netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

172 odpowiedzi15 139 wyświetleńzałożony przez tomek112, 09.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 173 z 173 ]

131

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

az mnie korci teraz zadzwonic...


i znowu uslysze jej - to nie rozmowa na telefon, przez tekefon nie dogadamy sie...

Chory jesteś na coś że tak się pieklisz? gdzie Ci sie spieszy, pare h temu Ci odmówiła a Ty już z kolejnym telefonem, chcesz ją chyba na prawdę zniechęcić maksymalnie.

132

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
Seydlitz napisał/a:

Dzwonisz do niej i jasno pytasz, nie prosisz, nie deklarujesz jak naiwna cipka że będziesz się zmieniał, naprawiał itd tylko pytasz. "Kaśka kocham Cię ale potrzebuje jasnej sytuacji, jesteśmy razem czy odchodzisz, jeśli powiesz "nie wiem", "może" albo "muszę to przemyśleć" to znaczy że masz mnie gdzieś i chcesz mnie trzymać w rezerwie a na coś takiego nie mogę się zgodzić więc jasno, Ty odchodzisz a ja idę swoją drogą czy wracamy do siebie.

Po pierwsze Pannie opadnie szczęka bo z twoich opisów wynika że dotąd zachowywałeś się jak ostatnia cipa a po drugie jak będziesz konsekwentny i zachowasz zimną krew usłyszysz szczerą odpowiedź, tylko na spokojnie i niech Ci się to nie zamieni w kolejną sesje błagalno-żebrającą.

Jeśli usłyszysz cokolwiek innego niż TAK CHCĘ lub podobne ("zastanawiam się" traktuj jak NIE) - odpowiedz jej "Rozumiem, żegnam, miłego dnia" i odkładasz słuchawkę, potem kasujesz numer w telefonie itp.

133 Ostatnio edytowany przez tomek112 (2013-09-11 17:23:28)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

ale ona mi napisala ze da mi znac co z tym weekendem, czy da rade sie spotkac


wiem ze dzis pisalem , zaraz bede dzwonic------ za szybko, zniechece
ale zadajcie sobie pytanie, ile moge tak zyc... nie wieczac co jest , jak jest ....

134

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

ale ona mi napisala ze da mi znac co z tym weekendem, czy da rade sie spotkac


wiem ze dzis pisalem , zaraz bede dzwonic------ za szybko, zniechece
ale zadajcie sobie pytanie, ile moge tak zyc... nie wieczac co jest , jak jest ....

musisz poczekać na odpowiedź w takim razie.

135

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

powiem Was szczerze, ze powoli mam dosc tego wszystkiego, kocham ją, nie chce tego konczyc ... tylko ile mozna wytrzymac w takiej sytuacji pomiedzy ludzmi

136

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

ale ona mi napisala ze da mi znac co z tym weekendem, czy da rade sie spotkac

jeżeli ma dać znać, to po co Ty chcesz dzwonić ?

137 Ostatnio edytowany przez tomek112 (2013-09-11 17:47:40)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

nie, nie bede dzwonil, to glupi pomysl ( tylko jej podejscie do tego spotkania, takie negatywne, z łaską jakby ,to mnie zdenerwowalo)

138 Ostatnio edytowany przez Seydlitz (2013-09-11 19:40:21)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

powiem Was szczerze, ze powoli mam dosc tego wszystkiego, kocham ją, nie chce tego konczyc ... tylko ile mozna wytrzymac w takiej sytuacji pomiedzy ludzmi

Ty? Bardzo długo, jesteś typem Wertera a tacy potrafią się kisić we własnym cierpieniu długie miesiące. Jej podejście jest negatywne bo chce od Ciebie odejść a ty się jej uwiesiłeś na szyi i żebrasz.

139

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

nie pomagasz mi takim podejściem...
przynajmniej walcze i jezeli ktos mnie kiedys zapyta czemu ją puscilem- bede wiedział co odpowiedziec...

140

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

nie pomagasz mi takim podejściem...

Pomagam, mówię Ci jak jest a to że Tobie się to nie podoba to inna bajka.

tomek112 napisał/a:

przynajmniej walcze

Facet, nie walczysz. To nie jest tak że jak kobieta Cię nie chce to ty sobie możesz ten związek u niej wydreptać, wyżebrać i wyjęczeć, to nie jest walka i to w ogóle nie prowadzi do jakiejkolwiek poprawy kontaktu, jeśli już to budzi w niej pogardę i politowanie.

tomek112 napisał/a:

i jezeli ktos mnie kiedys zapyta czemu ją puscilem- bede wiedział co odpowiedziec...

Nikt Cię nie zapyta bo ty w tej kwestii nie masz nic do gadania, piłka jest w 100% po jej stronie i albo chce z Tobą być albo nie, nic co zrobisz nie zmieni jej zdania, no chyba że się z nią znowu popłaczesz, wtedy to już w ogóle nie będzie mogła na Ciebie patrzeć. Ona nie należy do Ciebie więc jak możesz ją "puścić"? Żebranie o jej uwagę to nie jest walka.

141

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Witajcie
Jestem pierwszy raz na forum bo niestety mam problem z moim partnerem.Jestesmy ze soba 3 lata mamy 2 letnia coreczke i niestety nasz zwiazek sie wlasciwie zakonczyl tzn moj facet tak uwaza ze to nie ma sensu a ja wrecz  przeciwnie.Bardzo mi na nim zalezy i nie chcialabym tego zakonczyc ale nie wiem czy ma to sens skoro tylko jedna strona tego chce.pomozcie

142

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

I jak, odezwała się?

143 Ostatnio edytowany przez tomek112 (2013-09-15 13:42:03)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

niestety nie, ja tez sie nie odzywam.. czekam (to troche bolesne, mogla chociaz napisac ze nie moze sie spotkac, a nie olewac to i nie dawac znakow zycia)
czy Ona potrzebuje wiecej czasu? czy jak by kochala to wytrzymala by tyle czasy bez kontaktu, sms... telefon ...
sam juz nie wiem co mam myslec

jutro dostanie moj list

144

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

A mi się wydaje, że czas najwyższy zejść na ziemię. Dziewczyna, nie chce kontaktu z Tobą, odcięła się, daj jej żyć spokojnie i zacznij układać sobie wszystko na nowo ...

145

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

to dalczego wprost mi nie powie ze to koniec?

146

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Nie wiem, to pytanie powinno być skierowane do niej.

Zakładam, że jej też nie jest łatwo, zakończyć ten czteroletni związek (mimo, że tego chce), być może brakuje jej odwagi, żeby Ci to powiedzieć w oczy, albo traktuje Cię jako dodatkową rezerwę? Powodów może być wiele, jednak nikt z nas nie siedzi w jej umyśle i nie odpowie Ci na to pytanie.

147 Ostatnio edytowany przez tomek112 (2013-09-15 13:56:18)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

mam nadzieje ze gdy jutro przeczyta moj list , sie wszystko wyjasni
z fb nie usunela jeszcze naszych zdjec... nie wiem nic juz..

148 Ostatnio edytowany przez tomek112 (2013-09-17 20:06:16)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

nie wiedziałem czy tu jeszcze coś pisać , czy dać spokój
aczkolwiek pisze
po moim liście - zero odzewu, reakcji - czy jak to mogę nazwać... jak to nazwała osoba której dałem do przeczytania ten list - jeżeli nawet w niej była by iskierka uczucia, odpowiedziała by..
może się boi, może chce mnie w rezerwie, może czas pokaże..
to powoli przestaje mieć znaczenie
zaczynam myśleć inaczej - staram się z tym żyć, chodź  jest rożnie - raz daje sobie rade, raz przychodzi kryzys i zwątpienie, myśl że straciłem wszystko..
z fb nadal nie usunęła zdjęć, to też mnie dziwi

chce mieć w sobie jeszcze nadzieje, że jakoś będzie ale z dnia na dzień staram się może na silę przekonywać się żebym dał spokój, nie zamierzam się już do niej odzywać - list był moim ostatnim ruchem

facet jednak potrafi cierpieć, aczkolwiek trzeba upaść by powstać na nowo
aczkolwiek Cieżko jest jeżeli nie ma się do kogo odezwać, z kim pogadać, napisać sms o bzdurach

Dziękuje wszystkim za pomoc, rady

Pozdrawiam.

149

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

A teraz proponuję - wróć do Twoich postów sprzed kilku dni - zauważ, że emocje już powoli opadają, zaczynasz się z tym godzić i przyzwyczajać do takiego stanu rzeczy. To normalne, że będziesz wspominał, tęsknił, pewnie przyjdzie jeszcze jakiś kryzys, może nawet kilka, ale wszystko zacznie się normować i z dnia na dzień będzie lepiej.
Powodzenia!

150

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

nadal zero kontaktu
nie rozumiem jak mozna przestac kochac z dnia na dzien...
chyba nadal zyje nadzieja gdzies w srodku..

151

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Nie z dnia na dzień, nie kocha od dawna, odkąd poczuła motyle do jakiegoś fagasa.

152

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

sądziłem, że przestane odwiedzać to forum, ale obecność tutaj pomaga mi.
nadal nie mogę spać
nadal nie ma kontaktu
powstrzymuje się od tego by się do niej nie odezwać... ona też tego nie robi

Myślę i wciąż myślę..
czy to naprawdę koniec.. nie mogę uwierzyć

153

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

czy to naprawdę koniec.. nie mogę uwierzyć

Halo, tu Ziemia do tomek112. To koniec. To początek.

154

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

wierny_tomaszu
śledzę Twoja aktywność na forum, 99% wypowiedzi jest jednakowych, negatywnych, nie pomagających ludziom, dobijasz tylko

155

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

wierny_tomaszu
śledzę Twoja aktywność na forum, 99% wypowiedzi jest jednakowych, negatywnych, nie pomagających ludziom, dobijasz tylko

Mylisz się :-) Dobijające byłoby stwarzanie w Tobie przekonania, że będzie dobrze i że się ułoży. To byłaby negatywna pomoc.
Poza tm mylisz się z tymi procentami, spytaj zresztą o opinie członkinie FC'85 ;-)

156

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Heja
Wierny pisze z sensem kolego. Zależy jakich postów oczekujesz.
Niestety prawda, brutalna prawda boli, wrzyna się głęboko w serce i umysł. Spójrz w jakim dziale przyszło nam pisać...
Nie odlatuj za wysoko...
Masz łeb na karku? Ręce, nogi? Pałka czasem stanie? Umierasz na śmiertelną chorobę? Zatem zdrowy jesteś. Ciesz się i weź się w garść. Łatwo pisać pewnie myślisz.
Ja uwierzyłem w END story. Po 12 latach wspólnego życia. Dwoje dzieci. Uwierzyłem, że to koniec.
Zajałem się sobą. Metoda 34 kroków. O dziwo koniec nie nastał. Jeszcze nie. A może to nowy początek.
W każdym razie byłem na "wolności" 3 miesiące i przeżyłem. Widziałem plusy nowej sytuacji.

157

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

dziś Ona usunęła nasze zdjęcia z portalu społecznościowego, nadal się nie odzywa
napisałem jej SMS typu iz wiem ze wg niej to koniec, ale ja nie potrafię bez niej, przepraszam.
minął prawie miesiąc a ja wciąż żyje nadzieję... wciąż nie daje rady

nie wiem co mam zrobić... żyć , dać spokój..
ale jak żyć bez Niej..

158

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

dziś Ona usunęła nasze zdjęcia z portalu społecznościowego, nadal się nie odzywa
napisałem jej SMS typu iz wiem ze wg niej to koniec, ale ja nie potrafię bez niej, przepraszam.
minął prawie miesiąc a ja wciąż żyje nadzieję... wciąż nie daje rady

nie wiem co mam zrobić... żyć , dać spokój..
ale jak żyć bez Niej..

Prędzej głową mur rozbijesz. Na siłe nie zmusisz jej do powrotu. Nie wskrzesisz w niej uczucia, ani prośbą ani groźbą.  Powiedziała koniec i nie wygląda na to by zamierzała zmienić decyzję.
Nie ma sensu byś do niej pisał, podsycasz w sobie tylko płonną nadzieję.

159

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

koniec
mam dość męczarni z powodu kobiety która zmieniła się o 180 stopni
KONIEC!
dam szczęście innej kiedyś...

jak kobieta nie chce, to nie, mam nadzieje ze znajdzie kogoś kto jej udowodni co straciła...
wiem ze przemawiam gniewem, ale mam DOSC!

160

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

koniec
mam dość męczarni z powodu kobiety która zmieniła się o 180 stopni
KONIEC!
dam szczęście innej kiedyś...

jak kobieta nie chce, to nie, mam nadzieje ze znajdzie kogoś kto jej udowodni co straciła...
wiem ze przemawiam gniewem, ale mam DOSC!

Czas leczy rany - wytarty frazes - ale działa. Jednym go potrzeba mniej, innym więcej. Każdy przeżywa rozstanie na swój sposób. Jedni chcą być wtedy sami by rozpamiętywać, myśleć, płakać. Inni wolą zapominać bawiąc się, uprawiając sport, czy pracując. W Tobie teraz jest złość. Zajmij myśli wypełnij swój czas wolny jak tylko się da, rób wszystko by nie myśleć. Ochłoń, a potem poszukaj kogoś, nie rób tego na siłe, nie wybijaj klina klinem, bo to kiepski sposób.

161

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Faceci na ogół szybciej zapominają u kobiet to może trwać czasem 5-6 lat taka jest smutna prawda.

162

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Katarzynka82 tylko, że to ona mnie zostawiła... i chyba szybciej zapomniała niż ja. Ale to już nie ważne
Nie traktuj tez tej wypowiedzi jako atak na Kobiety.

163

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

przeczytalam cala historie od poczatku do konca i przyznac musze, ze bardzo wrazliwy z Ciebie facet i wiekszosc rad jakich Ci udzielano to abys odpuscil, ja sie nie zgodze jednak ja rowniez jestem osoba tego pokroju co czesto uwazane sa jako ''cieple kluchy'' byc moze jest to moja pewna wada, ale ja w Twojej sytuacji oczekiwalabym wlasnie wszelkich staran z Twojej str skoro sam podkreslales ze dales..ciala.
Tak jak to opisywales, ze boisz sie iz uzna Twoje milczenie za obojetnosc czy brak zainteresowania jej osoba i na dalszym Waszym zwiazku. Ja akurat wolalabym widziec, ze z osoba ktora mam dzielic zycie zalezy jej i stara sie.

Obecnie ja tez od wczoraj jestem ... w totalnej rozsypce!!! Poniekad zostalam zdradzona...dla mnie to koniec naszego dlugoletniego zwiazku i nie daje sobie kompletnie rady, nie wiem co robic jak sie zachowywac,,,nie wiem czy opisywac sytuacje nie mam sil nawet sad

Trzymaj sie tomek112 zaslugujesz na kobiete ktora bedzie godna Twojej milosci, ktora widac jest bardzo silna i nie tak szybko obojetna. Ja za takie postepowanie jak Twoje wobec dziewczyny (starania i oznajmianie tego) nie umialabym nawet pozostac obojetna... kazdemu nalezy sie szczera rozmowa i krotka pilka a nie takie zbywanie drugiego czlowieka i dawanie zludnych nadziei.

Moim zdaniem bardzo nie ladnie zachowala sie Twoja (byla) dziewczyna przede wszystkim egoistycznie, bo skoro jej uczucie do Cb sie wypalilo czy cokolwiek innego powinna byla odrazu Ci o tym powiedziec.

164

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

no niestety,
ostatnio uslyszalem wiele opinii od znajomych, ze po prostu jestem za dobry.. wiec co mam byc kim, traktować kobiety jak kogo/co....
może to jest słuszne.. nie wiem

jedyne co mnie trzyma przy zyciu teraz to 2 mysli:
- to juz nie jest ta delikatna kobieta ktora kochałem
- i ze bardzo mnie zraniła, zniszczyła mnie psychicznie

165

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

no i w weekend wiadomość
"dlaczego usunąłem ja  z fb"...
jak by z pretensjami do mnie... nie rozumiem już tej osoby...
zaczynam jakos sobie radzić, i po co ona sie odzywa...

166

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

no i w weekend wiadomość
"dlaczego usunąłem ja  z fb"...
jak by z pretensjami do mnie... nie rozumiem już tej osoby...
zaczynam jakos sobie radzić, i po co ona sie odzywa...

Bo nie może zrozumieć, że dajesz sobie radę bez niej, ba nawet ją to uwiera.
Bądź twardy smile i nie tłumacz się przypadkiem.

167

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

co do dawania rady jeszcze daleko, kocham ją wciąż.. czasami myślę ze mogli byśmy się jeszcze zejść
a czasami - nie potrafię jej wybaczyć w jaki sposób to zrobiła... zostawiła

bezsenność jeszcze męczy

skupiam sie na pracy i sobie, nic więcej
co będzie, zobaczymy, czas pokaże

168

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

co do dawania rady jeszcze daleko, kocham ją wciąż.. czasami myślę ze mogli byśmy się jeszcze zejść
a czasami - nie potrafię jej wybaczyć w jaki sposób to zrobiła... zostawiła

bezsenność jeszcze męczy

skupiam sie na pracy i sobie, nic więcej
co będzie, zobaczymy, czas pokaże

No, niestety nie zrobi się pstryk i nie wyłączy uczucia.

169

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Przeczytaj mój post.
Nic na siłę nie udowadniaj, ja próbowałem, udało się na chwilę wrócić, w tej chwili jest beznadziejnie, musze się wyprowadzić. Ona mnie nie naweidzi i ja ją.

Nie daj się ponizyć, ja się przyłapałem że czekałem pod drzwiami swojego pokoju aż skończy flirtować przez telefon, zgadzałem się na wszystko co powiedziała i co, czuję się fatalnie, zniszczony jak śmieć którego wyrzuciła, a się klei do ręki.

Mój znajomy miał to samo, wierzył, prosił, potrafił 2 godziny w zimie czekać na nią na przystanku, a ona go zbywała. Stał o 6 rano pod drzwiami czekając aż się spotkają, poniżenie i pogardzanie sobą to nie jest droga.

170

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Macie racje, nie zamierzam NIC robić, skupiam się na pracy i utrzymuje kontakt z przyjaciółmi.

Niestety uczuć nie wyłączę, ale też nie pozwolę się nimi kierować

co będzie, czas pokaże, ale na pewno nie poniżę się kolejny raz.

171 Ostatnio edytowany przez tomek112 (2013-10-15 21:36:13)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

teraz mnie dopadło coś.. coś
by ją zapytać czy sie nie spotkamy, jedna wiadomość - a ja szaleje znowu, niepokój w głowie ;//

Pomocy!

172

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

doszedłem do wiosnku, że zaczekam jeszcze 2 tygodnie i pojade do niej
zobacze co bedzie

Posty [ 131 do 173 z 173 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026