Angielki - dogadać się dogadam ale poezji nie napisze:P
Niemiecki - może być
Hiszpański - nieśmiałe początki:D
Podobne tematy
Włoski- chyba dobrze
Mieszkałam tam 12 lat
Francuski troszkę, więcej nie znam, ale wiem i jestem pewna że jak bym się przyłożyła to bym nauczyła się każdego innego. Mam głowę do języków, tylko lenistwo jakoś mi nie pozwala. Jak jestem w danym kraju to tak jakoś łatwo wsztstko przychodzi, a jak nie mam możłiwości posługiwania się danym językiem to nie chce mi się uczyć
U mnie wygląda to w ten sposób:
angielski(średnio zaawansowany/zaawansowany), bułgarski(drugi język ojczysty w pewien sposób), niemiecki(komunikatywny) i ostatnio wyższe podstawy niderlandzki.
Jak już ogarnę holenderski, zamierzam zabrać się za serbski i włoski. Jeszcze chodzi po mnie rosyjski, ale nie wiem czy się za niego zabiorę. Za miękki jest dla mnie.
Francuski bardzo dobrze, angielski i łacinę dobrze, znam troszkę flamandzki i waloński, a ostatnio uczę się koreańskiego.
Na zasadzie zabawy uczę się chorwackiego.
Franuski- j'aime, j'adore! Francuski to moja językowa miłość ![]()
Angielski- lubię, teraz uczę się zawodowego z mechatroniki i kosmetyki.
Niemiecki- dość dobrze szprecham, zdawałam z niego rozszerzoną... płakałam po maturze, ze zawaliłam na całej linii a tyle się uczyłam... ale ostatecznie wynik był na 86%.. ale wtedy byłam przekonana, ze jestem tępy muł, który nie potrafi przyswoić podstaw,a za rozszerzenie się wziął.. ile ja się przez ten język upłakałam ![]()
No i teraz uczę się niderlandzkiego dla siebie- jest fantastyczny!
A do podtrzymania wiedzy czytam książki w tychże językach i nawiązuję znajomości zza granicy
No i mam świetny program do nauki obcych języków, więc idzie jak z płatka zwyczajne "oswojenie się".
Aczkolwiek moją motywacją są dzieci- chcę, by od maleńkości przyswajały języki naturalnie, z życia. Później im będzie łatwiej. Zdało to egzamin z pierwszym dzieckiem, więc liczę, że z drugim też zda.
Ogólnie języki obce są fajne. Moim zdaniem cudownie brzmi rosyjski, ale niestety nie wiem, jak mogłabym się go uczyć nie znając nawet podstaw.. tyle co znam, to jeden wierszyk o alfabecie ![]()
McMiodek języki obce są fajne zależy dla kogo
Ja osobiście nie umie, nie lubię, nie znam się, nie nauczę się, nie cierpię! ![]()
witam kolezanki ![]()
Wloski - zaawansowany (mieszkam we Wloszech) ![]()
Angielski - zaawansowany (potrzebny mi tu w pracy) ![]()
Francuski - dobra znajomosc
Rosyjski - dobra znajomosc
I juz latem mam zamiar rozpoczac nauke hiszpanskiego ![]()
Angielski, Chorwacki, Włoski, Rosyjski, Łacina. ![]()
Znajomość przyzwoita. Ale Nie używane umiejętności zanikają.
Znam angielski na dość dobrym poziomie dzięki korepetycjom, które zostały zaczerpnięte od brata (tłumacz przysięgły), natomiast marzę o nauce języka holenderskiego i właśnie mam zamiar ubiegać się o przyjęcie na niderlandystykę po zdaniu tegorocznej matury. Jeżeli się nie uda to zależy mi jeszcze na rosyjskim i hiszpańskim, ale to priorytety mniejszego kalibru. Bardzo zależało mi na nauce norweskiego, ale nie ma skandynawistyki na uczelniach, na których mi zależy, w związku z czym wybór padł na podobny kierunek.
Angielski, Chorwacki, Włoski, Rosyjski, Łacina.
Znajomość przyzwoita. Ale Nie używane umiejętności zanikają.
Znasz chorwacki, jestem pod wrażeniem. I łacinę, moje wrażenie jeszcze bardziej wzrosło. Moja znajomość języka łacińskiego ogranicza się do nazw gatunkowych niektórych roślin i zwierząt, oraz paru sentencji.
Chorwacki znam tyle o ile. Dogadam się w sklepie na poczcie, ale książki czy poezji nie przeczytam. Łacina klasy I-III w liceum plus lektorat z łaciny na studiach.
Witam;)
Zaczęłam jak większość od angielskiego. Chyba nigdy nie traktowałam tego języka jako tego, którego "trzeba" się uczyć. Od początku byłam jakoś dziwnie nim zauroczona. Po poznaniu amerykańskiego akcentu byłam już zakochana i wiedziałam, że właśnie tak chcę kiedyś mówić. W sumie uczę się go już jakieś 14 lat ( w tym 3 rok na filologii). Aktualnie piszę pracę licencjacką i myślę,że będę kontynuować przygodę z angielskim. Zwłaszcza,że chodzi mi po głowie nauczanie
Niemieckiego uczyłam się przez 6 lat i nigdy nie mogłam się do niego przekonać. Jestem w stanie wydukać kilka zdań,ale prawdziwego Niemca raczej bym nie zrozumiała.
Rosyjski poznałam na studiach i do tej pory nie wiem czemu się na niego zdecydowałam. Pewnie dlatego,że na UAMie wybór był między nim a niemieckim, którego już zdążyłam poznać i znienawidzić. Cóż, do kolekcji mogę już dodać rosyjski. Może i jest ładny, melodyjny i przyjemny dla ucha,ale za cholerę nie mogę go opanować. Może to wina ogromu nauki a może generalnej niechęci do rosyjskiego i samego wykładowcy, któremu wydaje się być zupełnie nienaturalnym, by po miesiącu nauki nie umieć cyrylicy.
Na studiach byłam także męczona z łaciną, wszystkimi czasami, koniugacjami; całemu roku chyba się to nadal odbija. Po co studentom filologii angielskiej, którzy i tak mają już nauki po uszy, dodawać łacinę i inne języki? Od wszystkiego na raz, jak mój dziadek mawiał, to chyba tylko sraczki można dostać...
Wracając jeszcze myślą o rosyjskim, trochę zaniechałam dalszej jego nauki na rzecz hiszpańskiego. Uczę się sama, powoli, ale do przodu. Język mi się zawsze podobał w swoim brzmieniu i samym piśmie. Postanowiłam więc,że chcę go lepiej poznać. Kiedy jak nie teraz
? Uczę się już jakieś pół roku. I z tego też miejsca chcę Wam polecić stronkę, dzięki której ta nauka jest całkiem przyjemna
duolingo.com (niestety, w bazie nie mają jeszcze nauki języka obcego poprzez język polski)
Generalnie, kiedyś miałam większą chęć nauki języków...albo mój 'attention span' mocno się skurczył, albo po prostu nie jestem tak zdolna. I pozostaję przy tym,że nie warto uczyć się języków na siłę...tych, których się nie lubi, ciężko się uczyć ![]()
Uwielbiam i dobrze posługuję się niemieckim -> staram się go regularnie odświeżać
Mam ogromny problem z angielskim, do którego było już tyle podejść, kursów, nauk, książek i ćwiczeń, że? brak mi słów. Bariera językowa niestety robi swoje i stres nią wywołany blokuje nawet zdroworozsądkowe myślenie ![]()
Dodatkowo marzę o włoskim lub hiszpańskim!
Znacie jakieś metody na walkę z barierą językową?
W Polsce szpanem jest znać angielski. Wszystkie nazwy najchętniej byśmy przejmowali z angielskiego aż rzygać się chce. Inne kraje aż tak nie są nim zaślepione. Żeby to jeszcze Polacy tak ten angielski znali..... Ja mówię po angielsku i hiszpańsku dobrze a od biedy dogadam się też po niemiecku.
uwielbiam brzmienie języka portugalskiego i mam zamiar się go nauczyc
hiszpanski na poziomie komunikatywnym, angielski raczej na lepszym poziomie (po 15 latach nauki jednak siłą rzeczy się cos umie
) + szkolny niemiecki
uwielbiam brzmienie języka portugalskiego i mam zamiar się go nauczyc
hiszpanski na poziomie komunikatywnym, angielski raczej na lepszym poziomie (po 15 latach nauki jednak siłą rzeczy się cos umie
) + szkolny niemiecki
A, ja kocham brzmienia języka chorwackiego, słoweńskiego i czeskiego. Chorwacki nie od kozery wymieniłem na pierwszym miejscu.
Znam angielski na tyle ze moge pisac i bez problemu dogadac sie w tym jezyku, czytac ksiazki czy ogladac filmy, nauczylam sie go sama, nie mialam w szkole angielskiego. 9 lat uczylam sie niemieckiego, podstawy znam, nie umiem go jednak wybitnie, bo po pierwsze nie uzywam go od kilku lat po drugie nie podoba mi sie ten jezyk wcale. Umiem tez dogadac sie po franckusku ale tylko slownie, obejrze tez film, nie umiem jednak pisac w tym jezyku, a czytac jedynie jako tako. Znam tez lacine ale biologiczna, nie uzytkowa, chociaz co nieco zaczelam sie uczyc na wlasna reke bo podoba mi sie ten jezyk. Bardzo chcialabym umiec rosyjski i japonski, ale watpie zebym sie za to wziela to jezyki ktorych trudno nauczyc sie samemu.
Dogadam się po angielsku - lubię w tym języku czytać i oglądać filmy, uczę się go od dziecka i jedyne nad czym ubolewam to to, że po tylu latach powinnam znać go perfekcyjnie. Szkoła jednak do tego nie przygotowuje - na każdym poziomie nauczania człowiek uczy się praktycznie tego samego.
Wiele lat uczyłam się niemieckiego i - o dziwo! - całkiem łatwo wchodzi mi ten język do głowy, ale często się blokuję i nie mam ochoty zgłębiać go dalej. Może kiedyś?
W wolnych chwilach uczę się hiszpańskiego, którego podstawy już znam i rosyjskiego, który zaczynam od zera i na razie przy tym zerze ciągle trwam ![]()
85 2014-07-18 22:35:57 Ostatnio edytowany przez femte (2014-07-18 22:50:07)
Zdajesz sobie sprawe ze Twoj nick znaczy tluszcz, smarowidlo lub brylantyna? Po angielsku. A fonetycznie po dunsku ( z ktorego angielski wiele przejal) swinia lub prosie?
Ja nie pisze tego zlosliwie - odnajdywanie pochodzenia slow jest moim konikiem. A duzo angielskich ma zrodloslow skandynawski. W tym wypadku slowem poczatkowym byla swinia.
Akurat w tym przypadku chodzi o brylantynę
To jej było najwięcej w moim ukochanym musicalu o tym tytule ![]()
87 2014-07-18 23:14:35 Ostatnio edytowany przez femte (2014-07-18 23:15:04)
Tak, najpierw sie smalcem wlosy smarowalo.
angielski ciagle się ucze , zaluje ze się bardziej nie przyłożyłam w szkole,
rosyjski w stopniu dobrym, miałam go od podstawówki i na studiach także
w planach nauka włoskiego, ale ciagle brak czasu
Angielskiego - 9 lat w szkole, dużo rozumiem, ale bym się nie dogadała w tym języku, może jeszcze kiedyś go pod szlifuję.
Niemieckiego - 6 lat w szkole, na początku podobał mi się ten język, ale z czasem entuzjazm osłabł, mało z niego już pamiętam nawet.
Hiszpańskiego - uczę się w domu od nie pamiętam kiedy
sporo rozumiem, oglądam seriale i słucham muzyki hiszpańskojęzyczne, dogadać się też umiem z obcokrajowcami, ale pisemnie, bo ustnie jeszcze nie miałam okazji.
Portugalski - niedawno zaczęłam się uczyć, na razie tylko jakieś tam podstawowe słówka umiem, staram się tez osłuchiwać z tym językiem.
Angielskiego uczę się od 11 lat, mówię płynnie.
Niemiecki od 21 lat, od urodzenia po niemiecku ![]()
Francuski gdzieś też przewijał się przez całe życie, ale tak żeby naprawdę się uczyć to od 5 lat, dosyć płynnie.
Włoski zaczęłam jakieś 2 lata, jakoś tam się dogadam, nie jest tak źle.
Łacina przez 3 lata w szkole, czytać umiem, pojedyncze wyrazy rozumiem. Końcówek deklinacji już nie znam ;d
angielski płynnie - z racji internetu i koleżanki emigrantki, która języka polskiego nie znała a mi zalezalo na kontakcie. Potem studia filologiczne.
niemiecki średniozaawansowany - po kilku miesiecznym pobycie w Niemczech, nie mam problemu zeby sie dogadac czy zrozumiec die Muttersprachler aczkolwiek robie błedy w rekcji i składni..
rosyjski - po 6 latach edukacji publicznej, umiem czytac i to tyle. Ale to moja wina, bo mam awersje do tego jezyka. Według kuzynki-rosjanki moja cyrulica wyglada bardzo smiesznie ![]()
czeski - rozumiem wszystko w pismie i mowie, troche gorzej z pisaniem i mowieniem. Sama nauka tego jezyka jest miła i przyjemna, aczkolwiek to bardziej dla hobby niz uzytecznosci.
Kiedys chcialabym pojechac do Chin, ale moja dyslekcja robi swoje przy uczeniu sie kanji i wszystko mi sie miesza przed oczami. Zreszta jako dziecko wiecznie myliła b i p, wiec dla mnie jedna kreseczka tu czy tam to żadna roznica ;p
92 2014-09-09 16:51:13 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2014-09-09 16:57:30)
Ja znam język angielski na poziomie B2 i ciągle się dokształcam w szkole językowej. Dodatkowo rozpoczęłam naukę francuskiego. Ostatnio przeczytałam jak ważny jest angielski i wzięłam się za naukę:) Zerknijcie: (link usunięty z powodu naruszenia regulaminu forum)
Przez całe życie uczyłam się angielskiego a i tak mam wrażenie, że nic nie umiem. Dużo więcej satysfakcji dawała mi nauka francuskiego. Dziś staram się używać obu, wedle możliwości. W międzyczasie miałam półroczną przygodę z rosyjskim. ![]()
Od 9 lat uczę się angielskiego. Rozumiem bardzo dużo, ale nie czuję się pewnie kiedy mam coś powiedzieć. Przez 3 lata liceum uczyłam się niemieckiego, ale nie przypadliśmy sobie do gustu. Bardzo chciałabym się nauczyć innych języków m.in. włoskiego, arabskiego i koreańskiego. Chcę się nauczyć perfekcyjnie mówić po angielsku, a jak czas pozwoli to zacznę naukę innego języka ![]()
Przez całe życie uczyłam się angielskiego a i tak mam wrażenie, że nic nie umiem. Dużo więcej satysfakcji dawała mi nauka francuskiego. Dziś staram się używać obu, wedle możliwości.
No dokładnie :d angielskiego uczę się od niepamiętnych czasów, a i tak mam problem z dogadaniem się. Tzn, owszem dogadam się, ale gdy jestem z kimś kto nie zna języka, jeśli jest ze mną ktoś kto biegle posługuje się tym językiem, od razu mam barierę i nic nie umiem. Francuski uwielbiałam od zawsze, ale przez wspaniały system edukacji co chwilę zaczynałam się go uczyć od podstaw, potem uczyłam się sama, a przez wakacje zapisałam się na kurs intensywny. Myślałam o poziomie A2/B1 tymczasem zakwalifikowali mnie na B2
Miałam okazję rozmawiać z kilkoma Francuzami i mówili, że dobrze znam francuski, więc chyba nie jest tak źle. W ogóle moim marzeniem jest wyjechać na jakiś czas do Francji, a potem wrócić do Polski i pracować z francuskim.
Ja 12 lat uczyłam się niemieckiego. Przymierzam się do zdania certyfikatu z tego języka. Znam też angielski oczywiście. Na studiach mam lektorat z łaciny. A jeśli chodzi o języki, których chcę się nauczyć to planuję naukę rosyjskiego i hiszpańskiego.
angielski od podstawówki, prywatne lekcje niemieckiego (nie znosiłam), próbowałam rosyjski (jakoś się nie udało, ale rozumiem i coś przeczytać też potrafię) i arabski (z tego już nie pamiętam nic), studiowałam hebrajski i od czterech lat na serio polski (jestem Czeszką). Myślę jeszcze albo o greckim, albo o węgierskim, albo o ukraińskim - im bardziej szalony, tym lepiej :-D
Znam angielski i francuski, choć nauka tego drugiego do najprzyjemniejszych nie należała ![]()
angielski od podstawówki, prywatne lekcje niemieckiego (nie znosiłam), próbowałam rosyjski (jakoś się nie udało, ale rozumiem i coś przeczytać też potrafię) i arabski (z tego już nie pamiętam nic), studiowałam hebrajski i od czterech lat na serio polski (jestem Czeszką). Myślę jeszcze albo o greckim, albo o węgierskim, albo o ukraińskim - im bardziej szalony, tym lepiej :-D
Niezwykle polubiłem melodię języka czeskiego. Zapewne z tego powodu, że w pewnym stopniu przypomina mi chorwacki ![]()
języki: angielski, niemiecki, francuski - biegle + podstawy włoskiego i hiszpańskiego
W Polsce szpanem jest znać angielski.
Hmm, ja bym powiedziała, że dziś nie znać angielskiego to wstyd
Jakoś ludzie boją się tych języków obcych, a ja nie potrafię zrozumieć dlaczego. Może z powodu kiepskich nauczycieli w szkole?
Sama wiem jak ciężko mi było znieść zajęcia z angielskiego w podstawówce i gimnazjum. Trochę lepszą nauczycielkę miałam w liceum, albo po prostu lepsze podręczniki. Na studiach też nie było urozmaicenia, uczyło się z podręczników i odrabiało zadania z ćwiczeniówki. Bez sensu. Nauka języka powinna być żywa, kolorowa, powinna rozwijać. A co można wyciągnąć ze schematycznie przeprowadzanych zajęć?
Ja angielski oswoiłam serialami amerykańskimi. Bones, Castle, Grey's Anatomy, CSI: New York, NCIS... Dziś oglądam te seriale bez napisów i spokojnie rozumiem 95% tego o czym mówią ![]()
Nie potrafię się jednak zmotywować do przeczytania książki po angielsku. Zaczynałam już kilka pozycji - Grę o tron, Dumę i uprzedzenie, Annę Kareninę... Może powinnam spróbować z opowiadaniam? ![]()
W czerwcu zdawałam egzamin B2 z angielskiego - na ocenę 4,5 z palcem w uchu
Myślę o zrobieniu kolejnego certyfikatu, ale wtedy już musiałabym gramatykę mieć opanowaną perfekcyjnie.
Ah! Jeszcze piszę z ludźmi. Dużo piszę. O głupotach, książkach, muzyce, o tym co się dzieje w życiu, o różnych takich
Moim drugim językiem jest francuski. Uwielbiam ten język. Uczyłam się go przez trzy lata w liceum. Była to jednak intensywna nauka. Całkiem dobrze mi szło. Na tyle dobrze, że myślałam nawet o zdawaniu tego języka na maturze, powstrzymałam się jednak. Dziś... nie praktykuję tego języka. Aż żal mi siebie samej. Obiecuję sobie i obiecuję, że się znów wezmę za francuski, ale moje zeszyty jak leżały, tak leżą...
Niemiecki? Zgroza mojej podstawówki i gimnazjum. Nienawidzę brzmienia tego języka. Za każdym razem gdy myślę o tym języku przypomina mi się tępa nauczycielka i jej pijany małżonek, który raz leżał w rowie przed moim domem....
Zastanawiam się nad nauką kolejnego języka, w jakieś szkole językowej. Myślę o hiszpańskim, albo włoskim. Tylko, że na szkołę językową potrzebuję kasy, heh.
Bez studiów można żyć. Ale bez znajomości języków nie wyobrażam sobie funkcjonowania na rynku pracy, jeśli ktoś ma wyższe ambicje niż posada w Biedronce czy etat na budowie...
Zgadzam się, dziś chyba wszyscy znają angielski. Ja sama niedawno chodziłam na kurs i dokształcały się osoby w naprawdę różnym wieku. Moje dzieci uczą się od przedszkola więc mam nadzieję, że będą miały łatwiej niż ja
Mój syn jest na początku liceum, ale chce skorzystać z programu ADAMED SmartUp i wyjechać na studia zagraniczne, jak myślicie świetny angielski i dobry niemiecki wystarczy, aby poradzić dobie na początku na tych studiach? Bo on ma dryg do języków i jeszcze trochę czasu to może przed wyjazdem liznąłby jeszcze jakiegoś języka ![]()
Angielski dobrze, rosyjski nieźle - wiele lat nauki, ale bez praktyki i się zapomina, pojedyncze słówka z włoskiego po kilku wyjazdach. Ostatnio musiałam napisać dłuższą rzecz po szwedzku (nie pytajcie) i tu już ratowałam się materiałami z pledu.
Moim marzeniem zawsze była arabistyka, ale się nie udało. Po arabsku trochę mówię (dialekt egipski). Uczyłam się tego języka w meczecie w Poznaniu, tyle że tam był klasyczny, a egipski po prostu albo na ulicy usłyszałam i się zapamiętało, albo z małych słowników polsko- egipskich, czy angielsko- egipskich. Mówię też po angielsku i niemiecku. Podoba mi się też hiszpański. Ogólnie języki szybko łapię, chociaż nie lubię takich jak rosyjski, czy ukraiński, czy francuski. Nie podobają mi się i na pewno nauka rosyjskiego sprawiałaby mi kłopot, chociażby powiedzenie czegoś poprawnie. Na szczęście nie musiałam się uczyć. Wolę takie "z twardszą wymową". Może dlatego, że mam taką naturalną wymowę, że lepiej mi wchodzą te "twardsze języki". Dla mnie te "twarde" są piękne.
mi właśnie języki wschodnie łatwiej wchodzą, umiem rosyjski. No ale uczę się też tych twardych. Znam angielski i niemiecki. W przyszłym roku wybieram się na studia za granicę i mam nadzieję, że tam wyszlifuję język na perfekt, bo uważam że nie znać angielskiego to lekki obciach
Też zapisałam się do programu Adamed SmartUp i mam nadzieję, że uda mi się zdobyć stypendium i wyjechać za granicę!