Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Witajcie.
Poszukuje miejsca gdzie będę mogła porozmawiać z dziewczynami które również zmagają się z niepłodnością.
Jest tutaj sporo tematów dotyczących starań o dziecko jednakże szybko dziewczyny zachodzą w ciąże.
A ten wątek chciałam żeby był dla dziewczyn które starają się dość długo oraz tak jak w temacie zmagają się z niepłodnością.
Może wasi partnerzy mają problem.
Powiem coś o swoich staraniach.
U nas trwają już prawie dwa lata. sad Najpierw staraliśmy się na luzie czyli bez żadnych leków, obserwacji lekarzy. Po kilku miesiącach podjęłam decyzję, że zacznę obserwację metodą Roztera. Obserwacja śluzu szyjkowego, położenia szyjki i mierzenia temperatury. Nie wychodziło mi to przez pierwsze kilka cykli ale z czasem ogarnęłam sprawę i doszłam do wprawy.  Po obserwowanych cyklach na moje mało doświadczone oko coś mi nie pasowało nie było wyższych temp. potem spadku ani skoku temperatury. Ale myślałam, że po prostu źle to robię. Potem pierwsza wizyta u ginekologa po roku starań. Pierwsze usg, monitoringi, badania... Diagnoza- brak owulacji. Szok. Co prawda miałam takie myśli, że może ich nie mam ale nie dopuszczałam tego do siebie. Nie chciałam brać żadnych leków dopóki nie zrobimy badania nasienia, bo bez sensu było przyjmowanie czegokolwiek nie wiedząc czy u partnera jest wszystko w porządku. No więc zrobiliśmy badanie i wyszło że u TŻ. jest oligozoospermia lekka/teratozoospermia. Załamaliśmy się. Potem kolejne badania moje jak i jego. U mnie za wysoka prolaktyna jak i stosunek lh do fsh, za wysoki poziom tarczycy, wysoki cholesterol. Dostałam leki na zbicie prolaktyny i tarczycy. Na tą chwilę są w normie.  U narzeczonego wyniki hormonów super. Zaczął kurację witaminami i różnymi składami na polepszenie wyników. Coś mnie tknęło i zrobiliśmy usg jąder a tam kolejny szok. Żylaki powrózka nasiennego III stopień sad Ja się załamałam a mój TŻ. jeszcze bardziej. Od razu wizyta u urologa i skierowanie na zabieg usunięcia. Ja bez leków nie mam owulacji. Muszę być stymulowana a po owulacji sztuczny progesteron. A narzeczony na tą chwilę jest 5 miesięcy po zabiegu a wyniki są rewelacyjne.
Niestety dzidziusia nadal się nie doczekaliśmy. Na tą chwilę mamy przerwę bo bierzemy ślub ale od stycznia wracamy z nową siłą. Ja jestem przed wizytą w szpitalu. Czekam na ustalenie terminu na badania. A potem planuję hsg. W razie potrzeby laparoskopia a potem popróbujemy naturalnie. Jeżeli przez kilka cykli się nie uda będziemy chcieli podejść do IUI.
Czy dołączy ktoś do mnie? Czy jest ktoś w podobnej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

hej!!

to może ja ku pokrzepieniu opowiem Ci po krotce moją historię:)
otóż też staralismy sie ponad 2 lata o dziecko.... ja miałam zespół policystycznych jajników i podobnie jak ty brak owulacji, okres zanikał wywoływany sztucznym progesteronem... ponadto mialam rozregulowane hormony żenskich mało męskich od groma.... lekarze nie wiedzieli jak mi pomoc... wyniki męża w miare okej ale nie rewelacyjne:) w koncu zdecydowalismy sie pojsc do specjalisty do kliniki leczenia nieplodnosci.
Tam lekarz zrobil mi usg i powiedzial że mam guza litego na jajniku... masakra od razu umowil mnie do specjalisty co sie takimi przypadkami zajmuje... ja juz sie naczytalam w necie że to pewnie rak:( poszlam do tego specjalisty za kilka dni na wizyte... a on po zbadaniu mnie powiedzial ze to byla torbiel i juz sie wchlonela wtf??? w kazdym bądź razie popatrzyl na moje wyniki badan i powiedzial ze zrobi mi laparoskopie u siebie w szpitalu i zobaczy jak moje jajniki i jajowody. okazalo sie ze jednego jajowodu nie mam, tzn jest szczątkowy ale nie połączony z jajnikiem ( mimo że na każdym usg byl on widoczny) i mam wade macicy macice jednorożną... zrobil mi jeszcze elektrokauteryzacje jajnikow czyli ponakuwał je aby owulacja wrocila i aby lepiej pracowaly....wtedy to sie załamałam, ale na wizycie u niego mnie podbudowal że mam szanse na ciaze tyle ze co drugi cykl... dostalam odpowiednie leki hormonalne i w 5 cyklu zaszlam w ciąże... wynik byl rewelacyjny biorąc pod uwagę że to był jakby 3 cykl na tym zdrowym jajniku)
ciąża przebiegala z przygodami... 11 tc krwawienie mega duze i juz zagrozenie poronienia, ale sie udalo, potem od 29 tygodnia juz do konca ciazy lezalam w szpitalu... wtedy tez sie dowiedzialam ze tylko 40% kobiet z taka wadą macicy donosi ciaze... szyjka mi sie juz wtedy skrocila do 0 i lekarze czekali na akcje porodową ktora nie przychodzila... leżalam tak 3 miesiące i w 39 tc moj lekarz zrobil mi tam cesarkę... urodzilam zdrową corkę:) teraz ma 2,5 roku:)
obecnie staramy sie o drugie dziecko... 4 cykle za nami zaczynamy 5 cykl... i głęboko wierzę że bedzie owulacja na zdrowym jajniku i się uda:))))

jedno jest pewne musisz miec sprawdzone jajowody czy są drozne czy nie ma zrostów, czy nie ma wad macicy.
HSG czy tez laparoskopia to podstawa.
Druga kwestia to trafic do odpowiedniego lekarza, ktory nie bedzie eksperymentowal a bedzie wiedzial co z czym sie je i co zrobic aby zadziałało.
Jesli jestes z Wawy to moge ci dac kontakt do mojego profesora...
wyslalam juz tam wiele koleżanek i każda ale to każda jest w ciazy albo juz urodzila:)

pozdrawiam
i mam nadzieje że Cię troche pocieszyłam:)

3

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

mm83 dziękuję, że napisałaś. gratuluję wam córki cieszę się że Wam  się udało i mimo wszystko córa jest cała i zdrowa. Teraz życzę powodzenia w drugiej walce o drugie szczęście
Nie, nie jestem z wawy ale czy nie chodzi ci o dr. Wolskiego?
U mnie niestety nie ma zbyt dobrych lekarzy chociaż na tą chwilę nie mogę jakoś zbytnio narzekać na obecnego. Hsg planuje zrobić jeszcze w tym roku bo wiem właśnie, że to podstawa. Bo mogę brać leki, faszerować się a może wyjść, że z jajowodami coś nie tak i nic z tego. No i przed IUI to obowiązek coby nie celować na ślepo. Spotkałam się z zaleceniem że lekarz chciał robić IUI bez drożności yikes to był szok dla mnie po prostu
Zaglądaj tu częściej, mocno kibicuje dajesz nadzieję Pozdrawiam smile

4

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Mrs B, nie miałam tak burzliwych przejść jak mm83 ale też staraliśmy się długo a przez ostatnie 2 lata poważnych prób próbowaliśmy bez skutku. Chodziłam do lekarza, który coś badał, dawał jakieś leki ale bez rezultatu. Na własną rękę zbadaliśmy nasienie męża, było ok. Gin nadal kazał czekać. Nie podobało mi sie to i w ogólne coś mi u mnie nie pasowało. Poszłąm więc do innego gina, który już przy badaniu stwierdził mięśniaki a po usg okazało się, że mam ich całą masę. Usunięcie nie wchodziło w grę bo macica wyglądałaby jak sito. Skierował mnie na hhisteroskopię do kliniki leczenia niepłodności mówiąc, e na pewno będę miałą wykonane również badanie drożności jajowodów. Całkiem przypadkiem trafiłam do dra, który jest w tej klinice osobą najbardziej decyzyjną. Wykonał mi histeroskopię i sprawdził drożność jajowodów. Jeden okazał sięniedrożny. Oczywiście masa mięśniaków. Mialam również wykonać całą masę badań krwi, poziomy hormonów, możliwoć produkcji komórek jajowych itp. Pierwszy raz w życiu robiłam wówczas takie badania. Ze wszystkimi wynikami poszłam na wizytę do tego dra. Po analizie dał nam wybór - albo czekamy i próbujemy albo idziemy na całość - IVF. Zdecydowaliśmy się na IVF, bo tak też nam doradzał - jestem sporo po 30 a i mięśniaki mogły zacząć rosnąć, ponadto moje dobre wyniki mogły w jednej chwili polecieć bo już mam taki wiek. Stymulacja hormonalna, pobranie komórek jajowych, cała procedura i powstało 5 zarodkó. Podanie zarodków i udało się za pierwszym razem. Niestety, ciąża obumarła. Nie zrezygnowaliśmy i 3 miesiące później znowu spróbowaliśmy. Udało się i teraz mam dwóch facetów.
Nam się udało i znam wiele par, które tez starały się bardzo długo i w końcu osiągali sukces. Jeżeli lekarz proponuje, czasem radyklane działąnia, nie ma się co zastanawiać. Ja żałuję, że od razu nie trafiłam do specjalisty leczenia niepłodności bo zaoszczędziłoby to nam lat prób, stresu i czekania.
Jeżeli jesteś z Łodzi bądź okolic to też mogę polecić specjalistę.

Nowy początek.

5

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Przyznam że pisałam rano przez godzinę posta na tablecie... niestety tablet zawiesił się jak kliknęłam wyślij hmm
No to postaram się na nowo.

Z narzeczonym nie zabezpieczamy się od lipca/sierpnia 2014. Bez skutku.
Jako nastolatka byłam pierwszy raz u ginekolog mając 15 lat. Podczas wizyty lekarka mówiła coś o tym, że mogę w przyszłości mieć problemy z zajściem w ciążę, bo coś tam coś o jajnikach mówiła. Ale kto w wieku 15 lat przemuje się takimi rzeczami. Nie wiedziałam wtedy, że mówi o podejrzeniu PCOS.
Będąc z obecnym partnerem prawie od razu zaczęłam zabezpieczać się tabletkami antykoncepcyjnymi. Zawsze byłam przeciwna temu sposobowi antykoncepcji, ale czego nie robi się z miłości i wygody. Niestety na tabletkach przez rok przytyłam 20 kg mimo zmian z danych tabletek na inne. Wtedy uznałam, że z tabletkami koniec, ale waga zejść łatwo nie chciała.
Po niedługim czasie od odstawienia, zdecydowaliśmy się na brak zabezpieczeń. Moje miesiączki pojawiały się co 2-4 miesiące i trwały nawet po 3 tygodnie. Na początku uważałam, że organizm po odstawieniu hormonów musi się oczyścić i samo wszystko wróci do jako takiej normy (nigdy nie miałam regularnych cykli, ale nie było to też aż tak rozchwiane). Gdy minęło kilka takich cykli, uznałam że czas się za to zabrać. I tak chodziłam od ginekologa do ginekologa, szukając kogoś kto zajmie się poważnie moim problemem mimo młodego wieku, zamiast wciskać mi kolejne tabletki antykoncepcyjne. I tak trafiłam do lekarza, który zlecił kilka badań na hormony i przepisał metformine, a po wzięciu paru opakowań skierował do ginekologa endokrynologa.
Z narzeczonym w planach mieliśmy wyjazd na stałe do Niemiec, więc po usłyszeniu dalekich terminów w państwowych placówkach, uznaliśmy, że pójdę do lekarza prywatnie. Przemiła pani endokrynolog wysłuchała opowieści, które nie raz opowiadałam kolejnym ginekologom, wypisała skierowanie na 11 badań z krwi i kazała zgłosić się z wynikami. Badania zrobiłam jak tylko było to możliwe i zapisałam się do doktor na następny miesiąc. W między czasie jeszcze dwa razy wylądowałam u pewnego ginekologa na nfz. Pierwszy raz poszłam z omówieniem wyników, bo stwierdziłam że nie wytrzymam miesiąca, aby się dowiedzieć co w trawie piszczy. Diagnoza była prosta: PCOS. Gdy powiedziałam, że chcę starać się o dziecko, lekarz zalecił badania nasienia partnera. Stwierdziłam, że aby nie usłyszeć tego samego u endokrynolog, od razu załatwiliśmy również i rozszerzone badanie nasienia.
Wyniki wyglądały nieźle, póki nie odwróciło się ich na kolejną stronę, gdzie była morfologia. A tam rozpoznanie Teratozoospermia. Przyznam, że podłamałam się, bo człowiek od razu naczytał się wszystkiego w internecie. A druga wizyta u ginekologa nie pomogła. Tam usłyszałam od lekarza: "Takimi plemnikami to pani nie zapłodni". No to pytam co możemy zrobić, biorąc pod uwagę, że już za tydzień wyjeżdżamy z kraju, więc nie mieliśmy czasu na więcej wizyt u lekarzy, aż do grudnia, gdzie w planach był tygodniowy pobyt w Polsce przed świętami. Odpowiedź nie dość, że zwaliła mnie z nóg, to myślałam że dam w pysk lekarzowi. "Zmienić partnera", powiedziane takim tonem, że szkoda słów. Nie powiem, ale stan depresyjny trzymał mnie aż do dnia przed wyjazdem, bo wtedy miałam umówioną wizytę u endokrynolog.
Opisałam całą sytuację, że w międzyczasie byłam tu i tu, że mam zarówno swoje, jak i wyniki partnera. Opowiedziałam również łagodną wersję opinii lekarza na temat badań. Endo od razu mnie uspokoiła, powiedziała że złe wyniki nasienia mogą być spowodowane pracą siedzącą (a narzeczony nie dość, że miał pracę siedzącą to zarówno po powrocie do domu często siadał do komputera pograć) i że jak zmieni styl życia to wszystko może ulec poprawie, bo w tamtej chwili "najprawdopodobniej zagotował chłopaków".
Ja dostałam ponownie metformine, mam ponowić badania w grudniu, jak przyjadę do Polski, a narzeczony gdzieś w okolicach stycznia/lutego, bo teraz ma pracę fizyczną, więc poprawi swoją kondycję i powinno to też poprawić jakość plemników. Jeśli jego badania się nie polepszą po takim czasie, to wtedy trzeba myśleć co dalej.
Na chwilę obecną czekam do listopada na wizytę u polskiego ginekologa tu w Niemczech. Dostałam namiary od znajomej, która leczyła się z PCO u tego lekarza, a teraz ma prześliczną 4-letnią córeczkę.

Tak więc dziewczyny: powodzenia smile Będę trzymała za Was kciuki, a Wy trzymajcie za mnie smile

Ale się rozpisałam big_smile

6

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

hej
ten lekarz to prof. Jakiel. ( w necie mozna znaleźć gdzie przyjmuje)

Insensibilis - ja miałam okropne pcos... mi aż okres znaikał pojawiał się co 60 dni... albo i rzadziej... u mnie na to bardzo pomogła najpierw laparoskopia i tam elektrokauteryzacja jajnikow - nakuwają jajniki aby pobudzić je do działania.
Potem po tej laparoskopii sama dostalam okresu i zaczelismy stymulacje hormonalną brałam metformax, acard ( na rozrzedzenie krwi) clostilbegyt ( na rośnięcie pęcherzyków) estrofen (na wzrost endometrium) i luteine.
Teraz mam ten sam zestaw tyle że bez luteiny bo lekarz uwaza że nie mamy czasu aby czekać i jak w 12 dc robie usg i są pecherzyki odpowiedniej wielkosci na zdrowym jajniku, endometrium jest odpowiednie to w 13-14 dc robie sobie zastrzyk z pregnylu (on jest na pekniecie pecherzykow) i wtedy w ciagu 24 h nastepuje owulacja... smile))
mam nadzieje ze taki schemat zastosuje wlasnie w tym cyklu... poki co mam 3dc i zaczelam brac Clostilbegyt...:))))

7

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

mm83 pamiętam cię z nadziejek i często o tobie myślałam......mam nadzieję że ten cykl będzie owocny.....
a jak ta córcia ci się chowa?

04.06.2016 Wielki Dzień!!!!!!

8

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Insesibillis mogę ci podpowiedzieć że mój mąż na poprawe jakości nasienia brał selen i androvit lekarz nam polecił i brał też l-karnityne ale to dlatego że jest takim trochę pulpecikiem

04.06.2016 Wielki Dzień!!!!!!

9

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

AniaFrania jestem z woj. Świętokrzyskiego ale cieszę się że odpisałaś i cieszę się że wam się udało.

Insensibilis powiem Ci, że u mnie też stwierdzili PCOS ale inny gin powiedział, że teraz często jest taka przyczyna niepowodzeń. Tyle, że moje miesiączki były max co 40dni raz miałam tak że około 56 dni nie miałam. Odkąd zaczęłam brać pierwsze op. clo to okres jak w zegarku nawet jak go nie biorę to przychodzi co 30-32dni. Ja przeszłam wiele badań z krwi wydaliśmy multum kasy na to ale wszystko na własną rekę bo żaden gin nie zlecił a bo po co hmm Co do nasienia mój narzeczony też miał stwierdzoną teratozoospermię. Czy robiliście usg jąder? Posiewy?
Mój narzeczony brał po zabiegu macę, l-karnitynę , l-argininę i androvit lub salfazin. Na upłynnienie pił wit C

10

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Dziewczyny, dzięki za rady. smile
Na razie oczekuję wizyty u ginekologa tu w Niemczech, może inaczej wygląda tu leczenie. A przynajmniej mam nadzieję, że będzie wszystko w porządku i doczekamy się z narzeczonym pociechy. Nie planuję powrotu do Polski poza krótkimi pobytami, więc liczę, że znajdę tu dobrego lekarza.

Mrs.B, nie robiliśmy nic poza badaniem nasienia. Dostaliśmy zalecenie by udać się do androloga, ale było to tydzień przed wyjazdem, gdzie nie byliśmy w stanie wydać odłożonych na wyjazd pieniędzy by dostać się prędko do lekarza, ani też możliwości przełożenia wyjazdu. Stąd na razie stoimy na tym co usłyszałam od endokrynolog przed wyjazdem, by zmienić tryb życia i mieć nadzieję, że nasienie poprawi się wraz z trybem życia. Jeśli nie dowiem się, gdzie tu na miejscu zrobić takie badania, zrobimy je w grudniu w Polsce.

11

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Jola - witaj:)
pamietam nadziejki kiedyś (teraz nie mogę sie tam odnaleźć:(
no wiec pamietam jak kiedys napisalam tam pierwszy post i wtedy chyba po 1 cyklu sie udalo... szok!!
tyle czekalismy i się udało i każdy musi w to wierzyć że sie uda:)))

co do córki to Majka ma się dobrze a nawet bardzo dobrze.
Szybko sie rozwija, chodzi do żloba od lutego(obecnie ma 2,5 roku)... ogólnie zdrowa, chuda (mimo olbrzymiego apetytu) i straszna gaduła:)))

a co u Ciebie?

12

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

hej mm83 u mnie to ci powiem nowinkę jestem 6ti6dniu ciąży miałam in vitro niestety nie udawało się naturalnie zdiagnozowano u nas niepłodność idiopatyczną.....
in vitro było z programu rządowego.....
no na nadziejkach jest spory ruch ale teraz mamy wysyp dwóch kreseczek....przyszły rok będzie bogaty w nowe osobistości hihihi a zwłaszcza maj i czerwiec

04.06.2016 Wielki Dzień!!!!!!

13

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Insensibilis to jeżeli będziecie mieć możliwość zróbcie posiew,usgi badania z krwi. Bo może być tak, że ma po prostu żylaki i wtedy witaminy nic nie pomogą. Lub jakieś bakterie. I przed wizytą u androloga bym wam poleciła zrobić to wszystko i iść z kompletem badań wtedy będzie miał pełny wgląd. My na własną rekę porobiliśmy wszystko a potem z wynikami do urologa i to była nasza pierwsza wizyta u urologa i na niej od razu dostaliśmy skierowanie na zabieg. Bo jak sam lekarz powiedział, że gdybyśmy nie mieli wyników to on sam musiał by nam je zlecić a to by się wiązało z kolejnymi wizytami u niego. Więc byliśmy jakieś 2-3miesiące do przodu smile

14

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

ojej Jola wspaniała wiadomość po tylu latach i się udało:)
dziewczyny także widać że się wszystko da... trzeba tylko w to wierzyć, robić badania i się leczyć:)

pozdrawiamy

15

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

tak mm83 po 6 latach oczekiwania na cud się udało.....

04.06.2016 Wielki Dzień!!!!!!

16

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

https://www.facebook.com/MamaCare-89805 … 88/?ref=hl zapraszam na moją strone

17

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

dziewczyny! Staramy się z mężem o dziecko już od roku i nic…chcemy udać się do kliniki leczenia niepłodności…i tu zaczynam mieć jakieś wątpliwości… Czy jest sens? Czy nie jest to naciąganie ludzi na kasę? Już nie wiem co mam robić:( a jak pojawia się myśl leczenia w profesjonalnych miejscach- to widzicie... dopadają mnie wątpliwości! Chciałabym zajść w ciążę bez leków, leczenia itp. ale chyba nie ma na to szans sad

18

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Lana33 ten wątek jest nieaktywny, polecam napisać w wątku " nadzieja na dziecko " tam duzi kobiet się leczylo, niektórym pomogła inseminacja innym in vitro jeszcze innym leki itp.
Ja sama - młoda, zdrowa partner również staraliśmy się 8 miesięcy intensywnie a już wcześniej jakoś bardzo nie uwazalismy.
Udało się jak nie miałam czasu o tym myslec

19

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Witam z tej strony Luiza mam 36 lat i 6 lat staramy się z mężem o dziecko. Jestem na etapie wycieńczenia psychicznego, zmagam się z depresją. Straciłam wiarę nadzieję, że kiedykolwiek beta hcg (to badanie jeszcze jest dla mnie wiarygodne) będzie wskazywała ciążę. Testy ciążowe dla mnie nie istnieją. Proszę o pomoc odpowiedź czy z endometriozą, niedrożnym jajowodem, mięśniakiem na ściance macicy, tyłozgięciem macicy, torbielami na lewym i prawym jajniku można zajść w ciążę bo ja już nie wiem co mam robić. Jestem po drugiej próbie IUI i nic. Mój telefon naznaczony jest alarmami bo staram się o pełnych godzinach przyjmować leki. Mam niedoczynność tarczycy leczę ją Euthyrox obecnie dawkowanie 75 mg do tego parlodel pół tabletki na prolaktynę. Jestem tym zmęczona wykończona i zrezygnowana. Błagam o pomoc

20

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

O wątek dla mnie. Witam

Jedno cialo dwa oblicza. Raz aniolek raz diablica.

21

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Cześć Kochane Dziewczyny:):) Poszukuję kobiet takich jak wy , którym mogę pomóc, tak jak pomogłam sobie i wielu innym.Zajmuję się specjalistycznymi, innowacyjnymi terapiami leczenia bezpłodności, rozwiązującymi problemy z zajściem w ciążę spowodowane różnymi dolegliwościami i czynnikami, terapiami dla kobiet po nieudanych próbach,poronieniach, także przypadki, kiedy lekarze mówią : nie ma szans - są to terapie przełomowe, dzięki którym kobiety zachodzą w ciążę bez zastosowania jakichkolwiek środków medycznych i zabiegów a więc koszty jakie ponosi para , to wyłącznie koszty terapii. Są to terapie skierowane dla samych kobiet, lub dla par.

Piszcie i pytajcie kochane:)

22

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Luiza36: a w jakiej klinice się leczysz? To wszystko co napisałaś brzmi strasznie, przesyłam Ci mnóstwo pozytywnej energii i wierzę, że się Wam uda, ale też rozsądnie podejdź do leczenia i koniecznie zrób udrażnianie jajowodu, ale oczywiście po diagnostyce i zaleceniach lekarza...

23

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Witam dziewczyny!
Ja dopiero (albo aż) od roku staram się zajść w ciążę. Najpierw tak jak wiele z Was podchodziłam do tego na luzie. Zawsze wydawało mi się, że łatwo zajść w ciążę, że wystarczy się niezabezpieczyć. Jeszcze nie byłam u lekarza z tym problemem. Niedługo pójdę. Natomiast piszę, bo chciałabym dowiedzieć się jakie najpierw badania powinnam wykonać i co zrobić, żeby jak najmniejszym kosztem? Słyszałam, że leczenie niepłodności jest drogie.
Z góry dzięki za info i powodzenia dziewczyny - przyszłe mamy!

24

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Witam to ja sie dolacze. Witajcie

Jedno cialo dwa oblicza. Raz aniolek raz diablica.

25

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

To zależy jaka jest przyczyna niepłodności, i czy uda się ją szybko ustalić, czy lekarz będzie działał po omacku i próbował różnych metod. Może się okazać wiele rzeczy np. problemy z macicą, jajnikami, PCOS, problemy hormonalne, może partner ma słabe nasienie, może tryb życia, stres? Opcji jest naprawdę wiele i nie ma co się nastawiać na najgorsze. Możliwe, że tylko zaleci Ci lekarz jakieś suplementy na regulacje gospodarki hormonalnej np. inofem. A możliwe też, że doradzi urlop i odpoczynek smile Ale to wszysto to wróżenie z fusów musisz iść do lekarza i on na podstawie wywiadu zleci Ci właściwe badania smile

26

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Hej dziewczyny smile
staramy sie z mezem o dzidziusia juz dwa lata, jestesmy po dwóch nieudanych inseminacjach, badaniach itd... czuje sie coraz bardziej przygnebiona i czuje ze przez to wszystko bardzo odsuwam sie od meza od ludzi, nie chce patrzec na zadne dzieci z kazdym dniem boli mnie to coraz bardziej nie umiem sobie poradzic z ta sytuacja sad

27

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

SHG zajrzyj do wątku "oczekując II kreseczek", w tym temacie udziela się więcej dziewczyn z sytuacją taką jak Twoja, pogadamy smile

zapraszamy i napisz tam coś więcej o sobie, w grupie na pewno ławiej smile

Gdy Ty i Ja, cały świat jest dla nas ...

28

Odp: Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Witam jestem tu Nowa od dziś. Czy ktoś jeszcze pisze na tym forum jeśli chodzi o starania o dziecko? Potrzebuję pogadać.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Zmagając się z niepłodnością- grupa wsparcia i oczekiwania

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018