Łógiń napisał/a:Na komplementy jest czas gdy kobieta mi się spodoba, a sama buźka i ciało nie wystarczy.
Fajne podejście masz do kobiet. Serio.
Dzięki, też myślę że w tej kwestii jest właściwe. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dlaczego Kobiety nie lubią prawiczków
Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Łógiń napisał/a:Na komplementy jest czas gdy kobieta mi się spodoba, a sama buźka i ciało nie wystarczy.
Fajne podejście masz do kobiet. Serio.
Dzięki, też myślę że w tej kwestii jest właściwe. ![]()
Podobne tematy
ApoteozaPrawdy napisał/a:Łógiń napisał/a:Na komplementy jest czas gdy kobieta mi się spodoba, a sama buźka i ciało nie wystarczy.
Fajne podejście masz do kobiet. Serio.
Dzięki, też myślę że w tej kwestii jest właściwe.
No, no... Chyba (niechcący, mam nadzieję) sugerujesz, że ja jestem niepowściągliwy w superlatywach wobec atrakcyjnych kobiet. Mylisz się, ale co złego jest w komplementowaniu czyjegoś wyglądu, nawet jeśli to jest ktoś nowopoznany? Inna sprawa, kiedy urastają już one do rangi bałwochwalczego uwielbienia
ApoteozaPrawdy napisał/a:Łógiń napisał/a:Na komplementy jest czas gdy kobieta mi się spodoba, a sama buźka i ciało nie wystarczy.
Fajne podejście masz do kobiet. Serio.
Dzięki, też myślę że w tej kwestii jest właściwe.
No, no... Chyba (niechcący, mam nadzieję) sugerujesz, że ja jestem niepowściągliwy w superlatywach wobec atrakcyjnych kobiet. Mylisz się, ale co złego jest w komplementowaniu czyjegoś wyglądu, nawet jeśli to jest ktoś nowopoznany? Inna sprawa, kiedy urastają już one do rangi bałwochwalczego uwielbienia
Tom94 napisał/a:z ręką na sercu mówię że w Warszawie są same puste lalunie o zbyt dużym mniemaniu o sobie.
Zburzyć to j###ą Warszawę i zaorać:p
A co ze "świeżym, wiejskim powietrzem", które tak bardzo polubił król Zygmunt Waza, że przeniósł tam stolicę z Krakowa?
Łógiń napisał/a:ApoteozaPrawdy napisał/a:Fajne podejście masz do kobiet. Serio.
Dzięki, też myślę że w tej kwestii jest właściwe.
No, no... Chyba (niechcący, mam nadzieję) sugerujesz, że ja jestem niepowściągliwy w superlatywach wobec atrakcyjnych kobiet. Mylisz się, ale co złego jest w komplementowaniu czyjegoś wyglądu, nawet jeśli to jest ktoś nowopoznany? Inna sprawa, kiedy urastają już one do rangi bałwochwalczego uwielbienia
Patrz kogo cytowałem. Poza tym napisałem "abstrahując" a nie "nawiązując". Nie pisz posta pod postem i nie odpowiadaj na posty z przed lat.
30Mircza napisał/a:Łógiń napisał/a:Dzięki, też myślę że w tej kwestii jest właściwe.
No, no... Chyba (niechcący, mam nadzieję) sugerujesz, że ja jestem niepowściągliwy w superlatywach wobec atrakcyjnych kobiet. Mylisz się, ale co złego jest w komplementowaniu czyjegoś wyglądu, nawet jeśli to jest ktoś nowopoznany? Inna sprawa, kiedy urastają już one do rangi bałwochwalczego uwielbienia
Patrz kogo cytowałem. Poza tym napisałem "abstrahując" a nie "nawiązując". Nie pisz posta pod postem i nie odpowiadaj na posty z przed lat.
Istna corrida. Nie reaguj jak byk na czerwoną płachtę.
Nie lubią, bo ci nie wiedzą co i jak. Ale nie jest to jedyny warunek, więc kiedyś znajdziesz dziewczynę
i przymknie ona na to oko
Skoro dotąd nie znalazłem, to i teraz nie znajdę.
Dziwie się wam, szczególnie niektórym wypowiedziom.
Pomijając to czy ktoś jest prawiczkiem po 30 czy nie jest, choć to już spory wiek no to nie tylko na stracenie tego "ciężaru" robi się późno.
Przecież to najlepszy moment by w końcu znaleźć swoją przyszłą żonę albo chociaż utworzyć dłuższy związek, ale z waszym podejściem...
Mam wrażenie, że przez to, że do tej pory z żadną nie byliście strasznie się do nich zdystansowaliście i pochopnie oceniacie.
Bawicie się w jakieś intrygi, a to przecież baby są od tego,a facet ma być prosty i wiedzieć czego chce.
Poza tym ciągle wspominacie o tej inteligencji, że to jest najważniejsze, dopiero potem wygląd. Tak, to racja w pewnym stopniu, ale naturą ludzką jest to, że pierwszym rzutem oka oglądamy i oceniamy zewnętrzny obraz, wtedy już zapada dużo decyzji i nawet może podejście do was koledzy/p kandydat na partnera.
Jeszcze wracając do tej inteligencji- czy Wy do końca zwariowaliście? Każda musi jakoś wyglądać i jeszcze być mega inteligentna, a jak kobieta może nie jest tak bystra? Może nie umie się wypowiedzieć na wszelkie tematy ze świata to co? To jest gorsza? Ale za to jest kochana, czuła, wrażliwa, do rany przyłóż prosta dziewczyna? Która byłaby dla was idealna na resztę życia? Sami kurde inteligenci, profesorowie, doktorzy i inni nobliści się znaleźli na tym forum.
Dziwie się wam, szczególnie niektórym wypowiedziom.
Pomijając to czy ktoś jest prawiczkiem po 30 czy nie jest, choć to już spory wiek no to nie tylko na stracenie tego "ciężaru" robi się późno.
Przecież to najlepszy moment by w końcu znaleźć swoją przyszłą żonę albo chociaż utworzyć dłuższy związek, ale z waszym podejściem...
Mam wrażenie, że przez to, że do tej pory z żadną nie byliście strasznie się do nich zdystansowaliście i pochopnie oceniacie.
Bawicie się w jakieś intrygi, a to przecież baby są od tego,a facet ma być prosty i wiedzieć czego chce.
Poza tym ciągle wspominacie o tej inteligencji, że to jest najważniejsze, dopiero potem wygląd. Tak, to racja w pewnym stopniu, ale naturą ludzką jest to, że pierwszym rzutem oka oglądamy i oceniamy zewnętrzny obraz, wtedy już zapada dużo decyzji i nawet może podejście do was koledzy/p kandydat na partnera.
Jeszcze wracając do tej inteligencji- czy Wy do końca zwariowaliście? Każda musi jakoś wyglądać i jeszcze być mega inteligentna, a jak kobieta może nie jest tak bystra? Może nie umie się wypowiedzieć na wszelkie tematy ze świata to co? To jest gorsza? Ale za to jest kochana, czuła, wrażliwa, do rany przyłóż prosta dziewczyna? Która byłaby dla was idealna na resztę życia? Sami kurde inteligenci, profesorowie, doktorzy i inni nobliści się znaleźli na tym forum.
Nie jestem nawet magistrem (ekonomia zmusiła mnie do poprzestania na licencjacie). Mnie ze strony atrakcyjnych kobiet spotyka wyłącznie drwina i szyderstwo, w najlepszym wypadku lekceważenie. Wolę już towarzystwo mniej atrakcyjnych wizualnie (byle to nie były jakieś "maszkarony" czy inne gargulce- sam mam raczej przeciętny typ urody i z takimi kobietami czuję się najlepiej; przesadna uroda zbytnio mnie rozprasza i deprymuje- czuję się w jakiś sposób "gorszy")
Dlaczego Kobiety nie lubią prawiczków
zapewne z tych samych powodów, dla których nie powierza się auta niedoświadczonemu mechanikowi i nie zostawia się remontu domu "zielonej" ekipie budowlanej.
Dlaczego Kobiety nie lubią prawiczków
zapewne z tych samych powodów, dla których nie powierza się auta niedoświadczonemu mechanikowi i nie zostawia się remontu domu "zielonej" ekipie budowlanej.
Co za toporna metafora! Mężczyzna nie jest maszyną czy firmą budowlaną, tylko żywym stworzeniem, które myśli i czuje.
Co za toporna metafora! Mężczyzna nie jest maszyną czy firmą budowlaną, tylko żywym stworzeniem, które myśli i czuje.
Skoro myśli to chyba wie dlaczego tak jest, zamiast zadawać infantylne pytania.
30Mircza napisał/a:Co za toporna metafora! Mężczyzna nie jest maszyną czy firmą budowlaną, tylko żywym stworzeniem, które myśli i czuje.
Skoro myśli to chyba wie dlaczego tak jest, zamiast zadawać infantylne pytania.
Moje pytania są infantylne- coraz lepiej! A co do wiedzy, to ona wcale nie jest taka pewna. Sama kobieta aż za często tego nie wie
CoChwileCos napisał/a:Dziwie się wam, szczególnie niektórym wypowiedziom.
Pomijając to czy ktoś jest prawiczkiem po 30 czy nie jest, choć to już spory wiek no to nie tylko na stracenie tego "ciężaru" robi się późno.
Przecież to najlepszy moment by w końcu znaleźć swoją przyszłą żonę albo chociaż utworzyć dłuższy związek, ale z waszym podejściem...
Mam wrażenie, że przez to, że do tej pory z żadną nie byliście strasznie się do nich zdystansowaliście i pochopnie oceniacie.
Bawicie się w jakieś intrygi, a to przecież baby są od tego,a facet ma być prosty i wiedzieć czego chce.
Poza tym ciągle wspominacie o tej inteligencji, że to jest najważniejsze, dopiero potem wygląd. Tak, to racja w pewnym stopniu, ale naturą ludzką jest to, że pierwszym rzutem oka oglądamy i oceniamy zewnętrzny obraz, wtedy już zapada dużo decyzji i nawet może podejście do was koledzy/p kandydat na partnera.
Jeszcze wracając do tej inteligencji- czy Wy do końca zwariowaliście? Każda musi jakoś wyglądać i jeszcze być mega inteligentna, a jak kobieta może nie jest tak bystra? Może nie umie się wypowiedzieć na wszelkie tematy ze świata to co? To jest gorsza? Ale za to jest kochana, czuła, wrażliwa, do rany przyłóż prosta dziewczyna? Która byłaby dla was idealna na resztę życia? Sami kurde inteligenci, profesorowie, doktorzy i inni nobliści się znaleźli na tym forum.Nie jestem nawet magistrem (ekonomia zmusiła mnie do poprzestania na licencjacie). Mnie ze strony atrakcyjnych kobiet spotyka wyłącznie drwina i szyderstwo, w najlepszym wypadku lekceważenie. Wolę już towarzystwo mniej atrakcyjnych wizualnie (byle to nie były jakieś "maszkarony" czy inne gargulce- sam mam raczej przeciętny typ urody i z takimi kobietami czuję się najlepiej; przesadna uroda zbytnio mnie rozprasza i deprymuje- czuję się w jakiś sposób "gorszy")
Nie wiem który to był post, ale zacytuje ten.
Albo gdzie indziej już pisałeś o tym jak traktowały Cie niektóre dziewczyny. Coś wspomniałeś, że jak im nie wyszło z jakimś facetem to dopiero do Ciebie wracały i o ile nie wracały do Ciebie tylko po to, żeby pogadać, ale po to, żeby jednak mieć kogoś w ramach rekompensaty to szczerze powiedziawszy ja bym je brał i w dupie miał godność, bo tutaj nic jej nie ujmuje, jeśli będziesz je traktował przedmiotowo, a jak Ci się znudzi to zostawił. Wtedy wykorzystujesz, a nie jesteś wykorzystany. Karma.
30Mircza napisał/a:CoChwileCos napisał/a:Przecież to najlepszy moment by w końcu znaleźć swoją przyszłą żonę albo chociaż utworzyć dłuższy związek, ale z waszym podejściem...
Mam wrażenie, że przez to, że do tej pory z żadną nie byliście strasznie się do nich zdystansowaliście i pochopnie oceniacie.
Bawicie się w jakieś intrygi, a to przecież baby są od tego,a facet ma być prosty i wiedzieć czego chce.
Poza tym ciągle wspominacie o tej inteligencji, że to jest najważniejsze, dopiero potem wygląd. Tak, to racjaNie jestem nawet magistrem (ekonomia zmusiła mnie do poprzestania na licencjacie). Mnie ze strony atrakcyjnych kobiet spotyka wyłącznie drwina i szyderstwo, w najlepszym wypadku lekceważenie. Wolę już towarzystwo mniej atrakcyjnych wizualnie (byle to nie były jakieś "maszkarony" czy inne gargulce- sam mam raczej przeciętny typ urody i z takimi kobietami czuję się najlepiej; przesadna uroda zbytnio mnie rozprasza i deprymuje- czuję się w jakiś sposób "gorszy")
Nie wiem który to był post, ale zacytuje ten.
Albo gdzie indziej już pisałeś o tym jak traktowały Cie niektóre dziewczyny. Coś wspomniałeś, że jak im nie wyszło z jakimś facetem to dopiero do Ciebie wracały i o ile nie wracały do Ciebie tylko po to, żeby pogadać, ale po to, żeby jednak mieć kogoś w ramach rekompensaty to szczerze powiedziawszy ja bym je brał i w dupie miał godność, bo tutaj nic jej nie ujmuje, jeśli będziesz je traktował przedmiotowo, a jak Ci się znudzi to zostawił. Wtedy wykorzystujesz, a nie jesteś wykorzystany. Karma.
Może to głupie, ale szczątkową etykę (lub coś na jej kształt) też zachowuję. Wykorzystywanie kobiet (nawet takich) jest wysoce naganne. I do tego niebezpieczne- zbyt łatwo może wejść w nawyk i rozciągnąć się na wszystkie kobiety bez wyjątku. Dołóż do tego olbrzymi dyskomfort psychiczny i emocjonalny- być z kimś, kto najpierw cię olewa, ba, nawet publicznie wyśmiewa, kiedy już zbierzesz się na odwagę, żeby zrobić ten pierwszy krok? O ile da się to pojąć, kiedy kończy się na samym spławieniu, bez szyderstw i innych upokorzeń, o tyle jeśli wraca do mnie (...- daję ten przerywnik, bo nie znam żadnego określenia wulgarnego czy kulturalnego, pasującego do takiej kobiety), która nie poprzestała na samej odmowie, lecz dodatkowo mnie upokorzyła czy poniżyła- z taką nie chcę mieć nic więcej do czynienia. Niech zniknie z mojego życia
A jakie "mogłyby" się Tobą zainteresować? Piszesz, że nie masz wygórowanych wymagań, ale jeśli wymagasz kobiety zadbanej, szczupłej, dobrze wyglądającej (ubrania, fryzura, makijaż), to co sam masz jej do zaoferowania? Jak sam wyglądasz? Bo zwykle takie kobiety są świadome swoich atutów i byle kogo za chłopa nie chcą.
Mam na myśli kobiety o przeciętnej urodzie- one też miewają przesadnie wysokie wymagania. "Nawet taka mnie nie chce, fajnie, nie ma co"- takie myśli nawiedzają, kiedy nie powiedzie mi się. Przesadnie atrakcyjne omijam szerokim łukiem, ograniczając kontakty z nimi do minimum, którego nie da się uniknąć. Przekonałem się już wielokrotnie, że ich uroda często skrywa paskudne wnętrze. Gorzknieję coraz bardziej, a każda kolejna porażka jeszcze bardziej mnie przygnębia. "Nie ta, to znajdzie się inna?" Puste słowa
Metyl napisał/a:Każdy post kobiet które nie widzą w tym problemu mamy 'wytykać' i świętować?
Ależ skąd! Przecież znacznie lepiej świętować post każdego kolejnego prawiczka, który najlepiej wie, że WSZYSTKIE kobiety prawiczków nie lubią i już
Nie twierdzę, że nas nie lubią. I niczego nie "świętuję". Lubią mężczyzn, niezależnie od tego, czy są prawiczkami? Wątpię- piszą jedno, myślą i robią coś przeciwnego
Iami, kompleksy w tej sferze bardzo łatwo jest wyczuć. Tacy prawiczkowie często po wejściu w związek aż namolnie dążą do jak najszybszego rozpoczęcia współżycia, jakby bali się, że dziewczyna im ucieknie. Miałam taka sytuację ze swoim byłym I nie ukrywam, że to był główny powód, dla którego się z nim rozstałam.
Poza tym skąd przekonanie, że żadna już na Ciebie nie czeka, że żadna nie będzie "tą jedyną"? Masz 90 lat?
Ja raczej bym go unikał ze strachu przed kompromitacją. Tyle, że na mnie też już nikt nie czeka, a jeśli tak, to poznawszy mnie, bardzo się rozczaruje (i nie w moich kompleksach rzecz, ale w ich następstwach- zgorzknieniu, zniechęceniu, zamknięciu w sobie i cynizmie). Obawiam się, że kiedy poznam taką kobietę, już od dawna będzie za późno, żebym odzyskał radość życia i pozytywne nastawienie do świata oraz ludzi. Z każdym dniem jestem coraz bliższy ich utraty
http://www.netkobiety.pl/t49613.html
Już to napisałem w tamtym wątku, powtórzę w tym: Franz Maurer z ''Psów'' to najczęściej udzielana odpowiedź przez kobiety.Te same, które w innych wątkach rozpisują się o szacunku do kobiet, o ''umiejętności rozmawiania'', empatii itp. pierdołach.
Więc mam ignorować podobne kobiety i unikać ich towarzystwa? Jeśli wzbudzają moją sympatię, chętnie z nimi rozmawiam i flirtuję (to nie musi przecież kończyć się związkiem- ot, miłe spędzenie czasu). Lubię kobiece towarzystwo i świetnie czuję się dyskutując z kobietami (może to właśnie dzięki temu jeszcze nie jestem żałosnym, do reszty zgorzkniałym cieniem człowieka i zachowuję poczucie humoru).
Lexpar napisał/a:pitagoras napisał/a:bo Ty stara duuuupa jesteś:p
To było bardzo niegrzeczne http://emotikona.pl/emotikony/pic/0zlosc.gif
Znacie się?To było błyskotliwe nawiązanie do filmu.Znając sporo postów Józefiny, mam czelność przypuszczać, że się zorientowała tudzież domyśliła.
To nie są słowa Franza Maurera, tylko Jurka Kilera. W żadnej części "Psów" takie słowa nie padają. Jak nie wierzysz, obejrzyj "Psy" oraz "Kilera"
Czyli i tak źle, i tak niedobrze. Jak dla mnie jesteś jednym z tych facetów, którym prawictwo naprawdę rzuciło się na mózg, bez obrazy.
Chyba nie doczytałaś do końca. Chodziło mi o przesadzony komplement
Ja mam 20 lat i też nigdy tego nie robiłem, i trochę się obawiam ewentualnego wyśmiania przez kobietę, w tym wieku co jestem to powinno się mieć już jakieś doświadczenie i jak znam życie to dziewczyny pomyślą sobie o mnie jak o kimś którego żadna nie chciała, ale z drugiej strony jest jeszcze agencja i być może to jedyne rozwiązanie dla osób takich jak ja, bo do 40-stki czekać nie zamierzam.
Odradzam agencję, znajdź sobie dziewczynę i nie bój się wyśmiania. Wiele kobiet woli szczerego prawiczka niż kozaka chwalącego się agencyjnymi doświadczeniami.
Zamiast tych pustych dyskusyjek niechże się tu wypowie chociaż JEDEN osobnik płci MĘSKIEJ który jest 'ofiarą' tego że go dziewczyna rzuciła / 'znielubiła' bo był prawiczkiem. Słucham. Bo jak na razie to są to chyba tylko akademicko-puste dyskusje o niczym.
Równie dobrze ten wątek mógłby się nazywać - dlaczego kobiety nie lubią: biedaków, nieudaczników, maminsynków, niedojd, tchórzy, niechlui, wiecznie strapionych i pokrzywdzonych, etc, etc, etc....wspólny mianownik jednakże jest ten sam - BO KTO ICH LUBI?!?
Tak samo jak faceci nie lubią doświadczonych,przeoranych przez pół miasta,choleryczek,zazdrośnic,biednych,głupich,materialistek itd końca nie widać.Kto je lubi????
Skoro ich nie lubią, to niech nie lubią ich dalej. Niech tylko dadzą im spokój
Teraz, kiedy już przekonałem się, że jakkolwiek bym się starał, nic to nie daje, chyba już zupełnie sobie odpuszczę. Moją jedyną szansą na seks są prostytutki, a i to nie wiem, czy się zdecyduję
Teraz, kiedy już przekonałem się, że jakkolwiek bym się starał, nic to nie daje, chyba już zupełnie sobie odpuszczę. Moją jedyną szansą na seks są prostytutki, a i to nie wiem, czy się zdecyduję
Napisałeś już wiele takich postów, szczególnie gdy nikt Ci nie odpowiadał przez jakiś czas. Możesz wyluzować i każdego postu nie zaczynać "ja to już rezygnuję"?
Użyłem trybu warunkowego, a nie oznajmującego. "Wyluzuj!?"- dobre sobie! Moje dalsze kroki jeszcze nie są przesądzone, ale twoja reakcja to jak mówić choremu na depresję "weź się w garść"- tylko pogarszasz sprawę
Użyłem trybu warunkowego, a nie oznajmującego. "Wyluzuj!?"- dobre sobie! Moje dalsze kroki jeszcze nie są przesądzone, ale twoja reakcja to jak mówić choremu na depresję "weź się w garść"- tylko pogarszasz sprawę
Ja tylko przewracam oczami jak czytam ten Twoj negatywizm wciskany wszedzie doslownie.
Z takim podejsciem to Ty daleko nie zajedziesz - sam siebie wykonczysz.
Użyłem trybu warunkowego, a nie oznajmującego. "Wyluzuj!?"- dobre sobie! Moje dalsze kroki jeszcze nie są przesądzone, ale twoja reakcja to jak mówić choremu na depresję "weź się w garść"- tylko pogarszasz sprawę
Więc jakich odpowiedzi oczekujesz, żeby Cię usatysfakcjonowały i żebyś przestał odświeżać te cudaczne wątki nie mając nic nowego do dodania?
"Mam nadzieję na najlepsze i spodziewam się najgorszego", jak powtarzała mama Stefkowi Kingowi. Opracowałem już ogólny plan na przyszłość- zamiaruję się pięknie stoczyć:D. Wszystkie rady, których mi tutaj udzielono, gdy się do nich zastosowałem, okazały się nieskuteczne
Wszystkie rady, których mi tutaj udzielono, gdy się do nich zastosowałem, okazały się nieskuteczne
No gdybym ja zapytała na forum jak zostać baletnicą i kolejne 2 miesiące spędziła na negowaniu każdej pojawiającej się odpowiedzi to z pewnością też bym uznała, że rady forumowiczów są do...niczego.
Ha, nawet gdybym pilnie stosowała się do każdej rady to po 2 miesiącach może umiałabym założyć baletki?
W temacie:
Kobiety nie odrzucaja prawiczkow, kobiety odrzuca instrumentalne podejscie faceta do kobiet.
Nie wazne, czy sie pochwali prostytutka, " zaliczaniem " w klubach, czy wykorzystaniem okazji( np. Pijanej)
Kobieta zawsze utozsami sie z ta potraktowana instrumentalnie pania.
Kobieta chce czuc sie wyjatkowa, wazna, jedyna taka, doceniona i niepowtarzalna...i tego szuka, a nie fachowca wysoko wykwalifikowanego w obsludze cipki.tzw " ruchmistrza" (instrukcje obslugi kazda moze sama podac)
"Mam nadzieję na najlepsze i spodziewam się najgorszego", jak powtarzała mama Stefkowi Kingowi. Opracowałem już ogólny plan na przyszłość- zamiaruję się pięknie stoczyć:D. Wszystkie rady, których mi tutaj udzielono, gdy się do nich zastosowałem, okazały się nieskuteczne
Ja sądzę, że jak podleczysz depresje to możesz jeszcze pobróbować. A teraz faktycznie odpuść.
A skąd niby owe kobiety będą wiedzieć o Tobie, że jesteś prawiczkiem? Chyba na pierwszy rzut oka tego nie widać hm . To też nie powiesz im tego tak? ... Na pierwszej randce chyba nie oczekujesz seksu prawda?... Jeśli zależy ci na seksie znajdź dziewczynę/kobietę poznaj ją a seks sam przyjdzie. Jak będziesz jej słuchał i wiedział co ona lubi , raczej nie połapie się, że jesteś prawiczkiem , chyba że sam jej powiesz ale gdy to zrobisz po pewnym czasie znajomości , gdy się jej spodobasz raczej nie będzie miało to dla niej znaczenia . Nie trzeba mieć 50 kobiet żeby być dobrym kochankiem tak. Na przeczytanie tego forum trochę zeszło , wiele osób wiele fajnych, pouczających rzeczy ci napisało . Czemu nie spróbujesz z tego skorzystać ? co ci szkodzi?... Grunt to pozytywne podejście i brak nerwów . Na swiecie są miliardy kobiet każda ma inny gust co innego lubi co innego się jej podoba... jaka jest szansa , że żadna nigdy nie będzie chciała z toba uprawiać seksu .... taka jak wygranie w lotka 128razy z rzędu ... więc uszy do góry i bierz się do podrywu
powodzenia
A skąd niby owe kobiety będą wiedzieć o Tobie, że jesteś prawiczkiem? Chyba na pierwszy rzut oka tego nie widać hm . To też nie powiesz im tego tak? ... Na pierwszej randce chyba nie oczekujesz seksu prawda?... Jeśli zależy ci na seksie znajdź dziewczynę/kobietę poznaj ją a seks sam przyjdzie. Jak będziesz jej słuchał i wiedział co ona lubi , raczej nie połapie się, że jesteś prawiczkiem , chyba że sam jej powiesz ale gdy to zrobisz po pewnym czasie znajomości , gdy się jej spodobasz raczej nie będzie miało to dla niej znaczenia . Nie trzeba mieć 50 kobiet żeby być dobrym kochankiem tak. Na przeczytanie tego forum trochę zeszło , wiele osób wiele fajnych, pouczających rzeczy ci napisało . Czemu nie spróbujesz z tego skorzystać ? co ci szkodzi?... Grunt to pozytywne podejście i brak nerwów . Na swiecie są miliardy kobiet każda ma inny gust co innego lubi co innego się jej podoba... jaka jest szansa , że żadna nigdy nie będzie chciała z toba uprawiać seksu .... taka jak wygranie w lotka 128razy z rzędu ... więc uszy do góry i bierz się do podrywu
powodzenia
czesto kobiety juz chca wskakiwac do lozka na 1 spotkaniu ale nie ida widzac ze facet nie wie o co chodzi w tej grze zwanej miloscia
kobieta wyczuwa czy ktos sie zna na rzeczy czy nie
zanim dojdzie do zakochania to zdazy go splawic za brka zdecydowania, niepewnosc
setki cech psychicznych ktore pokazuja niedoswiadczenie lub wybrakowanie
w temacie
kobiety nie tyle nienawidza prawiczkow bo sam termin jest dosc ulomnie skontrukowany
zaryzykuje zmiane nazwe tematy. kobiety uwielbiaja prawiczkow bo to je dowartosciowuje,
tyle ze pod jednym warunkiem:
ten prawiczek musi byc atrakcyjny
a ta atrakcyjnosc roznie sie wnosi
lozkowa z wiadomych wzgledow
w 80% fizyczna, wycwiczone silne cialo z duza kondycja,duzy sprzęt,w 20% psychiczna by sluchac potrzeb laski
jednak zwykle jest tak ze ten kto atrakcyjny kto swiadomy swojej wartosci seksualnej jednak korzysta z niej i prawiczkiem nie jest
tak jak ciezko znalezc atrakcyjna dziewczyne ktora jest dziewicą
Ja i podryw- z facjatą a 'la Jack Nicholson? (Choć z drugiej strony cieszy się niemałym powodzeniem- było tak, zanim jeszcze zyskał sławę.) Chyba że jakiś zawoalowany (pozornie zwykła rozmowa; jawny nie poszedłby mi najlepiej). Inteligentna dziewczyna (czyli jakieś 92 procent tych, które spotykam na swojej drodze) i tak zrozumie moje sygnały. Boję tylko, że dostanę szczękościsku (onieśmielenie często mi towarzyszy w takich sytuacjach)
Ja i podryw- z facjatą a 'la Jack Nicholson? (Choć z drugiej strony cieszy się niemałym powodzeniem- było tak, zanim jeszcze zyskał sławę.) Chyba że jakiś zawoalowany (pozornie zwykła rozmowa; jawny nie poszedłby mi najlepiej). Inteligentna dziewczyna (czyli jakieś 92 procent tych, które spotykam na swojej drodze) i tak zrozumie moje sygnały. Boję tylko, że dostanę szczękościsku (onieśmielenie często mi towarzyszy w takich sytuacjach)
Ty nie szukasz dziewczyny tylko seksu, może te inteligentne to wyczuwają i może nie mają ochoty na taką relację.
czesto kobiety juz chca wskakiwac do lozka na 1 spotkaniu ale nie ida widzac ze facet nie wie o co chodzi w tej grze zwanej miloscia
kobieta wyczuwa czy ktos sie zna na rzeczy czy nie
zanim dojdzie do zakochania to zdazy go splawic za brka zdecydowania, niepewnosc
setki cech psychicznych ktore pokazuja niedoswiadczenie lub wybrakowanie
w temacie
kobiety nie tyle nienawidza prawiczkow bo sam termin jest dosc ulomnie skontrukowany
zaryzykuje zmiane nazwe tematy. kobiety uwielbiaja prawiczkow bo to je dowartosciowuje,
tyle ze pod jednym warunkiem:
ten prawiczek musi byc atrakcyjny
a ta atrakcyjnosc roznie sie wnosi
lozkowa z wiadomych wzgledow
w 80% fizyczna, wycwiczone silne cialo z duza kondycja,duzy sprzęt,w 20% psychiczna by sluchac potrzeb laski
jednak zwykle jest tak ze ten kto atrakcyjny kto swiadomy swojej wartosci seksualnej jednak korzysta z niej i prawiczkiem nie jest
tak jak ciezko znalezc atrakcyjna dziewczyne ktora jest dziewicą
***********************************************************************************************************
Kobiety które wskakują na pierwszej randce hmmm. Być może , może mamy takie czasu . Ale ciężko mi uwierzyć, że jest to większość. Tera kwestia tego czego autor chce . Kobiety, związku, miłości . Czy seksu i utraty cnoty żeby pozbyć się tego dyskomfortu wynikającego z obecnego stanu jego seksualności.
Przepraszam ale kobiety które zaliczają prawiczków żeby zwiększyć swoją samoocenę chyba raczej nie trafią w gust autora. Poza tym chyba łatwo można wyczuć o co kobiecie chodzi , jeśli na pierwszej randce ciągnie tylko w jedno miejsce, pewnie wiekszosc facetów na to pójdzie co nie znaczy, że wszyscy . Jeśli autor chce stracić cnotę na siłe to ok. Ale raczej dobrze to nie wpłynie na niego . Przepraszam za wyrażenie ale zaliczyć żeby zaliczyć to raczej no bez sensu . Równie dobrze może skorzystać z usług pewnego typu pan wyzwolonych
Co doo reszty posta się zgadzam
"zanim dojdzie do zakochania to zdazy go splawic za brka zdecydowania, niepewnosc
setki cech psychicznych ktore pokazuja niedoswiadczenie lub wybrakowanie"
To że nie uprawia seksu nie znaczy, że jest wybrakowany no bez przesady , może jest troche zamknięty wstydliwy względem kobiet , ale wszystkiego się człowiek może nauczyć , doświadczenie nabrać . Jeśli trafi na właściwą osobę pokocha go takiego jaki jest bez wzgledu na jego doswiadczenie czy zdecydowanie... moze wrecz przy niej przezyje metamorfozę , kto wie ![]()
rozdzielmy to bo tez rozdzieliles
1. temat "pan wyzwolonych" jest kwestia nigdy obiektywna poniewaz panie czesto zaklamuja rzeczywistosc
nie chodza do lozka dlatego ze nie umieja sie zakochac szybko, poczuc szybko chemii wiec latwo im mowic ze nie chodza szybko do lozka i one nie sa "takie"
jesli warunek chemii jest spelniony, a oboje w seksie sa juz dobrze obyci to droga jest prosta
czemu ta sama kobieta z jednym facetem idzie do lozka na 1 randce, a innemu daje sie pocalowac dopiero na szóstej?
przeciez ta sama kobieta mowi o sobie ze nie jest łatwa
czemu tylko jeden ma coś szybciej, drugi wolniej, trzeci wcale?
BO WSZYSTKO ZALEZY OD CHEMII I ATRAKCYJNOSCI FACETA
kropka
kobiety w duzej mierze jak nie wszystkie sa prozne
jesli maja cel zwiazany z danym facetem to beda chcialy go osiagnac
i moze to byc rozprawiczenie prawiczka - starsze kobiety tak maja czesto, te co juz z nie jednego pieca chleb jadły
chodzi o cel, a celem moze byc wartosc jakakolwiek
moze byc to ze kobieta zabawi sie w zdobywce niedostępnego
moze byc jak w związkach, ze kobieta chce zmienic drania w dobrego, ale zeby drania zmienic tez trzeba mu seks dac
kobiety lubia miec takie cele ktore zapelniaja ta proznosc
2. temat wstydliwosci. kobiety nie nazywaja wstydu czyms atrakcyjnym a kompleksami lub zlymi przezyciami
jesli facet jest atrakcyjny dla niej, to sa w stanie mu duzo wybaczyc
jesli nie jest to zostanie odrzucony z kazdego powodu, ktory na koncu i tak sie bedzie nazywal "nie ma chemii"
kompleksy tez moga byc zmyslone albo realne
jesli realne to to zadnej metamorfozy nie będzie poniewaz wiekszego wacka sobie nie doczepisz a z minuty lub kilku minut seksu (co jest za malo dla kobiet) nie zwiekszy nagle do 20, jesli taki stan rzeczy trwa przykladowo 30 lat (tutaj sa 30 letnie prawiczki)
i po trzecie. wszystkim chodzi o seks. kobiety pragna sie zakochac, pragna pożądać
nie ma nic zlego w pozadaniu od 1 wejrzenia i skonsumowaniu tego
mozna chciec czegos wiecej w polaczeniu z seksem, ale za to bez seksu bedzie tylko np przyjazn, kolezenstwo, znajomosc
czy to jest jakies wyjatkowe? nie. milosc i chemia za to jest czyms przyjemniejszym, tego kazdy szuka
nie ma co klamac
nawet bym ne powiedzial ze to znak czasow
kiedys nie bylo antykoncepcji a kobiety latwe byly mocno piętnowane
kobiety tez byly mocno uzaleznione od mezczyzn wybierajac zwykle sobie dostatnych, bogatych
duzo bylo zwiazkow ustawionych przez rodziny
rozstan rozwodow nie bylo bo co ludzie powiedzą
kobiety mialy ciezko i byly zmuszane 'kochać'
dzis chemia sie konczy, mija zakochanie raz po miesiacu raz po kilku latach i zwiazek sie wtedy konczy
z przeszlosci ona spowiadac sie nie musi, moze klamac, nikt jej nie moze ocenic w sposob w ktory poczuje sie kims bez wartosci
dzis kobieta nie musi sie obawiac bo zostanie wybroniona, a antykoncepcja pozwala jej na wieksza swobode
takze zmieniajac jej poziom hormonow wiec nie musi szalec za tymi super meskimi osobnikami a ten mniej tez ja podnieci
Mylisz się. Gdybym szukał seksu, skorzystałbym z usług prostytutki. Zresztą i bez tego miałem przed paroma laty kilka okazji, których nie wykorzystałem
Mylisz się. Gdybym szukał seksu, skorzystałbym z usług prostytutki. Zresztą i bez tego miałem przed paroma laty kilka okazji, których nie wykorzystałem
A mi się wydaje, że sie boisz isć do prostytutki. Tak samo bałeś się skorzystać z okazji przed paroma laty.
Nie boję się samego pójścia, tylko tego, jak ono później może wpłynąć na moją psychikę
No właśnie. Poczytajna ten temat -- Czarodziejki, Garsonierę, inne blogi, artykuły i zobaczysz. Oczywiście na taki krok warto się zdecydować wtedy, gdy uznasz, że nie masz szans na poderwanie dziewczyny do normalnej relacji.
... racja ... nie na temat...
Hmmm troszeczkę zboczyliśmy z tematu... Aczkolwiek jak pisałem wcześniej kobiet są na swięcie miliardy więc niesprawiedliwie było by oceniać je wszystkie poprzez wrzucenie do jednego worka. Lecz jest w tym jakaś prawda, kobiety są bardzo skomplikowane co za tym idzie intrygujące. Jako mężczyźni na pewno nigdy ich nie zrozumiemy co jest prawda. Lecz mężczyźni gdyby nie mogli zdobywać coraz to nowych etapów w byciu z kobietą po prostu by się znudził i szukał dalej. Ba w tym cała ich sztuka motać intrygować , ograniczać , tworzyć aure tajemniczości... Wiadomo z seksem się zgadzam .
Antykoncepcja , zwłaszcza tabletki zabijają niestety w kobietach to co najlepsze ... czystą pasję .
A co do autora czytając jego ostatnie wpisy , odnośnie inteligencji kobiet itp... nie chce nikogo oceniac itp ale tak właściwie autorze nie napisałeś czego tak na prawdę chcesz... Związku , seksu , stracenia cnoty, burzy namiętności, nocy upojenia czy pojęcia sztuki rozmów z róznymi kobietami .... hm
Może tego wszystkiego... i jeszcze czegoś
Skoro wiesz czego chcesz to już połowa sukcesu . Skoro masz lat ile masz musisz być dojrzały emocjonalnie , twoja atrakcyjność dobierz do grupy kobiet w której się możesz odnaleźć i już , wychodząc w różne miejsca , + portale społecznościowe plus te z preferencjami seksualnymi itp... Na pewno znajdziesz kogos kto ci będzie odpowiadał a ty tej osobie. Wystarczy uwierzyć w siebie , pewność siebie może przycmic nawet najwieksze wady... udajac na poczatku pewnosc siebie sam z czasem w nia uwierzysz.... a potem to juz z górki ![]()
Pytanie zadane w tym temacie jak i spora część tutejszych wypowiedzi jest naprawdę ...khem, mocno niemądra. Naprawdę nie kumam czego tutaj niektórzy szukają albo na co liczą pisząc swoje żale czy inne chore, nieuzasadnione pretensje.
Pytanie zadane w tym temacie jak i spora część tutejszych wypowiedzi jest naprawdę ...khem, mocno niemądra. Naprawdę nie kumam czego tutaj niektórzy szukają albo na co liczą pisząc swoje żale czy inne chore, nieuzasadnione pretensje.
Czy to, że tego nie rozumiesz znaczy, że jest złe? ... Kto dał ci prawo odecniać i krytykować innych tylko ze wzgłedu na to, że twoje zdanie jest odmienne ?. Może autor potrzebuje akceptacji? może się poczuję lepiej jak ktoś znajdzie sie podobny do niego. hm? Łatwo oceniać innych, krytykować ale może lepiej włożyć trochę twórczości i spróbować chociaż pomóc doradzić , to chyba nic nie kosztuje prawda... zero empatii
Autor tematu? Autor tematu coś tam przeżył zapewne, coś sobie wkręcił na przysłowiową banię i myślał że jego życiowe porażki z kobietami to dlatego bo był / jest prawiczkiem. A tak nie jest. No chyba że ktoś woli być z dziewczyną którą wybiera czy tam ocenia sobie faceta tylko pod kątem tego czy wcześniej kolokwialnie mówiąc zamoczył w innej czy nie a nie z normalną kobietą. No ale cóż, każdy sobie tak wybiera jak chce ...
Żadna akceptacja mu nie pomoże jak nadal będzie wierzył w te farmazony jakie widnieją w temacie tego topicu.
Już nie mówiąc o tym że ja tu nikogo nie obraziłem czy coś w tym guście. ![]()
Użyłem trybu warunkowego, a nie oznajmującego. "Wyluzuj!?"- dobre sobie! Moje dalsze kroki jeszcze nie są przesądzone, ale twoja reakcja to jak mówić choremu na depresję "weź się w garść"- tylko pogarszasz sprawę
Nie mówię "weź się w garść" bo ja też nie wierzę że każdy w życiu ma szansę na szczęście. Mówię - przestań pisać milion razy to samo, rażąc oczy innych i szukając atencji.
A po cholerę mi atencja, zwłaszcza twoja? Szczęście? Coś takiego nie istnieje, to zwykły mit. Narkotyk dla ludzi, nie mogących znieść tego, jakim ten świat jest naprawdę.
A po cholerę mi atencja, zwłaszcza twoja? Szczęście? Coś takiego nie istnieje, to zwykły mit. Narkotyk dla ludzi, nie mogących znieść tego, jakim ten świat jest naprawdę.
I tu się mylisz - ci którzy nie mogą znieść świata nie są szczęśliwi, więc kupy się to nie trzyma ![]()
A po cholerę mi atencja, zwłaszcza twoja?
A tego nie wiem. Pisz rzeczowo zamiast zwracać na siebie uwagę. Szczególnie zabawnie wyglądają Twoje posty pod własnymi wypowiedziami na które nikt dawno nie odpowiedział.
Cóż, chociaż tyle
30Mircza napisał/a:A po cholerę mi atencja, zwłaszcza twoja? Szczęście? Coś takiego nie istnieje, to zwykły mit. Narkotyk dla ludzi, nie mogących znieść tego, jakim ten świat jest naprawdę.
I tu się mylisz - ci którzy nie mogą znieść świata nie są szczęśliwi, więc kupy się to nie trzyma
Miałem na myśli prawdziwy świat, a nie jego obraz w oczach człowieka naćpanego szczęściem.
Nigdy żadna kobieta mnie nie pytała czy jestem prawiczkiem, nikogo to nie obchodzi.
Nie boję się samego pójścia, tylko tego, jak ono później może wpłynąć na moją psychikę
Co ci sie może stać? jesteś normalny? i zwariujesz?
To, że seks z "normalną" kobietą może mi później nie przynieść satysfakcji.
To, że seks z "normalną" kobietą może mi później nie przynieść satysfakcji.
Niby dlaczego?
Pierwszy raz może się mocno odbić na mojej psychice (znacznie mocniej niż moja obsesja na punkcie prawictwa)
Pierwszy raz może się mocno odbić na mojej psychice (znacznie mocniej niż moja obsesja na punkcie prawictwa)
Co konkretnie sie stanie z twoją psychiką?
To, że będę przedkładał prostytutki nad zwyczajne dziewczyny.
To, że będę przedkładał prostytutki nad zwyczajne dziewczyny.
Co by ci to szkodziło jak byś tak robił?
A jak po jakimś czasie będę chciał się związać z kobietą, która nie jest prostytutką, ale utrwalone przyzwyczajenia nie pozwolą mi uprawiać z nią seksu (uniemożliwią mi go)?
Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dlaczego Kobiety nie lubią prawiczków
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026