Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 173 ]

Temat: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Witam
mam problem, dosc spory i prosze o rade.
A wiec zaczelo sie tak, bylem z dziewczyna ponad 4 lata, gdy studia sie skonczyly nie widzielismy sie codziennie. Zaczely sie klutnie, robienie sobie na zlosc. Ona powiedziała ze potrzebuje czasu, a ja jej ze nie moge tak zyc i wyszedlem z pokoju. Odebrala to jak zerwanie, ale dla mmie nie bylo to koniec zwiazku poprostu nie wytrzymalem psychicznie sytuacjii. Wiem, ze zalezy mi na niej i bardzo ja kocham, chce byc z nią. Ona zaś po ostatniej rozmowie stwierdzila ze jest na mnie bardzo zła, ze poprzez te wszystkie kłótnie w niej cos sie wypaliło. Prosiłem ją o to zebysmy zaczeli odnowa, obiecuje poprawe, chche sie dla niej zmienic. Nie moge jeść, spać... jestem bezuzyteczną osoba teraz.

Prosze was o rade, co mam zrobi
naciskac, udowadniac ze ja kocham, czy dac spokoj i poczekac az sama zateskni, wroci... a jak nie wroci...??

Prosze o pomoc

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Nacisk na pewno nie pomoże, skoro Twoja dziewczyna potrzebuje czasu - to daj jej czas, nie narzucaj się, bo możesz ją dodatkowo zniechęcić ... A Ty zacznij się zmieniać tak jak obiecałeś, ona na pewno to dostrzeże, będzie widziała, że nie rzucasz słów na wiatr (jak to zazwyczaj bywa)

a jeżeli nie wróci - musisz nauczyć się żyć, bez niej, niestety do miłości nikogo nie zmusisz.

3

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

[...] gdy studia sie skonczyly nie widzielismy sie codziennie. Zaczely sie klutnie, robienie sobie na zlosc. Ona powiedziała ze potrzebuje czasu [...] poprzez te wszystkie kłótnie w niej cos sie wypaliło

Prawdopodobnie witamy w świecie trójkątów.

pozdrawiam,
Tom
"Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej", Henry Ford
Dla zdradzonych/porzuconych kobiet: http://www.youtube.com/watch?v=8JTPJsxw7uY i http://www.youtube.com/watch?v=OiK2Cs1Ww-E

4

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Przerabiałem to co ty obecnie rok temu. Możesz się uczyć na moim przykładzie a więc

Rok temu mnie zostawiła kobieta z którą planowałem spędzić resztę życia. Walczyłem o nią, błagałem żeby dała nam szanse. Ogólnie rzecz biorąc jakby teraz na to spojrzeć stwierdzam że się wtedy upokarzałem przed nią a taka " walka o miłość " przynosiła odwrotny skutek do zamierzonego.

Nie idź tą drogą którą ja poszedłem. Miej honor i zachowuj się jak facet. Nie chce z Tobą być to nie, łaski bez. Jak odpuścisz sama będzie zabiegała o kontakt z Tobą, będzie ją ciekawiło dlaczego tak spokojnie do rozstania podszedłeś, może wtedy coś ugrasz ale szczerze w to wątpię.

3maj się i bądź TWARDY !!! Powodzenia

5

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

dałem jej spokoj, nie odzywam sie.


uważasz ze ma kogos ale nie chce mi o tym powiedziec?

6

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

....., gdy studia sie skonczyly nie widzielismy sie codziennie.
.....Ona powiedziała ze potrzebuje czasu, a ja jej ze nie moge tak zyc i wyszedlem z pokoju. Odebrala to jak zerwanie....

potrzebowała tylko pretekstu, cokolwiek byś zrobił byłoby takim pretekstem.
potrzebuje czasu...
Dla niej czy dla kogoś kto jeszcze się nie zdeklarował jednoznacznie ?
Dlaczego nie widzieliście się codziennie ?

Jeżeli denerwowało ją wszystko co robiłeś, nagle stałeś się przeszkodą, niedojdą itd. to .... witamy w świecie trójkątów. sad

7

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

sadze ze az tak nie bylo.
ja tez zawiodlem, nie przykladalem sie do zwiazku, dalem plame
kocham ja i chce o nia walczyc ale nie chce sie ponizac.
mam nadzieje ze sie odezwie, zateskni

ciezko mi z tym, nie moge spac , jesc, jade na proszkach nasennych
... ze mozna az tak kochac kobiete ;(

8

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

sadze ze az tak nie bylo.
ja tez zawiodlem, nie przykladalem sie do zwiazku, dalem plame
kocham ja i chce o nia walczyc ale nie chce sie ponizac.
mam nadzieje ze sie odezwie, zateskni

ciezko mi z tym, nie moge spac , jesc, jade na proszkach nasennych
... ze mozna az tak kochac kobiete ;(

Broń Boże nie idealizuj jej. To tez jest klasyczne jeśli ktoś Cię zostawi. Zrzucasz wine na siebie, piszesz że dałeś plamę a co z nią ? ona była cały czas święta, bez skazy a ty byłeś wieczne zły? nie wierze w to. Zawsze wina jest po obu stronach. Ty chcesz się zmieniać dla niej a co z nią ? ty będziesz się starał, flaki wypruwał dla niej a ona ma siedziec jak księzniczka i robić z Ciebie dziada? źle do tego podchodzisz

Jeśli chodzi o wcześniejsze pytanie czy myślę że kogoś ma ...?

Owszem uważam,że kogoś sobie znalazła. Ciebie trzymała przy sobie tak długo póki nie miała 100% pewności,ze wyjdzie jej z nowym partnerem. Tamten ją zauroczył, pojawiły się motylki i Ciebie kopnęła w tyłek. Po 4 latach związku często pojawia się wypalenie i znudzenie sobą. Ona się Toba po prostu znudziła, przykro mi hmm. Nie tylko Ciebie takie coś spotkało. Wszystko zależy teraz od Ciebie, zrób wszystko by jak najszybciej sobie poradzić z tym rozstaniem

9

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

ale ona taka nie jest, pytalem ja czy znalazla kogos, mowila ze nie.

ale jak mam sobie z tym poradzic, mam nie myslec? nie moge tak.. masakra, to wszystko mnie pograza, nie daje rady

10

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

ale ona taka nie jest, pytalem ja czy znalazla kogos, mowila ze nie.

Heh, każdy w tym dziale forum tak kiedyś myślał, że "ona taka nie jest", "on taki nie jest" a potem ...zderzenie ze ścianą i szok. A jednak jest.
Oczywiście życzę Ci byś był wyjątkiem w tej sytuacji, ale ...przygotuj się na najsmutniejsze.

pozdrawiam,
Tom
"Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej", Henry Ford
Dla zdradzonych/porzuconych kobiet: http://www.youtube.com/watch?v=8JTPJsxw7uY i http://www.youtube.com/watch?v=OiK2Cs1Ww-E

11

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Tomek nie będe tutaj cwaniakował i pisał że ja się nie męczyłem. Minął rok od rozstania z moja ex. Pierwsze pół roku byłem rozbity, bardzo mocno rozbity. Sytuację pogarszał fakt,że ona do mnie bardzo często pisała dając mi złudną nadzieję. Byłem taką roślinką. Kiedyś ulubiona stojąca na pierwszym miejscu ale z czasem odstawioną na bok. Mimo iż nie byłem juz najwazniejszy to jednak szkoda zeby taka roślinka uschła więc ją sobie podlewała, tak to wyglądało. Cholernie się męczyłem po każdej rozmowie z nią.

Po pół roku stwierdziłem,że tak sie nie da zyć z takim zawieszeniu bo i tak się nic nie zmieni. Wziąłem się w garść, przestałem odpisywac na jej wiadomości i to przyniosło efekt. Coraz rzadziej pisała a ja nie myslałem tak intensywnie o niej dzięki temu. Minął blisko rok, czasem o niej pomyślę niestety ale mogę zyć smile, juz mnie to tak nie truje.

Nastaw się na kilka miesięcy męczarni psychicznej ale z czasem będzie lepiej, to pewne

12

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Panowie, nie wyciągajcie zaraz tak daleko idących wniosków, to, że dziewczyna podjęła taką decyzję jaką podjęła wcale nie musi oznaczać, że znalazła sobie kogoś innego ... Po co snuć takie teorie.

13

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
sweil napisał/a:

Panowie, nie wyciągajcie zaraz tak daleko idących wniosków, to, że dziewczyna podjęła taką decyzję jaką podjęła wcale nie musi oznaczać, że znalazła sobie kogoś innego ... Po co snuć takie teorie.

Może masz racje. Tomek sam sie przekona w ciągu miesiąca jak jest. Mam swoją teorię na ten temat, zobaczymy czy jestem w błedzie czy nie

14

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
Michmo napisał/a:

Tomek nie będe tutaj cwaniakował i pisał że ja się nie męczyłem. Minął rok od rozstania z moja ex. Pierwsze pół roku byłem rozbity, bardzo mocno rozbity. Sytuację pogarszał fakt,że ona do mnie bardzo często pisała dając mi złudną nadzieję. Byłem taką roślinką. Kiedyś ulubiona stojąca na pierwszym miejscu ale z czasem odstawioną na bok. Mimo iż nie byłem juz najwazniejszy to jednak szkoda zeby taka roślinka uschła więc ją sobie podlewała, tak to wyglądało. Cholernie się męczyłem po każdej rozmowie z nią.

Po pół roku stwierdziłem,że tak sie nie da zyć z takim zawieszeniu bo i tak się nic nie zmieni. Wziąłem się w garść, przestałem odpisywac na jej wiadomości i to przyniosło efekt. Coraz rzadziej pisała a ja nie myslałem tak intensywnie o niej dzięki temu. Minął blisko rok, czasem o niej pomyślę niestety ale mogę zyć smile, juz mnie to tak nie truje.

Nastaw się na kilka miesięcy męczarni psychicznej ale z czasem będzie lepiej, to pewne

Może po prostu inaczej to widziała chciała przyjaźni albo koleżeństwa a ty liczyłeś na więcej.

Jestem wierna tak jak ty mi.

15

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
Katarzynka82 napisał/a:
Michmo napisał/a:

Tomek nie będe tutaj cwaniakował i pisał że ja się nie męczyłem. Minął rok od rozstania z moja ex. Pierwsze pół roku byłem rozbity, bardzo mocno rozbity. Sytuację pogarszał fakt,że ona do mnie bardzo często pisała dając mi złudną nadzieję. Byłem taką roślinką. Kiedyś ulubiona stojąca na pierwszym miejscu ale z czasem odstawioną na bok. Mimo iż nie byłem juz najwazniejszy to jednak szkoda zeby taka roślinka uschła więc ją sobie podlewała, tak to wyglądało. Cholernie się męczyłem po każdej rozmowie z nią.

Po pół roku stwierdziłem,że tak sie nie da zyć z takim zawieszeniu bo i tak się nic nie zmieni. Wziąłem się w garść, przestałem odpisywac na jej wiadomości i to przyniosło efekt. Coraz rzadziej pisała a ja nie myslałem tak intensywnie o niej dzięki temu. Minął blisko rok, czasem o niej pomyślę niestety ale mogę zyć smile, juz mnie to tak nie truje.

Nastaw się na kilka miesięcy męczarni psychicznej ale z czasem będzie lepiej, to pewne

Może po prostu inaczej to widziała chciała przyjaźni albo koleżeństwa a ty liczyłeś na więcej.

Zdradziła mnie, zostawiła po chamsku dla innego. Nie widze tutaj opcji przyjaźni z jej strony. Bardziej wyrafinowane i chamskie działanie żebym dłuzej sie męczył po rozstaniu z nią. Nie rozwijajmy tego wątku to nie o mnie chodzi , chodzi o Tomka i jego problem smile

16

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

sluchajcie, my sie skrzywdzilismy nawzajem, ale ja potrafie wybaczac, przeprosic , zmienic co nie pasuje

ona zla teraz, wnerwiona... to wszystko ja przytłoczylo

wiec nie wiem czy
mam pokazywac jej jak mi zalezy, ze chce to ratowac, pisac , spotkac itd...

czy poprostu dac jej spokoj i np za 2 tyg sie do niej odezwac, lub czekac az sama sie odezwie, lecz mysl ze sie nie odezwie wcale mnie przeraza...

nie chce jej stracic, kocham ja, coz wiecej moge napisac, jest moim swiatem,

17

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

sluchajcie, my sie skrzywdzilismy nawzajem, ale ja potrafie wybaczac, przeprosic , zmienic co nie pasuje

ona zla teraz, wnerwiona... to wszystko ja przytłoczylo

wiec nie wiem czy
mam pokazywac jej jak mi zalezy, ze chce to ratowac, pisac , spotkac itd...

czy poprostu dac jej spokoj i np za 2 tyg sie do niej odezwac, lub czekac az sama sie odezwie, lecz mysl ze sie nie odezwie wcale mnie przeraza...

nie chce jej stracic, kocham ja, coz wiecej moge napisac, jest moim swiatem,

Krzywdziliście się wzajemnie? więc co to za związek w ogóle? po co płaczesz po czymś co było słabe? ty męczyłeś się z nią, ona z Tobą. Ona tego dłużej znieśc nie potrafiła a ty się nie spodziewałeś tego,że ona powie STOP. Wyobraź sobie co będzie jeśli do siebie wrócicie? uważasz,że zgrzyty miną ? wątpię. Jeśli dwoje ludzi do siebie nie pasuje, jeśli walcza ze soba nawzajem i jedno drugiemu robi przykrość to po co komu taki związek w ogóle potrzebny?

18

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

to krzywdzenie nie bylo caly czas,  ostatni czas tak wyszlo
przez 4 lata zwiazku mielismy większość dobrych chwil,
naprawde ja kocham i chce zebysmy byli szczesliwi, wiele moge dla niej poswiecic.
nie jestem jakims potworem

19

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Przez ponad 4 lata na pewno przyzwyczailiście się do siebie, tak, że ciężko Ci wyobrazić sobie życie bez niej.
To Twoja dziewczyna jako pierwsza odważyła się odejść i przerwać tą chorą relację. Co to za związek z ciągłymi kłótniami i zgrzytami? Przecież tak można się tylko zamęczyć.
Michmo napisał to co i ja bym chciała Ci przekazać, dlatego nie będę się powtarzała. Dodam tylko tyle, że piszesz jak bardzo potrafisz się zmienić itp. jeżeli Twoja dziewczyna myśli realnie to Ci w to nie uwierzy. Niestety cudowne przemiany nie istnieją.

20

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

przemiany istnieja, juz na poczatku zwiazku udowodnilem jej ze moge sie dla niej zmienic i zmienilem sie...

to wszystko jest takie ciezkie ;/

21

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Nie napisałem,że jesteś potworem. Po prostu chodzi mi o to,że jeśli nie jest dobrze w związku to trzeba szukać rozwiązań. Jeśli raniliście się wzajemnie to musiało się to tak skończyć niestety. Przemęczysz się ale kiedyś będzie lepiej i poznasz kogoś fajnego z kim się nie będziesz musiał żreć tak często. nie myśl o niej, spotkaj się ze znajomymi. W piątek wyskocz na dyskotekę i odetnij sie od myslenia o niej. Nie pisz, nie odpisuj i wtedy staniesz na nogi .

22

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

to nie jest takie proste, ja ja kocham, wiem ze ona mnie tez ale teraz szargaja nią inne uczucia

chce starac sie to odbudowac, pokazac ze mi zalezy
tylko nie wiem jak to zrobic zeby było wlasciwie

23

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

przemiany istnieja, juz na poczatku zwiazku udowodnilem jej ze moge sie dla niej zmienic i zmienilem sie...

to wszystko jest takie ciezkie ;/

No, ale chyba nie do końca tak jak trzeba, skoro musisz się zmieniać nadal ... no ale nie o tym temat. Ty takiej przemiany dokonałeś - gratuluję. Ja na taką czekałam kawał czasu i się nie doczekałam (chyba, że na jakiś czas), dlatego mam prawo nie wierzyć.

Zajmij się sobą, zrób coś co sprawia Ci przyjemność, a wszystko jakoś się potoczy, to że będziesz rozmyślał i się dręczył w niczym nie pomoże.

24

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

ale dac jej spokoj, czekac az sama sie odezwie?

25

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Przypomniała mi się wczorajsza rozmowa z koleżanka, która niedawno zerwała z chłopakiem. Zerwała nie dlatego, że pojawił się ktoś inny, ale dlatego, że podobnie jak u Ciebie ich związek nie działał tak jak powinien. Ale wiesz co dla niej było najgorsze i potwierdziło, że dobrze zrobiła? Powiedziała mi, że jej chłopak wcale o to nie walczył, żeby byli razem. Myślę, że podświadomie czekała jak on zareaguje i sondowała czy jemu naprawdę zależy. Może to nielogiczne, nieracjonalne, bo przecież trzeba mówić wprost...ale coż czasami kobiety tak nielogicznie postępują smile nie wiem czy tak jest u Ciebie, ale chyba warto się przekonać? Nic nie stracisz smile

"chciałbym umieć znów/ o miłości gadać/ bez banalnych słów/ i zmęczonych fraz"

26

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

tylko , ze ja boje sie do niej pisac np sms, wczoraj rozmawialismy telefonicznie i reaguje jeszcze nerwowo na moje wypowiedzi, wie ze ja kocham i bede czekał. Dlatego nie wiem czy to bedzie dobre, pisanie do niej chociaż 1 sms dziennie, czy jest na to gotowa

27

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Witaj,

dorzucę swoje 3 grosze, a dokładniej sławetną na tym forum metodę, która stosowana jak mantra na teraz i wdrożona w życie, ułatwi Ci ewentualny powrót do siebie. Choć gwarancji, że tak się stanie to nikt nie ma.
Nie przeredagowana - przeznaczona co prawda dla małżeństw w kryzysie ale i Tobie się przyda:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj żony. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z żoną (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj żonie jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy żona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie żona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z żoną, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. żona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

I zapamietaj to:
Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś opcją, czasami jedną z wielu. O miłość się nie błaga - o fałszywą nie warto, a o prawdziwą, to wiadomo - nie trzeba.

Poszukaj sobie też na youtube "sekret PL" i obejrzyj.

3maj się,
Powodzenia.

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

28

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Nie powinieneś być nachalny, daj jej chwilę odpocząć, przemyśleć wszystko, odezwij się po kilku dniach, wtedy zobaczysz co dalej. Jak będziesz na nią napierał, to tylko ją zniechęcisz do siebie, sam piszesz, że nerwowo reaguje. Ona zwyczajnie potrzebuje czasu, prosiła Cię o to, uszanuj to.

29

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Skoro jest jeszcze zła to odczekaj dzień lub dwa, a potem napisz coś miłego, na luzie, nie nawiązującego bezpośrednio do waszej kłótni. Zobaczysz jak zareaguje, jak wyczujesz, że nerwy opadły to dopiero wtedy zaproponuj szczerą rozmowę w cztery oczy.

"chciałbym umieć znów/ o miłości gadać/ bez banalnych słów/ i zmęczonych fraz"

30

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

dobrze, poczekam ten tydzien, nie bede sie odzywał, zero kontaktu, chodź będzie mi trudno, ta bezsilność mnie niszczy, schudłem juz 3 kg i psychicznie tez jestem strzępkiem nerwów...

31

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Tomek, dobrze Ci tu radzili: zajmij się czymś fajnym, żeby nie myśleć tyle. Ja wiem, że to trudne, sama przez to przechodziłam, ale czasem trzeba trochę poczekać, żeby coś zmieniło się na lepsze. Trzymaj się smile

"chciałbym umieć znów/ o miłości gadać/ bez banalnych słów/ i zmęczonych fraz"

32

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

dziekuje za rady, postaram sie myslec pozytywnie i mam wielka nadzieje ze to sie ułoży, ze ona zrozumie ze jest dla mnie kims wyjatkowym, za pare dni napisze do niej cos typu " hej jak ci minął dzień" o bede wiedzial po odpowiedzi czy nadal jest zla, zdenerwowana. 

sam do tego doprowadzilem, oczywiscie wiem ze ona tez nie jest idealna, ale ja ją kocham taka jaka jest... i chce jej dac szczescie

33

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Właśnie o to chodzi w związku, żeby kochać drugą osobę taką jaka ona jest i żeby samemu być tak kochanym. Dobrze, że to rozumiesz. Mam też nadzieję, że dobrze znasz swoją dziewczynę i naprawdę kochasz ją, a niej swoje o niej wyobrażenie. Zastanów się przez te parę dni nad tym. Pomyśl też o tym, co jej się nie podobało w Tobie (liczę, że wiesz co) i czy jeśli to zmienisz, to nadal będziesz sobą. Bo prawda jest taka, że nie wszystko jesteśmy w stanie w sobie zmienić i czasem po prostu trzeba znaleźć osobę, która nas zaakceptuje mimo tych wad.

"chciałbym umieć znów/ o miłości gadać/ bez banalnych słów/ i zmęczonych fraz"

34

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

w czasie jak to sie psuło pracowałem za duzo, o wiele za duzo, nie było czasu, zmęczenie, brak szczerych rozmów. itd.. wiem ze zawiniłem, powinienem bardziej zwracać uwagę na jej potrzeby, na pielegnowanie miłosci. Wiem ze to było złe, wiem ze nie moze tak być i wiem ze chce o nią bardziej dbać, starac sie , kocham ją. Wciaz o tym pisze... poprostu zależy mi , podswiadomie chcialbym zeby przeczytała to co pisze. Musze z kimś pogadac o tym bo oszaleje
Cierpliwosc- wiem ze mi pomoże chodz bedzie ciezko teraz powstrzymać sie w kontakcie z nią.

35

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Posłuchaj, jeśli taki był problem, to nie naprawisz tego w krótkim czasie nawałem wyznań miłosnych. Teraz daj jej chwilę oddechu, dla Ciebie to też będzie pożyteczne, bo ten czas pokaże Ci, czy jest co naprawiać. Jeśli Cię kocha, to będzie tęskniła, nie ma mocnych i w odpowiednim czasie zacznie przyjmować to, co masz dopowiedzenia. Ale pamiętaj, że czyny mówią głośniej niż słowa. Ona Ci teraz może nie wierzyć i słusznie - skąd ma wiedzieć czy wytrwasz w tych postanowieniach? Ża za miesiąc, pół roku znów nie będzie tak samo? Jak widzisz to wymaga czasu, wytrwałości i cierpliwości, a niestety (piszę to z własnego doświadczenia) mężczyznom często tego brakuje, bo chcieliby rezultaty tu i teraz. A to nie jest droga do serca zranionej kobiety.

"chciałbym umieć znów/ o miłości gadać/ bez banalnych słów/ i zmęczonych fraz"

36

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

wiem ze potrzeba czasu, ale boje sie ze jezeli nie bedziemy utrzymywac kontaku, nie bedzie wiedziała co czuje, ze kocham... to pomysli ze sie poddalem, znajdzie kogos innego, a ja strace szanse to naprawic. nie wiem czy bym dał rade przezyc jezeli zostawil by mnie dla iinnego

37 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-09-09 22:01:50)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

wiem ze potrzeba czasu, ale boje sie ze jezeli nie bedziemy utrzymywac kontaku, nie bedzie wiedziała co czuje, ze kocham... to pomysli ze sie poddalem, znajdzie kogos innego, a ja strace szanse to naprawic. nie wiem czy bym dał rade przezyc jezeli zostawil by mnie dla iinnego

Dasz rade, zajmij sie sobą.
Idź na siłownię, pływalnię, zajmij się zainteresowania, wyjdź do ludzi.
Jeżeli przez tych kilka dni, tydzień, dwa, znajdzie sobie innego.... to znaczy że miała go już przedtem i nie jest Ciebie warta

38 Ostatnio edytowany przez bosa (2013-09-09 22:02:52)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Ale przecież nikt nie mówi, że macie nie utrzymywać kontaktu. Teraz daj jej parę dni - sam powinieneś wiedzieć skoro ją znasz ile mniej więcej będzie się gniewać - dzień, dwa, trzy. Potem spróbuj. Przypomnij sobie w czym zawaliłeś, może zapomniałeś czegoś zrobić, albo nie miałeś czasu? Więc teraz to napraw. Może na początku nie będzie zadowolona, bo pomyśli sobie, ze teraz to się starasz, a wtedy? Ale jeśli Cię jeszcze kocha, to w głębi serca doceni. i tak małymi kroczkami zdołasz to odbudować, jej wiarę w to, że Ci zależy. Jeśli natomiast jej uczucie naprawdę się wypaliło, to przynajmniej się o tym przekonasz. Tylko nie zniechęcaj się po tygodniu czy nawet miesiącu starań.

"chciałbym umieć znów/ o miłości gadać/ bez banalnych słów/ i zmęczonych fraz"

39

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

a co jezeli za tydzien (4-5 dni) nadal bedzie zła, agresywna... dac wiecej czasu? cała ta otoczka uczucia, caly ten swiat - dla mnie, zwykłego mężczyzny nie jest to proste

40

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

wiem, ze ona boi sie ze ten moj brak czasu, brak interesowania sie jej osoba bedzie zawsze i ze zawsze bede ja tak traktował. ale ja wiem ze tak nie bedzie, ze jest dla mnie ważna. te klutnie, sytuacj niedomowione, obojetnosc miedzy nami bardzo ją przytłoczyły, i mowiła mi ze ona to wszystko pamieta , ze jest to w niej teraz

41

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Szczerze mówiąc nie znam Twojej dziewczyny, więc nie wiem ile może się gniewać. Ja po kilku dniach zapewne już bym tęskniła i była gotowa porozmawiać. Myślę, że jeśli będzie za długo się gniewać, to może być niestety oznaka, że Cię nie kocha. Ale nie ma co szerzyć defetyzmu i zakładać, ze tak będzie smile

"chciałbym umieć znów/ o miłości gadać/ bez banalnych słów/ i zmęczonych fraz"

42

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

w ostatniej rozmowie przez telefon, zapytałem ja wprost - chcesz konca naszego zwiazku , wtedy zamilknęła... cisza.....

sam nie wiem co to znaczy, dam jej czas, ile bedzie potrzebowac, odezwe sie za pare dni dopiero.

43

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Tak zrób. Dobrze też przemyśl wszystko co Ci powiedziała, żebyś naprawdę wiedział czego oczekuje od Ciebie. Nie stawiaj się jednak w pozycji "żebrzącego" o uczucie, kobiety tego nie lubią. Bądź miły, życzliwy, ale też zdecydowany, męski, nie żadne "ciepłe kluchy". Ja ma dobre przeczucia jeśli mądrze to rozegrasz smile Powodzenia i napisz jak to się potoczyło smile

"chciałbym umieć znów/ o miłości gadać/ bez banalnych słów/ i zmęczonych fraz"

44

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

bede staral sie codzienne cos napisac, co czuje, swoje pytania problemy, co mnie nurtuje...

dziekuje  za rady:)

45

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

dzis rano chciałem do niej napisac sms typu: bede sie starał az nie odzyskam Twojego uczucia, i udowodnie Ci ze bedziesz ze mna szczesliwa, ze dam Ci szczescie"

ale rozmyslilem sie, boje sie jej reakcji, to chyba za szybko, pewnie jeszcze jest zła na mnie,

najgorsze sa poranki, gdy czlowiek wstaje i mysli...

46

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

dzis rano chciałem do niej napisac sms typu: bede sie starał az nie odzyskam Twojego uczucia, i udowodnie Ci ze bedziesz ze mna szczesliwa, ze dam Ci szczescie"

ale rozmyslilem sie, boje sie jej reakcji, to chyba za szybko, pewnie jeszcze jest zła na mnie,

najgorsze sa poranki, gdy czlowiek wstaje i mysli...

Odpuść jej !!! Tomek postaw się w jej sytuacji. Chcesz się rozstać z panną bo wam się nie układało. Chcesz mieć spokój a ona Cię męczy smsami, wiadomościami na fb czy telefonami. Wkurzasz się czy jesteś spokojny ? nie jesteś głupi, zrób tak jak nalezy zrobić.

Wiem, że rozum mówi co innego a serce co innego ale w tym wypadku serce ejst słabym doradcą. Daj jej spokój

47

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

myslalem... zreszta jak wciaz ostatnio - i to mnie zabija
wpadlem na pomysl

ze w czwartek - ona wychodzi o 7 do pracy, poczekam przed blikiem az wyjdzie, podejde, dam jej róże, delikatnie pocałuje, i na ucho powiem: zycze Ci dobrego dnia, mastepnie odwroce sie i odejde

w piatek - napisze do niej czy mozemy sie umowic na kawe i ciastko w sobote...

myslicie ze to dobry pomysl?
nie bedzie odwrotnego skutku do zamierzonego?
czy jeszcze dac jej czas, boje sie ze jak nie bede sie pokazywał, to ona o mnie zapomni

48

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Myślę, że nachodzenie jej przed pracą nie jest dobrym pomysłem. Nie narzucaj się, jeżeli Cię kocha to na pewno o Tobie nie zapomni, a czasami kilka dni ciszy, brak kontaktu - może przynieść lepszy skutek, niż bycie nachalnym - uwierz mi smile

49

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

czyli w tym tygodniu najlepiej sie nie odzywac?

50

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Przebolej to i odpuść, zajmij się czymś innym, jak już kilka razy Ci to pisaliśmy. Odezwij się w poniedziałek, napisz do niej wtedy np. "czy już ochłonęła i czy jest szansa na spokojną rozmowę", albo "czy nie miałaby się ochoty z Tobą spotkać".

Tak dla przykładu opiszę Ci w wielkim skrócie historię mojej bliskiej znajomej. Jakiś czas temu rozstała się ze swoim chłopakiem po 3 latach. Poprosiła go o czas, nie powiedziała, że nie wróci, choć w ich związku nie działo się dobrze, kochała go, ale odeszła, żeby wszystko poukładać, przemyśleć. On nie uszanował jej prośby cały czas ją nachodził, podsyłał kwiaty, wiersze itp. Co za tym idzie? Poczuła się całkiem stłamszona i mimo tego, że miała iskierkę nadziei na odbudowę związku - postanowiła odejść kategorycznie, jej facet nie uszanował jej prośby i dodatkowo ją do siebie zniechęcił, teraz mijają się na ulicy, nie mówiąc sobie nawet "cześć", a ona sama przyznaje, że po tym co zaczął wyczyniać po rozstaniu - zaczęła czuć do niego nawet lekką nienawiść.
Dlatego to co Tobie wydaje się dobrym gestem, wcale nie musi sprawiać przyjemności drugiej osobie, wręcz przeciwnie może ją bardziej zmęczyć i zniechęcić.

51 Ostatnio edytowany przez tomek112 (2013-09-10 16:21:46)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

dobrze, ledwo daje rade ale nie odzywam sie. wciaz meczy mnie przeswiadczenie ze przez ten tydzien braku kontaktu ona sie pogodzi z naszym rozstaniem, z tym ze juz to skonczone. A gdy bede chcial sie spotkac odmowi lub spotka sie i powie ze ona juz nie chce wracac....
z fb tez nie usunęła jeszcze naszych zdjęć...
plakac sie chce jak na to patrze...

boje sie tez , gdy ostatnio sie spotkalismy  - nasze ostatnie spotknie, oboje sie poplakalismy ( moja pierwsza sytuacja w zyciu) i gdy ona powiedziala ze " nie wie, moze za soba zatesknimy" - ja nie wytrzymalem psychicznie i wyszedlem. wiem ze ona to potraktowala jak koniec zwiazku. pozniej rozmawialismy jeszcze telefonicznie i jej wytlumaczylem ze ja kocham i che z nia byc.

jest we mnie coraz mniej nadziei ze to sie uda naprawic, nie odzywa sie, widocznie nie zalezy jej, nie czuje juz nic....

moze chociaz napisze jej sms ze ja kocham i chce to naprawic...

rozklejam sie, masakra
ze miłosc do kobiety moze doprowadzic do takiego stanu.... po co kochac jak nic sie nie udaje

52 Ostatnio edytowany przez bullet (2013-09-10 17:02:14)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
sweil napisał/a:

Odezwij się w poniedziałek, napisz do niej wtedy np. "czy już ochłonęła i czy jest szansa na spokojną rozmowę"

. Tak właśnie napisz ... ale poczekaj jeszcze lepiej do przyszłego weekendu.

tomek112 napisał/a:

w czwartek - ona wychodzi o 7 do pracy, poczekam przed blikiem az wyjdzie, podejde, dam jej róże, delikatnie pocałuje, i na ucho powiem: zycze Ci dobrego dnia, mastepnie odwroce sie i odejde
..
myslicie ze to dobry pomysl?
nie bedzie odwrotnego skutku do zamierzonego?

Pomysł dobry ale w tym stanie osiągniesz skutek odwrotny do zamierzonego. Raczej odradzam. Zapomnij o jakichkolwiek gestach, kwiatach.
Wg mnie ona kogoś ma, jeśli nie ma to zatęskni szybko.
Tomek: poczytaj watek Tobiasza, jak czytam Twoje posty widzę analogię.
http://www.netkobiety.pl/t55963.html

53

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

czekac az do nastepnego weekendu?  10 dni???

54 Ostatnio edytowany przez bullet (2013-09-10 17:26:11)

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...
tomek112 napisał/a:

czekac az do nastepnego weekendu?  10 dni???

wiem, ze to ciężko zrozumieć. Wg mnie powinieneś poczekać jeszcze dłużej.  Żadnego kontaktu, maila, smsa ... nic. Tak min do końca września. Najlepiej gdyby ona pierwsza pisała, wtedy masz największe szanse. Potem sms "czy już ochłonęłaś i możemy porozmawiać". Jeśli nie to znów poczekać ... miesiąc.
Ona Cię pamięta, nie musisz się przypominać. Jeśli zaś chce zapomnieć narzucając się zaczniesz ją drażnić. Ona musi zatęsknić.

Jedno z moich ulubionych zdań, które kiedyś przeczytałem tutaj: Twoja słabość jest jej siłą, Twoja siła jej słabością.
Poczytaj o metodzie 34 kroków. Idealne dla Twojego przypadku. Na pewno nie zaszkodzi.

Metoda 34 kroków - jest w tym wątku http://www.netkobiety.pl/t48214.html
Im więcej uda Ci się zrealizować, tym lepiej.

55

Odp: Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Musisz się nauczyć panować nad emocjami, rozumiem, że jest Ci ciężko, źle i ogólnie wszystko "jest na nie". Jednak trzeba się pozbierać, bo w takim stanie nawet jakbyś chciał z nią złapać kontakt to i tak nic dobrego z tego nie wyjdzie. Wycisz się i uspokój, nie musisz zapominać - bo wiem, że nie zapomnisz! Ale postaraj się uzyskać równowagę emocjonalną, moment kiedy ze spokojem będziesz mógł o niej mówić, kiedy będziesz o niej myślał, ale nie w każdej sekundzie. Dopiero wtedy będziesz gotowy do poważnej rozmowy. Teraz masz w głowie chaos i sam nie wiesz czego się chwycić, żeby było dobrze.
Wiele osób przerabiało to samo, nie jesteś jedyny, choć początki są okropne, z czasem stopniowo osiąga się spokój i jest już lepiej. Postaraj się w to uwierzyć i pamiętaj przy tym wszystkim o swojej godności, nie poniżaj się przed nią, jeżeli będzie Cię odrzucała.

Posty [ 1 do 55 z 173 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ona chce to skonczyc, ja chce ratowac...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018