netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Dziecko z Aspergerem a podstawówka

106 odpowiedzi30 210 wyświetleńzałożony przez JoannaHa, 02.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 107 z 107 ]

66 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-12-15 19:08:22)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
in_ka napisał/a:
Emilia napisał/a:

Prawdą jest, że dzieci same w sobie nie są nietolerancyjne, ale takich zachowań uczą się od mamusi i tatusia. Zresztą jeśli dla mamusi dziecko niepełnosprawne to to samo co żul śmierdzący, to jak tu oczekiwać od dziecka, że pomoże koledze i go zaakceptuje takim, jakim jest? Zachowania dzieci to kalka zachowań rodziców. Ale niektórym nie da się tego wytłumaczyć.

nie da niestety

Bo jest to wierutna  bzdura . Jak wytłumaczyć działanie  kalki ,  miedzy rodzicem z stoickim usposobieniem, pacyfista, ani   tyci agresji  nie posiada, glosu nie podnosi, a  dzieckiem które jest  przeciwieństwem , jest cholerykiem,  głośne, konfliktowe  i zupełnie zachowanie ma rozbieżne z rodzica usposobieniem
Malo to widać i słychać, ze  rodzic    to typ  pokojowy a dzieciak narwaniec , awanturnik? lub odwrotnie bywa, rodzic to szajbus  a dziecko to  okaz spokoju i wzór do naśladowania, wrażliwe , delikatnie ,pełne empatii
Na dziecka zachowanie rodzi NIE ma 100% wspływu i taka prawda

67

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
mortisha napisał/a:

Bo jest to wierutna  bzdura .

co jest wierutną bzdurą ?
to, co napisała Emilia - nie jest bzdurą
jeżeli pokażesz własnym przykładem zachowania, które uczy empatii, zrozumienia i akceptacji swojemu dziecku ono podąży za twoim przykładem - o tym pisze Emilia, o tym również, piszę ja

68

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
in_ka napisał/a:

Obecna szkoła ogólnodostępna w swoich prawach i możliwościach, dobrze radzi sobie z dziećmi niepełnosprawnymi.
Największym problemem są RODZICE dzieci zdrowych.
Rówieśnicy nie mają większych problemów z funkcjonowaniem ze swoimi niepełnosprawnymi kolegami.
Rodzice mają. To rodzice piszą skargi. To rodzice tworzą niekorzystną atmosferę. To rodzice komentują zachowania dzieci niepełnosprawnych.
I to jest NAJBARDZIEJ smutne.
Trzeba zmienić mentalność i nastawienie do INNYCH wokół nas. Uczyć od najmłodszych lat SZACUNKU i TOLERANCJI dla tych pokrzywdzonych przez los.

Tak,ja jako rodzic podpisałam się pod skargą.Trudno by podpisała się moja ośmiolatka wtedy,która powiedziała wprost:jeśli ten chłopiec będzie chodził do jej klasy to mam ją przenieść do innej.
Klasa ani szkoła córki nie jest integracyjną,jest mała prywatną szkółką do której dano nauczyciela wspomagającego: panią po studiach na staż,która pojęcia nie miała o dziecku z Aspergerem.
Wszystkie niebezpiecznie sytuacje: gdy chłopiec pobił innego rozbijając mu głowę,gdy uderzył w brzuch dziewczynkę,która straciła przytomność działy się gdy NIKOGO nie było kto pilnowałby chłopca na przerwie.
Uważam,że jako rodzic zrobiłam dużo by chłopiec i jego rodzice mieli szansę zaaklimatyzować się u nas-przez cały rok.
Niestety-nie udało się.Nie jest to z pewnością moja wina-ja z córką rozmawiałam,powinien być jeszcze na rozmowie z dziećmi psycholog,pedagog,pokazać,powiedzieć jak chłopiec z ZA odbiera świat,na co zwrócić uwagę przy kontaktach z nim,czego nie lubi,co mu przeszkadza.

Nie poślę mojej córki z pewnością do szkoły integracyjnej.

69

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
in_ka napisał/a:
mortisha napisał/a:

Bo jest to wierutna  bzdura .

co jest wierutną bzdurą ?
to, co napisała Emilia - nie jest bzdurą
jeżeli pokażesz własnym przykładem zachowania, które uczy empatii, zrozumienia i akceptacji swojemu dziecku ono podąży za twoim przykładem - o tym pisze Emilia, o tym również, piszę ja

Każdy człowiek ma swoje indywidualne granice wytrzymalosci i cierpliwości. To, ze dorosły więcej zniesie i ma więcej cierpliwości, wyrozumiałości, to nie znaczy ,ze dziecko również   mieć będzie i powinno mieć tak samą wysoką skale cierpliwości
Jednemu szybciej nerwy puszczają , drugiemu wolniej bez względu na wiek i płec . Jeden nawet  uwagi nie zwróci kiedy kopać będzie się jego w krzesło i długopisem  w plecy dziabać nieustannie z uporem maniaka, bez problemów zaciśnie zeby i zbagatelizuje to mając na uwadze ze to dziecko z zaburzeniem takie jest dokuczliwe, inna osoba szybciej wyjdzie z siebie na tego typu dokuczliwości  i pierza się posypią w dosłownym sensie znaczenia
Empatia, zrozumienie , akceptacja- spoko, ale każdy ma inną skale wytrzymałości i cierpliwości

70

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Pewnie że inną i z tym się zgodzę ale jeśli zna się swoje dziecko i wie się że jest narwańcem i tą skalę ma ...dość niską to nie posyła się go do szkoły integracyjnej i po problemie. Co do kalki...Po części się zgadzam a po częsci nie....Rodzic może by oazą spokoju ale dziecko ma 2 rodziców i zazwyczaj przeciwieństwa się przyciągają smile 2 choleryków byłoby w stanie się pozabijać i to samo tyczy się 2 flegmatyków smile Od każdej reguły są wyjątki.Znam rodzinę tzw "dobrą" gdzie na pierwszy rzut oka wszystko jest ok ale syn złodziej skazywany za bójki...No właśnie, na pierwszy rzut oka smile dziecko chłonie wszystko jak gąbka i zgadzam się że czasem dziecko urodzi się inne, charakterek swój ma, ale rodzic jest od tego żeby ten charakterek przytemperować...Uważam że dzieci które nie tolerują inności innych nie powinny być zmuszane do siedzenia z nimi w jednej ławce, czy jednej klasie, ale uważam też że ta nietolerancja sama z siebie się nie wzięła.

71

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
Magda8891 napisał/a:

Uważam że dzieci które nie tolerują inności innych nie powinny być zmuszane do siedzenia z nimi w jednej ławce, czy jednej klasie, ale uważam też że ta nietolerancja sama z siebie się nie wzięła.

Ale sa jeszcze przerwy....
I co, te "inne dziecko" ma siedzieć przez całą przerwę pod opieką nauczyciela(wykluczenie z grupy), czy raczej puścić je do innych uczniów "na żywioł" - bo jak wiadomo na korytarzu szkolnym pełnym wrzeszczącej i biegającej dzieciarni nie da się wszystkiego zauważyć?
W polskich szkołach jest zazwyczaj jedna, dwie klasy integracyjne w danym roczniku - reszta to typowe klasy złożone z różnych uczniów.

72 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-15 21:56:14)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
gojka102 napisał/a:

Tak,ja jako rodzic podpisałam się pod skargą.

pod jaką skargą, możesz napisać czego ona dotyczyła?
czy tego, że nie chcesz aby dzieci zdrowe były krzywdzone przez dzieci dysfunkcyjne
czy tego, że nie ma twojej zgody na to aby dzieci niepełnosprawne pobierały nauke w szkołach ogólnodostępnych

stawiam pytanie:
Czy waszym zdaniem dzieci niepełnosprawne - dysfunkcyjne powinny pobierać naukę w szkołach specjalnych ?
Czy dzieci niepełnosprawne - dysfunkcyjne powinny razem ze swoimi zdrowymi rówieśnikami proces edukacyjny realizować w placówkach ogólnodostępnych ?

z pytania wykluczam dzieci z upośledzeniem w stopniu umiarkowanym i znacznym

bbasia napisał/a:

I co, te "inne dziecko" ma siedzieć przez całą przerwę pod opieką nauczyciela(wykluczenie z grupy), czy raczej puścić je do innych uczniów "na żywioł" - bo jak wiadomo na korytarzu szkolnym pełnym wrzeszczącej i biegającej dzieciarni nie da się wszystkiego zauważyć?

tak można zorganizować czas przerwy, ze żadna z twoich propozycji nie jest nawet brana pod uwagę, jest jeden wymóg - trzeba chcieć

czytając to, co niektórzy piszą w tym wątku utwierdzam się w przekonaniu jak WAŻNE i ISTOTNE  są zapisy i zmiany w PRAWIE naszego KRAJU aby umożliwić, godne życie dzieciom niepełnosprawnym

73 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-12-15 23:14:37)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
in_ka napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Tak,ja jako rodzic podpisałam się pod skargą.

pod jaką skargą, możesz napisać czego ona dotyczyła?
czy tego, że nie chcesz aby dzieci zdrowe były krzywdzone przez dzieci dysfunkcyjne
czy tego, że nie ma twojej zgody na to aby dzieci niepełnosprawne pobierały nauke w szkołach ogólnodostępnych

stawiam pytanie:
Czy waszym zdaniem dzieci niepełnosprawne - dysfunkcyjne powinny pobierać naukę w szkołach specjalnych ?
Czy dzieci niepełnosprawne - dysfunkcyjne powinny razem ze swoimi zdrowymi rówieśnikami proces edukacyjny realizować w placówkach ogólnodostępnych ?

z pytania wykluczam dzieci z upośledzeniem w stopniu umiarkowanym i znacznym

To właściwie nie była skarga.Było to pismo do dyrektora z prośbą o usunięcie chłopca z klasy i ze szkoły,która nie ma absolutnie przygotowanej kadry (jak widać było prawie codziennie,gdy córka opowiadała co się działo w klasie) do pracy z takim dzieckiem a pana dyrektora zapewne zachęciła spora dotacja na chłopaczka.Dzieci nie były również przygotowane na przebywanie z chłopcem,nikt nas-rodziców także o opinię nie spytał bo mama przyprowadzając dziecko skłamała,że chłopiec był terroryzowany w poprzedniej szkole i dlatego go przeniosła.Moje miasto duże nie jest więc szybko dowiedziałam się jak było naprawdę.
Eksperyment dyrekcji zakończył się fiaskiem a w nas- rodzicach próbowano wzbudzać wyrzuty sumienia.

Sama pracowałam w szkole integracyjnej,teraz pracuje moja koleżanka,która także zapisała tam swoje zdrowe dziecko.Dziewczynka opowiada czasem straszne historie:np jak to była duszona,jak jeden chłopiec rzucał w dzieci swoim ciężkim plecakiem.Mama radzi jej po cichu gdy nikt nie widzi kopnąć chłopca ją atakującego w krocze.
Znajoma mama mojej uczennicy pracująca w szkole specjalnej opowiada mi o trendzie na przenoszenie dzieci w wieku gimnazjalnym do szkoły specjalnej.Według niej powodem jest fakt,że jakoś słabo radzą sobie i uczniowie i nauczyciele w klasach integracyjnych z takimi dziećmi.

Ja nie mam nic przeciw nauce dzieci niepełnosprawnych z dziećmi zdrowymi.Pod warunkiem,że ktoś mi zagwarantuje,że moje dziecko nie będzie trzy razy w tygodniu duszone,szczypane czy gryzione przez dziecko chore.Czyli generalnie-jeśli dziecko nie jest agresywne-nie sprawy.

74

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
gojka102 napisał/a:

To właściwie nie była skarga.Było to pismo do dyrektora z prośbą o usunięcie chłopca z klasy i ze szkoły,która nie ma absolutnie przygotowanej kadry (jak widać było prawie codziennie,gdy córka opowiadała co się działo w klasie) do pracy z takim dzieckiem a pana dyrektora zapewne zachęciła spora dotacja na chłopaczka.Dzieci nie były również przygotowane na przebywanie z chłopcem,nikt nas-rodziców także o opinię nie spytał bo mama przyprowadzając dziecko skłamała,że chłopiec był terroryzowany w poprzedniej szkole i dlatego go przeniosła.Moje miasto duże nie jest więc szybko dowiedziałam się jak było naprawdę.
Eksperyment dyrekcji zakończył się fiaskiem a w nas- rodzicach próbowano wzbudzać wyrzuty sumienia.

Sama pracowałam w szkole integracyjnej,teraz pracuje moja koleżanka,która także zapisała tam swoje zdrowe dziecko.Dziewczynka opowiada czasem straszne historie:np jak to była duszona,jak jeden chłopiec rzucał w dzieci swoim ciężkim plecakiem.Mama radzi jej po cichu gdy nikt nie widzi kopnąć chłopca ją atakującego w krocze.
Znajoma mama mojej uczennicy pracująca w szkole specjalnej opowiada mi o trendzie na przenoszenie dzieci w wieku gimnazjalnym do szkoły specjalnej.Według niej powodem jest fakt,że jakoś słabo radzą sobie i uczniowie i nauczyciele w klasach integracyjnych z takimi dziećmi.

Ja nie mam nic przeciw nauce dzieci niepełnosprawnych z dziećmi zdrowymi.Pod warunkiem,że ktoś mi zagwarantuje,że moje dziecko nie będzie trzy razy w tygodniu duszone,szczypane czy gryzione przez dziecko chore.Czyli generalnie-jeśli dziecko nie jest agresywne-nie sprawy.

teraz łatwiej mi zrozumieć sytuację
czyli nie sprawdziła się kadra pedagogiczna, tak rozumiem twoją skargę
jakie myślisz dotacje dostał dyrektor?
czy nikt z klasą nie prowadził zajęć o specyfice zaburzeń dziecka niepełnosprawnego?
dlaczego uważasz, że był to eksperyment?

75

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Od kadry nikt nie wymagał by miała wykształcenie pozwalające na pracę z dzieckiem z zaburzeniami.
Ja do kadry nic nie mam bo jestem matką dziecka zdrowego.
W statucie szkoły nie mam mowy o tworzeniu klas integracyjnych.W szkołach prywatnych na statut mają duży wpływ rodzice.
Dlatego sytuację uważam za eksperyment.

Ja nie myślę,że dotacje dostał dyrektor.Ja to wiem bo pracowałam w szkole integracyjnej i wiem ile wynosi dotacja MENowska na jedno dziecko.

Nikt nie prowadził zajęć z klasą bo dyrekcja nie wiedziała jakie dziecko przyjmuje.Po kilku sytuacjach dyrekcja kazała zrobić dziecku badania i pokazać orzeczenie jeśli rodzice chcą by ich dziecko chodziło do tej szkoły.Z tego co wiem rodzice powiedzieli,że stwierdzono u dziecka JEDYNIE cechy Z.A.
Dość dziwne bo od września b.r. dziecko chodzi do szkoły integracyjnej a żeby dziecko zostało tam przyjęte MUSI mieć orzeczenie o niepełnosprawności.

76

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
in_ka napisał/a:

stawiam pytanie:
Czy waszym zdaniem dzieci niepełnosprawne - dysfunkcyjne powinny pobierać naukę w szkołach specjalnych ?
Czy dzieci niepełnosprawne - dysfunkcyjne powinny razem ze swoimi zdrowymi rówieśnikami proces edukacyjny realizować w placówkach ogólnodostępnych ?

O ile będą potrafiły dostosować się do norm, regulaminu , poziomu nauczania jaki w placówkach ogólnodostępnych panuje i obowiązuje WSZYSTKICH,  nie będą dokuczliwe, napastliwe,  prowokujące  ( o tym gojka napisała w ostatnim zdaniu o zaczepkach i agresji) wiec tutaj kocikwiku nie ma,  a jak  uczniowie z jakąś dysfunkcją mają z tym problem, nie potrafią powyższych czynników uszanować,   to ich miejsce jest w szkołach specjalnych  dla tego typu dzieci , bo  jak widać nie spełniają kryteriów do uczczenia w ogólnodostępnych  placówkach .
Dzieci w placówkach ogólnodostępnych  powinny mieć takie same prawa i obowiązki, bez żadnych podziałów, ze temu wolno i nie ponosi konsekwencji łamania regulaminu, a tobie tego nie wolno i jesteś karany za  niegrzeczność

77 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-16 00:13:17)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
gojka102 napisał/a:

Od kadry nikt nie wymagał by miała wykształcenie pozwalające na pracę z dzieckiem z zaburzeniami.
Ja do kadry nic nie mam bo jestem matką dziecka zdrowego.
W statucie szkoły nie mam mowy o tworzeniu klas integracyjnych.W szkołach prywatnych na statut mają duży wpływ rodzice.
Dlatego sytuację uważam za eksperyment.

Ja nie myślę,że dotacje dostał dyrektor.Ja to wiem bo pracowałam w szkole integracyjnej i wiem ile wynosi dotacja MENowska na jedno dziecko.

Nikt nie prowadził zajęć z klasą bo dyrekcja nie wiedziała jakie dziecko przyjmuje.Po kilku sytuacjach dyrekcja kazała zrobić dziecku badania i pokazać orzeczenie jeśli rodzice chcą by ich dziecko chodziło do tej szkoły.Z tego co wiem rodzice powiedzieli,że stwierdzono u dziecka JEDYNIE cechy Z.A.
Dość dziwne bo od września b.r. dziecko chodzi do szkoły integracyjnej a żeby dziecko zostało tam przyjęte MUSI mieć orzeczenie o niepełnosprawności.

każdy nauczyciel na obecna chwilę posiada przygotowanie do pracy z dzieckiem o specyficznych potrzebach edukacyjnych wynika to z rozporządzenia, jeżeli takowego nie ma, nie powinien pracować w swoim zawodzie
nie idzie żadna dotacja za dzieckiem niepełnosprawnym, w szkole ogólnodostępnej
nie rozumiem, jak dyrekcja nie wiedziała jakie dziecko przyjmuje - to błąd dyrektora, również błąd nadzoru, brak zajęć dla dzieci z tematyki integracji, pedagog takie zajęcia powinien prowadzić

mortisha napisał/a:

O ile będą potrafiły dostosować się do norm, regulaminu

no tak wg twojego kryterium tylko 35 % dzieci nadaje sie do szkoły ogólnodostępnej a może i mniej wink

78 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-12-16 00:37:25)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Inka
jestem nauczycielem i nikt ode mnie przygotowania do pracy z  dzieckiem niepełnosprawnym nie wymaga.
Jest coś co nazywa się subwencj? oświatową.Są to pieniądze przeznaczone dla każdej gminy na ksztaĺcenie dziecka niepełnosprawnego.
Dostają je szkoły i specjalne ośrodki edukacyjne.
To informacja jawna więc jeśli masz dziecko niepełnosprawne moźesz sprawdzić ile pieniędzy płaci MEN Twojej gminie na Twoje dziecko.

79 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-16 00:38:16)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

no to jakie, masz przygotowanie do pracy z dzieckiem o specyficznych potrzebach edukacyjnych?

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ z dnia 30 kwietnia 2013 r.
w sprawie zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej
i jeszcze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 kwietnia 2007 r,
nauczyciel jest obowiązany, na podstawie opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej,
w tym publicznej poradni specjalistycznej lub na podstawie opinii niepublicznej poradni
psychologiczno-pedagogicznej, w tym niepublicznej poradni specjalistycznej jak również na
podstawie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego albo nauczania indywidualnego,
dostosować wymagania edukacyjne, do indywidualnych potrzeb psychofizycznych i edukacyjnych
ucznia
, u którego stwierdzono zaburzenia i odchylenia rozwojowe lub specyficzne trudności
w uczeniu się, uniemożliwiające sprostanie tym wymaganiom.

w szkole ogólnodostępnej dziecku niepełnosprawnemu z orzeczeniem przysługuje rewalidacja  w wymiarze 2 godz tygodniowo, fakt inne dodatkowe zajęcia wg uznania możnowładców gminnych

80

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Nie mam żadnego.Od ponad 10 lat pracuję w szkołach ponadgimnazjalnych.

81 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-16 00:46:44)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
gojka102 napisał/a:

Nie mam żadnego.Od ponad 10 lat pracuję w szkołach ponadgimnazjalnych.

a tam prawo oświatowe nie obowiązuje? a pierwsze, co słyszę
do szkól ponadgimnazjalnych, również uczęszczają uczniowie o specyficznych potrzebach
szkoły ponadgimnazjalne obowiązują dokładnie, te same przepisy o których, już wspomniałam ...

82 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-12-16 00:50:53)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
in_ka napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Nie mam żadnego.Od ponad 10 lat pracuję w szkołach ponadgimnazjalnych.

a tam prawo oświatowe nie obowiązuje? a pierwsze, co słyszę
do szkól ponadgimnazjalnych, również uczęszczają uczniowie o specyficznych potrzebach edukacyjnych

Inka
nadal twierdzę, że żadnego przygotowania nie mam a mimo to pracuję. Obecnie w LO.
Masz moźe jakieś bardziej szczegółowe info w kwestii mego wyksztaĺcenia ode mnie?
Przypuszczam, że takie same jak w kwestii subwencji...
Rewalidacja 2 godz.tygodniowo za 16 tysięcy rocznie? Bo od takiej mniej więcej sumy zaczynają się subwencje...

83 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-16 00:57:55)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
gojka102 napisał/a:

Masz moźe jakieś bardziej szczegółowe info w kwestii mego wyksztaĺcenia ode mnie?

odnoszę się do tego, co piszesz
a to pokazuję, że nie znasz prawa oświatowego
nie wiem jakie posiadasz wykształcenie
prawo oświatowe znam i to dobrze
zasady dotowania uczniów niepełnosprawnych, też znam

84

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Wiec niech potworzą szkoły specjalne z prawdziwego zdarzenia a nie przechowalnie gdzie cały dzień dzieci bujają się na stołkach albo bazgrzą kredkami po papierze. in-ka prawda jest też taka że prawo sobie a reszta sobie, uwierz mi, to co jest na papierze zapisane nie jest respektowane bo w sumie chodzi o "debili"-jaką oni są przyszłością tego narodu?-żadną , więc po co coś zmieniać? po co wymagać? zawsze można poprosić zaprzyjazniona panią psycholog żeby wystawiła opinię , że dziecko nie robi żadnych postępów pomimo starań nauczyciela i już :) kto to udowodni ? :) Czytywałam takie opinie i jedna nie różniła się od drugiej mimo że chodziło o 2 zupełnie różne osoby z różnymi dysfunkcjami...tzn przepraszam różniły się datą i danymi. Dzieci zdrowe nie są w stanie respektować regulaminu i dostosować się_bo są dziećmi i taki ich urok, a co dopiero dziecko z zaburzeniami- uśmiałam się z tych wymogów :) wychodzi na to w ogóle nie powinno być normalnych szkół, a o gimnazjach to już nie wspomnę :) Tam się rzuca w nauczyciela kiełbasą i pluje przeżutym papierem- to dopiero egzemplarze do szkół specjalnych :) wychodzi na to że sami upośledzeni w kraju

85

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
Magda8891 napisał/a:

wychodzi na to w ogóle nie powinno być normalnych szkół, a o gimnazjach to już nie wspomnę smile Tam się rzuca w nauczyciela kiełbasą i pluje przeżutym papierem- to dopiero egzemplarze do szkół specjalnych smile wychodzi na to że sami upośledzeni w kraju

A Ty w imię tolerancji i ideałów chcesz w takim kotle umieszczać dzieci upośledzone umysłowo, gdzie z góry można przewidzieć, że nie będą dobrze traktowane.
I nie, żadne przepisy, starania nauczycieli czy głoszenie utopijnych zasad tego nie zmieni. Ani teraz ani tym bardziej w przyszłości. Tym bardziej, ze społeczeństwo jest coraz bardziej nastawione na siebie niż na innych. A te swoją "bardziej ludzką" stronę pokazuje tylko "z okazji".

86

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Szkoda, ze jest coraz wiecej nauczycieli, a tak malo pedagogow. Ma jako nacja mamy niesamowita tendencje do zwalania winny na innych. Nam zawsze wiatr w oczy wieje.

87 Ostatnio edytowany przez Magda8891 (2014-12-16 10:53:52)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Tak właśnie w imię tolerancji, za to Ty tej tolerancji nie masz za grosz skoro porównujesz ludzi upośledzonych do żuli i póki będą tacy ludzie to choćby nauczyciele się wypękli to nic nie zwojują,bo dla takich ludzi nie ma ideałów i empatii, jest tylko "ja" i moja zdrowa idealna rodzina i dalej nie odpowiedziałaś na moje pytania. łatwo jest się stawiać po stronie rodzica zdrowego dziecka prawda? Popatrz jakoś tysiące takich dzieci chodzi do szkół integracyjnych i tylko takim wyjątkom to przeszkadza...jakim więc cudem te szkoły istnieją? Bo dzięki Bogu nie każdy kto się nazywa psychologiem czy pokrewnym tytułem ma takie podejście jak Ty i Ty jesteś idealnym przykładem takiego społecznika nastawionego tylko na siebie. Jakim prawem wypowiadasz się za dzieci upośledzone i ich rodziców? Póki nie będziesz w takiej sytuacji nie masz prawa oceniać czy takim dzieciom jest tam dobrze czy nie. To twoje zdanie że takie dzieci są tam szykanowane...Zapytaj rodziców takich dzieci zrób statystykę i na tym oprzyj swój pogląd bo póki co to tylko Twoja niczym nie poparta teoria.

88

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
bbasia napisał/a:

I nie, żadne przepisy, starania nauczycieli czy głoszenie utopijnych zasad tego nie zmieni. Ani teraz ani tym bardziej w przyszłości.

bbasiu nie mogę zgodzić się z tym zdaniem

to przepisy czyli prawo, określa możliwości realizacji procesu dydaktycznego i w jakiej formie
integracja, edukacja włączająca nie jest utopią, tylko FAKTEM
starania nauczycieli pokazują, że można w szkołach ogólnodostępnych uczyć dzieci niepełnosprawne i ani one nie są dyskryminowane ani zdrowe nic, na tym procesie nie tracą

myślę, że przyszłość dużo zmieni - świat idzie w kierunku integracji niepełnosprawnych ze zdrowymi
i jeszcze jedna istotna uwaga - tych niepełnosprawnych, będzie coraz więcej

89

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Magda8891, zapętliłaś się sama w tym wątku....
Tak, prawdą jest, że nie mam niepełnosprawnych dzieci.
Ale zapewniam Cie, że gdybym miała dziecko upośledzone umysłowo w jakimś stopniu, to posłałabym go do szkoły specjalnej. Właśnie po to, żeby w imię miłości oszczędzić mu jak najwięcej stresu i pewnego wykluczenia społecznego  który zawsze będzie mimo najlepiej przygotowanych nauczycieli i tolerancyjnych uczniów.
Oraz po to, żeby jego nauka nie przebiegała w atmosferze rywalizacji lub lekceważenia.
Oraz po to, że w szkołach specjalnych zatrudniani są nauczyciele którzy nie tylko maja przygotowanie do nauczania danego przedmiotu, ale również muszą mieć przygotowanie w zakresie pracy z oligofrenopedagogiki. I maja to przygotowanie nie tylko teoretyczne ale przede wszystkim praktyczne. Wynikające z doświadczenia. Zwykły nauczyciel, nawet uczący w klasie integracyjnej takiego doświadczenia nie ma. A nie podobałoby mi się, że teorie pedagogiczne są sprawdzana akurat na moim dziecku. Ja oczekiwałabym od takiego nauczyciela, że to on mi podpowie co mam zrobić w razie wystąpienia jakiś trudności, a nie że ograniczy się do telefonu, że proszę pani, a pani syn to.... (coś tam) Proszę coś z tym zrobić.

Po prostu wydaje mi się, że rodzice posyłający dziecko, które nie poradzi sobie normalnie w szkole z powodu swoich ograniczeń tak jakby nie chcą przyjąć do końca do wiadomości, że ich dziecko jest jednak inne. I tym, że poślą je do normalnej szkoły próbują nadać pozory, że wszystko jest ok. Nie biorą pod uwagę tylko kosztów, jakie niewątpliwie to dziecko poniesie.
Poza tym nie wiem dlaczego uważacie, że szkoła specjalna jest złem największym.

90 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-16 12:56:47)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
bbasia napisał/a:

Poza tym nie wiem dlaczego uważacie, że szkoła specjalna jest złem największym.

bo stygmatyzuje dzieci

bo ty jesteś ze szkoły masowej
a ty jesteś ze specjalnej

bo ja jestem mądry
a ty jesteś głupi


nauczyciel z przygotowaniem pedagogicznym doskonalący się zawodowo a taki jest wymóg, powinien sobie radzić z uczniami o specyficznych potrzebach edukacyjnych
a jeżeli sobie nie radzi - to być może, nie jest zwyczajnie odpowiednio przygotowany do zawodu, do wyzwań jakie stawia przed nim edukacja XXI wieku

91

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Działa to w dwie strony. Od kilku lat zajmuję się osobami niepełnosprawnymi z racji tego, że jestem pełnomocnikiem Rektora ds. tych osób.
Jestem gorącym zwolennikiem nie wyrażania np. zgody na indywidualną organizację studiów dla takich osób jeśli to nie jest absolutnie konieczne. Mieliśmy swego czasu bardzo dobrego studenta z ogromną wiedzą i umiejętnościami, ale od najmłodszych lat szkoły podstawowej miał zawsze indywidualny tok nauczania (akurat się zgaga bo był to chłopak z Aspergerem). Tak samo było na studiach mimo, że ja upierałem się aby chłopak uczestniczył normalnie w zajęciach. Czym ta historia się skończyła? A no tym, że uczelnia wypuściła świetnego specjalistę, ale z rozwojem społecznym na poziomie szkoły podstawowej. Chłopak od wielu lat przechodzi terapię, ponieważ nie jest w ogóle dostosowany do życia w społeczeństwie. Zatrudniał się w kilku firmach, ale zawsze mu dziękowano bo nie potrafił się absolutnie odnaleźć w zespole i typowych sytuacjach społecznych. Ja to nazywam niepełnosprawnością społeczną i w wielu przypadkach gdy rodzice takie dzieci trzymają cały czas pod kloszem taka niepełnosprawność jest znaczna. Takim dzieciom rodzice chcący ich chronić robią ogromną krzywdę.

92

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
Marcjano napisał/a:

Ja to nazywam niepełnosprawnością społeczną i w wielu przypadkach gdy rodzice takie dzieci trzymają cały czas pod kloszem taka niepełnosprawność jest znaczna. Takim dzieciom rodzice chcący ich chronić robią ogromną krzywdę.

dobrze, że podałeś ten przykład, który zresztą świetnie pokazuje problem aspergerowców
i potrzebę kształcenia w szkole masowej wśród rówieśników, zdobywanie umiejętności społecznych jest dla nich niezbędne

93

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Osobiście jestem bardziej za integracją, nie izolacją.

94

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

in_ka a uważasz, że uczęszczanie do klasy integracyjnej na prawach tego "innego" ucznia nie stygmatyzuje? Przecież  sam fakt uczęszczania do takiej klasy nie sprawi, ze niepełnosprawność intelektualna nie zniknie.
Zarzucacie mi nietolerancję a to w Waszych oczach szkoła specjalna jest szkołą "dla głupich" i gorszych....

95 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-16 15:56:35)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
bbasia napisał/a:

Przecież  sam fakt uczęszczania do takiej klasy nie sprawi, ze niepełnosprawność intelektualna nie zniknie.

oczywiście, że nie zniknie, tak samo jak osoba z zespołem Aspergera, taka pozostanie aż do śmierci
tylko nie o tym rozmawiamy
rozmawiamy o edukacji niepełnosprawnych

jestem przeciwna edukacji segregacyjnej czyli takiej, że dzieci z dysfunkcjami powinny być kształcone w szkołach specjalnych z przystosowanym do ich potrzeb programem nauczania

"edukacja włączająca - przyszłość polskiej edukacji, która stała się priorytetem w polityce oświatowej wszystkich krajów członkowskich OECD, polega na włączaniu uczniów ze specjalnymi potrzebami z ich zdrowymi rówieśnikami i ich rodzeństwem w najbliższej szkole ich zamieszkania by nie zaistniała konieczność uczenia tejże grupy dzieci poza ich środowiskiem lokalnym, rówieśniczym, rodzinnym i społecznym.
Idąc tym tokiem myślenia, każdy niepełnosprawny ma prawo do pełnego uczestnictwa i równych szans edukacyjnych.

Edukacja włączająca łamie stereotypy i staje się ona również nieunikniona.
W Polsce z roku na rok wzrasta ilość dzieci z specjalnymi potrzebami - wg szacunków GUS to 18- 20 % całej populacji uczniowskiej. Największym terapeutą dla dziecka niepełnosprawnego jest grupa rówieśnicza i pełne w niej uspołecznianie " w oparciu o materiały autorstwa M. Tarwackiego

96

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

in_ka, wątek już dawno zboczył z dzieci z zespołem Aspergera. Który nawiasem mówiąc wcale nie uważam za upośledzenie a raczej za specyfikację zachowania (przynajmniej po przeczytaniu dostępnych informacji w internecie).
Powiem Ci, ze mam dwoje znajomych z dzieciństwa którzy skończyli szkołę specjalną. I nie przypominam sobie żeby byli z tego powodu wykluczani czy stygmatyzowani. Ale prawdą jest że bliższe kontakty z nimi skończyły się wraz z końcem dzieciństwa - jakaś druga, trzecia klasa szkoły podstawowej. Po prostu nie było wspólnych tematów, wspólnych zabaw, które weszły na trochę wyższy poziom niż zabawa lalkami i budowanie w piasku.
Ale za to po skończeniu tej szkoły specjalnej i zdobyciu tam praktycznych umiejętności, jakiegoś zawodu oboje maja pracę z zakładzie pracy chronionej. I to prace stabilną, z dobrymi zarobkami.
I ta nauka zawodu była chyba lepsza niż skończenie gimnazjum i w dalszej perspektywie życie z renty socjalnej. Która z tego co się orientuje wynosi na dziś około 600 zł plus zasiłek pielęgnacyjny 180 zł bodajże.
Z korzyści czysto ludzkich - kolega ożenił się. Także z dziewczyną ze szkoły specjalnej. Są normalnym, chyba szczęśliwym małżeństwem.
Powiedz mi, czy w tzw normalnym środowisku ludzi zdrowych taki "inny" człowiek ma szanse na uczucie, na znalezienie sobie towarzysza życia? Skoro jest właściwie odizolowany od ludzi podobnych sobie? Wśród których może znaleźć i miłość i przyjaźń i zrozumienie swoich problemów.

97 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-16 16:05:26)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

wszystko już napisałam, co miałam do powiedzenia w temacie  - jasno i jednoznacznie

okazuje się, że prawdą jest stwierdzenie, że w naszych polskich warunkach największym problemem jest strach przed wprowadzaniem nowego. Czasem jest to strach paraliżujący otwarte myślenie i chęć wprowadzania zmian
a takie zmiany są możliwe, pożądane i nieuniknione

wszystkim życzę dzieci ZDROWYCH
a tym, którzy są rodzicami dzieci NIEPEŁNOSPRAWNYCH wiary w to, że istnieją inne rozwiązania niż segregacja i takie rozwiązania istnieją w Polsce, i są usankcjonowane prawnie

98

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

In ko- odpowiedz tak szczerze:
co byś zrobiła gdyby Twoje zdrowe dziecko chodziło do klasy nie-integracyjnej,zżyło się z dzieciakami,nawiązało przyjaźnie i nagle do klasy Twego dziecka przychodzi chłopiec z ZA-agresywny,niebezpieczny,który albo kogoś poddusza albo bije w brzuch.
Twoje dziecko codziennie opowiada Ci różne historie prosząc byś je przeniosła.
Tłumaczenia nie pomagają,że chłopiec jest chory,że niektórych zachowań nie lubi,że nie można z nim tak zwyczajnie się pobawić,pożartować,zaprosić na urodziny bez mamy czy taty.
Dziecko to przyswaja ale boi się cały czas bo wie,że nawet jak jest spokojnie to może to być cisza przed burzą...

99 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-12-16 22:58:47)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
Magda8891 napisał/a:

wychodzi na to w ogóle nie powinno być normalnych szkół, a o gimnazjach to już nie wspomnę smile Tam się rzuca w nauczyciela kiełbasą i pluje przeżutym papierem- to dopiero egzemplarze do szkół specjalnych smile wychodzi na to że sami upośledzeni w kraju

.

Zbyt bardzo rozpędziłaś się z sprowadzaniem wszystkich uczniów gimnazjum do tego typu hołoty o jakiej powyżej napisałaś. Wyobraz sobie ,ze nie wszyscy w szkole atakują fizycznie nauczycieli i nie posuwają się do tego typu karygodnych  zachowan, wiec  żadne sami upośledzeni w tym kraju. Moze piszesz to o swoim środowisku szkolnym , stąd wnioski ze sami upośledzeni w tym kraju, ale wiedz o tym, że jest sporo również i dobrze wychowanych uczniów, potrafiących z szacunkiem się odnosić do nauczyciela , nigdy nie zachowując się napastliwie i agresywnie

Tak , uważam ze jeśli jakiś ucziem w gimnazjum  rzuca rzeczami w nauczyciela, pluje ,  jest agresywny, narusza nietykalności osobista   powinien za zbity ryj  wylecieć do specjalnej szkoły, a nawet getta  dla tego typu  bachorów nieokrzesanych , bo w normalnej szkole nie ma na nich  miejsca , jeśli gówniarz  posuwa się do takich czynów i  za siebie mogę powiedzieć, że nie ręczyłabym za siebie
Co więcej  w takiej sytuacji należałoby go tak zdzielić w pysk ,azby piruet 3-obrotowy z miejsca wywinął i prawnie powinno być to dopuszczalne jak uczeń atakuje nauczyciela , bez dwóch zdan.  Wypad z normalnej szkoły   w takich sytuacjach jest jak najbardziej wskazany. Użerać z rozwydrzony, agresywnymi pryszczakami i być ich workiem bokserskim to już jest ponad ludzka wytrzymalosc.
Niech ojciec  z matką albo edukuje w domu takiego własnego  obrzydliwego smroda, albo bierze pasa i porządek z nim zrobi tak ,ze więcej już nawet na myśl nie przyjdzie plunąć nauczyciela,   rzucać w niego, czy uderzyć. Takie samowolki to własnym domu jak tatuś i mamusia się tak  dają traktować, poza  domem niech sobie wybije to z łba, albo w końcu ktoś mu wybije to z łba i dopiero będzie płacz


gojka102 napisał/a:

In ko- odpowiedz tak szczerze:
co byś zrobiła gdyby Twoje zdrowe dziecko chodziło do klasy nie-integracyjnej,zżyło się z dzieciakami,nawiązało przyjaźnie i nagle do klasy Twego dziecka przychodzi chłopiec z ZA-agresywny,niebezpieczny,który albo kogoś poddusza albo bije w brzuch.
Twoje dziecko codziennie opowiada Ci różne historie prosząc byś je przeniosła.
Tłumaczenia nie pomagają,że chłopiec jest chory,że niektórych zachowań nie lubi,że nie można z nim tak zwyczajnie się pobawić,pożartować,zaprosić na urodziny bez mamy czy taty.
Dziecko to przyswaja ale boi się cały czas bo wie,że nawet jak jest spokojnie to może to być cisza przed burzą...

Wychodzi na to, ze własnemu dziecku trzeba uprzykrzyć komfort życia w imię   miłosierdzia do obcego dziecka, które zaburza spokój ,harmonie I POCZUCIE  BEZPIECZENSWTA  pozostałym dzieciom, w tym własnemi  , no ale poprawność polityczna   to   ostatnimi czasy trend nie do zbicia
Wszystko ma swoje granice, wszystko!- tolerancja, akceptacja jak najbardziej tak- ale do czasu kiedy  nie jest łamana bariera pewnych wydarzen, która nie powinna być nigdy przekroczona , bo to już nie się ze sobą opłakane skutki

Osobiście nie przekładałabym dobra i poczucia bezpieczeństwa własnego dziecka na dalszy plan , kiedy ewidentnie dzieje  się jemu krzywda ,lub w każdej chwili może przydarzyć , gdy fatalnie atmosfera na nie wpływa, bo nieustający niepokój towarzysz dziecku. To są chore warunki do nauki. 
Bagatelizowanie takich sygnałów  jakie od dziecka wyplywają jest wręcz skrajnie  nieodpowiedzialne

100

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka
gojka102 napisał/a:

In ko- odpowiedz tak szczerze:
co byś zrobiła gdyby Twoje zdrowe dziecko chodziło do klasy nie-integracyjnej,zżyło się z dzieciakami,nawiązało przyjaźnie i nagle do klasy Twego dziecka przychodzi chłopiec z ZA-agresywny,niebezpieczny,który albo kogoś poddusza albo bije w brzuch.
Twoje dziecko codziennie opowiada Ci różne historie prosząc byś je przeniosła.
Tłumaczenia nie pomagają,że chłopiec jest chory,że niektórych zachowań nie lubi,że nie można z nim tak zwyczajnie się pobawić,pożartować,zaprosić na urodziny bez mamy czy taty.
Dziecko to przyswaja ale boi się cały czas bo wie,że nawet jak jest spokojnie to może to być cisza przed burzą...

gojka, ja wszystko tutaj, napisałam szczerze

niedopuszczalne jest krzywdzenie dzieci ŻADNYCH ani zdrowych ani niepełnosprawnych
pisałam, już również o tym

nie wypowiem się o twojej sprawie, bo mam zbyt mało danych, zauważam tak, jak napisałam brak profesjonalizmu, brak działań, którą mogą nie dopuszczać, do takich zachowań
aspergerowcy nie są z reguły agresywni w swoim zachowaniu, są raczej uciążliwi

co bym zrobiła?
zainteresowała się jak udzielana jest pomoc psychologiczno- pedagogiczna w szkole, jaka jest współpraca ze specjalistami, jakie działania prowadzone są wobec dziecka, próbowałabym pomóc w integracji ze środowiskiem, mojemu dziecku wytłumaczyłabym dlaczego kolega jest INNY, jak zachowywać się i postępować wobec niego, robiła bym pewno jeszcze wiele innych rzeczy

101 Ostatnio edytowany przez Magda8891 (2014-12-16 20:39:02)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Mortisha ale nikt Ci nie KARZE przekładać dobra Twojego dziecka ponad inne! Nie chcesz- nie posyłasz do szkoły integracyjnej i po problemie.Nie ma przymusu, niech się uczy tam gdzie Twoim zdaniem jest mu najlepiej i tyle...
Co do dobrze wychowanych dzieci...Parę postów temu pisałaś że rodzic może być oazą spokoju a dziecko wręcz przeciwnie...Więc wychowanie czasem jest poniżej presji rówieśników...I tak chodziłam do gimnazjum gdzie takie rzeczy się działy, głównie za sprawą panów...I tak tłukłam się aż wióry leciały ale nie z nauczycielem( ojciec by mnie chyba rozszarpał gdyby się dowiedział że chocby zle się odniosłam do któregoś), a z bachorami z ...nie pamiętam jak ten ośrodek się nazywał( przez płot był ośrodek dla dzieci trudnych mających na koncie rozboje i inne przestępstwa więc siłą rzeczy te dzieci chodziły do tego samego gimnazjum co i ja.)bo spychały ze schodów, które nie wiedzieć czemu panie woźne pastowały zawzięcie codziennie, nie znasz mnie i NIE ŻYCZĘ sobie takich komentarzy pod moim adresem. A dla porównania powiem Ci że gimnazjum które w mieście w rankingach zajmowało 1 miejsce miało na koncie śmierć nauczyciela, po tym jak jeden z uczniów rzucił w niego krzesłem...Nie chciał zabic ale trafił niefortunnie.Inne jedno z lepszych nie tak dawno temu zasłynęło z tego że panowie wyrwali muszlę klozetową i wyrzucili oknem prosto na nauczyciela, ten na szczęscie zdążył uciec. Moje za to miało na koncie śmierć dziecka bo( nie wiem czy w waszych szkołach też tak było) zamiast oddzielnych szatni dla klas była jedna masowa gdzie były 2 okienka i numerki, w czasie przerwy 1 osoba brała 10 numerków i kurtki z butami które odebrała rzucała do właścicela, pech chciał że w reklamówce były glany które trafiły jednego z chłopców w głowe...dzieciak miał tetniaka który pekł... Następny przykład? dosypanie nauczycielce do kawy środka przeczyszczającego...( nie rozumiem jak można było nie wyczuć innego smaku, ale widocznie można)Więc nie opowiadaj głupot że to sama kraina mlekiem i miodem plynaca, z czego się biorą takie zachowania? nie wiem...Ale noże, narkotyki i nie wiem czy pamiętacie te słynne pistolety na kulki-To było na porządku dziennym... I fakt jest kilka gimnazjów o których nic złego nie słyszałam , ale nie wierzę że dzielą się na te dobre i złe...Kto kiedy słyszał żeby uczeń ręke podniósł na nauczyciela..?

102

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Magda,
przez sześć lat pracowałam w kilku gimnazjach,mam sporo znajomych uczących w takich szkołach i NIE ZNAM szkoły,w której by działy się rzeczy opisywane przez Ciebie.
Fakt,że u Ciebie tak było nie znaczy,że dzieje się tak wszędzie.
Warto,żebyś to wiedziała.
Świat nie kończy się tam gdzie Twój horyzont.

103

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Ależ ja to wiem , ale Ty też musisz wiedzieć że nie kończy się również tam gdzie Twój smile Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia smile

104

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

I ja niedługo stanę przed wyborem szkoły dla dziecka, ale u mnie to będzie raczej dylemat w stylu publiczna czy prywatna. Moja przyjaciółka natomiast  ma dziecko z Aspergerem, wiec problem ten nie jest mi obcy. Długo zastanawiała się do jakiej szkoły posłać syna, miała oczywiście mnóstwo doradców, ale sama, jako matka najlepiej wiedziała, że to nie jest rodzaj upośledzenia (zreszta przyjaciółka uwaza ze to nie jest uposledzenie ? bo mój boże, ma rację), który determinuje wybór szkoły specjalnej i zdecydowała się na zwykła placówkę, tylko, że niepubliczną , żeby dzieciak mógł być pod obserwacja nauczycieli i uczył się w mniejszych grupach. Syn jest zdolny, obecnie chodzi do liceum (nlo 61 im. Kisielewskiego) i nawet może sie pochwalić pewnymi osiągnięciami Także uważam, że może lepiej wybrać dobra kameralną  szkołę z dobrym zapleczem dydaktycznym niż pierwsza lepsza z brzegu specjalna, albo w ogóle specjalną. Chyba, że Asperger/aspergerowi nierówny, ale znam tylko tego chłopca stąd takie zdanie.

105 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-08-27 10:22:09)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Klinika spam w 4 lokalizacjach w Warszawie organizuje TUS.

Grupy ruszają 21 września, prowadzone są zawsze przez 2 psychoterapeutów.

Zajęcia przeznaczone są dla dzieci z trudnościami emocjonalnymi i całościowymi zaburzeniami rozwojowymi.

106

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Mój brat miał prawdopodobnie Aspergera. Tylko nikt wtedy tego "nie leczył". Dziś - już go z nami nie ma, bo szukał w życiu "innych rozwiązań".
Syn - też ma, ale łagodniejszą formę. Super dzieciak. Mądry, zaradny, tylko nie zawsze umie się odnaleźć, bo czasem otoczenie nie przystaje do jego logiki (bardzo matematycznej, niestety zazwyczaj mało empatycznej, choć jest bardzo wrażliwy).
Wcale nie uważam, że szkoła ma być jakaś szczególna, czy inna niż zwyczajna osiedlowa podstawówka. OK, warto poinformować wychowawcę o syndromie u dziecka, ale psychologa lepiej sobie załatwić na własną rękę, bo jeszcze dzieciak dostanie w szkole z automatu łatkę "innego".
Oczywiście każdy asperger jest inny i ten nasz... ma zdecydowanie więcej zalet niż wad wink (zwłaszcza jak mnie czasem wkurza jego starszy brat, często kompletnie nieodpowiedzialny i niedojrzały, a na to mam największe uczulenie).

107 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-07-06 15:10:24)

Odp: Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Powiem wam, że miałam mega problem z moją latoroślą. W szkole super, zajmuje się ktoś inny, ale w domu, pomimo wielu wizyt w poradniach miałam dramat. I w końcu, po tych wszystkich porażkach poszłam na podyplomówkę w tutaj umieszczono pozycjonowanie uczelni, którym zapewne bezinteresownie podniesiono wątek sprzed 2 lat. Sprawa prosta, bo studia są online, więc jak tylko mogłam to coś tam sobie klikałam, fajnie przygotowane lekcje, dużo z tgo wyniosłam, no i aktualnie radzę sobie storazy lepiej, niż wcześniej. A i przy okazji papierek zdobyłam, więc kto wie, co będzie jak córa podrośnie.

Posty [ 66 do 107 z 107 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Dziecko z Aspergerem a podstawówka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026