Teraz mam 38 i 10-letnie dziecko. Przynajmniej jeszcze przez najblizsze kilka lat bede "uwiazana" opieka.
Ona w moim wieku miala troje odchowanych dzieci.
I zycie dla siebie.Ja je odzyskam przed piecdziesiatka.
Nie do konca jestem pewna, czy moja opcja jest lepsza.
Ty nazywasz ciaze w wieku 28 lat pozna???
Iceni - szklanka jest albo do pol pelna albo pusta - jak chcesz tak ja ocenisz. Ja uwazam, ze Ciebie Twoje dziecko odmlodzilo, nadal jestes w temacie zabawek, gier, filmow, muzyki, mody itp. Twoja siostra, pomimo tej niby wolnosci za chwile moze stac sie babcia - patrz na to jak chcesz. Ja mam corke w podstawowce i dzieki temu czuje sie mlodziej niz kolezanki (Polki), ktore juz wnuki niancza:)
Poza tym do ilu lat Ty zamierzasz opiekowac sie dzieckiem? Chyba nastolatka 13-15 lat nie potrzebuje juz obecnosci rodzica 24/7? Tak wiele lat Ci nie zostalo tej opieki.
a tu taki ciekawy artykul znalazlam:
http://www.wprost.pl/ar/143341/Macierzynstwo-zaczyna-sie-po-trzydziestce/?pg=0
jak we wszystkim, sa plusy i minusy, jednak tendencje sa nieuniknione - kijem Wisly nie zawrocisz.
I nie straszcie panowie Ajabami czy Murzynami, poki co to oni slepo za moda zachodnia ida, od mody po walczenie o prawa kobiet, wbrew wyznaniom i przyzwoleniu Allaha czy w zgodzie. Nie zauwazam odwrotnej tendencji nigdzie.
Na studiach mojego syna wszystkie dziewczyny oblały egzamin z algebry. Na pewno były niezłe bo na te studia ciężko się dostać.
Nic nie sugeruję, tak tylko donoszę
moze egzaminatorka to tez baba a one za ladne sa?:)
a dzieci rodzilas dokladnie w tym samym wieku co ja:)) I tez nie zaluje, co uzylam to moje. Inaczej szleje sie majac lat 20-25 a inaczej po 40;=)