netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

BYĆ KOCHANKĄ

90 odpowiedzi9 196 wyświetleńzałożony przez smoczus1, 09.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 91 z 91 ]

66

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
smoczus1 napisał/a:

Jak większość pewnie kochanek nigdy nie myslałam że wpakuje się w taki układ cop mnie oczywiście nie usprawiedliwia w ogóle... Pan X okłamuje swoją kobiete pewnie w domu zachowuję się jak normalny chłopak będący z kobietą w zwiazku, tym bardziej że ona nie jest niczego świadoma totalnie... czasem ciężko mi w to uwierzyć ale X widocznie cwany lisek jest Ja gdzies tam jakies kolezaneczki z ktorymi pewnie od czasu do czasu na kawę wyskoczy a ona nic...  oczywiście pomimo wszystko X mówi: że układa nam się, nie kocham jej, jak była już w ciąży to tego żałowałem i tak się z nią rozstanę prędzej czy później ( kobieta jest o niego zazdrosna to wiem bo go próbowała sprawdzać w sensie telefonu ). Znam X dobre półtorej roku i tak na prawdę bardzo cieżko mi go rozgryść raz daje wrażenie człowieka ,, co to nie on albo że może mieć każdą '' raz zupełnie odwrotnie... a najlepsze w tym wszystkime jest to że ja MAM MU BYĆ WIERNA... to ja nie moge iśc ze znajomymi do klubu bo będzie że pujde się z innym pieprzyć albo ktos mnie poderwie.... a tak na prawdę wybierając mnie na swoją kochankę nie powinien miec do mnie żadnych praw... jedno sie drugiego nie trzyma... z jego punktu widzenia on jest tym dobrym a ja tą złą...  bardzo często zadawał pytanie czy jestem jego (imię) odpowiadałam mu że tak potem pytał czy chce żeby on był mój,tylko mój, odpowiadałam że tak, on że też tego chce.... nooo jak chce... a raczej chciał jak nie chciał......

z calym szacunkiem ty sama nie wiesz czego chcesz.Jestes wolna kobieta wiej nie grzmoc tam .Jest ci zle z jego kontrola wiec odejdz.Krzywdzisz i jego zone siebie

67

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

twoja sprawa co robisz i jak zyjesz , czujesz sie podle -napewno ,zapytaj siebie jak wytrzymasz jak sie jego dziewczyna dowie ,jak obrzuci cie inwektywami ktorych nie ma w slowniku ludzi cywilizowanych ,jak bedziesz chodzic po ulicach z wrazeniem ze wszyscy dookola wiedza ze zabierasz ojca dziecku , kochanki to bardzo potepiany twor w naszej rzeczywistosci,to co teraz czujesz to nic w porownaniu z dolem jaki bedziesz miec w takim przypadku .Lepiej zwinoc zagle teraz poki czas , a swoja droga nie przeszkadza Ci ze sypia z nia , tworzy z nia rodzine a ztoba nie chce co ma w sobie takiego czego nie ma wielu facetow wolnych i gotowych do ozenku...:)

68

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

Chciałbym usłyszeć odp. na powyższe pytanie.
O własne szczęście się walczy, samo nie przyjdzie.
Nie pozwól aby blizny na twoim ciele stały się twoimi stygmatami.

69

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
myszka50 napisał/a:
smallangel napisał/a:
myszka50 napisał/a:

Oj czemu jej nie nawidzisz ???przeciez to twoj maz powinien wiedziec ze ma dom rodzine ,moze jej powiedzial ze jest wolnym czlowiekiem ,i ty radzisz  jej takie rozwiazanie??(...)

Myszka50 zanim cokolwiek napiszesz, przeczytaj to raz, drugi, trzeci a jak trzeba i więcej to i czwarty raz smile. Napisałam wyraźnie, że nie nienawidzę kochanki Męża a jest mi obojętna big_smile. Odłóż będąc na forum własne emocje i zacznij logiczniej myśleć. Jeżeli sama sobie życia nie poukładałaś, emocje biorą górę - nie komentuj więcej szkody narobisz niż porządku.

a ty CZYTASZ ZE ZROZUMIENIEM GDZIE JA NAPISALAM ZE MAM  NIE POUKLADANE ZYCIE ?nie dopowiadaj sobie tekstow i nie pisz prosze cie scenariusza zuciowego dla mnie!
Czemu TWIERDZISZ ZE JA ZYCIA NIE POUKLADALAM !!!!????
No chyba ze kazdy ocenia drugiego sytuacje wedlug siebie.!!!ja nie musialam go ukladac bo nie ja nabrudzilam w nim ja bylam zaznaczam BYLAM ofiara jak kazda ze zdradzonych kobiet .co do komentarzy kazdy na forum ma prawo komentowac a szkody narobic?!?!- to nie recepta ze daje komus do reki eliksiri zmuszam kogos do korzystania z moich rad czy spostrzezen.takze wyposrodkuj srodki kto moze korzystac z forum bo ne zawsze twoje musi byc na wierzchu .ANI NIE MOJE .jest dyskusja - szanuje twoje zdanie a jednoczesnie mam swoje i tak mi wolno .MILEGO DNIA.

Gdzie Ty w moich tekstach widzisz twierdzenia? wink. Nic nie wiem o Twoim życiu i widzieć nie chcę, nie jest to mi do szczęścia potrzebne. Źle analizujesz słowo pisane - ot taki mały problem big_smile


smoczus Nic dobrego w tej relacji Cię nie spotka, nie z tym człowiekiem. Być tą drugą to chyba nie jest Twoje marzenie.

70

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

smoczus zechcialabys moze odpowiedziec mi na pytanie ktore nie daje mi spokoju ,z racji tego ze mialam to szczescie i nie zostalam niczyja kochanka nie umiem sobie odpowiedziec sama , choc kobieta jestem po przejsciach , w zwiazku , z niejednego pieca chleb jadlam to ni cholery nie wiem jak z zazdroscia w takim przypadku , bo w zwiazku dwojga to jest roznie , przewaznie zazdrosc o partnera idzie w parze z codziennoscia , co w takim przypadku kiedy z Taba sypia w niedziele , srode ipiatek a znia poniedzialek ,wtorek, czwartek, sobote zostawiam bo ogier by nie wyrobil chyba ,wiec jeden dzien na lizanie ran,jak sobie radzisz osobiscie kiedy zasypiasz i wiesz ze jest w objeciach innej,jak ona sobie radzi to wiadomo , bo nie wie o tobie -jeszcze, a ze jak znam facetow zeby uspic wlasne wyrzuty sumienia pewnie jest slodki jak mniod, to zyja bezkonfliktowo.Wiec jesli mozesz to napisz bo jestem bardzo ciekawa ,a na marginesie nie wiem czy na swiecie jest chocby jedna kochanka ktora slyszalaby inna spiewke od tej ze zona to suka i nie rozumie a wogole to jej dawno lub nigdy nie kochal

71

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

[quote
smallangel napisala
Gdzie Ty w moich tekstach widzisz twierdzenia? wink. Nic nie wiem o Twoim życiu i widzieć nie chcę, nie jest to mi do szczęścia potrzebne. Źle analizujesz słowo pisane - ot taki mały problem :

smallangel napisala :

Napisałam wyraźnie, że nie nienawidzę kochanki Męża a jest mi obojętna . Odłóż będąc na forum własne emocje i zacznij logiczniej myśleć. Jeżeli sama sobie życia nie poukładałaś, emocje biorą górę - nie komentuj więcej.....


Stwierdzenie bezpodstawne .,,jezeli sama sobie zycia nie poukładałas....

72

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

Pan X mówi że nie sypiają razem albo sypiają bardzo rzadko co najprawdopodobniej jest klamstwem... jak sobie radzę ??
Poprostu wyparłam z mojej głowy wszystko to co złe... tak jak by jej nie było... jak by nie wracał do niej  do domu, jak by nie jadł obiadków zrobionych z nią, jak by nie jezdzili razem na zakupy... po prostu wyparłam to z głowy.... ale ostatnio myślę o tym a to mi pomaga z tym skończyć i własnie specjalnie wyobrażam sobie jak on ją przytula, jak mówi czułe słówka jak o nią dba...  w końcu musze przejrzeć na oczy, przestań zakładac sobie klapki na pewne sytuacje i fakty z jego życia....  i chyba tak ma wiekszość kochanek widzą to co chcą widzieć a reszta niedogodna dla nich nie istnieje... i może dlatego w tym tkwią bo myśl o tym że on wraca do innej gdy pozwolisz na to zeby w głowie zobaczyć ten obraz i sobie to uświadomisz po prostu boli...

73

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

dziewczyny mialyscie pomoc tej biednej istocie odnalezc droge do wyjscia z tego chorego ukladu , nie przepychajcie sie co ktora napisala bo to jej nie pomoze , smoczus juz i tak ma pod gorke

74

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

sprytnie ,to skoro mialas tyle sily i wyobrazni zeby stworzyc ten sztuczny siat ,to uzyj jej teraz zeby stworzyc taki bez niego w tle,bo to ze to cwany oszust to juz moze dociera powoli do Ciebie.Mysle ze sa dwa rodzaje kochanek te ktore maja gdzies zony i doja frajerow i te ktore ciagle wierza w to ze sie rozwiedzie oba rodzaje do bani , smoczus zmien nr tel a jak sie bedzie narzucal to powiedz ze wyslesz fotki zonie na email , daje glowe ze sie wiecej nie pokaze

75 Ostatnio edytowany przez bazyliszek (2013-12-12 15:32:31)

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
smoczus1 napisał/a:

Jestem młodą dziewczyną on 10 lat ode mnie starszy... poznałam, zakochałam się w kimś kto ma dziewczynę i dziecko w kimś kto już tyle czasu mi obiecuje że ze mną będzie, że ją zostawi, coraz bardziej mnie to boli wiem że pewnie mnie potępicie za to że jestem kochanką - chciała bym przestać ale po prostu nie potrafię uzależniłam się od niego całkowicie żyjąc myślą i  nadzieja na to że moja sytuacja się jakoś zmieni że będziemy mogli być razem. Całą sytuacją ciągnie się już ponad półtorej roku zaczęło się od opowieści jaki to on jest nieszczęśliwy że się im nie układa, że jest z nią ze względu na dziecko i że prędzej czy później ją zostawi, że kocha tylko mnie że będę jego żoną i że jestem jedyna i tak czekam karmiąc się tymi słowami... pomóżcie mi się z tego wyrwać bo wiem że muszę siebie walczyć ale sama nie potrafię... piękne chwilę są tylko wtedy kiedy spędzamy razem czas. X stał się zazdrosny pokazuje to na każdy możliwy sposób sprawdzając mi telefon na spotkaniu, mając możliwość zlokalizowania mojej karty sim... często się kłócimy problem polega na tym że on nie umie beze mnie żyć ale ze mną też nie chce... pogubiłam się.... pomocy

Mam dokładnie taką samą sytuację, tylko zamiast dziewczyny jest żona. Jest z nią tylko dla dziecka, przecież dziecko musi mieć ojca. Tylko że my nie spotykamy się często, bo ja wyprowadziłam się bardzo daleko, żeby o nim zapomnieć. Jednak przyjeżdżam co jakiś czas i się z nim spotykam. Tego nie da się tak łatwo przerwać, ja się męczę już 3 lata.
Czytam Twoje wpisy i mam wrażenie, że mamy do czynienia z tym samym facetem big_smile

76

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

Bazylisze oby nie big_smile

77

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

Nie ma to,jak tkwić w gównie. Myślałam, że nie ma więcej takich idiotów na tym świecie. W domu ciepełko, a przy Tobie udaje, że im się nie układa, że z nią nie śpi,że ona go w ogóle nie kręci. Seks z Tobą jest taki wspaniały, jak z nikim innym, a za chwilę dowiadujesz się od innych ludzi, że jednak takich dziewczyn jak Ty jest kilka. No ale jak się go o to pytasz, to Ci mówi, że tamte nic nie znaczą, że one były tylko na raz, a przecież z Tobą już tak długo się spotyka, z żadną inną się tyle nie spotykał. Poza tym Ty jesteś inna niż one, inteligenta, cudowna i w ogóle. Boże, rzygam tym, zmarnowane życie,a czuję że i tak nigdy się od niego nie uwolnię i będę w to brnąć całe życie...

78

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

znam te słowa bardzo dobrze smile

79 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-12 19:41:09)

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
smoczus1 napisał/a:

znam te słowa bardzo dobrze smile

Boze dziewczyno zrob cos ze soba i ze swoim zyciem.niby sprytna jestes bo udaje ci sie by nie dostac po papie od jego kobiety.nikt z nas nie da alibi ani tobie ani jemu.tkwisz w tym bagnie po uszy jak niedojrzala kobieta .zero szacunku dla siebie .to jest tak jakbys trojkaty uprawiala .oczekujesz wspolczucia z forum czy co ???piszesz ze nikt z twoich bliskich o tym nie wiem!!!czemu???? Potepienia sie boisz?u niego sie nie spotykaliscie u ciebie tez nie to gdzie ??? ?jak kopa nie dostaniesz od forumowiczow to bedziesz tak piszczec jeszcze nastepne poltora roku i sie gzdzic z nim.sa tacy tu co kpisza ze trzeba ci pomoc i sa tacy co ci nie wspolczuja  bo jak masz zdolnosci do wchodzenia miedzy wodke a zakaske to moglabys zainteresowac sie i naszymi facetami .takie łachanie sie z cudzym facetem dla mnie jest rownoznaczne z ..... Dokoncz sama .bylas na tyle dorosla by wlazic w takie bagno i krzywdzic inna kobiete a dziwne ze nie masz tej doroslosci by o swoja reputacje i godnosc zadbac .

80

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

Nie bądź taka mądra, bo nigdy nie wiesz czy Ty w takiej sytuacji sie nie znajdziesz. Łatwo jest osadzac innych ludzi. Chyba żadna z nas nie pchała sie z premedytacja w czyjś zwiazek. Po prostu na początku znajomosci wszystko wyglada pięknie i uroczo...nie jesteśmy takimi sukami, za jakie nas uważasz. A Tobie życzę, abyś kiedys poznała faceta i jak sie w nim zakochasz, zeby wtedy okazało sie, ze on jednak kogos ma. Zobaczymy czy wtedy wprowadzić tak łatwo w życie swoje złote porady.

81

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
myszka50 napisał/a:
Jenka napisał/a:

Nie kłóćcie się to jej nie pomaga
Może spróbuj znaleźć sobie jakiegoś innego faceta albo odnowić jakąś przyjaźń coś co pomoże zapomnieć ci o nim.

Zapomniec?przeciez ona nie jest za szczesliwa facet wprowadzil kontrole jej fona-dobrze ze gps nie zamontowal jej .ma zone ma kochanke .Jak nie byl zdecydowany na rozwod  to juz dawno powinna odejsc z tej patologi.dobry mial samiec uklad zona nie da to kochanka da.Ciekawe czy zone tez tak kontroluje i podejrzewa o zdrady .SAMIEC.a ty dziewczyno sie otrzasnij i zacznij zyc dla siebie bo zapewne jak on palcem kiwnie to polecisz.noe badz ta druga jestes mloda i to w co sie wplatalas to NIE MILOSC.Takich palantow mozna znslezc w ogloszeniach internetowychco kolekcjonuja panienki i zaliczaja.pomysl MASZ SWOJA WARTOSC I NSJPIEKNIEJSZE LATA SPEDZISZ W TAKIEJ PATOLOGI.Gdzie jest z jego strony uczciwosc lojalnosc?na tym nie polega cywilizacja naszego wieku zeby bigamie tolerowac!bzyka dwie a MOZE JEST JESZCZE WIECEJ ,jurny facet

Nie zrozumiałaś mnie ona musi odejść i zapomnieć o miłości.

82 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-12 21:16:16)

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
bazyliszek napisał/a:

Nie bądź taka mądra, bo nigdy nie wiesz czy Ty w takiej sytuacji sie nie znajdziesz. Łatwo jest osadzac innych ludzi. Chyba żadna z nas nie pchała sie z premedytacja w czyjś zwiazek. Po prostu na początku znajomosci wszystko wyglada pięknie i uroczo...nie jesteśmy takimi sukami, za jakie nas uważasz. A Tobie życzę, abyś kiedys poznała faceta i jak sie w nim zakochasz, zeby wtedy okazało sie, ze on jednak kogos ma. Zobaczymy czy wtedy wprowadzić tak łatwo w życie swoje złote porady.

No przemila kobieto zapewne jak bym sie wpieprzyla w takie bagno bo moze mowic ze jest wolnym facetem to zapewne jak by sie okazalo ze łajdus jest zajety to nie rozpaczalabym z tego powodu tylko od razu zakonczyla taki patologiczny zwiazek .nigdy bym nie chciala byc ta druga .a tym bardziej bigami nie uznaje .jestem zazdrosna i nie wyobrazam sobie ze wiedzac ze ktos ma kogos w piatek i weekend a mnie w pozostale dni to zle by mi z tym bylo . I nie nazwalam was bazyliszku s....i wiec jezeli ty sama okreslasz takim mianem to WIDOCZNIE TAK  JEST .dobrze ze masz poczucie winy .i oby sie tobie nie przydarzylo ze jakas galerianka przyklei sie do twojego meza wiedzac ze on ma zone .bo poroze ci taaaakie wielkie oboje doprawia ze we futryne we wlasnym domu sie nie zmiescisz .nikt wam recepty nie da ja zakonczyc te patologiczne zwiazki .bo juz jak sie wie o istnieniu innej kobiety to z pokora trzeba sie wycofac .tez nie moge ci zagwarantowac czy moj facet nie odwali mi numeru po raz drugi .tyle ze on paja sie ze flirtuje a nie sypia .I NAWET TAKIE COS BOLALO .TAKZE NIE OCENIAJ POCHOPNIE.I twoje zyczenie sie nie spelni bo ja nie szukam i naprawse jak mozesz tkwic w takim zwiazki 3 lata ????

83

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

Zakończyłam to... Może to postanowienie będzie moim prezentem pod choinkę... bardzo bym chciała podołać i nie ulec mu jeśli kiedykolwiek jeszcze do mnie napisze ale mam nadzieję że nie... pokłociliśmy się Pan X stwierdzil że zle na niego ostatnio działam i mam na razie przestać do niego się odzywać więc mu powiedziałam że już nie bedę go draznić i że wcale się już nie odezwe... a jeszcze dziś pisał że kocha i tęskni....

84 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-12 23:17:50)

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
smoczus1 napisał/a:

Zakończyłam to... Może to postanowienie będzie moim prezentem pod choinkę... bardzo bym chciała podołać i nie ulec mu jeśli kiedykolwiek jeszcze do mnie napisze ale mam nadzieję że nie... pokłociliśmy się Pan X stwierdzil że zle na niego ostatnio działam i mam na razie przestać do niego się odzywać więc mu powiedziałam że już nie bedę go draznić i że wcale się już nie odezwe... a jeszcze dziś pisał że kocha i tęskni....

Daj sobie z nim na luz niech zadba o swoja kobiete ktora tez oszukuje.Masz swoja wartosc NIE ZNIZAJ SIE DO JEGO POZIOMU.zobaczysz  trafisz na faceta co bedzie cie na rekach nosil.ciagnie cie do niego bo masz zanizona swoja samoocene.Zapewne cie meczylo i myslalas ze jestes wielka bo on woli ciebie zamiast jej.a tak naprawde mial ciebie i swoja kobiete.jak bedzie kiedys ktos wsadzal w telefon to poinformuj ze przegladanie czyjegos fona bez twojej zgody jest KARALNE.a myslalas nad tym ze moze nie jest tak ze ty go denerwujesz tylko MOZE MA JUZ KILEJNY NOWY NABYTEK.stan na nogi rozejrzyj sie w kolo a szczescie znajdziesz i milosc .
Tak sobie mysle co za bydla tak traktuje swoja druga kobiete .zle na niego dzialasz i masz do niego sie nie odzywac -no jakby do nakrecanej lalki mowil .facet z zaburzeniami a ciebie wprawil w stany lekowe i niska samoocenie .nie poddawaj sie .ja bym zmienila nr .pozdrawiam

85

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

Dziewczyno jesteś młodziutka...ale wiążąc się z kochankiem ( do tego zaborczym ograniczającym cie)  zaczynasz myśleć, że coś jest nie tak...i niech to uczucie ci przyćmiewa dopóki nie zakończysz tej chorej sytuacji....tak jak pisałam jesteś młoda, ale posłuchaj rad na tym forum starszych o wiele bardziej doświadczonych...ja ci podam przykład...ja kiedyś zdradziłam męża, on w odwecie próbował zrobić to samo...pisał i mamił pannie oczy, żeby wzbudzić to co miał na celu, miauczał o rozwodzie ze z żoną nie sypia, rozwodzi się i głoduje:-) - cel rozkochac panne w sobie.. panna mu przesylala ckliwe smsy .w tym samym czasie chwalił mnie za obiady, i że absolutnie nie chce rozwodu...tylko chce podbic swe ego, a tamta pisala ze go kocha nade wszystko on to puszczał mimo uszu....wtedy bylam wsciekla, dzisiaj mi zal tej dziewczyny, bo ktos ja bajerowal, ona sie zakochala ...a on tylko chcial mi zrobic na złosc...ale sa tez typy, które chca miec więcej i więcej....tylko sie zastanów...bo jak piszesz miec on moze wiele panienek..ryzyko choroby sie zwieksza....

86

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
smoczus1 napisał/a:

Zakończyłam to... Może to postanowienie będzie moim prezentem pod choinkę... bardzo bym chciała podołać i nie ulec mu jeśli kiedykolwiek jeszcze do mnie napisze ale mam nadzieję że nie... pokłociliśmy się Pan X stwierdzil że zle na niego ostatnio działam i mam na razie przestać do niego się odzywać więc mu powiedziałam że już nie bedę go draznić i że wcale się już nie odezwe... a jeszcze dziś pisał że kocha i tęskni....

A jakimś problemem byłaby zmiana numeru...Ty widocznie nie chcesz się od niego odseparować.

87 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-13 07:40:00)

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
xYxAngelxYx napisał/a:
smoczus1 napisał/a:

Zakończyłam to... Może to postanowienie będzie moim prezentem pod choinkę... bardzo bym chciała podołać i nie ulec mu jeśli kiedykolwiek jeszcze do mnie napisze ale mam nadzieję że nie... pokłociliśmy się Pan X stwierdzil że zle na niego ostatnio działam i mam na razie przestać do niego się odzywać więc mu powiedziałam że już nie bedę go draznić i że wcale się już nie odezwe... a jeszcze dziś pisał że kocha i tęskni....

A jakimś problemem byłaby zmiana numeru...Ty widocznie nie chcesz się od niego odseparować.

Chyba dla niej problem.przywiazana do numeru i numerkow z kochankiem.proste wszystko robilas zeby twoja rodzina sie o twoich zdradach nie dowiedziala bo bys zycia nie miala spokojnego to i zrob teraz to samo by kochas nie mial z toba kontaktu przeciez umiesz mataczyc .widocznie jest ci dobrze a lubisz wirtualnie robic z siebie odiare .rozwiazanie jest proste .troche wyglada na to ze masz zaburzenia emocjonalne i karmisz sie tym ze jestes wybranka i ta najwazniejsza .zrob cos z tym .mlodzi i to bardzo mlodzi ludzie ci pisza i starsi tez a ty jak grochem o sciane ....

88

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

JESTES KOCHANKA. Moze to i troche nie na temat, ale powtórzę sie tak jak inni wypowiadajacy sie. Nie jest Ci ani troche wstyd, mozesz spokojnie patrzeć sobie w twarz przed lustrem, mozesz spokojnie zasypiac, wiedząc ze sypiasz z kimś kto ma juZ kobietę i dziecko ? Nie zastanawialas sie nad tym, ze te wszystkie słowa tego faceta mogą byc kłamstwem, skoro juZ oszukuje dziewczynę to jaki problem w tym, zeby oszukiwać i Ciebie. Bycie kochanka, to gorsze od bycia prostytutka, bo w tym pierwszym przypadku, krzywdzisz wiecej osób, w tym przypadku rownież dziecko. Jest Ci przykro, bo go zostwailas ? Poczytaj watki skrzywdzonych ZDRADZONYCH kobiet, to Ci moze przejdzie.

89

Odp: BYĆ KOCHANKĄ

Żadnym grochem o ścianę, powiedziałam że zakończyłam ten układ dałam mu do zrozumienia że to koniec...
Poza tym nie mam problemów emocjonalnych przedstawiłam Wam po prostu moją sytuację i oczekiwałam że wyrazicie swoje zdanie... nie musiałam mataczyć bo nie miałam przed kim bo to nie ja zdradzam i okłamuje dziewczynę tylko on... a że jestem kochanką ( a raczej byłam)i wdarłam się na swoje i jego życzenie do ich życia to już inna sprawa.... teraz muszę tylko pomału wyleczyć się z uczuć do tego człowieka.... a że podjęłam już decyzję to innej drogi i rozwiązania nie ma.

90

Odp: BYĆ KOCHANKĄ
bordowa napisał/a:

JESTES KOCHANKA. Moze to i troche nie na temat, ale powtórzę sie tak jak inni wypowiadajacy sie. Nie jest Ci ani troche wstyd, mozesz spokojnie patrzeć sobie w twarz przed lustrem, mozesz spokojnie zasypiac, wiedząc ze sypiasz z kimś kto ma juZ kobietę i dziecko ? Nie zastanawialas sie nad tym, ze te wszystkie słowa tego faceta mogą byc kłamstwem, skoro juZ oszukuje dziewczynę to jaki problem w tym, zeby oszukiwać i Ciebie. Bycie kochanka, to gorsze od bycia prostytutka, bo w tym pierwszym przypadku, krzywdzisz wiecej osób, w tym przypadku rownież dziecko. Jest Ci przykro, bo go zostwailas ? Poczytaj watki skrzywdzonych ZDRADZONYCH kobiet, to Ci moze przejdzie.

Uwazaj bo zaraz wszystkie zdradzajace na ciebie naskocza .hi hi mi by bylo wstyd .typowa egoiztka dba by jej bylo dobrze bo oba che jego .gosc sie pobawil zamienil na lepszy mlodszy model.a zycie im jeszcze moze oddac teZ beda ZONAMI .i to z nawiazka powinno oddac by sie nie pozbieraly.rozumie jak sie poznaje i gosciu namacil ze jest wolny a faktycznie ma zone to nie tkwie w tym bagnie dalej nie rozpaczam na forach tylko jeszcze bym facetowi plaskacza sprzedala.a ta czula sie jak ksiezniczka wybranka bo myslala ze facet dla niej zostawi ZONE DOM RODZINE .niech go poprosi o dziecko bedzie miala do kogo wzdychac a i tatus bedzie przychodzil na widzenia i przy okazji mamusie zaliczy .juz mnie denerwuje jej podejscie bo skamla jak ....chyba az tak szpetna nie jest by ja wziol wolny facet i pokocha .i nie ma co sie litowac bo one mysla ze moze im jeszcze order sie nalezy za zaslugi w tej dziedzinie .jeszcze raz pocztek ok bo facet naklamal powiedzy sprawa sie wydaje WIEC DEFINITYWNIE ODCHODZE A NIE Krzycze ze go kocham .napewno jeszcze ja sponsorowal no bo tak darmo???!!!?!?!? Az nie podobne

Posty [ 66 do 91 z 91 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026