MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1

Temat: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Wiem że to forum dla pań ale gdzie jak nie tu znajdę pomoc. Żonę znam  9lat podobnie jak jej siostrę. Od paru lat sam siebie oszukuje że kocham ją jak swoją siostrę. Co mam zrobić żeby zwalczyć w sobie te uczucie przez które nawet nie mogę spać. Zawsze śmiałem się że nie mozna kochać dwuch kobiet jednocześnie aż sam (na moje nieszczęście) się o tym przekonałem

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Co zamierzasz? Co zamierzasz zrobić z tym oszustwem? Bo zdajesz sobie sprawę z tego, że oszukujesz obie kobiety. Bo oczywiście mnie sie tylko wydaje, że siostra Twojej żony widzi Twoje myśli, prawda?

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

3 Ostatnio edytowany przez dunio (2015-06-09 09:33:19)

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Nie Widzi.Tłumie to w sobie. Wie że ją  kocham ale nie myśli że w ten sposób

4

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Tłumie to w sobie. Wie że ją  kocham ale nie myśli że w ten sposób

Jak się to stało? Czy siostra Twojej żony uczestniczy w Waszym życiu tak intensywnie, że się zapomniałeś? Ma swoją rodzinę?

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

5 Ostatnio edytowany przez dunio (2015-06-09 09:45:49)

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Bardzo czesto. Jest matka chrzestna naszsgo dziecka i mieszka 3km od nas. Nie wiem jak to sie stało. Narastalo przez lata. Myslalem ze minie sad mam duzy problem bo nie wiem co robić sad Nie ma

6

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Bardzo czesto. Jest matka chrzestna naszego dziecka i mieszka 3km od nas. Nie wiem jak to sie stało. Narastalo przez lata. Myslalem ze minie sad mam duzy problem bo nie wiem co robić sad Nie ma

No dobra. To teraz zacznijmy od początku. Najpierw charakterystyka Twojej żony, potem jej siostry. Co Ciebie ujęło? W niej?
Przyznam szczerze, że pomysł mam, ale go Tobie nie zadam...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

7

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

,,miłość,, do siostry żony to twój wybór i oddalenie się od zony i dziecka,
tragedia jak ludzie niszcza zycie sobie i innym na własne zyczenie

8

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Moja żona jest calkowitym przeciwieństwem mnie i zeby byla jasnosc bardzo ja kocham i nie chce niszczyc mojej rodziny. Siostra ma identyczny charakter jak Ja. Dlatego tak super sie dogadujemy

9

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

od nikogo sie nie oddalam a ta milosc to nie jest moj wybor. Zakochalem sie przez jej naturalny sposob bycia. Nie szukalem tego a wręcz przeciwnie

10

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

a ta milosc to nie jest moj wybor...

Mylisz się. Twój wybór...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

11

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

no ja uważam inaczej bo robiłem dużo żeby tego nie czuć. Mało ważne bo to uświadomienie Mnie nie pomoże w żaden sposób

12

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

no ja uważam inaczej bo robiłem dużo żeby tego nie czuć. Mało ważne bo to uświadomienie Mnie nie pomoże w żaden sposób

Wiem... Musisz zrobić kolejną rzecz wbrew sobie. Wiesz o czym mówię, prawda?

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

13

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Jak bym wiedział co robić to by mnie tu nie było. Nie wiem... sad

14

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Wbrew porządkowi w swoim życiu, zakochałeś się mimochodem. Teraz zacznij myśleć. Myśleć nad tym co masz do stracenia...

Nie okazuj swoich uczuć siostrze małżonki. Nie pokazuj po sobie co czujesz do niej.
Skup się bardziej na małżonce. Przecież ją kochasz. Tul ją częściej do siebie. Uśmiechaj się do niej. Spędzaj z nią i dzieckiem więcej czasu. Odsuń siostrę od waszego życia. Bo stworzyliście trójkąt jak na razie...

Siostra się powoli wycofa... A Ty jej nie możesz wtedy zatrzymywać.

Jeśli to zanegujesz, oznaczać będzie, że Tobie wygodnie. Że boisz się tego, co będziesz czuł gdy ona zniknie...

Spójrz na swoją małżonkę. Czy zdajesz sobie sprawę z tego co ona poczuje, jeśli dotrze do niej prawda? Jeśli sama juz się nie domyśla.

Siostra jest zapewne młodsza od żony, ma więc szansę na ułożenie sobie zycia. Bez Was...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

15

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

generalnie robić to co robię... Myślałem żeby jej powiedzieć o tym. Wtedy powie że jestem nienormalny, wkurzy się, pokłócimy się i będzie łatwiej ale szybko zdałem sobie sprawę że to może być głupie

16

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

generalnie robić to co robię... Myślałem żeby jej powiedzieć o tym. Wtedy powie że jestem nienormalny, wkurzy się, pokłócimy się i będzie łatwiej ale szybko zdałem sobie sprawę że to może być głupie

Posłuchaj mnie uważnie... Gdybyś napisał tutaj, że ożeniłeś się z rozsądku, z drżeniem rąk, ale napisałabym, żebyś kierował się sercem, bo nie ma większej krzywdy udawać przed kimś kogoś kim się nie jest. Nie ma większego bólu jak dowiedzieć się, że jest się z kimś z litości.

Piszesz jednak ciepło o swojej żonie. Takiego wyboru dokonałeś, więc trzymaj sie tego. Niech Tobie ona nie wyleci z garści.

A siostra? co znaczy, że wkurzy się? Czy nie powinna w tej sytuacji zrozumieć? Może kłótnia pokaże Tobie, że wcale takim ideałem nie jest.

Nazywasz głupotą odseparowanie osoby, która jest piątym kołem u wozu? Nie. To co wy robicie Twojej żonie jest bardzo delikatnie ujmując bardzo nierozsądne.

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

17

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Ale ona nic nie wie. Podejrzewam że jej siostra nawet się nie domyśla. Bardzo umiejętnie tłumię to w sobie bo nie chce skrzywdzić swojej żony. Z drugiej strony siostra nie jest niczemu winna żeby ją odsuwał od nas. Bardzo kocha swojego siostrzeńca, nie ma takiej sytuacji żeby jej nie było przynajmniej 2 razy w tygodniu u nas w domu. Staram się żeby mnie wtedy nie było. Czuje się jak szczeniak że tak głupio się zakochałem

18

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Ale ona nic nie wie. Podejrzewam że jej siostra nawet się nie domyśla. Bardzo umiejętnie tłumię to w sobie bo nie chce skrzywdzić swojej żony. Z drugiej strony siostra nie jest niczemu winna żeby ją odsuwał od nas. Bardzo kocha swojego siostrzeńca, nie ma takiej sytuacji żeby jej nie było przynajmniej 2 razy w tygodniu u nas w domu. Staram się żeby mnie wtedy nie było. Czuje się jak szczeniak że tak głupio się zakochałem

Skąd zatem Twoje przypuszczenia, że się wścieknie? Od kiedy to nosisz w sobie?

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

19

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Że się zakochałem!! pomyśli że jestem idiotą ;/
Ciężko powiedzieć od kiedy bo zawsze starałem kochać ją jak siostrę i myślę że w pewnym momencie sam nie wiem kiedy zacząłem oszukiwać się że to nadal ta miłość a nie już ta do kobiety jaką się stało przez te wszystkie lata od kiedy się znamy

20

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Że się zakochałem!! pomyśli że jestem idiotą ;/
Ciężko powiedzieć od kiedy bo zawsze starałem kochać ją jak siostrę i myślę że w pewnym momencie sam nie wiem kiedy zacząłem oszukiwać się że to nadal ta miłość a nie już ta do kobiety jaką się stało przez te wszystkie lata od kiedy się znamy

Rozumiem. Spokojnie. Nie unoś się. Złap oddech. Nie Ty jeden się zakochałeś...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

21 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-06-09 12:08:19)

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Że się zakochałem!! pomyśli że jestem idiotą ;/
Ciężko powiedzieć od kiedy bo zawsze starałem kochać ją jak siostrę i myślę że w pewnym momencie sam nie wiem kiedy zacząłem oszukiwać się że to nadal ta miłość a nie już ta do kobiety jaką się stało przez te wszystkie lata od kiedy się znamy

czlowieku czy ty jestes przy zdrowych zmysłach?

piszesz ze starales sie kochac siostre zony jak wlasna BŁĄD DUŻY BŁĄD
to jest dla ciebie obca osoba i taka miala pozostac,myślę ze ona za czesto u was przebywala i za DUZO JEJ BYŁO W WASZYM ZYCIU A TY JESTES LABILNY EMOCJONALNIE

za szybko sie chlopie zakochujesz jednym slowem,

powiedz zonie o swoich rozterkach juz ona cię ustawi do pionu ,skoro sam sie pozbierać nie umiesz ,serio uwazam ze jak tobą dobrze potrzaśnie
to pierdoły ci ze łba wywietrzeja ,przy okazji siostre trochę odsunie bo mając takiego kochliwego męża to trzeba za niego myslec

22

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
LUSILJU napisał/a:
dunio napisał/a:

Że się zakochałem!! pomyśli że jestem idiotą ;/
Ciężko powiedzieć od kiedy bo zawsze starałem kochać ją jak siostrę i myślę że w pewnym momencie sam nie wiem kiedy zacząłem oszukiwać się że to nadal ta miłość a nie już ta do kobiety jaką się stało przez te wszystkie lata od kiedy się znamy

czlowieku czy ty jestes przy zdrowych zmysłach?

piszesz ze starales sie kochac siostre zony jak wlasna BŁĄD DUŻY BŁĄD
to jest dla ciebie obca osoba i taka miala pozostac,myślę ze ona za czesto u was przebywala i za DUZO JEJ BYŁO W WASZYM ZYCIU A TY JESTES LABILNY EMOCJONALNIE

za szybko sie chlopie zakochujesz jednym slowem,

powiedz zonie o swoich rozterkach juz ona cię ustawi do pionu ,skoro sam sie pozbierać nie umiesz ,serio uwazam ze jak tobą dobrze potrzaśnie
to puerdoly ci ze łba wywietrzeja ,przy okazji siostre trochę odsunie bo mając takiego kochliwego męża to trzeba za niego myslec

Jestem za prawda i lojalnościa ale... pomysl  co zrobisz swojej żonie kiedy się o tym wszystkim dowie. Dwie ukochane najbliższe osoby staną się nagle wrogami. Wiesz co czuje zdradzona ( bo to emocjonalna zdarada) kobieta? Wbijesz żonie nóż w serce i sprawisz ze z nienawidzi swoją siostrę.  Jak myślisz udźwignie taki ciężar? Ogarnij się chłopie. Bo na razie to czarno to widzę.

the hardest part of ending is starting again

23

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Jestem przeciwna temu by żonie powiedzieć.

Jeśli nie wie o niczym ani Twoja żona ani też jej siostra, Twoim zadaniem jest zdusić to wszystko w sobie.
Ponawiam raz jeszcze propozycję byś skupił się na żonie. Zacznij od dziś. Powoli małymi kroczkami. Pomysłów jest mnóstwo. I ogranicz kontakty z jej siostrą.

Żadne naskakiwanie na Ciebie nic tu nie da. Nie Ty jeden straciłeś rozsądek bo się zadłużyłeś. Wiem, że zdajesz sobie sprawę z tego, że znalazłeś się w niesamowicie skomplikowanej sytuacji.

Chcesz wypracować jakieś wyjście, rozmawiajmy.

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

24

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Nie jestem kochliwy. Nie zakochuje się w każdej dziewczynie. Moje rozterki dotyczą dwóch kobiet, a to że są siostrami nic na to nie poradzę. Moja żona ma bardzo dużo koleżanek jakoś w żadnej się nie zakochałem. Gdzie to rozchwianie? Nie lubię jak Mnie ktoś tak ocenia. Kochałem ją jak siostrę bo bardzo dużo w życiu przeszliśmy, ja byłem im bardzo potrzebny w trudnych chwilach, wtedy można powiedzieć że była jeszcze dzieckiem i przesadziłem ze swoją miłością. Mówienie że to jest dla Ciebie ktoś obcy w tym przypadku się nie sprawdza

25

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Kochałem ją jak siostrę bo bardzo dużo w życiu przeszliśmy, ja byłem im bardzo potrzebny w trudnych chwilach, wtedy można powiedzieć że była jeszcze dzieckiem i przesadziłem ze swoją miłością. Mówienie że to jest dla Ciebie ktoś obcy w tym przypadku się nie sprawdza

No dobra... To już zaczynamy widzieć jakieś światełko w tunelu za wami... Zaczynaj opowieść. Skup się i wróć do korzeni...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

26

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
Sponiewierana napisał/a:

Jestem przeciwna temu by żonie powiedzieć.

Jeśli nie wie o niczym ani Twoja żona ani też jej siostra, Twoim zadaniem jest zdusić to wszystko w sobie.
Ponawiam raz jeszcze propozycję byś skupił się na żonie. Zacznij od dziś. Powoli małymi kroczkami. Pomysłów jest mnóstwo. I ogranicz kontakty z jej siostrą.

Żadne naskakiwanie na Ciebie nic tu nie da. Nie Ty jeden straciłeś rozsądek bo się zadłużyłeś. Wiem, że zdajesz sobie sprawę z tego, że znalazłeś się w niesamowicie skomplikowanej sytuacji.

Chcesz wypracować jakieś wyjście, rozmawiajmy.

Będę się starał, mam nadzieje że dam radę. Myślisz że może jeszcze być tak jak kiedyś? Mam bardzo silny charakter, na pewno się nie poddam bo nie chce jej skreślać przez swoją głupotę

27

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Pomagałem bardzo. Rodzice mieli bardzo ciężki wypadek (mama cudem przeżyła) nie mają za bardzo rodziny. Wtedy tylko ja byłem dorosły, rodzice byli w różnych szpitalach. One na zmianę płakały nie wiedziały co będzie. Moją obecną żonę ciągle przytulałem i pocieszałem. Jej siostra była samotna, stała w szpitalu w kącie i sama płakała. Co miałem robić? Sam miałem ledwie 18 lat. Postanowiłem w tamtym czasie być dla niej jak brat i dziś bym postąpił tak samo... Ta więź z czasem u Mnie przerodziła się w coś więcej i wcale tego nie planowałem...

28

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Pomagałem bardzo. Rodzice mieli bardzo ciężki wypadek (mama cudem przeżyła) nie mają za bardzo rodziny. Wtedy tylko ja byłem dorosły, rodzice byli w różnych szpitalach. One na zmianę płakały nie wiedziały co będzie. Moją obecną żonę ciągle przytulałem i pocieszałem. Jej siostra była samotna, stała w szpitalu w kącie i sama płakała. Co miałem robić? Sam miałem ledwie 18 lat. Postanowiłem w tamtym czasie być dla niej jak brat i dziś bym postąpił tak samo... Ta więź z czasem u Mnie przerodziła się w coś więcej i wcale tego nie planowałem...

Ile mają lat...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

29

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

siostra dziś ma 22, a moja żona 24

30

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Ty masz 26 lat. Wtedy wobec tragedii jaka się wtedy przydarzyła rodzinie Twojej żony, w jednej chwili stałeś się mężczyzną. Czy tak? Wiesz co mnie naszło ? Pierwsze myśli: współczucie... Mała dziewczynka stojąca w kącie. Zagubiona...

Teraz z innej beczki. Co z Twoimi rodzicami. Jakie masz relacje. I jakie miałeś dzieciństwo. Czy... Czy byłeś kochanym dzieckiem?

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

31 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-06-09 13:03:42)

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Nie jestem kochliwy. Nie zakochuje się w każdej dziewczynie. Moje rozterki dotyczą dwóch kobiet, a to że są siostrami nic na to nie poradzę. Moja żona ma bardzo dużo koleżanek jakoś w żadnej się nie zakochałem. Gdzie to rozchwianie? Nie lubię jak Mnie ktoś tak ocenia. Kochałem ją jak siostrę bo bardzo dużo w życiu przeszliśmy, ja byłem im bardzo potrzebny w trudnych chwilach, wtedy można powiedzieć że była jeszcze dzieckiem i przesadziłem ze swoją miłością. Mówienie że to jest dla Ciebie ktoś obcy w tym przypadku się nie sprawdza

chlopie ,no proszę cię....,,przesadzilem ze swoja miloscia,,  no to zwłaszcza świadczy o twojej niestabilności....

i tak,podtrzymuje siostra zony to dla ciebie powinna byc obca osoba i nie powinienes sie jak to sam ujales , ,starac sie ,,ja kochac jak siostre,bo widzisz do czego takie zaburzone relacje cię doprowadziły.....

nie umiesz sobie poradzić z emocjami z uczuciami i tak,to jest labilnosc emocjonalna,nie umiesz rozgraniczyć pomocy od zakochania,nie umiesz utrzymac dystansu,jestes slaby,niestety......
radze udac sie na profesjonalna terapie,bo sam sobie nie umiesz radzić ,tylko nie usiluj kochac teściowej jak matki bo urodzi ci sie kolejny problem......

to ze ktoś tutaj nieudolnie zacznie dochodzić powodow twojej labilnosci w dzieciństwie i relacjach z rodzicami narobić moze wiecej szkody niż pożytku...
do tematu powinien podejść profesjonalista,analizowanie jemu zostawmy ....
to ze najchętniej robia to osoby które same tej terapii potrzebuja jest juz kuriozalne.....

32

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
LUSILJU napisał/a:
dunio napisał/a:

Nie jestem kochliwy. Nie zakochuje się w każdej dziewczynie. Moje rozterki dotyczą dwóch kobiet, a to że są siostrami nic na to nie poradzę. Moja żona ma bardzo dużo koleżanek jakoś w żadnej się nie zakochałem. Gdzie to rozchwianie? Nie lubię jak Mnie ktoś tak ocenia. Kochałem ją jak siostrę bo bardzo dużo w życiu przeszliśmy, ja byłem im bardzo potrzebny w trudnych chwilach, wtedy można powiedzieć że była jeszcze dzieckiem i przesadziłem ze swoją miłością. Mówienie że to jest dla Ciebie ktoś obcy w tym przypadku się nie sprawdza

chlopie ,no proszę cię....,,przesadzilem ze swoja miloscia,,  no to zwłaszcza świadczy o twojej niestabilności....

i tak,podtrzymuje siostra zony to dla ciebie powinna byc obca osoba i nie powinienes sie jak to sam ujales , ,starac sie ,,ja kochac jak siostre,bo widzisz do czego takie zaburzone relacje cię doprowadziły.....

nie umiesz sobie poradzić z emocjami z uczuciami i tak,to jest labilnosc emocjonalna,nie umiesz rozgraniczyć pomocy od zakochania,nie umiesz utrzymac dystansu,jestes slaby,niestety......
radze udac sie na profesjonalna terapie,bo sam sobie nie umiesz radzić ,tylko nie usiluj kochac teściowej jak matki bo urodzi ci sie kolejny problem......

Pani dziękuję za słabe uszczypliwe rady wink

33

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
Sponiewierana napisał/a:

Ty masz 26 lat. Wtedy wobec tragedii jaka się wtedy przydarzyła rodzinie Twojej żony, w jednej chwili stałeś się mężczyzną. Czy tak? Wiesz co mnie naszło ? Pierwsze myśli: współczucie... Mała dziewczynka stojąca w kącie. Zagubiona...

Teraz z innej beczki. Co z Twoimi rodzicami. Jakie masz relacje. I jakie miałeś dzieciństwo. Czy... Czy byłeś kochanym dzieckiem?

Miałem bardzo dobre dzieciństwo. Myślę że ciągle jestem kochany wink

34

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
dunio napisał/a:

Nie jestem kochliwy. Nie zakochuje się w każdej dziewczynie. Moje rozterki dotyczą dwóch kobiet, a to że są siostrami nic na to nie poradzę. Moja żona ma bardzo dużo koleżanek jakoś w żadnej się nie zakochałem. Gdzie to rozchwianie? Nie lubię jak Mnie ktoś tak ocenia. Kochałem ją jak siostrę bo bardzo dużo w życiu przeszliśmy, ja byłem im bardzo potrzebny w trudnych chwilach, wtedy można powiedzieć że była jeszcze dzieckiem i przesadziłem ze swoją miłością. Mówienie że to jest dla Ciebie ktoś obcy w tym przypadku się nie sprawdza

chlopie ,no proszę cię....,,przesadzilem ze swoja miloscia,,  no to zwłaszcza świadczy o twojej niestabilności....

i tak,podtrzymuje siostra zony to dla ciebie powinna byc obca osoba i nie powinienes sie jak to sam ujales , ,starac sie ,,ja kochac jak siostre,bo widzisz do czego takie zaburzone relacje cię doprowadziły.....

nie umiesz sobie poradzić z emocjami z uczuciami i tak,to jest labilnosc emocjonalna,nie umiesz rozgraniczyć pomocy od zakochania,nie umiesz utrzymac dystansu,jestes slaby,niestety......
radze udac sie na profesjonalna terapie,bo sam sobie nie umiesz radzić ,tylko nie usiluj kochac teściowej jak matki bo urodzi ci sie kolejny problem......

Pani dziękuję za słabe uszczypliwe rady wink

widzisz jak sobie nie umiesz radzić z krytyka,szukasz poklasku,poczytaj co edytowalam wyżej i przemyśl,powtórzę sie analizowanie zachowan i emocji zostawmy profesjonalistom,doszukiwanie sie przyczyn w dzieciństwie przez osoby które wymagają same terapii .....szok......

35

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
LUSILJU napisał/a:
dunio napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

chlopie ,no proszę cię....,,przesadzilem ze swoja miloscia,,  no to zwłaszcza świadczy o twojej niestabilności....

i tak,podtrzymuje siostra zony to dla ciebie powinna byc obca osoba i nie powinienes sie jak to sam ujales , ,starac sie ,,ja kochac jak siostre,bo widzisz do czego takie zaburzone relacje cię doprowadziły.....

nie umiesz sobie poradzić z emocjami z uczuciami i tak,to jest labilnosc emocjonalna,nie umiesz rozgraniczyć pomocy od zakochania,nie umiesz utrzymac dystansu,jestes slaby,niestety......
radze udac sie na profesjonalna terapie,bo sam sobie nie umiesz radzić ,tylko nie usiluj kochac teściowej jak matki bo urodzi ci sie kolejny problem......

Pani dziękuję za słabe uszczypliwe rady wink

widzisz jak sobie nie umiesz radzić z krytyka,szukasz poklasku,poczytaj co edytowalam wyżej i przemyśl,powtórzę sie analizowanie zachowan i emocji zostawmy profesjonalistom,doszukiwanie sie przyczyn w dzieciństwie przez osoby które wymagają same terapii .....szok......

z krytyka która ma sens, twoja nie ma zadnego. oceniasz ludzi z gory

36

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
dunio napisał/a:

Nie jestem kochliwy. Nie zakochuje się w każdej dziewczynie. Moje rozterki dotyczą dwóch kobiet, a to że są siostrami nic na to nie poradzę. Moja żona ma bardzo dużo koleżanek jakoś w żadnej się nie zakochałem. Gdzie to rozchwianie? Nie lubię jak Mnie ktoś tak ocenia. Kochałem ją jak siostrę bo bardzo dużo w życiu przeszliśmy, ja byłem im bardzo potrzebny w trudnych chwilach, wtedy można powiedzieć że była jeszcze dzieckiem i przesadziłem ze swoją miłością. Mówienie że to jest dla Ciebie ktoś obcy w tym przypadku się nie sprawdza

chlopie ,no proszę cię....,,przesadzilem ze swoja miloscia,,  no to zwłaszcza świadczy o twojej niestabilności....

i tak,podtrzymuje siostra zony to dla ciebie powinna byc obca osoba i nie powinienes sie jak to sam ujales , ,starac sie ,,ja kochac jak siostre,bo widzisz do czego takie zaburzone relacje cię doprowadziły.....

nie umiesz sobie poradzić z emocjami z uczuciami i tak,to jest labilnosc emocjonalna,nie umiesz rozgraniczyć pomocy od zakochania,nie umiesz utrzymac dystansu,jestes slaby,niestety......
radze udac sie na profesjonalna terapie,bo sam sobie nie umiesz radzić ,tylko nie usiluj kochac teściowej jak matki bo urodzi ci sie kolejny problem......

Pani dziękuję za słabe uszczypliwe rady wink

hmmm....uszczypliwe? Moze deczko,ale celne i trafione,wiesz mam syna prawie w twoim wieku i teraz dopiero zdalam sobie sprawę jak jest dojrzaly emocjonalnie.....

t

37

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Ty masz 26 lat. Wtedy wobec tragedii jaka się wtedy przydarzyła rodzinie Twojej żony, w jednej chwili stałeś się mężczyzną. Czy tak? Wiesz co mnie naszło ? Pierwsze myśli: współczucie... Mała dziewczynka stojąca w kącie. Zagubiona...

Teraz z innej beczki. Co z Twoimi rodzicami. Jakie masz relacje. I jakie miałeś dzieciństwo. Czy... Czy byłeś kochanym dzieckiem?

Miałem bardzo dobre dzieciństwo. Myślę że ciągle jestem kochany wink

Może właśnie dlatego nie godzisz się z faktem, że inni tak nie mają. Może Ty chcesz naprawiać świat....

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

38

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
LUSILJU napisał/a:
dunio napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

chlopie ,no proszę cię....,,przesadzilem ze swoja miloscia,,  no to zwłaszcza świadczy o twojej niestabilności....

i tak,podtrzymuje siostra zony to dla ciebie powinna byc obca osoba i nie powinienes sie jak to sam ujales , ,starac sie ,,ja kochac jak siostre,bo widzisz do czego takie zaburzone relacje cię doprowadziły.....

nie umiesz sobie poradzić z emocjami z uczuciami i tak,to jest labilnosc emocjonalna,nie umiesz rozgraniczyć pomocy od zakochania,nie umiesz utrzymac dystansu,jestes slaby,niestety......
radze udac sie na profesjonalna terapie,bo sam sobie nie umiesz radzić ,tylko nie usiluj kochac teściowej jak matki bo urodzi ci sie kolejny problem......

Pani dziękuję za słabe uszczypliwe rady wink

hmmm....uszczypliwe? Moze deczko,ale celne i trafione,wiesz mam syna prawie w twoim wieku i teraz dopiero zdalam sobie sprawę jak jest dojrzaly emocjonalnie.....

t

Myślę że miłość do drugiej osoby nie jest sprawą niestabilności emocjonalnej.Oceniasz ludzi po paru postach. Dla mnie twoja pomoc polega na zamykaniu każdego w formułkach i tabelkach których nauczyli Cie na studiach. Ja sam tyle przeżyłem że nikt nie wmówi we Mnie że mam słaby charakter.

39

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
LUSILJU napisał/a:
dunio napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

chlopie ,no proszę cię....,,przesadzilem ze swoja miloscia,,  no to zwłaszcza świadczy o twojej niestabilności....

i tak,podtrzymuje siostra zony to dla ciebie powinna byc obca osoba i nie powinienes sie jak to sam ujales , ,starac sie ,,ja kochac jak siostre,bo widzisz do czego takie zaburzone relacje cię doprowadziły.....

nie umiesz sobie poradzić z emocjami z uczuciami i tak,to jest labilnosc emocjonalna,nie umiesz rozgraniczyć pomocy od zakochania,nie umiesz utrzymac dystansu,jestes slaby,niestety......
radze udac sie na profesjonalna terapie,bo sam sobie nie umiesz radzić ,tylko nie usiluj kochac teściowej jak matki bo urodzi ci sie kolejny problem......

Pani dziękuję za słabe uszczypliwe rady wink

hmmm....uszczypliwe? Moze deczko,ale celne i trafione,wiesz mam syna prawie w twoim wieku i teraz dopiero zdalam sobie sprawę jak jest dojrzaly emocjonalnie.....

t

U Mnie nie znajdziesz poklasku dla syna wink

40

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
Sponiewierana napisał/a:
dunio napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Ty masz 26 lat. Wtedy wobec tragedii jaka się wtedy przydarzyła rodzinie Twojej żony, w jednej chwili stałeś się mężczyzną. Czy tak? Wiesz co mnie naszło ? Pierwsze myśli: współczucie... Mała dziewczynka stojąca w kącie. Zagubiona...

Teraz z innej beczki. Co z Twoimi rodzicami. Jakie masz relacje. I jakie miałeś dzieciństwo. Czy... Czy byłeś kochanym dzieckiem?

Miałem bardzo dobre dzieciństwo. Myślę że ciągle jestem kochany wink

Może właśnie dlatego nie godzisz się z faktem, że inni tak nie mają. Może Ty chcesz naprawiać świat....

Moze...

41

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Ona już nie jest tą małą dziewczynką... Może dla Ciebie jest bezbronną sarenką pozostawioną w zaroślach z dala od mamy . A Ty chcesz otoczyć ją opieką.

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

42 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-06-09 15:04:05)

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
dunio napisał/a:

Pani dziękuję za słabe uszczypliwe rady wink

hmmm....uszczypliwe? Moze deczko,ale celne i trafione,wiesz mam syna prawie w twoim wieku i teraz dopiero zdalam sobie sprawę jak jest dojrzaly emocjonalnie.....

t

U Mnie nie znajdziesz poklasku dla syna wink

uwazasz ze go potrzebuje.....hehehe.....to ty prosisz o pomoc na kobiecym forum ,bo zakochales sie w siostrze zony ........
ja ci poradzilam udac sie po fachowa porade a nie czytac pseudofreudowskich wynurzeń laików,bo wiecej z tego krzywdy niż pożytku.....

43 Ostatnio edytowany przez dunio (2015-06-09 15:43:22)

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Nie uważam, tak samo jak ja go nie potrzebuje. Nie lubię takich ludzi jak Ty, patrzysz na resztę z góry. Nie próbujesz mnie zrozumieć tylko wytknąć jakąś słabość. Mam wrażenie że wtedy czujesz się taka silna wink Ty nie radziłaś tylko wytykałaś i drwiłaś ironicznie.

44

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Witam. Zapoznałam się z Twoim problemem i opiniami Forumowiczów. Po części je podzielam po części nie. Wyklarowała się w związku z tym moja własna.
Moim zdaniem na tą sytuację trzeba przede wszystkim radykalnych i zdecydowanych działań.
Musisz przede wszystkim być pewnym czego bardziej chcesz: czy żony i rodziny czy szwagierki??? Chociaż wg mnie to jest nieporównywalne tym bardziej że zapewniasz tutaj o miłości do żony.
Okej. jeśli jesteś tego pewnym to maksymalnie musisz ograniczyć kontakt ze szwagierką, zajmować czymś myśli o niej żeby w ogóle wyperswadować ją ze swojego życia jak tylko można. Radziłabym także podobnie jak ktoś wcześniej już wspomniał zając się bardziej żoną. Dużo czasu razem, może jakiś wspolny wyjazd, romantyczne chwile mogą rozwiać Twój dylemat i okaże się że to były tylko wybujałe myśli i pochopna diagnoza.
Jeżeli to jednak by nie pomogło naprawdę radzę udać się do specjalisty. Nie ma się czego wstydzić, a taki człowiek naprawdę potrafi pomóc usystematyzować myśli.
Walcz o swoją żonę jeśli naprawdę ją tak kochasz.:)
Powodzenia.

45

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Wiesz jak reagują ludzie, którzy nie znając się na elementarnych zasadach panujących wśród zwierząt, potrafią wyrządzić krzywdę? Właśnie tak:
gdy człowiek znajduje małą sarenkę w lesie, pierwsze co myśli - pozostawiona przez matkę. I w pierwszym odruchu sarnę chcą zabrać ze sobą. A to wielki błąd. Bo ta sarna - pośród zarośli - daje sobie radę. Matka czyli kochające stworzenie z super matczynymi instynktami wie co robi. Odciąga od dziecka potencjalnych drapieżników.

Porównanie nie do końca trafne, ale niechże pozwoli nad Twoim problemem trochę podumać. Sądzę bowiem, że u Ciebie taki właśnie instynkt zadziałał.

Skup się na małżonce, proszę. Jeśli ją kochasz, oddaj jej całego siebie.

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

46

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Z tym kogo chce i na kim mnie zależy nie mam problemu. Jedynym moim problemem jest wyzbycie się uczucia którego nie chce.

47

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Z tym kogo chce i na kim mnie zależy nie mam problemu. Jedynym moim problemem jest wyzbycie się uczucia którego nie chce.

no widzisz a jak ci sie radzi byś poszukał pomocy fachowca to sie ciskasz,przestan szukać domoroslych ciotek radzaczek które próbują na tobie sztuki analizy psychologicznej nie mając pojęcia o czym piszą....

górnolotne pierdzielenie o sarenkach nie rozwiąże twoich problemow,a jak pisze o specjaliscie to sie miotasz jak karp w przeręblu......

48

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(
dunio napisał/a:

Z tym kogo chce i na kim mnie zależy nie mam problemu

To bardzo dobrze Dunio... O tym zawsze pamiętaj jakkolwiek przyjdzie Tobie postąpić. By nie stracić tego co budowaleś latami.

dunio napisał/a:

Jedynym moim problemem jest wyzbycie się uczucia którego nie chce.

Wyzbądź się tego syndromu opiekuna. Nie zbawisz świata. To nie jest rola nikogo z nas. Aczkolwiek czasem wydaje mi się, że każdy z nas po trosze ma do tego zapędy nie będąc do końca tego świadomym.
O jednym pamiętaj... Czas płynie. Nieubłagalnie. Żyj tak by pielęgnować tę osobę, która jest dla Ciebie najważniejsza. Żyj tak by żyć. By za kilkanaście lat nie popaść w marazm i któregoś dnia nie stwierdzić, że na nic to wszystko. Że mogłeś inaczej.

Wczoraj ktoś wywlókł na wierzch moje najbardziej chyba skrywane przede mną samą myśli. Walczę o siebie, ale tak naprawdę nie wiem po co. Bo mnie się już by na pewno chciało zaczynać niczego raz jeszcze od początku. Niejednokrotnie o tym myślałam.

Nie dojdź nigdy do tego typu wniosków. Pielęgnuj to co masz teraz, bo zapewniam Ciebie, że masz cholernie dużo szczęścia. Ja je zaledwie liznęłam... I nie dopuść do tego by kiedykolwiek zaczęła kiełkować w Tobie zgorzkniałość, bo przez przypadek możesz mysleć, ze to Twoje mądrosci życiowe Tobą kierują.

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

49

Odp: MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

to co piszecie drogie Panie to takie rozsądne, a miłosc taka nie jest.....

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » MIILOSC DO SIOSTRY ZONY :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018