Hm ... interesują się Tobą zajęci faceci? Jeżeli tak to chyba się domyślasz dlaczego i zarazem dlaczego nie ma co się pakować w takie relacje ...
Tak, piszę tak dlatego bo uważam że dość często to 'miłości' nastolatków czyli powiedzmy te małolaty mające 15-22 lata to tak naprawdę w dużej mierze ślepe próby, głupie zauroczenia czyimś wyglądem / stylem, figurą, bicepsem, długimi nogami i innymi pierdołami a tak naprawdę prawdziwa miłość tam właściwie istnieje gdzieś na granicy błędu statystycznego ( tak, wiem o tym, że wg tej teorii też zaliczałabyś się do nich ale wydajesz się na pierwszy rzut oka w miarę rozsądna
). Wg mnie w dużej mierze - zwłaszcza w tych czasach ludzie nieco starsi tak naprawdę są dojrzali, wiedzą kogo i czego pragną, wiedzą w co się pakować lub nie etc etc. Dlatego też uważam ( być może mylnie ale to moja teoria oparta o moje doświadczenia ) że wcale nie takim głupim pomysłem jest bycie z kimś gdy ma się 'aż' te 20-30 lat.
No tak, fajni faceci są zajęci ale kurczę ja jestem cały czas wolny. ![]()
Podobnie jest przecież z dziewczynami, mnie również dość ciężko jest znaleźć kogoś rozgarniętego, kogoś kto by mnie pociągał i vice versa a jeszcze żeby taka osóbka była wolna. ![]()
Dziwności? Te 'dziwności' są właśnie najbardziej urokliwe, odróżniają nas od motłochu, życie przez to nie jest nudne. Jak to szło - szaleństwo jednej osoby jest codziennością kogoś innego.
I jakie to są przykładowo dziwactwa u Ciebie?
Akurat to, że mieszkasz z rodzicami to nic w sumie dziwnego. Masz tylko 20 lat, poza tym myślę że to byłby dość mały problem - zresztą i tak dzieci prędzej czy później wyprowadzają się z domu rodzinnego. Nie szukaj sobie na zaś problemów.