Gee,w domu spokojnie ale chodzi o ludzi z mojej okolicy... Wiesz niedawno zrobili nam taką wysoką bramę,bo dzieciaki wchodziły nam na nasze podwórko/podjazd i robiły na złość... (mieszkamy w bliźniaku) na górze mam pokój,a raz jeden chłopczyk wrzucił mi palantówkę do pokoju... Gdyby tam np dziecko spało w łóżeczku nie daj Boże i dostało by tą piłką ? Nawet nie chcę o tym myśleć.. A jak podałam mu tę piłkę to nawet nie przeprosił... Wczoraj tak samo.. Rzuca palantówką specjalnie o naszą bramę i wpadła mu ta palantówka do naszego ogródka a ten zamiast się zapytać,czy mu podam to sobie wchodzi przez płot (jak do siebie) Chyba po to mamy tę bramę zrobioną,żeby się nie kręcili jak wcześniej a i tak jest to samo.
Na naszej ulicy jest mnóstwo dzieci,a najgorsze jest to że są to nie wychowane dzieci.. Takie,że kiedy przejdzie obok Ciebie to jest w stanie pokazać Ci palec,albo coś głupiego powiedzieć.. KOSZMAR. Pewnie pomyślicie sobie,że przesadzam czy coś,ale to naprawdę jest męczące zwłaszcza w weekendy.. Wakacji to ja sobie nie potrafię nawet wyobrazić :-(
Kahaa,a tak szczerze to liczysz,że dziewczynka czy chłopiec ?
Monia,witaj ! Napisz coś więcej o sobie 