Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 292 ]

131

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

jak dla mnie to ona będzie wreście uwieńczeniem, i najszczęśliwszym dniem w naszym życiu, bo wiem i czuję że to ten jedyny, nie byłam zawsze dobra dla niego, miałam te chwile zazdrosci itp. mówił, że to źle itp i ja też spięcia były ale mimo to i tak był przy mnie, wytrwale i kochał i nadal kocha. Jak tak wspominam nasze wszystkie chwile i dobre i te mniej smile to naprawdę widać, że to ta prawdziwa miłość więc szirina nie czuję takich obaw, poza tym spotkania krótkie bywają i nie jesteśmy zawsze w pełni sobą nacieszeni itp smile a tak bedziemy mieć siebie już na zawsze, żadnych wyjazdów, rozstań no raj big_smile

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Powiedzcie mi, dziewczyny, skoro już tak o tej miłości piszemy - jak to u Was było? Kiedy od momentu, gdy oficjalnie zaczęliście być razem padło "Kocham Cię"? Kochałyście od razu i od razu o tym mówiłyście? smile

133

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

ja nie wiem co czułam do momentu aż mnie pocałował. kiedy to zrobił było jak z filmu noga sama uniosła się do góry a ciało nagle miało dziwne wibracje. trudno mi było powiedzieć kocham bo po poprzednim związku miałam uraz do facetów i byłam pewna że się nie zakocham bo nie chce być znów czyjąś przelotną chwilą. po pół roku on powiedział mi to pierwszy a ja odpowiedziałam ze ja go też. teraz nie mówimy tego za często stawiamy na czyny, a kiedy już te słowa padają to do dziś mamy dreszcze smile

134

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

U mnie od razu, a nawet wcześniej. Najpierw to kocham Cię było mówione po przyjacielsku, później zorientowałam się, że ja jednak już mówię to na poważnie. Niby sobie obiecaliśmy, że jak któreś w tej przyjaźni poczuje coś więcej do drugiego to od razu mówi, ale jakoś bałam się. Aż kiedyś sam się przyznał, że się zakochał. Więc takie prawdziwe kocham poszło nam już z górki.

135

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Powiem Wam, że mój R. dziś wrócił do kraju. Mam nadzieję, że już żaden służbowy wyjazd nie zakłóci najbliższych dwóch tygodni do mojej podróży do Hiszpanii, bo później znów czekają nas 3 tygodnie spędzone osobno.

Szczerze mówiąc, nie wiem, jak sobie z tym poradzimy. Nie zdążyliśmy na spokojnie ustalić, co to tak naprawdę jest to MY. Ja przez wiele lat byłam przyzwyczajona do innego typu związku, takiego, w którym każdego dnia mam to "ramię", żeby móc się na nim oprzeć. Tutaj nie wiem, czego mogę oczekiwać...

136

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

yvette trzymam kciuki, żeby wam sie udały wspólne tygodnie razem smile hmm kurcze a mi tak się ślimaczą te dni do spotkania z moim facetem czemu tak zawsze jest że jak jest spotkanie to mija tak szybko a czekanie na nie dłuży się w nieskończoność?

137

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

A no niestety tak jest zawsze smile
Ja właśnie wróciłam od mojego Miśka. Wyprowadziłam się już z Gdańska, byłam u Niego 2 dni, a dzisiaj odwiózł mnie do domu, po południu wraca do Warszawy. Ale tylko na 2 dni, bo w sobotę w nocy będzie z powrotem, więc jadę do Niego w niedzielę i będę do środy smile Chociaż nie ma się za bardzo z czego cieszyć, bo to nasze ostatnie spotkanie przed moim wyjazdem na wakacje...

138

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

To udanych wakacji życzę smile
Miałyście kiedyś tak, że widzicie i czułyście np. po rozmowach, smsach że coś się dzieje w waszym związku? Ze on jakos inaczej sie zachowuje? Obiecał coś i zapomniał? (mi tak sie zdarzyło że umówiłam sie z nim na konkretna godzinę i jak głupia czekałam na znak od niego i cisza przez godzinę aż zadzwoniłam do niego to powiedział że musiał nagle wyjść i zapomniał, dziwne to było a zawsze jak mu cos wypadało to uprzedzał mnie smskiem że sie spóźni lub odwolane...) i wogóle ostatnio jakos dziwnie jest u mnie w związku taką mam obawę już nie wiem już mam takie głupie mysli i znów o tej koleżance jego zaczynam sie martwić. A jak pytam czy jest coś nie tak to mówi że ok jest itp. Nic nie darady wyciągnąć od niego, ach zaczynam sie bać.

139 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-06-14 22:48:05)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Ech, dziewczyny, u mnie też nie dzieje się najlepiej.

Oczekiwałam, że po powrocie z Norwegii wszystko się poukłada, ale jego powrót uświadomił mi, że oczekuję chyba czegoś zupełnie innego. Do tej pory byłam w związkach, w których zawsze czułam wsparcie ze strony partnera... A tutaj czuję się tak, jakbym właściwie była sama. Próbowałam go oczywiście rozgrzeszać, tłumaczyć sobie, że w końcu nie jesteśmy zbyt długo razem, ale mam już naprawdę dość całej tej huśtawki. Jednego dnia jest cudownym mężczyzną, do rany przyłóż, a pół godziny później staje się tak zimny, że normalnie go nie poznaję.
To, co robię ja i co spotyka się z krytyką, w jego wykonaniu jest nienaganne. Jeżeli on mówi mi, co chciałby zmienić, to są jego sugestie, kiedy ja mówię, czego potrzebuję, słyszę, że "naciskam na niego". Obiecuje poprawę, po czym wszystko zostaje po staremu.

Byłam kiedyś w toksycznym związku, w którym zmarnowałam 1,5 roku i co najgorsze, w którym kochałam aż za mocno. Dlatego jestem bardzo przeczulona na takie zachowania, nie chcę znów wchodzić do tej samej rzeki.
A do tego dochodzi jeszcze fakt, że po tym toksycznym związku byłam naprawdę szalenie szczęśliwa z mężczyzną, którego miłość wniosła ogromnie wiele dobrego w moje życie. Z M., który pokazał mi, jak kobieta może kwitnąć w swoim związku i jak cudowne jest uczucie między dwojgiem ludzi, w którym zawsze jest szacunek. Ja będąc z M. miałam poczucie bezpieczeństwa i 100% akceptację.
Nie chcę być źle zrozumiana, to nie tak, że obsesyjnie poszukuję swojego byłego w R. czy innych mężczyznach, ale wiem, czego oczekuję od związku i partnera i czego potrzebuję, a były udowodnił mi tylko, że nie wymagam zbyt wiele i każdy, komu będzie na mnie zależało będzie mnie właśnie tak traktował. Dlatego ciężko mi teraz zgodzić się "dla odmiany" na związek, w którym już na początku się nie układa.

Nie wiem, co zrobić. Wciąż się jeszcze zastanawiam. Z R. porozmawiam dopiero w środę - a widzieliśmy się ostatnio w czwartek. To jest właśnie "maksymalne spędzanie czasu razem", jakie mi obiecywał przed moim 3tygodniowym wyjazdem do Hiszpanii.

Boję się, że uciekam mu ze strachu, bo obawiam się, że jeśli zostanę, to "nie daj Boże się zakocham", a wtedy właśnie to, co już teraz czuję wyjdzie na jaw i sprawi mi tylko więcej bólu.
A z drugiej strony miałam podobne przeczucia i one mnie niestety nie zawiodły...

140

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

bliźniaczko wiem co czujesz bo mój robił to samo, aż dostał odemnie jazdę i teraz zawsze dzwoni na czas no chyba że coś mu wypadnie to mi napisze sms że coś wypadło. hmm powiem ci tak, nie widzicie się miesiącami a jak jesteście razem to tylko kilka dni, jakoś nie chcę ciebie dołować ale dla mnie młody facet długo w czymś takim nie wytrzyma na tzw "czystej karcie" czyli bez kogoś na boku. ale to ja i moje jak zawsze czarne wizje. więc nie bierz tego do siebie.

yvwtte Twoja sprawa natomiast jest cholernie zakręcona  i mimo że jesteś już silną kobitką to jednak pozostał ci strach przed tym aby znów się sparzyć rozumiem to.
może powinnaś otwarcie pogadać ze swoim na temat twoich uczuć

141 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-15 13:04:13)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

yvette każdy facet jest inny może rzeczywiście pogadaj z nim tak od serca jak pisze szirina? ja tez musze tak z moim pogadać smile kurczę wiecie co z przykrościa muszę stwierdzić jesteśmy już kilka lat razem i widzę że zmieniamy się nie jest tak ajk na początku, ach trzeba się za to jakos wziąść i naprawić chyba jest nam potrzebna taka rozmowa od serca z naszymi połówkami.

he he szirinka big_smile no rozbudzasz moją czujność, wiesz tyle ostatnio dziwnych rzeczy, że mimo zaufania zaczynam też tak myśleć powoli, no cóż musze na razie jakoś wytrzymac do spotkania i wtedy sie wszystko wyjaśni. Tylko wiecie co pierwszy raz mam tak że jade do niego i nie jestem tym faktem ucieszona...w głowie mam tyle pytań i dziwnych mysli ciekawe jak przywita mnie na peronie.

142

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

rozumiem ciebie kochana...... ale zobaczysz w końcu wszystko się wyjaśni, może nawet coś postanowicie

143 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-15 19:49:49)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

smile właśnie zapytałam sie mojego faceta :jestem Ci wierna? a on skąd to pytanie i dlaczego go o to pytam, a ja że chcę wiedzieć jak on to widzi a on, że tego sie nie widzi to wynika z zaufania a zaufanie wynika z miłości.

Szczęka mi opadła co wy na to?
a ja na to a czyny a moje zachowanie to nie dowód? po tym nie widac wierności?
a on na to że widać i do czego ja zmierzam itp.

nie rozumiem jego rozumowania tak z tego wynika że najpierw mówi jedno a potem drugie.

a tak wytłumaczył mi definicje wierności:
wierność to nie zdradzanie to jedyna definicja, a zdrada to seks, randki, całowanie ogólne spotykania matrymonialne.

a ja mu na to że tak zgadzam się plus gesty, słowa i myśli a on na to że zgadza się z gestami podrywania i czułymi słowami.
No i wynika że myśli nie uwzględnił... tak więc widac jak kobiety a faceci rozumieją różne pojęcia... teraz wiem skąd się biorą nieporozumienia...

144

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!
szirina napisał/a:

yvwtte Twoja sprawa natomiast jest cholernie zakręcona  i mimo że jesteś już silną kobitką to jednak pozostał ci strach przed tym aby znów się sparzyć rozumiem to.
może powinnaś otwarcie pogadać ze swoim na temat twoich uczuć

Dziś się spotykamy. Myślę, że ostatnie dni kosztowały mnie sporo nerwów, bo bardzo frustrował mnie każdy "brak" z jego strony (brak telefonu, odpowiedzi na smsa, czułego słowa, wsparcia), ale teraz wszystko jest w moich rękach.
Miałam różne nastroje - najpierw wściekałam się, że on nie daje mi tego, czego potrzebuję, później znowu miałam wyrzuty sumienia i wmawiałam sobie, że wina leży po mojej stronie, bo to ja powinnam przestać oczekiwać aż tak wiele (!). Ale na litość boską, jeśli oczekuję, że powie mi o swoim wyjeździe zagranicę/do innego miasta jako jednej z pierwszych osób, że zainteresuje się mną, kiedy napiszę mu, że jadę do szpitala, że odezwie się pierwszy sam z siebie albo że będę mogła powiedzieć mu o swoich uczuciach/obawach/potrzebach bez komentarza, że "robię mu reprymendy"... To nie wymagam niemożliwego.

Wiecie co, ja wierzę szczerze w zbawienną moc rozmowy pomiędzy partnerami, ale jestem z człowiekiem, który jak się okazało nie uważa rozmów za element budowania związku. Dla niego rozmowa = reprymenda, choćbyś w tej rozmowie starała się wysmarować mu tyłek lukrem i stosowała bardziej/mniej znane psychologiczne "sztuczki" (mówienie "Ja potrzebuję/czuję się ..., gdy Ty...", nie oskarżanie, spokojny ton). I wiem, że będę próbowała wyjaśnić mu, co jest dla mnie nie tak, co chciałabym zmienić, a on tego absolutnie nie zrozumie bądź w najlepszym razie obieca poprawę, której... Nie będzie.

Ten związek to jest pewnego rodzaju moja porażka. Za szybko się z nim związałam, chyba jednak zbyt krótko się znaliśmy i zignorowałam jasne sygnały, że on nie jest takim mężczyzną, którego szukam i nigdy nie będzie naprawdę mnie wspierał. Mało tego, wyszłam z założenia, że taki związek mnie usatysfakcjonuje, bo po prostu "muszę spróbować innego podejścia i modelu związku". Nie oczekiwałam, że on od razu powie mi, że mnie kocha, że się oświadczy, ale chciałam, żeby był równie zaangażowany co ja i dążył do kontaktu.
A jeśli mamy 2 tygodnie pomiędzy jego powrotem do Polski a moim wyjazdem do Hiszpanii, on deklarował, że "maksymalnie wykorzystamy czas razem", a przed moim niedzielnym lotem będziemy się widzieli w sumie tylko 2 razy... To nie wiem, czy to podpada pod kategorię "związek". Jak na razie zajęta czuję się tylko w teorii i od święta, kiedy się spotykamy.

Musiałam wyrzucić to z siebie, przepraszam za ten elaborat. Jestem ciekawa, swoją drogą, co Ty na to, noelle?

145

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

yvette a w sumie to czemu się spotkacie tylko 2 razy w tym czasie? zajęty jest? ma prace czy jak? bo mnie troche to dziwi jeśli nie miałby pracy itp i tylko 2 razy spotkanie? 2 tygodnie to wbrew pozorom krótko smile dla mnie takie 2 tyg spotkanie z facetem to mija tak szybko jakby to 5 dni było sad

146

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

To jest dobre pytanie: Dlaczego tylko 2 razy? On po prostu nie dąży do częstszych spotkań, to jest właśnie jeden z moich "zarzutów". On pracuje, ale od 8 do 16, normalna praca, normalne godziny, ja przecież też pracuję. I to prędzej moja praca wpływa na sposób spędzania wieczorów, bo czasami np. muszę posprawdzać sprawdziany czy przygotować oferty, pracuję w takiej firmie, w której kursuję w tygodniu między kilkoma miejscami w mieście.

147

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

hmmm no jak dla mnie to trochę dziwne z tego co piszesz. Musisz jakos dotrzeć do niego i pogadać na spokojnie, a kochasz go? Może to głupi pomysł, ale skoro on tak "unika" rozmów to może trochę go nastraszyć, że "odchodzisz" itp. ale to tylko wtedy gdy nie jestes pewna co do niego tak naprawdę czujesz i czy Ci zależy na tym związku i na nim itp. może to by wpłyneło na niego i by w końcu zaczął gadać z tobą? bo mi tak sie wydaje, że by gadał bo jak kocha to pewnie byłby "ciekaw" czemy chcesz go "zostawić" lub cos w tym stylu, ale to tylko moje gdybanie bo to może byc ryzykowne no i nie znam dokładnie was smile powodzenia i trzymam kciuki, że uda Ci sie z nim jakos dogadać.

148

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!
yvette napisał/a:

To jest dobre pytanie: Dlaczego tylko 2 razy? On po prostu nie dąży do częstszych spotkań, to jest właśnie jeden z moich "zarzutów". On pracuje, ale od 8 do 16, normalna praca, normalne godziny, ja przecież też pracuję. I to prędzej moja praca wpływa na sposób spędzania wieczorów, bo czasami np. muszę posprawdzać sprawdziany czy przygotować oferty, pracuję w takiej firmie, w której kursuję w tygodniu między kilkoma miejscami w mieście.

Ty wiesz co powinnaś robić, wiesz czego chcesz wiesz co ci potrzeba. więc na co czekasz ??

149 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-06-17 19:55:42)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Właśnie wróciłam ze spotkania. Jestem naprawdę zadowolona, bo śmiało wygarnęłam mu wszystko, co leżało mi na sercu. Oczywiście na początku protestował, jak to on, że nie wie, o czym mówię, że "się go czepiam", ale nie dałam się zbyć i dokończyłam. Zrobił się mniej pewny siebie, kiedy powiedziałam, że nie pozwolę się traktować jako dodatek do jego życia, bo widzę związek inaczej i zasługuję na coś wyjątkowego.
On tłumaczył się tak, że dla niego minęło jeszcze za mało czasu, że może potrzebuje go więcej, że rzadkie spotkania biorą się z tego, że on chce mieć jeszcze czas dla przyjaciół na przykład. Powiedziałam mu, że wiem po sobie, że to nie jest wybór typu "ona albo oni", nie trzeba rezygnować z przyjaźni/zaniedbywać związku, w życiu obie rzeczy mogą funkcjonować równolegle. Dodałam, że dla mnie mój mężczyzna zawsze stoi ponad innymi ludźmi i po prostu o tym wie, że oczywiście, mam swoją pracę, znajomych, treningi tańca, swój świat, którego nie zostawię, ale nie robię niczego kosztem związku, zwyczajnie to łączę. I że w przypadku, w którym wie doskonale, że wyjeżdżam w niedzielę i zobaczymy się za prawie miesiąc, tym bardziej nie wyobrażam sobie życia w trybie "2 spotkania, miesiąc rozłąki, 2 spotkania, miesiąc rozłąki", bo dla mnie to po prostu nierealne.
Zgodziłam się z pełną odpowiedzialnością na to, z czym borykamy się, kiedy on jest zagranicą, ale w Polsce powinno być dobrze.

Stanęło na tym, że on ma zastanowić się, na ile jest w stanie rzeczywiście dać mi poczucie bezpieczeństwa i to, czego potrzebuję. Powiedziałam otwarcie, że dość w życiu wycierpiałam i jeśli mam się czuć w tym związku nieszczęśliwa, jeżeli ma być jak jest teraz, to ja odejdę i nie będę mu stała na drodze do szczęścia. Że oczekuję zwykłej decyzji albo podejmę ją sama, bo nie mam zamiaru w nieskończoność czekać. Był zdziwiony, że chcę wyjaśnić tą kwestię przed wyjazdem do Hiszpanii. Wydaje mi się, że postawiłam takie ultimatum, któremu on nie jest gotów sprostać. I podejrzewam, że jeszcze przed niedzielą będę już stanu wolnego wink

Czy go kocham? Nie. Jest za wcześnie, żeby mówić o miłości. Jestem z nim od miesiąca, chciałam włożyć w ten związek całą siebie, w pewien sposób zaangażowałam się, bo angażuję się przecież w każdą relację z mężczyzną. Zależy mi na nim i być może jesteśmy w stanie podarować sobie wiele miłych chwil.
Natomiast doświadczenia, które miałam ukształtowały mnie tak, że gdy nie jestem szczęśliwa, zastanawiam się, dlaczego. Co mogę zrobić? A jeśli nic, to czy jestem w stanie to zaakceptować? Kilka lat temu broniłabym każdego związku czy każdej "randki", a dzisiaj umiem wsłuchiwać się w siebie. Mam złe przeczucia, coś podpowiada mi, że ten mężczyzna nie będzie traktował mnie dobrze? To wiem, że czasami najlepiej jest odejść.

150

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

po prostu jesteś "babą z jajami" a faceci boją się silnych niezależnych kobiet które wiedzą czego chcą. jeśli on mówi ci że woli przyjaciół od spotkań z tobą tzn że nie jest odpowiedzialnym facetem i chce być jak wolny ptak.
bardzo dobrze żeś mu wygarnęła. sądzę że nawet jeśli on odejdzie to nie będziesz miała czego żałować, zwyczajnie nie będzie ciebie wart. i to nie jest pusty slogan tylko serio nie jest ciebie facet wart !!
grunt to trzymać się swoich zasad i wiedzieć czego się potrzebuje od faceta, życie jest za krótkie aby je marnować przy boku osoby która nie jest tego warta

151

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!
szirina napisał/a:

grunt to trzymać się swoich zasad i wiedzieć czego się potrzebuje od faceta, życie jest za krótkie aby je marnować przy boku osoby która nie jest tego warta

To sobie przez cały czas powtarzam! smile

152

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

yette. podziwiam. mnie tez czeka taka powazna rozmowa ale niestety jeszcze kilkanascie dni do spotkania mamy, jest nie najlepiej i wciaz chodzi o nia...boje sie bo powiedzial mi ze nie moze byc z taka osoba czyli cztajcie =ze mna... pisalam o tym w innym watku (dlaczego facet?....

153

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Nie wiem, co bym zrobiła na Twoim miejscu. Z tego, co zrozumiałam, on nadal pisze z tamtą dziewczyną z nk, tak?

Boję się, że w Waszym przypadku ciągłe rozmowy rzeczywiście nie pomogą, bo problem jest... Przegadany. Jakiego rodzaju rozmowy oni prowadzą ze sobą? Ot, tak po prostu wymieniają wiadomości? Czy flirtują, umawiają się na spotkania?
Wiesz, ja na przykład nie byłabym zachwycona takim kontaktem swojego faceta, ale nie zabraniałabym mu tego, przecież ja również czasami piszę z kolegami na nk. Moi koledzy mogą też wrzucać zdjęcia ze mną, nawet, gdy dla mnie samej nie przyszedł jeszcze czas na wrzucanie fotki z ukochanym.
Osobną kwestią tylko jest, jeżeli ustaliliście (a tak zrozumiałam), że on tą znajomość z koleżanką urywa. Wtedy jedną sprawą jest, kto komu czego zabronił, a kto komu co obiecał - bo obietnice zobowiązują.

Trudno powiedzieć, czy jesteś "chorobliwie zazdrosna", czy nie, żeby to ocenić chyba po prostu musiałybyśmy posłuchać Waszej rozmowy. Inaczej ludzie rozmawiają, gdy są spokojni, a inaczej, kiedy przez cały czas rzucają w siebie oskarżeniami.
Możliwe, że powiedział, że nie może z Tobą być, bo poczuł się osaczony i zmęczony. A czasami niektórzy ludzie mają niebywałą nieumiejętność łączenia swoich występków ze złością/pretensjami innych.

Czy oprócz tej dziewczyny, wszystko się między Wami układa?

154 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-18 15:41:18)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

tak pisze, choc mówił i obiecał że nie napisze jej nic i wogóle, ja czuję się przez nia zagrożona, pisze mi terz ze przeprasza tez błedy robi i ze to sobie wyjasnimy na spotkaniu, że emocje go wzięly itp. na szczescie na spotkania sie nie umawiaja, ale ona mnie wkurza bo on nic mi nie powiedział, że ma "dobrą" kumpele ze robi sobie fotki itp. sama wszystko sie dowiedziałam z nk tego dawnego a w miedzy czasie dziwnie sie zachowwał i wszystko mi wskazywało na to że ona sie do niego dobiera.
myśle że nadal z nia bedzie pisał itp, trudno musze sie pogodzić to osoba której ja nie lubie! no trudno mamy inny poglad na ten temat, daje za wygraną niech pisze niech sobie ma kontakt, ja tam wole jego od kolegow a tym bardziej gdyby on jakiegos mego kolegi nie lubił ( szkoda ze ja jestem taka głupia i inna, że nawet kolegów nie mam sad moze by to wtedy inaczej wygładalo i moje poglądy też )

a te rozmowy byly przez telefon a to wbrew pozorom nie daje efektu, trzeba w oczy pogadać to jest najlepsze, trzymajcie kciuki w ostatni poniedziałek czerwca smile

powiedział ze musze sie zmienić, wiec zmienie się wogóle wszystko w sobie zmienię.
ja go poprosiłam czy może do niej nie pisać nic na tym nk itp bo mnie to boli to obiecał że nie napisze... nie rzucałam w niego oskarżeniami pytał się czemu czuje się taka beznadziejna to powiedziałam że przez nią i przez tę sytuację to się bardzo unióśł i krzyczał sad wiec wszystko w rekach tej naszej rozmowy w oczy...

wiecie troche mnie boli to co kiedys slyszałam od niego o miłości itp, ja tak kocham go że bym zrozumiała i nie trzymała kontaktu z osobą ktrórej on nie lubi, bo milość niz koleżenstwo jest dla mnie ważniejsza, ale każdy jest inny sad

i tak oprócz niej jest wszystko ok. bo ona ciagle mu pisała komenty itp i wogóle ona sie go czepia ale to dla niego tylko kolezanka i tylko nic nie znaczące rozmowy itp a dla mnie to az nadtto sad wiem ze jestem beznadziejna

155

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

ja jadę do mojego 22 czerwca i też czeka nas rozmowa typu " na czym stoimy i co dalej z tym wszystkim robimy".... przez jego brak pracy coraz częściej pije z kolegami bo ma za dużo wolnego. dla mnie jako kobiety to jest żenujące kiedy chłopak 22 letni przesiaduje z kumplami na ławce  pod blokiem i pije piwsko zamiast się wziąć za budowanie przyszłości, którą jakby nie było planowaliśmy wspólnie.
jezu co się dzieje z tymi facetami ???? !!!!!!!!!!!!!
bliźniaczko ja ci szczerze współczuję tej chorej sytuacji jaką ci zgotował twój chłopak bo ja bym była tak samo dziko zazdrosna jak ty. nie chcę ciebie straszyć ale im dłużej pozostaniecie na odległość to ona w końcu was zniszczy. nie ma "dobrych koleżanek" czy "przyjaciółek" nie ma !! po pewnym czasie zawsze zaczyna dziać się coś więcej, zaczyna się w głowach a kończy w łóżku. co innego gdyby wasze spotkania były częstsze a wy widzicie się co 3 miesiące 4 ?? mi jako kobiecie już brakuje sexu po  miesiącu rozłąki a co dopiero po 3, 4 .... fiuuuuu !!!
jeśli obiecał ci że nie będzie z nią utrzymywał takich kontaktów a potem się drze na ciebie to coś jest nie tak. bądź czujna
ja mogę się mylić nie znam jego ani ciebie a tym bardziej relacji jaka was łączy .....

156

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

no rzeczywiście też Ci współczuję szirina, chyba jakaś "grypa " lub ina choroba dopada tych facetów naszych. też nie wierzę w przyjaźń damską meską itp. tu o seks nie chodzi smile chodzi o miłość o szczerość, zresztą dla mnie kobiety, może jestem jakaś inna, ja chcę tych gestów bliskości czułości itp. nie żadnych prezentów itp. ach czasem czuje że jestem z innej epoki smile kurde no widać rozmowa w oczy wyjaśni wszystko smile dziękuję Kobitki za wsparcie i Powodzenia szirina, tez by mnie trochę irytowało takie zachowanie faceta jak twoj, no ale może tak stres zabija? kto wie oczym oni tam myślą...

157

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

wiesz jak to mówią człowieka poznasz nie po tym co mówi ale po tym jak radzi sobie z problemami.
czemu on akurat wskoczył w picie to nie wiem, stresuje mnie myśl że znów będzie taki jak kiedyś. czyli dupek i imprezowicz ehh

158

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

kurcze, musicie pogadać i to poważnie i szczerze, dobrze że rozmowa cos rozwiązuje bo inaczej to nie wiem jakbysmy sie "porozumiewali"
gadalam tez z moim facetem o naszej sytuacji ale nalegalam by w koncu raz i porzadnie w rozmowie w oczy to zakonczyć, uparty sie zrobil bo tak nawijal, no ale mysle że wytrzymamy jakos do spotkania, uff ostatnio same gory przed nami, dobrej nocki zycze

159

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!
Bliźniaczka22 napisał/a:

powiedział ze musze sie zmienić, wiec zmienie się wogóle wszystko w sobie zmienię.

To nie jest najlepsze podejście. Można dążyć do kompromisów, można, a nawet trzeba czasem coś poświęcić, ale zmieniać możesz zawsze tylko swoje zachowanie, a nie charakter. I nie jest dobrze, jak próbujemy cały swój świat oprzeć na związku, pamiętaj, to związek jest dla nas, a nie my dla niego.

Chociaż wydaje mi się, że może rzeczywiście powinnaś zamknąć temat tamtej dziewczyny. Rozumiem, zazdrość, obawa, że ona będzie lepsza itd... Ale wieczne obgadywanie tego problemu może już tylko pogorszyć sprawę. Zwłaszcza, jeśli poza nią wszystko między Wami się układa, to nie warto psuć ogólnego szczęścia scenami zazdrości, bo to może sprawić, że za chwilę zrobi Wam się duszno razem.

Kiedy byłam tak bardzo zakochana po uszy i zaangażowana w poprzedni związek, też doszukiwałam się często oznak tego, że "mu nie zależy", "coś się zmieniło", "jestem zagrożona", "on przestał mnie słuchać", "on przestanie mnie kochać". Bałam się rozstania tak bardzo, że doszukiwałam się zwiastunów nieszczęścia w tym, że zasypiając którejś nocy nie przytulił się do mnie, w naszej ulubionej restauracji nie byliśmy od trzech miesięcy, a seks ostatnio zainicjowałam ja. To oczywiście były pierdoły, nie warte nawet wspominania o nich, tak jak niewarta kłótni była jego rozmowa z koleżanką, o którą się kiedyś tam uczepiłam, ale wtedy jakbym miała klapki na oczach - nie umiałam zdecydować, co naprawdę jest ważne, istotne, a co mogę zachować dla siebie i przemilczeć.
Gdy się rozstaliśmy, uwierz mi, że jak nigdy w życiu przejrzałam na oczy - że tak wielu naszych sprzeczek można było łatwo uniknąć. Że to, co NAS tworzyło to wcale nie były kwestie typu "kto zainicjuje seks", "z kim on rozmawia w tej chwili" czy "kiedy ostatnio kupił mi kwiaty". Liczyło się to, co wspominam do dzisiaj, że był przy mnie, kiedy go potrzebowałam, że ufaliśmy sobie, że mogliśmy na sobie polegać - a to się przecież nie zmieniało, niezależnie od ilości koleżanek, z jakimi rozmawiał danego dnia...
Przemyśl to sobie, myślę, że gdyby mi to ktoś tak przedstawił, gdy byłam z M., może umiałabym wziąć się w garść i nabrać zdrowego dystansu... wink

160

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

yvette, dalaś mi dużo do zrozumienia, masz racje, zapomne o tym ale pogadam z nim w oczy bo to jest nam potrzebne i na spokojnie i powiem dlaczego tak bylo, bo dowiadywalam sie wszystkiego ostatnia lub nawet przypadkowo, ja tez sie zmienie tez mu o wszystkim juz mowic nie bede, widocznie robiłam źle i tego samego od niego oczekiwałam. niech robi co chce, niech ma kolezanki itp trudno niech glupia suka sobie wygra!!! moze tez znajde kiedys sie w takiej sytuacji jak on, to zrozumie mnie wtedy. Dzieki wam dziewczyny smile

161

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Od niecałej godziny jestem już singielką.

Tak, jak Wam pisałam, postawiłam mu ultimatum na ostatnim spotkaniu i kazałam zdecydować do mojego niedzielnego wyjazdu, czy jest w stanie dać mi to, czego potrzebuję. Mieliśmy spotkać się przed niedzielą i podjąć decyzję.
Otóż dziś wysłałam R. smsa, jak się umawiamy, a on mi odpisał (pozwolę sobie przepisać): "Nie dam rady się spotkać. Dzisiaj mamy sajgon w związku z otwarciem biura, a potem moja mama ma urodziny. Jutro mnie z kolei nie będzie cały dzień, bo jadę zawieźć rodziców nad morze. Przepraszam, że piszę Ci to w taki sposób, dużo myślałem o tym, co mówiłaś i uważam, że masz rację - nie potrafię dać Ci tego, czego potrzebujesz. Nie chcę Cię zwodzić i ranić mówiąc, że coś się zmieni. Nie wiem, czemu tak jest, może jeszcze jestem niedojrzały. Wybacz za wszystko...".
Cieszę się, że to skończone, chociaż myślę, że sposób, w jaki mi to powiedział przekreśla szansę na to, żebym wspominała dobrze ten marny miesiąc. Gdzieś tam coś mówi mi, że to jest jakaś moja porażka, ale staram się powtarzać sobie, że to przecież sukces - szybko zorientowałam się, że ten związek jest błędem, postawiłam na pierwszym miejscu szacunek do siebie i swoich potrzeb i umiałam konsekwentnie o nie walczyć.

Mam nadzieję, że mogę się wciąż udzielać w Waszej grupie wsparcia? wink

162

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

yvette przykro mi,że nie jesteście razem, ale znajdziesz na pewno kogoś jeszcze a co ztym twoim byłym M? jest już zajęty? Oczywiście, że tak big_smile Jak dla mnie jesteś tu mile widziana, masz spore doświadczenie i każda uwaga, post jest cenny.
A swoją drogą, faceci bywaja dziwni, czasem mi sie zdaje że wolą iść na łatwiznę.
też jestem ciekawa jak to bedzie z nami, co on mi powie itp. Jeny jeszcze 10 dni do spotkania, przyjade do niego dopiero o po 21, ach tyle godzin jazdy od rana smile troche sie denerwuje spać nie mogę smile czuje sie po części tak jak szłam na maturę he he taki podobny stres ale chodzi o ten dzien, termin smile

163

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

a ja ci nie powiem że jest mi przykro powiem ci tylko GRATULUJE KUR ...... KOBIETO JESTEŚ BOSAKA !!!!
Autentycznie jestem pełna podziwu dla twojego podejścia dojrzałego do związków. ale tak to jest jak dostanie się po dupie i to nie raz.
dobrze niech sobie idzie w świat, facet pisze ci przez smsa że to nie ma sensu ?? heeelouuuuu !!!! to już o nim świadczy że ma racje że nie dorósł. Olać go przed tobą wakacje big_smile baw się i szalej a kiedyś znajdzie się sam ten facet jeden na milion.

bliźniaczko ja w poniedziałek jadę i całą noc spać nie będę bo odrazu z nocki idę na pociąg. nie wiem jak to zrobię ale pewnie w pociągu drzemać będę. w niedziele na rano na egzaminy a potem odrazu do pracy i cały dzień i całą noc zero snu hehe. ale adrenalina spotkania jest tak wielka że sen nie jest potrzebny smile dopiero na miejscy łapie zmęczenie kiedy już się jest bezpieczna w jego ramionach. 

pamiętajcie dziewczyny ..... nie dawać się oszukiwać wodzić za nos i nie marnujmy swojego czasu na trola który nie wie co to związek

164 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-19 16:41:02)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!
szirina napisał/a:

dopiero na miejscy łapie zmęczenie kiedy już się jest bezpieczna w jego ramionach.

dokadnie big_smile jak jestem z nim to od razu jestem spokojna, a jak jade pociagiem to tylko patrze by stacji nie przegapic itp smile bo te pociagi tak krótko stoją nawet minutę nie raz smile a ludzi tłok...

a tak swoja drogą to zauważyłyście? zbieg okoliczności czy jak? nasza trójka tu na forum he he, problem z facetem, rozmowa z nim w czerwcu heh najpierw yvette, potem ty szirina a na końcu ja big_smile kurczę... czuje się jak w serialu wink ale to miłe. Powodzenia wam życzę smile

165

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Teraz ja zacznę Wam marudzić, bo o ile teraz jest w miarę, to czeka mnie trudne 2 i pół miesiąca, bo wyjeżdżam na wakacje, a moje Kochanie dalej siedzi w Wa-wie...

166

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Wow takie długie wakacje?

yvette Kochana jak ja Ci dziękuję!!! Wziełam sobie twoje słowa do serca, przemyślałam wszystko, przeczytałam wszystkie meile, listy i rozmowy na gg z mym facetem i... Poznałam siebie!!! Nigdy tak sie jeszcze nie czułam spadł mi big głaz z serca. Napisałam mu, że już jest ok, że rozmowa nie potrzeba na tym spotkaniu itp. Już jak wspominam tą sytuacje z nią to to już jest szary papier toaletowy spuszczony w kiblu big_smile jednym słowem DARUJĘ MU TO.

I dokonałam olśnienia i zmnieniam się, otwieram sie od dziś na kolesi, tak jak on na koleżanki, mi tez się coś od życia należy, też będę mieć kolegów i przyjaciela - może big_smile ale koniec. Koniec mnie nieśmiałej, koniec cichej myszki itp. Jestem kobietą, znam swą wartość i mogę mieć swoje "tajemnice" tak jak on ma smile A co. I wiecie co? Czuję się o 100% lepiej. Napisałam mu to (ale nie o otwarciu na facetów) sam się niech przekona smile jest zdziwiony, co tak nagle itp ( pewnie sie będzie teraz głowił z jakiego to powodu big_smile)
Macie rację w związku tez trzeba dbać o swój rozwój, jak do tej pory robiłam tak, że wkładałam w nasz związek i niego a o sobie zapomniałam, i tu był błąd, ale od dziś biorę, się za siebie smile ciekawe co on na to powie jak się spotkamy, ale ja się juz nie wycofam (oczywiście z głowa bedę robić, bo zależy mi na nim i go kocham) i zamierzam cieszyć sie kontaktami z innymi smile Buziaki!!!

167

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!
szirina napisał/a:

baw się i szalej a kiedyś znajdzie się sam ten facet jeden na milion.

Szirina, mogłabym sobie to zdanie wydrukować i wywiesić na ścianie big_smile Bo dokładnie tak o tym myślę smile A przede mną od niedzieli Hiszpania i na pewno nie pozwolę, żeby rozstanie z niczego wartym palantem zepsuło mi wyjazd big_smile

Bliźniaczka22 napisał/a:

znajdziesz na pewno kogoś jeszcze a co ztym twoim byłym M? jest już zajęty?

Nie, nie jest zajęty, ale ja nigdy nie wchodzę do tej samej rzeki. Poza tym swoje rozczarowanie i zranione serce spaliłam zamiast balsamować - nie umiałabym i nie chciałabym umieć zaufać znów mężczyźnie, który któregoś dnia ot tak przestał mnie kochać.

Nie masz mi za co dziękować, wiem, jakie to uczucie, jak do człowieka dociera, że tak się przejmował czymś w sumie nieistotnym i niewartym nerwów... wink Szkoda, że zrozumiałam to, kiedy już straciłam kogoś ważnego.

Delicious , śmiało pisz, co Ci tam będzie na sercu leżało. Na pewno nie zostawimy tego bez odzewu wink

168

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!
yvette napisał/a:

Nie masz mi za co dziękować, wiem, jakie to uczucie, jak do człowieka dociera, że tak się przejmował czymś w sumie nieistotnym i niewartym nerwów... wink Szkoda, że zrozumiałam to, kiedy już straciłam kogoś ważnego

oj mam i to dużo za co Ci dziękować i ja chyba tracę go.

nie wiem czy to jakieś fatum, czy jakaś próba naszej miłości.
wczoraj miał się uczyć do egzaminów na dzisiaj, i nie pisalismy z sobą. przed godziną 20 dostałam od niego takiego sms : Twój Głos leczy wszystko smile itd a na koncu imię lecz nie moje... tylko jego przyjaciólki
zatkało mnie, zaraz zadzwoniłam (łzy mi o dziwo nie płyneły i nie byłam zła, czułam pustkę? jakoś dziwnie nie wiem jak to opisać) odebrał a ja do niego: czy ten sms był do mnie? ktorego właśnie mi wysłałeś? a on: możesz powtórzyć? to zapytałam jeszcze raz, zrobiło mi się gorąco, a on na to: nie nie był do ciebie był do mojej przyjaciólki przecież napisałem imię jej na końcu. a ja na to: a myślałam że do mnie (tu kolana mi się ugieły dosłownie, ale nie płakałam) i mówie dalej spokojnie... bo takie słowa mówileś kiedyś do mnie, a on na to: ze do mnie mówi piekniejsze, ja na to : cisza, nic nie mówiłam... a on nagle : (chyba przejrzał na oczy!) ale to taka przenośnia tylko, tak żartem do niej pisałem, bo tak zawsze gadamy ze sobą itd. ( jak dla mnie to trochę, że duzo), ja mu na to: acha rozumiem, żarty to są, ok nie ma problemu, zmieniam się. i koniec rozłaczyłam się.
zaraz dzwonił do mnie, błagał, przepraszał itp aż nie mam siły o tym pisać. powiedziałam mu tylko, że jak dla mnie ma zbyt otwarty stosunek do kolezanek itp.
tak w skrócie piszę bo było tego zaraz wiecej tej naszej rozowy ale przejdę do konca, powiedziałam, ze rozumiem, że na spotkaniu mi to wyjasni, bo tak przez telefon to i tak nie ma sensu... więc spotkanie będzie decydujące... on że przeprasza i że nie jest w stanie mi tego wyjaśnic teraz i że tylko chciałby cofnąc czas,  no ale cóz... nie cofnie się.

nie wiem czy w koncu zrozumial swoje zachowanie, ja czuję spokój i pewną obojetność, bo widać zazdrość moja była uzasadniona o tę koleżankę z nk, skoro ze swoją pzryjaciólka uzywa słow które kierował zawsze do mnie... smile

widać... być w związku i budować życie z drugim człowiekiem to dopiero wyzwanie.... dzieki wam Kobitki w tej trudnej chwili dla mnie dałam radę i nie rozpłakałam się co jest dla mnie ogromnym sukcesem. czeka mnie tylko jeszcze rozmowa i to najważniejsza w życiu i to chyba juz takie jedyne spotkanie będzie... dziękuję...

169

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Jestem z Ciebie naprawdę dumna!
Nawet nie wyobrażam sobie, jak musiałaś się czuć, kiedy dostałaś tego smsa, to są takie sytuacje, w których serce nam dosłownie omdlewa...
I zrobiłaś najlepszą możliwą rzecz - zachowałaś spokój. Gdybyś zaczęła się awanturować, on pewnie znów uruchomiłby w sobie wariant "obrona", doszłoby do kolejnej kłótni i pewnie po raz kolejny Ty byś się stała tą "chorobliwie zazdrosną". A tak to Ty jesteś górą po tej rozmowie, bo on zwyczajnie nie umiał Ci się z tego wytłumaczyć...

Nie wiem, czy zaakceptowałabym takie zachowanie. Dla mnie chyba byłoby to już jednak przekroczenie jakiejś mojej granicy. Jestem pewna, że Ty też taką masz i powinnaś się zastanowić, czy to nie było dla Ciebie za dużo. Nie rozmyślaj nad tym, co go łączy z jakimiś tam koleżankami, tego możesz nigdy się nie dowiedzieć, zastanów się po prostu: Czy mogę to znosić? Czy to jest to, czego chcę?

Jest taka piosenka, która mi akurat jakoś tak tutaj pasuje...
http://www.youtube.com/watch?v=yfMlwlq5FPY

Trzymaj się Słoneczko, musisz być teraz silna i wziąć swój los w swoje własne ręce! smile

170

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

ooo niee co za palant !!!!!!!!!!!!!! ale z niego frajer. wybacz że to mówię ale dla mnie to jest cios poniżej pasa !!!!!!!!! laska trzymaj się tam bo jak się spotkacie ja bym tak tego nie zostawiła i zwykle przepraszam by nie wystarczyło !!!!
nie chcę mówić a nie mówiłam, ale im dłużnej będziecie osobno to ona ci go odbije, zastanów się czy warto inwestować w faceta który już pokazuje na co go stać kiedy ciebie nie ma heh ale dupek boże !!!!!
NIE PŁACZ PRZY NIM JUŻ !! NIE OKAZUJ ŻE BEZ NIEGO ŚWIAT CI SIĘ WALI !!! POKAŻ MU CO MA DO STRACENIA !!!!

171 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-20 10:54:04)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

yvette znam ten utwór big_smile i jak miałam doła i kłopoty w gimnazjum to go słuchałam, jest świetny i tak pasuje tu ale niektóre słowa smile o trzeźwości smile ja przejrzałam i myślę, że on też dostrzegł swoje zachowanie, i dziękuję też jestem dumna, zawsze reagowałam płaczem itp. ale koniec, trzeba byc troche egoistką i nie dać wejść sobie na głowę, ja nic złego nie zrobiłam, ja nic nikomu nie pisałam (innym facetom) ja czuję się czysta i szczera wobec niego, bo nawet jak jakis obcy nr mi pisał sms lub coś to ja jak głupia mu o tym mówiłam, sama nie wiem czemu tak się zachowywałam, kochałam za bardzo? nie wiem czemu mu mówiłam, po prostu chyba nie umiem miec tajemnic w związku nawet tak błachych jak sygnał, czy sms z obcego nr tel smile tak sobie myslę, że jestem chyba nieźle pokręcona big_smile

szirina czuję, widzę i wiem że mnie kocha, nie jest on żadnym frajerem ( emocje big_smile skąś to znam big_smile ) jest dla mnie cudny, nie raz to pokazał, po prostu on ma już takie zachowanie, że jest zbyt przyjacielski wobec kobiet. to dla mnie wada. Może to w sobie zmieni, niebawem 4 lata będą naszego związku, i tyle razem szczęśliwych chwil przezyliśmy, nie chcę tego stracić (może tu jestem dziwna i egoistyczna he he ale myślę, że skoro go kocham i jest mi dobrze z nim i jak on się zmieni, tą cechę to będzie już ok wszystko) bo jak pomyslę że miałabym od nowa z kims innym to przechodzić to ja dziekuję, każdy robi bład, ja tez je robiłam, ale myślę że moje blędy związku z ta sytuacja są w jakis sposób usprawiedliwione smile może i jestem slepo zakochana w nim ale wiem, ze to jest właśnie on, nikt nie jest idealny, ale on ma o wiele więcej zalet niż wad smile zaakceptowałam te sytuację i daję nam szansę mam nadzieję że już będzie mniej otwarty w stosunku do kobiet, a jak nie to ja zrobię to samo smile jak to się mówi ogień zwalcza się ogniem, a do faceta czasem chyba bardziej dociera obraz niz słowa....

pewnie, ze tak zrobię, kupiłam sobie stroj kapielowy, który podkreśla moje atuty big_smile he he (mam rozstepy ale co tam) bo mamy sie wybrać nad morze (może nadal aktualne będzie) tak się odszykuję jak nigdy, nie popłaczę się bo nie mam juz na to nawet sił, bo ja tu winna nie jestem, to on musi sie zmienić nie ja. Pokażę mu kogo ma przed sobą i żeby sie dobrze przyjrzał, bo czy spotka kiedyś taką kobietę jak ja? (dużo mu dałam szczęscia itp jego słowa) zobaczymy smile

172

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

mam nadzieję że ja się mylę co do niego i będzie wszystko ok

173 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-20 17:04:14)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

też mam nadzieję, że się ułozy, zalezy mi tylko na tym by nie był taki przyjacielski, ale czuję, ze to nie wypali, bo mówił mi właśnie, że niektóre rzeczy są nie możliwe, a on jest ok wobec mnie. Kobiety mam ochote się napić, jak się kurdę nie zmieni ta ja się zmienię!!!!!!!!!!
jestem w tej chwili wkurzona trochę i myślę że to nie my kobiety jesteśmy słaba płeć, tylko oni!!! jak coś im nie pasi to zaraz uciekają, nie dążą do zmian, obiecują i nie dotrzymują, tak jak czytam tu na tym forum to w wiekszości przypadków tak jest z tymi facetami ach ręce opadają

174

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

faceci nie umieją dotrzymywać słowa, mają gdzieś słowa "poczuj się jakbyś był na moim miejscu" bo ważne aby im na swoim miejscu było dobrze.
nie zmieniaj się przez faceta, tylko zmień nastawienie do tego związku. łatwo powiedzieć "zmienie się" ale tak naprawdę się nie zmieniamy. to podejście do kilku kwestii musi się zmienić.
oby on okazał się innym facetem bo boję się że w końcu napiszesz "on zdradzał mnie od 4 lat a ja nic o tym nie wiedziałam"
powodzenia kochanie smile

175

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

szirina dziekuję ale ja się zmienię w tym sensie, że też zacznę miec kolegów itp on może to ja też, skoro mu koleżanki jego nie przeszkadzają, to nawet niech nie czepia mie się potem jak kolegę bede miec smile jak zobaczy może to zrozumie smile o to mi chodzi, niech tez zazdrośc poczuje, bo on chyba mysli, że ja to takie "nic" i nie poderwie mnie nikt itp. czuje sie pewny. Bo takie mam wrażenie po jego zachowaniu i tych sprawach.

176

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

tylko mu nie wyskakuj "ej idę kochanie z Darkiem na spacer" tylko np "idę ZE ZNAJOMYMI na piwo" bo wcześniej mówiłaś pewnie z koleżankami smile

177

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

nie szirina ja wogóle od dziecka kolegów nie miałam, tylko koleżanki same i to tak jedna czy dwie, ach czuję sie dziś jakos tak okropnie, płyna mi łzy jest mi cięzko i wogóle do kitu, mam dzis dołka jakiegoś posłucham moze jakiej muzy wesolej to może mi przejdzie

178

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

ło kurde to będzie ci ciężko bo on pewnie wie że całe życie bez kolegów a tu nagle ich masz. he będzie wiedział że to celowe zagranie.

179 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-21 10:28:10)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

i tak zrobię jak on sie nie zmieni, jak nadal bedzie tak traktował inne kobiety!!! każdy ma granicę.

a tu taką piosenkę znalazłam też muszę stworzyc sobie spokój w głowie smile trochę mi to humor poprawiło od tej muzy smile

http://www.youtube.com/watch?v=3Z0YbuA_p7A&NR=1

http://www.youtube.com/watch?v=5XXL-iKP … re=related

180

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

mam takie pytanie i myśl może to głupie ale tak mi sie nasunęło, mój facet już dawno chciał się mi oświadczyć, ale ja powiedziałam, że chce tego, ale nie teraz, tylko wtedy gdy zamieszkamy razem, bo nie chcę żyć zdala od narzeczonego itp. jak myślicie czy te jazdy z tymi kobietami jego mogą w pewnym sensie być wynikiem tego, że nie chcę jeszcze być narzeczoną?

181

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

nie . na pewno nie dlatego .....

182 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-08-13 22:43:03)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Blliźniaczko nie obraź się ale jak nasza Szirina się uspokoiła i się jej jakoś układa to teraz Ty panikujesz ciągle! i mi wydaje się że tak naprawdę Ty sama walczysz ciągle w tym związku, nie jest łatwo- i Bliźniaczko wg mnie te dwie sprawy o których piszesz nie mają związku. Twój chłopak ma koleżanki, ma do tego prawo, ma też dziewczynę o którą powinien dbać.. jednak czy miałabys pierścionek na palcu czy nie to on by miał te znajome. taka jest prawda. więc wg mnie powinnaś przestać sobie wkręcać, i zająć się bardziej sobą! na związku świat się nie kończy, zwłaszcza na takim który jest ale go nie ma- bo co to za związek oparty na smsach i telefonach.. żaden.. to raczej przejściowe traktowanie sytuacji, które na dłuższą metę nie wyjdzie..

183

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

dokładnie noelle ma rację.
czasem trzeba skupić się na swoich sprawach a reszta jakoś się potoczy. są dni zwątpienia i dołka emocjonalnego ale potem to mija. będzie tylko lepiej jeśli podejdziesz z dystansem do różnych spraw które ciebie tak absorbują.

184

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

noelle, jak Cie milo widziec po przerwie, brakowalo nam Twoich opinii wink

185 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-08-12 21:41:58)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

dziękuję Yvette wink wracam choć niezupełnie, bo nadal mam sporo nauki-obrona przede mną więc zaglądam tu rzadziej.

widziałam że wiele się u Ciebie zmieniło.. jak się czujesz? podziwiam Cię, ale jednocześnie rozumiem... dobrze że wiesz czego chcesz, facet któremu będzie dane się z Tobą związać na stałe na pewno to doceni wink

186

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Jak sie czuje? Dziwnie. Na pewno ani przez chwile nie zalowalam swojej decyzji - tamten "zwiazek" musial sie skonczyc. Jest mi latwo, bo w przeciwienstwie do Was wszystkich, nie bylam zakochana, zwialam, zanim doszloby do takiej "katastrofy".
Opadl juz ze mnie ten entuzjazm, jaki odczuwalam po rozstaniu. Wtedy mialam takiego energetycznego kopa, bylam z siebie dumna, mialam glowe pelna pomyslow, co by tu zrobic tak tylko dla siebie, cieszylam sie na wyjazd do Hiszpanii.
A teraz jestem tutaj i jestem czasami kompletnie nieobecna myslami. Chociaz jakby ktos pytal, co mi chodzi po glowie, nie umialabym wskazac tej jednej jedynej rzeczy. Na pewno czegos mi brakuje. Na razie sadze sobie kopy w tylek, jesli wpadam na pomysl, ze brakuje mi faceta - o nie, kolejny to juz byloby za duzo.

Mam takie zobowiazanie wobec siebie samej, zeby przez co najmniej pol roku nie angazowac sie w zadne relacje damsko-meskie. Ja naprawde powinnam ulozyc sobie w glowie kilka spraw, zeby potem nie wyladowac w zwiazku z kolejnym R. albo z innym niewydolnym emocjonalnie gnojkiem.
Silna kobita ze mnie, dam sobie rade. A w kazdym razie dam z siebie wszystko smile

Moze jestes tylko przemeczona. Pamietam, jak sama sie bronilam, bylam wtedy klebkiem nerwow i tez wkurzali mnie wszyscy wokol. Nie musialam sie powstrzymywac, zeby a nuz nie wygarnac czegos swojemu facetowi, bo go w tamtym okresie nie mialam.
Moze to i lepiej, ze sie na razie nie widzicie? Masz czas, zeby to przemyslec. Ale na spokojnie. Nie traktuj tego jak zwiazkowe "byc albo nie byc", "kocham lub nie kocham", bo wtedy mozna sobie wszystko wkrecic. Jest miejsce w zyciu na ogromna milosc i spore watpliwosci, jest miejsce na uczuciowe "wypalenie" i nie jest powiedziane, ze nie poczujesz do niego tego, co wczesniej... Chyba, ze kazdy dzien bedziesz zaczynala od porownan, co bylo kiedys, a co jest dzis wink
A co, jezeli naprawde sie wypalilas? Wtedy, choc to nie jest najlepsza wiadomosc, nic juz z tym nie zrobisz. I jestem pewna, ze nawet, jesli on nie zasluguje na ten brak milosci, najmniejsza krzywde mu wyrzadzisz, bedac po prostu szczera. Tylko zanim zaczniesz cokolwiek oswiadczac, konczyc, rozdrapywac, dobrze sie zastanow, co naprawde czujesz. Po to, zeby mu nie fundowac jakiejs niepewnosci, oczekiwania, to jest najgorsze. I mowie Ci z perspektywy kogos zakochanego do szalenstwa i zostawionego z dnia na dzien z powodu "Nie wiem, co do Ciebie czuje" wink

187 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-08-12 21:41:22)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

oj ale może jednak to okaże się udany wypad? Hiszpania jest taka piękna.. wink

wiesz, jesteś naprawdę wartościową osobą! i piszesz bardzo mądre słowa, naprawdę docierające wgłąb głowy wink ja nie potrafię być taka subtelna, zazwyczaj jestem tą atakującą tongue

188

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!
noelle87 napisał/a:

bo co to za związek oparty na smsach i telefonach.. żaden.. to raczej przejściowe traktowanie sytuacji, które na dłuższą metę nie wyjdzie..

no teraz to mi pomogłaś, dziekuję, nie nasza wina że tak daleko mieszkamy i taka bieda, że trudno ot tak razem zamieszkać lub blizej

189

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Blizniaczko, nikt nie mowi, ze to Wasza wina... Ja tez uwazam, ze zwiazek na odleglosc to powinna byc forma przejsciowa, wlasnie dlatego, ze wynikaja takie nieporozumienia, ktore na dluzsza mete rozwalaja relacje. Sama o tym wiesz najlepiej, kiedy jest Ci ciezko.

Noelle, dzieki za mile slowa. Bede trzymac kciuki za to, zeby wszystko wrocilo do normy na Waszym spotkaniu. A kiedy sie widzicie?
I hmm, Noelle, co tak wlasciwie studiujesz? smile

190

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

i poszedł właśnie sobie z ta koleżanka i resztą na piwo, dobrze, że mi chociaż powiedział o tym, ach przykro mi jest że sie z nia zadaje, może kiedys mi to przejdzie

191 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-08-13 22:42:28)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Blizniaczko- tak uważam, nie od dziś. związki na odległość tak naprawdę się nie liczą. fakt jest ktoś kto kocha, ja kocham ale gdyby tak miało wyglądać wspólne życie=bycie osobno, to ludzie w ogóle by inaczej nie żyli. I uwierz mi że wiem co mówię, niby zależy to od charakteru człowieka, poziomu uczuć, ale zawsze czujesz niedosyt, nie ma Cię kto przytulić, wesprzeć, czasem jedno spojrzenie wystarczy by wszystkie troski przeminęły.. a jednak ludzie żyjący na odległość tego nie mają, tracą najlepsze z wspólnych chwil żyjąc osobno, bo tak naprawdę każde z nich ma swoje życie..

Yvette-a studiuję, a właściwie mogę powiedzieć że studiowałam(już nawet legitymację musiałam oddać:() Filologię angielską i były to studia pedagogiczne, po których będę miała uprawnienia do nauczania w szkole wink Bo jest też u mnie na uczelni Filologia angielska ale studia ukierunkowane na tłumaczenie..

192

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Blizniaczko, zobacz jak niekonsekwentna jestes... Mialas zajac sie swoimi sprawami i nie przejmowac tamta, a wciaz to rozgrzebujesz... Sama sie nakrecasz i nie jestem pewna, czy nie doprowadzi to w koncu do jakiejs powazniejszej klotni...
Przeciez juz od jakiegos czasu bylo wiadomo, ze on bedzie mial z nia kontakt, kto wie, moze m.in. dlatego, zeby zrobic Ci na zlosc i swoja droga pokazac, ze to on sam bedzie dobieral znajomych?
Piwo ze znajomymi to nie jest wielkie przewinienie... Nie mozesz tak toksycznie reagowac na ta dziewczyne, kochana, bo tylko sama sie zloscisz, a zadnej zmiany w jego postepowaniu jak nie bylo tak nie ma.

193

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

rozumiem noelle87 więc jak w takim razie to nazwać? kochamy sie widujemy sie czasem a to nie związek? więc to romans? big_smile

194

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!
noelle87 napisał/a:

Yvette- planuję spotkać się z R na początku sierpnia, wtedy dojadę do niego do Leeds :) a studiuję, a właściwie mogę powiedzieć że studiowałam(już nawet legitymację musiałam oddać:() Filologię angielską i były to studia pedagogiczne, po których będę miała uprawnienia do nauczania w szkole ;) Bo jest też u mnie na uczelni Filologia angielska ale studia ukierunkowane na tłumaczenie..

To widze, ze sporo nas laczy:)
Ja tez pracuje z dziecmi. Jak wybieralam studia, to dlugo zastanawialam sie nad pedagogika, ale na moje szczescie trafilam na dobrego doradce (pedagoga z wyksztalcenia) i zostalam namowiona na psychologie. Nigdy tego nie zalowalam, mam teraz wiecej uprawnien niz mialabym jako pedagog i szersze pole widzenia na pewne problemy dzieci.
Od pierwszego roku studiow (mam CAE) ucze angielskiego metoda Helen Doron, mam zajecia z dzieciaczkami od roku zycia. W sumie to juz kilka lat, jak jestem zwiazana z ta sama szkola jezykowa. Filologii nigdy nie wymagano, bo sam proces rekrutacji i test na szkoleniu to juz bylo szalenstwo :)
Teraz mam kilka grup w szkole jezykowej (w wieku 1-10), ucze w przedszkolu i ta sama metoda w prywatnej podstawowce (kl. 0-II). Jestem tez psychologiem w dwoch przedszkolach i ogolnie zajmuje sie m.in. symulacja rozwoju dzieci w wieku wczesnoszkolnym i przedszkolnym.
Chcialabym zaocznie zrobic filologie, ale mysle, ze tylko licencjat, nie mam apetytu na wiecej ;) I teraz, przy obecnym zamieszaniu zawodowym nie wiem, czy znajde na to czas i energie.
Jest tyle rzeczy, ktore chcialabym zrobic, a lata doslownie przeciekaja mi przez palce...! :)

A jak Twoje perspektywy zawodowe? Jest jakas szkola, ktora masz na oku?

195 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-08-12 21:39:08)

Odp: Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Yvette, przepraszam że dopiero teraz piszę- wiesz... sama nie wiem co dalej.. pewnie dorobię magisterkę jakąś i chyba pójdę uczyć w szkole.. miałam praktyki w szkole integracyjnej, i powiem Ci że mimo wysiłku przy pracy z dziećmi wymagającymi większej uwagi to jestem nimi zachwycona wink póki co moja wizja ogranicza się do wyjazdu do UK a potem się zobaczy.. (poza tym ten wątek dotyczy związków na odległość a jako moderator muszę trzymać się regulaminu)

Posty [ 131 do 195 z 292 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Grupa Wsparcia Związków Na Odległość !!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024