Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 212 ]

66

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Shinigami napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Znaczna część rozstań dziś to ludzie którym nie wyszło kiedy się wiązali byli przed 30 dziś są w okolicach 40 i mają zupełnie inne potrzeby.
Te kobiety to nauczycielki, lekarki, wykładowcy akademiccy, księgowe. To nie są tylko osoby które pracują za minimalne.
Na szczęście okres "tatusiów" którzy nie płacą alimentów powoli mija, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie sądy już nie wierzą w brak pracy. Coraz więcej więźniów - alimenciarzy jest wysyłana do pracy.
Nie bez znaczenia też pewnie jest 800+ które w mniejszych ośrodkach na prawdę potrafi pomóc.

Zawód raczej nie ma tu większego znaczenia, to czasy się zmieniły. Kiedyś jak coś się w związku czy małżeństwie sypało to ludzie to naprawiali albo chociaż próbowali. Dziś rozstanie to pierwsza opcja i wiele osób nawet nie próbuje nic naprawiać.

W przypadku alimentów to w obie strony często działa niewłaściwe. Faktycznie jest sporo facetów, którzy ich nie płacą ale tak samo dużo jest przypadków gdzie alimenty zostały grubo przesadzone. Mój kuzyn miał taką sytuację, dowalili mu takie alimenty, że nawet pracując na dwa etaty po 12h dziennie ledwo wyrabiał. Chyba z 5 lat się sądził, żeby mu obniżyli, a była żona zarabia kilkukrotnie więcej od niego. Na dodatek jeszcze to ona dostała opiekę nad dziećmi mimo, że kilka razy miała pobyt na zamkniętym oddziale psychiatrycznym.

Masakra, a pozniej sie dziwia, ze sa tragedie jak przyznaja psychicznym opieke nad dziecmi. Wiele tragedi to wina sedziow i ich decyzji

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Najczęściej znamy jeden punkt.
Znam przypadek gdzie biegła rewident była leczona z powodu bulimii właśnie na zamkniętym oddziale. Trudno jej odbierać prawa do bycia dobrą matką.
Punkt widzenia zależy od punkt siedzenia. Alimenty zawsze ustalane są do możliwości zarobkowych
Natomiast przedmiotem tego tematu jest to jakie perspektywy na miłość na całe życie mają samotne matki nikt tu nie mówi o kilkumiesięcznych przygodach.

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Shinigami napisał/a:

y. Kiedyś jak coś się w związku czy małżeństwie sypało to ludzie to naprawiali albo chociaż próbowali.


Tak. Kiedyś to były czasy. Henkryk VIII Tudor to ile tych swoich partnerek ściął, wiesz może?


Kiedyś nie było tylu rozwodów i rozstań, bo kobiety miały związane ręce i niewiele mogły zrobić, a ich prawo do głosu było mocno iluzoryczne. Mogły sobie najwyżej pomarudzić pod nosem.

Teraz mamy głos i jak nam nie pasuje facet, to go zmieniamy na innego. A nie trwamy cierpiąc w milczeniu, aby tylko biednego misia nie zranić złym słowem.

69

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Wiewiórka Basia napisał/a:
Shinigami napisał/a:

y. Kiedyś jak coś się w związku czy małżeństwie sypało to ludzie to naprawiali albo chociaż próbowali.


Tak. Kiedyś to były czasy. Henkryk VIII Tudor to ile tych swoich partnerek ściął, wiesz może?


Kiedyś nie było tylu rozwodów i rozstań, bo kobiety miały związane ręce i niewiele mogły zrobić, a ich prawo do głosu było mocno iluzoryczne. Mogły sobie najwyżej pomarudzić pod nosem.

Teraz mamy głos i jak nam nie pasuje facet, to go zmieniamy na innego. A nie trwamy cierpiąc w milczeniu, aby tylko biednego misia nie zranić złym słowem.

Dokladnie teraz dzieki Bogu zyjemy w innych czasach a nie w mrocznych wiekach jesieni doopy sredniowiecza i ja sobie juz wogole traktuje facetow na luzie jest to jest,nie ma to nie ma-zycie jest zbyt piekne by sie stresowac przez faceta, tylko szkoda,ze dopiero niedawno to zrozumialam

70

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Wiewiórka Basia napisał/a:
Shinigami napisał/a:

y. Kiedyś jak coś się w związku czy małżeństwie sypało to ludzie to naprawiali albo chociaż próbowali.


Tak. Kiedyś to były czasy. Henkryk VIII Tudor to ile tych swoich partnerek ściął, wiesz może?


Kiedyś nie było tylu rozwodów i rozstań, bo kobiety miały związane ręce i niewiele mogły zrobić, a ich prawo do głosu było mocno iluzoryczne. Mogły sobie najwyżej pomarudzić pod nosem.

Teraz mamy głos i jak nam nie pasuje facet, to go zmieniamy na innego. A nie trwamy cierpiąc w milczeniu, aby tylko biednego misia nie zranić złym słowem.

Kiedyś to nie było mediów społecznościowych, komedii romantycznych i całej tej otoczki produkującej nierealne oczekiwania kobiet wobec mężczyzn i postawę "mi się należy wszystko co najlepsze, nieważne jaka ja jestem". Powoduje to bardzo duży rozpad związków i miliony samotnych matek. Co z jednej strony przekłada się na dzieci, które mają deficyty a z drugiej na same matki, które są przepracowane, sfrustrowane i często rozchwiane emocjonalne. Większość facetów traktuje samotne matki jako przygodę ale mało, który myśli aby na poważnie się z nimi wiązać. Więc pisanie o zmianie faceta w takiej sytuacji to pobożne życzenia. Mam trochę koleżanek w takiej sytuacji i poznanie faceta na stałe udaje się jedynie nielicznym i to często po wielu próbach. A historie jakie opowiadają mogłyby niejeden temat ożywić na tym forum.

71

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Robsonpl napisał/a:
Wiewiórka Basia napisał/a:
Shinigami napisał/a:

y. Kiedyś jak coś się w związku czy małżeństwie sypało to ludzie to naprawiali albo chociaż próbowali.


Tak. Kiedyś to były czasy. Henkryk VIII Tudor to ile tych swoich partnerek ściął, wiesz może?


Kiedyś nie było tylu rozwodów i rozstań, bo kobiety miały związane ręce i niewiele mogły zrobić, a ich prawo do głosu było mocno iluzoryczne. Mogły sobie najwyżej pomarudzić pod nosem.

Teraz mamy głos i jak nam nie pasuje facet, to go zmieniamy na innego. A nie trwamy cierpiąc w milczeniu, aby tylko biednego misia nie zranić złym słowem.

Kiedyś to nie było mediów społecznościowych, komedii romantycznych i całej tej otoczki produkującej nierealne oczekiwania kobiet wobec mężczyzn i postawę "mi się należy wszystko co najlepsze, nieważne jaka ja jestem". Powoduje to bardzo duży rozpad związków i miliony samotnych matek. Co z jednej strony przekłada się na dzieci, które mają deficyty a z drugiej na same matki, które są przepracowane, sfrustrowane i często rozchwiane emocjonalne. Większość facetów traktuje samotne matki jako przygodę ale mało, który myśli aby na poważnie się z nimi wiązać. Więc pisanie o zmianie faceta w takiej sytuacji to pobożne życzenia. Mam trochę koleżanek w takiej sytuacji i poznanie faceta na stałe udaje się jedynie nielicznym i to często po wielu próbach. A historie jakie opowiadają mogłyby niejeden temat ożywić na tym forum.

Ale glupoty kiedys to wlasnie byla ciemnota i nawet jak zle sie dzialo w rodzinie to wstyd bylo wziasc rozwod. Do dzisiaj niestety w niektorych zabitych dechami regionach Polski oraz Europy wschodniej rozwod to temat tabu. Na szczescie zachod Europy zakonczyl to badziewie meczenia sie z mendami dla tzw dobra dzieci przez minimum 20 lat swojego zycia i rozwody oraz rozstania staly sie czyms normalnym podobnie jak to,ze kobiety z dziecmi moga jak najbardziej byc w kolejnym powaznym zwiazku. W Anglii takich kobiet jest tysiace,ja sama osobiscie znam 7 takich przypadkow

72

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
JuliaUK33 napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
Wiewiórka Basia napisał/a:

Tak. Kiedyś to były czasy. Henkryk VIII Tudor to ile tych swoich partnerek ściął, wiesz może?


Kiedyś nie było tylu rozwodów i rozstań, bo kobiety miały związane ręce i niewiele mogły zrobić, a ich prawo do głosu było mocno iluzoryczne. Mogły sobie najwyżej pomarudzić pod nosem.

Teraz mamy głos i jak nam nie pasuje facet, to go zmieniamy na innego. A nie trwamy cierpiąc w milczeniu, aby tylko biednego misia nie zranić złym słowem.

Kiedyś to nie było mediów społecznościowych, komedii romantycznych i całej tej otoczki produkującej nierealne oczekiwania kobiet wobec mężczyzn i postawę "mi się należy wszystko co najlepsze, nieważne jaka ja jestem". Powoduje to bardzo duży rozpad związków i miliony samotnych matek. Co z jednej strony przekłada się na dzieci, które mają deficyty a z drugiej na same matki, które są przepracowane, sfrustrowane i często rozchwiane emocjonalne. Większość facetów traktuje samotne matki jako przygodę ale mało, który myśli aby na poważnie się z nimi wiązać. Więc pisanie o zmianie faceta w takiej sytuacji to pobożne życzenia. Mam trochę koleżanek w takiej sytuacji i poznanie faceta na stałe udaje się jedynie nielicznym i to często po wielu próbach. A historie jakie opowiadają mogłyby niejeden temat ożywić na tym forum.

Ale glupoty kiedys to wlasnie byla ciemnota i nawet jak zle sie dzialo w rodzinie to wstyd bylo wziasc rozwod. Do dzisiaj niestety w niektorych zabitych dechami regionach Polski oraz Europy wschodniej rozwod to temat tabu. Na szczescie zachod Europy zakonczyl to badziewie meczenia sie z mendami dla tzw dobra dzieci przez minimum 20 lat swojego zycia i rozwody oraz rozstania staly sie czyms normalnym podobnie jak to,ze kobiety z dziecmi moga jak najbardziej byc w kolejnym powaznym zwiazku. W Anglii takich kobiet jest tysiace,ja sama osobiscie znam 7 takich przypadkow

Tu nie chodzi o ciemnotę tylko o to, że wartość matrymonialna samotnej matki jest dużo mniejsza niż kobiety bez dzieci. Po pierwsze samotna matka z reguły ma już swoje lata a po drugie obciążenie w postaci dziecka a także różnych traum. Nie ma żadnego powodu aby facet wkładał zasoby w wychowanie nieswojego dziecka. On ma dbać o swoje geny a nie o cudze.

73 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-04-25 18:52:46)

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Robsonpl napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Kiedyś to nie było mediów społecznościowych, komedii romantycznych i całej tej otoczki produkującej nierealne oczekiwania kobiet wobec mężczyzn i postawę "mi się należy wszystko co najlepsze, nieważne jaka ja jestem". Powoduje to bardzo duży rozpad związków i miliony samotnych matek. Co z jednej strony przekłada się na dzieci, które mają deficyty a z drugiej na same matki, które są przepracowane, sfrustrowane i często rozchwiane emocjonalne. Większość facetów traktuje samotne matki jako przygodę ale mało, który myśli aby na poważnie się z nimi wiązać. Więc pisanie o zmianie faceta w takiej sytuacji to pobożne życzenia. Mam trochę koleżanek w takiej sytuacji i poznanie faceta na stałe udaje się jedynie nielicznym i to często po wielu próbach. A historie jakie opowiadają mogłyby niejeden temat ożywić na tym forum.

Ale glupoty kiedys to wlasnie byla ciemnota i nawet jak zle sie dzialo w rodzinie to wstyd bylo wziasc rozwod. Do dzisiaj niestety w niektorych zabitych dechami regionach Polski oraz Europy wschodniej rozwod to temat tabu. Na szczescie zachod Europy zakonczyl to badziewie meczenia sie z mendami dla tzw dobra dzieci przez minimum 20 lat swojego zycia i rozwody oraz rozstania staly sie czyms normalnym podobnie jak to,ze kobiety z dziecmi moga jak najbardziej byc w kolejnym powaznym zwiazku. W Anglii takich kobiet jest tysiace,ja sama osobiscie znam 7 takich przypadkow

Tu nie chodzi o ciemnotę tylko o to, że wartość matrymonialna samotnej matki jest dużo mniejsza niż kobiety bez dzieci. Po pierwsze samotna matka z reguły ma już swoje lata a po drugie obciążenie w postaci dziecka a także różnych traum. Nie ma żadnego powodu aby facet wkładał zasoby w wychowanie nieswojego dziecka. On ma dbać o swoje geny a nie o cudze.

No tylko ,ze w wielu przypadkach ojczym rowniez ma swoje wlasne biologiczne dziecko. A to czy spada wartosc czy nie to juz mnie tam nie obchodzi juz chyba lepiej zyc z obnizona wartoscia niz sie meczyc w nieszczesliwym zwiazku. I nie ludzie decyduja o czyjes wartosci tylko my sami.

74

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
JuliaUK33 napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Ale glupoty kiedys to wlasnie byla ciemnota i nawet jak zle sie dzialo w rodzinie to wstyd bylo wziasc rozwod. Do dzisiaj niestety w niektorych zabitych dechami regionach Polski oraz Europy wschodniej rozwod to temat tabu. Na szczescie zachod Europy zakonczyl to badziewie meczenia sie z mendami dla tzw dobra dzieci przez minimum 20 lat swojego zycia i rozwody oraz rozstania staly sie czyms normalnym podobnie jak to,ze kobiety z dziecmi moga jak najbardziej byc w kolejnym powaznym zwiazku. W Anglii takich kobiet jest tysiace,ja sama osobiscie znam 7 takich przypadkow

Tu nie chodzi o ciemnotę tylko o to, że wartość matrymonialna samotnej matki jest dużo mniejsza niż kobiety bez dzieci. Po pierwsze samotna matka z reguły ma już swoje lata a po drugie obciążenie w postaci dziecka a także różnych traum. Nie ma żadnego powodu aby facet wkładał zasoby w wychowanie nieswojego dziecka. On ma dbać o swoje geny a nie o cudze.

No tylko ,ze w wielu przypadkach ojczym rowniez ma swoje wlasne biologiczne dziecko. A to czy spada wartosc czy nie to juz mnie tam nie obchodzi juz chyba lepiej zyc z obnizona wartoscia niz sie meczyc w nieszczesliwym zwiazku. I nie ludzie decyduja o czyjes wartosci tylko my sami.

Po pierwsze nie z każdym a po drugie zwykle dziecko nie mieszka z ojcem więc taka pani nie musi się do dziecka dostosowywać, nie mając wpływu na jego wychowanie a do tego nie ponosi kosztów tego dziecka. A facet w takiej sytuacji owszem.

75

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Julka po pierwsze nikt nie kwestionuje prawa do rozstania.
Kiedy nawet czytałam opracowanie na podstawie danych z GUS że powtórne małżeństwo zawiera aż 40% panow po rozwodzie i w większości przypadków z panną
Natomiast tylko 15% rozwódek zawiera ponowny związek małżeński i głównie z rozwodnikami (kawalerzy i wdowcy stanowili niewielki procent)
Oczywiście dane nie dotyczą związków nieformalnych ale statystyka potwierdziła że raczej rozwódki nie wchodzą w trwałe związki.
Dla mnie kwestia wpływu na psychikę nastolatki czy nastolatka jest przeważająca dla odpowiedzi że lepiej nie. Nie oszukujmy się dla 15 latki sama wizja że mama może uprawiać sex z kolegą jest traumatyczna

76 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-04-26 10:28:07)

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Julka po pierwsze nikt nie kwestionuje prawa do rozstania.
Kiedy nawet czytałam opracowanie na podstawie danych z GUS że powtórne małżeństwo zawiera aż 40% panow po rozwodzie i w większości przypadków z panną
Natomiast tylko 15% rozwódek zawiera ponowny związek małżeński i głównie z rozwodnikami (kawalerzy i wdowcy stanowili niewielki procent)
Oczywiście dane nie dotyczą związków nieformalnych ale statystyka potwierdziła że raczej rozwódki nie wchodzą w trwałe związki.
Dla mnie kwestia wpływu na psychikę nastolatki czy nastolatka jest przeważająca dla odpowiedzi że lepiej nie. Nie oszukujmy się dla 15 latki sama wizja że mama może uprawiać sex z kolegą jest traumatyczna

Tak ,bo ja myslisz wierze w % na podstawie czego robili te badania? Mnie akurat nikt o zdanie nie pytal ani moich znajomych. Zapewne wybrali sobie grupke przypadkowych 50 osob i na podstawie ich wypowiedzi wytrzasneli 40 i 15%. U mnie w Anglii to co drugi dom jest po rozwodzie,a w co trzecim jest ktos kto ma dzieci, a jest w nowym zwiazku,na jednej ulicy mozna spokojnie minimum 5 takich mieszkam znalezc, wiec niewiem skad te % I gdzie oni robia te badania chyba na jakies wsi
- o jakim seksie z kolega piszesz? Bo nie rozumiem... chodzi Tobie o nowego partnera no to znowu klania sie sredniowiecze, bo w Anglii jest to calkowicie normalne zjawisko ,ze mama albo tata po rozwodzie moga miec nowego partnera lub partnerke, a seksu nikt normalny przy dzieciach,nawet nastoletnich nie uprawia. Po za tym to nie dzieciak dyktuje rodzicom jak maja zyc. Na to wychodzi,ze kobiety z dziecmi po rozwodzie powinny zaszyc sobie pi*** i do usranej smierci nie uprawiac seksu blahahaha to ja powinnam swoje zycie seksualne zakonczyc w wieku 23 lat idac tym durnym tokiem myslenia

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Julka, to są dane statystyczne z urzędu stanu cywilnego. Nikt się ciebie nie musi o nic pytać.

78

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Wiewiórka Basia napisał/a:

Julka, to są dane statystyczne z urzędu stanu cywilnego. Nikt się ciebie nie musi o nic pytać.

A mnie nie obchodza ich dane, bo rzeczywistosc jest inna. Po za tym jak sie okazuje przepasc miedzy Anglia, a Polska w tym temacie nadal jest ogromna

79

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Julka po prostu mniej kobiet po przejściach ułoży sobie życie, a już dużo mniej zalegalizuje swój związek.

Co do seksu, wiesz kiedy miałam 15 lat mama mojej koleżanki z klasy zaszła w ciąże wszyscy się dziewili, że jak to ludzie ok 40 to jeszcze robią. To było 20 lat temu.

Kiedy byłam w liceum również gdzieś w klasie równoległej przytrafiła się ciąża kobiet przed 50 i dla nas to był szok, że jak w takim wieku można to jeszcze robić.

Takie myśli mają nastolatki. Nie musisz im mówić ze to robisz z patnerem, oni to wiedzą.

Dla nich miłość fizyczna = młodość a nie dojrzałość.

Wiesz jak często mozna dziś w szkole usłyszeć że ktoś tam rucha twoją matkę 30 lat temu to miało inne znaczenie dzis ma inne ale bardzo bardzo bolesne dla jej dzieci.

80

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Julka po prostu mniej kobiet po przejściach ułoży sobie życie, a już dużo mniej zalegalizuje swój związek.

Co do seksu, wiesz kiedy miałam 15 lat mama mojej koleżanki z klasy zaszła w ciąże wszyscy się dziewili, że jak to ludzie ok 40 to jeszcze robią. To było 20 lat temu.

Kiedy byłam w liceum również gdzieś w klasie równoległej przytrafiła się ciąża kobiet przed 50 i dla nas to był szok, że jak w takim wieku można to jeszcze robić.

Takie myśli mają nastolatki. Nie musisz im mówić ze to robisz z patnerem, oni to wiedzą.

Dla nich miłość fizyczna = młodość a nie dojrzałość.

Wiesz jak często mozna dziś w szkole usłyszeć że ktoś tam rucha twoją matkę 30 lat temu to miało inne znaczenie dzis ma inne ale bardzo bardzo bolesne dla jej dzieci.

Niewiem w jakim sredniowieczu zyja ludzie w Polsce, ale w szkole mojej corki jest pelno kobiet ,a takze facetow,ktorzy majac dzieci weszli w nowy zwiazek a zadno dziecko nigdy nie wysmiewalo, ani nie obrazalo z tego powodu innego dziecka, bo w Anglii stalo sie to czyms normalnym. Wiesz jak 2 lata temu zareagowala moja sasiadka jak jej powiedzialam, ze mam nowego partnera majac juz corke ? Odpowiedziala "acha to fajnie zycze Ci ,zeby wam sie ulozylo " oczywiscie powiedziala to po angielsku i poszla zajac sie swoimi sprawami. Nigdy nie slyszalam z tego powodu, ze mam nowego partnera cos zlego na moj temat... a jak by sie to skonczylo w Polsce? Zapewne wszystkie plotkary zlecialy, by sie na laweczke, zeby mnie obgadac jak to majac dziecko smiem miec nowego faceta blahahaha

81

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Julka po pierwsze nikt nie kwestionuje prawa do rozstania.
Kiedy nawet czytałam opracowanie na podstawie danych z GUS że powtórne małżeństwo zawiera aż 40% panow po rozwodzie i w większości przypadków z panną
Natomiast tylko 15% rozwódek zawiera ponowny związek małżeński i głównie z rozwodnikami (kawalerzy i wdowcy stanowili niewielki procent)
Oczywiście dane nie dotyczą związków nieformalnych ale statystyka potwierdziła że raczej rozwódki nie wchodzą w trwałe związki.
Dla mnie kwestia wpływu na psychikę nastolatki czy nastolatka jest przeważająca dla odpowiedzi że lepiej nie. Nie oszukujmy się dla 15 latki sama wizja że mama może uprawiać sex z kolegą jest traumatyczna

To tylko potwierdza, że samotna matka nie jest targetem dla większości facetów do stałego związku. Może jest to brutalne ale dosyć logiczne, że skoro facet może wybrać młodszą i bez dzieci to dlaczego miałby wiązać się z samotną matką.

JuliaUK33 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Julka po pierwsze nikt nie kwestionuje prawa do rozstania.
Kiedy nawet czytałam opracowanie na podstawie danych z GUS że powtórne małżeństwo zawiera aż 40% panow po rozwodzie i w większości przypadków z panną
Natomiast tylko 15% rozwódek zawiera ponowny związek małżeński i głównie z rozwodnikami (kawalerzy i wdowcy stanowili niewielki procent)
Oczywiście dane nie dotyczą związków nieformalnych ale statystyka potwierdziła że raczej rozwódki nie wchodzą w trwałe związki.
Dla mnie kwestia wpływu na psychikę nastolatki czy nastolatka jest przeważająca dla odpowiedzi że lepiej nie. Nie oszukujmy się dla 15 latki sama wizja że mama może uprawiać sex z kolegą jest traumatyczna

Tak ,bo ja myslisz wierze w % na podstawie czego robili te badania? Mnie akurat nikt o zdanie nie pytal ani moich znajomych. Zapewne wybrali sobie grupke przypadkowych 50 osob i na podstawie ich wypowiedzi wytrzasneli 40 i 15%. U mnie w Anglii to co drugi dom jest po rozwodzie,a w co trzecim jest ktos kto ma dzieci, a jest w nowym zwiazku,na jednej ulicy mozna spokojnie minimum 5 takich mieszkam znalezc, wiec niewiem skad te % I gdzie oni robia te badania chyba na jakies wsi
- o jakim seksie z kolega piszesz? Bo nie rozumiem... chodzi Tobie o nowego partnera no to znowu klania sie sredniowiecze, bo w Anglii jest to calkowicie normalne zjawisko ,ze mama albo tata po rozwodzie moga miec nowego partnera lub partnerke, a seksu nikt normalny przy dzieciach,nawet nastoletnich nie uprawia. Po za tym to nie dzieciak dyktuje rodzicom jak maja zyc. Na to wychodzi,ze kobiety z dziecmi po rozwodzie powinny zaszyc sobie pi*** i do usranej smierci nie uprawiac seksu blahahaha to ja powinnam swoje zycie seksualne zakonczyc w wieku 23 lat idac tym durnym tokiem myslenia

Julka ewidentnie nie rozumiesz kwestii badań i GUS. Nie jesteś jakąś wyrocznią. Są odpowiednie metody badawcze aby na podstawie posiadanych danych otrzymywać jak najbardziej wiarygodne wyniki. Przecież dane na temat ślubów to spokojnie mogli pobrać z Urzędu Stanu Cywilnego. Nie jest to jakiś problem.

82

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Też nie jest tak że taki facet po rozwodzie z 2 dzieci to super towar bo będąc bezdzietną panną nie koniecznie chciałabym faceta który ma 3 dzieci z poprzedniego związku i płaci na nie alimenty w wysokości 1/2 pensji. Tu też zadziała prawo popytu i podaży.

W przypadku kobiet problem robi to że jak taka 40 latka ma 2 dzieci w wieku 11 i 8 lat i ma 2 pokoje mieszkanie to przepraszam ale gdzie ma tego chłopa przygarnąć do kuchni? 3 pokojowe mieszkanie będzie już dużym luksusem i nie każda może sobie na nie pozwolić a jak już ma to nie oszukujmy się prędzej dzieci będą miały swoje pokoje niż ona swoją sypianie.
Mieszkania są przeludnione co nie sprzyja rozwojowi takich relacji.
W innej sytuacji będzie 40 letnia menadżerka w korpo a w innej 40 letnia pani z dyskontu i tu nie ma się co oszukiwać.
Jednak większość mężczyzn 35+ czy 40+ z dużych miast nie ma zbyt wielu obiekcji co do dzieci z poprzedniego związku nawet jak sam ich nie ma. Inaczej będzie przy panach młodszych albo z mniejszych ośrodków

83

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Jednak większość mężczyzn 35+ czy 40+ z dużych miast nie ma zbyt wielu obiekcji co do dzieci z poprzedniego związku nawet jak sam ich nie ma. Inaczej będzie przy panach młodszych albo z mniejszych ośrodków

W dużych miastach jest więcej kobiet niż mężczyzn, dlatego sytuacja którą opisujesz jest odwrotna.

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

No nie jestem taka pewna. Widzę po moich rozwiedzionych koleżankach z dziećmi, że nie mają za bardzo w czym wybierać jak chcą czegoś poważniejszego niż relacji zorientowanej na krótki romans.

85

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Farmer napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Jednak większość mężczyzn 35+ czy 40+ z dużych miast nie ma zbyt wielu obiekcji co do dzieci z poprzedniego związku nawet jak sam ich nie ma. Inaczej będzie przy panach młodszych albo z mniejszych ośrodków

W dużych miastach jest więcej kobiet niż mężczyzn, dlatego sytuacja którą opisujesz jest odwrotna.

Możesz podać źródło tych danych? W Polsce rodzi się więcej chłopców kobiety przeważają w dopiero w starszej grupie społecznej. Zatem jak to możliwe? Rozumiem opracowanie własne na podstawie intuicji.

Nikt tu nie jest obiektywny ponieważ każda singielka powie że jest lepsza.
Mimo wszystko ja znam wielu bezdzietnych kawalerów nawet dyrektorów którzy wybrali kobiety z przeszłością.
Znam ten wiele bezdzietnych singielek z super pracą i „ pasją” które nie mają adoratorów.
Inaczej sprawę widzi mieszkaniec dużego 200 czy 400 tys miasta a inaczej ktoś kto mieszka w miasteczku 30 tysięcznym gdzie miejscowy kapłan jest wyznacznikiem wszechwiedzy.

86

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Też nie jest tak że taki facet po rozwodzie z 2 dzieci to super towar bo będąc bezdzietną panną nie koniecznie chciałabym faceta który ma 3 dzieci z poprzedniego związku i płaci na nie alimenty w wysokości 1/2 pensji. Tu też zadziała prawo popytu i podaży.

W przypadku kobiet problem robi to że jak taka 40 latka ma 2 dzieci w wieku 11 i 8 lat i ma 2 pokoje mieszkanie to przepraszam ale gdzie ma tego chłopa przygarnąć do kuchni? 3 pokojowe mieszkanie będzie już dużym luksusem i nie każda może sobie na nie pozwolić a jak już ma to nie oszukujmy się prędzej dzieci będą miały swoje pokoje niż ona swoją sypianie.
Mieszkania są przeludnione co nie sprzyja rozwojowi takich relacji.
W innej sytuacji będzie 40 letnia menadżerka w korpo a w innej 40 letnia pani z dyskontu i tu nie ma się co oszukiwać.
Jednak większość mężczyzn 35+ czy 40+ z dużych miast nie ma zbyt wielu obiekcji co do dzieci z poprzedniego związku nawet jak sam ich nie ma. Inaczej będzie przy panach młodszych albo z mniejszych ośrodków

Masz rację w kwestii prawa popytu i podaży. Dotyczy ono również mężczyzn. Jednak mylisz się w kwestii akceptacji kobiet  dziećmi przez bezdzietnych facetów z dużych miast. Większość nie chce takiej kobiety. Inna sprawa, że czasem facet nie mający doświadczenia da się urobić.

minnie.89 napisał/a:

Możesz podać źródło tych danych? W Polsce rodzi się więcej chłopców kobiety przeważają w dopiero w starszej grupie społecznej. Zatem jak to możliwe? Rozumiem opracowanie własne na podstawie intuicji.

Nie wzięłaś zjawiska emigracji z mniejszych miejscowości czy wsi do dużych miast. W większości emigrują kobiety. To sprawia, że w większych miastach jest ich więcej niż mężczyzn.

87

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Natomiast tylko 15% rozwódek zawiera ponowny związek małżeński

Te statystyki nie mówią zupełnie nic o związkach rozwódek, biorą pod uwagę wyłącznie małżeństwa.  Z tego co widzę wokół siebie ogromna większość pań po rozwodzie faktycznie nie zawiera nowego związku małżeńskiego, ale to nie znaczy że są same, bo zazwyczaj żyją pod jednym dachem z nowym partnerem bez ślubu.

88

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Osobiście jestem ogromnym przeciwnikiem patchworkowych rodzin.
Jednak to nie zmienia faktu że to zjawisko jest i będzie coraz szersze.

Dużym problemem jest to że łączymy samotne matki z patologią, biedą czy marginesem społecznym.

Jeśli mówi się samodzielna matka, to brzmi zdecydowanie inaczej. Oczywiście jest im trudniej, bo mniej czasu, bo koszt, metraż mieszkania. Jednak muszę przyznać, że osobiście znam głównie Panie posiadające już dzieci, które weszły w związek (formalny) z bezdzietnymi Panami. Związki nieformalne, w sumie też z bezdzietnymi, co dość mocno zaburza statystykę.

Z tym życiem z nowym partnerem można się zastanowić na ile to poważne, bo jednak z takiej relacji zawsze można bardzo łatwo wyjść.

89

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Osobiście jestem ogromnym przeciwnikiem patchworkowych rodzin.
Jednak to nie zmienia faktu że to zjawisko jest i będzie coraz szersze.

Dużym problemem jest to że łączymy samotne matki z patologią, biedą czy marginesem społecznym.

Jeśli mówi się samodzielna matka, to brzmi zdecydowanie inaczej. Oczywiście jest im trudniej, bo mniej czasu, bo koszt, metraż mieszkania. Jednak muszę przyznać, że osobiście znam głównie Panie posiadające już dzieci, które weszły w związek (formalny) z bezdzietnymi Panami. Związki nieformalne, w sumie też z bezdzietnymi, co dość mocno zaburza statystykę.

Z tym życiem z nowym partnerem można się zastanowić na ile to poważne, bo jednak z takiej relacji zawsze można bardzo łatwo wyjść.

Mnie tylko zastanawia. Malzenstwo lub zwiazek tworza dwie osoby. Dlaczego, wiec jak facet,ktory jest ojcem ma nowa partnerke to spoleczenstwo w Polsce to bardziej toleruje niz jak kobieta,ktora jest matka wejdzie w nowy zwiazek ? Skoro na matki zle sie patrza,ze sa w nowym zwiazku to niech to samo tyczy sie ojcow. Gdzie jest niby napisane, ze jak kobieta ma dziecko to ma do wyboru albo dozywotnie uzeranie sie z mezem albo dozywotni celibat? Nigdzie

90

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Julka, po pierwsze przyjęło się pozwolenie na więcej dla mężczyzn niż dla kobiet, inaczej widzimy pijanego faceta a inaczej kobietę. Po drugie więcej kobiet jest w stanie zaakceptować dzieci z poprzedniego związku niż mężczyzn.

Polacy są mega rodzinni a rodzina to mąż i żona a nie randomowy facet. Z drugiej strony prędzej zaakcentujemy bycie utrzymanką niż utrzymankiem.

Dodatkowo w kulturze nie tylko polskiej, ale tam gdzie jest ona osadzona na wierze judeochrześcijańskiej widnieje przeświadczenia  matka= święta, prawie niepokalane poczęcie.

Nawet jak masz super figurę 30 lat i wyskoczysz w stringach na plaży a jesteś matką to będzie to wywoływało zgorszenie a nie będzie jeśli 35 latka ze cellulitem ale bezdzietna zrobi to samo, mieszkam nad morzem i często widzę te sceny.

Od tysiącleci budujemy wizerunek kobiety jako westalki i ta westalka przyjmie faceta który się pomylił, zrobił 3 dzieci innej, ale nie wybaczymy tego samego tej westalce. Dlatego też wdowy zdecydowanie częściej wchodzą w nowe zwiazki niż rozwódki.

Zaskoczę Cię nawet w Skandynawii gdzie panuje mega kultura równości jest to trudne, a zaakceptowanie księżnej z przeszłością nie było łatwe.

91

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Julka, po pierwsze przyjęło się pozwolenie na więcej dla mężczyzn niż dla kobiet, inaczej widzimy pijanego faceta a inaczej kobietę. Po drugie więcej kobiet jest w stanie zaakceptować dzieci z poprzedniego związku niż mężczyzn.

Polacy są mega rodzinni a rodzina to mąż i żona a nie randomowy facet. Z drugiej strony prędzej zaakcentujemy bycie utrzymanką niż utrzymankiem.

Dodatkowo w kulturze nie tylko polskiej, ale tam gdzie jest ona osadzona na wierze judeochrześcijańskiej widnieje przeświadczenia  matka= święta, prawie niepokalane poczęcie.

Nawet jak masz super figurę 30 lat i wyskoczysz w stringach na plaży a jesteś matką to będzie to wywoływało zgorszenie a nie będzie jeśli 35 latka ze cellulitem ale bezdzietna zrobi to samo, mieszkam nad morzem i często widzę te sceny.

Od tysiącleci budujemy wizerunek kobiety jako westalki i ta westalka przyjmie faceta który się pomylił, zrobił 3 dzieci innej, ale nie wybaczymy tego samego tej westalce. Dlatego też wdowy zdecydowanie częściej wchodzą w nowe zwiazki niż rozwódki.

Zaskoczę Cię nawet w Skandynawii gdzie panuje mega kultura równości jest to trudne, a zaakceptowanie księżnej z przeszłością nie było łatwe.

A ja sie ubieram jak chce. Na plaze ubieram bikini czyli stroj dwu czesciowy i nie obchodzi mnie czy ktos jest tym zgorszony czy nie. Tak samo jak gdzies ide ubieram co chce. Ja jakos nie spotkalam sie z zazenowaniem jak sie ubieram jako matka-NIE man zamiaru sie zakrywac jak stara przekupa na targu. Jak bede miala 80 lat I bede stara,brzydka, pomarszczona to bede lazic jak cyganka z targu, a poki co to nie po to schudlam, zeby sie teraz zakrywac,bo mam dziecko. Jeszcze tego bralowalo.  Kobieta z dzieckiem nowego partnera miec nie moze,ubrac sie jak chce nie moze no napewno niedoczekanie. To,ze niektorzy maja w mozgu mentalne sredniowiecze to nie znaczy,ze ja bede sie pod to sredniowiecze dostosowyla

92

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Julka, mam wrażenie, że czasem nie czytasz że zrozumieniem. Nikt nie pisze jak Ty masz robić ale jaka jest tendencja.

Wątek dotyczy jakie szanse na stały związek mają samotne matki. Przez stały ja rozumiem, takiego faceta z którym mieszkasz, spędzasz święta, uważasz za członka rodziny, podobnie jak twoja rodzina, czy formalny czy nie.

Nie uważam za stały związek faceta z którym spotykasz się raz w tygodniu czy nawet dwa a on ma swoje życie a Ty swoje, gdzie nie macie wspólnego budżetu, bo nie mówimy o nastolatkach tylko o osobach powiedzmy 30+. Jeśli dla Ciebie partnerem jest facet z którym spotykasz się nawet od roku ale ta relacja nie opiera się też na dzieleniu codziennych problemów. To jasne samotna matka bez problemu przygrucha sobie kogoś na stałe schadzki.

93

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Julka, mam wrażenie, że czasem nie czytasz że zrozumieniem. Nikt nie pisze jak Ty masz robić ale jaka jest tendencja.

Wątek dotyczy jakie szanse na stały związek mają samotne matki. Przez stały ja rozumiem, takiego faceta z którym mieszkasz, spędzasz święta, uważasz za członka rodziny, podobnie jak twoja rodzina, czy formalny czy nie.

Nie uważam za stały związek faceta z którym spotykasz się raz w tygodniu czy nawet dwa a on ma swoje życie a Ty swoje, gdzie nie macie wspólnego budżetu, bo nie mówimy o nastolatkach tylko o osobach powiedzmy 30+. Jeśli dla Ciebie partnerem jest facet z którym spotykasz się nawet od roku ale ta relacja nie opiera się też na dzieleniu codziennych problemów. To jasne samotna matka bez problemu przygrucha sobie kogoś na stałe schadzki.

No moj zwiazek trwal 2 lata a mialam juz wtedy dziecko z poprzedniego zwiazku takze na te czasy mozna stwierdzic, ze byl to zwiazek powazny, bo tez ze soba mieszkalismy. Znam sporo innych kobiet, ktore nadal sa w zwiazkach mimo, ze maja dzieci z poprzedniego zwiazku.

94

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Możesz podać źródło tych danych? W Polsce rodzi się więcej chłopców kobiety przeważają w dopiero w starszej grupie społecznej. Zatem jak to możliwe? Rozumiem opracowanie własne na podstawie intuicji.

Ależ oczywiście.
https://forsal.pl/gospodarka/polityka/a … czyzn.html
Kobiety uciekają ze wsi i małych miast, do większych metropolii.

95

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Farmer napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Możesz podać źródło tych danych? W Polsce rodzi się więcej chłopców kobiety przeważają w dopiero w starszej grupie społecznej. Zatem jak to możliwe? Rozumiem opracowanie własne na podstawie intuicji.

Ależ oczywiście.
https://forsal.pl/gospodarka/polityka/a … czyzn.html
Kobiety uciekają ze wsi i małych miast, do większych metropolii.

Ja  bym akurat nie chciala mieszkac w centrum miasta. Akurat tez w Anglii mieszkalam lata w miescie ale na dzielnicy nie w centrum teraz mieszkam w malym miasteczku i jest super duzo fajnych osob juz poznalam zawsze sie razem pogada o czyms, mam nowa fajna kolezanke a tak jade czasem do centrum jak musze to caly tlum ludzi wszyscy obcy dla siebie,kazdy z nosem w telefonie, nikt na nikogo nie zwraca uwagi kazdy gdzies leci przed siebie za duzo tlumu ,ze mozna paniki dostac ja czesto mam ataki paniki w tlumie ludzi jak za duzo jest plus jeszcze swiatla galerii napierniczaja po oczach jakies muzyki leca itp a jak mi cukier zleci to juz wogole mam ochote uciec szybko na autobus i sie ewakuowac

96

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Po pierwsze feminizacja miast na potrzeby wyborcze nic nie mówi. Są to osoby uprawnione do głosowania a część z nich nawet nie mieszka w tym mieście. Oczywiście  jak nawet wynika z artykułu przeważaj kobiety starsze bo w tej grupie jest duża przewaga.
Rynek materialny musi uwzględnić też obcokrajowców tu Panie są bardziej sklonowane do akceptacji niż Panowie
Podsumowują poznanie drugie męża dla samotnej matki nie jest niemożliwe ale bardzo trudne. Im bardziej jest samodzielna matka tym pewnie łatwiej.
Nie ma się co oszukiwać na Panów w przedziale 30-40 jest największy popyt zatem w tej grupie wiekowej może być trudno.

97

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Po pierwsze feminizacja miast na potrzeby wyborcze nic nie mówi. Są to osoby uprawnione do głosowania a część z nich nawet nie mieszka w tym mieście. Oczywiście  jak nawet wynika z artykułu przeważaj kobiety starsze bo w tej grupie jest duża przewaga.
Rynek materialny musi uwzględnić też obcokrajowców tu Panie są bardziej sklonowane do akceptacji niż Panowie
Podsumowują poznanie drugie męża dla samotnej matki nie jest niemożliwe ale bardzo trudne. Im bardziej jest samodzielna matka tym pewnie łatwiej.
Nie ma się co oszukiwać na Panów w przedziale 30-40 jest największy popyt zatem w tej grupie wiekowej może być trudno.

Co to jest ta feminizacja miast?

98

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Feminizacja miast to zjawisko w którym w ujęciu ilościowym kobiet jest więcej niż mężczyzn.

Jednak nie widziałam badań żeby to powodowało trudności kobiet ze znalezieniem drugiej połówki. Jednak znane jest zjawisko trudności mężczyzn na wsiach że znalezieniem partnerki.

99

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Robsonpl napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Możesz podać źródło tych danych? W Polsce rodzi się więcej chłopców kobiety przeważają w dopiero w starszej grupie społecznej. Zatem jak to możliwe? Rozumiem opracowanie własne na podstawie intuicji.

Nie wzięłaś zjawiska emigracji z mniejszych miejscowości czy wsi do dużych miast. W większości emigrują kobiety. To sprawia, że w większych miastach jest ich więcej niż mężczyzn.

GUS 2022 r.
ludność w Polskich miastach:

15 - 19 lat
mężczyzni 503 043
kobiety      481 647
kobiet jest mniej o 21 396

20 - 24
m 495 615
k  489 930
kobiet jest mniej o 5 685

25 - 29
m 639 060
k  651 260
mężczyzn jest mniej o 12 200

30 - 34
m 809 579
k   804 600
kobiet jest mniej o 4 979

35 - 39
m 952 936
k   940 461
kobiet jest mniej o 12 475

40 - 44
m 946 051
k   948 743
mężczyzn jest mniej o 2 692

45 - 49
m 842 618
k  862 838
mężczyzn jest mniej o 20 220


Podsumowując, w miastach w przedziale wiekowym 15 - 49 jest o 9 423 mniej kobiet niż mężczyzn. Ten przedział wiekowy odnosi się do tematu dyskusji, zazwyczaj starsi ludzie już nie wychowują dzieci.

W przedziale mobilnym (18 - 44 lata), w miastach jest o 16 968 mniej kobiet, a na wsi o 182 670.

100

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

niel świetna analiza smile

Odnosząc się do tematu ostatnio usłyszałam bardzo ciekawą wypowiedź faceta lat 42 po związku z samotną mamą. Z jego wypowiedzi, to nie kasa, czy czas dla niego jest największym problemem. Nie oszukujmy się jeśli nie jesteś bezrobotnym studentem, to ilości czasu nie masz jakoś nadmiarowo.

Największym problemem był ojciec dziecka, który chciał bo sąd mu dał mieć kontakt z dzieckiem. Święta, nie masz ochoty żeby święta spędzić przy grach wiec chcesz jechać w góry ale nie ma takiej możliwości o tatuś w pierwszy dzień świąt ma zapewnione że o 14 odbiera dziecko i nie ma znaczenia że może mieć super zabawę na nartach tatuś ma to zagwarantowane. Nie ma znaczenia że święta z tatusiem to telewizor i sałatka jarzynowa albo śledź którego dziecko nie znosi ale ma jeść bo babcia zrobiła. Oczywiście opowieści jaką to ma wyrodną matkę bo nie nauczyła jeść sałatki jarzynowej która jak wiadomo jest najzdrowszym daniem.

Chcesz zabrać rodzinę czyli partnerkę i jej dziecko dzieci na wakacje to nie pojedziecie za granicę bo tatuś się nie zgadza, więc zamiast wakacji w Grecji będzie co najwyżej Solina a raczej nic.

Niestety jako naród mamy brzydką cechę nieznosimy jak ktoś inny jest szczęśliwy. Niestety wielu ojców domaga się opieki naprzemiennej ale nie daltego, że chce wychowywać dzieci tylko bo chce, bo mu się należy. Znam wiele przypadków gdzie czas u taty to telewizor komputer i tyle ale tacie się należy.

Normalnemu facotowi widzac krzywdę swoich bliskich jest ciężko to zaakceptować, dlatego wielu omija takie relacje.

101

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
niel napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Możesz podać źródło tych danych? W Polsce rodzi się więcej chłopców kobiety przeważają w dopiero w starszej grupie społecznej. Zatem jak to możliwe? Rozumiem opracowanie własne na podstawie intuicji.

Nie wzięłaś zjawiska emigracji z mniejszych miejscowości czy wsi do dużych miast. W większości emigrują kobiety. To sprawia, że w większych miastach jest ich więcej niż mężczyzn.

GUS 2022 r.
ludność w Polskich miastach:

15 - 19 lat
mężczyzni 503 043
kobiety      481 647
kobiet jest mniej o 21 396

20 - 24
m 495 615
k  489 930
kobiet jest mniej o 5 685

25 - 29
m 639 060
k  651 260
mężczyzn jest mniej o 12 200

30 - 34
m 809 579
k   804 600
kobiet jest mniej o 4 979

35 - 39
m 952 936
k   940 461
kobiet jest mniej o 12 475

40 - 44
m 946 051
k   948 743
mężczyzn jest mniej o 2 692

45 - 49
m 842 618
k  862 838
mężczyzn jest mniej o 20 220


Podsumowując, w miastach w przedziale wiekowym 15 - 49 jest o 9 423 mniej kobiet niż mężczyzn. Ten przedział wiekowy odnosi się do tematu dyskusji, zazwyczaj starsi ludzie już nie wychowują dzieci.

W przedziale mobilnym (18 - 44 lata), w miastach jest o 16 968 mniej kobiet, a na wsi o 182 670.

Wynika z tego, że dla kobiety z przedziału wiekowego 40-44, 45-49  najlepiej szukac mężczyzn  z przedziału 35-40.

A co po 50tce, nagle ludzie wymierają? Bo dane się kończą?

102

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
rossanka napisał/a:
niel napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Nie wzięłaś zjawiska emigracji z mniejszych miejscowości czy wsi do dużych miast. W większości emigrują kobiety. To sprawia, że w większych miastach jest ich więcej niż mężczyzn.

GUS 2022 r.
ludność w Polskich miastach:

15 - 19 lat
mężczyzni 503 043
kobiety      481 647
kobiet jest mniej o 21 396

20 - 24
m 495 615
k  489 930
kobiet jest mniej o 5 685

25 - 29
m 639 060
k  651 260
mężczyzn jest mniej o 12 200

30 - 34
m 809 579
k   804 600
kobiet jest mniej o 4 979

35 - 39
m 952 936
k   940 461
kobiet jest mniej o 12 475

40 - 44
m 946 051
k   948 743
mężczyzn jest mniej o 2 692

45 - 49
m 842 618
k  862 838
mężczyzn jest mniej o 20 220


Podsumowując, w miastach w przedziale wiekowym 15 - 49 jest o 9 423 mniej kobiet niż mężczyzn. Ten przedział wiekowy odnosi się do tematu dyskusji, zazwyczaj starsi ludzie już nie wychowują dzieci.

W przedziale mobilnym (18 - 44 lata), w miastach jest o 16 968 mniej kobiet, a na wsi o 182 670.

Wynika z tego, że dla kobiety z przedziału wiekowego 40-44, 45-49  najlepiej szukac mężczyzn  z przedziału 35-40.

A co po 50tce, nagle ludzie wymierają? Bo dane się kończą?

Jak masz 50 lat i zyjesz to niektorzy to uwazaja za cud to co sie dziwisz, ze juz takich ludzi w statystykach nie ma.

103

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

niel świetna analiza smile



GUS opiera się o nieaktualne, a często błędne dane w tym zakresie. Według tych samych danych wynajmuje w PL tylko 1% ludzi, a jednak w samej stolicy oficjalnie jest ponad 200tyś PUSTYCH mieszkań wink


Żeby mieć aktualne dane, to trzeba przejrzeć analizy migracji, które krzyżują dane z różnych źródeł od systemu pesel po dane ze skarbówki. Na papierze często kobiet wydaje się więcej. Ale w praktyce wiele kobiet wyemigrowało, tylko u nas nikt nie dopełnia obowiązku zgłoszenia tego faktu w odpowiednim urzędzie.

Poczytaj o femigracji i przyczynach zapaści demograficznej, o feminizacji systemu edukacji i utraceniu zdolności reprodukcyjnych w niektórych rejonach kraju.

104

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Temat dotyczy szans samotnej mamy na nowy drugi związek zatem w mojej ocenie słusznie odnosimy się do kobiety do 50, w praktyce niewiele Pan po 50 (czyli obecne pokolenie lat 60 i wczesne lata 70 ma małoletnie dzieci, za 10 lat pewnie będzie ich dużo więcej bo kobiety z lat 80 zdecydowały się na macierzyństwo później)

Owszem wiele Pan wyjechało za granicę i bardzo duża część z nich nie wróciła zdecydowanie więcej niż Panów którzy pojechali żeby zarobić na coś.
Do tego kobiety zdecydowanie częściej niż mężczyźni decydują się na związki z obcokrajowcami, w tym moja sąsiadka a facet jest naprawdę super jako człowiek mega pomocny otwarty.
Tym samym z racji ilościowej kobiety powinny być w lepszej sytuacji.
Najlepiej do tematu niech każdy zapytać 10 mężczyzn w wieku 25-50 czy zdecydowałby się na małżeństwo z kobietą mającą dzieci z poprzedniego związku

105

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Temat dotyczy szans samotnej mamy na nowy drugi związek zatem w mojej ocenie słusznie odnosimy się do kobiety do 50, w praktyce niewiele Pan po 50 (czyli obecne pokolenie lat 60 i wczesne lata 70 ma małoletnie dzieci, za 10 lat pewnie będzie ich dużo więcej bo kobiety z lat 80 zdecydowały się na macierzyństwo później)

Owszem wiele Pan wyjechało za granicę i bardzo duża część z nich nie wróciła zdecydowanie więcej niż Panów którzy pojechali żeby zarobić na coś.
Do tego kobiety zdecydowanie częściej niż mężczyźni decydują się na związki z obcokrajowcami, w tym moja sąsiadka a facet jest naprawdę super jako człowiek mega pomocny otwarty.
Tym samym z racji ilościowej kobiety powinny być w lepszej sytuacji.
Najlepiej do tematu niech każdy zapytać 10 mężczyzn w wieku 25-50 czy zdecydowałby się na małżeństwo z kobietą mającą dzieci z poprzedniego związku

No tak ja za granica jestem i akurat bede miec spotkanie jutro z obcokrajowcem takze to prawda co piszesz

106

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Najlepiej do tematu niech każdy zapytać 10 mężczyzn w wieku 25-50 czy zdecydowałby się na małżeństwo z kobietą mającą dzieci z poprzedniego związku


Mieliśmy takie gadki z kumplami. Żaden by się nie zdecydował na związek z samotną mamą. Wyjątek: no może z wdową. Ale młodą i tylko pod warunkiem, że pracująca.

Oczywiście dotyczy to sytuacji, kiedy dziecko pozostaje na utrzymaniu wciąż.

107

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
rossanka napisał/a:
niel napisał/a:

Podsumowując, w miastach w przedziale wiekowym 15 - 49 jest o 9 423 mniej kobiet niż mężczyzn. Ten przedział wiekowy odnosi się do tematu dyskusji, zazwyczaj starsi ludzie już nie wychowują dzieci.

A co po 50tce, nagle ludzie wymierają? Bo dane się kończą?

Jest napisane, dlaczego wybrałam ten przedział wiekowy. Zapraszam do zapoznania się z rocznikiem demograficznym GUS 2023.

108

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
JuliaUK33 napisał/a:
rossanka napisał/a:
niel napisał/a:

GUS 2022 r.
ludność w Polskich miastach:

15 - 19 lat
mężczyzni 503 043
kobiety      481 647
kobiet jest mniej o 21 396

20 - 24
m 495 615
k  489 930
kobiet jest mniej o 5 685

25 - 29
m 639 060
k  651 260
mężczyzn jest mniej o 12 200

30 - 34
m 809 579
k   804 600
kobiet jest mniej o 4 979

35 - 39
m 952 936
k   940 461
kobiet jest mniej o 12 475

40 - 44
m 946 051
k   948 743
mężczyzn jest mniej o 2 692

45 - 49
m 842 618
k  862 838
mężczyzn jest mniej o 20 220


Podsumowując, w miastach w przedziale wiekowym 15 - 49 jest o 9 423 mniej kobiet niż mężczyzn. Ten przedział wiekowy odnosi się do tematu dyskusji, zazwyczaj starsi ludzie już nie wychowują dzieci.

W przedziale mobilnym (18 - 44 lata), w miastach jest o 16 968 mniej kobiet, a na wsi o 182 670.

Wynika z tego, że dla kobiety z przedziału wiekowego 40-44, 45-49  najlepiej szukac mężczyzn  z przedziału 35-40.

A co po 50tce, nagle ludzie wymierają? Bo dane się kończą?

Jak masz 50 lat i zyjesz to niektorzy to uwazaja za cud to co sie dziwisz, ze juz takich ludzi w statystykach nie ma.

Powiem ci, że po 50 też są ludzie, którzy ponownie kładają sobie życie, jeśli o tym piszemy. Chyba, ze tam byly dalsze dane, których nie zacytowano.

109

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
niel napisał/a:
rossanka napisał/a:
niel napisał/a:

Podsumowując, w miastach w przedziale wiekowym 15 - 49 jest o 9 423 mniej kobiet niż mężczyzn. Ten przedział wiekowy odnosi się do tematu dyskusji, zazwyczaj starsi ludzie już nie wychowują dzieci.

A co po 50tce, nagle ludzie wymierają? Bo dane się kończą?

Jest napisane, dlaczego wybrałam ten przedział wiekowy. Zapraszam do zapoznania się z rocznikiem demograficznym GUS 2023.

Jasne, dane sa ciekawe, tylko nie maja przełożenia na zycie danej jednostki.
Tak jak ta srednia krajowa, jakas jest wyliczona. Ale co po niej Kowalskiemu, który zarabia najniżsża, albo Nowakowi , kótry ma pensje 30 tys w góre na miesiąc?

110

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Jack Sparrow napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Najlepiej do tematu niech każdy zapytać 10 mężczyzn w wieku 25-50 czy zdecydowałby się na małżeństwo z kobietą mającą dzieci z poprzedniego związku


Mieliśmy takie gadki z kumplami. Żaden by się nie zdecydował na związek z samotną mamą. Wyjątek: no może z wdową. Ale młodą i tylko pod warunkiem, że pracująca.

Oczywiście dotyczy to sytuacji, kiedy dziecko pozostaje na utrzymaniu wciąż.

Kumpli to bym akurat nie słuchała. Jedno robia a potem życie pokazuje, ze robia dokładnie co innego.

111

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Temat dotyczy szans samotnej mamy na nowy drugi związek zatem w mojej ocenie słusznie odnosimy się do kobiety do 50, w praktyce niewiele Pan po 50 (czyli obecne pokolenie lat 60 i wczesne lata 70 ma małoletnie dzieci, za 10 lat pewnie będzie ich dużo więcej bo kobiety z lat 80 zdecydowały się na macierzyństwo później)

Statystyki nic nie dadzą tej kobiecie,
jedna będzie samotną mamą i kogoś pozna a inna nie pozna. (Chociaż większosc jednak poznaje z tego co obserwuje obecnie w otoczeniu).

112

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Jack Sparrow napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Najlepiej do tematu niech każdy zapytać 10 mężczyzn w wieku 25-50 czy zdecydowałby się na małżeństwo z kobietą mającą dzieci z poprzedniego związku


Mieliśmy takie gadki z kumplami. Żaden by się nie zdecydował na związek z samotną mamą. Wyjątek: no może z wdową. Ale młodą i tylko pod warunkiem, że pracująca.

Oczywiście dotyczy to sytuacji, kiedy dziecko pozostaje na utrzymaniu wciąż.

Dużo zależy w jakim wieku byli Ci kumple, po moich znajomych widzę że jednak wchodzą w takie związki. Na marginesie znam więcej wolnych facetów niż kobiet to chyba o czymś tez świadczy.

Z tego wpisu wynika że ich nie stać na taki związek pod względem finansowym.

113

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Najlepiej do tematu niech każdy zapytać 10 mężczyzn w wieku 25-50 czy zdecydowałby się na małżeństwo z kobietą mającą dzieci z poprzedniego związku


Mieliśmy takie gadki z kumplami. Żaden by się nie zdecydował na związek z samotną mamą. Wyjątek: no może z wdową. Ale młodą i tylko pod warunkiem, że pracująca.

Oczywiście dotyczy to sytuacji, kiedy dziecko pozostaje na utrzymaniu wciąż.

Dużo zależy w jakim wieku byli Ci kumple, po moich znajomych widzę że jednak wchodzą w takie związki. Na marginesie znam więcej wolnych facetów niż kobiet to chyba o czymś tez świadczy.

Z tego wpisu wynika że ich nie stać na taki związek pod względem finansowym.

Mój chrześniak, chłopak dziś ma 20 lat, studiuje. Jego mama wyszla za mąż powtórnie gdy on miał 7 lat.
Dzieciak tak się przywiązał do ojczyma, że do dziś mówi mu "tatuś". Tylko że ojczym jest dla niego lepszym ojcem, niż chyba byłby prawdziwy. Ostatnio byłam u nich w odwiedzinach w kwietniu i o coś tam poszło nie wiem dokładnie, chyba o wyniesienie śmieci:) Poprztykali się trochę, a w końcu mój chrześniak który wcześniej napyskował, wrócił i pocałował ojczyma w czoło (dość wysokie) i powiedział: Dobra staruszku, nie emocjonuj się, bo zawału dostaniesz, kocham cię.

Zdębiałam.
Facet 20 letni mówi do swojego ojczyma, kocham cię?
Przecież to nawet ojciec nie słyszy tego od własnych dzieci.
Tylko że ten ojczym jest naprawdę świetnym ojcem dla tego chlopaka.
Wychował go jak własne dziecko, a nawet lepiej. Więc niech nikt mi nie mówi, że "obce dzieci" itd. Bo dzieci masz takie, jak je sobie wychowasz.

114

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Jack Sparrow napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

niel świetna analiza smile

GUS opiera się o nieaktualne, a często błędne dane w tym zakresie. Według tych samych danych wynajmuje w PL tylko 1% ludzi, a jednak w samej stolicy oficjalnie jest ponad 200tyś PUSTYCH mieszkań wink
Żeby mieć aktualne dane, to trzeba przejrzeć analizy migracji, które krzyżują dane z różnych źródeł od systemu pesel po dane ze skarbówki. Na papierze często kobiet wydaje się więcej. Ale w praktyce wiele kobiet wyemigrowało, tylko u nas nikt nie dopełnia obowiązku zgłoszenia tego faktu w odpowiednim urzędzie.
Poczytaj o femigracji i przyczynach zapaści demograficznej, o feminizacji systemu edukacji i utraceniu zdolności reprodukcyjnych w niektórych rejonach kraju.

Dane demograficzne GUS opracowano na podstawie spisów powszechnych, w szczególności Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 31 marca 2021. W analizie uwzględniono dane na temat migracji na podstawie danych z urzędów stanu cywilnego, sądów i Ministerstwa Cyfryzacji.

Dodam, że nieujawnienie danych lub kłamanie w spisie powszechnym jest przestępstwem i jest karalne.

Jeśli chodzi o wynajem, to GUS ma jedynie dane na temat struktury własności, więc ten 1% to skąd wziąłeś?

Biorąc pod uwagę, że mamy dane z niedawno odbytego spisu powszechnego, które są analizowane również pod kątem migracji, nie widzę powodu, żeby je podważać. Zwłaszcza argumentami nie na temat.

Nie zgadzam się z teoriami z powietrza, jakoby w miastach było dużo więcej kobiet, co miałoby być powodem problemów ze znalezieniem mężczyzny do założenia rodziny.

115

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
rossanka napisał/a:

Statystyki nic nie dadzą tej kobiecie,
jedna będzie samotną mamą i kogoś pozna a inna nie pozna. (Chociaż większosc jednak poznaje z tego co obserwuje obecnie w otoczeniu).

A Twoja wypowiedź co da tej kobiecie?

116

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
niel napisał/a:
rossanka napisał/a:

Statystyki nic nie dadzą tej kobiecie,
jedna będzie samotną mamą i kogoś pozna a inna nie pozna. (Chociaż większosc jednak poznaje z tego co obserwuje obecnie w otoczeniu).

A Twoja wypowiedź co da tej kobiecie?

No ja akurat znowu kogos fajnego poznalam.  Dzis mialam pierwsze spotkanie bylo super

117

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
niel napisał/a:
rossanka napisał/a:

Statystyki nic nie dadzą tej kobiecie,
jedna będzie samotną mamą i kogoś pozna a inna nie pozna. (Chociaż większosc jednak poznaje z tego co obserwuje obecnie w otoczeniu).

A Twoja wypowiedź co da tej kobiecie?

Da jej nadzieję.

118

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Tak ta nadzieja jest na prawdę ważna. Wiele samotnych mam jest dziś ok 40. Związek z którego są dzieci weszły ok 15 lat temu będąc bardzo młode. Dziś są dojrzalsze bardziej doświadczone ale też chcą kochać i czuć się kochane.

Zadziwia mnie to że znaczna część osób nie daje takiej kobietce prawa możliwość miłości uważa ją za gorsza mniej wartościowa a tego faceta bo przecież nie rozstała się ze soba należy pocieszyć i dać mu szansę.
Wypowiedzi panów których i tak żadna nie chce na poważnie mnie nawet nie dziwią bo budują swoje ego, ale wypowiedź kobiety że ta z dzieckiem jest gorsza bardzo źle o niej świadczy. Dziś to co widzę to fakt że ta singielka feministka z kopro w wieku 34 lat ma mizerne szanse na związek. Jest tak zmanierowana i pewna swojej lepszosci że nikt nie jest wstanie z nią wytrzymac

119

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
niel napisał/a:

Jeśli chodzi o wynajem, to GUS ma jedynie dane na temat struktury własności, więc ten 1% to skąd wziąłeś?


Kilka lat temu takie dane publikowano dość powszechnie. Miały pokazać jak to w Polsce jest super, w porównaniu do zgniłego zachodu wink


Ten spis powszechny to moim zdaniem można sobie w dupkę wsadzić.

Marcin Kałuski, rzecznik Urzędu Statystycznego w Warszawie, podaje dane, z których wynika, że w stolicy według spisu powszechnego było blisko 207 tys. niezamieszkanych mieszkań, na nieco ponad milion wszystkich lokali w stolicy. Czyli w skali całego miasta 19,96 proc. - prawie jedna piąta - było puste

wink


Nie zgadzam się z teoriami z powietrza, jakoby w miastach było dużo więcej kobiet, co miałoby być powodem problemów ze znalezieniem mężczyzny do założenia rodziny.

To nie tak - emigracja kobiet ze wsi i małych miast do większych spowodowała utratę zdolności reprodukcyjnych w niektórych rejonach. Takie zdanie padło w jednym z opracowań dot, problemów samotności mężczyzn i zapaści demograficznej w PL. Linkowałem to kiedyś z domen rządowych. Nie chce mi się tego szukać ponownie. Emigracja kobiet jest spowodowana głownie ich potrzebami matrymonialnymi oraz dużo wyższym wykształceniem w porównaniu do mężczyzn, zwłaszcza ze wsi i małych miast. To nie jest 'wina' ani kobiet, ani mężczyzn tylko efekt błędów systemowych. Bo przez 30 lat promowało się edukację kobiet, a nikt latami nie aktualizował danych i skutków takich programów i działań.

120

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Najlepiej do tematu niech każdy zapytać 10 mężczyzn w wieku 25-50 czy zdecydowałby się na małżeństwo z kobietą mającą dzieci z poprzedniego związku


Mieliśmy takie gadki z kumplami. Żaden by się nie zdecydował na związek z samotną mamą. Wyjątek: no może z wdową. Ale młodą i tylko pod warunkiem, że pracująca.

Oczywiście dotyczy to sytuacji, kiedy dziecko pozostaje na utrzymaniu wciąż.

Dużo zależy w jakim wieku byli Ci kumple, po moich znajomych widzę że jednak wchodzą w takie związki. Na marginesie znam więcej wolnych facetów niż kobiet to chyba o czymś tez świadczy.

Z tego wpisu wynika że ich nie stać na taki związek pod względem finansowym.



20-55. Żaden ze znanych mia facetów nie związał się z samotną mamą z wyboru. Pojedyncze przypadki to romanse zakończone wpadką.


To, że znasz więcej wolnych facetów to efekt powszechnego zjawiska samotności facetów. Co raz głośniej się o tym mówi w ostatnich latach.

121

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Wiele tych wyemancypowanych kobiety ma tylko wykształcenie teoretycznie bo akurat fakt ukończenia Wyższej Szkoły Robienia Hałasu nie jest dla mnie jakimikolwiek wyznacznikiem ale dla nich już taka. Oczywiście tak wysoce wykształcona politolożka nie umówi się z chłopakiem po technikum mimo że ma on w głowie 2 razy więcej niż ona i zarabia również 2 razy więcej.

122

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

I tak i nie. Pomijając kierunki techniczne, to na całej reszcie (włącznie z medycznymi) dominują mocno kobiety. Mocna feminizacja edukacji spowodowała, że wielu chłopców kończy tak jak Shini i inni forumowi incele. Uważają, że nie zasługują. Z kolei w przypadku kobiet - uważają, ze zasługują na 'więcej'. Oczywiście to ogromne uproszczenie i spłycenie, bo temat jest bardziej złożony.

123

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Jack Sparrow napisał/a:

I tak i nie. Pomijając kierunki techniczne, to na całej reszcie (włącznie z medycznymi) dominują mocno kobiety. Mocna feminizacja edukacji spowodowała, że wielu chłopców kończy tak jak Shini i inni forumowi incele. Uważają, że nie zasługują. Z kolei w przypadku kobiet - uważają, ze zasługują na 'więcej'. Oczywiście to ogromne uproszczenie i spłycenie, bo temat jest bardziej złożony.

Wyjątkowo się z Tobą zgodzę, bo dziś żyjemy w epoce nierealnych wymagań z Instagrama. Znaczna ilość młodych osób wierzy że to prawda.

Nawet Twoje wypowiedzi to potwierdzają, 55 letni kumpel mówi nie dla samotnej matki, a przepraszam na co on liczy na 30 latkę?
Kiedy miałam 22 lata spotykanie się z 15 lat starszym mogło być fajne, bo wiedział już coś więcej w niektórych aspektach, jednak z wiekiem te 15 lat więcej to już dużo za dużo, bo średnio miałabym ochotę na weekend w Ciechocinku.

Współczesne 20 latki to pokolenie Z, mocno lewicowe, mogą się zabawić a później wiadomo ...

Kiedy przyjdzie czas kiedy zechcą dziecka (ok. 45 lat) zawsze można adoptować małego słodkiego Nigeryjczyka i będzie fajnie, ale ostatnie czego taka kobieta będzie chciała to zajmować się emerytem, no w końcu eutanazja powinna być legalna. A ona cóż znajdzie sobie faceta ok 35 lat na bzykanko i dalej będzie zadowolona.

Nierealne wymagania, poczucie lepszości, segregowanie na gorszy sort powoduje że większość facetów będzie samotna.

Osobiście znam przypadek faceta lat 42 teraz, 8 lat temu, (czyli miał 34 lata) związał się z samotną mamą 3 dzieci, zatem nie jednego a 3! Facet prima sort, przystojny, wysportowany, do tego bardzo zamożny. Dziś są szczęśliwi, po zdjęciach którymi często się chwali widać, że maga szczęśliwi.

Ograniczenia które ma sie w głowie powodują, że jesteśmy nieszczęśliwi, bo przecież nie będę narażał się na taki wstyd i hańbę jak wychowywanie bękarta.

124

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Osobiście znam przypadek faceta lat 42 teraz, 8 lat temu, (czyli miał 34 lata) związał się z samotną mamą 3 dzieci, zatem nie jednego a 3! Facet prima sort, przystojny, wysportowany, do tego bardzo zamożny. Dziś są szczęśliwi, po zdjęciach którymi często się chwali widać, że maga szczęśliwi.

Nie wiesz jak tam jest. Widzisz to ze zdjęć.
Ogólnie kobiety mają rację, nie zajmujemy się i nie tracimy zasobów na czyjeś dzieci.

125

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Legat napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Osobiście znam przypadek faceta lat 42 teraz, 8 lat temu, (czyli miał 34 lata) związał się z samotną mamą 3 dzieci, zatem nie jednego a 3! Facet prima sort, przystojny, wysportowany, do tego bardzo zamożny. Dziś są szczęśliwi, po zdjęciach którymi często się chwali widać, że maga szczęśliwi.

Nie wiesz jak tam jest. Widzisz to ze zdjęć.
Ogólnie kobiety mają rację, nie zajmujemy się i nie tracimy zasobów na czyjeś dzieci.

Tylko jedną kobieta w mojej ocenie bez pary wskazała na gorszą sytuację, ale nie brak możliwości zatem skąd liczba mnoga?
Zawyżam zależność osoby niepozostające w związku pisały że nie mają szans a te w związku że liczy się człowiek
Może Ci samotni zwyczajnie się boją konkurencji albo chcą się dowartościować

126 Ostatnio edytowany przez Robsonpl (2024-05-07 22:05:17)

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

I tak i nie. Pomijając kierunki techniczne, to na całej reszcie (włącznie z medycznymi) dominują mocno kobiety. Mocna feminizacja edukacji spowodowała, że wielu chłopców kończy tak jak Shini i inni forumowi incele. Uważają, że nie zasługują. Z kolei w przypadku kobiet - uważają, ze zasługują na 'więcej'. Oczywiście to ogromne uproszczenie i spłycenie, bo temat jest bardziej złożony.

Wyjątkowo się z Tobą zgodzę, bo dziś żyjemy w epoce nierealnych wymagań z Instagrama. Znaczna ilość młodych osób wierzy że to prawda.

Nawet Twoje wypowiedzi to potwierdzają, 55 letni kumpel mówi nie dla samotnej matki, a przepraszam na co on liczy na 30 latkę?
Kiedy miałam 22 lata spotykanie się z 15 lat starszym mogło być fajne, bo wiedział już coś więcej w niektórych aspektach, jednak z wiekiem te 15 lat więcej to już dużo za dużo, bo średnio miałabym ochotę na weekend w Ciechocinku.

Współczesne 20 latki to pokolenie Z, mocno lewicowe, mogą się zabawić a później wiadomo ...

Kiedy przyjdzie czas kiedy zechcą dziecka (ok. 45 lat) zawsze można adoptować małego słodkiego Nigeryjczyka i będzie fajnie, ale ostatnie czego taka kobieta będzie chciała to zajmować się emerytem, no w końcu eutanazja powinna być legalna. A ona cóż znajdzie sobie faceta ok 35 lat na bzykanko i dalej będzie zadowolona.

Nierealne wymagania, poczucie lepszości, segregowanie na gorszy sort powoduje że większość facetów będzie samotna.

Osobiście znam przypadek faceta lat 42 teraz, 8 lat temu, (czyli miał 34 lata) związał się z samotną mamą 3 dzieci, zatem nie jednego a 3! Facet prima sort, przystojny, wysportowany, do tego bardzo zamożny. Dziś są szczęśliwi, po zdjęciach którymi często się chwali widać, że maga szczęśliwi.

Ograniczenia które ma sie w głowie powodują, że jesteśmy nieszczęśliwi, bo przecież nie będę narażał się na taki wstyd i hańbę jak wychowywanie bękarta.

Piszesz o jakimś jednostkowym przypadku. Być może takie się zdarzają. Ludzie też wygrywają w Lotto, tylko szansa na zaistnienie takiego zdarzenia jest bardzo mała. Najbardziej pożądani faceci to wysportowani, inteligentni, mający bardzo dobre zdolności interpersonalne, ogarnięci życiowo i zawodowo, o wysokim statusie finansowym, z ciekawym hobby. Tak w skrócie. Czy myślisz, że facet, który posiada wszystkie te cechy narzeka na brak zainteresowania. On wypiera jak na Pyszne.pl Zastanów się zatem czy jego pierwszym wyborem będzie samotna matka z bagażem w postaci dzieci, często z problemami finansowymi, traumami i jej byłym w tle?

127

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Robsonpl napisał/a:
minnie.89 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

I tak i nie. Pomijając kierunki techniczne, to na całej reszcie (włącznie z medycznymi) dominują mocno kobiety. Mocna feminizacja edukacji spowodowała, że wielu chłopców kończy tak jak Shini i inni forumowi incele. Uważają, że nie zasługują. Z kolei w przypadku kobiet - uważają, ze zasługują na 'więcej'. Oczywiście to ogromne uproszczenie i spłycenie, bo temat jest bardziej złożony.

Wyjątkowo się z Tobą zgodzę, bo dziś żyjemy w epoce nierealnych wymagań z Instagrama. Znaczna ilość młodych osób wierzy że to prawda.

Nawet Twoje wypowiedzi to potwierdzają, 55 letni kumpel mówi nie dla samotnej matki, a przepraszam na co on liczy na 30 latkę?
Kiedy miałam 22 lata spotykanie się z 15 lat starszym mogło być fajne, bo wiedział już coś więcej w niektórych aspektach, jednak z wiekiem te 15 lat więcej to już dużo za dużo, bo średnio miałabym ochotę na weekend w Ciechocinku.

Współczesne 20 latki to pokolenie Z, mocno lewicowe, mogą się zabawić a później wiadomo ...

Kiedy przyjdzie czas kiedy zechcą dziecka (ok. 45 lat) zawsze można adoptować małego słodkiego Nigeryjczyka i będzie fajnie, ale ostatnie czego taka kobieta będzie chciała to zajmować się emerytem, no w końcu eutanazja powinna być legalna. A ona cóż znajdzie sobie faceta ok 35 lat na bzykanko i dalej będzie zadowolona.

Nierealne wymagania, poczucie lepszości, segregowanie na gorszy sort powoduje że większość facetów będzie samotna.

Osobiście znam przypadek faceta lat 42 teraz, 8 lat temu, (czyli miał 34 lata) związał się z samotną mamą 3 dzieci, zatem nie jednego a 3! Facet prima sort, przystojny, wysportowany, do tego bardzo zamożny. Dziś są szczęśliwi, po zdjęciach którymi często się chwali widać, że maga szczęśliwi.

Ograniczenia które ma sie w głowie powodują, że jesteśmy nieszczęśliwi, bo przecież nie będę narażał się na taki wstyd i hańbę jak wychowywanie bękarta.

Piszesz o jakimś jednostkowym przypadku. Być może takie się zdarzają. Ludzie też wygrywają w Lotto, tylko szansa na zaistnienie takiego zdarzenia jest bardzo mała. Najbardziej pożądani faceci to wysportowani, inteligentni, mający bardzo dobre zdolności interpersonalne, ogarnięci życiowo i zawodowo, o wysokim statusie finansowym, z ciekawym hobby. Tak w skrócie. Czy myślisz, że facet, który posiada wszystkie te cechy narzeka na brak zainteresowania. On wypiera jak na Pyszne.pl Zastanów się zatem czy jego pierwszym wyborem będzie samotna matka z bagażem w postaci dzieci, często z problemami finansowymi, traumami i jej byłym w tle?

Ale wy znajdujecie sobie problemy.  Na szczescie nijak ma sie swiat realny do swiata fantazji na tym forum... ja mam nowego chlopaka tak od dzisiaj jestem oficjalnie w zwiazku z tym Senegalczykiem. Dzis mamy kolejne spotkanie.  On wie,ze mam corke,ja wiem o jego dziecku rowniez i nie przeszkadza nam to. Znam tez mnostwo kobiet,ktore majac dzieci poznaly nowych partnerow i wiele z nich nadal sa razem

128 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-05-08 11:28:36)

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
minnie.89 napisał/a:

Nawet Twoje wypowiedzi to potwierdzają, 55 letni kumpel mówi nie dla samotnej matki, a przepraszam na co on liczy na 30 latkę?

Samotnej matki w rozumieniu posiadającej dziecko na utrzymaniu. Jak ma dorosłe dzieci żyjące swoim już życiem, to problemu nie ma.


Osobiście znam przypadek faceta lat 42 teraz, 8 lat temu, (czyli miał 34 lata) związał się z samotną mamą 3 dzieci, zatem nie jednego a 3! Facet prima sort, przystojny, wysportowany, do tego bardzo zamożny. Dziś są szczęśliwi, po zdjęciach którymi często się chwali widać, że maga szczęśliwi.


Też znam kilku takich. Z zewnątrz, zwłaszcza na zdjęciach i w wersji "dla przyjaciół i rodziny" mega szczęśliwi i spełnieni. W rzeczywistości depresja, zdrady, niska samoocena itp.


Ograniczenia które ma sie w głowie powodują, że jesteśmy nieszczęśliwi, bo przecież nie będę narażał się na taki wstyd i hańbę jak wychowywanie bękarta.

To nie wstyd i hańba. Tylko po prostu nikomu nie specjalnie chce się łożyć na cudze dziecko, do których nie ma się żadnych praw. Facet ryzykuje portfelem i sercem, że się przywiąże, a dostanie kopa gdzieś po drodze i straci dwa razy. Bo właśnie praw nie ma żadnych, bo samotne mamy nie kwapią się, aby nowemu partnerowi (nawet jak staje się on mężem) dać dokumenty adopcyjne, aby właśnie to aktualny, a nie były partner, miał pełnię praw rodzicielskich.

129

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
JuliaUK33 napisał/a:

Ale wy znajdujecie sobie problemy.  Na szczescie nijak ma sie swiat realny do swiata fantazji na tym forum... ja mam nowego chlopaka tak od dzisiaj jestem oficjalnie w zwiazku z tym Senegalczykiem. Dzis mamy kolejne spotkanie.  On wie,ze mam corke,ja wiem o jego dziecku rowniez i nie przeszkadza nam to. Znam tez mnostwo kobiet,ktore majac dzieci poznaly nowych partnerow i wiele z nich nadal sa razem


Jesteś już bliżej 40stki, nie masz pracy, każdy twój poprzedni partner kopnął cię w dupę, albo zdradzał cię z inną kobietą, jak ten ostatni, nad któym się rozpływałaś, a który pojechał na urlop i wrócił żonaty z inną.

Jesteś akurat przykładem potwierdzającym zasadę, o jakiej tu mówimy.

130

Odp: Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?
Jack Sparrow napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Ale wy znajdujecie sobie problemy.  Na szczescie nijak ma sie swiat realny do swiata fantazji na tym forum... ja mam nowego chlopaka tak od dzisiaj jestem oficjalnie w zwiazku z tym Senegalczykiem. Dzis mamy kolejne spotkanie.  On wie,ze mam corke,ja wiem o jego dziecku rowniez i nie przeszkadza nam to. Znam tez mnostwo kobiet,ktore majac dzieci poznaly nowych partnerow i wiele z nich nadal sa razem


Jesteś już bliżej 40stki, nie masz pracy, każdy twój poprzedni partner kopnął cię w dupę, albo zdradzał cię z inną kobietą, jak ten ostatni, nad któym się rozpływałaś, a który pojechał na urlop i wrócił żonaty z inną.

Jesteś akurat przykładem potwierdzającym zasadę, o jakiej tu mówimy.

Do 40 stki jeszcze mi daleko to po pierwsze. Po drugie bylam tylko w dwoch powaznych zwiazkach,ktore trwaly jak na dzisiejsze standardy dosc dlugo. Zawsze jest nadzieja, ze tym razem zwiazek bedzie udany na stale

Posty [ 66 do 130 z 212 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy mężczyźni poważnie traktują związek z samotną mamą?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024