Że rodzyn tzn, że narcyz
? Ciezko by było gdybym był jagodą, nie ta płeć ![]()
Narcyz jest nieempatyczny, a ja bardzo sie martwie o Twoje czułka ![]()
Podobne tematy
Życzliwa napisał/a:Cześć słodziaku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!=D
![]()
![]()
![]()
Cieszę się,że już jesteś!!!!!!!!!
To wszystko przez te Twoje piosenki, dziękuję!!!!
Wywiązałeś się racja, co więc mogę dla Ciebie zrobić? Masz jakieś życzenia?Ojeeeej! Ty naprawdę jesteś Życzliwa
może nawet aż za bardzo... hmmm
I do akcji wkroczyła przyzwoitka... ![]()
Assassin, życzę sobie takiego męża jak ten twój kolega^^ lubię takich ludzi z poczuciem humoru, zdystansowanych do życia...
Niewielu jest takich wolnych, więc musisz się spieszyć, by jakiegoś "zaklepać"...
a narcyzów nie lubię ;p
...ale czemu?? Przecież to całkiem przyzwoity kwiatek... ![]()
Że rodzyn tzn, że narcyz
? Ciezko by było gdybym był jagodą, nie ta płeć
Narcyz jest nieempatyczny, a ja bardzo sie martwie o Twoje czułka
Nie... że tak bardzo kochasz siebie to narcyz
ale mogę się mylić, moje czułki ostatnio poszły w odstawkę, więc już mogą nie działać najlepiej ![]()
assassin, oczywiście, chronię ludzi przed deprawacją gdziekolwiek się pojawiam, cała ja! :>
i tak jak powiedziałam, za narcyzami nie przepadam, wolę tuli-pany ![]()
264 2014-08-01 23:09:10 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-01 23:12:45)
Ja jestem taki narcyzo-helikopter. Mam śmigła (płatki), którymi rozdaje miłość, tworząc huragan! Na dystans, żeby śmigła nie zepsuły komuś czułek
Uszy królika (playboya) można też założyć w zamian i też mogą dobrze selekcjonować
Typowy narcyz rejczel nie ma dystansu, szczególnie do siebie, ale jeszcze w tym kontekście nie szkoliłem sie psychologicznie. Zaraz wsuwam nos w ksiazki ![]()
Życzliwa napisał/a:Cześć słodziaku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!=D
![]()
![]()
![]()
Cieszę się,że już jesteś!!!!!!!!!
To wszystko przez te Twoje piosenki, dziękuję!!!!
Wywiązałeś się racja, co więc mogę dla Ciebie zrobić? Masz jakieś życzenia?Ojeeeej! Ty naprawdę jesteś Życzliwa
może nawet aż za bardzo... hmmm
Tak, jestem Życzliwa, dla tych, których lubię i nie uważam, że na wyrost, co to to nie. A Assassin to bardzo wartościowy mężczyzna, ma poczucie humoru, zawsze ma w zanadrzu dobre słowo, gdy mam doła, podrzuca mi świetne kawałki i co najważniejsze, zadeklarował się, że się mnie nie boi, w przeciwieństwie do niektórych. Może i przesłodzę, ale mam do niego pewien sentyment, moim zdaniem jest słodki i kochany, a przynajmniej tak go odbieram. Nie mam zamiaru tego ukrywać, darzę go sympatią i kropka. Jeżeli ktoś ma z tym problem, to już jego sprawa.
Jest jeszcze Thepass, też fajny facet, ale mam wrażenie, że jest zbyt wyważony. Sam z resztą gdzieś wspomniał, że "coś nie styka", więc mi nie wypada prowadzić z nim takich dialogów, jak z Assasinem, a przynajmniej nie wiem, na ile mogę sobie pozwolić, czy nie zostanę źle odebrana. W każdym razie ma baaaardzo mądre i merytoryczne posty.
Koniec charakterystyki.
266 2014-08-01 23:39:22 Ostatnio edytowany przez witchmoth (2014-08-01 23:44:01)
Ja jestem taki narcyzo-helikopter. Mam śmigła (płatki), którymi rozdaje miłość, tworząc huragan! Na dystans, żeby śmigła nie zepsuły komuś czułek
Uszy królika (playboya) można też założyć w zamian i też mogą dobrze selekcjonować
Typowy narcyz rejczel nie ma dystansu, szczególnie do siebie, ale jeszcze w tym kontekście nie szkoliłem sie psychologicznie. Zaraz wsuwam nos w ksiazki
Hmm.. taki dawca pyłku jesteś? :> skoro mam czułki to muszę być jakimś owadem, ahh.. no tak - witchmoth! Skoro lubisz tak na dystans, to musisz uważać na mnie, bo mogę usiąść ci dupą na głowie i zabrać cały miłosny pyłek!
a później odlecę...
267 2014-08-01 23:58:45 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-01 23:59:30)
Tak wiedźmy robią, znam ten schemat!
Pasożytnicza milość, bluszcz :<
A ja na dystans robie, by nie zranić, delikatnie !
Życzliwa mam sie czuć jak stary, wyważony dziad
?
Życzliwa mam sie czuć jak stary, wyważony dziad
?
Nie po prostu sprawiasz wrażenie zbyt poważnego, ostrożnego, wyniosłego i chłodnego.
Nie wiadomo kiedy można pozwolić sobie na swobodny, niezobowiązujący żart, a kiedy zacząć analizować parafrazuję "Dlaczego ode mnie uciekają".
Cholera, sprawiasz wrażenie bardzo inteligentnego faceta, a jednocześnie zamkniętego w sobie, swoich przekonaniach.
Powiem wprost jesteś dla mnie intrygującą zagadką, raz pokazujesz się z tej śmiesznej, fajnej strony, z drugiej zaś jesteś profesorem analizującym wszystko, czasem się Ciebie nawet boję ![]()
269 2014-08-02 00:34:51 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-02 00:36:20)
czasem się Ciebie nawet boję
Nie boj sie, przez internet nic Ci nie zrobie (chyba
).
I jak ja mam skorzystać z usług pani doktor, kiedy ona sama sie boi pacjenta?
Życzliwa napisał/a:czasem się Ciebie nawet boję
Nie boj sie, przez internet nic Ci nie zrobie.
I jak ja mam skorzystać z usług pani doktor, kiedy ona sama sie boi pacjenta?
Ty nie chcesz skorzystać, wiemy o tym oboje, jak to leciało? "Może i by coś było, ale na łączach nie styka", czy jakoś tak?
"Przed takimi jak ty się ucieka", "Już się nauczyłem nie zaczynać relacji z kobietami takimi jak ty, nie będę prowadził jej za rękę, bo to wyklucza ideę partnerstwa" i jeszcze wiele podobnych...nie oszukujmy się....
Gdzie ja takie coś napisałem (o tym stykaniu)? Musiałem być chyba pod wpływem gumijagód ![]()
Np. tutaj
Ja zauważam, tylko gdzieś brakuje dobrego połączenia.
Wyrwane z kontekstu. Nie pisałem o Tobie przecież.
Pisałeś, jak również to,że z takimi kobietami jak ja, to problemy są już na starcie, jak również to,że Ty i Tobie podobni powinni unikać relacji z takimi pannami.
275 2014-08-02 18:47:21 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-02 19:44:56)
Z tą drugą częścią zdania sie zgodze, ale to wynika z oporów moich własnych, nie chce znowu mieć zrujnowanej psychiki. Mimo wszystko zawsze gdzieś tam iskierka sie tli. Jeśli w ogóle mówić o jakimkolwiek "skreślaniu" (bardzo dziwne pojęcie w naszym przypadku) to Ciebie skreśliłem ze względu na odległość - kiedy juz pisałaś w temacie o wolnych mężczyznach. Nic specjalnego.
276 2014-08-02 22:33:20 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-08-02 22:46:44)
assassin, oczywiście, chronię ludzi przed deprawacją gdziekolwiek się pojawiam, cała ja! :>
i tak jak powiedziałam, za narcyzami nie przepadam, wolę tuli-pany :)
Skłamałbym pisząc, że nie spodziewałem się takiej odpowiedzi...
Tak, jestem Życzliwa, dla tych, których lubię i nie uważam, że na wyrost, co to to nie. A Assassin to bardzo wartościowy mężczyzna, ma poczucie humoru, zawsze ma w zanadrzu dobre słowo, gdy mam doła, podrzuca mi świetne kawałki i co najważniejsze, zadeklarował się, że się mnie nie boi, w przeciwieństwie do niektórych. Może i przesłodzę, ale mam do niego pewien sentyment, moim zdaniem jest słodki i kochany, a przynajmniej tak go odbieram. Nie mam zamiaru tego ukrywać, darzę go sympatią i kropka. Jeżeli ktoś ma z tym problem, to już jego sprawa.
Auć, jak wtedy mieli nie gadać, to teraz już jest pozamiatane... 30 parę milionów krajanów przeczytało... Poza tym słodki, kochany, przypominam sobie takie epitety naście lat temu z małym hakiem u cioci na imieninach... znaczy friendzone jak stąd to Bangladeszu okrężną drogą przez Madagaskar... :\ i dzieci już z tego niestety nie będzie :(
PS Po przeczytaniu "charakterystyki" ego urosło do tego stopnia, że ledwo w drzwiach się mieszczę...
pzdr
Tak wiedźmy robią, znam ten schemat!
nie, tak robią ćmy
witch moth - ćma
witchmoth napisał/a:assassin, oczywiście, chronię ludzi przed deprawacją gdziekolwiek się pojawiam, cała ja! :>
i tak jak powiedziałam, za narcyzami nie przepadam, wolę tuli-panySkłamałbym pisząc, że nie spodziewałem się takiej odpowiedzi...
Życzliwa napisał/a:Tak, jestem Życzliwa, dla tych, których lubię i nie uważam, że na wyrost, co to to nie. A Assassin to bardzo wartościowy mężczyzna, ma poczucie humoru, zawsze ma w zanadrzu dobre słowo, gdy mam doła, podrzuca mi świetne kawałki i co najważniejsze, zadeklarował się, że się mnie nie boi, w przeciwieństwie do niektórych. Może i przesłodzę, ale mam do niego pewien sentyment, moim zdaniem jest słodki i kochany, a przynajmniej tak go odbieram. Nie mam zamiaru tego ukrywać, darzę go sympatią i kropka. Jeżeli ktoś ma z tym problem, to już jego sprawa.
Auć, jak wtedy mieli nie gadać, to teraz już jest pozamiatane... 30 parę milionów krajanów przeczytało... Poza tym słodki, kochany, przypominam sobie takie epitety naście lat temu z małym hakiem u cioci na imieninach... znaczy friendzone jak stąd to Bangladeszu okrężną drogą przez Madagaskar... :\ i dzieci już z tego niestety nie będzie
PS Po przeczytaniu "charakterystyki" ego urosło do tego stopnia, że ledwo w drzwiach się mieszczę...
pzdr
Wiesz,nie mieścić się w drzwi z takiego powodu to fajna sprawa, gorzej, gdybyś nie mieścił się przez rogi
Jeżeli zbyt przesadziłam to przepraszam. U mnie niewesoło, skręciłam kostkę i boleje straszelnie
Ale jak mawiał pewien pan z serialu Kiepscy "Trzeba być twardym, a nie miętkim"
Zmykam po lód, moje wybawienie.
Wiesz,nie mieścić się w drzwi z takiego powodu to fajna sprawa, gorzej, gdybyś nie mieścił się przez rogi
Jeżeli zbyt przesadziłam to przepraszam. U mnie niewesoło, skręciłam kostkę i boleje straszelnie
Ale jak mawiał pewien pan z serialu Kiepscy "Trzeba być twardym, a nie miętkim"
Zmykam po lód, moje wybawienie.
Przesadziłem to ja z ułańską fantazją pisząc w sobotni wieczór..., ale zrzucę całą winę na mnóstwo słońca i zgubione sombrero... ![]()
Rogi hmm... czyżbyś o czymś mi nie powiedziała...? ![]()
PS Jeśli kontuzja jest efektem treningu, to nie będę palcem pokazywał gościa, który troskliwie prosił, żebyś się nie przeforsowała... ![]()
Spoko, czyli wszystko sobie wyjaśniliśmy
To nie przez treningi, szpilki były za wysokie i nawierzchnia niezbyt równa ![]()
Spoko, czyli wszystko sobie wyjaśniliśmy
To nie przez treningi, szpilki były za wysokie i nawierzchnia niezbyt równa
Poboli, poboli i przestanie... I aż strach zapytać jak wysokie te "szpilki" były, zresztą nieważne... wracaj szybko do formy. ![]()
Dziękuję za troskę:) Nie były wysokie, jedynie 12 cm, niestety spieszyłam się i pech chciał, że zaliczyłam tzw. glebę
I powiem Ci, że nawet nie tyle tej nogi mi szkoda, co buta!
Dziękuję za troskę:) Nie były wysokie, jedynie 12 cm, niestety spieszyłam się i pech chciał, że zaliczyłam tzw. glebę
I powiem Ci, że nawet nie tyle tej nogi mi szkoda, co buta!
Przypominasz sobie początek wątku...
Gościowi też było bardziej szkoda wozu, niż kierowcy... Mi tam by było bardziej szkoda ładnych nóg niż jakichś butów, które zawsze drugie można kupić... Tylko noga oberwała, czy jeszcze masz jakieś ślady "stłuczki"?
O fuck, rzeczywiście zachowuję się jak on, ale to nic, kobieta to co innego. No są ślady, zdarte kolano i łokieć i to tak porządnie
No i nadgarstek boli stłuczony. I już nogi tak ładne nie są niestety
Bo kur...czę taka nasza infrastruktura, dziura za dziurą, a czlowiek przejęty i spóźniony i diabel się ucieszył. Nie nie jestem sierotą po prostu tak wyszło.
O fuck, rzeczywiście zachowuję się jak on, ale to nic, kobieta to co innego. No są ślady, zdarte kolano i łokieć i to tak porządnie
No i nadgarstek boli stłuczony. I już nogi tak ładne nie są niestety
Bo kur...czę taka nasza infrastruktura, dziura za dziurą, a czlowiek przejęty i spóźniony i diabel się ucieszył. Nie nie jestem sierotą po prostu tak wyszło.
Ewentualny Rycerz, który uratowałby Cię w tamtej sytuacji miałby hmm... przynajmniej +10 do atrakcyjności, ale pole do popisu trochę się zawęziło, bo żeby był... kompatybilny, to 190 jednak musi mieć... Tak tak, kobieta to rzeczywiście co innego...;) ...coś było o Plutonie i Jowiszu, a może o Marsie i Wenus... Poza tym do wesela się zagoi... ![]()
PS Mimo wszystko "sierotki" są wdzięcznym obiektem do ratowania...
szpilki były za wysokie i nawierzchnia niezbyt równa
szpilki były złe, a nawierzchnia.... nawierzchnia... nawierzchnia też była zła.
Sorry, nie mogłam się oprzeć
tak mi się głupio skojarzyło z tym
już mnie nie ma ;p
Nie widzę powiązania, żadnego ![]()
Asuś, a taką sierotkę jak ja byś uratował?
![]()
Co do wspomnianego wzrostu to nie przesadzaj, osobiście uwielbiam airmaxy i wygodne balerinki, nie musi być wysoko ![]()
A tak przy okazji, owy waleczny rycerz tylko z jednym mi się kojarzy, bractwo, krucjaty itd...miałeś może przyjemność z tym gościem?
288 2014-08-07 19:10:08 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-08-07 19:10:59)
witchmoth klip genialny ![]()
Nie widzę powiązania, żadnego
Asuś, a taką sierotkę jak ja byś uratował?![]()
Co do wspomnianego wzrostu to nie przesadzaj, osobiście uwielbiam airmaxy i wygodne balerinki, nie musi być wysoko
A tak przy okazji, owy waleczny rycerz tylko z jednym mi się kojarzy, bractwo, krucjaty itd...miałeś może przyjemność z tym gościem?
Spoko nawet ze wspomnianymi szpilami ciut "górki" mi zostało jakby co..
...ale tylko ciut.. zresztą mógłbym się zabawić w Prince'a i sporo "nadrobić" ![]()
A ten smok wieeelki, przed którym mam Cię ratować??? Bo w razie "W" polisę musiałbym wykupić...
...Chociaż po namyśle... Ciebie zaaawsze i wszędzie, tylko daj znać ze 3 godzinki wcześniej cobym zdążył wraz z gwardią przyboczną z odsieczą...
Widziałem takowego bohatera, tylko że biedak w pełnym słońcu w szranki musiał stanąć i... ugotował się nieborak...(na marginesie gorąco polecam rekonstrukcje starć rycerskich) Poza tym (nie moja to opinia) rycerze są przereklamowani i lepiej w życiu sprawuje się taki giermek, choćby Sączy Poncze... ![]()
A tu coś o krucjacie (na ostro
) http://www.youtube.com/watch?v=TTcLnBGWZkM
witchmoth klip genialny
Życzliwa napisał/a:Nie widzę powiązania, żadnego
Asuś, a taką sierotkę jak ja byś uratował?![]()
Co do wspomnianego wzrostu to nie przesadzaj, osobiście uwielbiam airmaxy i wygodne balerinki, nie musi być wysoko
A tak przy okazji, owy waleczny rycerz tylko z jednym mi się kojarzy, bractwo, krucjaty itd...miałeś może przyjemność z tym gościem?Spoko nawet ze wspomnianymi szpilami ciut "górki" mi zostało jakby co..
...ale tylko ciut.. zresztą mógłbym się zabawić w Prince'a i sporo "nadrobić"
A ten smok wieeelki, przed którym mam Cię ratować??? Bo w razie "W" polisę musiałbym wykupić......Chociaż po namyśle... Ciebie zaaawsze i wszędzie, tylko daj znać ze 3 godzinki wcześniej cobym zdążył wraz z gwardią przyboczną z odsieczą...
Widziałem takowego bohatera, tylko że biedak w pełnym słońcu w szranki musiał stanąć i... ugotował się nieborak...(na marginesie gorąco polecam rekonstrukcje starć rycerskich) Poza tym (nie moja to opinia) rycerze są przereklamowani i lepiej w życiu sprawuje się taki giermek, choćby Sączy Poncze...A tu coś o krucjacie (na ostro
) http://www.youtube.com/watch?v=TTcLnBGWZkM
Ojjjjj to zdecydowanie za ostre, jak na moje ucho
Co do smoka, to tak, wielki i brzydki, zupełnie jak Smaug, z filmowego Hobbita, z tym, że bez komnat wypełnionych złotem niestety
Jakieś bidne te smoczysko, ale wredne przeokropnie! Najbardziej jednak z całego postu podoba mi się to :
Ciebie zawsze i wszędzie
Jednak facet wie, jak poprawić humor kobiecie ![]()
Jakiej zatem nagrody oczekujesz odważny rycerzu?
Ja proponuję coś takiego ![]()
Pozdrawiam!!!!!
Ojjjjj to zdecydowanie za ostre, jak na moje ucho
Co do smoka, to tak, wielki i brzydki, zupełnie jak Smaug, z filmowego Hobbita, z tym, że bez komnat wypełnionych złotem niestety
Jakieś bidne te smoczysko, ale wredne przeokropnie! Najbardziej jednak z całego postu podoba mi się to :
Ciebie zawsze i wszędzie
Jednak facet wie, jak poprawić humor kobiecie
Jakiej zatem nagrody oczekujesz odważny rycerzu?
Ja proponuję coś takiego![]()
![]()
Pozdrawiam!!!!!
Kiepsko by było ze mną, gdybym nie wiedział jak poprawić humor kobiecie... a już miałem inaczej napisać, główka jeszcze pracuje
Zresztą to bardzo "wdzięczna kobieta" i nigdy nie powinna smęcić... Coś faceci ze stolicy są w kiepskiej formie, że taka kobieta pomyka sama "na wolności"...
Dobra to umówmy się tak, jeśliby się okazało, że ów smok jest pod ochroną i mieliby mnie sądzić za jego zgładzenie, to Ty odegrasz Danusię i uratujesz z rąk kata... może być??
Hmm...Danusia, Jagienka, Lara Croft, Xena, mogę wdać się w każdą z nich, wszak nie bez powodu kobiety mają "fory" w pewnych dziedzinach, z "pewnych względów" ![]()
I te skórzane ubranka, podkreślające pewne kształty, czujesz? ![]()
Może i ślepi, ode mnie nie wieje desperacją, gorzej, gdybym rzucała się na "każdego, który się rusza i na drzewo nie ucieka" ahahaha ![]()
Spokojnie, będzie- to będzie super, nie ma- tragedii również JUŻ nie zrobię.
Powiadasz, że główka jeszcze pracuje?
coś brzydkiego mi się skojarzyło
Sorry, musiałam to napisać!
Już jestem poważna. Chyba.
Hmm...Danusia, Jagienka, Lara Croft, Xena, mogę wdać się w każdą z nich, wszak nie bez powodu kobiety mają "fory" w pewnych dziedzinach, z "pewnych względów"
I te skórzane ubranka, podkreślające pewne kształty, czujesz?
Może i ślepi, ode mnie nie wieje desperacją, gorzej, gdybym rzucała się na "każdego, który się rusza i na drzewo nie ucieka" ahahaha
Spokojnie, będzie- to będzie super, nie ma- tragedii również JUŻ nie zrobię.
Powiadasz, że główka jeszcze pracuje?coś brzydkiego mi się skojarzyło
Sorry, musiałam to napisać!
Już jestem poważna. Chyba.
A tam zaraz brzydkiego, zależy gdzie i kiedy i co najważniejsze Z KIM...:P
Długie włosy jak u Lary i warkocz mmm.... to jest to co tygrysy lubią najbardziej...;)
Na rzucanie jeszcze przyjdzie czas... kiedyś, kiedyś, chyba że ktoś Cię wcześniej "upoluje" i już nie wypuści z rąk... to będzie wielka strata dla męskiej społeczności... chociaż gość, na którego fajna laska rzuciłaby się hmm... wątpię żeby wiał na drzewo...:P , chyba że wołałby rycerzy...
293 2014-08-08 18:23:39 Ostatnio edytowany przez Życzliwa (2014-08-08 18:24:20)
Życzliwa napisał/a:Hmm...Danusia, Jagienka, Lara Croft, Xena, mogę wdać się w każdą z nich, wszak nie bez powodu kobiety mają "fory" w pewnych dziedzinach, z "pewnych względów"
I te skórzane ubranka, podkreślające pewne kształty, czujesz?
Może i ślepi, ode mnie nie wieje desperacją, gorzej, gdybym rzucała się na "każdego, który się rusza i na drzewo nie ucieka" ahahaha
Spokojnie, będzie- to będzie super, nie ma- tragedii również JUŻ nie zrobię.
Powiadasz, że główka jeszcze pracuje?coś brzydkiego mi się skojarzyło
Sorry, musiałam to napisać!
Już jestem poważna. Chyba.A tam zaraz brzydkiego, zależy gdzie i kiedy i co najważniejsze Z KIM...:P
Długie włosy jak u Lary i warkocz mmm.... to jest to co tygrysy lubią najbardziej...;)
Na rzucanie jeszcze przyjdzie czas... kiedyś, kiedyś, chyba że ktoś Cię wcześniej "upoluje" i już nie wypuści z rąk... to będzie wielka strata dla męskiej społeczności... chociaż gość, na którego fajna laska rzuciłaby się hmm... wątpię żeby wiał na drzewo...:P , chyba że wołałby rycerzy...
Zależy gdzie i z KIM? Hmm...wiesz, zawsze mogę zamienić się w syrenę, wabiącą zbłąkanych mężczyzn pięknym, hipnotyzującym śpiewem, a wtedy...no wiadomo, z rąk już bym nie wypuściła, a raczej z łóżka
Mam dziś głupi humor, wybacz. Ale bynajmniej warunki mam, tzn. tak blond kłaki są? Są! Różnorakie staniczki są? Są! Czerwone usta są? Są! Tylko ogona brakuje
, ale nad tym akurat nie ubolewam, nogi są bardziej przydatne, szczególnie w niektórych czynnościach...=D No przepraszam! Dzień skojarzeń dzisiaj mam
Oczywiście chodziło mi o to, że na te nogi swoje kochane szpilki mogę założyć
Co do tych, którzy wolą rycerzy...zawsze Conchita zbroję też założyć może ![]()
Zależy gdzie i z KIM? Hmm...wiesz, zawsze mogę zamienić się w syrenę, wabiącą zbłąkanych mężczyzn pięknym, hipnotyzującym śpiewem, a wtedy...no wiadomo, z rąk już bym nie wypuściła, a raczej z łóżka
![]()
![]()
Mam dziś głupi humor, wybacz. Ale bynajmniej warunki mam, tzn. tak blond kłaki są? Są! Różnorakie staniczki są? Są! Czerwone usta są? Są! Tylko ogona brakuje
, ale nad tym akurat nie ubolewam, nogi są bardziej przydatne, szczególnie w niektórych czynnościach...=D No przepraszam! Dzień skojarzeń dzisiaj mam
Oczywiście chodziło mi o to, że na te nogi swoje kochane szpilki mogę założyć
![]()
Co do tych, którzy wolą rycerzy...zawsze Conchita zbroję też założyć może
Syrena... już wiem, żeby sprawdzić czy nią jest czy też nie, trzeba polać jej nogi słoną wodą, jak ogon się pojawi to jesteśmy w domu...;) Tylko kurczę, utknęlibyśmy na dobre nie w łóżku a w hmm... wannie albo basenie, o tak przyjemna perspektywa, bardzo przyjemna...:)
Odnośnie Conchity hmm... czasy takie, że w sumie nie wiesz z kim randkujesz i konieczne są w miarę szybkie testy empiryczne...:)
Tak, bardzo przyjemna perspektywa
Aż nazbyt przyjemna
![]()
Tak, bardzo przyjemna perspektywa
Aż nazbyt przyjemna
![]()
No ale zasadnicze pytanie, sprawdzałaś czy ten ogon u Ciebie jest...?? Bo bez ogona hmm... to już nie będzie to samo... ![]()
Życzliwa napisał/a:Tak, bardzo przyjemna perspektywa
Aż nazbyt przyjemna
![]()
No ale zasadnicze pytanie, sprawdzałaś czy ten ogon u Ciebie jest...?? Bo bez ogona hmm... to już nie będzie to samo...
Czy sprawdzałam? Jest podobny do tego 
To co, sprawdzamy wspólnie? ![]()
Naciągana ta Twoja mermaid... chociaż twarzyczki macie podobne, może siostra..? Podpuszczaj, podpuszczaj... a może ja się na żartach nie znam...?? ![]()
Oj tam naciągana panie szczegółowy
Zero pokrewieństwa niestety.
Już wiem, kto by Ci pasował...Arielkaaaa ![]()
Nie wiem, czy się znasz czy nie, zbyt słabo Cię znam ![]()
Wolałabym, byś w tym przypadku się nie znał ![]()
300 2014-08-08 19:14:22 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-08-08 19:15:36)
Oj tam naciągana panie szczegółowy
Zero pokrewieństwa niestety.
Już wiem, kto by Ci pasował...Arielkaaaa
Przecież napisałem wcześniej, że hmm... długowłosa Lara to jest to i te szorty...:) Ale syrena też może być, byleby śpiewać umiała...
Nie wiem, czy się znasz czy nie, zbyt słabo Cię znam
Wolałabym, byś w tym przypadku się nie znał
Hmm... nie wywołuj wilka z lasu, bo zły i straaaasznie gryzie...:P
Życzliwa napisał/a:Nie wiem, czy się znasz czy nie, zbyt słabo Cię znam
Wolałabym, byś w tym przypadku się nie znałHmm... nie wywołuj wilka z lasu, bo zły i straaaasznie gryzie...:P
Lubię futrzaste zwierzęta
Poza tym, nawet najwredniejszy okaz można oswoić, także nie boję się!
Lubię futrzaste zwierzęta
Poza tym, nawet najwredniejszy okaz można oswoić, także nie boję się!
Zaraz mi na myśl przyszło to: "Ja kudłaty durnowaty, ni czytaty, ni pisaty." ![]()
Znaczny jesteś odważną "treserką"...;) ciekawe jakie metody/nagrody na oswajanie stosujesz hmm...??
Z tym epitetem "durnowaty" to bym się kłóciła, tak samo, jak z "czytatym" i "pisatym"- co do kudłatego nie wiem, nie widziałam, ani organoleptycznie
nie sprawdziłam. Jakie mam metody? Hmm....głaskanie, dotykanie, przytulanie, przyzwyczajanie do ciepła ludzkiego ciała, bicia serca i dokarmianie smakołykami
Zawsze mi się udawało.
304 2014-08-08 22:17:54 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-08-08 22:19:39)
Z tym epitetem "durnowaty" to bym się kłóciła, tak samo, jak z "czytatym" i "pisatym"- co do kudłatego nie wiem, nie widziałam, ani organoleptycznie
nie sprawdziłam. Jakie mam metody? Hmm....głaskanie, dotykanie, przytulanie, przyzwyczajanie do ciepła ludzkiego ciała, bicia serca i dokarmianie smakołykami
Zawsze mi się udawało.
Dobra, to trochę bardziej adekwatnie: "Ja, kudłaty, durnowaty, reperuję stare graty"...
Kojarzysz ten film w ogóle??
I po szkoleniu bardziej mruczał czy warczał ten zwierzak...??? ...a z uszkiem też drapiesz...czy to przestarzała metoda? A na coś dobrego... do jedzenia oczywiście
...mówię zdecydowane TAK (z zastrzeżeniem żeby mi z talerza danie nie uciekało...;)) Ja chyba mam coś w oczach, że czworonogi po prostu mnie lubią, nie ważne czy pierwszy kontakt czy któryś z kolei (ciekawe co to znaczy?), zresztą dwunożne okazy też... ![]()
Wydaje mi się, że pamiętam ten film, tam rzeczywiście był ktoś/coś kudłate, które chodziło po lesie, bałam się tego-dobrze kojarzę?
Tak za uszkiem też drapię, po brzuszku głaskam itd. Bo czworonogi to mądre zwierzęta, wyczuwają dobrego człowieka i do niego lgną, tak samo, jak nie cierpią pijanych i od nich uciekają. Wiem to z autopsji, uwielbiam futrzaki. Szczególnie labradory, są wyjątkowo inteligentne, bardziej, niż niektórzy faceci-bez urazy. Ty należysz do wyjątków. A może Ty masz po prostu hipnotyzujące spojrzenie?
Nie myślałeś w ten sposób?
306 2014-08-08 22:40:22 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-08-08 22:44:05)
Wydaje mi się, że pamiętam ten film, tam rzeczywiście był ktoś/coś kudłate, które chodziło po lesie, bałam się tego-dobrze kojarzę?
Tak za uszkiem też drapię, po brzuszku głaskam itd. Bo czworonogi to mądre zwierzęta, wyczuwają dobrego człowieka i do niego lgną, tak samo, jak nie cierpią pijanych i od nich uciekają. Wiem to z autopsji, uwielbiam futrzaki. Szczególnie labradory, są wyjątkowo inteligentne, bardziej, niż niektórzy faceci-bez urazy. Ty należysz do wyjątków. A może Ty masz po prostu hipnotyzujące spojrzenie?Nie myślałeś w ten sposób?
Dobrze, dobrze... też straszne się wydawało wtedy, lat temu trochę... I ten widelec z zakrzywionym zębem po głowie mi się kołacze...:)
Może trudno mi to ocenić... Niektóre psiaki z jakimi miałem do czynienia mendę na kilometr wyczuwały, to dopiero jest fenomen. Mi w sumie rasa psiaka bez różnicy, chociaż takie zwyczajne mieszańce są moim zdaniem najbardziej wdzięczne, a już szczeniaki to w ogóle odjazd. A spotkałaś się kiedyś z takim stwierdzeniem, że kot u złego/chorego człowieka na kolanach się nie położy i nie uśnie?? Ciekawe ile w tym prawdy...
PS Jak za uszkiem drapiesz, to już po mnie...;)
PS2 Kolejny skoczny irlandzki temat wrzuciwszy...
307 2014-08-08 22:46:15 Ostatnio edytowany przez Życzliwa (2014-08-08 22:47:06)
A tego nie słyszałam, dlaczego niby? Ja słyszałam o kocie, który w szpitalu przychodził do ludzi, którzy mieli w krótkim czasie potem umrzeć.
Co do kotów, nie mogłam sie powstrzymać, baaaaardzo cierpliwy
Szacun dla kota/kotki?
Lubisz drapanie za uszkiem? Doooobbbbrzzzzzeeee wiedzieć ![]()
Edit zaraz odsłucham, podziękować ![]()
A tego nie słyszałam, dlaczego niby? Ja słyszałam o kocie, który w szpitalu przychodził do ludzi, którzy mieli w krótkim czasie potem umrzeć.
Co do kotów, nie mogłam sie powstrzymać, baaaaardzo cierpliwy
http://www.youtube.com/watch?v=CfVObmRE6Nc![]()
![]()
Szacun dla kota/kotki?
Lubisz drapanie za uszkiem? Doooobbbbrzzzzzeeee wiedziećEdit zaraz odsłucham, podziękować
Może ten kot nazywał się Charon... i po prostu był w pracy... (i rozległo się wymowne skrzypienie podłogi przeplatane pohukiwaniem sowy za oknem)....;)
Wiem, że koty unikają niektórych miejsc do zasypiania, coś z polem magn...(boshh, przynudzacz mi się włączył
)
Tak miałem prawo milczeć, a teraz wszytko zostanie wykorzystane przeciwko mnie...
![]()
A na filmiku na mój gust to chyba kotka jest... i tak baaardzo cierpliwy zwierzak...
Ale koty też są bardzo mądre, słyszałeś o tym futrzaku, co wybronił dziecko, gdy szarpał go wściekły pies?
Nie, nie przynudzasz, to ciekawe, co opowiadasz.
Bez obawy nic nie zostanie wykorzystane przeciwko Tobie, jeżeli lekko "przeginamy", to możemy przestać...
A piosenka świetna, mam już folder na swoim komputerze, gdzie wrzucam te kawałki i słucham, gdy chcę się odprężyć.
Ten również tam powędruje.
310 2014-08-08 23:14:05 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-08-08 23:20:59)
Ale koty też są bardzo mądre, słyszałeś o tym futrzaku, co wybronił dziecko, gdy szarpał go wściekły pies?
Nie, nie przynudzasz, to ciekawe, co opowiadasz.
Bez obawy nic nie zostanie wykorzystane przeciwko Tobie, jeżeli lekko "przeginamy", to możemy przestać...
A piosenka świetna, mam już folder na swoim komputerze, gdzie wrzucam te kawałki i słucham, gdy chcę się odprężyć.
Ten również tam powędruje.
Widzę, że moja "jasna" muzyczna strona bardzo Ci odpowiada...hmm... cieszę się. Zresztą, nie chwaląc się, gust muzyczny mam bardzo uniwersalny i tylko paru nurtów nie trawię... Akurat ten gość - Yanni, który tak Ci podpasował, miał w Wawie koncert w maju (szukając linków natknąłem się na filmiki z tego koncertu na yt -> https://www.youtube.com/watch?v=9JAFU6TpCOs), może jeszcze kiedyś pojawi się w PL i posłuchasz na żywca...
Tak, coś obiło mi się o uszy, ale akurat w kwestii "bohaterstwa" to jednak psiaki mają zdecydowanie większe zasługi, dlatego już tyle się o nich jednak nie mówi.
Piszę sobie cały czas na luzie Pani Doktor, więc nie przeginamy i nie przerywamy (skojarzenie z K-Paxem i hipnozą...;) - cyt. "czy mam przestać?? wszystko w porządku?" - genialny film)... i miło, że hmm... poniekąd liczysz się ze mną, ale uwierz, dobrze się bawię i tyle... ![]()
branoc
Tak, z pewnością Twoja jasna strona muzycznej mocy przypadła mi do gustu.
Co do obronności psów, szczególnie przypadł mi do gustu filmik, z udziałem wspomnianych labradorów, prawda, że kochane i mądre?
.
Skoro nie przeginamy, to ok, uspokoiłeś mnie.
Tak, z pewnością Twoja jasna strona muzycznej mocy przypadła mi do gustu.
Co do obronności psów, szczególnie przypadł mi do gustu filmik, z udziałem wspomnianych labradorów, prawda, że kochane i mądre?
http://www.youtube.com/watch?v=T0EuJxziZsA.
Skoro nie przeginamy, to ok, uspokoiłeś mnie.
Witam, ekstra klip, tylko ciekawi mnie jak został nagrany, bo widać, że kamera się "kołysze", a więc jest ktoś dorosły tam, kto powinien interweniować, chyba że to wszystko jest hmm... wyreżyserowane... Akurat dawni sąsiedzi mają takie mądre psisko, owczarka niemieckiego po różnych szkoleniach i z rodowodem, żeby było śmieszniej, policja oferowała im za niego, z tego co pamiętam, kilka lub nawet kilkanaście tys. zł, no ale ten pies był jedyną pamiątką po ich zmarłym synu, więc nie na sprzedaż.
PS A pisząc o wykorzystaniu przeciwko mnie na myśli miałem to...
:
"Lubisz drapanie za uszkiem? Doooobbbbrzzzzzeeee wiedzieć
"
A skoro posiadłaś tą tajemną wiedzę, to hmm... nie mam najmniejszych szans... by się oprzeć... ![]()
Uff...a więc odetchnęłam z ulgą
Jak dzień mija?
Uff...a więc odetchnęłam z ulgą
Jak dzień mija?
Dopiero wróciłem z wojaży... W sumie pod przymusem... nie wiedziałem, że jestem aż tak ponętny dla płci pięknej a konkretnie... os...
... aby utrwalić tą wiedzę zdobyłem wielką bańkę/pamiątkę na ramieniu...
w poniedziałek nie będzie śladu..
Życzliwa napisał/a:Uff...a więc odetchnęłam z ulgą
Jak dzień mija?
Dopiero wróciłem z wojaży... W sumie pod przymusem... nie wiedziałem, że jestem aż tak ponętny dla płci pięknej a konkretnie... os...
... aby utrwalić tą wiedzę zdobyłem wielką bańkę/pamiątkę na ramieniu...
w poniedziałek nie będzie śladu..
Rozkrój cebulę i przyłóż
Bo ja wiem, one czuły, że coś, a raczej ktoś "słodki"" w ich pobliżu przechodził ![]()
assassin napisał/a:Życzliwa napisał/a:Uff...a więc odetchnęłam z ulgą
Jak dzień mija?
Dopiero wróciłem z wojaży... W sumie pod przymusem... nie wiedziałem, że jestem aż tak ponętny dla płci pięknej a konkretnie... os...
... aby utrwalić tą wiedzę zdobyłem wielką bańkę/pamiątkę na ramieniu...
w poniedziałek nie będzie śladu..
Rozkrój cebulę i przyłóż
Bo ja wiem, one czuły, że coś, a raczej ktoś "słodki"" w ich pobliżu przechodził
Jasssne i aż się menda jedna musiała upewnić czy się nie myli...;) Dobrze, że nie miały ochoty na jakiś wielokąt... brrr. Pani Doktor sody oczyszczonej z wodą przegotowaną użyłem, ale sposób z cebulą zapamiętam...:)
Serio pomaga, mnie kąsnął jakiś męski osobnik dwa tygodnie temu, no i poradzono mi, by tak zrobić, podziałało. W cebuli występują fitoncydy, które "wyciągają" jad. I przestań z tą panią doktor, mam jedynie mgr-a ![]()
Serio pomaga, mnie kąsnął jakiś męski osobnik dwa tygodnie temu, no i poradzono mi, by tak zrobić, podziałało. W cebuli występują fitoncydy, które "wyciągają" jad. I przestań z tą panią doktor, mam jedynie mgr-a
Zawsze możesz to lekarskie niedopatrzenie hmm... nadrobić droga Pani Magazynier
...też masz słodką krew hmm... zanotowano i zapamiętano...
No tego co przed chwilą wstawiłem, to ze świecą szukać... dziewczyna ma genialny głos, aż ciarki po plecach chodzą.
Celtyckie klimaty?...Uwielbiam!
Jednak osobiście kocham głos tej Pani w tym wykonaniu, anielski głos, odpływam za każdym razem.
Celtyckie klimaty?...Uwielbiam!
Jednak osobiście kocham głos tej Pani w tym wykonaniu, anielski głos, odpływam za każdym razem.
http://www.youtube.com/watch?v=_upDME6MwPY
Nie da się zaprzeczyć, że ona ma coś w sobie, jakby głos dobywał się z innego wymiaru.
A propos celtyckich/folkowych klimatów, właśnie się wybieram na festiwal lub koncert (raczej festiwal, bo kilka zespołów) w takim stylu, a przynajmniej w zbliżonym...
M. dnia ![]()
Kolejny dzień, kolejne wyzwania...znów ma potwierdzenie zasada "Umiesz liczyć? Licz na siebie, Twoje szczęście innych je...ie".
Komu ufać, komu zawierzyć? Wolę szczerych wrogów, od nieszczerych przyjaciół, tamci są przynajmniej przewidywalni, swoją drogą najgorsze są osobniki, jak to je nazywam "cicha woda", niepozorni, skromni, niczego nie okazujący...dopiero przy ostatecznej konfrontacji wychodzi szydło z worka. Takie moje osobiste przemyślenia. A co tam u was słychować?
Życzliwa widzę, ze jak zwykle dramatyzujesz XD I odbywasz romanse internetowe, spoko, ale w Twoim stanie psychicznym, to takie romansowanie nie jest zdrowe ![]()
Że jak? Romansowanie internetowe?
Że się tak zapytam z kim? Nie no rozbawiłaś mnie i to konkretnie.
Wygłupy z Assassinem nazywasz romansowaniem? Hmm... toć my się jedynie przekomarzamy i wymieniamy piosenkami, ot wielkie mi mecyje
Wszak romansowanie na czym innym polega, o ile mi wiadomo. Trochę dobrego humoru w wątku i tyle. Nic specjalnego. Mam wiecznie płakać? No sorrry, nie skorzystam.
Honey I'm home... ![]()
![]()
![]()
Że jak? Romansowanie internetowe?
Że się tak zapytam z kim? Nie no rozbawiłaś mnie i to konkretnie.
Wygłupy z Assassinem nazywasz romansowaniem? Hmm... toć my się jedynie przekomarzamy i wymieniamy piosenkami, ot wielkie mi mecyjeWszak romansowanie na czym innym polega, o ile mi wiadomo. Trochę dobrego humoru w wątku i tyle. Nic specjalnego. Mam wiecznie płakać? No sorrry, nie skorzystam.
Życzliwa, tylko winny się tłumaczy...
i żeby nie było, ja mam rączki TUTAJ...
Cóż złego się wydarzyło, że z góry skreślasz "ciche wody"...? Czy przypadkiem to wszystko nie jest związane z wyścigiem szczurów???
Honey I'm home...
Very funny
Kochanie długo Cię nie było, kolacja już wystygła
![]()
Jesz dziś zimną Skarbie
![]()
Życzliwa, tylko winny się tłumaczy...
![]()
i żeby nie było, ja mam rączki TUTAJ...
Tak, tak wiem, wydało się
Słabo się kamuflowałam ![]()
Cóż złego się wydarzyło, że z góry skreślasz "ciche wody"...? Czy przypadkiem to wszystko nie jest związane z wyścigiem szczurów???
A to temat do dłuższej dyskusji, poniekąd tak i nie. Mam własne przemyślenia na ten temat.