił się, wydzierał i bił rękami - w ciągu sekundy. Po całym dniu i całej nocy jak pielęgniarka była u nas 129864 raz straciłam cierpliwość i rozpłakałam się jak dziecko. Doszłam do wniosku, że jak nie poprawi się przed dwa dni to dla dobra dziecka muszę go oddać. I co się okazało? Po kilku godzinach ruszyła ostro laktacja, ja zdążyłam się wyluzować, a i syn mój ogarnął co do czego. A w panice byłam i ja i matka (była gotowa potajemnie wnieść sztuczne mleko). Zabraniali nakładek, smoczków, laktatorów. Ma płakać i być przy piersi. Na kolejnym dyżurze pielęgniarka "wojująca" przyszła i mówi "i co? Warto było? Prosze pani tak mają wszystkie, nie tylko pani" - mam nadzieję, że Cię to jakoś pocieszy.
Pomarańczka i reszta moich drogich netowych koleżanek - w takim razie ja czekam dalej.
Mój ma tak samo płacze mocno, macha rękoma itp . Mały jest bardzo śpiący i głodny próbuje z nakładkami i nawet się uda ale to na parę minut bo mały albo przysypia , zasypia , albo znów coś nie pasuje z brodawka. Dzisiaj to już płakałam bo martwię się że załodze syna. Już chciałam kupić mleko modyfikowane tylko aby mały jadł . Z Laktacji dobrze tylko te zapalenie.
Slyszalam ze oklada sie piersi liscmi z kapusty takimi roztrzaskanymi np. tluczkiem zeby ten sok puscily. Nie stosowalam osobiscie. No ale jak piers boli i jeszcze goraczka sie pojawi to do lekarza bo to mozna duzego problemu sobie narobic.
Tak stosuje te okłady , później odciągnąć mleko. Udało nam się dzisiaj 15 min pocmokal pierś wiec jest jakiś postemp. Dzisiaj mam wizytę u lekarza Szymka zobaczymy co powie.
A widzisz juz jest poprawa
a bedzie coraz lepiej. Glowa do gory, cyc do przodu i jedziesz dalej!!
371 2014-12-17 11:56:57 Ostatnio edytowany przez prze_ciazona (2014-12-17 11:57:36)
Oj uczą nas te bąble cierpliwości i wytrwałości. I co ciekawe sen okazuje się całkiem zbędny ![]()
Rodzicie?;>
Ps. Jak montuje się przewijak na łóżeczko? 8-|
Monia, widzisz, powoli powoli i jakos pojdzie, bedzie coraz lepiej ![]()
Przeciazona niestety nie pomoge, bo ja mam przewijak na komodzie. Moze sa do tego jakies specjalne uchwyty, system czy cos takiego?
Kurcze tak wam zazdroszcze ze juz jestescie z dzieciaczkami ![]()
Dzisiaj ide na kontrole (usg + gin) i zobacze czy cos powiedza. Jednak watpie bo tu ani szyjki nie sprawdzaja ani nic tylko cisnienie i pytaja jak sie czuje ;p wiec pewnie bedzie zero nowych informacji.
Kahaa to juz jutro ![]()
Noo jutro
dzisiaj na 14 jade do szpitala na rozmowe z anestezjologiem i krew mi pobiora. Jutro 7.30 w szpitalu sie stawiam i rzeeeez czas zaczac
zobaczymy czy jutro mi bedzie tak do smiechu, pewnie bede sie trzesla i zdania wydusic z siebie nie bede mogla! Pewnie dlatego ta rozmowa z anestezjologiem dzis jest a nie jutro ![]()
Przeciazona nie mam zielonego pojecia jak zamontowac przewijak. Mam tez taki na komodzie. Poczytaj na google moze cos wylapiesz
Kahaa jak tak opowiadasz to przypomina mi sie moja historia i jak to bylo
u mnie bylo zupelnie niespodziewanie, bo od 31 tc lezalam w szpitalu ze zlymi przeplywami, codziennie 3 razy ktg, i lekarze, ktorzy jedyne co mi mogli powiedziec to "jak tylko cos sie pogorszy to wyciagamy dziecko" wiec stres na maksa. I tak wlasnie wieczorem, po 21 koncowka ktg leci i nagle tetna brak.. Szukamy i nic, po chwili wraca bardzo niskie i wooolno rosnie, pielegniarki sie zlecialy, doktor i mowi "za 15 min zaczynamy operacje". Zawiezli mnie, dali znieczulenie i pokroili. Szok ![]()
A ja juz dzisiaj po kontroli, wzrost tak sobie, maly ma ok 2600 co na 38 tc jest niewiele ale przeplywy w porzadku wiec jest ok. Nastepna kontrola w poniedzialek.
Urodziłam <3<3<3
Mała jest przesliczna <3
Waga 3,5kg przyszła na świat rano :-)
Jakto tak ???!!! ![]()
Gratulacje!! Super!!
Jeszcze wczoraj niby nic sie nie dzialo a tu taka niespodzianka ;D
Jak bedziesz miala chwile to z checia wysluchamy jak to bylo ![]()
Jeszcze raz gratulacje i czekamy na fotke krolewny ![]()
Ooo gratulacje!!! A juz myslalam ze mnie nie przescigniesz a tu niespodzianka
gratulacje raz jeszcze czekamy na zeznania porodowe ![]()
Gratulacje ![]()
Jeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ![]()
Mogę na spokojnie wam opisać :-)
Wzięło mnie samo w nocy i tak coraz bardziej coraz częściej mówię trzeba jechać i cała akcja porodowa poszła bardzo szybko od pierwszego skurczu do wyjścia małej 5,5h.
Poród bolesny bóle od krzyża także 1,5 h przed końcem miałam taki odlot ze myślałam że mnie tam rozerwie;-) ale warto :-)
Mała jest cudna taki paploczek <3
Tak naprawdę nie znasz dnia ani godziny kiedy się wszystko zacznie :-) wolałam z zaskoczenia i dostałam :-)
381 2014-12-17 23:02:27 Ostatnio edytowany przez k.a.p (2014-12-17 23:05:01)
Gratki dla wszystkich świeżo upieczonych Mamusiek!!! ![]()
Kahaa, do Ciebie wpadłam tutaj bo na Stylutówkach Cię już pewnie nie złapię. Trzymam kciuki za jutro! Bądź dzielna i w miarę możliwości daj na szybko znać jak poszło ![]()
Dziekuje kap!! Dam rade!! I odezwe sie jak najszybciej jak bede tylko mogla
trzymajcie kciuki baby ![]()
383 2014-12-18 12:46:27 Ostatnio edytowany przez prze_ciazona (2014-12-18 12:48:39)
Kahaa, CZEKAM!
Pomarańczka, dobrze, że poszło po Twojej myśli. Ale coś jest z tymi przeczuciami. Ja czułam, że będę pierwsza ;-) Trzymaj się tam!
Mam go juz!!! Przecudo male!! 3,450gram owlosiona czarna malpeczka
grzeczniutki jest. Ja dosc mocno wymiotuje. Kazali mi pic wode ale kurcze wszystko zwracam. Czekam wlasnie na zastrzyk przeciw wymiotom
Kahaa gratulacje!! ![]()
Super ze mozesz juz kruszynka utulic ![]()
Oby Ci szybko te wymioty przeszly i wrocila forma.
Czekamy na zdjecie ![]()
Buziaki!!
P.s czyzbym ja juz tylko z grudniowek zostala? ;p
Mam go juz!!! Przecudo male!! 3,450gram owlosiona czarna malpeczka
grzeczniutki jest. Ja dosc mocno wymiotuje. Kazali mi pic wode ale kurcze wszystko zwracam. Czekam wlasnie na zastrzyk przeciw wymiotom
Gratulacje
, zdrówka dla ciebie i małego ![]()
Hurrrrraaaa! Ruszyła lawina i się nie chce zatrzymać.
Elbereth, rychtuj się ![]()
Ja juz od dawna wyrychtowana ;p to ten maly zboj cos leniwy i za dobrze mu w srodku ![]()
Ja jem i wymuotuje i tak w kolko...a glodna jestem jak cholera..maly caly czas spi. Jadl tylko o 10.30 i to tyle. Caly czas spi az spytalam polozna czy to normalne bo zaczynam sie martwic ale powiedziala ze tak bywa i ze do 24godzin to normalne
Tez o to pytalam. 3 razy. Odsypia porod. Nie umrze z glodu bo ma jeszcze zapas.