Jak większość pewnie kochanek nigdy nie myslałam że wpakuje się w taki układ cop mnie oczywiście nie usprawiedliwia w ogóle... Pan X okłamuje swoją kobiete pewnie w domu zachowuję się jak normalny chłopak będący z kobietą w zwiazku, tym bardziej że ona nie jest niczego świadoma totalnie... czasem ciężko mi w to uwierzyć ale X widocznie cwany lisek jest Ja gdzies tam jakies kolezaneczki z ktorymi pewnie od czasu do czasu na kawę wyskoczy a ona nic... oczywiście pomimo wszystko X mówi: że układa nam się, nie kocham jej, jak była już w ciąży to tego żałowałem i tak się z nią rozstanę prędzej czy później ( kobieta jest o niego zazdrosna to wiem bo go próbowała sprawdzać w sensie telefonu ). Znam X dobre półtorej roku i tak na prawdę bardzo cieżko mi go rozgryść raz daje wrażenie człowieka ,, co to nie on albo że może mieć każdą '' raz zupełnie odwrotnie... a najlepsze w tym wszystkime jest to że ja MAM MU BYĆ WIERNA... to ja nie moge iśc ze znajomymi do klubu bo będzie że pujde się z innym pieprzyć albo ktos mnie poderwie.... a tak na prawdę wybierając mnie na swoją kochankę nie powinien miec do mnie żadnych praw... jedno sie drugiego nie trzyma... z jego punktu widzenia on jest tym dobrym a ja tą złą... bardzo często zadawał pytanie czy jestem jego (imię) odpowiadałam mu że tak potem pytał czy chce żeby on był mój,tylko mój, odpowiadałam że tak, on że też tego chce.... nooo jak chce... a raczej chciał jak nie chciał......
z calym szacunkiem ty sama nie wiesz czego chcesz.Jestes wolna kobieta wiej nie grzmoc tam .Jest ci zle z jego kontrola wiec odejdz.Krzywdzisz i jego zone siebie