Hej kobietki
Troche mnie nie bylo ale ciaza przyklula mnie do lozka
mam problem ze spojeniem lonowym, bo za bardzo sie rozeszlo i kazdy ruch w ostatnich dniach sprawial mi okropny bol.
Gratuluje Rybusi, Gorce i Skarbkowi pociech, dla Roksanki mnostwo sily 
Co do tych porodow to nie ma co sie przescigac w informacjach ktory lepszy. Bo ta, ktora chce cc znajdzie 100 kolezanek, ktore naturalny mialy dramatyczny, a ta obstajaca za naturalnym ma 200 znajomych co mialy spraprana cesarke
:D Nie zauwazylyscie takiej tendencji? To takie troche bzdurne kierowac sie tym bo kolezance przytrafilo sie to i tamto, a siostrze szwagierki meza sramto 
Ja tu w innym watku pisalam jak ciezkie porody miala moja mama. Chcecie sie troche przestraszyc? Oszczedze Was w szczegolach, napisze tylko ze mama o bolu porodowym nie zapomniala do dzis. Dlaczego? Bo wycieta macica i szyjka, gdzie po porodzie rozwinal sie rak nie pozwolily jej zapomniec. W jej przypadku porod naturalny byl naprawde koszmarem a jego konsekwencje sa odczuwane do dzisiaj. I gdy sie tego nasluchalam to naprawde uwierzcie mi odrzucilo mnie od naturalnych porodow. Od poczatku ciazy myslalam o cesarce, ale podjelam decyzje ze mimo wszystko chce sprobowac naturalnie, ale nie dam sobie pociac tylka
Dziewczyny kurcze nie dajcie soba pomiatac w tych szpitalach. Miejcie kogos bliskiego przy sobie, kto bedzie patrzyl lekarzom na rece i interweniowal w razie czego. Jesli chcecie aktywny porod, nie dajcie sie polozyc do lozka zeby tam zwijac sie z bolu. A jak chcecie krzyczec bo przynosi Wam to ulge to drzyjcie sie wnieboglosy, nie patrzac na to ze jakas pseudopolozna kaze byc cicho. Sprobujcie wyprzec dziecko w jakiejs wertykalnej pozycji, ja mysle ze sila grawitacji naprawde moze nam pomoc szybciej wyprzec dziecko bez szkod dla krocza, a niestety nie podziala to jak kaza nam lezec z nogami w gorze.