Czesc dziewczyny, witam nowe, milo ze tu zawitalyscie (dla przypomnienia ja zaczelam z reszta ale pod koniec trzeciego miesiaca poronilam). Zostaje jednak tutaj i zaczynam nowe starania!
Bardzo mnie cieszy ze badania wychodza dobrze i wszystko ladnie sie rozwija, jak fajnie ze juz tyle z was zna plec!
Kapek, wrocilismy w poniedzialek, wysmazylam sie na sloncu za wszystkie czasy! Pogode mielismy wspaniala a jak wrocilismy do Belgii to tez slonce wyszlo i jest cudnie a padalo caly czas jak nas nie bylo. W sumie bylismy 16 dni ale szczerze mowiac te ostatnie dwa to juz usiedziec nie moglam tak mi sie do domu wracac chcialo! Nastepnym razem jedziemy na maxymalnie dwa tygodnie bo mi sie teskno robi.
Oj jak ja sie ciesze ze juz w domku jestem, jedynie w polsce u moich rodzicow moglabym miesiacami siedziec hihi, tam mi sie nigdy nie dluzy.
A wiec tak, wczoraj bylam u ginekologa (nota bene ten facet mnie stresuje bo owiewa go taka mroczna mistyczna mgielka ze mi kolana miekna na jego widok hihi,) no i wszystko jest w jak najlepszym porzadku!!! Nie znalezli rowniez zadnych nieprawidlowosci przy badaniu usunietego plodu wiec sklasifikowali jako poronienie naturalne. Szanse na kolejne poronienie sa takie same jak w pierwszej ciazy. Zapytalam go przy okazji kiedy moge do niego przyjsc jak uda nam sie zajsc w ciaze wiec powiedzial ze w 6-tym tygodniu. Musze tez rozejrzec sie za nowym lekarzem bo ta moja mi nie pasi i tyle. Zapomniala o paru bardzo waznych rzeczach i juz nie mam do niej przekonania.
Kapek...lepek do gory, wszystko bedzie dobrze. Ja sie niczym nie przejmowalam i nie mialam zadnych przeczuc wiec to kolejny dowod na to ze co ma byc to bedzie. Chociaz latwo sie mowi a pewnie nastepnym razem tez bede sie zamartwiac.
Ja wypieralam ciaze ale to bylo do momentu jak zobaczylam jak macha raczkami, szkoda tylko ze tak krotko sie cieszylam, a ty moze swiadomie wypierasz ciaze zeby nie martwic sie non stop?
Ktora z was dziewczyny jest z Belgii bo gdzies wyczytalam?
Neonowka, kurcze ale fajnie dwie dziewczynki, zazdroszcze ci! Zawsze chcialam miec blizniaki, to musi byc super miec kopie samego siebie na tym swiecie. Mam siostre rok starsza i super zawsze bylo, wychowalysmy sie razem i teraz razem dbamy o staruszkow.
Staranka sa na chwile obecna marne, po okresie tylko raz nam sie udalo a teraz to pewnie juz po ptokach w tym miesiacu, od nastepnego cyklu zaczynamy pelna para. Moj maz sie chyba za bardzo fiksuje na celu samym w sobie i nie zawsze nam sie te starania udaja hehe, jeszcze sie z tym u niego nie spotkalam, mam nadzieje ze to minie i bedziemy majsterkowac do upadlego hihi, no moze co drugi dzien. Ja to tez jestem tak skonstruowana ze u mnie podwyzszenie libido zdaza sie bardzo sporadycznie co skutkuje tym ze musze sie zmuszac czasami w imie poczecia bo inaczej posucha hehe.
Sciskam was wszystkie, dbajcie o siebie i nie martwcie za duzo!
ps, u nas znowu kupa pracy wiec czasu jak zwykle nie mam duzo ale postaram sie czesto pisac