Ostatnio w Sylwestra szampana, a tak to od tej pory nic. Jak pisałam no rzadko piję, nie przepadam specjalnie. Jak okazja będzie czy wesele czy koleżanka by chciała do towarzystwa to ok, ale moja przyjaciółka np też nie przepada za alkoholem, wiele koleżanek też, więc też rzadko. Nie to, że tych pijących odrzucałam, po prostu taki przypadek, bo jakbym miała koleżankę więcej pijącą, to też mi nie przeszkadza, wszystko dla ludzi, niech każdy pije ile chce,więc to żadna przeszkoda
Z chłopakiem czasem się napiję, tylko on piwo, ja bardziej jakiś drink, bo piwa nie cierpię wprost i żadne mi do tej pory nie pasowało. No, ale to też nie często, tak z częstotliwością z raz na miesiąc, czasem raz na 2 tygodnie, no po prostu rzadko, bo on też jakoś często nie pije. Czasem i częściej on napije się piwka, ale często i sam w domu, bo nie mieszkamy jeszcze razem. No, ale tak z raz w tygodniu on jakoś lub parę dni pod rząd bywało, ale tam po piwku, dwa. Ja rzadziej po prostu. A z alkoholi to właśnie tylko drinki, wino nawet ok - często na święta jakiegoś się napiję i wódka ujdzie, ale wolę drinki czy wino jak mam wybrać.