samotna1 napisał/a:hej wszystkim rowniez mam taki sam problem ze bede sama cale zycie. na dodatek w domu ciagle slysze ze juz z nikim nie bede itp bo mam 25 lat nikogo nie znajde. a nie naleze do osob nie smialych cichych, wrecz przeciwnie jestem osoba wesola, imprezowa, szybka nawiazujaco nowe kontakty ale nie moge trafic na tego z kim bym mogla byc. co sie zaczne z kims spotykac to po jakims czasie nic nei cuzje do niego i kolko sie zamyka, a z tymi z kim bym chciala byc oni nei chca ze mna
, dlaczego tak jest ze nie wszyscy moga sobie kogos znalezc, juz mnie przytlacza ta samotnosc
nie będę próbowała Cię pocieszyć, bo sama mam podobnie i dziwne by to trochę było jakbym Cię pocieszała
skoro myślę, że do końca życia będę sama i że nikt mnie nie chce. Rodziną się nie przejmuj. Dalszej rodzinie zawsze jakimś "miłym" komentarzem się odwdzięczę, nie żebym była jakaś wredna i tylko coś tam czasem durnego odpowiem, oczywiście z uśmiechem. np. taka ciotka do mnie, że znowu tak sama przyszłam. To ja jej z uśmiechem, że przecież z faceta z pod ziemi nie wykopię, no chyba, że ze cmentarza, ale to ciocia by musiała ze mną pójść kopać.
Moja mama też czasem coś mi tam powiedział, trochę się na to wkurzałam, ale jakiś czas temu powiedziałam, że mi samej nie jest łatwo i że jest mi źle z tym, że jestem sama jak wszyscy na około kogoś mają itd. I taka szczera rozmowa pomogła.