netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy wierzycie w miłośc ?

167 odpowiedzi12 079 wyświetleńzałożony przez Michmo, 13.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wierzycie w miłośc ?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 168 z 168 ]

131

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Moja matka żyję z ojcem od 25 roku życia a teram ma 66 lat i co można można smile
Moi sąsiedzi to samo moja ciotka jest starsza o 6 lat od mojego wujka ale młodsza o 5 lat od mojej matki jest bezpłodna nie ma dziecka a jej maż ma wadę serca ona isę nim opiekuje trochę go matkuje od kilku lat go wkurza jest wybuchowy ale to efekt miażdżycy, rok temu iaił wszczepione bypassy.  Mnie ciekawi jakie są, u ciebie, relację ojciec-matka ?
I odsyłam do postu wcześniejszego jeśli go jeszcze nie przeczytałeś.

132 Ostatnio edytowany przez pablo666 (2014-07-15 17:33:34)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Od każdej reguły są wyjątki. Sęk w tym, że ja za regułe uważam to co napisałem, a to co Ty piszesz - owszem jest piękne, ale jest w moim przekonaniu wyjątkiem. Poza tym przykład rodziców moim zdaniem trochę nietrafiony - róznica pokoleń i tego, jak kiedyś to wyglądało, a jak wygląda dzisiaj.

133

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Jasne, że wierzę. Chyba nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że ta konkretna osoba zostanie z tobą do końca i nigdy cię nie opuści. Widuje się czasem takie pary staruszków przechadzające się po parku, trzymających się za ręce. Jak można w to nie wierzyć?

134 Ostatnio edytowany przez Jacenty89 (2014-07-15 20:21:46)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
daenerys7 napisał/a:

Jasne, że wierzę. Chyba nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że ta konkretna osoba zostanie z tobą do końca i nigdy cię nie opuści. Widuje się czasem takie pary staruszków przechadzające się po parku, trzymających się za ręce. Jak można w to nie wierzyć?

Daenerys wiem ze oczami duszy widzisz pare ktora jest ze soba od 50 lat bez klotni itd. ale to zazwyczaj kiepskie, naiwne zludzenie. Zycie nie jest rozowe niestety.

135

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Jacenty89 napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

Jasne, że wierzę. Chyba nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że ta konkretna osoba zostanie z tobą do końca i nigdy cię nie opuści. Widuje się czasem takie pary staruszków przechadzające się po parku, trzymających się za ręce. Jak można w to nie wierzyć?

Daenerys wiem ze oczami dupy widzisz pare ktora jest ze soba od 50 lat bez klotni itd. ale to zazwyczaj kiepskie, naiwne zludzenie. Zycie nie jest rozowe niesttey.

Nie napisałam, że jest ze sobą bez kłótni, to nierealne. Ale są ze sobą. "Oczami dupy"?! Wiem, że życie nie jest różowe, ale to nie powód by być opryskliwym zgredem. Mam prawo do własnego zdania, nawet jeśli jestem naiwna.

136

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Opryskliwy zgred przeprasza i wstydzi sie. Taki cudak jezykowy z pospiechu mi sie jeszcze nigdy nie trafil. Mam nadzieje ze naiwniatko przyjmie przeprosiny.

137

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Jacenty89 napisał/a:

Opryskliwy zgred przeprasza i wstydzi sie. Taki cudak jezykowy z pospiechu mi sie jeszcze nigdy nie trafil. Mam nadzieje ze naiwniatko przyjmie przeprosiny.

Naiwniątko już się nie gniewa. wink

138

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Uff bo juz myslalem, ze nie bede mogl zasnac i zostane seryjnym morderca zakochanych emerytow :-D

139

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Seryjnym mordercą zakochanych emerytów i naiwnych dziewcząt tongue

140

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

No! gdyby tak miło i szybko rozwiązywały się problemy w związkach, jak tutaj rozwiązał się problem "cudaka językowego" to może faktycznie istniałaby miłość do grobowej deski wink

141

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
ziemniaczana napisał/a:

A mnie sie tak widzi, że tu większość panów chce raczej uchodzic za bad boyów niz faktycznie nimi jest big_smile

BAD BOY robi co swoje i sie nad tym nie zastanawia, nie czuje, że robi źle (bo w swoim mniemaniu nie robi) i nie rozkminia tematu miłosci na forum dla bab big_smile

A Bad Boy nie ma już prawa produkować się na babskim forum? big_smile


pablo666 napisał/a:

A bad girl? dobrze wiecie, że świat dziś stoi na głowie i tak, jak są bad boys tak i są bad girls

Sęk w tym że każdy zdrowo myślący facet spławi taką zołzę czy też jak wolisz bad girls, a każda laska wzdycha do Bad Boyów i tu jest taka różnica.


Darkness napisał/a:

Moja matka żyję z ojcem od 25 roku życia a teram ma 66 lat i co można można smile

Kiedyś było inne myślenie, inne pokolenie.
Nie było internetu, tv.
Była inna mentalność i obowiązywały jakieś zasady, dziś tego nie ma.

142

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
ziemniaczana napisał/a:

A mnie sie tak widzi, że tu większość panów chce raczej uchodzic za bad boyów niz faktycznie nimi jest big_smile

BAD BOY robi co swoje i sie nad tym nie zastanawia, nie czuje, że robi źle (bo w swoim mniemaniu nie robi) i nie rozkminia tematu miłosci na forum dla bab big_smile

A Bad Boy nie ma już prawa produkować się na babskim forum? big_smile


pablo666 napisał/a:

A bad girl? dobrze wiecie, że świat dziś stoi na głowie i tak, jak są bad boys tak i są bad girls

Sęk w tym że każdy zdrowo myślący facet spławi taką zołzę czy też jak wolisz bad girls, a każda laska wzdycha do Bad Boyów i tu jest taka różnica.


Darkness napisał/a:

Moja matka żyję z ojcem od 25 roku życia a teram ma 66 lat i co można można smile

Kiedyś było inne myślenie, inne pokolenie.
Nie było internetu, tv.
Była inna mentalność i obowiązywały jakieś zasady, dziś tego nie ma.

Tom w takim razie z zdrowym myśleniem facetów jest kiepsko bo ciągną do tych złych dziewczyn jak muchy do miodu.
Twój problem polega na tym że nigdy nie kochales więc zakładasz że ponieważ Ty nie kochales to miłości nie ma.

143

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
daenerys7 napisał/a:

Seryjnym mordercą zakochanych emerytów i naiwnych dziewcząt tongue

Lepiej nie, nie chce zebys umierala ze strachu zanim przestaniesz byc naiwna :-P

144

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Się tak zastanawiam .., to gdzie wy tych kobiet szukaliscie , że każda taka zła i interesowna big_smile

145

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
ziemniaczana napisał/a:

Się tak zastanawiam .., to gdzie wy tych kobiet szukaliscie , że każda taka zła i interesowna big_smile

Ja tylko czekam na temat:" Kobieta - zło konieczne". wink

146

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Jozefina napisał/a:
Tom94 napisał/a:
ziemniaczana napisał/a:

A mnie sie tak widzi, że tu większość panów chce raczej uchodzic za bad boyów niz faktycznie nimi jest big_smile

BAD BOY robi co swoje i sie nad tym nie zastanawia, nie czuje, że robi źle (bo w swoim mniemaniu nie robi) i nie rozkminia tematu miłosci na forum dla bab big_smile

A Bad Boy nie ma już prawa produkować się na babskim forum? big_smile


pablo666 napisał/a:

A bad girl? dobrze wiecie, że świat dziś stoi na głowie i tak, jak są bad boys tak i są bad girls

Sęk w tym że każdy zdrowo myślący facet spławi taką zołzę czy też jak wolisz bad girls, a każda laska wzdycha do Bad Boyów i tu jest taka różnica.


Darkness napisał/a:

Moja matka żyję z ojcem od 25 roku życia a teram ma 66 lat i co można można smile

Kiedyś było inne myślenie, inne pokolenie.
Nie było internetu, tv.
Była inna mentalność i obowiązywały jakieś zasady, dziś tego nie ma.

Tom w takim razie z zdrowym myśleniem facetów jest kiepsko bo ciągną do tych złych dziewczyn jak muchy do miodu.
Twój problem polega na tym że nigdy nie kochales więc zakładasz że ponieważ Ty nie kochales to miłości nie ma.

To że nigdy nie kochałem żadnej to jest tylko jeden z kilkunastu powodów twierdzących że miłości nie ma.

ziemniaczana napisał/a:

Się tak zastanawiam .., to gdzie wy tych kobiet szukaliscie , że każda taka zła i interesowna big_smile

No cóż.....wszędzie big_smile

147

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Bezczelny jesteś twierdząc że tylko dlatego że Ty tego nie doswiadczyles to tego nie ma. I z Twoją inteligencją też kiepsko.

148

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Jozefina napisał/a:

Bezczelny jesteś twierdząc że tylko dlatego że Ty tego nie doswiadczyles to tego nie ma. I z Twoją inteligencją też kiepsko.

Kto tu jest bezczelny?!

Ja realnie patrzę na sytuacje jaka panuje na świecie i wiem co mówię, ale nie ma sensu dyskutować z osobą o niskim IQ.

149

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:

To że nigdy nie kochałem żadnej to jest tylko jeden z kilkunastu powodów twierdzących że miłości nie ma.

Tom, ale żeby wiedzieć czy się kogoś kocha (pokocha), to trzeba go dobrze poznać (siebie nawet poznać), różne rzeczy przeżyć (z nim i bez niego) itd., a ty masz DOPIERO 20 lat, w tym wieku to nawet nie wypada takich rzeczy mówić, dziwnie to wygląda, myślę, że lepiej byłoby znak zapytania postawić... i tyle.

Kilkanaście? Dobre. big_smile Jak ty lubisz wyolbrzymiać... no i ta twoja pewność... oj Tom. wink

150

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Dominisia21 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

To że nigdy nie kochałem żadnej to jest tylko jeden z kilkunastu powodów twierdzących że miłości nie ma.

Tom, ale żeby wiedzieć czy się kogoś kocha (pokocha), to trzeba go dobrze poznać (siebie nawet poznać), różne rzeczy przeżyć (z nim i bez niego) itd., a ty masz DOPIERO 20 lat, w tym wieku to nawet nie wypada takich rzeczy mówić, dziwnie to wygląda, myślę, że lepiej byłoby znak zapytania postawić... i tyle.

Kilkanaście? Dobre. big_smile Jak ty lubisz wyolbrzymiać... no i ta twoja pewność... oj Tom. wink

Oj Domi wink

Ty wiesz najlepiej czemu nie wierzę w miłość.

151

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Wiem czemu nie wierzysz w miłość i to nawet rozumiem, ale ty to przekładasz na całość... nie wystarczy ci tylko twoja własna osoba? wink

152

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Dominisia21 napisał/a:

Wiem czemu nie wierzysz w miłość i to nawet rozumiem, ale ty to przekładasz na całość... nie wystarczy ci tylko twoja własna osoba? wink

No wiesz, nie znam ani jednej pary która by przetrwała a poznałem ich już bardzo, bardzo wiele.

153

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
Jozefina napisał/a:

Bezczelny jesteś twierdząc że tylko dlatego że Ty tego nie doswiadczyles to tego nie ma. I z Twoją inteligencją też kiepsko.

Kto tu jest bezczelny?!

Ja realnie patrzę na sytuacje jaka panuje na świecie i wiem co mówię, ale nie ma sensu dyskutować z osobą o niskim IQ.

Ty jesteś bezczelny. Z Twoim podejściem skoro ja nie kocham to miłości nie ma. Wszystko tak oceniasz na podstawie swojej własnej osoby? Jak na 20 lat masz wyjątkowo wysokie i niczym nie uzasadnione myślenie o sobie. W sumie to nic dziwnego że żadna myslaca dziewczyna Cię nie chce.

154

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Jozefina napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Jozefina napisał/a:

Bezczelny jesteś twierdząc że tylko dlatego że Ty tego nie doswiadczyles to tego nie ma. I z Twoją inteligencją też kiepsko.

Kto tu jest bezczelny?!

Ja realnie patrzę na sytuacje jaka panuje na świecie i wiem co mówię, ale nie ma sensu dyskutować z osobą o niskim IQ.

Ty jesteś bezczelny. Z Twoim podejściem skoro ja nie kocham to miłości nie ma. Wszystko tak oceniasz na podstawie swojej własnej osoby? Jak na 20 lat masz wyjątkowo wysokie i niczym nie uzasadnione myślenie o sobie. W sumie to nic dziwnego że żadna myslaca dziewczyna Cię nie chce.

Nie bój się, nie mam problemu by znaleźć sobie jakąś pannę, choćby na noc.
Pomyśl lepiej czy jakiegoś faceta będziesz mieć, bo wiesz, z twoim podejściem i chamskimi atakami to będzie ciężko aby ktoś się trafił.

155 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-15 22:45:49)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Wiem czemu nie wierzysz w miłość i to nawet rozumiem, ale ty to przekładasz na całość... nie wystarczy ci tylko twoja własna osoba? wink

No wiesz, nie znam ani jednej pary która by przetrwała a poznałem ich już bardzo, bardzo wiele.

Ale nie wszystkie. tongue

Poza tym tak sobie myślę... czy to że ileś tam związków się porozpadało, to musi znaczyć, że miłości na świecie nie ma (lub nie było)? Sądzę, że mogła czasem być (nie będę dywagować ile, bo to bez sensu) u tych par, tylko może po prostu ta druga strona nie kochała lub przestała kochać? Albo jakiś inny powód.
Czy istnienie miłości musi udowadniać zawsze miłość obustronna albo obustronna i spełniona (czyli, że byli w związku)?

156

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Dominisia21 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Wiem czemu nie wierzysz w miłość i to nawet rozumiem, ale ty to przekładasz na całość... nie wystarczy ci tylko twoja własna osoba? wink

No wiesz, nie znam ani jednej pary która by przetrwała a poznałem ich już bardzo, bardzo wiele.

Ale nie wszystkie. tongue

Poza tym tak sobie myślę... czy to że ileś tam związków się porozpadało, to musi znaczyć, że miłości na świecie nie ma (lub nie było)? Sądzę, że mogła czasem być (nie będę dywagować ile, bo to bez sensu) u tych par, tylko może po prostu ta druga strona nie kochała lub przestała kochać? Albo jakiś inny powód.
Czy istnienie miłości musi udowadniać zawsze miłość obustronna?

Według mnie tak.
Moją definicją miłości jest miłość obustronna do grobowej deski, na dobre i na złe a nie tak jak jest teraz, byle kryzys i nara po związku.

157 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-15 22:43:19)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Chyba mnie nie zrozumiałeś... chodzi mi o to, że może czasem się zdarzyć, że ktoś kogoś kocha, ale ta druga osoba nie kocha lub przestała... czy to oznacza, że ta pierwsza osoba nie kochała?

Bo żeby związek był i trwał, to potrzeba dwóch osób... ja mówię o sytuacji gdy tylko jedna chce... i co wtedy?

158

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Dominisia21 napisał/a:

Chyba mnie nie zrozumiałeś... chodzi mi o to, że może czasem się zdarzyć, że ktoś kogoś kocha, ale ta druga osoba nie kocha... czy to oznacza, że ta pierwsza osoba nie kochała?

Bo żeby związek był i trwał, to potrzeba dwóch osób... ja mówię o sytuacji gdy tylko jedna chce... i co wtedy?

No wiesz, kochać kochała ale myślisz że by kochała do końca życia?

Ludziom brakuje przede wszystkim chęci, jakby nawet ta pierwsza osoba była w szczęśliwym związku i naszła by ta monotonia ( teraz się zacznie z tobą dyskusja big_smile ) to zwykle ludzie się rozstają, no przynajmniej ja to zaobserwowałem u wszystkich par co znam.

159 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-15 22:59:27)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:

No wiesz, kochać kochała ale myślisz że by kochała do końca życia?

Ludziom brakuje przede wszystkim chęci, jakby nawet ta pierwsza osoba była w szczęśliwym związku i naszła by ta monotonia ( teraz się zacznie z tobą dyskusja big_smile ) to zwykle ludzie się rozstają, no przynajmniej ja to zaobserwowałem u wszystkich par co znam.

Czy by kochała? Myślę, że w niektórych przypadkach tak, ponownie nie będę zgadywać ile, bo to do niczego sensownego nie prowadzi. tongue Poza tym chyba można kogoś kochać i z nim nie być - taka wersja też może być.

Wcale nie będzie dyskusji o monotonii (:D)... nawiążę do czegoś innego... wiadomo, że rozstają się dwie osoby (nie mniej) i jak jedna tego bardzo chce, to druga musi się z tym pogodzić albo zacząć "nękać", więc to co powyżej, to niezbyt dobry argument, no chyba, że oboje są bardzo zgodni w tym rozstaniu się.

160

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

nie, miłości jednak nie ma sad wkółko tylko zdrady i rozstania...

where is the love sad

161

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Myślę, że to iż nasi dziadkowie i niektórzy rodzice są nadal razem i pewnie bedą aż do grobowej deski to nie jedynie inne pokolenie czy brak dzisiejszych standardów - internet, tv, itp. Wedlug mnie to po części kwestia wychowania i to, co się wyniosło z domu i na czym kształtowalo się swój charakter. Bo dlaczego niektórzy dzisiejsi mlodzi nadal potrafią wierzyć w miłość i starać się tak, jakby za dawnych czasów, mimo tych nowosci technologicznych? Dlatego uważam, że niektórzy wypowiadający się tu za bardzo generalizują kwestię istnienia miłości poprzez własne porażki, z którymi nie mogli sobie poradzić. Przykre.

162 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-08-01 17:37:57)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Ja wierzę w miłość. Nie, nie tylko dlatego, że jestem z chłopakiem 6 lat i układa nam się. Zanim byliśmy razem też wierzyłam, po tym jak zawiódł mnie były chłopak i zostawił dla innej też wierzyłam. Być może w tych czasach jest ciężej, wielu ludzi jest nastawionych na konsumpcję, zapominają o drugiej osobie w tym wszystkim. Jednak ja uważam, że jest to możliwe. Nie wiem co bym uważała, jakbym miała wiele niepowodzeń na koncie, ale myślę, że nadal jednak bym wierzyła, jestem pozytywnie myślącą dziewczyną ogólnie, mimo że życie też mnie doświadczyło, z tym, że w innych kwestiach akurat. Też znam wiele par, którym się nie udało, ale nie sugeruję się tym, kocham, jestem szczęśliwa, staram się, by było dobrze między nami, on też. Ryzyko jest zawsze, ale dla mnie jest warte tego smile Wszystko zależy od dwojga ludzi, moim zdaniem warto się postarać, spróbować, ale oczywiście ktoś inny może woleć inną drogę i to jest jego wybór. Warto jednak pamiętać, że niepowodzeń może być dużo, a nie świadczy o tym, że nikogo wartościowego nie spotkamy, ludzi na świecie jest bardzo dużo smile Często poznaje się kogoś przypadkiem, a nie wtedy, gdy najbardziej się chce. Luz jest wskazany wink

163

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Czy wierzę w miłość? Już nie.

164

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Co za głupota. Jeśli kiedykolwiek kochales./las to wiesz że miłość istnieje. Jeśli uważasz ze miłości nie ma to znaczy że sam/sama jej nie czulas.

165

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
kalaa napisał/a:

nie, miłości jednak nie ma sad wkółko tylko zdrady i rozstania...

where is the love sad

Kalaa miłość istnieje, jest w nas, to od nas zależy czy jesteśmy wstanie kochać. Największym problemem jest to , że za bardzo kochamy nasze przyszłe czy obecne połówki. To że ktoś zdradza, jest ochydne, podłe i wstrętne. Wiadomo, jesteśmy ludzimi, mamy swoje potrzeby. ale zdrada jest ciężkim grzechem, choć można wybaczyć.

166 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-08-01 20:43:25)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

wierzę w miłość - jest dookoła mnie...
ale może dlatego jest, ponieważ jestem na nią otwarta wink
staram się o nią dbać, nie uciekam przy byle jakim potknięciu

obserwuję młode pokolenie i rzeczywiście - ta miłość, gdzieś się ... zagubiła, jakby jej było mniej
wszystko musi być - szybko, mocno, dużo, więcej, bardziej
i tak łatwo rzucić wszystko, a co tam ...  przecież ja, mnie, mój ...

dobrze, że jest tyle możliwości źle, że tak łatwo, tak prosto ranić, krzywdzić, porzucać

167

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
in_ka napisał/a:

wierzę w miłość - jest dookoła mnie...
ale może dlatego jest, ponieważ jestem na nią otwarta wink
staram się o nią dbać, nie uciekam przy byle jakim potknięciu

In_ ka,
Normalnie promieniejesz smile
Nawet nie widząc Ciebie to wyraźnie czuję smile
SUPER !

in_ka napisał/a:

obserwuję młode pokolenie i rzeczywiście - ta miłość, gdzieś się ... zagubiła, jakby jej było mniej
wszystko musi być - szybko, mocno, dużo, więcej, bardziej
i tak łatwo rzucić wszystko, a co tam ...  przecież ja, mnie, mój ...

dobrze, że jest tyle możliwości źle, że tak łatwo, tak prosto ranić, krzywdzić, porzucać

A nie jest tak, że każdy z nas inaczej definiuje miłość?
Pewnie część wspólna istnieje, ale każdy inaczej dobiera składniki własnego pola, które z biegiem czasu wymienia, wyrzuca i dokłada.

Podczytuję ten wątek, ale nie wypowiadałam się właśnie ze względu na brak definicji "miłości"

Posty [ 131 do 168 z 168 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wierzycie w miłośc ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026