Husky napisał/a:Paradoks, ale jaka dojrzała kobieta, skoro nabija się z nieszczęśliwych ludzi?? to ciekawe, ze nie dość, że podrywałeś, to teraz się jeszcze przyjaznisz kimś, kto w ten sposób szydzi z innych.
To, czy ktoś jest wykształcony nie ma nic do rzeczy. Znam ludzi z "nizszych" sfer o normalnych emocjach i porządnym kręgosłupie moralnym i z "wyzszych", gdzie panuje patola na maksa (mój dom rodzinny jest świetnym przykładem).
Oczywista oczywistość, ale: osoby przewlekle cierpiące na samotność ciągnie do jednostek zaburzonych/niedostępnych, zeby mogły spokonie utwierdzać się w swoim skostniałym betonowym schemacie. Jest to jakiś tam wybór, spoko.
Pytanie brzmi jaka dojrzała sie nie nabija? Każdy się z czegoś nabija, ona będąc w tej konkretnej sytuacji śmiała się z tego (sytuację opisałem niżej)
Co do przyjaźni to już spieszę z odpowiedzią;)
Zawsze byłem outsiderem, moimi kolegami byli typowi podrywacze, co impreza inna panna itp. ja miałem inne zainteresowania i wciąż je mam, problem był taki że ciężko było czasami sie z nimi dogadać, o ile ich żarty łatwo było zrozumieć to moich oni często nie rozumieli. Oni interesowali się alkoholem, sportem, imprezami, narkołykami, a ja elektroniką, komputerami, gadżetami, strzelectwem, Offroad'em, wycieczkami etc.
Kiedy ją poznałem to wiedziałem od pierwszego spotkania że parą nie będziemy (chociaż próbowałem to zmienić), ale z rozmowy wywnioskowałem że ma te same zainteresowania i tak sie spotykaliśmy, poznałem jej towarzystwo i przyjaźnimy sie dlatego że ona wokół siebie zebrała ludzi którzy mają takie same zainteresowania co ja. Branża IT(od technologii po memy i stare śmieszne filmy), motoryzacja, broń palna, wycieczki. Dlatego chcę sie przyjaźnić z nimi;)
Sytuacja w której wyśmiały prawiczków miała miejsce po ponad rocznej znajomości;)
@Averyl; już znam, ale długo nie znałem. Syty głodnego w tym przypadku nie zrozumie bo nie możesz zapewne pojąć że to(świadomość prawictwa w wieku 26+) wierci w głowie dziurę. Ciężko coś zmienić ponieważ taki osobnik zachowuje się inaczej przy kobiecie, czuć zapewne że jest spięty i nie wie co zrobić, brak konkretnych i zdecydowanych ruchów jeszcze bardziej go blokuje, przy takim osobniku jeśli kobieta nie przejmie inicjatywy(obecnie strasznymi Paniusami się zrobiłyście) to ciężko będzie się mu przełamać;) Problemem drugim jest to że facet wtedy zaczyna myśleć tylko właśnie o seksie, spotyka się z dziewczynami z nadzieją na zaliczenie a nie poznania super dziewczyny. Trzecia sprawa to jesteście trochę skomplikowane;p
@RavenKnight; Właśnie nie do końca mogę się z Toba zgodzić. Ja podobno jestem przystojny, proponowano mi seks(bezpośrednio, bez owijania w bawełnę), ale siła wyższa i złośliwość rzeczy niezależnych ode mnie nie pozwoliła mi na pójście. Dopiero sam poszedłem zapłacić za to żeby pozbyć się tego prawictwa;)
@lilly25; jakaś imprezka i spotkały się stare przyjaciółki, utworzyły kącik wzajemnej adoracji i zaczęło się obgadywanie starych znajomych, padło jakieś imie, dopowiedzieli że "ten to chyba do 40 będzie prawiczkiem", potem któraś rzuciła że dla niej to chore że można być prawiczkiem po średniej szkole a co dopiero po studiach... pośmieszkowały jeszcze trochę ale nie słuchałem bo zostałem zaproszony do kieliszka;P
Kiedyś czytałem właśnie wypowiedz jednego gościa, brzmiało to mniej więcej tak:
"zazdroszczę moim znajomym którzy życie seksualne zaczęli w czasach licealnych, mają dzięki temu jakieś doświadczenie(mniejsze i większe), traktują seks normalnie, większość ma żony i dzieci ale przede wszystkim zazdroszczę im tego że dzięki temu mogą teraz w wieku 25+ skupić sie na innych rzeczach a nie zaprzątają sobie całej głowy i nie wmawiają sobie że są nieudacznikami bo nie potrafią ruchać"