Olinko ja sobie z tym nie radzę, nie mogę się na niczym skupić, chciałam dziecko ale za 8 lat może 6. Chciałam się spełnić zrealizować, staż który mi przepadnie był marzeniem mojego życia, a wiem że już nigdy więcej się na niego nie załapię bo są ograniczenia wiekowe, trzeba być studentem
Dlatego jest mi tak bardzo przykroCoś o czym marzyłam całe swoje życie przepada. Dlatego matwię się że ilekroć będę widzieć dziecko, będę wiedziała że przez nie tam nie pojechałam
ilona123 napisał/a:Martyna:"Z dzieckiem mój ukochany sobie poradzi, ja wracam do pracy jak to zrobi nie wiem".
Dziecko potrzebuje matki w początkowym okresie!!!
Później zresztą też, ale to jeszcze nie ten etap, żeby o tym mówić.
Moje, mając 7 tyg. ,krzyczało wniebogłosy, jak wychodziłam do sklepu, a zostawało z ojcem. Uspokajało się , jak wracałam. Ale każdy maluch jest inny. Może Twojemu wystarczy włożenie smoczka do buzi i będzie spokój:-/Chyba tak byś zresztą chciała. Zero uczuć, zero emocji.A jego matka chce żyć, chce spełniać marzenia, chce sie realizować, jestem za młoda żeby spędzać dnie z dzieckiem
Taka młoda to już nie;-) Spełniaj marzenia, z dzieckiem:-) Zobaczysz, ile da Ci inspiracji.