Uwielbiam!!! Z chrzanem śmietankowym
No jadłam jadłam i to nie raz. Teraz już nie tknę ![]()
Serio, wiedziałam o serach pleśniowych, o surowym mięsie, sushi, grzybach.....ale kochany pasztecik mi do głowy nie przyszedł ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Ciąża/poród w Anglii
Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 68 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Uwielbiam!!! Z chrzanem śmietankowym
No jadłam jadłam i to nie raz. Teraz już nie tknę ![]()
Serio, wiedziałam o serach pleśniowych, o surowym mięsie, sushi, grzybach.....ale kochany pasztecik mi do głowy nie przyszedł ![]()
Podobne tematy
Ha ha gee maz zawsze mowi ze zwariowana jestem bo czasem takie dziwadztwa jem , jak dla niego.np: sledzie w smietanie albo rolmopsy a on az sie krzywi.jak.to jem.
Kapciu no tak nie mozna pasztetu tez sie zalamalam na poczatku bo go uwielbiam a w szczegolnosci kanapka z pasztetem i ketchupem albo nie wiem czy kiedys probowalyscie nalesniki z pasztetem ? Smarzysz pasztet na patelni mozesz dodac pieczarki i cebulke, robisz nalesniki, zawijacie w nie pasztet w takie krokiecikowy ksztalt i podsmarzasz z dwoch stron na patelni..normalnie pycha i az mi slinka leci ![]()
Słońce masochistką jesteś ![]()
Ohhh smaka robicie baby!!! Uwiellbiam pasztet i jadlam na poczatku bo nie wiedzialam o tych cholernych zakazach :\ skoro o smakach mowimy ja bym taki serek plesniowy w panierce usmazony zjadla hohoooo masa kalooori ale co tam! Wolno mi...pomyslec przynajmniej ![]()
No maltretują się dziewczyny normalnie no ![]()
Spadam bo nie mogę
Ja to z zakazanych rzeczy zimne piwo bym chlapnęła ![]()
Dwa tygodnie do pasztetu. Bede odliczać dni.
Naleśniki to nie ale z keczupem to juz tak. Albo z ogórkami kiszonymi. W ciazy zjadłam serek almette śmietankowy z ogórkami i mój stwierdził ze jestem dziwna a to przecież całkiem pasuje. Potem zjadłam kanapkę z dżemem i bananem. Pycha.
O taaak kap, zimne piwoooooo <3
Ha ha juz nie dlugo i bede mogle je zrobic a jak pojde na zakupy to chyba polowe lodowki zapcham pasztetem i serem brie a szafke w kuchni z rybami i mielonka w puszce..... Juz chyba wiem o czym bede snila dzisiejszej nocy ![]()
a kap a zimneho piwka z soczkiem tez bym sie napila a najlepiej warka strong albo redsa hmmm
Ser brie mniaaam.
To teraz robimy odliczanie do pasztetu i brie zamiast do porodu
ja mam 3 tyg jezeli przyjdzie w terminie ![]()
Hahaha mam nadzieje ze nikt obcy nas nie czyta, bo stwierdzi ze nienormalne ![]()
Hahah kolorowych snow dzisiaj drogie panie. Dla odmiany zamiast snow erotycznych proponuje sen pt. co zezrem jak juz bedem mogla
w roli glownej tanczacy pasztet wokol szynki konserwowej. A dopingowac bedzie serek brie! A co! I tak sny w ciazy sa popieprzone wiec moze byc i taki
śmieje sie w głos do monitora hahahaha
Wariatki :* :* :*
Ja tez jadałam pasztet i to kilka razy bo nawet nie wiedziałam ze nie wolno, dopiero teraz czytam. Powiem wam ze żadna z was nie moglaby wytrzymać dnia z moim bo on co chwile cos je, to kanapeczka z serkiem bądź pasztetem, śledziki, fryteczki rybki, i wiele wiele innych rzeczy. Ja się smieje ze to ja nosze dziecko ale to on ma zachcianki na wszystko.
I przestańcie już pisać o zimnym piwku bo mi wystarczy już to ze codzien slysze od mojego ze idzie na piwko po pracy, ehh
sama bym sobie poszla do parku i siadla i wypila desperadosa a tu lipa. A najgorsze jak się idzie na urodziny i wszyscy cos pija a Ty tylko patrzysz i popijasz wode albo soczek
No nic trzeba isc spac powoli dobranoc ![]()
Ha ha ja.tez az sie w glos smieje
: D : D
Kolorowych snow kobitki ![]()
Hejka babole.
Nie mam pojęcia jak wy do tej pory nie spicie, nie ważne czy ja chce czy nie, to i tak padne kolo max 10
.
Co macie dzisiaj w planach paszteciary
?
A czemu niby nie można pasztetu jeść ? Ja nic o tym nie wiedziałam.. Jadłam kanapke z pasztetem jak miałam smaka i było
okey,no ale nie wiem...
Mama mi mówiła,że później jak już będę karmić piersią to nie będę tak miała ochoty na jedzenie jak w ciąży np no i oczywiście trzeba przestrzegać diety.
Wiecie co dziewczyny ? Ja na początku ciąży to był sylwester/wszyscy mi mówili,że jak napije się troszeczkę wina to mi nic nie będzie i byłam głupia,bo się troszkę napiłam.. Ale na szczęście nic się nie stało.
Kahaa,kurcze to nie za dobrze,że anemia
przykro mi..
Hej Martula
dzisiaj tescie przyjezdzaja tak okolo 10
jestem mega szczesliwa bo w koncu bede.miala towazystwo a ich jest naj lepsze bo normalnie kocham ich nad zycie
a pitem to nie wiem. A wy jakie plany?
Jednak nie snilam o pasztecie tylko o pociagu ze jezdzilam a potem ze bylam kierowca autobusu turystycznego ha hakasiu pasztetu nie mozna bo jest z reguly z watrobki a tam za duzo jakis tan skladnikow ktore maja zly wplyw na dziecko zy cos takiego, wiesz sama dokladnie nie pamietam ale czytalam na internecie na pozatku ciazy czego nie mozna jesc w ciazy na NHS stronie i tam dokladnie wszystko jest opisane.
Kahha wlasnie dowiewiedzialas sie ze masz anemie no ale dali ci tabletki prawda ? To sie czesto zdarza u kobiet w ciazy takze bedzie ok.
Kurde dziewczyny ja to jestem... Połowę waszych postów ominęłam i nie wiem jakim cudem
a taki fajny temat był o pasztecie, mmm....Ja ostatnio miałam smaka na bułeczkę z bananem,masakra.
Slonce,cieszę się razem z Tobą
co do tego pasztetu to serio nie wiedziałam,ale nic mi nie było.. No cóż teraz już wiem i go nie tknę
Ja planów nie mam raczej
tylko zakupy i to wszystko..Nuda kompletna.
Teraz siedzę sobie,oglądam tv i piję herbatkę owocową ![]()
Slonce no anemia niestety..w sumie ja anemie mam od liceum takze nie spodziewalam sie jakis cudow. W pierwszej ciazy tez mialam i tabletki nie pomagaly zobaczymy jak tym razem bedzie. Ospala chodze lekarz powiedzial ze wlasnie anemia oslabia. Dam rade!
Pasztecik zakazany bo wlasnie watrobke zawiera. Watrobka ma duuzo witaminy A ktora ponoc w nadmiarze jest szkodliwa dla dzidzi..ale na chlobski rozum nie je sie tej watrobki tonami przeciez, raz na jakis czas.. ale jest druga czarna strona medalu. Jest to watroba zwierzecia i wiadomo ma swoje funkcje. Przechodza przez nia skladniki toksyczne i dlatego jest zabroniona w ciazy zeby kobieta nie zlapala jakiegos 'syfu' siedzacego w watrobce. Pomimo ze sie ja przeciez smazy no ale..dla bezpieczenstwa nie jemy watrobki na ktora mam cholerna ochote zreszta..
Slonce to masz szczescie z tesciami. Przewaznie to ta milosc jednak w odwrotna strone idzie niz u ciebie
bedzie ci razniej z nimi.
Teraz czytałam o tej wątróbce... Masz rację Kahaa,za dużo wit. 'a' posiada,a wątróbkę też jadłam ale pisze,że szkodzi jak się jej za dużo zje,a je się ją rzadko przecież i w małych ilościach,a nie codziennie... Zresztą nie wiem.
Ja tez miałam anemie ale tabletki zrobily swoje.
co do watrobki to wiedziałam ze nie wolna jej jesc, nawet za nia nie przepadam, ale nie wiedziałam ze pasztetu się to tyczy, ale naszczescie jadlam go znikoma ilość.
Plany na dziś? nie mam pojęcia a jeszcze caly dzień będę sama w domu bo mój chyba 2 zmiany będzie ciagnal w pracy.
Mam nadzieje ze mi tabletki tez pomoga przynajmniej troche podniesc poziom tych krwinek. Zobaczymy przy nastepnym badaniu. Wlasnie do pasztetow dodaje sie watrobke dlatego zakazany. Chyba ze znajdziecie pasztet bez dodatku watrobki to mozna spokojnie jesc
albo upiec sobie w domku swoj pasztet jak wam sie chce
albo zyc na detoksie i snic o pasztetach
Snu o pasztecie nie było ale kojarzycie ten program na TLC my five wifes? No, to miałam zostać szóstą. Nie byłam zbyt lubiana
Jestem tak zmęczona ze masakra, plus brzuch mnie boli i mały sie wolniejszy od wczoraj zrobił... Mam dziwne wrażenie ze nie wytrzymamy do 15z
Haha Gee wyobraznia twoja pracuje pelna para na takie sny. Dzwonilas do poloznej mowilas o tym czopie? Cos poradzila?
Nie dzwoniłam... Wiem wiem ze powinnam ale ona skieruje mnie do szpitala a nie mam ani bolesnych skurczy ani wód ani nic wiec szkoda mi kasy na podróż tam, powiedzeniu im "No czop mi odszedł ale poza tym nic sie nie dzieje" i wrócić do domu po tym jak mnie poinformują ze "proszę wrócić jak tylko cos sie bedzie działo!". Tyle to ja sama wiem:P
Rozumie. Sama wiesz co jest dobre dla was
obserwuj siebie i dzidzie a wszystko bedzie ok!
Wlasnie to robie:) jak tylko bym zauważyła ze cos nie halo to telefon do ręki. No i post na forum:P
Intuicja mi mowi ze juz baaaardzo blisko. Słuchać jej?:P na początku ciazy (przed spóźnionym P
Okresem) tez mi mówiła ze jestem w ciazy. I co? Miała racje!:P
Sluchaj sluchaj!! Ja tez swojej intuicji slucham i nieraz pomogla. To wszystko dzieje sie w tobie wiec ty najlepiej wiesz ![]()
No właśnie.. Najgorsze jest to ,że nigdy nie wiadomo co będzie za te 5,10 min nawet. Wszystko może się zdarzyć,no ale mam nadzieję że jednak urodzisz Gee terminowo.
Nie no masz bardzo fajne sny,haha ![]()
Dzien dobry. Jake macie plany na weekend ? My znowu na zakupy mamy jechac. Maz odmaluje jadalnie,popuerze dywany i przestawimy sofy w duzym pokoju bo juz wstawiamy lozeczko turystyczne
w razie czego bo to nigdy nie wiadomo a nie chcemy wszystkiego robic jak mala sie urodzi.
Dzisiaj znajoma z małym dzieckiem do nas wpada a tak poza tym to zero planów bo od trzech dni budze sie wykończona, masakra. ![]()
Slonce,masz rację lepiej wcześniej niż później na szybko wszystko,a jak się czujesz?
My dzisiaj grilla robimy,bo takiego smaczka mam,że szok
a tak to nie mam żadnych innych planów.
Reszta dziewczyn nie spać !! ![]()
Gee to odpozywaj.
Kasiu czuje sie w miare a w sumie dobrze tylko ze w nocy nie spie dobrze ostatnio i ciezko mi sie poruszac bo mala uciska
a jak ty ?
Czesc dziewczyny, z racji tego ze u mnie pogoda depresyjna to wstałam z lozka o 13. Czekam na kuriera bo ma mi paczke zpolski przywiezsc.
Wczoraj znowu już po raz chyba setny siedziałam i ogladalam wozki i czytałam opinie i już sama nie wiem jaki kupic ehh. Dzis pewnie znowu będę to robic.
Iskierka,te wózki to będą Ci się po nocach śnić
Slonce,wierze Ci ale jeszcze trochę. Ja czuję się dobrze,tylko ciągle latam siku a to latanie po schodach już mnie męczy jak na dole przesiaduje.. No i w nocy powoli nie umiem spać na boku,bo mały się wierci i muszę przewracać się na plecy,a nie lubię..
Mam dziś dziwną pogodę. Raz słoneczko,raz deszcz i tak ciągle ![]()
Powiem Ci ze dziś mi się snily ![]()
ale już wiem jaki chce, tzn mam 2 do wyboru ale to już pojdzie szybko mysle
Iskierka żebyś zdarzyła z fotelikiem bo was ze szpitala nie wypuszcza
Dostałam dużo nowych ciuszków
i forum mi nie działało:(
No.mi tez forum nie dzialalo prawir caly dzien i juz myslalam ze cos nie tak.z.moim internetem.
My juz po wielkiej robocie w domu tzn moj maz bo sie napracowal a ja nic w sumie nie robilam tylko posprzatalam po nim
i to mnie tak zmeczylo ze szok.
Dopiero po wyplacie a juz tyle kasy wydalismy ! Kupilismy carpet cleaner wax bo stwierdzilismy ze z dzieckiem to ciagle bedzie sie czyscilo a wynajecie kosztuje okolo 50 funtow a my kupilismy za 68 funtow i mozemy uzywac ile bedzie potrzeba no i zaluzje do kuchni, grass trimmer itp poprostu chcemy wykorzystac ze to nasza ostatnia pelna wyplata i kupic wszystko co potrzeba no ale i tak wiecej wydalismy niz myslalam
no a to jeszcze nie koniec.
Tez myślałam o tym cleaner bo my na wynajmowanym a carpet koloru kremowego wiec... Juz jedna plama jest bo mój J postanowił wylać napój -.-
No powiem ze jest rewelacja normalnie widac roznice tylko ze schnie z 3 godz ale to nic tyle to sie przebaka. My juz od dluzszego czasu myslelismy o tym i jakos zawzze nam kasy bylo szkoda no ale nie zaluje.
Zachęcasz mnie bo z dzieckiem te dywany bedą wyglądały... Kolorowo ![]()
No wlasnie dlatego go kupilam z mysla o malej bo na pewno wszystko znajdzie sie na wykladzinie ![]()
A ja mam panele
problem z glowy z czyszczeniem. Dzisiaj wybralismy sie do chinczyka na bufet. Obzaaaaarlam sie jak prosiak, ale mieli mega slodycze wiec musialam
..reszte dnia dochodzilam do siebie lezac na sofie..masakra
Hej dziewczyny
Jestem, czytam regularnie, tylko jakoś weny brakuje, żeby napisać... Poza tym co tu pisać? Nie śpię po nocach, chodzę z małą, chyba ją brzuch boli, jakaś kolka czy coś, bo męczymy się obie. Ja mam mało pokarmu, przystawiam małą bez przerwy mam wrażenie, do tego odciągam w nocy, a i tak muszę dokarmiać butelką, bo mała słabo przybiera na wadze. Z moim mamy znów jakiś "kryzys", prawie ze sobą nie gadamy, bo zaraz kłótnia... Dość mam, serio...
Co do dywanów to my też mamy cleanera. Tylko, że chyba bardziej zapuściliśmy dywan (swoją drogą też kremowy) bo moim zdaniem nie ma dużego efektu. Tak co 3-4 miesiące wypożyczamy jednak maszynkę i pierzemy, wtedy różnica jest duża, tylko schnie całą noc. Zmieniamy mieszkanie końcem września (o ile znajdziemy, bo jeszcze nie zaczęliśmy nawet szukać...) więc znów trzeba będzie dobrze wyprać, nawet ze dwa razy. My za maszynkę płacimy 25, więc jeszcze da się przeżyć.
Jakoś na dniach napiszę jeszcze co z technicznego punktu widzenia przyda się po cesarce- gdzieś mam listę. To w sumie tylko kilka rzeczy, ale gdybym nie miała, byłby kłopot.
A ja mialam straszny ból głowy wczoraj, i nie dało się nie robic. Okropny. Dzisiaj byłamw cerkwi, trochę ogarnelismy chałupę i później odpoczywalam i tak dzien zleciał.
Ten sprzęt to fajna sprawa, ja tez mam panrle i waxa do podłóg i innych pierdolek, jest kilka różnych końcówek, na parę. Tzn wodę, ale wiadomo o co chodzi.
Kurcze ja bym chyba wzięła taki wózek wszystko w jednym, i fotelik itd, ale jeszcze w sumie o tym nie myślę bo b. Daleko do stycznia .
Natalia głowa do góry, można sobie tylko wyobrazić ze po porodzie nie jest lekko, i łatwo jest się denerwowac i kłócić o drobnostki. Jakoś się ułoży, i w końcu minie.
Natalia czekam na ta listę. Może sie ze swoim kłócicie po prostu ze zmęczenia?:(
Martula czemu nie wzielas paracetamolu? Czasami lepiej wziąć tabletkę niż męczyć sie z bólem cały dzien, mniejsza szkoda ![]()
Natalia czekamy na wszystkie rady po cesarce. Chloniemy wszystko!!
Gee nie martw się jak nie zdaze kupic wozka to fotelik i tak będę mieć pożyczony. wiec tragicznie nie jest. My tez myśleliśmy nad tym cleanerem ale w sumie brat mojego ma wiec się tylko porzyczymy, a w salonie i tak sa panele wiec jest ok.
Najgorsze jest to ze dalej nie mam zadnej komody i nie wiem już sama co i jak wogole kupic, zrobić. Bo jak oglądam te wszystkie meble tutaj to az mi slabo. Jedynie chyba ikea zostaje. A jak sobie obliczyłam ile bym dala za meble w Polsce i to jeszcze za lozko, szafe i 2 komody to wyszlo mi 500 funtow, a tu za tyle to szafe można kupic i komode. A kasy już prawie brak i będzie już tylko mniej.
Iskierka my ostatnio szukalismy komody i wybralismy wlasnie biale z ikei za 45f bardzo ladne i glebokie szuflady. Kupilismy dwie i jestesmy zadowoleni. Ja tam lubie rzeczy z ikei. Przystepne ceny, trzeba samemu skladac ale za to jest taniej. Instrukcja jest plus troche checi i czasu i gotowe ![]()
Slonce jesteś genialna ! Muszę też coś takiego kupić,bo u mnie mój M tak samo wygramolił coś na dywan i będzie trzeba to wyczyścić.. A gdzie kupiłaś?
Kasiu kupilismy w asdzie ![]()
Nie mogłam wejść na forum dzisiaj:P
Okay dzięki i znalazłam też na ebayu
także pomyślimy o kupnie takiego czegoś.
Gee,z tym forum ostatnio ciągle się coś dzieje.. Ja wczoraj nie umiałam wejść.. ![]()
Ząb mnie napierdziela -,-
Ja też nie mogłam wejść, a akurat miałam chwilkę, żeby napisać
Złośliwość rzeczy martwych ![]()
Co do listy to naturalnie jej nie znalazłam, ale napiszę to, co pamiętam. Przede wszystkim majtki- radzę kupić takie z podwyższonym stanem (ja kupiłam zwykłe bawełniane z asdy za ok 5Ł za 4 pary, sprawdziły się super, chociaż ciężko się było przełamać i założyć coś takiego na dupsko:P) bo wszystkie które miałam kończyły się dokładnie w miejscu gdzie byłam szyta.
Kolejna sprawa- oprócz podkładów poporodowych przyda się też paczka zwykłych podpasek ze skrzydełkami. Ja akurat nie krwawiłam mocno, więc podpaski były ok, podkłady jak dla mnie niewygodne. Zużyłam 2 sztuki, a miałam niepotrzebnie 2 paczki.
Ogólnie wszyscy radzą mieć koszule do szpitala- ja koszul nie cierpię, więc wzięłam piżamkę z rozpinaną górą i też było dobrze. Do cesarki dają koszulkę szpitalną- ale jak już dacie radę pójść się umyć, to trzeba się przebrać w swoje- wiadomo.
Breast padsy pewnie już macie- więc tylko napomknę, że ja nie miałam i chodziłam w mokrej piżamie, zanim mi M nie przywiózł... więc... Warto mieć ![]()
Co jeszcze może się przydać: szlafrok (u mnie w szpitalu trzeba było iść na śniadanie do stołówki, a w koszuli tak jakoś niezręcznie), woda (mi szpitalna nie smakowała wybitnie), żel anybakteryjny do rąk, żeby nie latać ciągle myć razem z dzieckiem.
Gdyby mi się jeszcze coś przypomniało, to napiszę później.
Gee, pewnie właśnie tak jest, że się kłócimy ze zmęczenia. Szkoda tylko, że to zmęczenie raczej jednostronne, bo ja noce zarywam wstając do dziewczyn na zmianę, a on śpi, bo przecież musi wstać rano do pracy. Wraca z pracy wielce zmęczony i ciężko go zagonić do czegokolwiek. A ja pracuję 24 h na dobę i to w dodatku za darmo. I muszę mieć zdolność samoregeneracji, odespać nie mam jak, bo nasza starsza już w dzień nie śpi.
Mój M żyje jak w średniowieczu- nie pojmuje najprostszych rzeczy, że tworzymy ZWIĄZEK. Tak mamusia cudnie nauczyła, że podawała mężowi wszystko pod nosek, chłop siedział i zero wysiłku. No i teraz problem- bo ja nie mam zamiaru podawać, a wymagam pomocy. W końcu oboje mieszkamy w tym domu, oboje ponosimy koszty utrzymania, więc dlaczego tylko ja mam mieć obwiązki...
Natalia, Przekichane że musisz sama sobie radzić ze wszystkim... A rozmawiałaś z nim o tym ?
Niestety ale ciezko jest sie dogadac zwlaszcza jak ktos ma calkiem odmienne spojrzenie na co niektore sprawy, a malutka, placzaca dzidzia wcale w tym nie pomaga. To jest ciezki okres, proba dla obojga niewatpie. Wiem cos o tym. Trzymam za was kciuki Natalia zebyscie poukladali sobie w zyciu. I dziekujemy za wszystkie twoje rady, spostrzezenia na temat cesarki ![]()
Czesc dziewczyny. Jestem po wizycie w szpitalu, spedzilam tam 3 godziny a sama proba odwrócenia trwala 10 min i się nie powiodła. termin cesarki mam ustalony na 14 lipca wiec jeszcze tylko 2 tyg i mala będzie z nami.
Iskierka czyli dzien przede mną
przykro mi ze sie nie powiodła...
Natalia dzięki za rady. co do faceta... Mi aż krew buszuje jak czytam o takich "mężczyznach". Najlepiej by było gdybys trzasnęła drzwiami i zostawiła biednego zmęczonego pana na kilka godzin sam na sam z dziećmi, może by otworzył oczy. Wiem, ze sie nie da tak zrobić niestety... Tak szczerze to sama mam syna w drodze i zrobie wszystko zeby mu "rączki do dupy nie przyrosly" i zeby umiał zrobić wszystko wokół siebie. A da sie - mój J robi wszystko. Niektóre rzeczy typowo po chłopsku, Np pranie i kilka moich białych bluzek juz nie jest białych a on juz prania nie robi ale sam fakt.
Mam nadzieje ze z czasem sie ogarnie a tobie przesyłam dużo siły.
Martula92, wracaj do nas bo nas zdradzasz ze Stylutowkami! Oficjalnie cię upominam. :PPP
Słońce żyjesz?
Szczerze powiem ze nie zaluje ze się nie powiodło, a od razu chciałam cesarkę to mi jeszcze lekarz namawial na probe niepotrzebnie.
Dasz radę,zazdroszczę Ci że to już za 2 tyg. Ja się jeszcze troszeczkę po Tobie pomęczę i jestem ciekawa jak mój poród będzie wyglądał,tz wiem że będę miała napewno naturalny ale boję się,że będzie długo trwał... Albo,że będę rodzić w nocy.. Wolałabym szybciutko go mieć obok siebie.
Kasia nie bądź taka pewna, mój jak byłam w tym tygodniu co ty to tez głowa w dół leżał
a l
Dzięki dziewczyny:)
To nie jest do końca tak, że on nic nie potrafi zrobić. Gotować nie umie- to fakt akurat, ale ziemniaki obiera świetnie, pralki na szczęście nie nastawia, ale pranie powiesi. A jak się już zabierze za sprzątanie, to z ręką na sercu zrobi to lepiej i szybciej ode mnie. Przy dziecku też zrobi wszystko-w końcu jak byłam jeszcze w szpitalu, to oni zostali sami w domu i nadal żyją, więc chyba sobie radzi...
Mi tylko chodzi o to, żeby doceniał też moją pracę, bo z małymi w domu narobię się niejednokrotnie bardziej, niż on w pracy. Ja też mam prawo być zmęczona, chcieć kiedyś odespać zarwane nocki itd. A jemu wszystko trzeba tłumaczyć, sam nie wpadnie na pomysł, żeby np wynieść śmieci, jak nic nie powiem to albo sama w końcu wyniosę, albo będą stały, bo tylko mnie przeszkadzają...
Najprostszym językiem- ja bym chciała, żeby jemu się "chciało". Cokolwiek.
I jasne, że rozmawialiśmy. Właściwie to ta rozmowa trwa wiecznie. Nigdy się nie kończy... Bo on niby rozumie, przyznaje mi racje, nawet obiecuje poprawę. I nie mogę powiedzieć, ze nie dotrzymuje słowa, bo poprawa jest. Na pół dnia. I zaczynamy znów od początku...
Iskierka, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Pamiętam, że chciałaś naturalnie, ale wiadomo, że chodzi o to, żeby mała bezpiecznie do Was dotarła. Ja osobiście cesarkę sobie chwalę i gdybym jeszcze kiedyś stawała przed wyborem (w co raczej wątpię) to też na pewno cesarka.
Gee, padłam przy tych "rączkach przyrośniętych"
:D
Gee,no dobrze masz rację
więc mam nadzieję,że będę miała naturalny poród.
Jam tam dziewczyny wam dzionek mija ?? ![]()
Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 68 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Ciąża/poród w Anglii
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026