Gee, spokojnie... Będzie dobrze 
Twoje obawy są zupełnie normalne, wszystko z Tobą ok. Ja miałam podobnie, a to moje drugie dziecko. Przed pierwszym wprost szalałam- bo nigdy wcześniej z maluchami nie miałam do czynienia, moja pierworodna była pierwszym dzieckiem, które miałam na rękach. Powiem Ci, że to wszystko przyszło samo... I nagle już wiedziałam jak trzymać noworodka, ogólnie jak się nim zająć.
Wyjść będzie mniej i na pewno będą inne, bo będziesz myślami gdzieś indziej. Mi czasem jeszcze brakuje chwil, kiedy braliśmy z M koc i szliśmy nad rzekę wypić piwo
Ale cóż... Coś za coś. My już nie pamiętamy jak było, gdy jeszcze byliśmy sami 
A spódniczka? Ja już moje noszę:) Jakoś nie zastanawiałam się czy mi wypada... Że mam dziecko/ dzieci nie znaczy, że już do końca życia będę chodzić w dresie! Mało tego, ja zawsze kochałam obcasy, a już strasznie długo nie nosiłam, bo w ciągu ostatnich dwóch lat, albo byłam w ciąży, albo w połogu, teraz w reszcie mogę !
Mimo tego malutkiego koszmaru, który mam teraz w domu, nie żałuję ze tak się wszystko potoczyło. W końcu się wyśpię- przyjdzie taki dzień
A jakby nie patrzeć jeszcze przed trzydziestką będę mieć dwójkę odchowanych maluchów i wciąż dużo jest przede mną...
Martula, ja tez dostałam wyniki do domu. Ale razem z wynikiem było wyjaśnienie, ze poziom hemoglobiny jest za niski i że mam się umówić z gp, zeby dostać receptę na żelazo.
Nie ma w Twoim liście co masz z tym dalej robić? Mi kiedyś położna mówiła, to norma dla kobiet w ciąży jest od 110, więc chyba Twoja wydaje się ok. Ale oczywiście warto zadzwonic i sie dowiedziec dokładnie od kogos kompetentnego, ja lekarzem nie jestem.