Assassin, już mnie podsumowano, od takich osób jak ja należy uciekać. Jestem gotowa na coś nowego, niestety przypięto mi już łatkę
Z taką"wizytówką" z pewnością nie mam szans, przykre jest skreślanie na starcie takiej osoby. Jestem cholernie zmęczona tym wszystkim, przykro mi bardzo, trudno.
Podobne tematy
197 2014-07-26 22:38:27 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-07-26 22:45:02)
Assassin, już mnie podsumowano, od takich osób jak ja należy uciekać. Jestem gotowa na coś nowego, niestety przypięto mi już łatkę
Z taką"wizytówką" z pewnością nie mam szans, przykre jest skreślanie na starcie takiej osoby. Jestem cholernie zmęczona tym wszystkim, przykro mi bardzo, trudno.
Ale bzdury wypisujesz...skreślona, z łatką itd... Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, jak to w życiu, raz na wozie a raz pod. Jak by łatwo przyszło, to czy doceniłabyś taką rzecz/coś... nie sądzę. Da się zauważyć, że na razie się chwiejesz, ale albo sama pewnie staniesz na własnych nogach, albo znajdzie się jakaś podpora. I nie możesz utkwić w beznadziei "nie bo nie, niestety nie itd.".
PS Do odważnych świat należy, więc stanowczo stwierdzam, że się Ciebie nie boję
i z pewnością nie jestem w tym odosobniony...
I jeszcze jedno: zbyt dosłownie bierzesz do siebie nieprzychylne opinie, one powinny Cię nakierować na dany cel, a nie wbić w podłogę...
Assassin, już mnie podsumowano, od takich osób jak ja należy uciekać. Jestem gotowa na coś nowego, niestety przypięto mi już łatkę
Z taką"wizytówką" z pewnością nie mam szans, przykre jest skreślanie na starcie takiej osoby. Jestem cholernie zmęczona tym wszystkim, przykro mi bardzo, trudno.
A kto Cie skreślił oprócz Twojego byłego?
PS Do odważnych świat należy, więc stanowczo stwierdzam, że się Ciebie nie boję
Jak mam to rozumieć, co to oznacza?
Thepass, np. Ty, wyraźnie pisałeś o takich osobach jak ja, co należy z nimi robić, a raczej czego nie należy, w skrócie uciekać.
Bardziej mówiłem o sobie i mnie podobnych. To też bardziej rada dla Ciebie na zmiany, by dostrzec w sobie to wszystko co potrafisz rozdawać, a potrafisz i nie jest tego mało.
201 2014-07-27 16:10:32 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-07-27 16:47:04)
assassin napisał/a:PS Do odważnych świat należy, więc stanowczo stwierdzam, że się Ciebie nie boję
Jak mam to rozumieć, co to oznacza?
To jest kontra odnośnie tego cytatu (uciekam = obawiam się, czyż nie?):
...już mnie podsumowano, od takich osób jak ja należy uciekać...
thepass napisał/a:Rozmawiam tak sobie z jakąś nowo poznaną kobietą i pytam ją o marzenia. Pierwsze? Kochać i być kochaną. Uciekam.
Widzisz, to tak, jak u mnie, też mam takie marzenie. Czy ono dyskwalifikuje od razu na starcie?
Zdecydowanie nie...
Każdy chce kochać i być kochanym, to jest oczywiste, więc po co o tym mówić jako o swoim marzeniu... Chociaż ja bym słowo 'kochać' zamieniła na 'spełniać' - kochać można byle kogo, a spełniać się w tym to już inna kwestia.
Życzliwa, nie wiem czy zdjęcie w awatarze jest twoje, ale jeśli tak, to masz na nim bardzo smutne oczęta... niby się uśmiechasz, ale coś nie gra. Więcej optymizmu! ![]()
Ostatnie kilkanaście godzin spędziłam na intensywnym myśleniu i analizie tego, co mi napisaliście. No i stwierdziłam, że ma być, co będzie, nic na siłę... Wszystkie moje żale generują w konsekwencji moje złe samopoczucie, zupełnie niepotrzebnie. No i niby wszystko w pozornej stagnacji, do momentu, gdy nie odwiedziła mnie przyjaciółka-mężatka od 3 lat, regularnie zdradzająca swojego męża, zadowolona jak potrafiła go urobić tak, że nic nie podejrzewa. Co ma? Super seks od kochanka, darmową kasę od męża. Sama jedynie pachnie i nic nie robi. Zastanawiam się dlaczego jedni mają coś, czego nie szanują i nie potrafią docenić, a drudzy, chociażby chcieli nie mają nic... Nie żalę się znów, nie, to nie to, to jedynie taka konkluzja tego, co widzę na własne oczy. Świat jest dziwny.
Sama po sobie widzę, że jest coś nie tak, biorę w pracy nadgodziny, by nie myśleć, znowu biegam, jak wariatka, to moje pomysły na spożytkowanie energii-póki co efektywne. Każdy ma swój własny krzyż...dziękuję wam, za wszystkie odpowiedzi, dużo mi dają, naprawdę.
204 2014-07-28 16:44:35 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-28 16:46:54)
odwiedziła mnie przyjaciółka-mężatka od 3 lat, regularnie zdradzająca swojego męża, zadowolona jak potrafiła go urobić tak, że nic nie podejrzewa. Co ma? Super seks od kochanka, darmową kasę od męża. Sama jedynie pachnie i nic nie robi. Zastanawiam się dlaczego jedni mają coś, czego nie szanują i nie potrafią docenić, a drudzy, chociażby chcieli nie mają nic...
Sprytna z niej.. nie będę kończył. Raczej nie jest to przykład godzień naśladowania i nie wiem czy jest czego zazdrościć. Żeby sie tylko przyjaciółka kiedyś nie obudziła z ręką w czymś, a wtedy może być za późno i nie zostanie jej nic. Życie jest niesprawiedliwe, ale kiedyś sie karta może odwrócić
Za dobrze mają, po tyłku nie dostali, mają co chcą to sie w głowach przewraca. Dlatego.
Ostatnie kilkanaście godzin spędziłam na intensywnym myśleniu i analizie tego, co mi napisaliście. No i stwierdziłam, że ma być, co będzie, nic na siłę... Wszystkie moje żale generują w konsekwencji moje złe samopoczucie, zupełnie niepotrzebnie. No i niby wszystko w pozornej stagnacji, do momentu, gdy nie odwiedziła mnie przyjaciółka-mężatka od 3 lat, regularnie zdradzająca swojego męża, zadowolona jak potrafiła go urobić tak, że nic nie podejrzewa. Co ma? Super seks od kochanka, darmową kasę od męża. Sama jedynie pachnie i nic nie robi. Zastanawiam się dlaczego jedni mają coś, czego nie szanują i nie potrafią docenić, a drudzy, chociażby chcieli nie mają nic... Nie żalę się znów, nie, to nie to, to jedynie taka konkluzja tego, co widzę na własne oczy. Świat jest dziwny.
Sama po sobie widzę, że jest coś nie tak, biorę w pracy nadgodziny, by nie myśleć, znowu biegam, jak wariatka, to moje pomysły na spożytkowanie energii-póki co efektywne. Każdy ma swój własny krzyż...dziękuję wam, za wszystkie odpowiedzi, dużo mi dają, naprawdę.
Powiem tak, tak jak nie ma się żadnego wpływu na to w jakiej rodzinie przyjdzie się urodzić, tak ma się wpływ na to, jakiego znajomego/ą, przyjaciela/przyjaciółkę, partnera/partnerkę zaprosimy do swojego życia, bądź z niego wyprosimy... Czy koleżanka dostanie kiedyś lekcję od życia...? Pomyśl logicznie, nie ma nic oprócz kawałka metalu na palcu, czasy są takie, że jego wartość jest jaka jest, jeśli jej małżonkowi nagle się odmieni, to zostanie z niczym i będzie musiała znaleźć następnego jelenia do dojenia. I nie zdziwiłbym się w ogóle, gdyby ten nieświadomy małżonek nie dorabiał jej w tym samym czasie poroża. Moim zdaniem facet poleciał na pustostan i takie są konsekwencje tego wyboru. Więc to ona Tobie powinna zazdrościć, że jesteś niezależna i sama decydujesz o swoim życiu.
Ty żyjesz i żyj dalej tak, aby nie czuć dyskomfortu widząc własne odbicie w lustrze i wybacz, że trochę to wszystko pompatycznie napisane...
Pzdr
Życzliwa napisał/a:Ostatnie kilkanaście godzin spędziłam na intensywnym myśleniu i analizie tego, co mi napisaliście. No i stwierdziłam, że ma być, co będzie, nic na siłę... Wszystkie moje żale generują w konsekwencji moje złe samopoczucie, zupełnie niepotrzebnie. No i niby wszystko w pozornej stagnacji, do momentu, gdy nie odwiedziła mnie przyjaciółka-mężatka od 3 lat, regularnie zdradzająca swojego męża, zadowolona jak potrafiła go urobić tak, że nic nie podejrzewa. Co ma? Super seks od kochanka, darmową kasę od męża. Sama jedynie pachnie i nic nie robi. Zastanawiam się dlaczego jedni mają coś, czego nie szanują i nie potrafią docenić, a drudzy, chociażby chcieli nie mają nic... Nie żalę się znów, nie, to nie to, to jedynie taka konkluzja tego, co widzę na własne oczy. Świat jest dziwny.
Sama po sobie widzę, że jest coś nie tak, biorę w pracy nadgodziny, by nie myśleć, znowu biegam, jak wariatka, to moje pomysły na spożytkowanie energii-póki co efektywne. Każdy ma swój własny krzyż...dziękuję wam, za wszystkie odpowiedzi, dużo mi dają, naprawdę.
Powiem tak, tak jak nie ma się żadnego wpływu na to w jakiej rodzinie przyjdzie się urodzić, tak ma się wpływ na to, jakiego znajomego/ą, przyjaciela/przyjaciółkę, partnera/partnerkę zaprosimy do swojego życia, bądź z niego wyprosimy... Czy koleżanka dostanie kiedyś lekcję od życia...? Pomyśl logicznie, nie ma nic oprócz kawałka metalu na palcu, czasy są takie, że jego wartość jest jaka jest, jeśli jej małżonkowi nagle się odmieni, to zostanie z niczym i będzie musiała znaleźć następnego jelenia do dojenia. I nie zdziwiłbym się w ogóle, gdyby ten nieświadomy małżonek nie dorabiał jej w tym samym czasie poroża. Moim zdaniem facet poleciał na pustostan i takie są konsekwencje tego wyboru. Więc to ona Tobie powinna zazdrościć, że jesteś niezależna i sama decydujesz o swoim życiu.
Ty żyjesz i żyj dalej tak, aby nie czuć dyskomfortu widząc własne odbicie w lustrze i wybacz, że trochę to wszystko pompatycznie napisane...
Pzdr
Assassin, spokojnie, doceniam KAŻDY styl wypowiedzi, tym bardziej, że przekaz do mnie przemawia.
W ogóle, dziękuję, że jesteś, od tak, po prostu....
Według niej "Nie wiem, co tracę"...no z pewnością nie wiem i raczej się nie dowiem ![]()
Pozdrawiam serdecznie.
Assassin, spokojnie, doceniam KAŻDY styl wypowiedzi, tym bardziej, że przekaz do mnie przemawia.
W ogóle, dziękuję, że jesteś, od tak, po prostu....
Według niej "Nie wiem, co tracę"...no z pewnością nie wiem i raczej się nie dowiem
Pozdrawiam serdecznie.
Jestem, jestem i czuwam w razie W... ![]()
Mam nadzieję, że się na pewno nie dowiesz, bo dobrze wybierzesz drugiego pasażera do autobusu zwanego życiem.
PS Endorfiny związane z wysiłkiem fiz. działają...?
Życzliwa napisał/a:Assassin, spokojnie, doceniam KAŻDY styl wypowiedzi, tym bardziej, że przekaz do mnie przemawia.
W ogóle, dziękuję, że jesteś, od tak, po prostu....
Według niej "Nie wiem, co tracę"...no z pewnością nie wiem i raczej się nie dowiem
Pozdrawiam serdecznie.Jestem, jestem i czuwam w razie W...
Mam nadzieję, że się na pewno nie dowiesz, bo dobrze wybierzesz drugiego pasażera do autobusu zwanego życiem.PS Endorfiny związane z wysiłkiem fiz. działają...?
Dziękuję, za wszystko, za każde dobre słowo, bardzo mi to pomaga, Ty mi pomagasz...
Czy działają? Tak, z pewnością tak, czuję się nieco lepiej.
Co do tego pasażera...może polubiłby bieganie jak i ja
Po co wydawać kasę na bilety? ![]()
Dziękuję, za wszystko, za każde dobre słowo, bardzo mi to pomaga, Ty mi pomagasz...
Czy działają? Tak, z pewnością tak, czuję się nieco lepiej.
Co do tego pasażera...może polubiłby bieganie jak i jaPo co wydawać kasę na bilety?
Skoro Ty lubisz biegać, a pasażer nie miałby na to ochoty to... na myśl przychodzi mi riksza, Ty ćwiczysz z obciążeniem, a i pasażer zadowolony, bo widoki miałby przednie ![]()
Życzliwa napisał/a:Dziękuję, za wszystko, za każde dobre słowo, bardzo mi to pomaga, Ty mi pomagasz...
Czy działają? Tak, z pewnością tak, czuję się nieco lepiej.
Co do tego pasażera...może polubiłby bieganie jak i jaPo co wydawać kasę na bilety?
Skoro Ty lubisz biegać, a pasażer nie miałby na to ochoty to... na myśl przychodzi mi riksza, Ty ćwiczysz z obciążeniem, a i pasażer zadowolony, bo widoki miałby przednie
Raczej tylne
Zawsze role mogą się zamienić i to ja mogłabym sobie popatrzyć ![]()
assassin napisał/a:Życzliwa napisał/a:Dziękuję, za wszystko, za każde dobre słowo, bardzo mi to pomaga, Ty mi pomagasz...
Czy działają? Tak, z pewnością tak, czuję się nieco lepiej.
Co do tego pasażera...może polubiłby bieganie jak i jaPo co wydawać kasę na bilety?
Skoro Ty lubisz biegać, a pasażer nie miałby na to ochoty to... na myśl przychodzi mi riksza, Ty ćwiczysz z obciążeniem, a i pasażer zadowolony, bo widoki miałby przednie
Raczej tylne
Zawsze role mogą się zamienić i to ja mogłabym sobie popatrzyć
Kwestia tylko jak wiele "tych widoków" biedaczysko musiałby ciągać i jak często...:) I tak, żeby nie było, pamiętam, że w tym konkretnym przypadku niewiele...
Życzliwa napisał/a:assassin napisał/a:Skoro Ty lubisz biegać, a pasażer nie miałby na to ochoty to... na myśl przychodzi mi riksza, Ty ćwiczysz z obciążeniem, a i pasażer zadowolony, bo widoki miałby przednie
Raczej tylne
Zawsze role mogą się zamienić i to ja mogłabym sobie popatrzyć
Kwestia tylko jak wiele "tych widoków" biedaczysko musiałby ciągać i jak często...:) I tak, żeby nie było, pamiętam, że w tym konkretnym przypadku niewiele...
Co Ci powiem, to Ci powiem, ale z pewnością Ci powiem, że....byś nie żałował, jako ten wiozący, niosący, czy ciągnący owy balast, który i tak ostatnimi czasy schudł dodatkowo
Także się nie namęczysz ![]()
Pozdrawiam i miłego dnia życzę.
Niektóre kobiety chyba po prostu lubią takie traktowanie. Tego się nie da wytłumaczyć ![]()
214 2014-07-29 21:11:18 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-07-29 21:11:53)
Co Ci powiem, to Ci powiem, ale z pewnością Ci powiem, że....byś nie żałował, jako ten wiozący, niosący, czy ciągnący owy balast, który i tak ostatnimi czasy schudł dodatkowo
Także się nie namęczysz
Pozdrawiam i miłego dnia życzę.
http://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/511940 … 3_orig.gif
Jak to leciało... dobra reklama/promocja dźwignią handlu...:) I tylko nie przesadź z treningiem, bo się skończy na przejściu z kości na ości... a trochę balastu tu i ówdzie jednak się przydaje...
215 2014-07-30 06:36:20 Ostatnio edytowany przez Życzliwa (2014-07-30 06:37:12)
Życzliwa napisał/a:Co Ci powiem, to Ci powiem, ale z pewnością Ci powiem, że....byś nie żałował, jako ten wiozący, niosący, czy ciągnący owy balast, który i tak ostatnimi czasy schudł dodatkowo
Także się nie namęczysz
Pozdrawiam i miłego dnia życzę.
http://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/511940 … 3_orig.gifJak to leciało... dobra reklama/promocja dźwignią handlu...:) I tylko nie przesadź z treningiem, bo się skończy na przejściu z kości na ości... a trochę balastu tu i ówdzie jednak się przydaje...
Bez przesady, dobry sport nie jest zły
poza tym zdrowo się odżywiam
. A tak poza tym dziękuję za troskę
.
Miłego dnia życzę 
Ale się kolorowo zrobiło... znaczy humor dzisiaj był/jest na właściwym miejscu. ![]()
Odnośnie tematu wątku
Dzisiaj byłem świadkiem małej awantury w markecie spożywczym. Główni bohaterowie to chyba było małżeństwo, tylko że w tym przypadku agresor włączył się kobiecie. Facet wziął chyba nie takie mleko jak dama chciała, bo nie wytrzymała i wybuchła przy kasie. Jakieś teksty o idiocie, a mama mi mówiła, że ty beznadziejny jesteś, marnuję się z tobą (to te cenzuralne) itd. itp. Wyglądać by mogło, że "dama" trzyma również kasę w tym "związku", lecz nie, za wszystko płacił bordowy ze wstydu mąż i aby ludziska z politowaniem kręcili głowami. Panią jeszcze w drzwiach doleciał komentarz od jednej z klientek na temat okresu... Po wyjściu ze sklepu żonka cisnęła kartonem o samochód i nie miała nawet najmniejszej ochoty do niego wsiąść. A facet zamiast zapalić i zacząć odjeżdżać wziął się za przepraszanie i ugłaskiwanie biedactwa...
Scenka genialna... Facet na oko około 1.90m i ona, 1.60m "w kapeluszu"... ![]()
Te kobiety i ich urabianie. Jednych urobią i źle, a drudzy nie dadzą się urobić i też z nimi walczą ![]()
218 2014-07-31 08:06:49 Ostatnio edytowany przez sway (2014-07-31 08:07:29)
Odnośnie tytułu wątku - opisane sytuacje to tylko przejawy głębszego problemu. Ludzie dający się tak traktować przez partnerów mają problem z byciem od nich w jakiejś płaszczyźnie uzależnionymi, emocjonalnie czy finansowo, lub both. Kobiety mają problem z 'kochaniem za bardzo', a tak naprawdę chodzi o to, że nie kochają siebie i nie potrafią żyć ze sobą, spędzać ze sobą czasu, uciekają do innych ludzi, do spotkań, do zajęć, do sportu, wszystko by nie być sami.
Ale się kolorowo zrobiło... znaczy humor dzisiaj był/jest na właściwym miejscu.
Odnośnie tematu wątku
Dzisiaj byłem świadkiem małej awantury w markecie spożywczym. Główni bohaterowie to chyba było małżeństwo, tylko że w tym przypadku agresor włączył się kobiecie. Facet wziął chyba nie takie mleko jak dama chciała, bo nie wytrzymała i wybuchła przy kasie. Jakieś teksty o idiocie, a mama mi mówiła, że ty beznadziejny jesteś, marnuję się z tobą (to te cenzuralne) itd. itp. Wyglądać by mogło, że "dama" trzyma również kasę w tym "związku", lecz nie, za wszystko płacił bordowy ze wstydu mąż i aby ludziska z politowaniem kręcili głowami. Panią jeszcze w drzwiach doleciał komentarz od jednej z klientek na temat okresu... Po wyjściu ze sklepu żonka cisnęła kartonem o samochód i nie miała nawet najmniejszej ochoty do niego wsiąść. A facet zamiast zapalić i zacząć odjeżdżać wziął się za przepraszanie i ugłaskiwanie biedactwa...Scenka genialna... Facet na oko około 1.90m i ona, 1.60m "w kapeluszu"...
No i cały czas do tego nawiązuję, jedni mają, a nie szanują, a drudzy nie mają, chociażby chcieli... ![]()
Teraz z kolei to ja zaczynam przypominać Peetera ![]()
Wg. mnie ośmieszanie partnera przy ludziach, dyskwalifikuje ową pannę z automatu.
Niestety z tego, co zauważam, coraz więcej takich panienek wokół, "Nie kupisz mi tych perfum, wracam na nogach, szlaban na seks przez miesiąc"
Autentycznie, z takimi tekstami również się spotkałam...
A co ja bym dała, aby mieć, chociażby namiastkę tego, co one mają ![]()
Popieprzone to wszystko i już!
A ja przed wczoraj widziałem pewną parę w Arkadii.
Panna była mocno wkurzona na faceta, jak się domyślam pewnie nie kupił jej czegoś.
Fochała się, krzyczała, dąsała, że aż ja miałem jej dosyć.
Staliśmy w kolejce w sklepie Empik i siłą rzeczy nie mogłem odejść.
A facet zamiast wydrzeć mordę i przywołać ją do porządku, powiedział mniej więcej tak.
"Ależ kochanie, no nie gniewaj się proszę"
Reszty już nie chciałem słuchać, to było żałosne, kolejny dowód że ludzie jednak są popieprzeni.
Trzeba mieć swoją godność, honor, ten facet tego nie miał i to nie pierwszy raz coś takiego widzę.
Ja takiego zachowania bym nie tolerował, a tacy właśnie faceci sprawiają że panny są jakie są, zachowują się jak jakiś siódmy cud świata.
221 2014-07-31 18:57:16 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-31 18:58:11)
Dlatego my Tom ich nauczymy! Koniec z zadzieraniem nosa!
Dlatego my Tom ich nauczymy! Koniec z zadzieraniem nosa!
???
Wtf?
Was facetów też powinno się nauczyć!
223 2014-07-31 20:00:42 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-07-31 20:02:51)
No i cały czas do tego nawiązuję, jedni mają, a nie szanują, a drudzy nie mają, chociażby chcieli...
Teraz z kolei to ja zaczynam przypominać Peetera
Wg. mnie ośmieszanie partnera przy ludziach, dyskwalifikuje ową pannę z automatu.
Niestety z tego, co zauważam, coraz więcej takich panienek wokół, "Nie kupisz mi tych perfum, wracam na nogach, szlaban na seks przez miesiąc"Autentycznie, z takimi tekstami również się spotkałam...
A co ja bym dała, aby mieć, chociażby namiastkę tego, co one mająPopieprzone to wszystko i już!
Cóż w mojej czasoprzestrzeni wspomniana sytuacja to rzadkość, może kwestia lepszego klimatu... ![]()
E tam, do Peetera sporo Ci brakuje, chociażby Alt z klawiatury Ci nie zginął śmiercią tragiczną i jeszcze nie głosisz spiskowej teorii dziejów... Poza tym hmm... ta riksza po głowie mi chodzi... z facetem to nie przejdzie...
I odnośnie wspomnianych panienek i szlabanów, jak się jeleń jeden z drugim na takie coś łapie, to czemu go żałować...?? Kobiet wolnych jest mnóstwo, nikt durniom nie kazał przygarniać roszczeniowych pustostanów. Czyż nie...?
PS Z tą namiastką to chyba przesadzasz...
Podejrzewam że sama zachowałabym się tak jak ten facet gdyby ktoś jadąc moim samochodem zrobił coś tak durnego C:
thepass napisał/a:Dlatego my Tom ich nauczymy! Koniec z zadzieraniem nosa!
???
![]()
![]()
Wtf?
Was facetów też powinno się nauczyć!
Jak uważasz, że potrzebuje nauki czegoś to możesz mnie nauczyć, akceptuje ![]()
Życzliwa napisał/a:No i cały czas do tego nawiązuję, jedni mają, a nie szanują, a drudzy nie mają, chociażby chcieli...
Teraz z kolei to ja zaczynam przypominać Peetera
Wg. mnie ośmieszanie partnera przy ludziach, dyskwalifikuje ową pannę z automatu.
Niestety z tego, co zauważam, coraz więcej takich panienek wokół, "Nie kupisz mi tych perfum, wracam na nogach, szlaban na seks przez miesiąc"Autentycznie, z takimi tekstami również się spotkałam...
A co ja bym dała, aby mieć, chociażby namiastkę tego, co one mająPopieprzone to wszystko i już!
Cóż w mojej czasoprzestrzeni wspomniana sytuacja to rzadkość, może kwestia lepszego klimatu...
E tam, do Peetera sporo Ci brakuje, chociażby Alt z klawiatury Ci nie zginął śmiercią tragiczną i jeszcze nie głosisz spiskowej teorii dziejów... Poza tym hmm... ta riksza po głowie mi chodzi... z facetem to nie przejdzie...
I odnośnie wspomnianych panienek i szlabanów, jak się jeleń jeden z drugim na takie coś łapie, to czemu go żałować...?? Kobiet wolnych jest mnóstwo, nikt durniom nie kazał przygarniać roszczeniowych pustostanów. Czyż nie...?
PS Z tą namiastką to chyba przesadzasz...
No i jesteś mój ulubieńcu
Co do rikszy, byłoby całkiem interesująco! ![]()
Co do pustostanów o się zgodzę, jak ktoś ma oczy przesłonione tyłkiem i cyckami, to później płacze!
Karma is a bitch! ![]()
Fakt, nie chcę namiastek, chcę całości! All ! W najlepszym wydaniu!!!
Życzliwa napisał/a:thepass napisał/a:Dlatego my Tom ich nauczymy! Koniec z zadzieraniem nosa!
???
![]()
![]()
Wtf?
Was facetów też powinno się nauczyć!Jak uważasz, że potrzebuje nauki czegoś to możesz mnie nauczyć, akceptuje
Mogę Cię duuuuużżżżżo nauczyć
![]()
A ja przed wczoraj widziałem pewną parę w Arkadii.
Panna była mocno wkurzona na faceta, jak się domyślam pewnie nie kupił jej czegoś.(...)
Trzeba mieć swoją godność, honor, ten facet tego nie miał i to nie pierwszy raz coś takiego widzę.
Ja takiego zachowania bym nie tolerował, a tacy właśnie faceci sprawiają że panny są jakie są, zachowują się jak jakiś siódmy cud świata.
A skąd wiesz, czemu była zła? Może naprawdę zrobił coś złego? Nie masz pojęcia, jakie mogły być powody. W innych historiach widać, tutaj nie.
A ogółem historie przezabawne i zadziwiające, więcej proszę.
229 2014-07-31 20:12:37 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-07-31 20:13:51)
No i jesteś mój ulubieńcu
Co do rikszy, byłoby całkiem interesująco!
Co do pustostanów o się zgodzę, jak ktoś ma oczy przesłonione tyłkiem i cyckami, to później płacze!
Karma is a bitch!Fakt, nie chcę namiastek, chcę całości! All ! W najlepszym wydaniu!!!
Dla funkcji ulubieńca przewidujesz jakieś extra apanaże...?? ![]()
Życzliwa napisał/a:No i jesteś mój ulubieńcu
Co do rikszy, byłoby całkiem interesująco!
Co do pustostanów o się zgodzę, jak ktoś ma oczy przesłonione tyłkiem i cyckami, to później płacze!
Karma is a bitch!Fakt, nie chcę namiastek, chcę całości! All ! W najlepszym wydaniu!!!
Dla funkcji ulubieńca przewidujesz jakieś extra apanaże...??
Oczywiście, dla Ciebie wszystko, pod warunkiem, że podrzucisz, jeszcze kilka z tych swoich piosenek, w których ostatnio się topię ![]()
Stoi?
Mogę Cię duuuuużżżżżo nauczyć
![]()
Jaka specjalizacja pani doktor, jakie zabiegi, kiedy wolny termin?
Chciałbym się zarejestrować ![]()
thepass napisał/a:Dlatego my Tom ich nauczymy! Koniec z zadzieraniem nosa!
???
![]()
![]()
Wtf?
Was facetów też powinno się nauczyć!
To zgłaszam się
Czego mnie nauczysz? ![]()
A skąd wiesz, czemu była zła? Może naprawdę zrobił coś złego? Nie masz pojęcia, jakie mogły być powody. W innych historiach widać, tutaj nie.
Wątpliwa sprawa by facet coś naprawdę przeskrobał, mieli za mało zakupów
Pewnie to było źródło konfliktu.
Życzliwa napisał/a:Mogę Cię duuuuużżżżżo nauczyć
![]()
Jaka specjalizacja pani doktor, jakie zabiegi, kiedy wolny termin?
Chciałbym się zarejestrować
Anatomia
![]()
Z całą ofertą można zapoznać się na miejscu
Ba! U mnie nawet zastrzyki są przyjemne i bezbolesne ![]()
Żartuję oczywiście
![]()
Już mnie głupawka wzięła, przywołuję się do porządku!
Życzliwa napisał/a:thepass napisał/a:Dlatego my Tom ich nauczymy! Koniec z zadzieraniem nosa!
???
![]()
![]()
Wtf?
Was facetów też powinno się nauczyć!To zgłaszam się
![]()
Czego mnie nauczysz?
Następny ![]()
Next please
Zastrzyki z adrenaliny i gotówki mam nadzieje ![]()
Aj, mowie jak wyrachowana baba
Przed spotkaniem z panią doktor musze zapoznać sie z jej ofertą i usługami, dokładnie zbadać teren.
Nici z nauk na odległość, ale wstępnie, teoria... ![]()
No ale kiedy zapisy droga Pani doktor, bo ja niecierpliwy jestem ![]()
Next please
![]()
Zastrzyki z adrenaliny i gotówki mam nadziejeAj, mowie jak wyrachowana baba
![]()
Przed spotkaniem z panią doktor musze zapoznać sie z jej ofertą i usługami, dokładnie zbadać teren.
Nici z nauk na odległość, ale wstępnie, teoria...
Zapraszam :-)
Ja tak całkiem na marginesie- Panowie ile jesteście w stanie wytrzymać dla Waszej ukochanej?
Dziś i ja widziałam dość irytującą sytuację, gdzie już facet nie wytrzymał.
Nie będę pisała o co kaman, ważne, że panna została sama z siatkami zakupów na parkingu ![]()
Płakała i wyklinała pod nosem coś w stylu "I ja niby w tych obcasach mam na przystanek dojść"?
Śmiesznie to wyglądało, bo pytała sama siebie
I chociaż z natury jestem wyrozumiała
, to jej akurat dziś nie współczułam!
No jakbym był z dziewczyną dajmy na to na tym parkingu i jak by bez powodu moja Panna zaczęła by się fochać to również jak ten facet co opisałaś bym ją olał i poszedł przed siebie.
Faceci są winni tego że rozpuścili kobiety i sprawili ze one zachowują się jak jakieś księżniczki.
Pieskowanie to zjawisko które często widzę u Panów, mi honor nie pozwala się tak zniżać.
Nie przeszło by mi przez myśl mówić w takich sytuacjach np. "o kochanie, przepraszam, no jak mogłem tak się zachować, dureń ze mnie"
Cytat słyszałem gdzieś na mieście ![]()
Ja solidnie w takich sytuacjach bym opieprzył i poszedł, niestety faceci myślą że przymilaniem się i wchodzeniem w du... zyskają uznanie panny, błędne myślenie.
No jakbym był z dziewczyną dajmy na to na tym parkingu i jak by bez powodu moja Panna zaczęła by się fochać to również jak ten facet co opisałaś bym ją olał i poszedł przed siebie.
Faceci są winni tego że rozpuścili kobiety i sprawili ze one zachowują się jak jakieś księżniczki.
Pieskowanie to zjawisko które często widzę u Panów, mi honor nie pozwala się tak zniżać.
Nie przeszło by mi przez myśl mówić w takich sytuacjach np. "o kochanie, przepraszam, no jak mogłem tak się zachować, dureń ze mnie"
Cytat słyszałem gdzieś na mieście
Ja solidnie w takich sytuacjach bym opieprzył i poszedł, niestety faceci myślą że przymilaniem się i wchodzeniem w du... zyskają uznanie panny, błędne myślenie.
Właśnie o coś takiego mi chodziło.
Zapraszasz, ale oferty nie przedstawiłaś. Tak sie nie bawimy ![]()
Co do sytuacji to cóż. W księgach dziewiczych pisano: wysłuchaj swej kobiety, nie radź. Ona chce sobie ponarzekać i pograć małe, histeryzujące i nieporadne dziecko. Weź winę na siebie, nawet gdy jej nie ma.
Pisała to kobieta (jako poradnik), która nie wie, że takiego gościa by nie chciała. Prędzej czy pozniej.
Ile wytrzymać? No własnie w tym rzecz kto jaką ma psychikę, ale mysle, ze z takimi kobietami to i najwiekszy twardziel bedzie mial powoli rujnowaną psychikę - jeśli zawczasu nie będzie karał lub odejdzie przez to biadolenie. Można olać i powiedziec "ogarnij się babo", a ona sie poczuje nie rozumiana. I tak zle i tak niedobrze.
A jakiej oferty byś się spodziewał?
Co do tych wskazówek, punkt pierwszy "Kobieta ma zawsze rację"
, w razie jakichkolwiek innych wątpliwości patrz punkt pierwszy ![]()
243 2014-08-01 17:59:29 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-01 17:59:49)
A to nie uważasz, że powinnas jakoś zaskoczyć? Zrobić coś czego nigdy bym sie nie spodziewał?
I wtedy sprawdzasz reakcje, czy udało Ci się zachęcić ![]()
Cytując kawałek "masz cycki, więc zawsze masz racje".
sprawdzasz reakcje, czy udało Ci się zachęcić
Myślę, że już mi się to udało!
To coś o mnie ...... Poza tym życie to też kobieta, także mamy przewagę z tymi PIERSIAMI!!!!!! ![]()
assassin napisał/a:Życzliwa napisał/a:No i jesteś mój ulubieńcu
Co do rikszy, byłoby całkiem interesująco!
Co do pustostanów o się zgodzę, jak ktoś ma oczy przesłonione tyłkiem i cyckami, to później płacze!
Karma is a bitch!Fakt, nie chcę namiastek, chcę całości! All ! W najlepszym wydaniu!!!
Dla funkcji ulubieńca przewidujesz jakieś extra apanaże...??
Oczywiście, dla Ciebie wszystko, pod warunkiem, że podrzucisz, jeszcze kilka z tych swoich piosenek, w których ostatnio się topię
Stoi?
Wywiązałem się z umowy jakby co... Widzę, że pojawił się nowy awatar, tym razem jakby hmm... mroczny...
Odnośnie opisanej sytuacji, należy wybiegać w przyszłość i idąc na zakupy po sklepach zakładać wygodne buty w razie "W"... ![]()
Życzliwa napisał/a:assassin napisał/a:Dla funkcji ulubieńca przewidujesz jakieś extra apanaże...??
Oczywiście, dla Ciebie wszystko, pod warunkiem, że podrzucisz, jeszcze kilka z tych swoich piosenek, w których ostatnio się topię
Stoi?Wywiązałem się z umowy jakby co... Widzę, że pojawił się nowy awatar, tym razem jakby hmm... mroczny...
Odnośnie opisanej sytuacji, należy wybiegać w przyszłość i idąc na zakupy po sklepach zakładać wygodne buty w razie "W"...
Cześć słodziaku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!=D
![]()
Cieszę się,że już jesteś!!!!!!!!!
To wszystko przez te Twoje piosenki, dziękuję!!!!
Wywiązałeś się racja, co więc mogę dla Ciebie zrobić? Masz jakieś życzenia? ![]()
Te życzenia to w ilości jak u złotej rybki czy u kota Rademenesa...??
W jakiej tylko formie chcesz, ale o ile dobrze pamiętam stawiałabym na Rademenesa i jego siedem życzeń, wszak złota rybka ma tylko trzy.
Poza tym, twoim pierwszym z nich może być to, że chcesz mieć nieskończoną ilość zachcianek...życzeń znaczy się ![]()
Więc wybieraj!
Miło Cię znów widzieć! Czytać!
1. Obejrzyj dzisiaj wrzucony utwór i napisz co o nim sądzisz.
250 2014-08-01 19:27:02 Ostatnio edytowany przez Życzliwa (2014-08-01 19:32:58)
1. Obejrzyj dzisiaj wrzucony utwór i napisz co o nim sądzisz.
Tak jest! To w tamtym dziale.
Edit: A więc odsłuchałam i z pełną odpowiedzialnością, bez podlizywania, tak na poważnie, powiem Ci, że już owa nutka, znajduje się u mnie na łączach w słuchawkach. Serio. Bardzo lubię takie szkockie klimaty...Piosenkę słyszę po raz pierwszy, ale gwarantuję Ci, że nie po raz ostatni, zupełnie, jak wcześniejsze, doskonałe utworki do biegania. Chyba trochę gust muzyczny mi się zmienił, ciekawe pod czyim wpływem i za sprawą kogo? ![]()
assassin napisał/a:1. Obejrzyj dzisiaj wrzucony utwór i napisz co o nim sądzisz.
Tak jest! To w tamtym dziale.
Edit: A więc odsłuchałam i z pełną odpowiedzialnością, bez podlizywania, tak na poważnie, powiem Ci, że już owa nutka, znajduje się u mnie na łączach w słuchawkach. Serio. Bardzo lubię takie szkockie klimaty...Piosenkę słyszę po raz pierwszy, ale gwarantuję Ci, że nie po raz ostatni, zupełnie, jak wcześniejsze, doskonałe utworki do biegania. Chyba trochę gust muzyczny mi się zmienił, ciekawe pod czyim wpływem i za sprawą kogo?
Nie wiem, nie znam gościa... Jakiś dziwny musi być... ![]()
Życzliwa napisał/a:assassin napisał/a:1. Obejrzyj dzisiaj wrzucony utwór i napisz co o nim sądzisz.
Tak jest! To w tamtym dziale.
Edit: A więc odsłuchałam i z pełną odpowiedzialnością, bez podlizywania, tak na poważnie, powiem Ci, że już owa nutka, znajduje się u mnie na łączach w słuchawkach. Serio. Bardzo lubię takie szkockie klimaty...Piosenkę słyszę po raz pierwszy, ale gwarantuję Ci, że nie po raz ostatni, zupełnie, jak wcześniejsze, doskonałe utworki do biegania. Chyba trochę gust muzyczny mi się zmienił, ciekawe pod czyim wpływem i za sprawą kogo?Nie wiem, nie znam gościa... Jakiś dziwny musi być...
Jakiś wyjątkowy musi być i energetyzujący....burzy myśli ![]()
253 2014-08-01 19:43:31 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-08-01 19:45:18)
assassin napisał/a:Życzliwa napisał/a:Tak jest! To w tamtym dziale.
Edit: A więc odsłuchałam i z pełną odpowiedzialnością, bez podlizywania, tak na poważnie, powiem Ci, że już owa nutka, znajduje się u mnie na łączach w słuchawkach. Serio. Bardzo lubię takie szkockie klimaty...Piosenkę słyszę po raz pierwszy, ale gwarantuję Ci, że nie po raz ostatni, zupełnie, jak wcześniejsze, doskonałe utworki do biegania. Chyba trochę gust muzyczny mi się zmienił, ciekawe pod czyim wpływem i za sprawą kogo?Nie wiem, nie znam gościa... Jakiś dziwny musi być...
Jakiś wyjątkowy musi być i energetyzujący....burzy myśli
I jeszcze jedna perełka do odsłuchania, idealna do jazdy samochodem... szybkiej... ![]()
Na dzisiaj wystarczy muzyki, bo cały czar pryśnie i ktoś nie będzie chciał wracać po więcej...
254 2014-08-01 19:50:22 Ostatnio edytowany przez Życzliwa (2014-08-01 19:54:34)
Życzliwa napisał/a:assassin napisał/a:Nie wiem, nie znam gościa... Jakiś dziwny musi być...
Jakiś wyjątkowy musi być i energetyzujący....burzy myśli
I jeszcze jedna perełka do odsłuchania, idealna do jazdy samochodem... szybkiej...
Na dzisiaj wystarczy muzyki, bo cały czar pryśnie i ktoś nie będzie chciał wracać po więcej...
A nie nie powiem Ci, że tym utworkiem rozwaliłeś system, bo wokalistka tego zespołu, jest moja ulubioną w duecie z AVB, a mianowicie
Ha ha ale wtopa to nie ten zespół wybacz, wiem,że dzwoniło, ale nie wiedziałam, w którym kościele ![]()
255 2014-08-01 19:56:31 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-08-01 19:57:41)
Hmm... utrę ci noska trochę... Z Buurenem śpiewała Sharon den Adele (orginalnie Within Temptation), a w Nightwish wówczas występowała Tarja Turunen (teraz zespół jest bez wokalistki), zresztą nie tak dawno WT zaprosiło Tarję do nagrania jednego utworu, a konkretnie tego -> http://www.youtube.com/watch?v=Dy6MpsDPKts
No i za późno... poszło już w eter... ![]()
Tak, tak, wiem, już się zrehabilitowałam edytując
A piosenka świetna!
Tak, tak, wiem, już się zrehabilitowałam edytując
A piosenka świetna!
Hmm... jak tak dalej pójdzie zamienisz się w gotkę...
Zresztą biorąc pod uwagę awatar, to nie będzie trudne zadanie, przynajmniej jeśli chodzi o image... ![]()
Tak trochę wracając do tematu wątku, jakieś półtora roku temu żona znajomego zaliczyła półrocznym autem na parkingu pod galerią handlową bliskie spotkanie trzeciego stopnia z betonowym grzybem/słupkiem. Zadzwoniła do niego przerażona, bo myślała, że będzie jazda, tak jak w opisanym przez Ciebie przypadku. Facet rzucił z miejsca wszystko i pojechał ratować żonę, żadnych kazań/kłótni nie było. Tylko potem, po powrocie jak obydwoje opowiadali, to największy ubaw sprawił tekst: "moje kochanie podjęło nierówną walkę z agresywnym słupkiem, parszywy drań jednak nie chciał ustąpić...
"... na luzie, z dystansem, można...?? Można.
Cześć słodziaku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!=D
![]()
![]()
![]()
Cieszę się,że już jesteś!!!!!!!!!
To wszystko przez te Twoje piosenki, dziękuję!!!!
Wywiązałeś się racja, co więc mogę dla Ciebie zrobić? Masz jakieś życzenia?
Ojeeeej! Ty naprawdę jesteś Życzliwa
może nawet aż za bardzo... hmmm ![]()
Assassin, życzę sobie takiego męża jak ten twój kolega^^ lubię takich ludzi z poczuciem humoru, zdystansowanych do życia...
259 2014-08-01 21:56:29 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-01 21:56:47)
No to możesz mnie mieć,tylko jeszcze słabo nastawiłaś "tryb poszukiwacza" i antenki chodzą nie w ten kierunek co trzeba ![]()
W ogole tak malo ludzi z dystansem i poczuciem humoru poznaje, ze czasem sie wydaje jakbym był rodzynem (aj znowu kocham siebie).
No może właśnie te antenki chodzą tak jak trzeba i informują mi, że to narcyz ![]()
a narcyzów nie lubię ;p