netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Najgorszy czas na dziecko

956 odpowiedzi54 688 wyświetleńzałożony przez Martyna777, 01.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 957 ]

586

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Olinko ja sobie z tym nie radzę, nie mogę się na niczym skupić, chciałam dziecko ale za 8 lat może 6. Chciałam się spełnić zrealizować, staż który mi przepadnie był marzeniem mojego życia, a wiem że już nigdy więcej się na niego nie załapię bo są ograniczenia wiekowe, trzeba być studentem
Dlatego jest mi tak bardzo przykro

Coś o czym marzyłam całe swoje życie przepada. Dlatego matwię się że ilekroć będę widzieć dziecko, będę wiedziała że przez nie tam nie pojechałam


ilona123 napisał/a:

Martyna:"Z dzieckiem mój ukochany sobie poradzi, ja wracam do pracy jak to zrobi nie wiem".

Dziecko potrzebuje matki w początkowym okresie!!!
Później zresztą też, ale to jeszcze nie ten etap, żeby o tym mówić.
Moje, mając 7 tyg. ,krzyczało wniebogłosy, jak wychodziłam do sklepu, a zostawało z ojcem. Uspokajało się , jak wracałam. Ale każdy maluch jest inny. Może Twojemu wystarczy włożenie smoczka do buzi i będzie spokój:-/Chyba tak byś zresztą chciała. Zero uczuć, zero emocji.

A jego matka chce żyć, chce spełniać marzenia, chce sie realizować, jestem za młoda żeby spędzać dnie z dzieckiem

Taka młoda to już nie;-) Spełniaj marzenia, z dzieckiem:-) Zobaczysz, ile da Ci inspiracji.

587

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna777, miałaś zupełnie inne plany życiowe. Ciąża, w której jesteś jest dla Ciebie i zaskoczeniem, i olbrzymim wyzwaniem. Jeśli już w tej chwili boisz się, że swe dziecko obarczać będziesz winą za niespełnienie swych marzeń, to...
Proszę, poszukaj dobrego psychologa. W Krakowie jest ich sporo i terminy do nich wcale nie są zbyt odległe (oczywiście, że myślę o prywatnych wizytach, nie w ramach NFZ-u). Daj szansę i sobie, i swemu dziecku.

588 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-07 16:02:17)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Właśnie jestem w pracy, ale nic się już nie dzieje, bo pt. Nawet nikt poza mną dziś nie przyszedł. Większość pojechała gdzieś na weekend, z racji tego że zamknęliśmy to co było najważniejsze.
Nie jestem egoistką, są kobiety które chcą żyć w modelu on pracuje ona zajmuje się dziećmi, sama znam takie.

Całe życie marzyłam żeby tam odbyć staż nie mogę tam ot jechać bo do USA wizy nie dostanę, czy to takie trudne?!

Teraz już wiem że nie pojadę, i co miło by może było komuś całe życie pracować i co nagle myśleć o dziecku?!
Właśnie przez to, nie umiem do niego żywić żadnych uczyć

Mam nawet żal do mojego ukochanego, że on spełnił marzenia, wyjechał zdobył cenne doświadczenie, a ja co mam?


Nie chcę iść do żadnego psychologa, nikt za 150 za godzinę nie będzie mi mówił że miło jest siedzieć z dzieckiem w domu

589

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Ale jakiej rady Ty chcesz?
Myślisz, że ktoś będzie się nad Tobą litował? Przecież nie ma  żadnego powodu ku temu.
A Twój ukochany , to taki cudowny nie jest jak Tobie się teraz wydaje, i to wyjdzie w praniu.

590

Odp: Najgorszy czas na dziecko
NinaLafairy napisał/a:

Ale jakiej rady Ty chcesz?
Myślisz, że ktoś będzie się nad Tobą litował? Przecież nie ma  żadnego powodu ku temu.
A Twój ukochany , to taki cudowny nie jest jak Tobie się teraz wydaje, i to wyjdzie w praniu.

Możesz napisać wprost co masz do niego?!
Że obiadów nie gotuje ?
Po co ma je gotować?
Komu? Tobie?!

Ja prawie nie jem wiec komu k*** miał gotować?


Chyba że zazdrościsz że ja jestem z kimś szczęśliwa, a Ty?

591

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ale jakiej rady Ty chcesz?
Myślisz, że ktoś będzie się nad Tobą litował? Przecież nie ma  żadnego powodu ku temu.
A Twój ukochany , to taki cudowny nie jest jak Tobie się teraz wydaje, i to wyjdzie w praniu.

Możesz napisać wprost co masz do niego?!
Że obiadów nie gotuje ?
Po co ma je gotować?
Komu? Tobie?!

Ja prawie nie jem wiec komu k*** miał gotować?


Chyba że zazdrościsz że ja jestem z kimś szczęśliwa, a Ty?

To zacznij jeść!!
Bo inaczej wylądujesz w szpitalu! No chyba, że świadomie chcesz nie donosić ciąży!

592

Odp: Najgorszy czas na dziecko
moniaCo napisał/a:

To zacznij jeść!!
Bo inaczej wylądujesz w szpitalu! No chyba, że świadomie chcesz nie donosić ciąży!

Teraz jem, ale ja stale nei rozumiem aluzji do niego, czego niby nie robi?!

593

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Żaden psycholog nie mówi, że przyjemnie jest siedzieć w domu z dzieckiem, bo wielokrotnie nie jest przyjemnie.
Żaden psycholog nie mówi tego tym bardziej, gdy jego klientka ma problem z akceptacją ciąży i bycia mamą.

Rozumiem jednak Twój strach przed próbą zmiany sposobu swego myślenia.
Twoje życie, Twoje decyzje, Twoje wybory.
I od dawna twierdzę, że na szczęście, szczęście nie jest obowiązkowe.

594

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Wielokropek napisał/a:

Żaden psycholog nie mówi, że przyjemnie jest siedzieć w domu z dzieckiem.
Żaden psycholog nie mówi tego tym bardziej, gdy jego klientka ma problem z akceptacją ciąży i bycie mamą.

Rozumiem jednak Twój strach przed próbą zmiany sposobu swego myślenia.
Twoje życie, Twoje decyzje, Twoje wybory.
I od dawna twierdzę, że na szczęście, szczęście nie jest obowiązkowe.

Masz wielka rację Wielokropku!
Nie jest obowiązkowa praca nad sobą.
Niestety, szkoda, że tu jeszcze chodzi o kogoś innego. O dziecko, ktore się nie prosiło na świat i które będzie codziennie czuło, że było niechciane, że jest przeszkodą w karierze, podróżach, czy noszeniu wysokich szpilek!!

595 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-06-07 16:14:02)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ale jakiej rady Ty chcesz?
Myślisz, że ktoś będzie się nad Tobą litował? Przecież nie ma  żadnego powodu ku temu.
A Twój ukochany , to taki cudowny nie jest jak Tobie się teraz wydaje, i to wyjdzie w praniu.

Możesz napisać wprost co masz do niego?!
Że obiadów nie gotuje ?
Po co ma je gotować?
Komu? Tobie?!

Ja prawie nie jem wiec komu k*** miał gotować?


Chyba że zazdrościsz że ja jestem z kimś szczęśliwa, a Ty?

nie, Twój facet jest beznadziejny, bo nie zaakceptuje dziewczynki, bo sam powiedział,żeby oddać je matce na wychowanie, bo nie chce, żeby jakaś obca baba- opiekunka mu się po domu pętała, czyli automatycznie to ON Cie wbija w ten schemat kobiety zajmującej się domem i dzieckiem. On, nie my, zatem to jemu wylewaj swoje żale, a nie nam. Bo to on robi, a na pewno zrobi z Ciebie kurę domową. A potem to już z górki- będziesz zła i niedobra, bo przytyjesz, albo będziesz większą zołzą niż jesteś (jeżeli to możliwe w ogóle) i zaczną się zdrady. Nie życzę Ci tego, ale jak Ty jesteś taka w relacjach z ludźmi, jak tutaj na forum, to nie zdziwiłabym się, gdyby już Cię na boki robił.

No ja nie wiem kto przy zdrowych zmysłach zazdrościłby takiego faceta.

596

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Facet mówi, o dziewczynce 'dziurawca to on nie chce' , żadnej baby obcej w JEGO domu nie zaakceptuje do niańczenia dziecka, żłobek to najlepiej z angielskim, a jak nie to mu się nie podoba.
Dwa razy mu nie wyszło gotowanie i już on sobie odpuszcza. Bo makaron rozgotowany czy tam ryż przesolony.
No proszę Cię. Cudowny facet. Wspaniały.
Wy nie macie żadnych poważnych problemów i stresów dlatego to wszystko jest takie cudowne.
Jak ludzie są zmęczeni, zdenerwowani , mają ciężkie życie, muszą biegać w koło dzieciaka czy odmawiać sobie wiele rzeczy, to wtedy jak mówię to wyjdzie.
Twój facet nie jawi mi się po całym tym wątku jako świetny i odpowiedzialny przyszły tatuś, ale jak jakiś bufon.

597 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-07 16:17:59)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
moniaCo napisał/a:

Masz wielka rację Wielokropku!
Nie jest obowiązkowa praca nad sobą.
Niestety, szkoda, że tu jeszcze chodzi o kogoś innego. O dziecko, ktore się nie prosiło na świat i które będzie codziennie czuło, że było niechciane, że jest przeszkodą w karierze, podróżach, czy noszeniu wysokich szpilek!!

Nie wiem czym Ty się zajmujesz poza wychowywaniem swoich dzieci, ale chyba kariery zawodowej nigdy nie chciałaś robić, skoro dla Ciebie tak trudno jest zrozumieć, że komuś może być szkoda, że dziecko mogłobyć chociaż rok później


Co jest w tym złego, że nie umie gotować?!

Każdy ma z nas ułomności jakieś, ja nie umiem wszystkiego i co jestem bufonem?!

Bez przesady, nie gotuje bo nie musiał nie musi i raczej musiał nie będzie, ponawiam pytanie, której z Was ma gotować?

598 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-06-07 16:19:27)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Masz wielka rację Wielokropku!
Nie jest obowiązkowa praca nad sobą.
Niestety, szkoda, że tu jeszcze chodzi o kogoś innego. O dziecko, ktore się nie prosiło na świat i które będzie codziennie czuło, że było niechciane, że jest przeszkodą w karierze, podróżach, czy noszeniu wysokich szpilek!!

Nie wiem czym Ty się zajmujesz poza wychowywaniem swoich dzieci, ale chyba kariery zawodowej nigdy nie chciałaś robić, skoro dla Ciebie tak trudno jest zrozumieć, że komuś może być szkoda, że dziecko mogłobyć chociaż rok później

Tak się składa, że jestem zarówno matką jak i kobietą czynną zawodowo!!
Jedno z drugim nie koliduje jakoś!

Ty piszesz, że już NIGDY nie wyjedziesz w fajną podróż z powodu dziecka, NIGDY juz nie zrobisz kariery, bo będziesz kurą domową, NIGDY szpilek nie załozysz, bo w końcu nie wypada, NIGDY w bikini sie nie ubierzesz, bo mając dziecko to nie możliwe!!!

I pewnie tak będzie! sądząc z Twojego podejścia do zycia!

599

Odp: Najgorszy czas na dziecko
moniaCo napisał/a:

]
Tak się składa, że jestem zarówno matką jak i kobieta czynną zawodowo!!
Jedno z drugim nie koliduje jakoś!

Są zawody i zawody.
Jesteś lekarzem?

600 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-07 16:20:04)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Nie zauważyłam tego 'zazdrościsz' .
Kochana, czego ja mam Ci zazdrościć?

Nie czepiaj się tego gotowania, ja gotować też nie umiem. Tu chodzi o jego postawę, a nie o to czy umie gotować. Udajesz, że tego nie widzisz, bo  sama wiesz jak jest.

601

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martynko, rozumiem, że jesteś rozczarowana, zawiedziona, a przez to czujesz się okrutnie zagubiona, miałaś inne plany, nie byłaś przygotowana na to, czemu obecnie musisz stawić czoła. Mało tego, wydaje mi się, że tak naprawdę jesteś z tym wszystkim sama, bo choć są obok Ciebie inne osoby, jest ojciec dziecka, to jednak właśnie na Ciebie spadnie główny ciężar odpowiedzialności za to nowe życie i to przede wszystkim Ty poniesiesz konsekwencje zaistniałej sytuacji.

Z drugiej strony weź pod uwagę, że już sam fakt, że jesteś w ciąży w Twoim przypadku wydaje się cudem. Ty miałaś szansę jedną na milion, żeby urodzić własne dziecko i niemal każda kobieta będąca na Twoim miejscu skakałaby ze szczęścia, niemal każda chciałaby się z Tobą zamienić. Skąd wiesz, że za te 6-8 lat najbardziej na świecie nie pragnęłabyś właśnie zostać matką, a wtedy okazałoby się to niemożliwe? O ile kiedyś największym problemem były niechciane ciąże (brak antykoncepcji i wiedzy), o tyle problemem cywilizacyjnym jest niemożność zajścia w nią, a potem donoszenia. Kobiety mając do dyspozycji cały wachlarz różnego rodzaju środków odkładają macierzyństwo na później, a kiedy już nadchodzi ten - w ich pojęciu - właściwy czas, to nagle okazuje się, że one same, jak i medycyna, są kompletnie bezsilne.

Wiem, że w tej chwili jest Ci trudno spojrzeć na temat w ten sposób, ale dlaczego przynajmniej nie spróbować? Czasem warto jest i wręcz należy swoje życie przewartościować, na nowo określić priorytety, rozpisać plan życiowych celów. To dziecko nie jest winne, że zostało przez Was poczęte, ono chce i potrzebuje być kochane, akceptowane, ważne. Nie pozwól na to, żeby kiedyś miało poczucie, że było Ci w czymś przeszkodą.

602

Odp: Najgorszy czas na dziecko
NinaLafairy napisał/a:

Nie zauważyłam tego 'zazdrościsz' .
Kochana, czego ja mam Ci zazdrościć?

Może tego, że jestem z kimś we dwoje szczęśliwa

Stale się pytasz o to gotowanie, Tobie ma gotować? Innych chętnych nie było

603

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

]
Tak się składa, że jestem zarówno matką jak i kobieta czynną zawodowo!!
Jedno z drugim nie koliduje jakoś!

Są zawody i zawody.
Jesteś lekarzem?

Nie jestem, bo nigdy nie chciałam!!
Pracuję w nieruchomościach, jeśli juz tak bardzo chcesz zaspokoić swoją ciekawość!

604 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-07 16:24:41)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Jak już mówiłam, mówisz ciągle 'Tobie ma gotować' bo tak najłatwiej., Tu nie chodzi o głupi obiad, ale o podejście do życia i różnych spraw, tak jak już napisałam wyżej.

A no pewnie kochana, że Ci zazdroszczę. Nie patrze na to, że mam udane małżeństwo, udaną karierę, pieniądze i nie zaszłam w ciąże.
I tylko śnie całe noce o wymianie mojego męża, mojego najlepszego przyjaciela, mojej opoki i kochanka na Twojego faceta. Obudź się, nie każdy Ci zazdrości.

605 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-06-07 16:25:54)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, rozumiemy, ze jest Ci ciężko, bo zaplanowałaś sobie zupełnie inne życie, ale JEST JAK JEST, jesteś w ciąży i pora zacząć się zachowywać adekwatnie do stanu, czyli przestać pracować po 16h, spać jak człowiek i zdrowo się odżywiać. I PRZESTAĆ marudzić, bo czasu nie cofniesz.

MoniaCo, Martyna toleruje jedynie te zawody, w których się nie ma życia prywatnego - lekarz, prawnik, prokurator, itp, itd.
Wystarczy popatrzeć, z jakim obrzydzeniem wypowiedziała się na temat kierunku, który ja skończyłam - administracji.

Dla niej studiowanie administracji to pójście po najcieńszej linii oporu.

606 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-07 16:28:37)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
moniaCo napisał/a:

]
Nie jestem, bo nigdy nie chciałam!!
Pracuję w nieruchomościach, jeśli juz tak bardzo chcesz zaspokoić swoją ciekawość!

Tak też myślałam, lekka praca w biurze nieruchomości wink

Olinko tylko że wierz mi, tupot małych stópek nie wynagrodzi mi tego co właśnie teraz straciłam, na to była szansa jedna na miliard, jedna na całe życie i juz jej nie będzie.

Pewnie dziecku tego nie okażę ale w głębi serca zawsze będę wiedzieć co i przez kogo straciłam


Ja nie chcę żeby mi gotował czy prał.
Od dziecka marzyłam żeby wyjechać do USA  a teraz przytrafił mi się staż i to gdzie. Tam gdzie zawsze marzyłam.
Staż od października 6 miesięcy. Mam najpóźniej podać odpowiedz w poniedziałek. Ja już ją znam
Nie jadę sad

Co mi zycie da  za to? NIC.

607

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Tak też myślałam, lekka praca w biurze nieruchomości wink

Ale z Ciebie zadufana w sobie narcystyczna małpa...

608

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

]
Nie jestem, bo nigdy nie chciałam!!
Pracuję w nieruchomościach, jeśli juz tak bardzo chcesz zaspokoić swoją ciekawość!

Tak też myślałam, lekka praca w biurze nieruchomości wink

Olinko tylko że wierz mi, tupot małych stópek nie wynagrodzi mi tego co właśnie teraz straciłam, na to była szansa jedna na miliard, jedna na całe życie i juz jej nie będzie.

Pewnie dziecku tego nie okażę ale w głębi serca zawsze będę wiedzieć co i przez kogo straciłam

Tak! Ty masz pojecie o mojej pracy...rzeczywiscie!
Nie bede sie zTobą licytowac, kto ma lzejszą czy cieższą prace...kazda jest odpowiedzialna, wymaga dyspozycyjnosci. I mozna wszystko pogodzic. Jesli sie tylko chce!

609 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-07 16:30:58)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Tak też myślałam, lekka praca w biurze nieruchomości wink

Ale z Ciebie zadufana w sobie narcystyczna małpa...

Cynicza, to Ty to chyba nie pracujesz, sądząc po tym jak często jesteś online, ja jestem bardzo wredna, nie zadufana tylko wredna smile

moniaCo napisał/a:

Tak! Ty masz pojecie o mojej pracy...rzeczywiscie!
Nie bede sie zTobą licytowac, kto ma lzejszą czy cieższą prace...kazda jest odpowiedzialna, wymaga dyspozycyjnosci. I mozna wszystko pogodzic. Jesli sie tylko chce!

Ty nie musisz nigdzie wyjeżdżać, ale ad rem drogie panie

610

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyno, naprawdę dobrze zrobi Ci posłuchanie rad Wielokropka.

A tak na marginesie:

Martyna777 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

]
Tak się składa, że jestem zarówno matką jak i kobieta czynną zawodowo!!
Jedno z drugim nie koliduje jakoś!

Są zawody i zawody.
Jesteś lekarzem?

Lekarzem nie jestem, ale tak się składa, że mam dobrą znajomą lekarkę. Mając pierwsze dziecko kończyła jedną specjalizację. Obecnie - będąc matką trójki - drugą. Dzieci ma zadbane, dobrze wychowane i jedno w drugim jej nie przeszkodziło.

611

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"Oczywiście nie jestem psychologiem i nie jestem kompetentna do diagnozowania takich przypadków. Poza tym nawet gdybym była psychologiem, to na pewno nie diagnozowałabym nikogo przez internet, na podstawie kilku postów. "
Właśnie. Więc nie pisz ludziom, że są narcyzami, a tym bardziej, że są "psychiczni". nie wiem czy jesteś tego świadoma, ale to jest obraźliwe i świadczy źle o tobie.

612 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-07 16:37:07)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Wiem, ze wszystkim sobie poradzę, ale tego stażu to jest mi tak szkoda, jak dziecku wakacji bo to było chyba największe marzenie mojego życia

krokodyl666 napisał/a:

"Oczywiście nie jestem psychologiem i nie jestem kompetentna do diagnozowania takich przypadków. Poza tym nawet gdybym była psychologiem, to na pewno nie diagnozowałabym nikogo przez internet, na podstawie kilku postów. "
Właśnie. Więc nie pisz ludziom, że są narcyzami, a tym bardziej, że są "psychiczni". nie wiem czy jesteś tego świadoma, ale to jest obraźliwe i świadczy źle o tobie.

Cóż niektórzy pracownicy socjalni lubią kogoś obrażać, sama znam takie panie co prawda w innym mieście, ale nie pomagały tylko obrażały. Powinny być kampanie społeczne że nie trzeba ich wpuszczać do mieszkania, po co ? Żeby Cię wyzywały, podobno przemoc rodzi przemoc

613

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Olinko tylko że wierz mi, tupot małych stópek nie wynagrodzi mi tego co właśnie teraz straciłam, na to była szansa jedna na miliard, jedna na całe życie i juz jej nie będzie.

Pewnie dziecku tego nie okażę ale w głębi serca zawsze będę wiedzieć co i przez kogo straciłam

Tego nie wiesz, porozmawiamy za kilka miesięcy, kiedy po raz pierwszy usłyszysz to małe serduszko, poczujesz ruchy, potem po raz pierwszy maleństwo wyciągnie do Ciebie rączki, usłyszysz jego radosny śmiech, po raz pierwszy powie ,,mama". Na mnie macierzyństwo też spadło jak grom z jasnego nieba, byłam dokładnie w Twoim wieku, miałam plany i marzenia, też na początku byłam w szoku, podczas gdy mąż był szczęśliwy, ale szybko się z tego otrząsnęłam, zmieniłam plany i... zakochałam się w moim nienarodzonym jeszcze dziecku. Pierwsze miesiące po porodzie do dziś wspominam jako najszczęśliwszy okres w moim życiu. Byłam zmęczona, niewyspana, uczyłam się po nocach, w dzień pracowałam, ale to było niczym w porównaniu do tych pokładów dobrych emocji, których doświadczyłam. Przy odpowiednim podejściu dziecko NICZEGO nie zabiera, a daje tak wiele.

Edit: Martynko, czy jesteś pewna, że szansa na taki staż nie ma prawa więcej się powtórzyć?

614 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-07 16:42:00)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Olinka napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Olinko tylko że wierz mi, tupot małych stópek nie wynagrodzi mi tego co właśnie teraz straciłam, na to była szansa jedna na miliard, jedna na całe życie i juz jej nie będzie.

Pewnie dziecku tego nie okażę ale w głębi serca zawsze będę wiedzieć co i przez kogo straciłam

Tego nie wiesz, porozmawiamy za kilka miesięcy, kiedy po raz pierwszy usłyszysz to małe serduszko, poczujesz ruchy, potem po raz pierwszy maleństwo wyciągnie do Ciebie rączki, usłyszysz jego radosny śmiech, po raz pierwszy powie ,,mama". Na mnie macierzyństwo też spadło jak grom z jasnego nieba, byłam dokładnie w Twoim wieku, miałam plany i marzenia, też na początku byłam w szoku, podczas gdy mąż był szczęśliwy, ale szybko się z tego otrząsnęłam, zmieniłam plany i... zakochałam się w moim dziecku. Pierwsze miesiące po narodzinach do dziś wspominam jako najszczęśliwszy okres w moim życiu. Byłam zmęczona, niewyspana, uczyłam się po nocach, w dzień pracowałam, ale to było niczym w porównaniu do tych pokładów dobrych emocji, których doświadczyłam. Przy odpowiednim podejściu dziecko NICZEGO nie zabiera, a daje tak wiele.

Ja płaczę głośno. sad Nie umiem inaczej.
Dla dziecka zrezygnuję z aplikacji więc nie będę prawnikiem,
dla dziecka muszę zrezygnować z wyjazdu.

A co będę miała z tego?

Mój ukochany chciał dziecka, bo miał już wszystko dosłownie wszystko brokowało mu jeszcze tylko dziecka


Olinka napisał/a:

Edit: Martynko, czy jesteś pewna, że szansa na taki staż nie ma prawa więcej się powtórzyć?

Tak, gdyż trzeba byc studentem i mieć mniej niż 25 lat w chwili rozpoczęcia

Dla os. po 25 r.ż. nie organizuje się staży przynajmniej przez uczelnie sad a takie wiadomo że są najlepsze

615

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Tak też myślałam, lekka praca w biurze nieruchomości wink

Ale z Ciebie zadufana w sobie narcystyczna małpa...

Cynicza, to Ty to chyba nie pracujesz, sądząc po tym jak często jesteś online, ja jestem bardzo wredna, nie zadufana tylko wredna smile

Dla Twojej informacji, pracuje przy komputerze, dlatego tez cały czas jestem online.
Moja praca mi na to pozwala ;-) Co nie oznacza, ze nie wymaga odpowiedzialności.
Bardziej mnie ciekawi, jak to robi młoda przyszła Pani prawnik, niby taka zajęta, a prawie cały czas na forum ;-)


Ty nie jesteś wredna. Ty jesteś przekonana o swojej wyższości. Sorry, nie wyróżniasz się. Znam kupę takich dziewczynek, jak Ty.
Kazda z nich prędzej czy później spada na ryj z huśtawki.

616 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-07 16:45:19)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:

Ty nie jesteś wredna. Ty jesteś przekonana o swojej wyższości. Sorry, nie wyróżniasz się. Znam kupę takich dziewczynek, jak Ty.
Kazda z nich prędzej czy później spada na ryj z huśtawki.

Przemoc rodzi przemoc, dzieci też uczysz takich tekstów?!
Chyba tak smile

A tak mnie tu pracownikami socjalnymi straszyłaś


Co robię?

Cóż nie mogę jak większość iść na zakupy a później na rynek pić do rana, niestety znajomi z pracy którzy nie planowali dziś uciec za miasto mają zamiar właśnie tak spędzić wieczór

617 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-06-07 16:48:26)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ty nie jesteś wredna. Ty jesteś przekonana o swojej wyższości. Sorry, nie wyróżniasz się. Znam kupę takich dziewczynek, jak Ty.
Kazda z nich prędzej czy później spada na ryj z huśtawki.

Przemoc rodzi przemoc, dzieci też uczysz takich tekstów?!
Chyba tak smile

A tak mnie tu pracownikami socjalnymi straszyłaś

Nie muszę uczyć mojego dziecka takich tekstów, ponieważ nie zamierzam go wychować na tępego i zadufanego w sobie egoistę, to raz.
Dwa, nie straszyłam Cie pracownikami socjalnymi, tylko Ci napisałam, co się może wydarzyć, jeżeli będziesz zaniedbywała niemowlę.

I nie wyssałam sobie tego z palca, znam kilka niefajnych historii, ponieważ żonka mojego szwagra pracuje w MOPS-ie.


Yyyy, edit... Chlanie do rana serio jest dla Ciebie takie kuszące..? Faktycznie, kolejny powód do narzekania, przez ciążę nie mogę się iść nawalić...

618

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna777 - kilka uwag:
- po pierwsze nie mam pojecia czemu sie w to wpakowalas, skoro widac, ze nie chcesz tego dziecka miec i nie czujesz sie na to gotowa. Nie mam ochoty cie osadzac za to, bo wiem ze ludzie czasem podejmuja nieprzemyslane decyzje, robia cos glupiego, etc. a potem sa konsekwencje. Mowiac szczerze Twoj przypadek jest znakomita ilustracja powodu, dla ktorego aborcja powinna byc legalna...
- skoro juz jestes w ciazy - nie panikuj, ciaza nie choroba w wiekszosci wypadkow, radz sie dobrego lekarza co robic a co nie, ale tez nie wariuj i nie rezygnuj z wszystkiego
- jesli chodzi o twoja prace i perspektywy z dzieckiem - musisz powaznie porozmawiac ze swoim partnerem. Z tego co piszez wynika, ze on chce byc ojcem (na ile on jest do tej roli dojrzaly to tez moze byc inna sprawa), wiec powinnas go moze usiwadomic, ze bedzie mial obowiazki - powinniscie moze ustalic jak chcecie sie nimi podzielic, facet tez moze zostac w domu z dzieckiem, w dzisiejszych czasach to mozliwe i nie widze w tym nic zlego - jesli tego nie zrobisz to on ci moze radosni zrzucic wszystko na glowe i nawet nie wiedziec, ze to ci sie nie podoba
- w najgorszym razie istnieje instytucja adopcji, to jest bardzo zla opcja, ale jesli by sie okazalo, ze nie pokochasz tego dziecka, a ojcu sie zmieni, moze powinnas to rozwazyc, tym niemniej wez tez pod uwage, ze twoje nastawienie moze sie zmienic po porodzie (hormony sie na mozg rzucaja, wiec moze bedziesz nagle kochac malca ponad zycie albo wrecz przeciwnie - tego sie nie da przewidziec)

619

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Rozumiem, że temat budzi emocje, ale bardzo proszę o zachowanie kultury wypowiedzi. Pozdrawiam, Mod. Olinka

620

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, w ramach jakiego programu miałaś jechać?/lecieć? USA? Co jest fascynującego w prawie stanowym, zupełnie odbiegającym od naszego? Jak to chciałaś przełożyć na praktykę prawniczą w Polsce?

621 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-07 16:53:49)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:
Martyna777 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ty nie jesteś wredna. Ty jesteś przekonana o swojej wyższości. Sorry, nie wyróżniasz się. Znam kupę takich dziewczynek, jak Ty.
Kazda z nich prędzej czy później spada na ryj z huśtawki.

Przemoc rodzi przemoc, dzieci też uczysz takich tekstów?!
Chyba tak smile

A tak mnie tu pracownikami socjalnymi straszyłaś

Nie muszę uczyć mojego dziecka takich tekstów, ponieważ nie zamierzam go wychować na tępego i zadufanego w sobie egoistę, to raz.
Dwa, nie straszyłam Cie pracownikami socjalnymi, tylko Ci napisałam, co się może wydarzyć, jeżeli będziesz zaniedbywała niemowlę.

I nie wyssałam sobie tego z palca, znam kilka niefajnych historii, ponieważ żonka mojego szwagra pracuje w MOPS-ie.

Ja o żadnym spadaniu na ryj nie pisałam, ja nie pisałam też nikomu że jest głupkiem

Denerwuję Cię bo co jestem młodsza? Osiągnęłaś to co chciałaś, ja nie więc, chyba nie masz mi czego zazdrościć

ilona123 napisał/a:

Martyna, w ramach jakiego programu miałaś jechać?/lecieć? USA? Co jest fascynującego w prawie stanowym, zupełnie odbiegającym od naszego? Jak to chciałaś przełożyć na praktykę prawniczą w Polsce?

Studiuję też w ekonomię smile Właśnie stamtąd był ten staż związany z finansami smile
Praca młodego prawnika to nie to samo co kiedyś 10 lat temu smile Teraz jadą po to żeby uczyć się języka głównie lepiej zrozumieć ich umowy. Prawo już rozumiemy troszkę inaczej chyba że ktoś chce być karnistą to go nie interesuje nic poza naszym prawem

622

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"Dla dziecka zrezygnuję z aplikacji więc nie będę prawnikiem"
Eee, a niby dlaczego? Sa ludzie, ktorzy studia z dzieckiem koncza, pracuja itp. A jak maz nie che zatrudnic opiekunki do dizecka to mu zasugeruj, ze sie nim sam powinien zajac. Musisz sie zdecydowac - albo dasz sie wtloczyc w role kury domowej i zyc w zalu nad niespelnionymi marzeniami albo postarac sie zbudowac zwiazek partnerski, gdzie oboje bedziecie sie mogli realizowac. Oczywiscie, to tez zalezy od podejscia twojego faceta, ale moze powinnas mu dac wprost do zrozumienia, ze rola kury domowej jest dla ciebie nieakceptowalna. Nie ma nic gorszego niz sfrustrowana matka, ktora wyzywa sie na dziecku i mezu. Woz albo przewoz, facet pewnie zrobi to co mu wygodne, jesli sie nie upomnisz o swoje prawa.

623

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Dla dziecka zrezygnuję z aplikacji więc nie będę prawnikiem,
dla dziecka muszę zrezygnować z wyjazdu.

A nie przypadkiem dlatego, że wpadłaś, bo się dostatecznie nie zabezpieczyłaś?
Pomyśl wreszcie o dziecku, jak o konsekwencji Twoich decyzji. To nie ono się na świat wprosiło, Wy go zaprosiliście.
Zrezygnujesz z planów, bo nie wystarczająco zadbałaś o to, by je zrealizować.
Póki nie pójdziesz do lekarza (który potwierdzi, czy ciąża jest i czy jest wszystko ok), musisz zacząć robić nowe plany.

Może warto byłoby przestać myśleć o sobie, a zacząć o dziecku?
19 stron jest o Twoich rozterkach. Czy Ty nie masz już dość wałkowania z nami tego samego?

Już wiemy, że Ci trudno. Staramy się to zrozumieć. Ale wybacz, ile można czytać o tym samym???!!!!

624

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna:"Studiuję też w ekonomię smile Właśnie stamtąd był ten staż związany z finansami smile
Praca młodego prawnika to nie to samo co kiedyś 10 lat temu smile Teraz jadą po to żeby uczyć się języka głównie lepiej zrozumieć ich umowy. Prawo już rozumiemy troszkę inaczej chyba że ktoś chce być karnistą to go nie interesuje nic poza naszym prawem".

Fajne doświadczenie:-)Choć pewnie więcej jest w tym wszystkim zabawy, niż, de facto, nauki: poznawanie kultury, języka zwłaszcza...Nie wiem. Jak ja studiowałam, to te programy dopiero raczkowały, ale z akademickiego doświadczenia i przekazu  mojego męża wiem, że to troszkę ściema jest, ludzie jadą się tam głównie pobawić:-), co nie ma w tym nic złego, rzecz jasna:-)
A że przepada...Boże...trudno... Ja przerwałam staż, jak dowiedziałam się, że moja mama choruje na raka. ... Opiekowałam się nią przez cały czas, aż do jej odejścia. Wszystko rozpoczynałam na nowo...Nie żałuję.
Stażu może nie odbędziesz, ale zyskasz coś cenniejszego :życie własnego dziecka, którego mogłaś już nigdy nie mieć.

625

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Przemoc rodzi przemoc, dzieci też uczysz takich tekstów?!
Chyba tak smile

A tak mnie tu pracownikami socjalnymi straszyłaś

Nie muszę uczyć mojego dziecka takich tekstów, ponieważ nie zamierzam go wychować na tępego i zadufanego w sobie egoistę, to raz.
Dwa, nie straszyłam Cie pracownikami socjalnymi, tylko Ci napisałam, co się może wydarzyć, jeżeli będziesz zaniedbywała niemowlę.

I nie wyssałam sobie tego z palca, znam kilka niefajnych historii, ponieważ żonka mojego szwagra pracuje w MOPS-ie.

Denerwuję Cię bo co jestem młodsza? Osiągnęłaś to co chciałaś, ja nie więc, chyba nie masz mi czego zazdrościć

Martyna, ale skąd Ty te informacje wzięłaś? Gdzie ja napisałam, ze jestem od Ciebie starsza?
Gdzie napisałam, ze Ci zazdroszczę?

Ja Ci współczuję, bo się wpieprzyłaś w straszliwe gówno. I nie potrafisz się z tym pogodzić. Jak będzie, tylko od Ciebie zależy, ale jak się Ciebie czyta, to człowiek nie wie, czy ma płakać, czy się śmiać - takie masz podejście do życia.

626

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"Denerwuję Cię bo co jestem młodsza?"
Z tego co piszesz to jestes z lekka niedojrzala emocjonalnie. A juz na pewno do posiadania dzieci. Z drugiej strony to sie szybko zmienia, czlowiek dojrzewa umyslowo najbardziej miedzy 20 a 30 rokiem zycia, wiec wszystko przed Toba;P. Z drugiej strony rozumiem Twoje rozterki, ale mleko sie rozlalo i musisz sie z tym pogodzic i znalezc sposob jak wyciagnac w tego to co najlepsze. A tak w ogole, czy poza swoim pratnerem ewentualnie mozesz liczyc na wsparcie innych ludzi (rodziny etc.)?

627

Odp: Najgorszy czas na dziecko

musisz w końcu zrozumieć, że to, że jesteś w ciąży to tylko i wyłącznie zasługa Twoja i Twojego partnera i teraz musicie za to ponieść konsekwencje, innego wyjścia nie ma. Swoją drogą bardzo trudno mi uwierzyć, że niby bezpłodna kobieta, która używa kalendarzyka i prezerwatywy jakimś dziwnym cudem (inaczej tego nazwać nie można) zachodzi w ciążę. Nikt nie mówi, że nie masz prawa do marzeń, ale sama naważyłaś sobie piwa to teraz je wypij.. jeśli chcesz pracować-zatrudnij opiekunkę, jeśli nie chcesz obcej kobiety w domu, znajdź taką, która opiekuje się dziećmi u siebie-są takie, zapewniam Cię. Jeśli nie chcesz-oddaj do adopcji, jest wiele par, które marzą o dziecku. Jeśli nie chcesz ślubu to go nie bierz, nikomu tym nie zrobisz na złość oprócz siebie:) i proszę nie mów nam, że to nie wypada, bo idąc tą samą myślą to czy współżyć przed ślubem wypadało??? i skończ już dziewczyno użalać się nad sobą!! mając dziecko też można coś w życiu osiągnąć!! jeśli nadal uważasz, że nie to uświadom sobie w końcu, że sami jesteście temu winni... To nie wina losu, tylko Wasza i im szybciej to sobie uświadomisz tym lepiej, bo każdy człowiek sam odpowiada za swoje postępowanie.

628

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"niby bezpłodna kobieta, która używa kalendarzyka i prezerwatywy jakimś dziwnym cudem (inaczej tego nazwać nie można) zachodzi w ciążę"
Zdarza sie, mam kolezanke, ktora zaszla, uzywajac prezerwatywy (nie mogla brac pigulek, bo miala po nich depreche). Kazda metoda antykoncepcji ma jakas szanse byc nieskuteczna (a kalendazryk to juz w ogole).

629

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Jak guma pęka, to się idzie do ginekologa po tabletkę 72h po. Proste.
Autorka na samym początku wyraźnie napisała, ze nie zabezpieczała się.

630

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Nie poszłam po tabletki po bo jestem przeciwnikiem tego.
Zabazpieczliśmy się za pomocą prezerwatyw, w dni płodne, w dni niepłodne za pomocą kalendarzyka, ja nie mogłam brać pigułek ze zwględu na zdrowie.

Porozmawiałam z ukochanym, on raczej uważa że sobie poradzimy, że on się na 100% zajmie dzieckiem do 15 to Szwedzka firma więc u nich rodzice mają spore prawa.
Tyle, że ja nie wiem czy on sie będzie umiał dzieckiem zająć. Czy nie zacznie coś robić i zapomni o nim.

Co do mojego stażu to raczej nie picie, bo to uczelnia współpracuje z taka firmą gdzie wysyłają studentów smile więc normalna praca smile

Do lekarza który jest gin-endo i on stwierdził definitywnie moją bezpłodność idę 13 czerwca.
W pracy nie chcę na razie nic mówić bo trochę mi wstyd sad

631

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Nie poszłam po tabletki po bo jestem przeciwnikiem tego.

To jest jedna tabletka. Wiec masz ciążę na własne życzenie.


Martyna777 napisał/a:

W pracy nie chcę na razie nic mówić bo trochę mi wstyd sad

Ale czego? Tego, ze zostaniesz matka...? To nie jest coś, czego należy się wstydzić.

632

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Mądra, prawie wykształcona kobieto!!!!
Nie neguję skuteczności kalendarzyka, ale powinnaś wiedzieć, że jest jeśli jest on skuteczną metodą antykoncepcji to tylko wtedy kiedy prowadzi się regularny tryb życia. A to w jaki sposób opisujesz swoje życie, prace, naukę, energetyki przeczy jakiemukolwiek  regularnemu i zdrowemu trybowi, a co za tym idzie wyklucza skuteczność tej metody.

633 Ostatnio edytowany przez mariette (2013-06-07 18:10:59)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Pewnie dziecku tego nie okażę ale w głębi serca zawsze będę wiedzieć co i przez kogo straciłam

yikes Czytam i własnym oczom nie wierzę. Chyba nie wiesz przez co. Przez własną nieodpowiedzialność.
Śledząc ten wątek, mam wrażenie, że ta dziewczyna musiała mieć straszne dzieciństwo, bo ot tak bez powodu nie miałaby tak w głowie (nie)poukładane.

634

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"Zabazpieczliśmy się za pomocą prezerwatyw, w dni płodne, w dni niepłodne za pomocą kalendarzyka, ja nie mogłam brać pigułek ze zwględu na zdrowie."
Tiaaa, takie mamy w tym kraju wychowanie seksualne. Kalendarzyk ma nieoficjalna nazwe watykanska ruletka. Chociaz rozumiem, ze w Twoim wypadku to ciezko Cie winic, wszak konowal Ci powiedzial, ze jestes bezplodna.

"Do lekarza który jest gin-endo i on stwierdził definitywnie moją bezpłodność idę 13 czerwca."
Ja bym do niego nie chodzila z niczym, znajdz sobie dobrego lekarza. Chyba, ze chcesz go pozwac o blad lekarski, ale to nie jest takie latwe.

"Porozmawiałam z ukochanym, on raczej uważa że sobie poradzimy, że on się na 100% zajmie dzieckiem do 15 to Szwedzka firma więc u nich rodzice mają spore prawa. Tyle, że ja nie wiem czy on sie będzie umiał dzieckiem zająć. Czy nie zacznie coś robić i zapomni o nim."
A moze powinnas mu troche zaufac?

"W pracy nie chcę na razie nic mówić bo trochę mi wstyd "
Ciaza to nie wstyd, jestes dorosla kobieta i kazdej sie moze zdarzyc. Poza tym nie masz obowiazku nikomu nic mowic, rozwiaz najpierw swoje problemy/watpliwosci, idz do lekarza etc., a najwyzej pozniej poinformuj pracodawce, jesli jest taka potrzeba.

635

Odp: Najgorszy czas na dziecko

A ja Wam powiem tak.
Najpierw był płacz, że jej facet NA PEWNO NIE BĘDZIE DAŁ RADY SIĘ OPIEKOWAĆ DZIECKIEM (nie widział dziecka na oczy, nie będzie chciał, bo nie zwolnią go z pracy) - Teraz nagle się okazuje, że problemu nie ma. Szwedzka firma, spoko.
Był problem ze ślubem, że nie będzie bajkowego na 200 osób - problemu już nie ma, pójdzie w innej sukience w dniu chrztu dziecka.
Na każdy możliwy problem Martyna SAMA po kilku dniach pisze nam rozwiązanie - jednocześnie kompletnie olewając rady wszystkich tu piszących.

Jak w ogóle możesz Martynko pisać, że praca w nieruchomościach jest prostą, nudną pracą skoro prawda jest taka, że sama aktualnie robisz za ksero w kancelarii? To jest taka mega odpowiedzialna, trudna i niesłychanie pasjonująca praca dla wszystkich? Niech się każdy zajmuje tym co potrafi najlepiej i co go satysfakcjonuje.

Ja nie wiem kto Ci powiedział, że kończąc prawo robisz za szlachte w społeczeństwie... jakkolwiek zmuszona jestem przekazać Ci wiadomość, iż bardzo Cię okłamał. Zanim Ci ten nosek jeszcze wyżej poleci w obrażaniu innych - spójrz na siebie. Kim Ty jesteś obecnie? Plebs kochana, jak cała reszta studentów. Bądź więc łaskawa zadać pytanie, podziel się swoimi rozterkami ale nie kręćmy się ciągle w kółko z tekstem - JUŻ WSZYSTKO PRZEPADŁO i dlaczego inne mają lepiej niż ja.

636

Odp: Najgorszy czas na dziecko

No i tu sie musze z Saaraa zgodzic:).

637 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-06-07 20:04:08)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

A ja choć miałam się już nie odzywać poinformuję jeszcze autorkę - tak na przyszłość żeby wiedziała, że:


- podczas karmienia piersią - o ile będziesz karmić - też możesz zajść w ciążę
- istnieje coś takiego co się nazywa "test owulacyjny"-szukaj w aptece, jeśli połączysz go z kalendarzykiem to będziesz mogła dokładnie sprawdzić te swoje dni płodne, których miało nie być a były jak się okazało

to tak przyszłościowo, żeby nie było kolejnej wpadki bo mogłybyśmy na forum twoich ponownych rozterek nie znieść, część z nas wysiądzie nerwowo, część przedwcześnie urodzi a reszta odwiedzi cie w domu i strzepie tyłek big_smile

a tak w ogóle to zafunduj sobie jakieś skuteczne zabezpieczenie, jeśli nie tabletki to krążek albo spiralę, bo dwoje dzieci to poligon, uwaga możesz zginąć!!!!

638

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Wydaje mi się, że dalsze pisanie w tym wątku przestało mieć sens już kilka stron temu. Bo autorka nie chciała od nas porady. Ona porad nie potrzebuje bo i tak wszystko wie lepiej. Ona oczekiwała, że pogłaszczemy ją po główce i powiemy jaka to ona jest biedna, jak my jej współczujemy i na dodatek jak zazdrościmy: faceta, Tajlandii, studiów, pracy, itd.

A tu się okazało, że my takie wredne jesteśmy, nie współczujemy i w ogóle nie widzimy jaka to tragedia życiowa ją spotkała. A na dodatek jej nie zazdrościmy dotychczasowego życia. I autorka za wszelką cenę próbuje nam udowodnić że jest czego zazdrościć i czemu współczuć. Próby te są niestety coraz głupsze.

Zaczynam dochodzić do wniosku, że może zbyt szybko osądziłyśmy jej faceta. Może wcale nie być skończonym pacanem. Bo znamy go tylko z wypowiedzi Martyny, a jak już wszystkie wiemy ma ona skłonność do nadmuchiwania każdego drobiazgu do gargantuicznych rozmiarów. Zresztą z jej ostatnich postów przebija się ( co prawda z dużym trudem), że jest on zupełnie zwyczajnym facetem, który na dzieciach może i się nie zna, ale jak będzie miał własne to:

Martyna777 napisał/a:

że on się na 100% zajmie dzieckiem do 15

639

Odp: Najgorszy czas na dziecko

jak to wszystko przeczytałam to   obawiam się żeby to  dziecko nie skończyło  podobnie jak dziecko Katarzyny W.Martynka jest  przecież kompletnie niezrównoważona.Można zrozumieć szok ,nieplanowana ciąża,ale wszystko ma swoje granice?I czego my Martynko mamy ci zazdrościć?Tego że ciągle jęczysz ? Oddaj lepiej to dziecko do adopcji zanim coś złego mu się stanie.Ty po prostu NIE POWINNAŚ mieć dzieci.Jeśli nawet fizycznie nie zrobisz mu krzywdy to psychicznie na pewno,biedne dziecko.Już teraz piszesz że zawsze będziesz pamiętać przez kogo straciłaś staż.Jak dla mnie to już teraz zabrzmiało to z nienawiścią.

640

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Ale i tak najśmieszniejsze jest, że autorka myśli, że to NAM zrobi na złość jeżeli odparzy swoje dziecko przebierając je tylko raz dziennie ( bo ona ma zwolniony metabolizm), że to NAM zrobi na złość idąc w czarnej kiecce do ślubu albo w ogóle z niego rezygnując, że to NAM będzie przykro bo jej partner życiowy jej nie pomoże posprzątać kiedy będzie pierwsze dni po porodzie.

Najpierw panikuje a za chwile myśląc, że jest taka wredna wszystkiemu zaprzecza big_smile

ehhhh hormony ;]

641

Odp: Najgorszy czas na dziecko

A ja widzę, że Martyna zaczęła wdrażać nasze rady w życie, choć pewnie uważa, że sama wpadła na te pomysły

642

Odp: Najgorszy czas na dziecko

droga Martyno,po pierwsze zanim zrezygnujesz z tego wyjazdu,idź do lekarza i upewnij się czy na pewno jesteś w ciąży
wiesz ja twojemu facetowi mimo tego jaki tam jest po prostu  współczuję,bo to jakie ty masz poglądy i podejście do niektórych spraw woła o pomstę do nieba
życzę Ci żeby on z Tobą wytrzymał jak najdłużej bo jesteś po prostu zrzędliwą babą,a na koniec okaże się że to on będzie wspaniałym ojcem i byc może samotnym bo ty będziesz zafascynowana swoją karierą a nie tym że Twoje dziecko właśnie powiedziało " MAMO"

643

Odp: Najgorszy czas na dziecko
lena812 napisał/a:

życzę Ci żeby on z Tobą wytrzymał jak najdłużej bo jesteś po prostu zrzędliwą babą,a na koniec okaże się że to on będzie wspaniałym ojcem i byc może samotnym bo ty będziesz zafascynowana swoją karierą a nie tym że Twoje dziecko właśnie powiedziało " MAMO"

Tak sobie myślę, ze maluch powie "mamo", ale prędzej do Pani ze żłobka, niż do Martyny.

644

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyno, piszesz o ciągłym braku czasu a tymczasem zamiast czytać i skupiać się na przygotowaniu do egzaminu biadolisz na forum, cały czas idąc w zaparte. Zauważ, że nie ma tutaj ani jednej osoby która nie neguje twojej postawy może warto się nad tym zastanowić ?

Nie szkoda ci czasu i życia na narzekanie ?

645 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-06-07 22:25:49)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Saaraa napisał/a:

A ja Wam powiem tak.
Najpierw był płacz, że jej facet NA PEWNO NIE BĘDZIE DAŁ RADY SIĘ OPIEKOWAĆ DZIECKIEM (nie widział dziecka na oczy, nie będzie chciał, bo nie zwolnią go z pracy) - Teraz nagle się okazuje, że problemu nie ma. Szwedzka firma, spoko.
Był problem ze ślubem, że nie będzie bajkowego na 200 osób - problemu już nie ma, pójdzie w innej sukience w dniu chrztu dziecka.
Na każdy możliwy problem Martyna SAMA po kilku dniach pisze nam rozwiązanie - jednocześnie kompletnie olewając rady wszystkich tu piszących.

Jak w ogóle możesz Martynko pisać, że praca w nieruchomościach jest prostą, nudną pracą skoro prawda jest taka, że sama aktualnie robisz za ksero w kancelarii? To jest taka mega odpowiedzialna, trudna i niesłychanie pasjonująca praca dla wszystkich? Niech się każdy zajmuje tym co potrafi najlepiej i co go satysfakcjonuje.

Ja nie wiem kto Ci powiedział, że kończąc prawo robisz za szlachte w społeczeństwie... jakkolwiek zmuszona jestem przekazać Ci wiadomość, iż bardzo Cię okłamał. Zanim Ci ten nosek jeszcze wyżej poleci w obrażaniu innych - spójrz na siebie. Kim Ty jesteś obecnie? Plebs kochana, jak cała reszta studentów. Bądź więc łaskawa zadać pytanie, podziel się swoimi rozterkami ale nie kręćmy się ciągle w kółko z tekstem - JUŻ WSZYSTKO PRZEPADŁO i dlaczego inne mają lepiej niż ja.

Cholerka no!
Jakos nie mam kompleksow, ze pracuje w nieruchomosciach.
Moze nie mam tytułów doktorskich, czy pięciu fakultetów, ale jakoś udaje mi się realizować się w życiu. Udaje mi się pogodzic pracę, wychowywanie dziecka.

Wiadomo, ze czasem pewne rzeczy trzeba przewartościowac. Ustalic priorytety.
Ale głupotą jest myśleć, ze dziecko to koniec świata.
Sama bedąc w ciązy się dokształcalam, bo ciąza to normalny stan u kobiety. Nie widzialam powodu, dla którego mialabym sobie odmawiac inwestowania w siebie.
Urodziłam, trochę byłam z dzieckiem w domu. Mialam duze wsparcie w partnerze na szczęście:-)
Córka poszła do przedszkola, a ja wróciłam na rynek pracy.
Jak sie chce, to mozna.....
Jak sie nie chce, to się wyszukuje problemy, zeby usprawiedliwic sie przed sobą z własnej nieudolnosci, glupoty czy bo ja wiem jeszcze z czego!

646

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna  nie  będę powtarzała  tu    rad i   spostrzeżeń  innych użytkowniczek  które bądź   co bądź  były  bardzo  trafne dodam coś  od siebie.
Wydaje  mi  się  że jesteś osobą która  w  głębi ducha jest  szczęśliwa  że zaszła  w  ciąże... 

dlaczego??
A  dlatego że  ze to  dziecko  będzie takim  kozłem ofiarnym które całe  życie  będzie słyszało od  własnej  matki  (a nawet  jeżeli  nie  powiesz  tego   głośno  dziecko   i  tak  wyczuje) wmówisz mu  że  jest beznadziejne   że jest   wszystkiemu   winne że   przez  nie straciłaś  wszystko itp.   jeszcze  się nie narodziło  a  ty  już  obwiniasz  je  za  wszystko  nic  Ci nie pasuje,  dziewczyny  przedstawiły  Ci   wszystkie  możliwe  wyjścia ale  nieee  no bo  po  co  coś robić, lepiej  cały czas narzekać   i się  użalać nad  sobą... Myślę że nawet   jakbyś teraz straciła  to   dziecko  to  narzekała  byś że go nie  ma...  nie przypominam sobie   żebyś  chociaż  raz  powiedziała coś bez narzekania  trochę  optymizmu  dziewczyno. Są   na  forum  dziewczyny  które  świadomie  dzieci mieć nie  chcą co robią? zabezpieczają  się   po  zęby bo  nie   chcą  w  razie  konsekwencji krzywdzić  siebie  i  dziecka a  ty  spałaś  z facetem  bez zabezpieczenia,  wiedziałaś  czym  to   grozi,  masz  aspiracje ,  plany  marzenia jak każdy   WIEDZIAŁAŚ  ŻE   NIE  MA  W  NICH  MIEJSCA NA  DZIECKO  to  po  co spałaś  bez  nawet  głupiej  prezerwatywy wiedząc  że  przez te  jedną noc  możesz   stracić  wszystko? Ale było  minęło każdy  błędy  popełnia....  rozumiem pierwszy   szok kiedy  się  dowiedziałaś  ale  jak można cały czas narzekać przecież  narzekaniem  czasu nie  wrócisz..  piszesz  na  forum  tak  żeby  pisać   i  irytować  innych?  piszesz  bo  chcesz  wsparcia ? rady?  bo nie   rozumem na jakąkolwiek  radę wsparcie  odpowiadasz  głośno NIE  NIE   NIE.... jak ktoś Cię  skrytykuje  lub  stara się  wylać  kubeł  zimnej  wody  aby  tobą  potrząsnąć zaraz  się  burzysz to  ja  już  nie  rozumiem  czego  ty dziewczyno  chcesz  przecież  żadna  z  nas  Ci   tego dziecka nie  wyrwie  z brzucha  nie  chcesz  go  mieć  to wyjedz  usuń  (stać was  na  wyjazdy zagraniczne  to  na  aborcje  też  znajda się  pieniądze)   nie  chcesz  usuwać a  jednocześnie  nie  chcesz  być   matką  oddaj  do  adopcji     chcesz mieć  to  zmień  nastawienie  i  zacznij dbać o  siebie  i  to  biedne  dziecko

trochę  chaotycznie  napisałam  ale  aż nuż  się  w  kieszeni   otwiera
Mam  nadzieję  ze  przemyślisz   sobie  wreszcie  wszystko

647

Odp: Najgorszy czas na dziecko

moniaCo - Martyna jeszcze nie wie, że studia i praca w kancelarii na zlecenie NIE czynią ją lepszą lepszym człowiekiem... w każdym razie życzę jej powodzenia z takimi poglądami. ; )

648 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-06-07 23:11:21)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Saaraa napisał/a:

moniaCo - Martyna jeszcze nie wie, że studia i praca w kancelarii na zlecenie NIE czynią ją lepszą lepszym człowiekiem... w każdym razie życzę jej powodzenia z takimi poglądami. ; )

Masz rację!
Życie nauczy ją pokory. Moze kiedys zrozumie.....:-)

649

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Droga Saaro
Czytam twoje wypowiedzi i już sama nie wiem co masz na celu, piszesz stale o jakiejś zupie, szczerze nie bardzo lubię więc po co ma mi ją ktoś gotować, a raczej mój ukochany, jak rozumiem twój specjalizuje  się w zupach a podobno miał być prawnikiem, ale ok zupa też specjalizacja

Później piszesz że jestem z plebsu, a skąd możesz wiedzieć jakie mam pochodzenie, zapewniam Cię że mój ojciec by się mnocno zdziwił twoimi słowami.

Piszesz że mam się za lepszą bo pracuję na zlecenie w kancelarii, Ty nigdzie nie pracujesz więc pewnie to jest lepsze, a zapomiałam 3 rok na jednych studiach tyle pracy no no

Rzucasz się że mój ukochany jest beznadziejny jemu chociaż rodzice za studia nie płacili i od 18 r. ż. pracuje, więc co masz do niego.

Czemu to robisz? Czemu Ty stale mnie lub jego krytykujesz, ale sama nie jesteś lepsza, piszesz że nic nie osiągnęłam, a Ty co hrabianko osiągnęłaś?

Co do owych niruchomości, cóż była sprytna źle panią zapytałam i wyszła jej skrajna niewiedza na temat techniki budowlanej a wystarczyło tylko odwrócić pytanie wink


Ja prosiłam o rady w kwestii ciąży a nie pracy, a skoro już o tym mowa to nie stoje przy kserze niestety smile przykro mi Saaro że mimo iż to pisałam nadal nie możesz się z tym pogodzić wink

650

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

skoro już o tym mowa to nie stoje przy kserze niestety smile

Jeszcze tego brakowało, by bogu ducha winne ksero, samoczynnie powielało "z automatu" takie mądrości jak te tu naklikane. Prędzej by sie samo spaliło ze wstydu szybciej, niż toner uległ przegrzaniu od natłoku odbitych myśli.

przykro mi

Nam również, nawet bardziej niż myślisz hmm

Posty [ 586 do 650 z 957 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026