Dla mnie skrajnoscia jest już samo ciagle powracanie do "wspolczesnych" facetow. Sa tacy, jacy sa. Tacy jak chca być.
A dlaczego to niby facet POWINIEN być odpowiedzialny i meski? Bo kobiety tak chca?
A my zachowujemy się tak, jak chcieliby faceci?
Skoro faceci nie narzucaja mi MOICH zachowan to mnie jest wszystko jedno czy sami sa "macho" czy cieplymi kluchami ze smarkami pod nosem.
Bardzo lubie jak ludzie prowadza debaty o wolnosci i tolerancji, a zaraz potem narzekaja, bo skutki tego się im nie podobaja 
Co to znaczy "madrze wychowac"? Tak, żeby wpisywal się w szablon bycia dobrym kandydatem na meza? Jak bedzie umial prac swoje skarpetki, to go ktos dobrze wychowal?
A jak się mu zamarzy chodzic w sukience? To zostal źle wychowany?
Uprzejmy, szarmancki i elokwentny przestepca jest lepiej wychowany niż ciapowaty kasjer z Tesco? Bo na pewno mniej zaradny.
Jeżeli facet jest duzym chlopcem to dlatego, ze wyrosl w warunkach sprzyjajacych duzym chlopcom. Czy to jego wina?
Mozemy psioczyc na pewne wady i zachowania, na ktore MAMY wplyw. Na brak kultury, chamstwo i zaklamanie. Na wady, ktorymi sami sterujemy. Ale zarzucac komus, ze zostal tak, a nie inaczej wychowany?
A jaki mial na to wplyw?
________
A z drugiej strony zastanawialiscie się DLACZEGO nadopiekuncze matki wychowuja swoich synow tak, a nie inaczej? Skad się to bierze?