A ja mam pytanie z innej beczki!!!
Jak Twój facet z Toba wytrzymuje???
Wszystko widzisz z najgorszej perspektywy!!!
Jak stara, zgorzkniała baba!!!
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko
Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 15 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
A ja mam pytanie z innej beczki!!!
Jak Twój facet z Toba wytrzymuje???
Wszystko widzisz z najgorszej perspektywy!!!
Jak stara, zgorzkniała baba!!!
Podobne tematy
A ja mam pytanie z innej beczki!!!
Jak Twój facet z Toba wytrzymuje???
Wszystko widzisz z najgorszej perspektywy!!!
Jak stara, zgorzkniała baba!!!
Nie ma go
bo pojechał na wycieczkę do Japonii będzie za tydzień
Dzwoniłam na ujastek 11 razy dowiedziałam się że jest tel. zajęty
Kolejne 5 połączeń.
Pewnie jakaś pani sobie dzwoni na ploty
W Krakowie jest zapewne przynajmniej kilkudziesięciu ginekologów i nie dość, że aparatów do USG nie mają to jeszcze sami mężczyźni...
Mój brat ma dziewczynę z Krakowa. Muszę go uprzedzić, żeby dzieci nie robili, bo w Krakowie nie ma szans na godziwe prowadzenie ciąży...
O, ale fajnie, jest nowy problem. Teraz ginekolog jest problemem.
Zapytam, bo nie jestem z Krakowa - co jest tam u Was nie tak? Obronić się w ciąży nie można. Ginekologa znaleźć nie można. Pracuje się całą dobę. Straszne miejsce jakieś. Może pora pomyśleć o przeprowadzce. Znam kilka innych dużych miast i kilka małych i w każdym z nich na pewno można znaleźc ginekologa. Może wystarczy się przeprowadzić do jakiegoś cywilizowanego miejsca?
ręce mi opadły po tym co przeczytałam
ja nie wiem jakim Ty cudem studiujesz prawo,ba w ogóle studiujesz
skoro wyskakujesz z tekstem że sama sobie ciążę poprowadzisz,wiesz same ciążę sobie prowadzą te co są naprawdę zacofane albo z patologii jakiejś
w Krakowie jest pełno lekarzy ginekologów,kobiet zapewne też
i na prywatną wizytę czekać aż do sierpnia?
przyjedz do mnie pójdziesz tego samego dnia,ale do faceta ![]()
Joga piszesz, że inaczej byłabym sama, ale jakoś jestem z kimś? Czy napisałam gdzieś że nie mam teraz nikogo i dziecko to mi spadło z nieba?
Nigdzie nie napisałam, że bez dziecka byłabyś sama, napisałam:
I na koniec dodam, że "wykształcenie i świetna praca to są rzeczy ulotne i mało ważne tak naprawdę, najważniejsze jest zdrowie, miłość i rodzina, możesz być świetnym prawnikiem, z kasą na koncie i ambicjami i spędzać sama święta i weekendy, bo przyjaciele i znajomi kiedyś wracają do swoich rodzin, są takie momenty w życiu, że nie masz przy boku nikogo i wtedy rodzina staje się największą wartością.
Największą wartością jest rodzina, osoby bliskie, partner, dzieci to jest najcenniejsze. Ty cały czas podkreślasz wykształcenie, studia plany. Dziewczyny piszą, że ze wszystkim można sobie poradzić, że dziecko niczego nie przekreśla a ty ciągle swoje. Śmiertelna choroba - to jest wyrok, dziecko to szansa na nowy szczęśliwy etap w życiu i najlepsze co ci się w życiu mogło przytrafić. Trafia mnie, że tego nie doceniasz! Nie zasługujesz na to dziecko, żal że prognoza lekarza o niepłodności się nie spełniła!
Czytajac dokładnie, choć dużo tego czytania trochę się "zakręciłam" z jednej strony nie masz kasy na lekarza, badania itd, z drugiej ty pracujesz, twój partner też jak piszesz ma ugruntowaną pozycję w firmie - nie rozumiem cię zupełnie.
Nie chcesz dziecka oodaj do adopcji, przestań marudzić. Wieczne niezadowolenie ma swoje granice, narzekasz choć nie masz tak naprawdę powodu do narzekania. Współczuję twojemu partnerowi, bo taki "skarb" jak ty wolałabym oddać za darmo w dobre ręce ![]()
Czytajac dokładnie, choć dużo tego czytania trochę się "zakręciłam" z jednej strony nie masz kasy na lekarza, badania itd, z drugiej ty pracujesz, twój partner też jak piszesz ma ugruntowaną pozycję w firmie - nie rozumiem cię zupełnie.
Nie chcesz dziecka oodaj do adopcji, przestań marudzić. Wieczne niezadowolenie ma swoje granice, narzekasz choć nie masz tak naprawdę powodu do narzekania. Współczuję twojemu partnerowi, bo taki "skarb" jak ty wolałabym oddać za darmo w dobre ręce
On ma nie ja.
Ja nawet prawa do urlopu nie mam ![]()
Nie mam umowy o pracę bo nie pracuję na państwowym, pewnie takiej miała nie będę bo większość, nawet korpo um. o pracę nie daje, bo wiedzą z czym to się wiąże.
Mój ukochany się cieszy z tego dziecka, bo wie że poza tym że dziecko kosztuje to nic się u niego nie zmieni
Co do lekarzy, to koleżanka chodziła do takiego co prawda w Gdańsku że umówiła się z nią na CC i wcale jej wtedy nie było bo sobie dni tygodnia pomyliła, po 6h na poczekalni dowiedziała się że ma przyjść za 2 dni, a miała 2 dzieci małych w domu, więc sorry lekarze są różni, nawet jak się im sporo płaci
A i co do sławetgo Ujaska to tylko dziś zadzowniłam tam z 30 razy i stale słyszę że numer jest zajęty. Wiem, może ja nerwowa jestem, ale taką mam naturę.
Tak jak pisałam chcieliśmy dzieci, ale nie tak że aż takim kosztem, że ja muszę zrezygnować z pracy. Mam nadzieję że do 4 miesiąca nie będzie nic widać, to nie trzeba będzie się przyznawać ![]()
Mój ukochany się cieszy z tego dziecka, bo wie że poza tym że dziecko kosztuje to nic się u niego nie zmieni
Czy to są jego słowa:,, u mnie nic się nie zmieni", czy Ty tak uważasz?
Martyna, nie wybrzydzaj, tylko idź wszystko jedno do jakiego lekarza - jak nie zdążysz przed 10 tygodniem ciąży, to możesz się pożegnać z becikowym.
Martyna, nie wybrzydzaj, tylko idź wszystko jedno do jakiego lekarza - jak nie zdążysz przed 10 tygodniem ciąży, to możesz się pożegnać z becikowym.
Mam znajomego lekarza do którego w życiu bym na wizytę nie poszła ale w razie czego adnotacja będzie ![]()
Co do mojego ukochanego, to powiedział że on się cieszy i że przykro mu że ja przez to stracę pracę.
Czyli nie zamierza pomagać przy dziecku?
Czyli nie zamierza pomagać przy dziecku?
A ja ma mi pomóc? Tj co ma robić?
On w życiu na rękach dziecka nie trzymał.
Nawet nie widział na oczy małego dziecka, więc co ma niby robić??
Niestety jedzenia dla takich dzieci nie da sie zamówić na wynos
Jak to jak ma Ci pomóc? Może robić wszystko, to co Ty: karmić (jeśli nie będziesz karmić naturalnie), przewijać, usypiać, kąpać. Po prostu zajmować się swoim dzieckiem. Rola ojca nie polega na spłodzeniu i utrzymywaniu finansowo dziecka, lecz na wychowywaniu go, zajmowaniu się nim.
Większość młodych rodziców nie ma pojęcia o zajmowaniu się noworodkiem, a jednak dają radę!
Nawet nie widział na oczy małego dziecka, więc co ma niby robić??
Niestety jedzenia dla takich dzieci nie da sie zamówić na wynos
Jak to nie widział na oczy małego dziecka???
Kosmita jakiś czy co???
Nie musisz jedzenia dla dziecka zamawiać...cyckiem możesz karmić na początek:-))))
Miałam napisać cos innego ale nie mam czasu, na tłumaczenie rzeczy oczywistych.
Nie dostałaś od życia w d*pę widać to po tym, że szukasz problemów tam gdzie ich nie ma. Pewnie, że twoja sytuacja zmieni się diametralnie, ale będzie to raczej zmiana, pozytywna niż negatywna. Wiele osób na tym forum zamieniło by się z toba w jednej sekundzie. Nie cenisz tego co masz, mam nadzieję że życie cię kiedyś tego nauczy - tyłek będzie bolał ale zrozumiesz co w życiu ważne.
no własnie gdzie ten twój się uchował że małego dziecka na oczy nie widział? w buszu?
chociażby na ulicy jest pełno matek z małymi dziećmi
Martyna777 napisał/a:Nawet nie widział na oczy małego dziecka, więc co ma niby robić??
Niestety jedzenia dla takich dzieci nie da sie zamówić na wynosJak to nie widział na oczy małego dziecka???
Kosmita jakiś czy co???Nie musisz jedzenia dla dziecka zamawiać...cyckiem możesz karmić na początek:-))))
Mój ukochany nie umie gotować, umie zadzwonić i przywożą, zawsze zajmował sie zarabianiem a nie gotowaniem, od 18 roku życia pracował, nigdy się tego nie nauczył, i chyba lepiej na tym wyszedł.
Co do tego że nie widział, to może na ulicy ale już takie w wieku przedszkolnym, nigdy go dzieci nie interesowały
Dowiedziałam sie że zarejestrują mnie do jakiegoś pana. hmmm no pan "bardzo doświadczony 30 lat stażu pracy" już nie mam ochoty iść na tą wizytę
no własnie gdzie ten twój się uchował że małego dziecka na oczy nie widział? w buszu?
chociażby na ulicy jest pełno matek z małymi dziećmi
Większość czasu spędza w pracy a jak wychodzimy to o 23 nie ma już dzieci na ulicy ![]()
Do sklepu nie chodzi, bo może online zakupy robić ![]()
A nie boisz się, że z ciążą może coś się dziać ? Ty masz jakiś termin w końcu ustalony ? Wiesz, że lekceważąc i odwlekając wizytę u lekarza narażasz swoje zdrowie i życie maleństwa ?
Piszesz o zawrotnej karierze i ja ci kibicuję a swoim przykładem pokazałam, że posiadanie dzieci nie jest końcem świata - jest początkiem nowego etapu życia. Życia w którym włączasz największy tryb odpowiedzialności w zamian otrzymujesz niezmierzone horyzonty szczęścia. Wracając do kariery: powiedz mi jaki ty masz pomysł na siebie ? tak konkretnie powiedz mi co chciałaś osiągnąć, co osiągnęłaś no i w jaki sposób do tego dążyłaś ? Dlaczego pytam ? - dziwi mnie fakt, że chcesz być dobrze zapowiadającym się prawnikiem i nie umiesz wynegocjować dla siebie korzystnych warunków zatrudnienia. Nie mów mi o realiach, że wszyscy się na to godzą, że jest trudno itd. bo znam osobiście osoby które potrafiły na studiach ugruntować swoją pozycję ( oczywiście znając swoje miejsce w szeregu ).
Moja droga zawód prawnika to nie tylko prestiż i wyuczona inteligencja. Musisz charakteryzować się mądrością życiową, kreatywnością, umiejętnością podejmowania szybkich decyzji, zaradnością etc. więc jak chcesz pomagać ludziom skoro sama miotasz się w swoim czarnowidztwie. Przemyśl to ja naprawdę nie piszę ci tego złośliwie.
Zamiast siedzieć na forum i biadolić to po 1 idź do lekarza - masz znajomości jak utrzymujesz to ów doktorek może załatwić ci szybki termin u kolegi - nie mów, że się nie da pracuję ze służbą zdrowia 10 lat i wiem, że wszystko się da.
Po 2 pomyśl o kimś kto pomoże ci usystematyzować ten bałagan który się zrobił, bo sama sobie nie radzisz ( pewnie hormony swoje robią ).
W twojej sytuacji po prostu trzeba kogoś kto trzeźwo pomyśli lub też naprowadzi cię na trzeźwe myślenie.
Na jaką aplikację chcesz się dostać ? Czy ty w końcu chcesz pracować w korpo czy robić karierę naukową ?
JEZUSMARIATRZYMAJCIEMNIE.....................MARTYNA ! DZIEWCZYNO.... KU...RCZE!
Przez chwile naprawdę próbowałam być po Twojej stronie, ale nie da się ! Po prostu te wszystkie głupoty które piszesz ... WSTYD MI, ŻE STUDIUJEMY NA JEDNYM UNIWERSYTECIE ;|
Chodzę do ginekologa na nfz, termin to kwestia 2 czy 3 dni. A Ty przepraszam Cię bardzo nie idziesz tam tylko ze sobą ale Z DZIECKIEM.... naprawdę chcesz czekać kilka miesięcy na swojego urojonego lekarza prywatnego? Jesteś skrajnie nieodpowiedzialna olewając tą wizyte.
Nie wszędzie mają usg? to poszukaj tam gdzie mają. W krakowie mieszkasz czy w Pipidówie dolnej?! myślisz, że ginekolog tylko czeka na Ciebie żeby Cię okrzyczeć, że się "bzykałaś" ? prędzej dostaniesz bure za to, że olałaś totalnie badania na samym początku z tak irracjonalnych powodów.
Nie wierze, że Ty tak na serio..... oO''
JEZUSMARIATRZYMAJCIEMNIE.....................MARTYNA ! DZIEWCZYNO.... KU...RCZE!
Przez chwile naprawdę próbowałam być po Twojej stronie, ale nie da się ! Po prostu te wszystkie głupoty które piszesz ... WSTYD MI, ŻE STUDIUJEMY NA JEDNYM UNIWERSYTECIE ;|
Chodzę do ginekologa na nfz, termin to kwestia 2 czy 3 dni. A Ty przepraszam Cię bardzo nie idziesz tam tylko ze sobą ale Z DZIECKIEM.... naprawdę chcesz czekać kilka miesięcy na swojego urojonego lekarza prywatnego? Jesteś skrajnie nieodpowiedzialna olewając tą wizyte.
Nie wszędzie mają usg? to poszukaj tam gdzie mają. W krakowie mieszkasz czy w Pipidówie dolnej?! myślisz, że ginekolog tylko czeka na Ciebie żeby Cię okrzyczeć, że się "bzykałaś" ? prędzej dostaniesz bure za to, że olałaś totalnie badania na samym początku z tak irracjonalnych powodów.Nie wierze, że Ty tak na serio..... oO''
popieram
jak czytam to co Martyna wypisuje mam wrażenie że piszemy tu z zacofaną nieświadomą 15 latką,a nie z dziewczyną która studiuje i myśli poważnie o życiu
A nie boisz się, że z ciążą może coś się dziać ? Ty masz jakiś termin w końcu ustalony ? Wiesz, że lekceważąc i odwlekając wizytę u lekarza narażasz swoje zdrowie i życie maleństwa ?
Piszesz o zawrotnej karierze i ja ci kibicuję a swoim przykładem pokazałam, że posiadanie dzieci nie jest końcem świata - jest początkiem nowego etapu życia. Życia w którym włączasz największy tryb odpowiedzialności w zamian otrzymujesz niezmierzone horyzonty szczęścia. Wracając do kariery: powiedz mi jaki ty masz pomysł na siebie ? tak konkretnie powiedz mi co chciałaś osiągnąć, co osiągnęłaś no i w jaki sposób do tego dążyłaś ? Dlaczego pytam ? - dziwi mnie fakt, że chcesz być dobrze zapowiadającym się prawnikiem i nie umiesz wynegocjować dla siebie korzystnych warunków zatrudnienia. Nie mów mi o realiach, że wszyscy się na to godzą, że jest trudno itd. bo znam osobiście osoby które potrafiły na studiach ugruntować swoją pozycję ( oczywiście znając swoje miejsce w szeregu ).
Moja droga zawód prawnika to nie tylko prestiż i wyuczona inteligencja. Musisz charakteryzować się mądrością życiową, kreatywnością, umiejętnością podejmowania szybkich decyzji, zaradnością etc. więc jak chcesz pomagać ludziom skoro sama miotasz się w swoim czarnowidztwie. Przemyśl to ja naprawdę nie piszę ci tego złośliwie.
W krk nie ma negocjacji, wierz mi nie ma aplikanci pracują za free jak ich ktoś weźmie, a co dopiero studentka, mnie będą trzymać dlatego że coś tam umiem, a od stycznia przy wielu transakcjach trzeba będzie pisać uzasadnienie ekonomiczne, więc no trudno zawsze lepszy taki co zna jedno i drugie, bo ekonomista na wolnym rynku kazałby sobie sporo za to zapłacić.
W twojej sytuacji po prostu trzeba kogoś kto trzeźwo pomyśli lub też naprowadzi cię na trzeźwe myślenie.
Na jaką aplikację chcesz się dostać ? Czy ty w końcu chcesz pracować w korpo czy robić karierę naukową ?
Kariery naukowej nie chciałam, bo nie chce pracować na uczelni, potrzebny mi tylko dr ![]()
Na apl. już wiem że nie pójdę bo nie dam rady w ciąży siedzieć po nocach i się uczyć ![]()
Ukochany mnie pociesza że może za rok, no ale jak przy małym dziecku które stale płacze się uczyć. Dziecko mojej koleżanki wyło co 2h, ale wyło, bo ona płakała jak wilk tego nawet się płaczem nie dało nazwać, aż mi samej było żal tej malutkiej ![]()
Przeczytałam wszystkie posty, ciężko było, ale przeczytałam.
W Polsce jest mnóstwo kobiet, które chciałyby mieć dziecko, a nie mogą zajść w ciążę; mnóstwo jest takich, które zostawiłyby pracę (każdą!), żeby poświęcić jak najwięcej czasu swojemu wymarzonemu, wyczekiwanemu dziecku.
Myślałaś, że nie możesz mieć dzieci, a tu proszę, jednak możesz, chyba lepiej teraz niż nigdy? A Ty ciągle narzekasz, znajdujesz coraz to nowe problemy i to w miejscy, gdzie ich nie ma!
Rozumiem, każdy ma inne priorytety, praca jest ważna, ale teraz już nie najważniejsza. Jesteś w ciąży, stało się, teraz powinnaś o siebie dbać i o dziecko, zamiast wymyślać nowe "problemy". Kiedy czytam o tym, że nie nałożysz butów na obcasie albo jakiejś sukienki, nie pójdziesz na wesele, to brak mi słów. To jest problem?
Dziewczyno idź do lekarza, dbaj o siebie i nie martw się niepoważnymi rzeczami. Masz faceta, który Cię kocha, który cieszy się z dziecka, jesteś zdrowa, kasy też Ci nie brakuje, to przestań wymyślać i weź się za siebie.
JEZUSMARIATRZYMAJCIEMNIE.....................MARTYNA ! DZIEWCZYNO.... KU...RCZE!
Przez chwile naprawdę próbowałam być po Twojej stronie, ale nie da się ! Po prostu te wszystkie głupoty które piszesz ... WSTYD MI, ŻE STUDIUJEMY NA JEDNYM UNIWERSYTECIE ;|
Chodzę do ginekologa na nfz, termin to kwestia 2 czy 3 dni. A Ty przepraszam Cię bardzo nie idziesz tam tylko ze sobą ale Z DZIECKIEM.... naprawdę chcesz czekać kilka miesięcy na swojego urojonego lekarza prywatnego? Jesteś skrajnie nieodpowiedzialna olewając tą wizyte.
Nie wszędzie mają usg? to poszukaj tam gdzie mają. W krakowie mieszkasz czy w Pipidówie dolnej?! myślisz, że ginekolog tylko czeka na Ciebie żeby Cię okrzyczeć, że się "bzykałaś" ? prędzej dostaniesz bure za to, że olałaś totalnie badania na samym początku z tak irracjonalnych powodów.Nie wierze, że Ty tak na serio..... oO''
Wiesz laska się bzykała, uczyła i robiła karierę ale u gina pewnie w życiu nie była. Urodzona na jakimś zadupiu marzyła o ślubie z białą suknią jak beza i weselu na 200 osób, wstyd, że bez ślubu z brzuchem ale nie wstyd, że się bzykała bez zabezpieczenia - małomiasteczkowa mentalnośc jak cholera! Teraz ma "koncert życzeń" lekarz ma być przystojny młody i za darmo jej pozaglądać
Poza tym dziecko najlepiej, żeby inna macica nosiła a ona może jak już karierę zrobi to się zdecyduje albo i nie. Jej partner też mega inteligent, dzieci małych nie widział w zyciu, dobrze że telefon umie obsłużyc boby z głodu pomarli
Im dłużej to czytam tym mi się szerzej gęba uśmiecha. Głupich nie sieją ... nie wiem czy nawet skaczącymi hormonami można wytłumaczyc to co pisze Martyna ale chyba za cholere nie! ![]()
Tylko jedno nie jest do śmiechu - fakt, że dziecko będzie miało niedojżałych durnych rodziców.
SKĄD WIESZ, ŻE NIE DASZ RADY?! Byłaś już w ciąży? Wiesz, że nie wszystkie malutkie dzieci to jedna nieustająco płacząca kolka? Po prostu się nie da tego czytać, facet nie widział nigdy dziecka na oczy więc się nim nie zajmie? Moja rada? Rozstań się z nim, napisz sobie piękny pozew o alimenty i zatrudnij panią do opieki. Ah nie, zapomniałam, nie dasz rady bo [...]
Joga - no ja nie wierze.... wiem, że się można załamać, że ma teraz trudny czas bo egzaminy, obrona, współczuję zmiany planów i w ogóle, bo to jednak jakąś mega zmiana w życiu, ale argument, że jej partner życiowy (który ją kocha! i jest wspaniały! i cudowny!) nie widział dzieci na oczy więc nie nakarmi, nie przebierze, nie wykąpie, nie wstanie w nocy żeby podać smoczek.... No to ile ON ma lat? 7 czy 26? Bo swojego malutkiego kuzyna pod nadzorem jego mamy potrafi przebrać nawet mój 9 letni brat.
Podsumujmy:
Idealna z was para, żeby zostać rodzicami!!!
Ani Ty ani twój facet nie dorośliście do tego!
Polecam przyspieszony kurs gotowania, prania, i obsługi dzieci!!!
małe dziecko ciągle płacze? sorki moja dwójka prawie wcale nie płakała,nawet sąsiedzi się pytali gdzie ja mam dzieci bo ich nie słychac wcale ![]()
tak na serio wiadomo każde dziecko jest inne,ale uwierz mi da się przy takim dużo zrobic i osiągnąc
Wiesz laska się bzykała, uczyła i robiła karierę ale u gina pewnie w życiu nie była. Urodzona na jakimś zadupiu marzyła o ślubie z białą suknią jak beza i weselu na 200 osób, wstyd, że bez ślubu z brzuchem ale nie wstyd, że się bzykała bez zabezpieczenia - małomiasteczkowa mentalnośc jak cholera! Teraz ma "koncert życzeń" lekarz ma być przystojny młody i za darmo jej pozaglądać
Poza tym dziecko najlepiej, żeby inna macica nosiła a ona może jak już karierę zrobi to się zdecyduje albo i nie. Jej partner też mega inteligent, dzieci małych nie widział w zyciu, dobrze że telefon umie obsłużyc boby z głodu pomarli
Im dłużej to czytam tym mi się szerzej gęba uśmiecha. Głupich nie sieją ... nie wiem czy nawet skaczącymi hormonami można wytłumaczyc to co pisze Martyna ale chyba za cholere nie!
Tylko jedno nie jest do śmiechu - fakt, że dziecko będzie miało niedojżałych durnych rodziców.
Nie może być facetem, nie musi być przystojny nie musi być za darmo, gdzie to napisałam?!
Tak marzyłam o sukience jak beza i ślubie na 200 os. co w tym złego
Zabezpieczaliśmy się, gdzie było powiedziane że nie, powiedziałam, że za pomocą kalendarzyka i prezerwatyw mało skuteczne, ale ja nie mogłam za bardzo brać tabletek, ze względu na stan zdrowia. Czy to mało? Co mieliśmy się nie kochać wcale?
Poza tym sugeruję też kurs ortografii dojrzała i mądra koleżanko
Podsumujmy:
Idealna z was para, żeby zostać rodzicami!!!Ani Ty ani twój facet nie dorośliście do tego!
Polecam przyspieszony kurs gotowania, prania, i obsługi dzieci!!!
Ja umiem bardzo dobrze gotować ![]()
Umiem prać prasować, sprzątać, wszystko, dziećmi małymi się nie zajmowałam, bo kiedy moje kuzynki się cieszły że mamy kolejną małą kuzynkę ja czytała czy uczyłam się w sumie rodzice się nawet cieszyli z tego uznając że ważne żebym była wykształcona, a kupek nie muszę oglądać
Joga napisał/a:Wiesz laska się bzykała, uczyła i robiła karierę ale u gina pewnie w życiu nie była. Urodzona na jakimś zadupiu marzyła o ślubie z białą suknią jak beza i weselu na 200 osób, wstyd, że bez ślubu z brzuchem ale nie wstyd, że się bzykała bez zabezpieczenia - małomiasteczkowa mentalnośc jak cholera! Teraz ma "koncert życzeń" lekarz ma być przystojny młody i za darmo jej pozaglądać
Poza tym dziecko najlepiej, żeby inna macica nosiła a ona może jak już karierę zrobi to się zdecyduje albo i nie. Jej partner też mega inteligent, dzieci małych nie widział w zyciu, dobrze że telefon umie obsłużyc boby z głodu pomarli
Im dłużej to czytam tym mi się szerzej gęba uśmiecha. Głupich nie sieją ... nie wiem czy nawet skaczącymi hormonami można wytłumaczyc to co pisze Martyna ale chyba za cholere nie!
Tylko jedno nie jest do śmiechu - fakt, że dziecko będzie miało niedojżałych durnych rodziców.
Nie może być facetem, nie musi być przystojny nie musi być za darmo, gdzie to napisałam?!
Tak marzyłam o sukience jak beza i ślubie na 200 os. co w tym złego
Zabezpieczaliśmy się, gdzie było powiedziane że nie, powiedziałam, że za pomocą kalendarzyka i prezerwatyw mało skuteczne, ale ja nie mogłam za bardzo brać tabletek, ze względu na stan zdrowia. Czy to mało? Co mieliśmy się nie kochać wcale?
Poza tym sugeruję też kurs ortografii dojrzała i mądra koleżanko
Możesz miec i beze i wesele na 200 osób!
Jaki problem????
Wyjdź wreszcie poza tą małomiasteczkową mentalność!
moniaCo napisał/a:Podsumujmy:
Idealna z was para, żeby zostać rodzicami!!!Ani Ty ani twój facet nie dorośliście do tego!
Polecam przyspieszony kurs gotowania, prania, i obsługi dzieci!!!
Ja umiem bardzo dobrze gotować
Umiem prać prasować, sprzątać, wszystko, dziećmi małymi się nie zajmowałam, bo kiedy moje kuzynki się cieszły że mamy kolejną małą kuzynkę ja czytała czy uczyłam się w sumie rodzice się nawet cieszyli z tego uznając że ważne żebym była wykształcona, a kupek nie muszę oglądać
To nauczysz swojego faceta!!
Gotowanie to nie jakis dramatycznie trudny temat!
A kupki będziesz niestety musiała oglądać....:-)
Poza tym sugeruję też kurs ortografii dojrzała i mądra koleżanko
Ja ortografii się nauczę ale tobie rozumu już nie przybędzie, gdyby głupota miała skrzydła latałabyś jak gołębica, nawet z brzuchem.
W marzeniach nie ma nic złego, każdy je ma ale w twoich dziwne jest to, że nie cieszą cię takie zwykłe ludzie radości. Suknia jak beza i impreza z fajerwerkami nie gwarantuje szczęścia. Ty tego jeszcze nie wiesz i to jest dziwne. Piszą tutaj młode, dużo młodsze od ciebie dziewczyny i piszą mądrze. O tobie tego powiedziec nie można, nigdy nie życzyłam nikomu źle ale mam nadzieję, że ciebie ten tyłek jednak od życia zaboli.
sugerujesz też? a co jeszcze sugerowałaś? ![]()
Martyna szok już minął a Ty nadal zachowujesz jak małe dziecko któremu zabrano zabawki. Naprawdę nie widzisz tego co piszesz? Najpierw jakieś totalnie ... infantylne argumenty, że buty, że wakacje, że KARIERA, że wstyd, że ślubu nie będzie bo trzeba pokutować za swoje grzechy, że panna to ma być dziewica i na dodatek młoda bo jak już wychodzi za mąż 40 latka to powinna w worku na ziemniaki, żeby ktoś nie pomyślał, że jest szczęśliwa. Teraz, że nie ma ani jednego wolnego ginekologa z usg który sprawdziłby czy wszystko jest z Wami okej. Ja się nie dziwie, że Ci karne tak słabo szło skoro masz problemy ze związkiem przyczynowo-skutkowym......
Możesz miec i beze i wesele na 200 osób!
Jaki problem????
Wyjdź wreszcie poza tą małomiasteczkową mentalność!
Nie mogę, bo taka nie wypada pannie z dzieckiem, już znalazłam odpowiednią sukienkę ![]()
Joga ja nikogo nie obrażam, nikomu źle nie życzę, nie piszę tak jak Ty. Ja nie potrzebuję ocen od kogoś kto nie potrafi nic konstruktywnego napisać.
Dla Ciebie łatwiej jest komuś napisać mam nadzieję że umrzesz zamiast coś poradzić, po co się tu wypowiadasz?
To nauczysz swojego faceta!!
Gotowanie to nie jakis dramatycznie trudny temat!A kupki będziesz niestety musiała oglądać....:-)
Raczej go nie nauczę, bo on tego nie chce ![]()
Myślę że nie częściej niż raz dziennie, więcej razy przecież dziecka przebiarałą nie będę, raz dziennie i w pampersie musi mu wystarczyć ![]()
To nauczysz swojego faceta!!
Gotowanie to nie jakis dramatycznie trudny temat!A kupki będziesz niestety musiała oglądać....:-)
Raczej go nie nauczę, bo on tego nie chce ![]()
Myślę że nie częściej niż raz dziennie, więcej razy przecież dziecka przebiarałą nie będę, raz dziennie i w pampersie musi mu wystarczyć ![]()
Nie mogę, bo taka nie wypada pannie z dzieckiem, już znalazłam odpowiednią sukienkę
Nie chcę Cię martwić ale pannie nie wypada też 'sypiać' bez ślubu z mężczyzną.
Myślę że nie częściej niż raz dziennie, więcej razy przecież dziecka przebierała nie będę, raz dziennie i w pampersie musi mu wystarczyć
trollinghard. dobrze się bawisz?
moniaCo napisał/a:Możesz miec i beze i wesele na 200 osób!
Jaki problem????
Wyjdź wreszcie poza tą małomiasteczkową mentalność!Nie mogę, bo taka nie wypada pannie z dzieckiem, już znalazłam odpowiednią sukienkę
Joga ja nikogo nie obrażam, nikomu źle nie życzę, nie piszę tak jak Ty. Ja nie potrzebuję ocen od kogoś kto nie potrafi nic konstruktywnego napisać.
Dla Ciebie łatwiej jest komuś napisać mam nadzieję że umrzesz zamiast coś poradzić, po co się tu wypowiadasz?
może nie wypadało pół wieku temu,ale nie teraz
ty jesteś jednak pusta,dziecku pampersa zmienia sie przynajmniej 5 razy dziennie !
A ja im dłużej czytam ten wątek, tym coraz większego nabieram przekonania, że ktoś tu się świetnie naszym kosztem bawi. Bo to przecież nie może być prawda - nie można mieć aż tak mglistego pojęcia o sprawach tak bardzo oczywistych.
jak dla mnie w tym momencie to już też prawie jasne, że to prowokacja.
Nie jest to prowokacja.
Udało mi się zapisać do lekarza na 24 czerwca, trochę długo ale dzowniłam już chyba wszędzie w końcu mnie zapisali ![]()
Co do ślubu, to ja na prawdę uważam że nie wypada, skoro ma być z chrzcinami, to dziecko będzie najważniejsze, ja mogę być nawet w czarnej sukience. Moja rodzina choćby była zaproszona i tak nie przyjdzie, a rodzina mojego ukochanego mnie bardzo nie lubi
więc też pewnie by nie przyszli. (I tak nie miałam zamiaru ich zaprosić
)
Nawet nie wiem co mogę jeść w tej ciąży ;/
Jeżeli nie jest to prowokacja to co to ma być? internet masz? do empika droge znasz? kupujesz książki o ciąży i czytasz zamiast wypisywać głupoty na forum. ogarnij sie troche dziewczyno bo wstyd.
Mam radę zamiast wypisywać tu te wszystkie farmazony, poszukaj informacji o ciąży i o noworodkach, bo kompletnie nie masz o tym pojęcia.
Nie zauważyłam, że Sara napisała to już wcześniej,
nikt Cie nie lubi a wesele na 200 osób chciałaś ![]()
jedz na to na co masz ochot,oczywiście żadnego surowego mięsa i ryb,żadnego alkoholu
aha i do swoich kuzynek wybierz się na naukę zajmowania sie noworodkiem,bo póki co nie masz żadnego pojęcia o tym
Jeżeli nie jest to prowokacja to co to ma być? internet masz? do empika droge znasz? kupujesz książki o ciąży i czytasz zamiast wypisywać głupot na forum. ogarnij sie troche dziewczyno bo wstyd.
Raczej nie mam zamiaru nabywać literatury o ciąży. Co ja później z tym zrobię?
Raczej nie będzie to książkowa ciąża
Kochanie biblioteki w Krakowie też są. Mogę Ci nawet adresy wysłać jeżeli nie masz siły sobie wstukać w google ![]()
Saaraa napisał/a:Jeżeli nie jest to prowokacja to co to ma być? internet masz? do empika droge znasz? kupujesz książki o ciąży i czytasz zamiast wypisywać głupot na forum. ogarnij sie troche dziewczyno bo wstyd.
Raczej nie mam zamiaru nabywać literatury o ciąży. Co ja później z tym zrobię?
Raczej nie będzie to książkowa ciąża
książkowa żadna nie jest!
szkoda ci kasy na jedną książkę?
w internecie jest pełno wiadomości
Może i nie trolling, ale na pewno zupełna bezrefleksyjność.
nikt Cie nie lubi a wesele na 200 osób chciałaś
jedz na to na co masz ochot,oczywiście żadnego surowego mięsa i ryb,żadnego alkoholuaha i do swoich kuzynek wybierz się na naukę zajmowania sie noworodkiem,bo póki co nie masz żadnego pojęcia o tym
Wędzonych też nie?
A owoce morza, można czy nie bardzo?
Właściwie wędzona makrela i łosoś to coś co strasznie lubię ![]()
Wiem już się pożegnałam z alkoholem na wieki, nawet nie wiem jak pójdę mgr oblewać, cóż wyślę mojego ukochanego za mnie w końcu on też tych ludzi z którymi miałam się spotkać zna ![]()
Wiesz jakbym była bezdzietna to moja liczna rodzina na ładną elegancką i drogą imprezę by przyszła
Nie lubi to mnie rodzina mojego ukochanego, bo nie jestem nauczycielką. Każdy u nich pracuje na państwowym i ja jestem odmieńcem ![]()
Raczej nie nadaję się do czytania o dzieciach bo po 2 zdaniach stwierdzam że to mega nudne ![]()
Tak mi przykro że nawet czytać o tym nie umiem ![]()
nie-książkowa ciąża? Twoja będzie trwała tyle ile ciąża słonia czy co? bo nie rozumiem ![]()
dowiedziałabyś się tam co jeść, jak sobie radzić z mdłościami, opuchnięciami... ale oczywiście wiesz lepiej, że Twoja będzie inna
ehhh
Joga ja nikogo nie obrażam, nikomu źle nie życzę, nie piszę tak jak Ty. Ja nie potrzebuję ocen od kogoś kto nie potrafi nic konstruktywnego napisać.
Dla Ciebie łatwiej jest komuś napisać mam nadzieję że umrzesz zamiast coś poradzić, po co się tu wypowiadasz?
To jest forum, wypowiadać się może każdy.
Nigdzie nie napisałam, że życzę ci śmierci, natomiast jak czytam to co piszesz, to widzę pusta dziewczynę, która przez całe życie miała lekko łatwo i przyjemnie, dlatego chciałabym, żebyś w ramach "terapii" doświadczyła w życiu czegoś, co pozwoli ci przewartościować sobie wszystko. Być może wtedy wiedziałabyś co w życiu jest ważne a co jest mało istotne.
Przykład ze śmiercią znajomej to przykład na to co w życiu ważne, dla niej najważniejsza była córka, którą osierociła, nie firmy i samochody nie dom, nie majątek, który zostawiła. Po wylewie, przez chwilę była przytomna, kontaktowała, nie martwiła się o nic innego, tylko o dziecko. Jeśli nie zrozumiałaś co chciałam ci powiedzieć to masz rację, nie ma sensu pisac tutaj.
Oczekiwałas czego? Że będziemy nad toba płakać bo ślubną bezę wzięła cholera a prawnikiem też już nie będziesz? Rozczarowałysmy cię? Masz małomiasteczkową mentalność i to nie wynika z tego, że być może pochodzisz z małego miasteczka ale ze sposobu myślenia. Ja naprawdę współczuję dziecku, nie dlatego że przypadkowe ale dlatego, że wątpię czy będzie wystarczajaco kochane, bo pewnie nie spełni twoich oczekiwań. Masz wszystko zaplanowane jak w mdłej telenoweli więc pewnie dziecko też powinno być "idealne".
Raczej nie mam zamiaru nabywać literatury o ciąży. Co ja później z tym zrobię?
Raczej nie będzie to książkowa ciąża
W sumie masz rację, po co Ci lekarz, co on może wiedzieć, skoro Ty wszystko wiesz lepiej. Sama sobie prowadź ciążę, sama sobie odbierz poród i sama idź do tego ślubu, w szarej kiecce za karę, że zaliczyłaś wpadkę
nie-książkowa ciąża? Twoja będzie trwała tyle ile ciąża słonia czy co? bo nie rozumiem
dowiedziałabyś się tam co jeść, jak sobie radzić z mdłościami, opuchnięciami... ale oczywiście wiesz lepiej, że Twoja będzie innaehhh
To jest dziwne nie mam żadnych mdłości, aż się sama martwię
Może delikatnie spuchły mi kostki ale raczej nie jestem szczególnie opuchnięta
I co gorsze wszystkie włosy mi za chwilę wypadną oraz mam bardzo brzydką cerę ![]()
Co jest złego w tym że pochodzę z małego miasteczka, rodzina to nawet na wsi mieszka, czy tacy ludzie nie mają praw do niczego? Bo nie urodzili się w Wawie czy w Poznaniu??
i tak będziesz panną z dzieckiem, po co Ci włosy.
~~~~~~~~~~~~~~~~
Niech strace :
"Poranne mdłości i wymioty pojawiają się zwykle pomiędzy 5. a 18. tygodniem ciąży. Dolegliwości są najbardziej nasilone około 9. tygodnia ciąży" No ale skoro i tak Twoja ciąża nie będzie książkowa (co już wiesz) to w ogóle Ci się to nie przyda :]
a dlaczego miałabyś być opuchnięta? Zdarza się to czasem pod koniec w ciąży, ale to nie jest reguła. A w pierwszych tyg. to się nie puchnie
Saaraa napisał/a:nie-książkowa ciąża? Twoja będzie trwała tyle ile ciąża słonia czy co? bo nie rozumiem
dowiedziałabyś się tam co jeść, jak sobie radzić z mdłościami, opuchnięciami... ale oczywiście wiesz lepiej, że Twoja będzie innaehhh
To jest dziwne nie mam żadnych mdłości, aż się sama martwię
Może delikatnie spuchły mi kostki ale raczej nie jestem szczególnie opuchnięta
I co gorsze wszystkie włosy mi za chwilę wypadną oraz mam bardzo brzydką cerę
tak ledwo początek ciąży,właściwie nawet przez lekarza nie potwierdzonej a ty juz pewnie zaraz spuchniesz jak słoń,będziesz łysa bo włosy przecież garściami w ciąży wypadają
i w ogóle przez 9 miesięcy nigdzie nie wyjdziesz bo wstyd Ci sie będzie pokazać ludziom na oczy
czy ty naprawdę nie widzisz kogo z siebie tu na forum robisz?
Proponuje sobie odpuścić!!
Autorka jest niereformowalna!
i tak będziesz panną z dzieckiem, po co Ci włosy.
Zawsze je bardzo lubiłam, bo były piękne podobały mi się i byłam z nich dumna, chyba jeden z nielicznych atrybutów mojej kobiecości
a dlaczego miałabyś być opuchnięta? Zdarza się to czasem pod koniec w ciąży, ale to nie jest reguła. A w pierwszych tyg. to się nie puchnie
Bardziej mnie martwią te wymioty mdłości ja zupełnie ich nie mam nie wiem czemu ![]()
moniaCo reformowalna może nie jestem, ale potrzebuję jakiejś rady, od mamy wsparcia nie dostanę, moje koleżanki nie mają pojęcia o ciążach, kogo mam się poradzić? Samej siebie? Nie jestem lekarzem. Nie byłam w ciązy i pewnie nie będę już nigdy więcej
Martyna nie w każdej ciąży muszą występować mdłości i wymioty
zwlaszcza na samym początku
Saaraa napisał/a:i tak będziesz panną z dzieckiem, po co Ci włosy.
Zawsze je bardzo lubiłam, bo były piękne podobały mi się i byłam z nich dumna, chyba jeden z nielicznych atrybutów mojej kobiecości
masajka napisał/a:a dlaczego miałabyś być opuchnięta? Zdarza się to czasem pod koniec w ciąży, ale to nie jest reguła. A w pierwszych tyg. to się nie puchnie
Bardziej mnie martwią te wymioty mdłości ja zupełnie ich nie mam nie wiem czemu
moniaCo reformowalna może nie jestem, ale potrzebuję jakiejś rady, od mamy wsparcia nie dostanę, moje koleżanki nie mają pojęcia o ciążach, kogo mam się poradzić? Samej siebie? Nie jestem lekarzem. Nie byłam w ciązy i pewnie nie będę już nigdy więcej
Dostałas tu tysiąc dobrych porad, ale wszystkie odrzucasz!
Książka - nie, internet - nie!!
To jak tu pomóc?
Proponuje sobie odpuścić!!
Autorka jest nie reformowalna!
Popieram.
Mozna wrócić do tematu kiedy Autorka zechce podjąć jakieś DZIAŁANIA.
Na tym etapie chyba nic więcej poradzić już nie można.
Ale, rzecz jasna, mamy demokrację ![]()
Nie w każdej ciąży występują mdłości
Co jest złego w tym że pochodzę z małego miasteczka, rodzina to nawet na wsi mieszka, czy tacy ludzie nie mają praw do niczego? Bo nie urodzili się w Wawie czy w Poznaniu??
Uczyli Cię czytania ze zrozumieniem w szkole? małomiasteczkowe myślenie? wiesz co to znaczy? ![]()
Możesz urodzić się w Nowym Jorku i być największą 'wieśniarą' jaką nosi ziemia. Swoją droga teraz większość młodych ludzi z rejonów wiejskich to ludzie tak samo wykształceni jak Ci z miasta, może nie wszyscy mają takie ciśnienie na studia jak w aglomeracjach ale mature to już raczej większość ma. I podstawową wiedzę o przebiegu ciąży.
To dobrze, uspokoiłyście mnie bo już się zaczęłam martwić o te mdłości, że czemu ja ich nie mam
Jedyne co mam to takie dziwne bóle jajników, nie jak ból tylo jakby coś się przesuwało zwiększało czytałam że to podobno normalne, ale to mnie też martwi ;/
Ojoj no dramat, że nic nie wiem o ciązy, dramat i juz. Nie można wiedzieć wszystkiego, nie interesowało mnie to
wiesz co najlepiej bedzie jak pójdziesz do lekarza,bo moze się okazać że w ciąży nie jesteś a nakręcasz się jak głupia
całkowicie się zgadzam z lena812.
"Ojoj no dramat, że nic nie wiem o ciązy, dramat i juz. Nie można wiedzieć wszystkiego, nie interesowało mnie to"
No to szkoda, że Cię to nie interesowało, teraz masz tego konsekwencje. Gdybyś się zainteresowała tematem na wdżecie teraz pewnie nie musiałabyś czytać naszych "beznadziejnych" postów ![]()
Myślę że nie częściej niż raz dziennie, więcej razy przecież dziecka przebiarałą nie będę, raz dziennie i w pampersie musi mu wystarczyć
Ty jesteś psychicznie chora.
Mam nadzieje, ze to dziecko się jednak nie urodzi, dla własnego dobra...
Ojoj no dramat, że nic nie wiem o ciązy, dramat i juz. Nie można wiedzieć wszystkiego, nie interesowało mnie to
mnie prawo nie interesuje też,ale jednak jakieś pojecie o nim mam
a Ty widzę że o zwykłych życiowych sprawach pojęcia nie masz zadnego
Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 15 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026