Zgadzam się z Pitagorasem, że mówienie o czymś, co nie trzeba, nie jest na 1 randkę. Na wszystko jest czas odpowiedni.
Niemniej ani prawiczek, ani dziewica nie wzbudza podświadomego lęku, raczej ciekawość. No chyba, że stawia to na piedestale i to sedno wartości takiej osoby ![]()
Podobne tematy
132 2014-05-06 22:41:49 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-05-06 22:43:57)
Tomku, jak dla mnie spotkałeś pare razy dziewczynę, która odrzuciła Cię ze względu na prawictwo I podciągnąłeś pod tę grupę wszystkie mieszkanki Warszawy. Takie uogólnianie zawsze jest złe. Może, tak jak rozmówcy zauważyli, obracasz się w nieodpowiednim środowisku albo startujesz do nieodpowiednich dziewczyn? Jeśli kilka razy pod rząd zdarzyła Ci się taka sytuacja, to może warto byłoby się zastanowić, czy nie obierasz przypadkiem złego targetu.
I serio, jeśli zależy Ci na odpowiedzialnym, dojrzałym związku, nie kryj się ze swoim prawictwem. I jeśli dziewczynie też będzie na tym zależeć, nie będzie robić z tego powodu wielkiego halo, a nawet potraktuje to jako zaletę, jeśli np. jest religijna. Nie pomyślałeś o tym?
Na pocieszenie dodam, że mój facet jest prawiczkiem I bardzo cieszę się z tego powodu.
Ale mnie żadna nie odrzuciła z powodu prawictwa, mówiłem tylko że poznałem wiele opinii dziewczyn które gardzą prawiczkami, mnie kobiety odrzucały z powodu mojego romantyzmu.
A moje środowisko na pewno jest nieodpowiednie i to wiem a jeśli chodzi o dziewczyny do których startowałem to były różne, najczęściej moją uwagę przykuwały takie szare myszki ale też zagadywałem do głośnych dziewczyn ale efekty tych prób pewnie znasz.
I na koniec ci powiem że ja chce poważnego związku w którym miłość, szczerość i zaufanie będzie podstawą i o tym prawictwie to już sam nie wiem czy mówić, obawiam się że dziewczynie zapaliła by się wówczas czerwona lampa ostrzegawcza, bo wiesz w tym wieku to bynajmniej byłoby dziwne że nie miałem wcześniej nikogo.
No ale cieszy mnie fakt że dla ciebie to nie był problem, dobrze wiedzieć że normalne dziewczyny gdzieś jednak są.
Pozdrawiam
Edit: Pitagoras,nigdy nie było i nie będzie takiej sytuacji że na pierwszej randce powiem że jestem prawiczkiem, na głowę jeszcze nie upadłem.
Tomku, masz 20 lat. Kiedy poznałam swojego faceta, był w Twoim wieku I również był prawiczkiem. I ani przez chwilę nie przeszło mi przez myśl, że mogłoby z nim być coś nie tak. Jak dla mnie jednak troche dramatyzujesz I demonizujesz to swoje prawictwo, traktując je jak jakieś piętno, a nie fakt.
Co do opinii dziewczyn, to poczytaj sobie opinie na forach chrześcijańskich albo sięgnij po czasopismo "Miłujcie się!" (nawet, jeśli sam nie jesteś wierzący). Tam jest pełno świadectw zadowolonych kobiet, dla których facet bez przeszłości seksualnej to prawdziwy skarb.
Być może trochę przesadzam z tym prawictwem, tylko wiesz dla facetów jest to ujma, w takich momentach każdy prawiczek zastanawia się nad tym czy jest atrakcyjny, ja mam mocną psychikę i na zewnątrz nikt się nie połapie że mam z tym problem ale wewnątrz już czuje się źle, no ale mam nadzieje że jak poznam dziewczynę to nie będzie dla niej to jakiś duży problem.
Pozdrawiam
Wierz mi, że żadnej NORMALNEJ I DOJRZAŁEJ nie będzie to przeszkadzać, a takich kobiet jest wbrew pozorom wiele. Bo chyba nie chciałbyś być z niedojrzałą I nienormalną tylko po to, by kogoś mieć?
Tom94, z całym szacunkiem, ty masz 20 lat i problem, że jesteś prawiczkiem??
Ty idź lepiej odłącz się od netu idź pobiegaj, pojeździj na rowerze, piekna pogoda jest, poznasz jaką fajną kobietę, a nie nam tu bzdurne żale wylewasz na forum.
Wierz mi, że żadnej NORMALNEJ I DOJRZAŁEJ nie będzie to przeszkadzać, a takich kobiet jest wbrew pozorom wiele. Bo chyba nie chciałbyś być z niedojrzałą I nienormalną tylko po to, by kogoś mieć?
Oczywiście że nie chciałbym być z niedojrzałą dziewczyną, właśnie chodzi o to że na większość takich trafiam, gdybym chciał mieć byle kogo to już bym miał ale dla mnie liczy się charakter.
Kathon- A skąd wiesz że nie jeżdżę na rowerze? Na jakiej podstawie myślisz że tylko przed komputerem siedzę? Sport dla mnie jest ważny, chodzę na siłownię, trenuje boks, wspomniany rower, pływalnia, i dużo ruchu, to podstawa u mnie.
Ależ ciekawe zjawisko... Na kobiecym forum faceci wykłócają się między sobą czy kobiety lubią prawiczków czy nie lubią... Nieśmiałe wypowiedzi pań już dawno zostały zakrzyczane, bo kogo by interesowała opinia kobiet w tym temacie...
Też na to zwróciłem uwagę
.
To naprawdę Vinngo bardzo dziwne zjawisko 
139 2014-05-08 13:26:32 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-05-08 13:28:42)
Tom94 napisał/a:ale na prawdę z ręką na sercu mówię że w Warszawie są same puste lalunie o zbyt dużym mniemaniu o sobie.
Mieszkam w Warszawie od 14 lat. Ani 14 lat temu, ani teraz nie spotkałam ani jednej tak głupiej jak Ty twierdzisz, że są wszystkie...
Edit: w sumie tak cudacznego faceta jak Tom też na żywo nie widziałam... Pewnie inna dzielnica
dawno się tak nie uśmiałem.
Urodziłem się w Wawie już dosyć dawno oraz mieszkam do tej pory i też takich laluń nie zauważyłem.
Tom94 jak mieszkasz w Wawie to może opuść to miasto.
Nie będziesz narażony na takie puste laski.
Ależ ciekawe zjawisko... Na kobiecym forum faceci wykłócają się między sobą czy kobiety lubią prawiczków czy nie lubią... Nieśmiałe wypowiedzi pań już dawno zostały zakrzyczane, bo kogo by interesowała opinia kobiet w tym temacie...
..bo kobiety jedno mówią, drugie robią....
Daję sobie obie łapy uciąć, że facet będący kwintesencją tego, co kobiety TWIERDZĄ że lubią w mężczyznach, nie byłby pociągający dla żadnej.
vinnga napisał/a:Ależ ciekawe zjawisko... Na kobiecym forum faceci wykłócają się między sobą czy kobiety lubią prawiczków czy nie lubią... Nieśmiałe wypowiedzi pań już dawno zostały zakrzyczane, bo kogo by interesowała opinia kobiet w tym temacie...
..bo kobiety jedno mówią, drugie robią....
Daję sobie obie łapy uciąć, że facet będący kwintesencją tego, co kobiety TWIERDZĄ że lubią w mężczyznach, nie byłby pociągający dla żadnej.
Uważaj...nie odrosną Ci ![]()
..bo kobiety jedno mówią, drugie robią....
Daję sobie obie łapy uciąć, że facet będący kwintesencją tego, co kobiety TWIERDZĄ że lubią w mężczyznach, nie byłby pociągający dla żadnej.

143 2014-05-08 15:49:26 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-05-08 15:53:10)
http://www.netkobiety.pl/t49613.html
Już to napisałem w tamtym wątku, powtórzę w tym: Franz Maurer z ''Psów'' to najczęściej udzielana odpowiedź przez kobiety.Te same, które w innych wątkach rozpisują się o szacunku do kobiet, o ''umiejętności rozmawiania'', empatii itp. pierdołach.
http://www.netkobiety.pl/t49613.html
Już to napisałem w tamtym wątku, powtórzę w tym: Franz Maurer z ''Psów'' to najczęściej udzielana odpowiedź przez kobiety.Te same, które w innych wątkach rozpisują się o szacunku do kobiet, o ''umiejętności rozmawiania'', empatii itp. pierdołach.
Jak komuś może się podobać Franz Maurer. To już wolałbym być sama do końca życia.
bo Ty stara duuuupa jesteś:p
Tak właśnie myślałam, że to musi być z tego powodu.
pitagoras napisał/a:vinnga napisał/a:Ależ ciekawe zjawisko... Na kobiecym forum faceci wykłócają się między sobą czy kobiety lubią prawiczków czy nie lubią... Nieśmiałe wypowiedzi pań już dawno zostały zakrzyczane, bo kogo by interesowała opinia kobiet w tym temacie...
..bo kobiety jedno mówią, drugie robią....
Daję sobie obie łapy uciąć, że facet będący kwintesencją tego, co kobiety TWIERDZĄ że lubią w mężczyznach, nie byłby pociągający dla żadnej.Uważaj...nie odrosną Ci

bo Ty stara duuuupa jesteś:p
To było bardzo niegrzeczne 
Znacie się?
pitagoras napisał/a:bo Ty stara duuuupa jesteś:p
To było bardzo niegrzeczne http://emotikona.pl/emotikony/pic/0zlosc.gif
Znacie się?
To było błyskotliwe nawiązanie do filmu.Znając sporo postów Józefiny, mam czelność przypuszczać, że się zorientowała tudzież domyśliła.
Lexpar napisał/a:pitagoras napisał/a:bo Ty stara duuuupa jesteś:p
To było bardzo niegrzeczne http://emotikona.pl/emotikony/pic/0zlosc.gif
Znacie się?To było błyskotliwe nawiązanie do filmu.Znając sporo postów Józefiny, mam czelność przypuszczać, że się zorientowała tudzież domyśliła.
To było nawiązanie do filmu.
Obrońcom czesci dziękuję, ale gdybym się miała czuć obrazona to powiedziała bym to sama. Duża dziewczynka już jestem, żeby nie powiedzieć...
bo chodzi o to zeby nie byc tzw cipa, czuly wrazliwy itd ok ale meskie cechy i jaja trzeba tez pokazac
a Ty Lexpar moglbys ograniczyc te blyskotliwe posty
bo chodzi o to zeby nie byc tzw cipa, czuly wrazliwy itd ok ale meskie cechy i jaja trzeba tez pokazac
a Ty Lexpar moglbys ograniczyc te blyskotliwe posty
Wiesz, jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej inteligencji i błyskotliwości.
Myślę, że nie wiesz o czym napisałeś, a jak coś Ci nie pasi w moich postach to po prostu ich nie czytaj.
Lexpar napisał/a:pitagoras napisał/a:bo Ty stara duuuupa jesteś:p
To było bardzo niegrzeczne http://emotikona.pl/emotikony/pic/0zlosc.gif
Znacie się?To było błyskotliwe nawiązanie do filmu.Znając sporo postów Józefiny, mam czelność przypuszczać, że się zorientowała tudzież domyśliła.
OK, teraz zakumałem, ale o tym nie wiedziałem.
Choć osobiście uważam, że tak naprawdę, mocno I prawdziwie kocha się w życiu tylko raz.
Takie kobiety, jak Ty to lepiej z daleka omijać, jeśli się nie chce wylądować w związku z "rozsądku", bo nuż akurat już kogoś mocno i prawdziwie kochałaś w przeszłości. A co gorsza to po takich jak Ty można się spodziewać, że zdradzisz z byłym(bo okaże się, że to jego mocno i prawdziwie kochasz).
A potem dziwota, że ci, którzy bardzo angażują się z dany związek boją się takich kobiet z przeszłością(zwłaszcza o takim podejściu).
Bo kto normalnie chciałby dzielić życie z osobą która jest z kimś tylko dlatego żeby nie być sama/bo tak wypada?
To tak gwoli wyjaśnienia i odpowiedzi na pytanie dlaczego osoby bez przeszłości tak bardzo się boją osób z przeszłością.
=============================
A co do tematu i odpowiedzi kobiet w tych wątku to powiem iż liczą się rzeczywiste czyny, a nie słowa(w tym pisane).
X77, ładna analiza, nie myślałeś o zawodzie wróżbity Macieja? Bo z Twoją umiejętnością przepowiadania przyszłości miałbyś pewną posadę.
Tak, to jest ironia.
X77, ładna analiza, nie myślałeś o zawodzie wróżbity Macieja? Bo z Twoją umiejętnością przepowiadania przyszłości miałbyś pewną posadę.
Tak, to jest ironia.
"bo nuż akurat" - to było przypuszczenie, ale to i tak nie zmienia faktu iż napisałem to wszystko żeby pokazać jak bardzo idiotyczne jest twierdzenie o tym że prawdziwie kocha się tylko raz. To jest nie tylko idiotyczne ale i krzywdzące.
Ciekawo jakbyś się czuła jakbyś była z facetem którego bardzo kochasz i poza którym świata nie widzisz.... a ten po jakimś czasie przyznałby Ci się, że nigdy nie kochał i nie pokocha tak mocno i prawdziwie, jak swoją byłą dziewczynę z czasów licealnych która była jego pierwszą i wyjątkową miłością, gdyż "mocno i prawdziwie kocha się tylko raz"?
X77, zaakceptowałabym to, o ile ustalilibyśmy życie na partnerskich warunkach.
X77, zaakceptowałabym to, o ile ustalilibyśmy życie na partnerskich warunkach.
Śmiem wątpić...
Wątp. Broni Ci ktoś, wróżbito Macieju?
Wątp. Broni Ci ktoś, wróżbito Macieju?
Nie jestem Maciej. I nie trzeba być wróżbitą żeby sądzić iż nikt nie chciałby być zdradzany emocjonalnie przez osobę którą się kocha.
jak bardzo idiotyczne jest twierdzenie o tym że prawdziwie kocha się tylko raz. To jest nie tylko idiotyczne ale i krzywdzące.
Skąd założenie, że pierwszy chłopak ma być tą "jedyną i prawdziwą miłością" a nie właśnie aktualny? ![]()
X77 napisał/a:jak bardzo idiotyczne jest twierdzenie o tym że prawdziwie kocha się tylko raz. To jest nie tylko idiotyczne ale i krzywdzące.
Skąd założenie, że pierwszy chłopak ma być tą "jedyną i prawdziwą miłością" a nie właśnie aktualny?
Choćby stąd, że nie trudno zobaczyć wypowiedzi osób, zwłaszcza kobiet w różnych tematach nt. "pierwszej miłości".
Nie pierwszy raz jak gdzieś przeczytałem wypowiedź dajek kobiety o tym, że mimo iż jest z facetem/mężem który jest dla niej dobry i ją bardzo kocha, to gdyby tylko tamten jej były kiwnął palcem to natychmiast by swego obecnego zostawiła i wróciła do tamtego.
I to wcale nie jest piękne tylko żałosne.
no byc moze ta jedyna prawdziwa milosc jest zawsze tak weryfikowana, ze jest nia aktualny partner i nie ma problemu ;-)
Na pocieszenie dodam, że mój facet jest prawiczkiem I bardzo cieszę się z tego powodu.
Ponieważ?
Abizer, po prostu uznaję to raczej za zaletę, niż za wade. Co absolutnie nie oznacza, że gdyby prawiczkiem nie był, byłaby to dla mnie wada. Traktuję to jako miły dodatek.
Moim problemem chyba jest to, że nie wierzę w siebie. Niestety ciężko będzie to pokonać...
167 2014-05-10 09:38:21 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-05-10 09:40:59)
Ok,
WildHoney- nie to żebym się czepiał, ale gwoli ścisłości- Mówłaś już gdzieś, że "spróbowałaś seksu" (domniemam, iż ze swoim obecnym, tak jak wspomniałaś w innej formie niż "klasyczna"), potem mówiłaś, że jesteś dziewicą, a teraz mówisz, że Twój jest prawiczkiem- wybacz, ale to się zwyczajnie dla mnie "kupy nie trzyma". Wg Ciebie aby dalej być prawiczkiem to można podejmować wszystkie formy aktywności seksualnej jakie wykreowała i podsunęła wyobraźnia, tylko pochwy nie spenetrować? Z dziewicą analogicznie?
Iami- chłopie- w co Ty konkretnie nie wierzysz? Że dziewczyny nie spotkasz odpowiedniej? Że "w tych sprawach" sobie nie poradzisz?
Iami- chłopie- w co Ty konkretnie nie wierzysz? Że dziewczyny nie spotkasz odpowiedniej? Że "w tych sprawach" sobie nie poradzisz?
Nie wierzę, że:
- mogę się podobać zarówno z wyglądu jak i z charakteru
- jestem kimś z kim można ciekawie spędzać czas.
Ogólnie to nie podobam się sobie, uważam, że jestem nudziarzem bez większych pasji. W swojej okolicy też mam już raczej łatkę kogoś dziwnego i nawet małolaty mnie nie szanują. Obawiam się też, że przez moje totalne niedoświadczenie związkowe i łóżkowe nic mnie dobrego nie spotka, że przespałem okres na naukę - gimnazjalistki mają większą znajomość tematu ode mnie...
Czym się zajmujesz, tak na co dzień- po prostu lubisz robić?
Na co dzień nie robię nic specjalnego, bo ogranicza mnie mieszkanie na wsi. Na uczelnię dojeżdżam codziennie busem i marnuję pół dnia. Tak to s iedzę przed kompem, pospaceruję sobie trochę, czasem wyjdę na piwko czy pograć w piłkę.
Abizer, to ja się motam między wypowiedziami użytkowników tego forum, bo jedni twierdzą tak, drudzy tak. Sprawę masz nakreśloną jasno. Ważne, że w chwili poznania się ja byłam dziewicą, a on prawiczkiem, ponieważ żadne z nas nie podejmowało żadnej aktywności seksualnej z nikim innym.
172 2014-05-10 11:41:30 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-05-10 11:51:34)
Ok WildHoney- rozumiem.
Iami- to, że mieszkasz na wsi, samo w sobie nie ma wydźwięku pejoratywnego. (Też mieszkam na wsi i ani myślę zmieniać miejsce zakwaterowania
). Siedzenie przed kompem może przybierać różne formy- można cały dzień naparzać w grę, a można komputera, internetu używać do zdobywania wiedzy i rozwoju, korzystając oczywiście z odpowiednich treści, aby potem to wykorzystać "w praktyce życiowej". Ważne, żeby nie być monotematycznym.
Na uczelni żadna Ci w oko nie wpadła? ![]()
173 2014-05-10 13:38:44 Ostatnio edytowany przez Iami (2014-05-10 13:42:35)
Wpadła. Po czasie okazało się, że ja jej się też podobam. Coś było na rzeczy, ale nic z tego nie wyszło właśnie z powodu moich kompleksów. Co by o niej nie mówić (nie była urody modelki, ale też nie brzydka i miała trochę problemów osobistych), to próbowała korzystać z życia. W tamtym czasie tkwiła w związku z przyzwyczajenia i czekała na moje kroki, ale obawiałem się swojej porażki i przez moją pizdowatość wszystko się skończylo. Nasz kontakt praktycznie się urwał.
Mi na początku pomagał alkohol. Nie żebym namawiał. Lepsze słabe doświadczenia niż brak doświadczen, bo ten brak będzie rzutował na pogłębienie kompleksów w takim wypadku (gdy sie czujesz pizdowaty). Tylko mysle to nie jedyna sfera w której taki jesteś. Trzeba sie przełamywac, a czasem nawet upokorzyć. Albo czekac na milosc, ktora spadnie z nieba i zrobicie to po 8 latach spotykania się i "pewności" że ona nie zostawi Cie przez seks.
Podstawą jest pewność siebie. Tylko nie sztuczna, pod publikę tylko taka, która wychodzi z automatu, z wnętrza.
Nie da się być pewnym siebie tak trochę- np. tylko z dziewczynami, a ogólnie to w życiu ciapa. Albo-albo.
Ważne też, żeby wiedzieć co jest nie tak. Tylko problem większości ludzi jest taki, że oni wiedzą, ale nie robią nic ku temu żeby to zmienić.
Wiedz->Próba->Zwyczaj->Nawyk->Charakter.
Bezedury, Abizer. Są kobiety, które lubią nieśmiałych, cichych facetów.
177 2014-05-10 17:48:41 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-05-10 17:51:38)
Gdzie te bzdury?
Pewność siebie to najważniejsza cecha w życiu
Niektóre lubią nieśmiałych- No i co z tego?
Jak facet nie ma w sobie pewności siebie i jakaś kobieta go "zechce" -to jeśli jest to szczyt jego zapędów i dążeń do rozwoju wewnętrznego- to gratuluję. "Jestem ciapa. Ale nic to- mam przecież dziewczynę!" A jak dziewczyna odejdzie to nie ma dziewczyny, tylko dalej sam ciapa zostaje. Najpierw trzeba pracować nad sobą, bo to jest najważniejsze, nie tylko po to, aby mieć lepsze relacje z kobietami, nawet nie głównie z tego powodu. Dla siebie. Żeby umieć stanąć frontem do Świata oraz lubić i doceniać siebie.
A koniec końców Iami sam zresztą niejednokrotnie podkreślał, że przez kompleksy on się boi, że nawet jak pozna jakąś, to jej nie utrzyma. Bo tu chodzi nie o to, jakich lubią facetów, tylko dlaczego pozostają w tym związku. Nie wmówisz mi, że dziewczyna będzie w związku z ciapą głównie dlatego, że jest ciapą. Chyba, że taka o typie matczynym, taka urodzona opiekunka.- Jak tak, to okej. Tylko jakie są szanse, że akurat trafi na młodą dziewczynę o takiej osobowości?
Niejeden niepewny siebie facet potrafi mocniej utrzymać kobietę, niż taki, co wyżej sra, niż dupe ma. Oj, znałam ja takich "kogucików", jakie były ich łzy w oczach, jak ich pewność siebie budziła we mnie politowanie.
179 2014-05-10 17:51:29 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-10 17:53:07)
Bezedury, Abizer. Są kobiety, które lubią nieśmiałych, cichych facetów.
Pokaż mi choć jedną. Znam mnostwo kobiet i zadnej taki typ sie nie podobał (chyba, ze mowimy o czyms innym). Lubią w sensie chemie do takich poczuwają? Niesmialosc wiaze sie z niewielką inicjatywą, nie podejmowaniem decyzji, nudą, unikaniem. Poza tym pewnosc siebie nie musi sie lączyć z "głośnością". Mozna byc pewnym siebie, opanowanym, cichym. Zyciowo pewnym siebie, a tylko do kobiet niesmialym itd.
To jak to jest? Jacy to są ci niby niesmiali i cisi? Co oni kobiecie mogą dać, czego ona nie ma?
Wg mnie myslisz cwaniactwo "kogucikow" z pewnoscia siebie. Aroganckosc, zarozumialosc...
Reszta jest ulozona, stabilna, opanowana, aktywna. To jest pewnosc siebie.
WildHoney- ja mówię o pewnych siebie a nie o kogucikach co wyżej srają niż dupę mają.
Wiesz w ogóle co to jest pewność siebie?
Kiedy poznałam swojego faceta, był nieśmiały I niepewny siebie, o czym otwarcie mówił. Zrobił tym na mnie większe wrażenie, niż gość, co potrafił tylko bajerować I uważał, że każdą może zdobyć. Poza tym nieśmiali faceci są po prostu uroczy I tyle.
No ale Ty ciągle mówisz o cwaniaczkach i bajerantach, a nie o pewnych siebie.
Bo pewność siebie to jest właśnie w pewnym sensie np to, że facet Ci otwarcie wyznał jaki jest. Nie udawał na siłę kogoś innego (to, o czym wspomniałem wcześniej), tylko też tak jakby trochę podjął ryzyko, bo nie na każdej kobiecie to robi wrażenie. Dalej potoczyło się dobrze. No i mam nadzieję, że jesteście szczęśliwi.
Ale czym ta niepewnosc, niesmialosc sie objawia? Tak konkretnie...
Reszta jest ulozona, stabilna, opanowana
To jest w pewnym sensie dojrzałość emocjonalna. Może się również wiązać z pewnością siebie.
Rahela, czekaj czekaj - zaraz Cię tutaj 'zlinczują' boś jedna na milion i już zajęta. Nie wpasowujesz się poglądowo więc na pewno nie istniejesz, jesteś facetem albo co tam wymyślą. ![]()
186 2014-05-11 00:34:20 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-11 00:34:40)
Jak to nie lubią?
Facet niedoświadczony = ideał
Można go pokierować po swojemu (oczywiście jeśli się zna swoje ciało i potrzeby). Nie marudzibo chce nabrać doświadczenia i jest na satysfakcja, że jest się tą pierwszą.
Może dziwnie się na to patrzę, ale coś takiego naprawdę mi się podoba.
W tej kwestii mam typowo męski, konserwatywny pogląd ( podobnież faceci wolą "nieużywany" towar niż "wyeksploatowany" )
Jesteś trollem!
WildHoney Ci prawde powie. Niedoswiadczony to słaby kochanek, a ze słabymi kochankami kobitki stają się kłodami:(
A i masz kompleksy. 100%.
Nooo męska jesteś. Trzeba przyznać ![]()
188 2014-05-11 01:04:15 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-11 01:05:21)
Nie no, ciekawi mnie to po prostu. Lubisz też dominować? Decydujesz w związku? Lubisz nieśmiałych, takich do "ogarnięcia" ? Czy chodzi tylko o niedoswiadczenie w seksie, a reszta jest po kobiecemu? Takie jak Ty okreslam typem fizycznym, czyli brak gry wstepnej - zero romantyzmu, emocjonalnosci. Bardziej logiczna kobieta, nastawiona na ... branie. Ale czy tak jest, nie wiem. Ciekawi mnie to.
Rahela, mogłabyś rozwinąć to co dokładnie rozumiesz przez słowa że faceci nie lubią 'niekobiecych kobiet'. Bo ja chyba właśnie takie wolę tylko nie wiem czy moja definicja tego zjawiska jest taka sama jak Twoja.