Hej Kobietki
Ja wizyte u poloznej mialam w tamta srode. I sie wkurzylam bo okazalo sie ze ta moja dotychczasowa wrocila do pracy w szpitalu a w przychodni jest teraz inna i praktycznie cala wizyte studiowala moja ksiazke ciazy bo nic o mnie nie wiedziala zamiast zajac sie mna
dowiedzialam sie tylko ze moj maly zszedl juz nisko do miednicy glowka wiec jest gotowy do porodu
chyba pora zaczac sie bac
zostaly niecale 4 tygodnie do terminu .
Z polozna spotykam sie w przyszla srode jeszcze to bedzie 38 tydzien, a potem w 40 i 41 jak nic sie nie wydarzy. A na 7 grudnia zabukowałam sobie wizyte prywatnie u polskiego gina. Trudno, 100 funciakow pojdzie, ale chce byc spokojna i zobaczyc malego na usg. Czy nie jest gdzies obwiazany pepowina, czy z wodami ok i chce zeby sprawdzila mi szyjke.
Pisalyscie cos o tych skurczach przepowiadajacych, ja chyba ich nie mialam a przynajmniej ich nie czulam, brzuch mi nie twardnieje, kilka razy jedynie troche mnie tak pobolewal jak przed miesiaczka, ale to nie mogly byc skurcze bo te cholerne skurcze miesiaczkowe to ja znam na pamiec hehe
Co do cwiczen miesni Kegla to ja cwicze podczas seksu
z ktorego na szczescie nie musialam rezygnowac podczas ciazy
no i mam jeszcze ta pilke do cwiczen i na niej siedze i sie kolysze, obracam.
A dziewczyny powiedzcie mi, macie spuchniete nogi, zwlaszcza w kostach? Ja swoich kostek nie widzialam od miesiaca, opuchlizna mi nie schodzi
nawet kupilam sobie buty rozmiar wieksze. Zaczelam sie martwic ze to moze to zatrucie ciazowe ale cisnienie mam ok no i w moczu nie mam bialka tylko czy jak tu polozna sprawdza mocz tym paskiem to jest to tak wiarygodne jak sprawdzanie w laboratorium?
sama nie wiem, moze taka moja uroda, mam na dzien dzisiejszy 16 kg na plusie wiec moje nogi maja co dzwigac 