Dzisiaj zrobilam eksperyment ![]()
Kiedy tak lezelismy obok siebie zaczelam dotykac swoich piersi sciskac je itd a on tylko na to patrzyl, pozniej niby przypadkiem dotknelam go tam na dole i okazalo sie ze sie podniecil takze .... w jakis tam sposob na pewno na niego dzialaja...
Podobne tematy
No ale cały czas piszesz jakie to kobiety dobre, jak to ładnie umią powiedzieć te nie miłe rzeczy, a faceci to chamy i potwory. A ja zaopserwowałem (może nie na sobie bezpośrednio), że wśród kobiet też sporo chamidła jest. I płeć tu nie ma żadnego znaczenia, albo ktoś zna te granice dobrego smaku albo nie, albo jest burakiem albo nie.
Ale czemu uogólniasz? Po pierwsze - nie pisałam, że kobiety są dobre, a faceci to potwory (skąd ci się to wzięło w ogóle?!).
Oczywiście, że baby potrafią być zdzirami, wcale tego nie neguję. Przecież napisałam parę postów wcześniej, że wpędzanie się w kompleksy działa w obie strony, ale kobiety w większości przypadków posiadają więcej empatii, a więc są bardziej uczuciowe i częściej uważają, by kogoś nie urazić.
Rozumiem, że możesz mieć inne doświadczenia. Ja na swojej drodze też w większości spotykam, tzw. prawdziwych mężczyzn, którzy szanują kobiety, w ogóle wszystkich szanują, są elokwentni i pomocni, i oczywiście spotykam też kobiety, które po czasie okazują się ch*jami, plotkarami, zazdrośnicami i furiatkami. Ja generalnie uważam, że kobiety pod wieloma względami są 'gorsze' od mężczyzn, ale też nie chcę uogólniać, bo nie wszyscy mężczyźni zasługują na laur.
328 2014-06-13 07:59:35 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-13 08:00:26)
Z tymi potworami to taka metafora była
Z tym, że kobiety posiadają w większości przypadków więcej empatii to bym sie spierał, no ale każdy ma tam swoje obserwacje i pisze ze swojego punktu widzenia
Nie ma sie co złościć ![]()
Przecież napisałam parę postów wcześniej, że wpędzanie się w kompleksy działa w obie strony
Tak, pisałaś. Zapomniałem o tym wspomnieć. Tu masz racje ![]()
A co do chlopaka/ meza, ktory ma zone z malym biustem a woli duzy? to czyj to problem? jego,a nie wasz.
Jak lubie lody waniliowe, a kupie czekoladowe to czyj to problem? moj czy sklepu?
Dobre! Masz rację, to od dzisiaj moje motto życiowe ![]()
Dzisiaj zrobilam eksperyment
Kiedy tak lezelismy obok siebie zaczelam dotykac swoich piersi sciskac je itd a on tylko na to patrzyl, pozniej niby przypadkiem dotknelam go tam na dole i okazalo sie ze sie podniecil takze .... w jakis tam sposob na pewno na niego dzialaja...
Raczej na niego zadziałała laska, leżąca obok, świadoma swojej seksualności, pewna siebie. Pewność siebie jest seksi... i z tego powodu kobiety nigdy, pod żadnym pozorem nie powinny rozmawiać ze swoimi facetami o swoich kompleksach -- nigdy NIE należy o tym mówić. Kiedyś jedna mi narzekała na zmarszczkę, której nigdy nie widziałem, a potem już ją widziałem, a inna mówiła, że ma jedną pierś większą niż druga, ale ja nie wiedziałem która jest większa... Pewna kobieta zrobiła też eksperyment -- miała kompleksy i stanęła przed lustrem nago ze swoim kochankiem -- okazało się, że ona widzi w swoim ciele zupełnie inne rzeczy niż on. Po prostu MY ludzie inaczej na SIEBIE patrzymy niż widzą nas inni.
331 2014-06-13 23:43:27 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-13 23:47:27)
Zgadzam się z Garym. Majkanet, inni postrzegają nas właśnie zwykle inaczej niż my same siebie. Warto byś zaufala swojemu partnerowi i nie ma potrzeby robić takich testów myślisz, że mu nievodpowiadasz a chodzi z Tobą do łóżka? No co Ty. No pewnie, że go to podniecilo. Podczas gdy Ty widzisz male piersi i masz kompleksy to on patrząc na Twoje piersi widzi fajne piersi i myślę, że dziwi się Twoim konpleksom. Na pewno chce je masować i dotykać, nie próbował w trakcie Ci ich dotykać? ![]()
W pierwszym poscie pisałaś, że często kochacie się w staniku przez Twój kompleks? Nie próbuje Ci go zdjąć? Nue wierzę
Na pewno bardzo by go krecilo gdybys przestała zakrywac piersi. Jestem o tym wręcz orzekonana, bo przecież jak piszesz kocha Cię, dobrze Wam razem, więc uwierz chciałby Cię całej ![]()
Zgadzam się z Garym. Majkanet, inni postrzegają nas właśnie zwykle inaczej niż my same siebie. Warto byś zaufala swojemu partnerowi i nie ma potrzeby robić takich testów myślisz, że mu nievodpowiadasz a chodzi z Tobą do łóżka? No co Ty. No pewnie, że go to podniecilo. Podczas gdy Ty widzisz male piersi i masz kompleksy to on patrząc na Twoje piersi widzi fajne piersi i myślę, że dziwi się Twoim konpleksom. Na pewno chce je masować i dotykać, nie próbował w trakcie Ci ich dotykać?
W pierwszym poscie pisałaś, że często kochacie się w staniku przez Twój kompleks? Nie próbuje Ci go zdjąć? Nue wierzę
Na pewno bardzo by go krecilo gdybys przestała zakrywac piersi. Jestem o tym wręcz orzekonana, bo przecież jak piszesz kocha Cię, dobrze Wam razem, więc uwierz chciałby Cię całej
Zdejmuje mi stanik, owszem...ja mu nigdy nie powiedzialam o tym, ze moje cycki to moj kompleks, wydaje mi sie ze tak jest lepiej:) mam nadzieje ze widzi male ale fajne piersi ![]()
Mam takie nieciekawe pytanie. Teraz mam się spotkać z osobniczką, która ma właściwie te piersi rozmiaru A - podobne do tej maszyny ze strony numer 6 czy 7, choc moze minimalnie wieksze. I pytanie czy takie piersi też są wrażliwe na stymulacje? Bo masaż będe robił i tak i tak, tylko jakoś nie wiem jak sie zabrać do tego, gdy jest dość płasko i nie mam pojęcia, czy może być jej przyjemnie (w koncu sutki to sutki, ale głębszej powierzchni do uciskania brak i troche to będzie inaczej wyglądało). Ma kompleksy, więc będzie spięta i teraz moja moja w tym głowa, by to przełamać, ale czy jest sens?
334 2014-06-15 13:44:58 Ostatnio edytowany przez witchmoth (2014-06-15 13:50:05)
Nie wiem jak to wygląda u kobiet z dużym biustem, ale np. u mnie to prawie tylko i wyłącznie sutki są wrażliwe... no masowanie reszty cycka jest fajne, ale przyjemność płynie raczej tylko z sutków, więc... No i głupie pytanie czy małe piersi też są wrażliwe na stymulację... a czy mały penis też jest wrażliwy na stymulację? -.-'
A co do tego mówienia o swoich kompleksach, to ja się czasami nabijam z siebie w zależności od sytuacji mówiąc, np. ,,a ja mam takie małe cycki, że nie ma na co patrzeć'', albo ,,jak chcesz mi robić zdjęcie profilu, to tylko lewego! z prawego widać, że mam krzywy nos'' xD wiem, gupek ze mnie, ale mnie to bawi ![]()
thepass, piersi z całą pewnością będą podatne na stymulację, najprawdopodobniej będą nawet bardzo wrażliwe. U mnie również najwrażliwsze są sutki, lecz niezwykłą przyjemność sprawia mi dotykanie/całowanie całej piersi.
Nie myśl teraz za dużo o masowaniu, bo to wyjdzie w praniu (gdy przekonasz się na własne oczy, co i jak), jeśli chcesz sprawić dziewczynie prawdziwą przyjemność, skomplementuj (SZCZERZE) jej piersi i baw się nimi do woli - gdy zobaczy, że sprawia Ci to frajdę, kompleksy znacznie się zmniejszą ![]()
Dotykaj i całuj/liż cała pierś, potem stopniowo zataczaj coraz mniejsze kółka wokół sutka i na koniec pobaw się nim samym - sporo kobiet (łącznie ze mną) uważa, że to niesamowity odlot ![]()
336 2014-06-15 20:07:47 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-15 20:14:12)
O to mi chodziło. Chce po prostu by sie czula dobrze. Ale porównanie z penisem nie jest zbyt trafione moim zdaniem.
Ona przez swoje kompleksy wlasciwie stroni od tego typu szalenstw, więc moja w tym rola by ja otworzyc. Nawet wiecej - czytalem, ze im wieksza powierzchnia piersi, tym sa MNIEJ wrazliwe na tego typu bodzce. To tak jak z tyłkiem. Samo głaskanie niewiele da, dlatego trzeba klepnąć, mocniej trzymać, albo ugniatać
Ale to nie ten temat. Rownie dobrze mózna powiedziec, ze kazda kobieta jest inna, wiec na inne pieszczoty reaguje. Mnie np dziwi jak kobieta nie lubi byc całowana po szyi, a zdarzyła mi się taka (tylko akurat nie próbowała ze mna, a ogłosiła mi to słownie w jakiejs luznej rozmowie).
witchmoth to chyba sztuka autoironii, dystans do siebie. Bardzo cenie cos takiego w ludziach. Patrz jaki koliberek, a jak trzepocze na Twoj widok... ![]()
A no i po prostu ona nie wierzy, ze moze mi sie podobac, ale jakos bedzie trzeba ogarnąć.
O to mi chodziło. Chce po prostu by sie czula dobrze. Ale porównanie z penisem nie jest zbyt trafione moim zdaniem.
oj tam oj tam, chodziło mi po prostu o to, że piersi to piersi i nieważne małe czy duże - są wrażliwe na wszelkiego rodzaju mizianko, lizanko i co tam sobie jeszcze wymyślisz. A co ona lubi, to już musisz sam do tego dojść, każda pewnie co innego.
witchmoth to chyba sztuka autoironii, dystans do siebie. Bardzo cenie cos takiego w ludziach. Patrz jaki koliberek, a jak trzepocze na Twoj widok...
yyyy, dzięki za komplement (?) ![]()
338 2014-06-16 22:12:05 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-16 22:13:07)
W sumie to bym wolał, by potwierdziła to jakaś pani z A, ale jeśli tak mówicie to nic tylko działać. Będzie sie czuła najpiekniejsza i oby nie tylko tak
Ja juz tym pokieruje. Dobrze, ze mozna spytac o takie rzeczy w internetach ![]()
Krótko - kobiety lubią ugniatać, dotykać, bez dwóch zdań. A najlepiej jak mają co. Faceci mają tak samo ![]()
W sumie to bym wolał, by potwierdziła to jakaś pani z A, ale jeśli tak mówicie to nic tylko działać. Będzie sie czuła najpiekniejsza i oby nie tylko tak
Ja juz tym pokieruje. Dobrze, ze mozna spytac o takie rzeczy w internetach
to ten... no... zdaj relację xD
Sie wie, łicz. Tylko jak coś nie pyknie to będzie Twoja wina i będziesz musiała mnie pouczyć sama:P
Nie no, ale mam nadzieje, że to wszystko działa jak ma działać i pole jest aktywne.
Jak nie pyknie - trudno. Całą winę przyjmę na cycki :>
ot, taki żarcik, hłehłe
343 2014-06-17 02:02:10 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-17 02:02:50)
Ty tak sobie nie żartuj, bo wiesz, że takie żarty lubie ![]()
huehue.
Właśnie nie wiem, tzn. już wiem i w takim razie już nie będę :> ahahaa
Mam takie nieciekawe pytanie. Teraz mam się spotkać z osobniczką, która ma właściwie te piersi rozmiaru A - podobne do tej maszyny ze strony numer 6 czy 7, choc moze minimalnie wieksze. I pytanie czy takie piersi też są wrażliwe na stymulacje? Bo masaż będe robił i tak i tak, tylko jakoś nie wiem jak sie zabrać do tego, gdy jest dość płasko i nie mam pojęcia, czy może być jej przyjemnie (w koncu sutki to sutki, ale głębszej powierzchni do uciskania brak i troche to będzie inaczej wyglądało). Ma kompleksy, więc będzie spięta i teraz moja moja w tym głowa, by to przełamać, ale czy jest sens?
Z tego co wiem to wrażliwość piersi nie zależy od wielkości biustu. Kwestia osobnicza, nikt z nas nic Ci nie powie. Ja czy mam spore czy jak miałam mniejsze, to i tak mnie to kręci i sprawia dużą przyjemność, innej kobiety może nie kręcić. Jedna co ma mały biust czy duży będzie uwielbiała, inna nie. Moja koleżanka ma mały biust i podobno nie lubi, inna z małym biustem uwielbia. Nie ma reguły. Inna może mieć mniejszy biust, a tego nie lubi. To ,że ma mniejszy, to nie znaczy, że z góry lubi lub na odwrót. Jak będzie lubić to będzie po prostu niezależnie od rozmiaru. No i mimo że jak większe piersi obecnie, to jak u koleżanek wyżej też najwrażliwsze mam sutki, resztę mniej, to chyba najbardziej podniecająca strefa ![]()
Proponuje kompromis: najlepiej gdy kobieta ma jedna piers duza a druga mala.
Proponuje kompromis: najlepiej gdy kobieta ma jedna piers duza a druga mala.
Biologicznie ten kompromis jest niemożliwy do zrealizowania. Pewne asymetrie istnieją, ale do takiego stopnia?
Dlaczego zycie jest takie niesprawiedliwe: jedna ma takie cycki, ze o malo jej kregoslup nie wysiadzie a druga takie malenstwa, ze ledwo je widac, a jeszcze inna nie dosc ze ma super nogi i zgrabna pupe to jeszcze duze i ksztaltne piersi - maja po prostu wszystko
Co raz bardziej mi zle z powodu tego ze nie mam sie czym pochwalic, mam wrazenie ze moj chlopak zaraz zacznie sobie szukac prawdziwej kobiety z "duzymi atutami"...
Wiem wiem zaraz powiecie ze mam niska samoocene ale czasem takie mysli mnie po prostu przesladuja...
349 2014-06-28 15:50:41 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-28 15:51:40)
Przynajmniej dzieki tej niskiej samoocenie bedzie to trwały zwiazek. Oczywiscie, jesli on nie rzuci ![]()
Wiesz jak to sie wszystko rozgrywa? Jesli myslisz o sobie zle, to ludzie gorzej Cie odbieraja. Jesli myslisz, ze chłopak Cie rzuci to do tego predzej doprowadzisz. Masz tu idealizacje innych ludzi (partnera) a umniejszanie sobie. Nigdy nie jest to dobra perspektywa, dla zadnej ze stron.
Dlaczego zycie jest takie niesprawiedliwe: jedna ma takie cycki, ze o malo jej kregoslup nie wysiadzie a druga takie malenstwa, ze ledwo je widac, a jeszcze inna nie dosc ze ma super nogi i zgrabna pupe to jeszcze duze i ksztaltne piersi - maja po prostu wszystko
Co raz bardziej mi zle z powodu tego ze nie mam sie czym pochwalic, mam wrazenie ze moj chlopak zaraz zacznie sobie szukac prawdziwej kobiety z "duzymi atutami"...
Wiem wiem zaraz powiecie ze mam niska samoocene ale czasem takie mysli mnie po prostu przesladuja...
No, a tak jest i facetom podobają się różne kobiety, o różnych piersiach, o różnych nogach. Dla mnie właśnie ta różnorodność jest fajna. Rozumiem Cię gdyby naprawdę faceci lubili tylko duże piersi, ale tak nie jest. Jak już to albo sama sobie za bardzo wkręcasz dalej albo facet jakoś nie do końca Cię docenia, źle się dzieje w Waszym związku, to sobie wkręcasz, że dlatego, że masz małe piersi, ale wybacz, to raczej nie jest przyczyną. Zwłaszcza, że z tego co pisałaś to wręcz dla wielu facetów Twoje piersi wcale nie są jakieś małe. To Ty widzisz problem, nie inni. Nad tym powinnaś popracować.
ja lubię małe...:) są sexi ![]()
I tak nie przegadasz, bo to tak jakbys powiedział kobiecie, ze moze lubic małe penisy. Niemożliwiet.
ale ja jako facet mówię, że podobają mi się małe piersi...to co powiedziałeś, nie jest analogiczne w żaden sposób
Aha, czyli niemozliwe jest to zeby facetowi podobaly sie male?
Nigdy na nic nie narzekalam, zawsze cieszylam sie z tego co mam, nigdy niczego mi nie brakowalo, mam dobra prace i na kwestie finansowe tez nie narzekam, mam wspanialego chlopaka (ktory moze nie do konca mnie akceptuje) ale jak napatrze sie na te wszystkie kobiety z duzymi cyckami i jak widze reakcje panow na te biusty to naprawde mam ochote wyc do ksiezyca bo tak mi zle a moja samoocena spada do zera..i tu nie chodzi o to ze komus zazdroszcze tego czy tamtego po prostu jest mi zwyczajnie przykro
Pewnie gdybym miala wieksze problemy to o moich malych cyckach bym nawet nie pomyslala, po prostu na kazdym kroku istnieje przekonanie, ze kobieta powinna miec duzy biust, w mediach, w zyciu codziennym itd
Operacje powiekszenia piersi to dla chirurgow chleb powszedni...Dlaczego?
Bo kobieta z wiekszym biustem od razu lepiej wyglada, jest bardziej seksi (w przekonaniu kobiet ktore decyduja sie na taki zabieg) i uwazaja ze dzieki wiekszym cyckom zatrzymaja przy sobie faceta albo z latwoscia znajda sobie nowego..
Oj Majka, Majka, znowu zaczynasz. Jeśli któraś dziewczyna myśli, że samymi cyckami utrzyma czy wyrwie faceta do związku to ja nie wiem, czarno to widze.
na kazdym kroku istnieje przekonanie, ze kobieta powinna miec duzy biust, w mediach, w zyciu codziennym itd
Mam inne odczucia. To co kreują media to w ogóle przemilcze.
ale jak napatrze sie na te wszystkie kobiety z duzymi cyckami i jak widze reakcje panow na te biusty to naprawde mam ochote wyc do ksiezyca bo tak mi zle a moja samoocena spada do zera..
A Ty dalej myślisz, że faceci tylko na duże cycki sie gapią. Nie wiem czemu tak sądzisz ![]()
Jak nie ma problemu to i tak trzeba go znaleźć...
357 2014-06-29 00:36:22 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-29 00:40:48)
Aha, czyli niemozliwe jest to zeby facetowi podobaly sie male?
Nigdy na nic nie narzekalam, zawsze cieszylam sie z tego co mam, nigdy niczego mi nie brakowalo, mam dobra prace i na kwestie finansowe tez nie narzekam, mam wspanialego chlopaka (ktory moze nie do konca mnie akceptuje) ale jak napatrze sie na te wszystkie kobiety z duzymi cyckami i jak widze reakcje panow na te biusty to naprawde mam ochote wyc do ksiezyca bo tak mi zle a moja samoocena spada do zera..i tu nie chodzi o to ze komus zazdroszcze tego czy tamtego po prostu jest mi zwyczajnie przykro
Pewnie gdybym miala wieksze problemy to o moich malych cyckach bym nawet nie pomyslala, po prostu na kazdym kroku istnieje przekonanie, ze kobieta powinna miec duzy biust, w mediach, w zyciu codziennym itd
Operacje powiekszenia piersi to dla chirurgow chleb powszedni...Dlaczego?
Bo kobieta z wiekszym biustem od razu lepiej wyglada, jest bardziej seksi (w przekonaniu kobiet ktore decyduja sie na taki zabieg) i uwazaja ze dzieki wiekszym cyckom zatrzymaja przy sobie faceta albo z latwoscia znajda sobie nowego..
Dlaczego niby niemożliwe, żeby podobały się małe? Cały cZas Ci powtarzamy, że jak najbardziej mogą i podobają się wielu. Facet nie odrzuca kobiety, która mu się podoba, bo ma małe piersi. Chyba, że już naprawdę ma taki gust, że muszą być duże, żadne inne, to wtedy nie, ale to dużo rzadziej. No bo czasem może być tak, że woli duże niby, ale potem nie przeszkadza mu jednak, jak jego kobieta ma małe, tak jak kobieta może woleć brunetów, ale może zakochać się w blondynie, co nie znaczy, że blondyn jest zły. Tak samo może Twój facet wolał duże piersi (pisał, że tak wolał), ale jest z Tobą, więc mu się podobasz i o co chodzi? Czy Twój facet daje Ci coś odczuć, że by wolał inną czy ogląda się nachalnie? No bo nie rozumiem... Powiedz.
A no niekoniecznie, częściej jednak raczej operację robią kobiety z bardzo małym biustem, czyli już naprawdę małym, A czy zerówka (około) niż te np z 75 B (tak orientacyjnie). No bo tutaj mają ten biust i owszem możesz uznać, że mały, ale dla wielu osób to już jest biust "akurat"
A jak ma A czy zero to wiadomo, że trochę inaczej i tutaj częściej robią operacje, bo czują się zbyt płaskie. U Ciebie jednak nie widzę żadnego powodu, by tak myśleć. A Ty niepotrzebnie się porównujesz.
No właśnie, jak kobieta myśli, że większym biustem zatrzyma faceta to żałosne.. I nie, nie zatrzyma tym faceta, bo żeby zatrzymać faceta, to trzeba całokształtu, podobać się i mieć charakter jaki mu odpowiada. Musi czuć się szczęśliwy, na siłę nic się nie zrobi. No właśnie, kobieta myśli, że będzie seksowniejsza, wiesz, dobrze to ujęłaś, bo to kobieta myśli, że będzie seksowniejsza i myśli, że mając mniejsze piersi jest mniej seksowna, a dla panów z mniejszymi piersiami też pewnie jest seksowna, zwłaszcza, gdy ogólnie jest ładna. Problem więc jak pisałam jest tylko w jej głowie. Dlaczego więc zamiast walczyć z kompleksami, które w tej sytuacji są tym bardziej zbędne wolisz zamartwiać się, a potem może robić operację (bo skoro tak narzekasz to pewnie chcesz)? Szkoda grubej kasy.
No i weź, po co tak patrzysz co pokazują media? One też różnie pokazują. A jak pokazują cycate blondyny np to co mnie to obchodzi? Pokazują też Anję Rubik, ale czy to znaczy, że jest piękna? Mi się nie podoba, wielu panom pewnie też, jak wiele modelek, a chcą na wybiegach np wmówić, że im chudsze tym lepsze (tzn może nie chcą, ale czasem z tym przesadzają). No właśnie, więc jaki sens się tym sugerować?
Ja też mam małe cycusie ale jakoś mojemu facetowi to nie przeszkadza. Wiem że widział i macał juz wiele par cycków o różnych rozmiarach (tych większych też
), ale z moimi jakoś nie jest mu źle.
Od czasu do czasu usłysze że mam fajne cycki ale raczej rzadko, bardziej skupia sie na tyłku ![]()
Kiedys nawet jak powiedziałam że mam małe to odrzekł że widział mniejsze.
Na pewno nie jesteś zupełnie płaska, coś tam okrągłego mięciusiego i jędrnego na pewno masz w odpowiednim miejscu.
Mój facet często moje macał a teraz wydaja sie jakby trochu większe ![]()
Nie wiem czy to od tego ale możecie spróbować. Jak nie pomoże to zawsze jakąś przyjemność będziesz mieć
![]()
Ja tez mam male piersi. Od Zawsze mi się nie podobały. Ale cóż, ważne, że zdrowe!
zawsze się śmieję i mówię to chłopakowi, gdy będę w ciąży, to wtedy będę miała ładny biust.
Kształt czy wielkość nie jest ważna. Ważne, żeby dziewczyna nie wstydziła się swoich piersi i nie chowała biustu przed swoim ukochanym
. Wtedy nawet całkiem "płaska" dziewczyna może być bardzo seksi.
Ja też mam małe cycusie ale jakoś mojemu facetowi to nie przeszkadza. Wiem że widział i macał juz wiele par cycków o różnych rozmiarach (tych większych też
), ale z moimi jakoś nie jest mu źle.
Od czasu do czasu usłysze że mam fajne cycki ale raczej rzadko, bardziej skupia sie na tyłku
Kiedys nawet jak powiedziałam że mam małe to odrzekł że widział mniejsze.Na pewno nie jesteś zupełnie płaska, coś tam okrągłego mięciusiego i jędrnego na pewno masz w odpowiednim miejscu.
Mój facet często moje macał a teraz wydaja sie jakby trochu większe
Nie wiem czy to od tego ale możecie spróbować. Jak nie pomoże to zawsze jakąś przyjemność będziesz mieć
![]()
Fajnie, ze przynajmniej Twoj chlopak mowi ci, ze masz fajne cycki i, ze podobaja mu sie... Od mojego nigdy tego nie uslyszalam...kiedys zlapal mnie za nie a wtedy ja na to: "nie ma za co zlapac za bardzo" a on w smiech...
Czasem w chwilach zwatpienia mam ochote wlozyc sobie silikon w cycki ale cena stanowczo odstrasza i te mysli, ze bede krojona, strach ze moge sie nie obudzic itd
Ja mam niewielkie piersi, takie akurat do ręki. I w dodatku nie są jakoś ładnie okrągłe, raczej szpiczaste
Odkąd pamiętam, miałam na ich punkcie kompleks i nigdy mi się nie podobały, szczególnie że eks dawał mi do zrozumienia że są mikre. A mimo to mój obecny Mężczyzna je uwielbia takie jakie są. Miał doświadczenie z większymi i ładniejszymi, w dodatku jest przystojniakiem i nie jest tak że wziął małe cycki w desperacji
A jednak lubi je miętosić, ssać, całować i przede wszystkim - patrzeć na nie. Często zachodzi mnie od tyłu w kuchni i odciąga koszulkę, żeby na nie z góry popatrzeć
Więc to naprawdę nie jest reguła, że faceci lubią tylko duże.
Ja mam niewielkie piersi, takie akurat do ręki. I w dodatku nie są jakoś ładnie okrągłe, raczej szpiczaste
Odkąd pamiętam, miałam na ich punkcie kompleks i nigdy mi się nie podobały, szczególnie że eks dawał mi do zrozumienia że są mikre. A mimo to mój obecny Mężczyzna je uwielbia takie jakie są. Miał doświadczenie z większymi i ładniejszymi, w dodatku jest przystojniakiem i nie jest tak że wziął małe cycki w desperacji
A jednak lubi je miętosić, ssać, całować i przede wszystkim - patrzeć na nie. Często zachodzi mnie od tyłu w kuchni i odciąga koszulkę, żeby na nie z góry popatrzeć
Więc to naprawdę nie jest reguła, że faceci lubią tylko duże.
Jak takie akurat do reki to male nie sa...powiedzialabym nawet ze sa duze...
Zalezy jaka ręka ![]()
Dla mnie osobiście też nie ma znaczenia ,czy małe czy duże ,każde są na propsie ![]()
Jak takie akurat do reki to male nie sa...powiedzialabym nawet ze sa duze...
No jak łapsko na jednej położy to całą zakrywa
Wielkie nie są jak się tak z boku spojrzy, większość koleżanek ma większe. Chciałabym mieć po prostu plus jeden rozmiar, no ale da się żyć z tym co mam.
Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę. Natura obdarzyła mnie sporymi piersiami (D75). Ciężko to na sobie nosić, zaczęły mi się kłopooty z kręgosłupem.
Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę. Natura obdarzyła mnie sporymi piersiami (D75). Ciężko to na sobie nosić, zaczęły mi się kłopooty z kręgosłupem.
Wez nie zartuj. 75D to sa sredniej wielkosci piersi. Sama mam mniej wiecej takie, wiec wiem co pisze.
No chyba, że jestes kruszynka 150cm wzrostu z porzadna nadwaga.
Albo masz koszmarnie dobrany stanik - a wtedy nic dziwnego, że kregoslup boli...
A ja mam problem z zakupem biustonosza i muszę szukać wyspecjalizowanych sklepów.Widzę więc sporo minusów dużego biustu,począwszy od ceny biustonosza po sam wybór.Za biustonosz muszę zapłacić średnio między 300-500 zł,wybór ograniczony,czasem boli kręgosłup,a od niego głowa.Chciałabym móc kupować sobie co miesiąc jakiś ładny staniczek,za np 150 zł.Noszę 75F.Może i zwracam uwagę facetów na ulicy,ale mój facet woli biust mieszczący się w dłoni.Tak więc właścicielki mniejszych lub małych biustów głowa do góry....zazdroszczę Wam braku bólu...
Poprawcie mnie proszę, jeśli coś pokręcę, jednak wydaje mi się, że w wypadku problemów z dużym biustem oraz związanych z tym bólów kręgosłupa, można starać się o ich operacyjne zmniejszenie, finansowane przez NFZ...
Wydaje mi się, że gdzieś o tym czytałem...
Można, ale to raczej przy naprawde duzym biuscie i raczej nie poleca sie tego zabiegu przed ciaza.
Zmniejszenie piersi to akurat bardzo skomplikowana operacja, znacznie bardziej niz powiekszenie.
Wez nie zartuj. 75D to sa sredniej wielkosci piersi. Sama mam mniej wiecej takie, wiec wiem co pisze.
Może dla Ciebie jest to średnia wielkość, ale ja się czuję jak bym przed sobą dźwigała dwa wielkie nadmuchane balony.
Duże piersi fajne można się wtulić i pomiętosić ale małe też fajne przynajmniej nie będą potem zwisać na starość zresztą każdy się podnieca jak widzi kobietę z dużym biustem ale nie biorą pod uwagę tego że są one w staniku a tak luzem to zwisają nie apetycznie
Lepsze małe bo można powiększyć
ważniejsze od piersi są cztery litery.
Ty masz więcej kompleksów niż Ci się wydaje skoro przejmujesz się takimi bzdurami.
Małe duże średnie wszystkimi można się pobawić. Ale szczerze mówiąc to wolałbym małe niż zbyt duże.
Wg mnie piersi musza pasować do figury kobiety. Zbyt duże u kobiety o filigranowych kształtach wyglądały by śmiesznie. To samo dotyczy się przeciwnej sytuacji - małe piersi i potężnie zbudowana kobieta.
Lepsze małe bo można powiększyć
????
Nie ma się co dziwić to jeszcze napalony młody chłopaczek. Poczytaj jego inne posty. Nigdy nie miał w rękach sztucznych piersi i się niezdrowo podnieca. A to nic przyjemnego całować i dotykać takie piersi. Od razu czuć, że "coś jest nie tak".
Mnie akurat natura hojnie obdarzyła jeśli chodzi o biust bo mam rozmiar 75D. Wiem że to nie są jeszcze jakieś wielkie piersi ale juz na pewno spore. Przy czym ja jestem drobna i dosyć wysoka bo mam 173 wzrostu.Jak to moi koledzy powiedzieli jak na moja figurę mam nieproporcjonalnie duzy biust
heh Faceci przeważnie najpierw zwracają uwagę na mój biust a dopiero potem na mnie
niektórzy nie mogą od nich oderwać wzroku jak ze mna rozmawiają hehe.Na ulicy ogladają się , bardzo często tak zauważam. Z powodu moich piersi bardzo czesto się rumienie i zawstydzam hehehe ![]()
Mnie akurat natura hojnie obdarzyła jeśli chodzi o biust bo mam rozmiar 75D. Wiem że to nie są jeszcze jakieś wielkie piersi ale juz na pewno spore. Przy czym ja jestem drobna i dosyć wysoka bo mam 173 wzrostu.Jak to moi koledzy powiedzieli jak na moja figurę mam nieproporcjonalnie duzy biust
heh Faceci przeważnie najpierw zwracają uwagę na mój biust a dopiero potem na mnie
niektórzy nie mogą od nich oderwać wzroku jak ze mna rozmawiają hehe.Na ulicy ogladają się , bardzo często tak zauważam. Z powodu moich piersi bardzo czesto się rumienie i zawstydzam hehehe
Cieszymy sie niezmiernie z Pani szczescia ![]()
Nie ma się co dziwić to jeszcze napalony młody chłopaczek. Poczytaj jego inne posty. Nigdy nie miał w rękach sztucznych piersi i się niezdrowo podnieca. A to nic przyjemnego całować i dotykać takie piersi. Od razu czuć, że "coś jest nie tak".
Wiesz.. po prostu nie znalazłam logiki w wypowiedzi hans9123. Idąc za ciosem powiedziałabym raczej, że lepsze są duże, bo nie trzeba powiększać (a więc są naturalne), chociaż generalnie bez sensu jest takie rozumowanie, bo gusta są różne.
Ale też dodam coś od siebie: lepsze są duże, bo można pomniejszyć... yyyyy
Marcjano napisał/a:Nie ma się co dziwić to jeszcze napalony młody chłopaczek. Poczytaj jego inne posty. Nigdy nie miał w rękach sztucznych piersi i się niezdrowo podnieca. A to nic przyjemnego całować i dotykać takie piersi. Od razu czuć, że "coś jest nie tak".
Wiesz.. po prostu nie znalazłam logiki w wypowiedzi hans9123. Idąc za ciosem powiedziałabym raczej, że lepsze są duże, bo nie trzeba powiększać (a więc są naturalne), chociaż generalnie bez sensu jest takie rozumowanie, bo gusta są różne.
Ale też dodam coś od siebie: lepsze są duże, bo można pomniejszyć... yyyyy
Kazda ma taki jaki ma i nic na to nieporadzi, a na operacje nie kazda kobiete jest stac i nie kazda z osobistych wzgledow sie na to decyduje wiec...lepsze sa duze bo nie trzeba ich powiekszac.
Mnie akurat natura hojnie obdarzyła jeśli chodzi o biust bo mam rozmiar 75D. Wiem że to nie są jeszcze jakieś wielkie piersi ale juz na pewno spore. Przy czym ja jestem drobna i dosyć wysoka bo mam 173 wzrostu.Jak to moi koledzy powiedzieli jak na moja figurę mam nieproporcjonalnie duzy biust
heh Faceci przeważnie najpierw zwracają uwagę na mój biust a dopiero potem na mnie
niektórzy nie mogą od nich oderwać wzroku jak ze mna rozmawiają hehe.Na ulicy ogladają się , bardzo często tak zauważam. Z powodu moich piersi bardzo czesto się rumienie i zawstydzam hehehe
Ohhhh hihihi ojejciuuuu... uroczo
384 2014-08-13 11:40:16 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-13 11:40:32)
Mi tam sie podoba, no ale kobiety, niska wartosc, zazdrośnice, ehh. Nie dziwne, ze kobieta z kobietą to gorzej jak pies z kotem. Wyluzujcie, dajcie jej sie nacieszyc tym co ma ![]()
Kazda ma taki jaki ma i nic na to nieporadzi, a na operacje nie kazda kobiete jest stac i nie kazda z osobistych wzgledow sie na to decyduje wiec...lepsze sa duze bo nie trzeba ich powiekszac.
Z dupy argument
kto powiedział, że piersi muszą być duże
Mi by w niczym nie przeszkadzało, gdyby kobieta miała bardzo małe piersi. Ale przeszkadzałoby mi to, że jej to przeszkadza.
Wszystkie które znam i powiększyły sobie piersi nie są z tego powodu zadowolone. Może i wygląda to ładnie, ale szczerze mówiąc sztucznie i od razu widać, że piersi są sztuczne. Natomiast urok pieszczenia piersi stracił bardzo wiele. Kobieta odczuwa to znacznie gorzej lub wcale. A to już spory problem dla kobiety która to lubi. Dla mężczyzny zresztą też. Takie piersi nie są miłe w dotyku, ani nie jest fajnie się do nich przytulić:P
Polubić własne ciałko...tym torem trzeba iść, swego czasu też miałam kompleks biustu bo mąż dyskretnie oglądał się za buforami, choć moje to taki standard, no i trudno przecież nie powybijam cycatek a jemu nie wydłubie oczu. Najważniejsze jest czuć że Twój mąż/partner je uwielbia,kocha, akceptuje. Ja się skupiłam na swoim biuściku, od wielu miesięcy go pielęgnuję odpowiednim kremem, do tego masaż, mam poczucie tego że biust jest zadbany, skóra fajnie napięta, nawilżona,staram się nie porównywać do innych i śmiało mogę stwierdzić że bardzo polubiłam swój biust. Więc droga autorka najważniejszym jest tak jak to też inni pisali popracować nad samoakceptacją
majkanet napisał/a:Kazda ma taki jaki ma i nic na to nieporadzi, a na operacje nie kazda kobiete jest stac i nie kazda z osobistych wzgledow sie na to decyduje wiec...lepsze sa duze bo nie trzeba ich powiekszac.
Z dupy argument
kto powiedział, że piersi muszą być duże
Piersi nie musza byc duze, absolutnie nie
Jednak od zawsze kreowane sa obfite biusty jako te najbardziej pozadane i najpiekniejsze, gdyby duzy biust nie byl idealem to chirurdzy nie zarabialiby grubej kasy na silikonach, po co kobiety powiekszaja piersi? bo czuja sie nieatrakcyjne z malym biustem, a jak jeszcze ich faceci ogladaja sie za duzymi biustami no to sorry, nie bedziesz miala kompleksow?
Ja juz staram sie o tym nie myslec i nie skupiac sie na tym ale to co jest pokazywane i kreowane w mediach i nie tylko zreszta w mediach bo mam tu na mysli zwykle codzienne zycie wywiera na nas duzy wplyw
W ten sposób 99% osób miałoby potężne kompleksy. Gdzie te chodzące ideały? Jak nie fizyczne to mentalnie mają "pod górkę". Każdy w czyms jest słabszy, czy gorszy. Nie w tym tkwi wartosc. Jak ktos sam wysmiewa to sam ma problem ze sobą i to spory. A jak nie, to komu to potrzebne, by byc idealnym? Chłopak jak akceptuje to dobrze, jak mu sie podoba to najlepiej.