netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Znienackowy foch

262 odpowiedzi40 180 wyświetleńzałożony przez pitagoras, 05.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Znienackowy foch

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 263 ]

131

Odp: Znienackowy foch

Nerd jest skrajnością, wiec wyklucza 'normalnosc'. Chyba, ze miałoby to oznaczac oryginalnosc, a nie wycofanie/niesmialosc/niepewnosc/wrazliwosc. Kochanie za bardzo raczej jest toksyczne. Kochasz często za dwie osoby, to i ta druga osoba "rośnie" dzieki Tobie. Moze poczul wiatr w zagle to nie mogl oprzec sie pokusie. Who knows.

132

Odp: Znienackowy foch
thepass napisał/a:

Poza tym co było wiadome żadna nie odpisze czemu kobiety sie za tymi chamami uganiają... to nie jest trudne zagadnienie, naprawde.

Nie zauważyłam w moim otoczeniu, by jakaś kobieta uganiała się za chamem. W pewnym stopniu mogą wydawać się ciekawsi, bo może nie są nudni, ale to tylko pierwsze wrażenie. Później kurtyna opada i osobiście mam ochotę zabawić się w snajpera. Nie dalej jak wczoraj poznałam znajomego moich znajomych, z wyglądu nic ciekawego, a jak zaczął głosić swoje herezje w moją stronę na temat kobiet i jak on to umie zarywać laski, bo baby i tak są durne, to tak mi zruszył nerwa, że kolega który przyglądał się temu z boku określił to mianem wstrząsu anafilaktycznego, co mogło tak wyglądać bo mam potworną alergię na takich typów. Staram się unikać takich facetów, a tu zawsze jakiś taki musi się przypałętać. I co ciekawsze, jak zobaczył, że jego pewność siebie i chamskie tekściki nie robią na mnie wrażenia, czyli powiedziałam mu co myślę w dość dosadny sposób, a później olałam ciepłym moczem, to nagle zaczął był taaaaki milusi, oj oj oj.... Uśmieszki i obserwowanie, a to sprawiało, że jeszcze bardziej działał mi na nerwy. To chyba jedyny rodzaj facetów, których nie potrafię przetrawić i chociaż potrafię nad sobą zapanować pod każdym względem, tak przy gościach tego pokroju kompletnie tracę głowę i staję się bardzo niemiła. Jeszcze żeby tacy mężczyźni przynajmniej wyglądali jak milion dolców.. ale nie, zazwyczaj jest to ktoś poniżej przeciętnej, a ego takie, że hoho... nie wiem czy mam się śmiać czy bardzo śmiać.

133

Odp: Znienackowy foch
chaber05 napisał/a:

Tylko Pitagorasowi jest dobrze. Opinii dziewczyny nie znamy. Następna kwestia: do kiedy będzie sielankowo? Do dnia, w którym kobieta połapie się, że nici z czegoś więcej?

Chaber, ale dlaczego Ty tak natrętnie dowodzisz, że jedynie słuszną opcją relacji między płciami jest dożywotni związek podparty kontraktem typu ''ślub''?
   Powiem Ci, jak się rzeczy mają.Kobiety od maleńkości pragną poznać tego jednego, jedynego, wziąć z nim ślub, mieć dzieci i żyć długo i szczęśliwie.Na przestrzeni lat ten schemat ulega tylko drobnym modyfikacjom.Przeważnie.
Mężczyźni też chcę mieć tę jedną, jedyną, przeważnie dzieci.Ale, jednocześnie...
Napisałbym ''każdy'', ale z dobrego serca napiszę ''bardzo wielu''.
Otóż bardzo wielu mężczyzn marzy, by choć przez jakiś czas pobujać się niezobowiązująco z pięknymi kobietami.Liczba mnoga nie jest przypadkiem.Z wieloma.
Tej prawdy nie powie Ci ani mąż, ani dorosły już syn.Tak samo jak ja nie mówię swojej mamie.Ale tak jest.
To jest coś podobnego do ''syndromu sportowego auta''.Popytaj facetów, czy chcieliby porsche albo ferrari.
''A gdzie tam, a po co.A niepraktyczny, a nie na nasze drogi.Moja siedemnastoletnia skoda sto razy lepsza.''
Tylko jak któryś jakimś cudem dorwie się do grubszej kasy, to w pierwszej kolejności kupuje sobie sportową furę...
Tu jest podobnie.Mężczyźni karmią swoje żony głodnymi kawałkami w stylu ''ty mi wystarczysz, inne mnie nie pociągają'', a w głębi duszy serce im się kraje, gdy mijają na ulicy długonogą blondynę i jedyne co mogą, to sobie popatrzeć.Ukradkiem i z daleka.Przerabiałem ''normalny stały związek'' ładnych parę lat to wiem.
Przyjrzyj się tym wszystkim skąpo odzianym niewiastom z południowej Europy, stojącym licznie przy wylotówkach...Co one robią..?
Nie, co robią to wiemy- raczej z kim?
Wszak to ci wspaniali monogamiczni mężowie nakręcają cały biznes.A dziwki to wierzchołek góry- ostateczność dla nieudaczników...Są jeszcze kochanki, utrzymanki i ''koleżanki z pracy''.
Ja nie mówię, że wszyscy mężczyźni to podli zdradzacze.Z całą pewnością nie.Po prostu eksponuję osobny aspekt męskiego zainteresowania kobietami, który jest FAKTEM.
Dlaczego od razu ochota na przelotne znajomości ma świadczyć o zgniliźnie moralnej i innych brzydkich cechach.Takie relacje też można prowadzić uczciwie i z klasą.I wbrew pozorom jest sporo kobiet zainteresowanych takowymi.Tyle, że dziewczynie ''nie wypada'' mówić o tym wprost.

134

Odp: Znienackowy foch

Dała bym lubię to.- gdyby była taka opcja. W znaczeniu cóż to jest prawda.

135 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-06-11 20:36:19)

Odp: Znienackowy foch

Wreszcie szczerosc u Pitagorasa. Mam tylko jedno zastrzeżenie: nadal chcesz wmowic nam, że wszyscy mężczyźni coś tam. Naprawdę byłbyś zdziwiony całą moją rodzinką, a mężem i synami to już na pewno. Nic nie pasuje do twoich teorii, które nadal tworzysz tylko i wyłącznie dla siebie.

Co do samochodów, tutaj mój mąż kompletnie się z tobą nie zgodzi. Ma fioła na punkcie staroci. Kiedyś takim jeździł, ale sprzedaliśmy, bo złożono nam naprawdę dobrą ofertę.
Jakoś nie zauważyłam, żeby mojego staruszka interesowały aż tak bardzo inne kobiety, choc sam bywa podrywany. Nie wygląda na swoje lata, jest wysportowany. On sam ma radochę, bo śmigając na rolkach bywa doganiany przez nastolatki, które po zrównaniu z nim nie kryją rozczarowania. Zaśmiewa się, że z tyłu liceum, a z przodu muzeum.

Dziękuję za dobre serce, w imieniu swoim i męża.

Ależ ja nie mam nic przeciw iluś tam znajomościom. Jeśli tylko te dziewczyny wiedzą, że nie mogą liczyc na nic więcej, bo nie masz się zamiaru w tej chwili wiązac na poważnie, zenic - jest to uczciwe postawienie sprawy.
Cenię uczciwosc

Jak to zwykle na forum, złe doświadczenia kilku osób potrafią rzutowac na opinię o większości. Z moich obserwacji wynika, iż tak źle nie jest. Jest dużo mężczyzn uczciwych i prawych, mających zasady, morale. Szkoda, że ich głos nie przebija się tak, jak tych pozostałych.
Oczywiście pozdrawiam Wielbiciela Lidiji Basic.

136

Odp: Znienackowy foch
sosenek napisał/a:

jak widać faceci 'do wa rto ścio wują' się na mnie nie wiedzieć czemu

Ja wiedzieć czemu. Ale nie powiedzieć.

A pitagoras prawdę rzecze.

137

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:

Przyjrzyj się tym wszystkim skąpo odzianym niewiastom z południowej Europy, stojącym licznie przy wylotówkach...Co one robią..?

Nie wiesz? smile Toż to grzybiarki big_smile Dodatkowo informują o infrastrukturze polskich dróg gratis, tak w ramach uprzejmości.

138

Odp: Znienackowy foch
chaber05 napisał/a:

Jak to zwykle na forum, złe doświadczenia kilku osób potrafią rzutowac na opinię o większości. Z moich obserwacji wynika, iż tak źle nie jest. Jest dużo mężczyzn uczciwych i prawych, mających zasady, morale. Szkoda, że ich głos nie przebija się tak, jak tych pozostałych.
Oczywiście pozdrawiam Wielbiciela Lidiji Basic.

Moze dlatego, ze czyny lepiej swiadcza o czlowieku niz slowa. Kobiety lubia mowic, a mezczyzni moze nie czuja potzreby udowadniania czegokolwiek w tym tamacie, tylko realizowac sie zyciu. Kiedys pokazalam pewna dyskusje mojemu mezowi - dyplomatycznie stwierdzil, ze chyba nie potrafilby sie odnalezc na takim forum - wtedy nie rozumialam tego (nawet sobie pomyslalam - no patrzcie, a inni sie odnajduja..;)), - natomiast dzis, bedac tu juz dluzszy czas chyba wiem, co mial na mysli. 

Ja mam wrazenie, ze tu na forum w dziale o zwiazkach pisza panowie, ktorym czegos w tych zwiazkach brakuje (obojetne czy sobie to uswiadamiaja czy nie), - byc moze szukaja odpowiedzi albo jakiegos klucza. Kiedy go nie znajduja, albo odpowiedzi nie sa zgodne z oczekiwaniami, nastepuje atak.

139

Odp: Znienackowy foch
chaber05 napisał/a:

Wreszcie szczerosc u Pitagorasa. Mam tylko jedno zastrzeżenie: nadal chcesz wmowic nam, że wszyscy mężczyźni coś tam. Naprawdę byłbyś zdziwiony całą moją rodzinką, a mężem i synami to już na pewno. Nic nie pasuje do twoich teorii, które nadal tworzysz tylko i wyłącznie dla siebie.

Co do samochodów, tutaj mój mąż kompletnie się z tobą nie zgodzi. Ma fioła na punkcie staroci. Kiedyś takim jeździł, ale sprzedaliśmy, bo złożono nam naprawdę dobrą ofertę.
Jakoś nie zauważyłam, żeby mojego staruszka interesowały aż tak bardzo inne kobiety, choc sam bywa podrywany. Nie wygląda na swoje lata, jest wysportowany. On sam ma radochę, bo śmigając na rolkach bywa doganiany przez nastolatki, które po zrównaniu z nim nie kryją rozczarowania. Zaśmiewa się, że z tyłu liceum, a z przodu muzeum.

Dziękuję za dobre serce, w imieniu swoim i męża.

Ależ ja nie mam nic przeciw iluś tam znajomościom. Jeśli tylko te dziewczyny wiedzą, że nie mogą liczyc na nic więcej, bo nie masz się zamiaru w tej chwili wiązac na poważnie, zenic - jest to uczciwe postawienie sprawy.
Cenię uczciwosc

Jak to zwykle na forum, złe doświadczenia kilku osób potrafią rzutowac na opinię o większości. Z moich obserwacji wynika, iż tak źle nie jest. Jest dużo mężczyzn uczciwych i prawych, mających zasady, morale. Szkoda, że ich głos nie przebija się tak, jak tych pozostałych.
Oczywiście pozdrawiam Wielbiciela Lidiji Basic.

Chaber serdecznie dziękuję! Milo mi. Pozdrawiam także. Masz rację, wielka szkoda. Nie zgadzam się z tezami przedstawianymi przez Pitagorasa. Przy silnym zastrzyku gotówki z pewnością nie zakupiłbym sobie drogiego, sportowego wozu. Posiadam inne priorytety i cele.

140

Odp: Znienackowy foch

antykobieta

proszę, oświeć mnie smile

141 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-12 12:19:26)

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:

Mężczyźni karmią swoje żony głodnymi kawałkami w stylu ''ty mi wystarczysz, inne mnie nie pociągają'', a w głębi duszy serce im się kraje, gdy mijają na ulicy długonogą blondynę i jedyne co mogą, to sobie popatrzeć.Ukradkiem i z daleka.Przerabiałem ''normalny stały związek'' ładnych parę lat to wiem.

Aż serce im się kraje? Nie przesadzasz z doborem słów? Wiadomo, że różne (nawet najgłupsze) myśli mogą do głowy ludziom od czasu do czasu przychodzić, ale żeby z ich niespełnienia aż takie "cierpienie" było? Dziwne mi się to wydaje.
Kurcze... tak się zastanawiam... mam współczuć facetom będącym w monogamicznych związkach? A może jeszcze z litości pozwolić kiedyś swojemu facetowi iść na boki, bo mu się serce kraje? Biedactwa. big_smile

pitagoras napisał/a:

Wszak to ci wspaniali monogamiczni mężowie nakręcają cały biznes.A dziwki to wierzchołek góry- ostateczność dla nieudaczników...Są jeszcze kochanki, utrzymanki i ''koleżanki z pracy''.

Zapomniałeś chyba jeszcze o wolnych facetach. Bo przecież nikt mi nie powie, że wszyscy wolni sobie "poszczą". big_smile

142

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:
sosenek napisał/a:

jak widać faceci 'do wa rto ścio wują' się na mnie nie wiedzieć czemu

Ja wiedzieć czemu. Ale nie powiedzieć.

A pitagoras prawdę rzecze.

Prawda jest jak dupa! każdy ma swoją smile

143

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:

Dlaczego od razu ochota na przelotne znajomości ma świadczyć o zgniliźnie moralnej i innych brzydkich cechach.Takie relacje też można prowadzić uczciwie i z klasą.I wbrew pozorom jest sporo kobiet zainteresowanych takowymi.Tyle, że dziewczynie ''nie wypada'' mówić o tym wprost.

A może wypada być uczciwym po prostu?
I powiedzieć, żeby sobie nie robiła nadziei, bo Ty masz tylko ochotę na niezobowiązujące bzykanko?

Wiesz..są tacy mężczyźni, którzy naprawdę doceniają fakt, że budzą się przy tej samej kobiecie każdego dnia.
Ale domyślam się, ze zaprzeczysz....bo według Ciebie WSZYSCY panowie....i tak dalej, i tak dalej

144

Odp: Znienackowy foch
Benita72 napisał/a:

Ja mam wrazenie, że tu na forum w dziale o zwiazkach pisza panowie, ktorym czegos w tych zwiazkach brakuje

Nie Kochana, tu piszą panowie, którzy korzystając z anonimowości nie czują się zobowiązani zapodawać kobietom swoich poglądów w wersji mocno okrojonej na ich potrzeby.
Możesz być pewna, że my w towarzystwie swoich mam, sióstr i koleżanek z pracy ''uważamy'' dokładnie to samo co Wasi mężowie, synowie i koledzy.Ponadto inne kobiety dla nas nie istnieją, seks się nie liczy, a solarki, tapeciary i inne Natalie Siwiec budzą odrazę.
***
Jeszcze raz spróbuję coś wyjaśnić.I tak nie dotrze do idealistycznego betonu, ale co tam.
Przykład mało reprezentatywny, ale może dać do myślenia.
   Dawno, dawno temu żył sobie łysiejący przeciętniaczek w średnim wieku, niejaki Kazio Marcinkiewicz.Gdzie żył, co robił- nie pamiętam.Na jakimś zadupiu w każdym razie.Miał gównianą pracę, przeciętną żonę, jakieś tam dzieci.
Typowy mąż, ojciec.Za babami się nie oglądał, bo przecież żone miał, a poza tym w takim wieku to już kogo by to interesowało.
I dziwnym zrządzeniem losu, tenże Kazio praktycznie z dnia na dzień, z nijakiej miernoty stał się wpływowym mężem stanu.Facetem wpływowym i kasiastym.Kazio migiem zapomniał o dotychczasowej żonie i znalazł sobie młodziutką blondyneczkę z ponętnym tyłkiem.
Część z Was zapewne uważa, że władza i kasa zmieniły Kazia.Ot, odwaliło mu na stare lata.
A ja Wam powiem, że wcale nie.Ludzie się nie zmieniają.Z niego po prostu wszyły skrywane wcześniej ciągoty i marzenia.
Tylko, dopóki Kazio pasał krowy na jakimś zadupiu, to nie miał żadnych szans na to, że jakaś młodziutka blondynka będzie chciała, aby jej ponętny tyłek zawarł bliższą znajomość z Kaziem.
A gdy taka szansa stała się realna, to Kazio zaczął działać.
   Znacie film ''American Beauty''?
Na pewno znacie.Ale Wy znacie komedię.Obejrzyjcie go jeszcze raz- tym razem jako dramat.To jest bardzo mądra ilustracja do tematu.

145 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-12 16:49:41)

Odp: Znienackowy foch

Czyli co, każdy zajęty facet gdyby miał taką możliwość, to by właśnie tak postąpił? Bo jeśli tak by było, to z tego wynika, że żony są mało warte, traktowane jako przystanek lub "lepszy rydz niż nic", a faceci obłudni i kłamliwi.

146

Odp: Znienackowy foch
Dominisia21 napisał/a:

Czyli co, każdy zajęty facet gdyby miał taką możliwość, to by właśnie tak postąpił? Bo jeśli tak by było, to z tego wynika, że żony są mało warte, traktowane jako przystanek lub "lepszy rydz niż nic", a faceci obłudni i kłamliwi.

Nie, absolutnie nie.
Raczej przystankiem jest ''wyszalenie się''.Żona to punkt docelowy.
Nie wiem jak to ująć: chyba kwestia ambicjonalna: facet udowadnia samemu sobie, że może mieć X kobiet, a bycie z jedną jest jego wyborem, a nie koniecznością.
Problemem jest fakt, że od małego pierze się mózgi- albo zadajesz się z dziewczyną i masz ''poważne zamiary'' albo wara od niej- nie rób nadziei i takie tam.
Ogólnie przymus szukania żony od wczesnej młodości.
Chłopaczek dwudziestoletni żyje potem w przeświadczeniu, że coś z nim nie tak- bo chce pobujać się z panną wobec której nie ma żadnych dalekosiężnych planów.Oh, jakie to niemoralne.A jeśli do tego panna nie ma nic przeciwko- to ostatnia szmata.
I są potem pochopne małżeństwa przerośniętych nastolatków ''ku uciesze'' bogobojnych matek.
I dopiero jak chłopak uświadomi sobie, że nie jest już chłopakiem, tylko panem w średnim wieku; że życie jest jedno i kiedyś się skończy...
To facet chce nadrabiać...
I nadrabia- niszcząc życie Bogu ducha winnej kobiecie i dzieciom.
O to mi chodzi cały czas.

147 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-12 18:14:29)

Odp: Znienackowy foch

Teraz rozumiem. Chyba od razu powinieneś był to zaznaczyć, ale każdemu się zdarzyć czegoś nie dopowiedzieć... albo to może ja czegoś nie zrozumiałam, zresztą już nieważne.

Tu akurat ja mam podobne (no nie całkiem, jest tych różnic trochę) zdanie. Poważne związki zaczęte w bardzo młodym wieku to ogromne ryzyko, rzadko się udaje bez zdrad, chociaż wyjątek zapewne by się znalazł, no i może ten wyjątek to kwestia braku okazji (i tu by się wyjątek znalazł).

Tylko jest jedno ale. To nie jedyne przyczyny zdrad... można mieć sporo kobiet, potem żonę i zdradzać ją.

148 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-06-12 17:51:39)

Odp: Znienackowy foch

Wiesz pitagoras, po przeczytaniu ~20 twoich postów w różnych tematach, pomyślałem "ok, koleś jest skrajny, ale pisze szczerze i z sensem".

Natomiast po twoich ostatnich postach uznałem, że jednak jesteś w dużej mierze oderwany od rzeczywistości. Szczery jesteś, ale bujasz w obłokach.

149

Odp: Znienackowy foch

To co czytałeś w tej makulaturze jest w dużej mierze prawdą. Kobiety testują facetów to jest prawda i robią to podświadomie. dlaczego? bo działają emocjonalnie. Kobiety chcą czuć, że mają przy sobie silnego faceta, który zapewni jej bezpieczeństwo. Który będzie ją prowadził i postawi do pionu jak będzie miała huśtawkę nastrojów, a nie faceta który będzie spełniał każdą jej zachciankę jak mały piesek. Faceta który mnie przeprasza za to że żyje. Faceta który będzie silniejszy od niej, który zna swoją wartośc
Napiszę teraz coś z czym żadna kobieta, która to przeczyta się ze mną nie zgodzi: jeśli będziesz pożądał kobiety bardziej niż ona Ciebie, automatycznie będziesz ją odpychał. Pokaż jej że te testy na ciebie nie działają i nie wpływają na Twoją wartość.
zapraszam na stronę: wychowaj dzieci, kropka, pl pisane razem.
Nie mogę tego napisać inaczej, bo niestety nie zostanie zatwierdzone

150 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-12 17:42:51)

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:

Możesz być pewna, że my w towarzystwie swoich mam, sióstr i koleżanek z pracy ''uważamy'' dokładnie to samo co Wasi mężowie, synowie i koledzy.Ponadto inne kobiety dla nas nie istnieją, seks się nie liczy, a solarki, tapeciary i inne Natalie Siwiec budzą odrazę.

Ale jest druga strona medalu. Jak się tak kłamie, to trzeba mieć świadomość, że ktoś w to uwierzy i jak nagle prawda wyjdzie na jaw, to będą tego konsekwencje. Sami sobie dołki kopiecie moim zdaniem. Ci są kłamią. big_smile

"Kto sieje wiatr, ten burzę zbiera". No może nie zawsze. tongue

151

Odp: Znienackowy foch

"Napiszę teraz coś z czym żadna kobieta, która to przeczyta się ze mną nie zgodzi: jeśli będziesz pożądał kobiety bardziej niż ona Ciebie, automatycznie będziesz ją odpychał."
ciekawe dlaczego się nie zgodzi? pewnie dlatego, że to BZDURA.
ja też tu jestem anonimowa i smiało napisałabym gdyby było inaczej.
ale nie jest. mylisz się. przykro mi.
ale możesz sobie dalej tak to tłumaczyć, tyle, że ja bym nie chciała trafić na takiego typa.

152

Odp: Znienackowy foch

Częsc mężczyzn jest tzw ruchaczami na krzywy ryj. Czyli nie określac się, nic nie obiecywac, ale też nie pozbawiac nadziei naiwnych gąsek i czerpac pełnymi garściami.
Po to są te wszystkie gierki, testy, udowadnianie "betonowi".

Wyobrażacie sobie ile Pitagoras mógłby złowic, gdyby walnął od progu szczerą deklaracją: ja tylko chcę cię poużywac jakiś czas.
Myślę również, że większosc kobiet strzela focha, bo wszystkie możliwości komunikacji zostały wyczerpane. I jest to bardziej w...w niż kapryśny foch.

Jeśli ktoś chce się wyszalec i spotka kobietę chcącą podobnie jak on zasmakowac chleba z niejednego pieca, ok jak najbardziej. W tym wypadku nie powinno byc gierek, bo cele i poglądy są zbieżne. Myślę, że manipulacje zaczynają się w momencie połapania dziewczyny, że nici z czegoś więcej. A że orangutan nie znalazł jeszcze nowej gałęzi ( obiektu do seksu), więc trzeba trochę kobietą pomanewrowac.
Podobnie jest z kobietami szukającymi bankomatu ( utrzymującego). Wciskanie kitu dopóki nie namierzy odpowiedniego jelenia.

Jestem na nie, jeśli chodzi o instrumentalne traktowanie drugiego człowieka, nie szanowanie go, poniżanie. A już dorabianie do tego jakiejś chorej ideologii, uważam za perfidne i wstrętne.
Fałsz, obłuda, dwulicowosc, egocentryzm - to oferują tutaj niektóre samce alfa. Nie wiem co się wyrabiało w waszych domach, bo skądś te wzorce wynieśliście.

153

Odp: Znienackowy foch

Cóż, aż chciałoby się powiedzieć, że właśnie poznaliśmy "twierdzenie pitagorasa". Jakże szczere i prawdziwe, aż do bólu.
Z perspektywy czasu patrzę na moich szkolnych znajomych, który owego czasu oburzali mnie swoim zachowaniem, seksem na imprezkach, "poniżającym" dla dziewczyn zachowaniem typu klepnięcie w tyłek, które to ku mojemu zaskoczeniu wcale tych dziewczyn nie oburzało, co najwyżej w sposób teatralny. Wyszaleli się za młodu i teraz są przykładnymi ojcami i mężami, kiedy już stwierdzili, że pewien etap w ich życiu się skończył. Wielu w rozmowach prywatnych mówiło - wiesz, wyszalałem się już, jestem już tym zmęczony, z kobietą, z którą jestem, chciałbym już stworzyć trwały związek. Znam też kilku takich, którzy zostawili swoją "starą" żonę dla nowej i wcale nie są to te imprezowe chłopaki, ale ci spokojni "marcinkiewicze".

Marcin Raszka - twoje porównanie związku z kobietą do wychowania dzieci jest bardzo celne. Odpowiedzialny i świadomy rodzic nie pozwoli na fochy swojemu dziecku, wymaga od niego konsekwencji, ale jednocześnie kocha go nad życie, dba o niego i nigdy go nie zostawi w potrzebie. Oczywiście, jasne postawienie tak sprawy rodzi oczywisty bunt u kobiet, nawet u tych, które w takim modelu bardzo szczęśliwie żyją.

Chaber - co do wzorców, to na swoje nieszczęście właśnie wyniosłem z domu przeświadczenie o uczciwości i szczerości w związku. O tym, że taki bezkrytyczny model jest błędny, przekonały mnie same kobiety. Oczywiście, to podejście jeszcze zależy od samej kobiety. Nie będę jednak publicznie pisał które kobiety potwierdzają model pitagorasa, a które twój - bo by się na mnie posypały gromy. Faceci (przynajmniej ci z tego forum) doskonale to wiedzą i to wystarczy.

154

Odp: Znienackowy foch
sosenek napisał/a:

antykobieta

proszę, oświeć mnie smile

Nie zrobię tego. Jeśli bym to napisał, posypałyby się na mnie gromy, a ty i tak nie przyjęłabyś tego do wiadomości.

155 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-12 21:42:33)

Odp: Znienackowy foch

Oj gromów w internecie sie boisz?
Chaberku - to nie jest wyniesione z domu, a z doswiadczenia z kobietami smile Jakie podłe kobiety musielismy poznawac na drodze swojego wspaniałego życia. Mam nadzieje, ze mi chociaz wspołczujesz, bo dobra kobieta z Ciebie (szczera, nie krzywdzisz nikogo, nie oceniasz, jestes dojrzała, nie to co ja).

156

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:

Marcin Raszka - twoje porównanie związku z kobietą do wychowania dzieci jest bardzo celne. Odpowiedzialny i świadomy rodzic nie pozwoli na fochy swojemu dziecku, wymaga od niego konsekwencji, ale jednocześnie kocha go nad życie, dba o niego i nigdy go nie zostawi w potrzebie. Oczywiście, jasne postawienie tak sprawy rodzi oczywisty bunt u kobiet, nawet u tych, które w takim modelu bardzo szczęśliwie żyją.

A podobno mówi się, że to faceci są jak dzieci... czyżby to bujda była i było na odwrót? big_smile

Odnoszę wrażenie, że jeśli któraś z kobiet mówi coś, co wam nie pasuje, to są dwie odpowiedzi:
1) ktoś kobiety okłamuje, więc przekazujemy tę nieprawdę, albo
2) nam się coś wydaje (coś co dotyczy kobiet), ale się mylimy i wy wiecie, że się mylimy, a my myślimy, że nie.

Moim zdaniem powyższe oznacza, że dyskusja jest niemożliwa... tak racjonalnie do tego podchodząc. To ja się was pytam: jak z wami rozmawiać, żeby podyskutować? Bo ja już nic nie kumam. big_smile

PS. Sama chętnie bym się dowiedziała co się kryje pod tym, co ma przynieść gromy. tongue

157 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-12 20:51:08)

Odp: Znienackowy foch

Dyskusja na temat relacji damsko-meskich z kobietami nie jest mozliwa. O tym sie nie dyskutuje, to się wciela w zycie.
I jeden argument. Wypisz wymaluj idealne cechy faceta, idealne rzeczy ktore ma robic, by oczarowac. Zacznie taki spelniac zachcianki, miec kompletnie pełen zestaw wszystkich najlepszych cech. Dostaniesz takiego i sie nie zakochasz. Prosta sprawa czemu, ale kobieta nie bedzie wiedziala czemu. Na wszystkie inne tematy mozna rozmawiac, albo mozna zachowac pozory rozmawiania ; ) A na temat przyciagania seksualnego wcale.

158 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-12 20:56:48)

Odp: Znienackowy foch

Tak? To czemu tyle tych postów na forum jest o tych relacjach? I nie mów mi, że się w takich wątkach nie udzielasz. big_smile

Spróbuję odpowiedzieć. big_smile Bo:
- zdarza się, że ktoś się zakochuje w kimś, kto nie jest w jego typie
- jak sobie za dużo założysz, to potem nie będzie elementu zaskoczenia i cię to rajcować nie będzie
- jak się czegoś nie spróbuje, czyli nie pozna dokładnie swoich pragnień, to można sobie gdybać na poziomie logicznym i nic z tego nie wyjdzie (często)


I jak? tongue

159 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-12 21:04:57)

Odp: Znienackowy foch

Szkoda, ze w samym zyciu rady kobiet na temat podrywu sie nie sprawdzają. Np czego pragną, jakich zachowan nie przyjełyby. To nie działa. Mozna co najwyzej nie poruszac tematu ,oddalic się, zmienic temat.

Dominisia21 Ty masz po prostu uległy charakter, tak Ci powiedzą. Musisz twarda być, nie dyskutuj, atakuj. Ale dobrze, bo przynajmniej nie jestes hipokrytką.
A co do tamtego. Wiekszosc zwiazkow wychodzi z zakochania sie w nie swoim typie. Nie zawsze jest chemia od razu. W Polsce tez nie ma w koncu az tak wielu typowych przystojniaków.

160

Odp: Znienackowy foch

Ale po co sobie wiele zakładać, ja bym założyła tylko te najważniejsze, elementarne, a z resztą dała sobie spokój. big_smile

161 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-12 21:17:38)

Odp: Znienackowy foch
thepass napisał/a:

Dominisia21 Ty masz po prostu uległy charakter, tak Ci powiedzą. Musisz twarda być, nie dyskutuj, atakuj. Ale dobrze, bo przynajmniej nie jestes hipokrytką.

Kto mi powie?

Ja tam dyskutować lubię. big_smile

162

Odp: Znienackowy foch

A jak Cie zaskoczą te elementarne rzeczy i zakochasz się w kimś kto jest odwrotny? Np nie lubisz murzynów, a zakochasz sie w murzynie? Pociąg seksualny jest niezmienny od czasów prehistorycznych. Zmieniły się tylko normy społeczne.

163 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-12 21:25:07)

Odp: Znienackowy foch
thepass napisał/a:

A jak Cie zaskoczą te elementarne rzeczy i zakochasz się w kimś kto jest odwrotny? Np nie lubisz murzynów, a zakochasz sie w murzynie? Pociąg seksualny jest niezmienny od czasów prehistorycznych. Zmieniły się tylko normy społeczne.

W tych elementarnych nie miałam na myśli rasy czy narodowości ani wyglądu. Nie ma sensu nad tym dużo myśleć. big_smile Zobaczy się.

164

Odp: Znienackowy foch

antykobieta -zaskocz mnie:)
ciężko wysunąć jednoznaczne wnioski na tematy damsko męskie bo zróżnicowanie osobowości jest ogromne smile
co widać nawet po kilkunastu osobach w tym wątku-skrajne różne opinie zarówno u pan jak i panów

165

Odp: Znienackowy foch

Seksualnosc jest czarno-biała. Sorry.

166

Odp: Znienackowy foch
Dominisia21 napisał/a:
antykobieta napisał/a:

Marcin Raszka - twoje porównanie związku z kobietą do wychowania dzieci jest bardzo celne. Odpowiedzialny i świadomy rodzic nie pozwoli na fochy swojemu dziecku, wymaga od niego konsekwencji, ale jednocześnie kocha go nad życie, dba o niego i nigdy go nie zostawi w potrzebie. Oczywiście, jasne postawienie tak sprawy rodzi oczywisty bunt u kobiet, nawet u tych, które w takim modelu bardzo szczęśliwie żyją.

A podobno mówi się, że to faceci są jak dzieci... czyżby to bujda była i było na odwrót? big_smile

Odnoszę wrażenie, że jeśli któraś z kobiet mówi coś, co wam nie pasuje, to są dwie odpowiedzi:
1) ktoś kobiety okłamuje, więc przekazujemy tę nieprawdę, albo
2) nam się coś wydaje (coś co dotyczy kobiet), ale się mylimy i wy wiecie, że się mylimy, a my myślimy, że nie.

Moim zdaniem powyższe oznacza, że dyskusja jest niemożliwa... tak racjonalnie do tego podchodząc. To ja się was pytam: jak z wami rozmawiać, żeby podyskutować? Bo ja już nic nie kumam. big_smile

Wiesz, jeśli ja słyszę, jak kobieta mówi, że facet musi mieć "to coś", albo że musi być "chemia", albo "sama nie wiem co mi się w nim tak podoba", a jednocześnie mówi, jaki powinien być jej facet, to jest to dziecinne. Ja zawsze dokładnie wiem, czemu jedna kobieta mnie pociąga, a inna nie. Jeśli ktoś mówi o tajemniczym "tym czymś", czego nawet nie umie sprecyzować, to znaczy, że żyje w nieświadomości, nie wie, czym się kieruje i jest właśnie jak to zagubione dziecko, które nie rozumie jak funkcjonuje świat. Cieszy się, że dostało lody na deser, ale nie wie jak i z czego się te lody wyrabia, skąd rodzice wzięli na nie pieniądze, nawet się nie zastanawia, że trzeba je było szybko przenieść ze sklepu do zamrażarki, żeby się nie roztopiły. Ono tylko myśli, że to fajnie, że są lody i że są smaczne.

167

Odp: Znienackowy foch

Wiesz, jeśli ja słyszę, jak kobieta mówi, że facet musi mieć "to coś", albo że musi być "chemia", albo "sama nie wiem co mi się w nim tak podoba", a jednocześnie mówi, jaki powinien być jej facet, to jest to dziecinne. Ja zawsze dokładnie wiem, czemu jedna kobieta mnie pociąga, a inna nie.

Ale pożądanie kobiet działa inaczej niż facetów i czasami jakiś facet nas po prostu nie pociąga. Eot.

168

Odp: Znienackowy foch
Vian napisał/a:

Wiesz, jeśli ja słyszę, jak kobieta mówi, że facet musi mieć "to coś", albo że musi być "chemia", albo "sama nie wiem co mi się w nim tak podoba", a jednocześnie mówi, jaki powinien być jej facet, to jest to dziecinne. Ja zawsze dokładnie wiem, czemu jedna kobieta mnie pociąga, a inna nie.

Ale pożądanie kobiet działa inaczej niż facetów i czasami jakiś facet nas po prostu nie pociąga. Eot.

Nawet, jeśli działa inaczej i kobiety pociąga coś innego, niż facetów, to zawsze jest to KONKRETNE coś, a nie tajemnicze "to coś". No chyba, że wierzysz w strzałę amora, przeznaczenie, zagubioną drugą połówkę albo inną bajkę, tak jak dziecko wierzy w Mikołaja. Jeśli nie wiesz, co cię pociąga lub odpycha w facecie, to znaczy, że nie jesteś świadoma, że kierujesz się emocjami nie znając ich przyczyny. Jak w takiej sytuacji chcesz być partnerem z kimś, kto jest w pełni świadomy co go w tobie pociąga i co robić, żeby pociągał ciebie? Już sam fakt, że on wie, a ty nie, sprawia, że facet jest dominujący. Bo wiedza to władza. Nie mając wiedzy, można być łatwo manipulowanym.

169 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-12 23:59:27)

Odp: Znienackowy foch

Ale jednak kobiety (nie odpowiadam za wszystkie big_smile) myślą inaczej niż faceci. Czy warto roztrząsać które z nich lepiej? Raczej nie, a w tym kierunku to wszystko zmierza. Każdy myśli po swojemu, oczywiście jakieś standardowe sytuacje są w tym wszystkim.

Bo mnie zaczyna to bawić. big_smile Ale też sporo się ciekawych rzeczy można dowiedzieć.

170

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:

Wiesz, jeśli ja słyszę, jak kobieta mówi, że facet musi mieć "to coś", albo że musi być "chemia", albo "sama nie wiem co mi się w nim tak podoba", a jednocześnie mówi, jaki powinien być jej facet, to jest to dziecinne.

A gdy ja słyszę jak facet mówi, że go irytują takie kobiece teksty, co to w ogóle ta chemia i czemu baby są takie, a nie siakie, to jest to ignorancja.

I w ogóle to już przestańcie udawać wielkich ekspertów, bo nie wiem czy mam to traktować jako dramat i przygotować chusteczki czy zrobić popcorn i śmiać się w najlepsze.

171

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:
Vian napisał/a:

Wiesz, jeśli ja słyszę, jak kobieta mówi, że facet musi mieć "to coś", albo że musi być "chemia", albo "sama nie wiem co mi się w nim tak podoba", a jednocześnie mówi, jaki powinien być jej facet, to jest to dziecinne. Ja zawsze dokładnie wiem, czemu jedna kobieta mnie pociąga, a inna nie.

Ale pożądanie kobiet działa inaczej niż facetów i czasami jakiś facet nas po prostu nie pociąga. Eot.

Nawet, jeśli działa inaczej i kobiety pociąga coś innego, niż facetów, to zawsze jest to KONKRETNE coś, a nie tajemnicze "to coś".

No ale jaka to różnica jak jedna babka powie, że feromony nie te, a inna powie "chemii nie ma"? Dla mnie żadna. A że zapach (i bynajmniej nie chodzi mi tu o wodę po goleniu, chociaż to oczywiście też) działa na kobiety bardzo mocno to żadna tajemnica, chociaż nie każda kobieta świadomie sobie z tego zdaje sprawę.

A Ty już się nie masz czego czepiać to się czepiasz semantyki?


witchmoth napisał/a:

A gdy ja słyszę jak facet mówi, że go irytują takie kobiece teksty, co to w ogóle ta chemia i czemu baby są takie, a nie siakie, to jest to ignorancja.

Jak jakiegoś faceta tak bardzo kobiety irytują, to niech sobie chłopa znajdzie i będą szczęśliwi.

172

Odp: Znienackowy foch
Vian napisał/a:

No ale jaka to różnica jak jedna babka powie, że feromony nie te, a inna powie "chemii nie ma"? Dla mnie żadna. A że zapach (i bynajmniej nie chodzi mi tu o wodę po goleniu, chociaż to oczywiście też) działa na kobiety bardzo mocno to żadna tajemnica, chociaż nie każda kobieta świadomie sobie z tego zdaje sprawę.

Aaa, teraz feromony. To już nie charakter?

173

Odp: Znienackowy foch

Jak dla faceta ważne są ładne cycki to już twarz jest bez żadnego znaczenia?

174

Odp: Znienackowy foch

Zapomniałaś jeszcze dodać o aurach - wiesz, ludzie mają różne aury i to wpływa na dopasowanie. Do tego dochodzi znak zodiaku - on determinuje charakter, to bardzo ważne. No i jeszcze dopasowanie dusz.

I tak można w nieskończoność. Tylko po co? No może jedynie dla rozrywki smile

175

Odp: Znienackowy foch

Antykobieta, matko, ile Ty masz lat, człowieku, piszesz jak taki zmęczony życiem, marudny, zgorzkniały starzec, który jedyną satysfakcję znajduje w jęczeniu i krytykowaniu.

Jak ktoś wierzy w aury czy astrologię i to dla niego bardzo ważne, to zapewne może odrzucić kogoś z powodu aury czy znaku zodiaku. Ludzie mają różne priorytety i wypadałoby to uszanować. Dla Ciebie, o ile pamiętam, jednym z priorytetów jest styl, image, a dla mnie ma to zerowe znaczenie i co, mam się nabijać z Ciebie, że jesteś niepełnosprytny, bo masz głupie priorytety? Miej se jakie chcesz, choćby i kolor paznokci.

176

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:

Nie Kochana, tu piszą panowie, którzy korzystając z anonimowości nie czują się zobowiązani zapodawać kobietom swoich poglądów w wersji mocno okrojonej na ich potrzeby.
Możesz być pewna, że my w towarzystwie swoich mam, sióstr i koleżanek z pracy ''uważamy'' dokładnie to samo co Wasi mężowie, synowie i koledzy.
***
Jeszcze raz spróbuję coś wyjaśnić.I tak nie dotrze do idealistycznego betonu, ale co tam.

I co, poczules sie lepiej, "uswiadamiajac" idealistyczny beton, ze wszyscy faceci to psy na baby? Jak asa z rekawa wyciagnales dlugonoga blondi, albo przydrozną prostytutke, i wymachujesz nia jak sztandarem zwycięstwa? Myslisz, ze kobiety nie wiedza o pragnieniach mezczyzn? Myslisz, ze kobiety ROWNIEZ nie maja podobnych pragnien odnosnie facetow? Mlodych, opalonych, z okraglymi pupciami? Myslisz, ze fantazje seksualne zarezerwowane sa wylacznie dla mezczyzn?

Cos Ci powiem - bujalam sie z takim gosciem jak Ty kilka dobrych lat - "czarus" byl z niego przesuper, zawsze umial spojrzec odpowiednio w me modre oczeta, i zachwycac sie jak ty to mowisz, gatunkiem kobiecym. Do czasu, az chcialo sie od niego cokolwiek, i to wcale nie chodzilo o slub, bo wtedy nie bylo mi to w glowie, ani nawet o powazny zwiazek, - ale o zwyklą przyslugę, najprostszą - typu, wlasnie, choc ze mna na urodziny do kolezanki. Wtedy wlasnie nastepowal FOCH, bo przeciez on taki niezalezny, a ja smiem od niego żadac.

Jesli chcesz byc uczciwy, to wroc z łaski swojej do swojego pierwszego posta na tym watku. Nie przyszedles tu szerzyc kaganka oswiaty i usiwadamiac kobiety z dobrego serca i dobrej woli, jakich facetow maja w domach. Przyszedles POSKARZYC sie na obecną laske, ze stoi fochy, nastepnie rozszerzyles to na caly gatunek kobiecy. odgrywajac biednego misia, ktory zostal zle potarktowany. Chciales, by Ci wszyscy potakneli - ach, jakie te kobiety fosiaste, a jaki ten pitagaras super.

I nie mow do mnie Kochana, bo ja kochana dla Ciebie nie jestem.

177

Odp: Znienackowy foch

Gdybyś dała sobie spokój z notorycznymi chamskimi inwektywami typu ''orangutan'', to możnaby z Tobą nawet sensownie pogadać.

chaber05 napisał/a:

Częsc mężczyzn jest tzw ruchaczami na krzywy ryj. Czyli nie określac się, nic nie obiecywac, ale też nie pozbawiac nadziei naiwnych gąsek i czerpac pełnymi garściami.
.

Wytłumacz mi zatem wszechwiedząca Pani, w jaki sposób facet ma się określić.Na początku znajomości.
   Spędzam z dziewczyną półtorej godziny.Pijemy piwo, spacer, gadka szmatka i co?
Mam planować ślub i wymyślać imiona dla dzieci, tak?Bo to się nazywa ''poważne traktowanie''.
No faktycznie, powaga jak cholera.
Na jakiekolwiek ''określanie się'' i obiecywanie to -powiedzmy- może być czas po roku najwcześniej- o ile znajomość przetrwa.
No sorry, ale ja aż tak kłamać w żywe oczy nie umiem, żeby zupełnie obcemu człowiekowi bredzić o jakichś dalekosiężnych planach wobec niego.
Jeśli jakaś kobieta oczekuje takich ''deklaracji'' na samym początku to jest kretynką.
Jak facet takowe składa też jest kretynem albo kłamcą.
   Często gęsto po okresie motylków nie następuje już nic.Nie nadjeżdża miłość w złotej karecie.
Wtedy można powiedzieć sobie ''cześć'' i zachować fajne wspomnienia.
A można na siłę ''walczyć'', ''starać się'' i reanimować trupa na inne sposoby.A może ślub nas zbliży..A może dziecko...
Mało takich przypadków?

178

Odp: Znienackowy foch
Benita72 napisał/a:

Przyszedles POSKARZYC sie na obecną laske, ze stoi fochy, nastepnie rozszerzyles to na caly gatunek kobiecy. odgrywajac biednego misia, ktory zostal zle potarktowany. Chciales, by Ci wszyscy potakneli - ach, jakie te kobiety fosiaste, a jaki ten pitagaras super.

Widać moje zdania okazały się zbyt wielokrotnie złożone, boś nie za bardzo zajarzyła.
Podniosłem temat, który mnie intryguje co najwyżej.Żali jakowychś nie mam.Fochy mają swój urok, a dilowanie z nimi bywa ciekawe.Ze skarżenia się oraz na kogoś wyrosłem czas jakiś temu.Jak mi coś w ''lasce'' jak to nazywasz nie pasuje to się odmeldowuję.
Czego i innym życzę.

179

Odp: Znienackowy foch

Pitagoras - wkurzyłam cię i dobrze. Kobiety najczęściej szukają partnera na całe życie. Nieliczne chcą układu na zasadzie: jesteśmy razem tylko i wyłącznie dla seksu. Czy takimi trzeba manipulowac? Nie! One dają dokładnie to, czego nasze samce alfa potrzebują.
Wyraźnie zaznaczałam - focha mogą miec te przeczuwajace, że ktoś je nieźle wykorzystał.

Mnie zirytowało wmawianie wszystkim, iż foch/manipulacje są tylko i wyłącznie domeną kobiet. Oczywiście cała seria wpisów mających na celu uświadomienie nas - seks powinien byc zawsze, niezależnie od naszego nastroju, bo jak mężczyzna musi, to się udusi. Przy okazji zapierające dech w piersi (ze śmiechu) wpisy o kolacjach, wydatkach na dziewczyny.

A już wisienką na torcie są te piękne, rozkapryszone księżniczki. Masochistami jesteście, czy ki diabeł? Do innej nie uderzą, nie zagadają, nie poderwą. Sami takie porypane panny wyszukujecie, następnie ich cechami obarczacie wszystkie kobiety jak leci.

Ciśnie się na usta: chciałeś panią, rób na nią.

Jak to syn powiedział: "no i co z tego, że dziewczyna jest tą decyzyjną, będę szczęśliwym pantoflarzem, a macho niech się szarpią."

Te wszystkie sugestie odnośnie ukrytych pragnień mężczyzn, są tylko i wyłącznie waszymi pragnieniami. Macie niskie poczucie wartości. Chcecie  pokazac, udowodnic otoczniu:podziwiajcie do czego doszedłem, niech innych zazdrosc zżera jaka kobieta jest moją żoną/partnerką. Jesteście tymi Kaziami.

180

Odp: Znienackowy foch
chaber05 napisał/a:

Pitagoras - wkurzyłam cię i dobrze. Kobiety najczęściej szukają partnera na całe życie. Nieliczne chcą układu na zasadzie: jesteśmy razem tylko i wyłącznie dla seksu. Czy takimi trzeba manipulowac? Nie! One dają dokładnie to, czego nasze samce alfa potrzebują.
Wyraźnie zaznaczałam - focha mogą miec te przeczuwajace, że ktoś je nieźle wykorzystał.

Mnie zirytowało wmawianie wszystkim, iż foch/manipulacje są tylko i wyłącznie domeną kobiet. Oczywiście cała seria wpisów mających na celu uświadomienie nas - seks powinien byc zawsze, niezależnie od naszego nastroju, bo jak mężczyzna musi, to się udusi. Przy okazji zapierające dech w piersi (ze śmiechu) wpisy o kolacjach, wydatkach na dziewczyny.

A już wisienką na torcie są te piękne, rozkapryszone księżniczki. Masochistami jesteście, czy ki diabeł? Do innej nie uderzą, nie zagadają, nie poderwą. Sami takie porypane panny wyszukujecie, następnie ich cechami obarczacie wszystkie kobiety jak leci.

Ciśnie się na usta: chciałeś panią, rób na nią.

Jak to syn powiedział: "no i co z tego, że dziewczyna jest tą decyzyjną, będę szczęśliwym pantoflarzem, a macho niech się szarpią."

Te wszystkie sugestie odnośnie ukrytych pragnień mężczyzn, są tylko i wyłącznie waszymi pragnieniami. Macie niskie poczucie wartości. Chcecie  pokazac, udowodnic otoczniu:podziwiajcie do czego doszedłem, niech innych zazdrosc zżera jaka kobieta jest moją żoną/partnerką. Jesteście tymi Kaziami.

Oj, wkurzyć mnie raczej Ci się nie uda...
Manipulacje nie są wyłączną domeną kobiet.Ja nawet nie mam nic przeciw manipulacjom.Wszak manipulacja, to ''wywoływanie określonych zachowań u innych''.W tym sensie powiedzenie ''podaj mi piwo'', a strzelenie focha który do tego doprowadzi- to to samo.
W takim kontekście fochy rozumiem i toleruję.Skoro działają...UWażam też i to szczerze, że nie stosuję manipulacji, ale parę razy wypomniano mi stosowanie takowych, więc jak większość- robię to nieświadomie.
Ale w tytule wyraźnie zaznaczyłem: foch jest niespodziewany i niczemu nie służący.Jest sielanka i nagle : bach.To mnie własnie INTRYGUJE (nie wkurza)- jaki jest cel?
   Też nie do końca rozumiem Twoją obsesję na punkcie seksu.Twoim zdaniem kobieta z mężczyzną nie ma innych opcji spędzania czasu, niż pieprzenie się?
A jedyny wybór, to czy robią to dla zabawy, czy ''na poważnie''?
Od X lat mam mega bliską przyjaciółkę, której ani nie potraktowałem ''poważnie'', ani nie zaciągnąłem do łóżka(choć kilka razy jej się zdarzyło chcieć) i jakoś nie przeszkadza nam to w kontakcie.To do mnie przylatuje ocierać łzy po kolejnym podłym dupku.

181

Odp: Znienackowy foch

Obsesję na punkcie seksu to wy moi drodzy macie. Nie potrzebujesz go, po kiego umawiasz się z kobietami. Chcesz tylko i wyłącznie towarzystwa? Do tego ciacho o niezłym ciałku nie jest potrzebne. Nadadzą się wszystkie.

Sam sobie Pitagoras zaprzeczasz, twoje "zeznania" są niespójne. Chcesz focha i go nie chcesz. Manipulacje są dobre i nie są.

Oj Kali, Kali...

182 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-06-13 20:32:46)

Odp: Znienackowy foch
chaber05 napisał/a:

Jak to syn powiedział: "no i co z tego, że dziewczyna jest tą decyzyjną, będę szczęśliwym pantoflarzem, a macho niech się szarpią."

Niezłą kluchę odhodowałaś big_smile
Czeka już z utęsknieniem na emeryturę?
Podejście zawarte w tej wypowiedzi jest obiektywnie beznadziejne, zdegenerowane.

183

Odp: Znienackowy foch

Jeśli nie jedna skrajność (cham) to w drugą. A taki pantoflarz, będzie szczęśliwy, tak... z mamą.

184

Odp: Znienackowy foch

Vian, zwyczajnie po "argumencie" z feromonami stwierdziłem, że jakakolwiek dalsza dyskusja mija się z celem. Co więcej, dzięki dotychczasowym wypowiedziom wszystkich uczestników tylko utwierdziłem się w swoim przekonaniu.

185

Odp: Znienackowy foch

A mnie ciekawi w jakim wieku sa panowie: Pitagoras, antykobieta i thepass.
Bo wolałabym wiedzieć kto zacz... Bo wybaczcie panowie, Pitagoras w szczególności, ale teksty w stylu: czy na pierwszej randce mam planować ślub i imiona dzieci, zalatują mi gimbazą, ewentualnie wczesnym liceum.

186

Odp: Znienackowy foch

A ja mysle, ze wiekszosc tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem + czyta wybiórczo + popada w skrajności. Reszta nie ma znaczenia.

187

Odp: Znienackowy foch
thepass napisał/a:

A ja mysle, ze wiekszosc tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem + czyta wybiórczo + popada w skrajności. Reszta nie ma znaczenia.

Czyzby ktoś bał sie przyznać do swojego wieku?
Ja myślę że wiek ma bardzo duże znaczenie, w szczególności u mężczyzn. Szczególnie jesli chodzi o postrzeganie relacji damsko-męskich.

188

Odp: Znienackowy foch

Nie no u kobiet wcale. Kiedy wciąż nie wiedzą czego chcą, co nimi kieruje w pożądaniu i czemu im nagle to wyparowuje? Nie znasz przyczyny przyciągania to i nie mozesz budowac szczesliwej relacji. Nie naprawisz tego. Wszystko na głowie faceta lub losu. Wiek tu nie ma znaczenia, tylko wiedza.

189

Odp: Znienackowy foch
ZaubererDE napisał/a:
chaber05 napisał/a:

Jak to syn powiedział: "no i co z tego, że dziewczyna jest tą decyzyjną, będę szczęśliwym pantoflarzem, a macho niech się szarpią."

Niezłą kluchę odhodowałaś big_smile
Czeka już z utęsknieniem na emeryturę?
Podejście zawarte w tej wypowiedzi jest obiektywnie beznadziejne, zdegenerowane.

Nie żadną kluchę, ale chłopak mając w chałupie takiego Chabra od maleńkości uczy się, że z kobietą nie ma co dyskutować.
Jeśli jej zachowanie w domu odpowiada temu z forum, to ma rację.
A więc zasada : dać się wygadać - przytaknąć - olać - robić swoje  znajduje pełne zastosowanie w praktyce.

PS. jestem po trzydziestce Moniu.

190

Odp: Znienackowy foch

Moniko, jestem w wieku zbliżonym do twojego. I żałuję, że nie miałem tej wiedzy jakieś 20 lat temu.

191

Odp: Znienackowy foch
ZaubererDE napisał/a:
chaber05 napisał/a:

Jak to syn powiedział: "no i co z tego, że dziewczyna jest tą decyzyjną, będę szczęśliwym pantoflarzem, a macho niech się szarpią."

Niezłą kluchę odhodowałaś big_smile
Czeka już z utęsknieniem na emeryturę?
Podejście zawarte w tej wypowiedzi jest obiektywnie beznadziejne, zdegenerowane.

Nie dostrzegam w wypowiedzi syna Chaber żadnej degeneracji. Inaczej rozumiem to słowo. Dostrzegam jeden z punktów spojrzenia na związki damsko/męskie. Nie gorszy od innych, w tym lansowanych w założonym wrzącym temacie. Obiektywnie beznadziejne? Wyraz beznadziejne ma swoje związki z subiektywizmem.
Twoja ironia naprawdę jest zbędną.

192

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:

Moniko, jestem w wieku zbliżonym do twojego. I żałuję, że nie miałem tej wiedzy jakieś 20 lat temu.

Ok panowie, skoro jest tak jak piszecie odnośnie wieku.
W zwiazku z tym wyczuwam jakąś frustrację w Waszych wypowiedziach i żal, ze sobie nie " pouzywaliscie" za szczeniaka.
Powiem Wam jedno. Na tej płaszczyźnie raczej porozumienia nie będzie.
Bo pomijając wyjątki, kobiety, młode dziewczyny raczej romantycznie podchodzą do spraw damsko-męskich. Seks przeważnie łączą z uczuciem. I nie bardzo mają ochotę na bycie jakąś tam przechodnią panną do zaspokajania potrzeb erotycznych faceta.
No i w związku z tym jest jak jest... Żeby poderwać pannę, robicie maślane oczy, wzdychacie do księżyca, a w rzeczywistosci macie tylko jedno w głowie. Wyszaleć sie na maksa. No i Wasze  przyszłe żony w sumie na tym skorzystają.
Bo taki facet, ma potencjalnie większe szanse na pozostanie wiernym w stalym związku, o ile na taki się zdecyduje. Bo jest szansa, ze dojrzeje, doceni bycie z jedną kobietą, bo już sie " nabzykal" do woli.
Tylko żal tych " przechodnich" dziewczyn, które były tylko zabawką.
Smutne, ale prawdziwe.

193

Odp: Znienackowy foch

Monia, bardzo madrze prawisz.
I chyba jest tez troche tak, ze fajne chlopaki boja sie "wychylic", zeby nie zostac wysmianymi, zakrzyczanymi i wydrwionymi przez kolegow, ktorzy maja zdanie takie tutaj panowie.

Pitagoras, to jest tym bardziej przykre, ze (w moim przekonaniu przymajmniej) Twoje posty byly naprawde sensowne, i dowcipne, i umiales poradzic i zobaczyc rzeczy jak sie maja - od jakiegos czasu kompletnie zmieniles front.

194

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:

Żeby poderwać pannę, robicie maślane oczy, wzdychacie do księżyca, a w rzeczywistosci macie tylko jedno w głowie. Wyszaleć sie na maksa.

Ale na jakiej podstawie Moniu, dopowiadasz sobie takie rzeczy?
Kto tu mówi o wzdychaniu, maślanych oczach i ogólnie (w podtekście) blefowaniu, żeby  ''poderwać pannę''.
Pisałem wyżej nie raz: celem jest fajne spędzanie czasu razem.To nie jest eufemizm, ani metafora.
Jeżeli któraś z Pań uważa, że jedyną formą fajnego spędzania czasu z osobą płci przeciwnej jest seks, to nie wiem czy zazdrościć, czy współczuć.
Gdyby mężczyźni mieli takie spojrzenie, to jedynymi kobietami, z jakimi chcieliby mieć kontakt- byłyby prostytutki.
Oczywiście sfera erotyczna ma duże znaczenie i nie czarujmy się że jest inaczej.Ale nie przeceniajmy jej.
To jest własnie metodyczny błąd myślenia większości kobiet: albo facet myśli TYLKO o seksie, albo jest mega uduchowionym romantykiem i WCALE go to nie interesuje.A prawda leży pośrodku.
   Osobna kwestia, że w temacie seksu bez zobowiązań- jednak ilość kobiet zainteresowanych takowym mogłaby zaskoczyć.
Tylko- jak wspominałem- kobiecie nie wypada chcieć. Stąd kombinacje: ''napij się ze mną wina''.Wino na dwoje, wysączone powoli, to jest zawartość alkoholu jak w nadgnitym jabłku, ale dziewczyna ma komfort psychiczny: byłam pijana.Jak jeszcze chłopak podłapie konwencję, na drugi dzień przeprosi, że ją wykorzystał, to już całkiem kosmos.I moralnościowy domek z kart pozostaje nietknięty.
   Może i kobiety ''bardziej'' chcą stałego związku, ale to dalekosiężne chcenie, wcale nie upośledza chęci na mniej długowzroczne kontakty z facetami.Nie piszę jedynie o relacjach łóżkowych, chociaż ich też to dotyczy.

195

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:

Ok panowie, skoro jest tak jak piszecie odnośnie wieku.
W zwiazku z tym wyczuwam jakąś frustrację w Waszych wypowiedziach i żal, ze sobie nie " pouzywaliscie" za szczeniaka.

Twoja wypowiedź w najmniejszym stopniu mnie nie zaskoczyło - teoria z wiekiem nie trafiona, to trzeba stworzyć inną. Zasłonić oczy, uszy i krzyczeć "Mikołaj istnieje naprawdę!". Przykro mi, nie istnieje. Ale w sumie dobrze, że w niego wierzycie.

Posty [ 131 do 195 z 263 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Znienackowy foch

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026