Jestem, żyję ![]()
Śliczny brzuszek
taki zgrabniutki ![]()
Ja rano byłam na badaniu krwi, pobrano mi 5 tych miarek od nich
mam dziurę w ręce ale mam nadzieję, że wyniki będą ok ![]()
Miłego dnia laseczki :*
K.a.p czekamy na relacje z wizyty i podglądu serduszka :*
Podobne tematy
Brzuszek super
oby wszystkie niepokojace plamienia, chorobska i inne paskudztwa sie trzymaly od was jak najdalej. Zdrowka dziewczyny!
Ja wczoraj bylam na usg. Cudowne uczucie to bylo zobaczyc ta malutka fasolke i bijace serduszko. Oficjalny termin mam wyznaczony na 30.12.
We wtorek mam wizyte u ginekologa ale kompletnie nie mam pojecia co to bedzie za spotkanie. Mieszkam w Holandii i w poprzedniej ciazy ginekologa na oczy nie widzialam wiec teraz zupelnie nie wiem czego sie spodziewac ;p
Sciskam ![]()
k.a.p umieramy tutaj z niecierpliwości
daj znać szybciuteńko co i jak ![]()
Gratuluję wszystkim przyszłym mamom ![]()
Jak was tak poczytalam to aż mi się tęskno zrobilo za tym czasem oczekiwania. Choć ciąża mi się bardzo dluzyla to mimo wszystko fajnie było ![]()
Elizabeth małpico co się nie przyszłaś marcóweczkom pochwalić
myślałam że ty forum opuściłaś, a tu się okazuje że ty nas opuscilaś
bardzo Ci gratuluje. To Hugo będzie miał rodzeństwo. ![]()
Gee wchos tutaj cczęściej, bo twoje porady i wsparcie są niezbędne
Ojej, dziękuje!:*
Kap czekamy na wieści ![]()
Czekam z niecierpliwością kiedy mój urosnie
. Ja mam dopiero pierwszą wizytę na 23go, wiec jeszcze troszkę muszę poczekać.
A tak poza tym to jak sie czujecie? Macie mdłości i bóle w podbrzuszu? czasem czuje się nie dobrze i chyba Nir będę w stanie jeść mięsa ale dzisiaj te teorię przetestuje w trakcie obiadu
. A tak poza tym to nie mam porannych mdłości i nawet kłucia w podbrzuszu chyba przeszły, bynajmniej jak narazie i nie wiem czy powinnam tym się martwić czy nie.
Też czekam aż będzie coś widać
ale póki co to czekam na serduszko na USG ![]()
Dziewczyny, czy to normalnie, że ja jestem wiecznie śpiąca
gdybym mogła to bym z łóżka nie wychodziła
nigdy nie musiałam tak urządzać sobie drzemki w trakcie dnia, a teraz się nie da bez
masakra, nic nie umiem zrobić bo to spanie mnie rozstraja
a co to będzie dalej, aż strach pomyśleć ![]()
K.a.p jak tylko będziesz mogła to daj nam tutaj relację z Twojej wizyty
umieramy z ciekawości ;*
Hej Dziewczyny!
Chciałabym dołączyć do grupy. Jestem w 7 tyg ciąży po półtorej roku starań. Jest to moja pierwsza ciąża ale już mam tyle stresów...
Najpierw w 6 tyg moja gin zauważyła torbiel ok 4,5 cm (powiedziała nic poważnego na pewno się wchonie itp. ) lekarka zna mnie bardzo dobrze i doskonale wiemy że 2 tyg szybciej torbielki nie było więc to na pewno wyrzut hormonów. Ale proforma dała mi skierowanie na markery nowotworowe ca125 i wynik 110... czyli 3 razy ponad norme. Przyjęłam wynik na klatę jakoś się ogarnęłam i znowu bachh...Tel z laboratorium że w mojej grupie krwi wykryto przeciwciała odpornościowe. Strach w oczach, zamieszanie wysyanie krwi do krwiodawstwa mam póki co ustną informację że to przeciwciała anty Lewis a - czyli niezagrażające dziecku.
Ale powiem Wam że jestem przerażona.. Co jeszcze....
Czuję się dobrze mam tylko mdłości raczej przez cały dzień, jestem trochę słabsza i jakaś taka leniwa heh.
Pozdrawiam wszystkie MAMY
Kasia
Hej, ja również przyłączam się do lutówek 2015:) 26 maja zobaczyłam II kreski:),a 03.06. zobaczyłam pęcherzyk:)
Kasiu, Inka, witajcie
Fajnie, że jest nas coraz więcej
Inka, napisz coś o sobie ![]()
Kasiu, ja wiem, że to się łatwo mówi, ale nie denerwuj się. Cokolwiek by się działo, nie zmienisz tego, a stres może kropeczce zaszkodzić. Włącz pozytywne myślenie i nie martw się na zapas.
Gabisia, normalne, że jesteś śpiąca. Mnie już na szczęście trochę mija, ale ostatnie dwa tygodnie to prawie lunatykowałam
A wczoraj zauważyłam, że moje piersi zrobiły się sporo większe
Już się prawie nie mieszczą w stanik... Ja wiem, że każda kolejna ciąża jest wcześniej widoczna, ale jak mnie się teraz zmieni rozmiar z D na F, to co będzie, jak zacznę karmić??:P
Hej dziewczyny
. Miło ze się dołączyłyście
.
Zgadzam się z Cassiopea, ja również byłam strasznie zmeczona szczegolnie na samym początku, moglabym spać i spać, ale teraz w 7tc mam troszkę więcej energii
.
Kasiu miejmy nadzieje że nie będziesz miala więcej problemów i że wszystko potoczyło się ksiazkowo
.
Hej dziewczynki :-)
Czekamy na k.a.pcia :-) pisz Kochana pisz :-)
Ja dziś mam znów wesele :-( tak mi sie chyba jeszcze nigdy nie chcialo... o buuu... ide jeszcze pazury umalowac i nogi ogolić. Nie no masakra kompletna :-( Jeszcze wczoraj w pracy takie ogromne stresy miałam :-(
Jakiś mam spadek formy. Nie lubie i nie bede narzekac, ale.... no czasem tak jest :-))
Witam sobotnio ![]()
Jak to miło, że nasze grono się poszerza
zapraszamy, czekamy na relacje ![]()
Ja dziś ogarnęłam chatę
a teraz czekam na wizytę przyjaciółki i jej dwuletniej córeczki
Kurczę, jakoś mi mdło znowu .. ale jak zjem pewnie ciacho mojej mamusi (z truskawkami) to mi minie ![]()
Nie wiecie jak jest z cappucino ?? Można w ciąży pić czy nie ?
Hej hej
Net odzyskany !
Na początku witam nowe koleżanki, rozgaszczać się proszę ![]()
Rybusia cudowny brzucho! A jaka Ty szczuplutka jesteś ![]()
Każdej z osobna zostawiam buziaki za trzymane kciuki i dobre myśli :*
Co u mnie? A więc tak - wersja nr. 1 - Leon ma już 13 mm !!!!
- wersja nr. 2 - Leonida ma już 13 mm !!! :lol
Wszystko rośnie dobrze, nie ma żadnych nieprawidłowości, dziś 7 tydzień i 5 dzień. Z gorszych wiadomości to krwiak, to przez niego te brudzenia i tak jeszcze może być przez 1-2 miesięcy. Mam zwiększoną luteinę, nakaz leżenia i uważania na najmniejszy nawet wysiłek. Muszę zbadać wit. D i antyciała lipidowe, czy jakoś tak, żeby sprawdzić czy cosik z tym krwiakiem poważniejszego nie jest. Więc leżę i kwiczę ![]()
Muszę nadrobić dokładniej co skrobałyście wtedy się odniosę bo na razie zielona jestem co tu się zadziało jak mieliśmy skradziony net ![]()
Hej dziewczyny! z radości czekam na moje maleństwo, tym bardziej że bardzo długo się o nie staraliśmy z mężem. Co do objawów to w pracy cały czas ziewam,strasznie jestem senna-bez przerwy spać mi się chce i mega piersi powiększone:)
A co do zachcianek to na razie nie mam, może dlatego, że to dopiero początek , bo 7 tc:) za ponad 1 tyg. wizyta lekarska i usłysze bicie serduszka:)pozdrawiam Was wszystkie kochane.
146 2014-06-14 18:01:56 Ostatnio edytowany przez k.a.p (2014-06-14 18:12:21)
Inka no to trzymamy kciuki za serduszko!!!
A która z Was już widziała? Ja pierwszy raz w poprzednią sobotę, w 6t5d. Moje dziecko jest superanckie, wygląda jak robak ![]()
Knedlik no trzymaj się tam na tym weselu, kurcze nawet kielicha nie możesz dziabnąć ![]()
Gabisia, myślę że cappucino to nie zbrodnia, wal jak masz ochotę ![]()
Kasia, moc dobrych myśli przesyłam, mam nadzieję że teraz będzie wszystko dobrze!
Martula, jak dla mnie to 12tc to dużo za wcześnie ale w sumie jak wszystko idzie dobrze to daj facetowi radość i zacznijcie powolutku te przygotowania ![]()
Cass jak tam? :*
Gee, jasne że nie może Cię tu zabraknąć :*
Reszty nie Stylutówek też nie, zaglądajcie do nas ![]()
No ja jeszcze mojego fasolaka nie widziałam
ale mam nadzieję, że po wizycie go zobaczę
i że będzie śliczne serduszko ![]()
Matko ale ten czas mi leci, dopiero co były dwie kreski, a to już było 9 dni temu ... masakra
K.a.p nawet nie wiesz jak się cieszę, że Leoś jest taki dorodny
13 mm wow ![]()
Dziękuję ogromnie za ciepłe przywitanie i słowa wsparcia. No teraz to już musi być z górki. W poniedziałek odbieram wynik i konsultuje się z serologiem a we środę wizyta u gina. Tak jak mówicie pozytywne myślenie to klucz do sukcesu!
K.a.p ku Ty tam leż! Koleżanka miała identycznie jak Ty krwiaka ale wszystko około 16 tyg ustało i ma teraz zdrowego 2 letniego synka.
Ale zazdroszcze wesela ja to bym sie pobawiła!!
Tymczasem odliczam dni do przyszłęgo piątku mój mąż przylatuje na weekend juuuupiii
w końcu się zobaczymy
Pozdrawiam!!
Hej dziewczynki :-)
Czekamy na k.a.pcia :-) pisz Kochana pisz :-)
Ja dziś mam znów wesele :-( tak mi sie chyba jeszcze nigdy nie chcialo... o buuu... ide jeszcze pazury umalowac i nogi ogolić. Nie no masakra kompletna :-( Jeszcze wczoraj w pracy takie ogromne stresy miałam :-(
Jakiś mam spadek formy. Nie lubie i nie bede narzekac, ale.... no czasem tak jest :-))
Knedliczku wiesz że jesteśmy dokładnie na tym samym etapie tzn ja tez 27.04 miałam ostatnią miesiączkę ![]()
Hej dziewczyny, przyjmiecie mnie do grona?
To moj siodmy lub osmym tydzien, dokladnie dowiem sie dopiero 2-go Lipca, wtedy bede miala robione echo. Podczytywalam "nadzieje" i ciesze sie, ze powstal ten watek, w koncu mozna pogadac z kims kto przechodzi dokladnie to samo ;-) ! Kap i Gabisia, dopingowalam wam caly czas! Poniewaz nie nalezalam do tych starajacych sie dlugo, nie chcialam wcinac sie w tamten temat. Nie mieszkam w Polsce a tutaj do pierwszego trymestru podchodzi sie bardzo na luzie. W zasadzie moja pierwsza wizyta (dwa dni temu), polegala na tym, ze pobrano mi krew i zapisano na echo, do tego czasu mam po prostu zdac sie na nature. Moj doktor powiedziala, ze karte ciazy zakladaja pod koniec pierwszego trymestru poniewaz bardzo czesto dochodzi do naturalnego poronienia na ktory nikt nie ma wplywu ani nie moze temu przeciwdzialac. Generalnie kazala mi czekac i przyjsc pozniej. Do tego czasu robic wszystko co robilam dotychczas tylko oczywiscie w granicach rozsadku. Nawet nie zapytala czy na cos chorowalam, jak dlugo sie staralam, nic. Powiedziala, ze tylko i wylacznie natura decyduje czy zarodek jest na tyle silny zeby przetrwac czy nie i poronienie to naturalny rezultat eliminacji zle zagniezdzonego zarodka. Nawet nie pytala czy biore kwas foliowy itp, powaznie, nic. W kazdym razie gratuluje wam dziewczyny i mam nadzieje, ze razem przebrniemy przez kolejne miesiace az do szczesliwego rozwiazania> Moj lekarz twierdzi ze nie mam sie cieszyc na zapas ale ja jestem pewna, ze wszystko jest w porzadku. Musi byc.
Doczytam dokladnie wasze historie i sprobuje sie do kazdej odniesc, jak narazie dopiero drugi dzien mam w sobie troche wiecej energii, wczesniej zero sily na cokolwiek a juz w ogole brak weny na pisanie. Mam nadzieje, ze odzyskam powoli sily witalne... Pozdrawiam
Sienna pewnie że możesz z nami ciążować
Miejsca mamy dużo a w kupie raźniej! Szczerze Ci współczuję takiego zostawienia samopas na pierwsze tygodnie ciąży, z całą pewnością nieźle się stresujesz. Ale z drugiej strony zobacz, jak pójdziesz na wizytę to już właściwie będzie po najbardziej niebezpiecznym I trymestrze więc Twoja radość wybuchnie ze zdwojoną siłą ![]()
A bierzesz jakieś suplementy?
Kasia będzie dobrze, jak już los dał Ci takie szczęście to teraz musi być dobrze! Co innego nam pozostaje jak nie święcie w to wierzyć ![]()
Ja to bym już chciała żeby był styczeń! Muszę zobaczyć tego swojego robaka na żywca bo przez monitor to mam wątpliwości do kogo jest podobny ![]()
Ja to bym już chciała żeby był styczeń! Muszę zobaczyć tego swojego robaka na żywca bo przez monitor to mam wątpliwości do kogo jest podobny
Kocham Cię ![]()
Mi chyba też by się nie chciało na wesele iść z jednej strony, poniewaz wieczorami strasznie mi się chce spać, a jak juz oglądamy telewizje to na pewno w ciągu pół goeIny odlece
. Ale z drugiej strony to bym sobie potanczyla
!
Ja niestety wiedzę w domu i się kuruje bo mam gardło i klatkę chorą, ale lekarz kazał siedzieć w domu i się leczyć bez tabletek, jeśli do wtorku/środy nie minie to mam umówić się na wizytę. Ehh.
Gabisia ja to.myślę ze śmiało można pić, osobiście właśnie sama pije bo strasznie mi smakuje, pije tak jedna a czasem nawet 2 kubki ale wtedy już nie pije kawy lub herbaty tylko np Anatola.
Kap strasznie nam ulzylo gdy się odezwalas
. Hehe, no to oznacza ze różnie jak na drożdżach
. Na pewno wszystko będzie dobrze po prostu teraz się nie ruszaj jeśli to możliwe
. Trzymamy kciuki za dalsze badania.
Chyba nie będę miała wyjścia z S. Mam nadzieje ze chociaż nie zacznie kupować mebli itd.
Kasiu taka jest prawda z pozytywnym nastawieniem da się daleko zajść. Odpukac, u mnie narazie się sprawdza.
Ja mojego przeszła tez jeszcze nie widziałam ale czekam na upragnioną wizytę 23
.
Sienna chętnie Cie prayjmiemy z otwartymi rękoma
. To jesteś na podobnym etapie jak wiekszosc z nas
. Ja wiem ze jestem w 7tyg i 4 dniu, tylko dlatego ze sciagnelam sobie aplikacje na telefon i odlicza mi dni, sama bym się pogubila
. Ja również nie mieszkam w Polsce, a na dana chwile w Anglii, i tez mi sie nienpodoba to ze nie przywiązują większej uwagi w pierwszym trymestrze. Nie mogę się doczekać gdy się przeprowadzimy spowrotem do Polski
. Strasznie mi przykro zprzez to jak Cie potraktowano. To jest zaniedbanie a nie natura, powinna chociaż zapytać czy bierEsz podstawowy kwas foliowy lub zapytać o historie chorób w rodzinie. Ehh może po prostu taka kobieta Ci się trafiła ktorej nic nie obchodzi
. Nie martw się będziemy tutaj wzajemnie się wspierać!
Polsza, wicewersal ![]()
Martula czyli prawie jak ja masz, no jeden dzień moje dziecko starsze, ale nie martw się, wcale nie znaczy że mądrzejsze ![]()
Kuruj się bo takie infekcje to dla dzidzia nieprzyjemne pewnie!
155 2014-06-14 21:59:45 Ostatnio edytowany przez Sienna (2014-06-14 22:07:04)
Dzieki Kap za mile powitanie! Sama nie wiem jak mam do tego podchodzic, niby to normalne zeby sie na nic nie nastawiac a z drugiej strony caly czas czytam o tym jak biegacie na badania i zaczynam sie zastanawiac czy moze i ja powinnam. Ta moja lekarka jest z kolei swiecie przekonana ze jak ciaza jest silna to przezyje a jezeli nie to nie i koniec. Tutaj kazdy powie to samo, prosze przyjsc pozniej lub w razie krwotoku zglosic sie na pogotowie. I tyle.
W kazdym razie ja sie nie stresuje, toku niektorych spraw nie zmienimy. Smialam sie dzis do mojego meza, ze tutaj ciaza trwa 6 miesiecy w takim razie bo pierwsze trzy sie ewidentnie nie licza ![]()
Jestem bardzo pozytywnie nastawiona ale ewentualna radosc przycmiewa chyba moj zalosny stan wiecznego zmeczenia i bolu glowy....
Martula dzieki za przyjecie! Ja sie nie martwie i chyba dlatego raczej ufam tej lekarce bo moja intuicja mowi mi to samo. Fizycznie bylam zawsze, odpukac, zdrowa jak kon, wiec chyba tez nie podejrzewam zeby na tym etapie mozna bylo cos wiecej zrobic.
Ja mieszkam juz bardzo dlugo za granica i mam pelne zaufanie do tutejszej opieki bo jest znana z wysokiej jakosci i fochowego podejscia.
Kap, ty juz widzialas serduszko?
Kap to teraz dbaj o siebie i biada jak mi się ruszysz
:)
Witam nowe przyszłe mamusie..
Ja nawet Jakbym chciała nie mogę iśc na wesele
:(
Ale watek ruszył z kopyta. Coraz więcej Was zafasolkowanych - super ![]()
My z Lenusią kibicujemy.
Kapku...cieszę się ze wszystko w porząsiu...LEONIDA powtarzam !!!
Odpoczywaj i uważaj na nią ![]()
I ja wam kibicuje
senna ja tez z angli i mi polozna na pierwszej wizycie powiedziala ze ciaza do 20 tyg to dla nich nie ciaza tylko plod i do tego czasu sie nie ratuje
az plakac mi sie chcialo. I to prawda tu sie uwaza ze jak ciaza jest silna to przezyje a jak nie to organizm wydali i nic nie daja, nie zalecaja lezenia w razie plamien i sie nie interesuja. Ja mialam plamienia i kontaktowalam sie z moja gin z polski i ona mi przepisywala dupahston i mama mi przesylala poczta i bralam do 20 tyg a czy to pomoglo to nie wiem ale zawsze bylo warto .
Kurcze dziewczyny pamietam jak ja bylam w waszych tyg ciazy ile to stresu koszguje bo po 12 tyg zobaczycie juz bedzie lepiej psychicznie.
Kap
Haha, taka różnica wieku to nie różnica
. Miejmy nadzieje ze jest w miarę madre hehe. A tak poza tym to jak się czujesz? Masz jeszcze może jakieś kłucia w podbrzuszu czy juz nie? Ja jak narazie to niczego nie odczuwam i jakoś mnie to odrobinę martwi, już nie mogę wie doczekać na wizytę..
Sienna, to nic nie pozostało dla nas tylko dbanie o siebie
. Ja również jestem za granica od lat ale różnie to bywało z lekarzami i dentystami..
.mi osobiście zmęczenie zaczęło pomału odchodzić, bóle głowy bardzo rzadkie jak przed ciąża ale za to nadrabiam huśtawka emocji
. Niedawno nie mogłam.przestać płakać jak czytalam książkę a mój nie mógł przestać sie ze mnie śmiać
.
rybusia a dlaczego nie możesz
?
Słońce właśnie czekany na ten upragniony 2 ttrymestr
.
A tak w ogóle to kiedy powiedzialyscie rodzinie o ciąży? Np rodzicom itd.
Sporo nas tu jest super
muszę się dokładnie wczytać by wszystkich historie posklejać w głowie ale damy radę!!
Martula ja o ciąży dowiedziałam się od swojej mamy
taka śmieszna historia, zaczęłam się gorzej czuć za perę dni miałam iść na zabieg do szpitala na udrażnianie jajowodów i moja mama pracująca w szpitalu, powiedziała choć Kaśka zrobię Ci Beta hcg bo w razie co trzeba zabieg odwołać. Ja oczywiscie cay lament że nie ma szans na ciąże, żeby nie fisiowała itp. W każdym razie pojechałam do mamy na oddział pobrała mi krew no i Beta w 25 d.c wynosiła 165
zadzwoniła do mnie cała zapłakana z pracy ![]()
Im więcej tu nas tym lepiej
. Faktycznie jest sporo historii do zapamiętania
.
Oo to takie słodkie
. Dobrze ze twoja mama Cie namówiła!
. Ja tez bym pewnie strasznie się wzruszyla na jej miejscu
.
Osobiście chyba będę czekać do 12 tygodnia. Ponieważ w marcu jak mamie powiedzialam to również się wzruszyla lecz nie płakała, ale po kilku dniach poronilam i miałam straszny zal do wszystkiego. Wiec tym razem buzia na klódkę, chociaż do polowy lipca
. Ale strasznie mnie korci żeby się wygadac
.
162 2014-06-15 11:27:28 Ostatnio edytowany przez Cassiopea (2014-06-15 11:28:30)
Cześc piękne ![]()
Ja dzis caaały dzień w pracy, a że nic sie nie dzieje, to będę do was często wpadać ![]()
Ja mam wizytę na 27 czerwca i wreszcie musze się zebrac, żeby porobić badania... Ech, ta niemoc jest straszna
Dziś rano w spaniu nie przeszkadzały mi nawet dzieciaki skaczące mi po glowie ![]()
Kap, to Ty sie teraz wyleżysz
A powiedz mi kocha, taki krwiak to jest niebezpieczny dla maluszka??
Sienna, witamy cieplutko ![]()
Elfiku, a jak miał nie ruszyć, jak kap założyła i ciążowe fluidy sie rozlazły po całym forum ![]()
Edit: U mnie jeszcze nikt o ciąży nie wie, ale jestem tak padnięta, że bardzo podejrzliwie na mnie patrzą
I do tego te nadymające się cyce ![]()
Martula bo 3 dni przed świętami bożonarodzeniowymi teściowa zginela w tragicznym wypadku samochodowym jechajac do miasta.
My z mężem na to najechalismy bo tez wybieraliśmy siie do miasta. Widok straszny.
Wiec mam żałobę niby juz książkowo nie. Ale ja jakos tak czuje ze jeszcze mam. Teściowa pomagala przy małym nawet jak choroeala bo wygrała z rakiem.
Moj kręgosłup. I juz się zaczyna
No to pewnie niedługo posypia się pytania
. Wpadaj wpadaj
, mus to mus jak trzeba zrobić badania to nie ma wyjścia . ale zrobisz i będziesz miała z głowy
.
Rybusia, przepraszam nie powinnam była pytac. Strasznie mi przykro.
Rybusia co za historia
współczuję!
Ja Wam powiem dziewczyny, że miałam w 6 tyg mdłości spore a teraz w sumie nic mi nie jest... A to początek 8 tyg piersi nawet przestały mi dokuczać
Z niecierpliwością czekam do środy! Mam nadzieję że dzidziuś ma sie dobrze!
Martila nic nie szkodzi. Każdemu mogło się to zdążyć. A ja musze dzis leżeć. Bo dostałam skurcz i brzuch mi twardnieje
Kasiu może Nie ma powodów do zmartwien, każda ciąża jest inna, a mdłości so strasznie dokuczajace wiec powinnysmy się cieszyć
. Na wizycie na pewno okaże sie ze wszystko jest w porządku.
Rybusia, racja, takie sytuacje so nie do przewidzenia
. O no to lezakuj i odpoczywaj, nie zapomnij nam napisać o jakichkolwiek zmianach
.
Niby tak ale zanik objawów jest niepokojący
Z jednej strony można pomyśleć ciesz się że nic Ci nie jest.. gorzej właśnie jak objawy były i tak szybko sobie poszły.
Witam niedzielnie
Ja na brak objawów nie narzekam, cycochy bolą, mdło mi jak zaczynam być głodna
ale czekam na USG żeby lekarz potwierdził, że wszystko jest ok ![]()
Witam wszystkie nowe babeczki i życzę nam wszystkim samych cudownie spędzonych tutaj miesięcy ;*
Kasiu a nadal masz bolace piersi?
Chyba wszystkie czekamy na wizytę i USG
. Ja juz dni odliczam, będzie to moje pierwsza wizyta dopiero.
Rybusia ja tez z 21 wrzesnia tak jak twoj synek ![]()
Martula nawet cycki mnie nie bolą
Zero objawów poza ciągnięciem jakby pęcherza. Ale wszystko oki podjechałam na IP bo zaczął mnie kuć jajnik tam gdzie mam torbiel a lekarka kazała czuwać nad takimi bólami i wszystko w porządku! ufff! Maluszek ma 12,3 mm czyli już ponad cm serduszko wali jak szalone termin porodu wg usg mam na 26.01. Niestety tylko torbiel urosła o 3mm, ale lekarz mówi że jak dla niego to torbiel luteinowa mam być czujna i przyjeżdżać jak mocniej boli na usg i nie dźwigać ![]()
Kurde miałam zamiar dziś fajnie całej rodzince oznajmić radosną nowinę, ale mama wiecznie gdzieś biegała i dupa
jutro pojadę po pracy sama i im powiem
no chyba, że mąż mi dotrzyma towarzystwa (chociaż wolałabym sama bo to taka babska rozmowa
). W czwartek jedziemy do teściów bo nas zaprosili i tak im powiemy
kurde nie sądziłam, że to tyle problemu mi sprawi
chciałam, żeby i mama i tata byli razem ale widać to się nie da
Też miałyście z tym problem ?? Powiedziałyście już swoim rodzicom ?? Ty k.a.p wiem, że tak
Kasia też
a reszta ?? Cass wiem, że nie
długo masz zamiar czekać ? Ja nie chcę im robić nadziei, ale już coraz bardziej podpada jak im odmawiam kawy czy piwka do grilla ![]()
Gabisia nic się nie martw tylko mów. Nie przejmuj się nadziejami. Faktu że jesteś w ciąży nie zmienisz, a i rodzinka będzie bardziej wyrozumiała teraz dla Ciebie! Oczywiście ze fajnie byłoby powiedziec po ok 12 tyg ale u mnie by to nie przeszło tyle sie dzieje a mąż tak daleko... Ale przede wszystkim liczy się to co TY czujesz! To i Twoje nadzieje że będzie wszystko oki to Ty to przeżywasz bardziej!! Każda z nas sama najlepiej czuje czego potrzebuje.
Wiecie co dziewczyny kiedyś wyobrażałam sobie ze jak zajdę w ciaże to powiem mężowi w wyjątkowy sposób by zobaczyć jego reakcje jakoś ucelebrować ten moment... Miało być magicznie a jak było: Skarbie ja perd*** jestem w ciąży!! Gdzie ja z natury nie klne to w tej rozmowie całą wiązankę puściłam. Rozmowa przez Vibera. Nie miałam innej możliwosci to był szok ![]()
175 2014-06-15 20:19:10 Ostatnio edytowany przez Cassiopea (2014-06-15 20:20:14)
Gabisiu, ja mam zamiar się pochwalić po wizycie u lekarza, czyli po 27 czerwca ![]()
Ale moi już się dopytują, czy przypadkiem w ciąży nie jestem, bo jestem ciągle zmęczona i ostatnio podobno lekko mnie wydęło
Na razie się nie przyznaję ![]()
Edit: Kasiu, a gdzie masz męża?
Hejo;) mili się Was dziewczyny czyta;) chic jestem juz na końcówce ciazowej przygody chętnie będę Wam podpowiadala;) no i Milo się teraz wspomina te początki!;)
Aha chciałam Wam powiedzieć żebyście nie martwily się brakiem objawów! Ja praktycznie przez cala ciążę ich nie odczuwalam!;) a moja dzidzia wazy juz ponad 3 kilo;)
Pamiętajcie, ze strach nie minie razem z wejściem w drugi trymestr! Teraz strach będzie wam towarzyszył cały czas nie ważne na którym etapie ciąży jestescie!;)
Buziaki i trzymamy za wszystkie kciuki!
Kasiu to chyba faktycznie jest dość nie spotykane aby nawet cycuchy nnie bolaly
. No to świetnie ze pojechalas i juz nie musisz się zamartwiac bo wiesz ze jest wszystko dobrze
. No to nie dźwigaj i odpoczywaj
.
Haha Gabi tak to jest jak się kobita przygotuje na oznajmienie wiadomości to cos wypada
. Tak po prostu zajedz, powiedz i juz
. Ja to jeszcze nie powiedziałam nikomu .
No taki mam zamiar
bo kurde no ileż można
dla mnie to wieczność ![]()
ja wiem, że się ucieszą bo już każdy pytał kiedy będzie dzidź .. ale chcę to zrobić jak wypada
ale pierdzielę zasady
powiem prosto z mostu
mojej młodszej sis już napisałam na fejsie (bo nie ma jej w domu) a reszcie powiem jutro
postanowione ![]()
Hejka, Kasiu mamy wiele wspólnego, też miałam iść na zabieg HSG w czerwcu,a pod koniec maja dowiedziałam się o ciąży,
ponadto tez z mężem staraliśmy się 1,5 roku jak TY. Obecnie jestem w 7 tyg ciąży, a według kalkulatora termin mam na 02.02.2015 r., a WY dziewczyny?? Rodzicom powiedziałam sama o ciąży od razu po zrobieniu testu (nie mogłam wytrzymać, musiałam się podzielić wiadomością, ale oczywiście pierwszy był maż jak wrócił z pracy:)) Potem po tygodniu oznajmiliśmy radosna nowinę teściowej:) 24.06 mam kolejna wizytę u gina,na która czekam z niecierpliwością:)
Witaj Inka
widzisz jak to jest, uniknęłyśmy nieprzyjemnego badania
Casiopea mój mąż jest w Stockholmie niestety nie ma pracy rotacyjnej także bardzo rzadko się widzimy, zazwyczaj to ja latałam a teraz widzimy się w piątek a potem chyba w połowie września ale widzenia są krótkie weekendowe
Ale tak jak teraz sobie przypomnę przez ponad rok latałam do niego zaraz po monitoringu jajeczka hehe
moja gin się śmiała, że jak w Lejdis. W momencie kiedy sobie odpuściliśmy a ja zaczęłam rozkręcać biznes i kiedy pokochałam życie bez dziecka-- wpadliśmy ![]()
Kasiu, a coś cię trzyma w Polsce, że nie możesz do niego jechać na stałe?
Mój mąż też pracuje za granicą, ale na kontraktach i jak wyjeżdża na 3 miesiące to potem miesiąc - dwa jest w domu cały czas.
Heh, to rzeczywiście fajnie te wasze starania wyglądały ![]()
Co nas trzyma
mój biznes cały czas w fazie rozwoju. Ale przede wszystkim obydwoje chcemy mieszkać w PL mamy tu małe ale śliczne mieszkanko i mase pomysłow na życie tutaj. Oczywiście nie zamykamy sie na wyjazd. Przed tym jak zaciążyłam dalismy sobie czas do końca roku na decyzję gdzie i jak będziemy żyli...A teraz to już sama nie wiem
ale będzie jeszcze czas na podjęcie decyzji.
Ale nie wyobrażam sobie bycia samej z dzieciątkiem!!! Mamę mam daleko od naszego mieszkania i dookoła w sumie moze ze 2 koleżanki, które wiadomo swoje życie prowadzą na codzień... Nie lubie być sama!
U mnie o pierwszej ciąży dowiedzieli się dziwnie. Pojechaliśmy do moich rodziców oczywiscir bylo wujostwo robiłam kolacje z mama. No i pytanie czy chce drinka a ja pow Nie. A mama ze zdziwieniem dlaczego co ci jest. Tak ciagla za język ze powiedziałam.
Gabisia i oby tak dalej ciesz się i mów najbliższym zobaczysz bedzie Ci lżej! A tak to człowiek skrępowany w ich towarzystwie zapewne. Fajnie jst się dzielić dobrą nowiną!
Hej dziołszki :-)
jeju co za dzień... wrócilismy z wesela o 7 :-O ja o 4 poszłam spać bo mąż wykupił tam pokoj i sie zdrzemnełam i po 5 wyjechaliśmy, a to kawałek drogi był. W drodze powrotnej to myslalam, ze zasne nad kierownica ale dałam rade :-)
Wstałam ok 14, mama zrobiła obiad i sie zaczeło... jak jadłam rosołek to jeszcze spoko, a jak nałożyłam kurczaka to wszystko mi podeszło do gardła. Juz byłam pewna ze bede wymiotowac:-( ale popiłam szybko wody i sie ogarnełam jakoś. Jak sie polozylam o 15 znów na kanapie tak do 20 lezałam i non stop miałam mdłości:-( mąż tylko mi owoce kupuje bo tylko to moge jesc ze zmakiem. Kurcze, dzis mialam najgorszy dzien jak do tej pory. Ja wiem, ze to wszystko dla dzidziola przetrwam... a jeszcze w pracy mam takie stresy :-( do konca czerwca to na pewno bedzie wesolo. No nic, dam rade... ogólnie to musze jakos przetrwac do połowy wrzesnia bo wtedy wraca kobitka, która moze przejac czesc moich obowiazków. Tyle u mnie. A i dziś konczymy 7 tydzien :-)
Witam nowe staraczki :-***
Inka to chyba Ty pisałaś, że idziemy łeb w łeb. Ja tez ostatnia @ miałam 27 kwietnia :-) 26 maja zrobiłam test :-) a u lekarza byłam 5 czerwca i był pęcherzyk :-) teraz mam termin wizyty na 23 i mam nadzieje, ze serducho juz bedzie :-)
K.a.p jaki wielgachny juz ten Twój dzidź :-))) A lekarza konkretny, zna sie? Opowiedz troche? Bo ja to narazie bede krazyc miedzy lekarzami zeby znalesc tego jedynego
a i mam nadzieje, ze dostane juz jakies skierowanie na badania bo jeszcze nic nie robiłam :-(
Gabisiaaaa a jaka Ty masz ta aplikacje na telefon? Bo ja małżowi kazałam szukac w moim tel - a ja mam widnowsa i tam nie ma takij:-( a ja planuje powiedziec rodzicom 24 czerwca czyli w imieniny mojej mamy i wreczyc jej usg :-) nie moge sie doczekac :-)
Witatam tego cudownego poniedzialkowego poranka
.
Ale fajnie rozmowa sie wczoraj rozwinela pod moja nieobecnosc, muszę się przyznać ze po prostu zasnelam oglądając film jak to ostatnio bardzo często bywa
.
Knedliczek, ja mam tak samo, owoce, warzywa i lekkie dania mogę jeść a jak przychodzi co do czego i przyjdzie się wszamac cos mięsnego to aż mnie skręca. Musisz jakoś przetrwać te stresu i ten ciężki okres, wszystko dla małego bąbelka w brzusiu
. Również zastanawiam się po prostu nad wręczeniem zdjęcia tylko ze nie na specjalna okazję bo żadna się nie zbliża
. Ale łatwiej pokazać by mi było zdjęcie niż ubrać zaciazenie w słowa
.
Rybusia u mnie było tak samo jak odwiedzilam rodzinke ale jakoś się z tego wywinelam
. Bardzo malo brakowało a tez bym im wszystkim wygarnela hehe.
Kasiu ja tez nie lubię być sama, i tak coraz częściej myślę o przeprowadzce do kraju, po prostu strasznie tęskno mi za rodzina i ostaatnoo mam przez to okropna kustawke nastroju. Muszę mojego gonić do nauki polskiego chyba bo nic z tego nie będzie.
Hej laseczki jak poranek?
Moj jeden grzeczny oglada bajki ale za to ten w brzuchu daje popalić
Jakos leci, ale dzien zapowiada się ładny więc trzeba będzie się wybrać na plażę poleżakować
.
Knedliczku ja mam na androidzie telefon
samsunga
i tam mam aplikację która nazywa się "Asystent ciążowy" ![]()
Dziś u mnie zaczyna lecieć 7 tydzień ![]()
Hej dziewczynki! Pozdrawiam z wyra ![]()
Sienna, współczuję złego samopoczucia, ja z bólem głowy walczyłam na początku jak jeszcze nie wiedziałam że to dzidź. Niestety ze 4 Ibupromy przez ten czas wchłonęłam bo ciąża podobno była niemożliwa i bez zastanowienia faszerowałam się tabletami. Zmęczenie też mi dokucza, strasznie mnie to denerwuje bo ja zawsze full energii miałam ![]()
Rybusia, przykro mi kochana :* Życie czasem bywa okrutne :*
Cresscendo, Elfik, Słońce dziękujemy za kciukasy!!! Wpadajcie do nas z doświadczeniami, co by nas dokształcić i przygotować do matkowania :*
Martula mam czasem kłucia, ale doktorek powiedział że to może być od torbieli na prawym jajniku, zrobiły mi się po leku stymulacyjnym. Brak ciążowych dolegliwości to nie powód do smutku, myślę że gorzej gdy są a potem nagle znikają, wszystkie na raz ![]()
Kasiu, ja mam termin na 28.01, czuję ciążowym nosem że będzie wyścig na porodówkę ![]()
Inka, ale masz farciora, mnie nie udało się uniknąć hsg, ale za to w drugim cyklu po zaskoczyłam
Tak jak lekarz przewidywał.
Knedliczek, współczuję
Odpoczywaj na ile masz możliwości, dbaj o siebie :* Lekarz mój z Żelaznej fajny, solidny! Podjęliśmy decyzję że tam zostajemy, pewnie za dużo rzeczy to my na nfz nie zrobimy ale to już mało ważne. Jakbyś cosik chciała wiedzieć dokładnie to pytaj kochana, postaram się Tobą dobrze pokierować :*
Gabiśka, szkoda że ten asystent ciążowy urodzić za nas nie może
Rzygłaś już sobie??? No weź, to nie może tak być żeby Ci lekko ciąża leciała ![]()
Jeśli chodzi o tygodnie, ja mam dzisiaj 8 tydzień, 1 dzień, czyli 9 tc tak? Ale jazda, robak już macha rączkami i nogami ![]()
Ja mam dziś 6 tydzień 0 dni
czyli jesteś ode mnie o 15 dni dalej ![]()
No ja na brak objawów nie narzekam .. czuję się jakbym miała zatrucie
ciągle pobolewa mnie żołądek i mnie mdli
także nie ma tak łatwo
o cycochcach nie wspominając
ale dla dzidzi się wiele robi ![]()
192 2014-06-16 13:28:53 Ostatnio edytowany przez k.a.p (2014-06-16 13:29:34)
Właściwie to mi się chyba rąbło coś bo w sumie u mnie to 8 tydzień i 0 dni czyli jutro zaczynam 9 tydzień ![]()
Dziewczyny a skąd jesteście?
Może jednym się przyspieszy drugim opóźni hehe i razem na porodówce będziemy ![]()
K.a.p. a jakiej wielkości masz torbiel? I czy robili Ci ca125?
Gabisia ja też ok tyg czułam sie jak podczas zatrucia ale znalazłam patenty ( tiktaki i częste jedzenie) i teraz mdłości praktycznie brak.
Dziś byłam na dłuższym spacerku i tak po 40 min zaczęło mnie kuć z każdej strony i czasem mam wrazenie że mam pęcherz przeziębiony, no ale co sie dziwić tam się wszystko rozciąga dla Maluszka ![]()
194 2014-06-16 13:48:09 Ostatnio edytowany przez **Rybusia** (2014-06-16 13:57:13)
Oj kiedy były te początki
Ja juz w połowie
Kap kochana a ty leżysz
Ja dziewczynu z Wielkopolski koło Poznania.
A ty Kasiu skąd i inne dziewczyny?
Ja jestem ze Śląska ![]()