Żeby nie robić syfu...
1 2026-04-14 18:03:51 Ostatnio edytowany przez WZX (2026-04-14 19:00:22)
2 2026-04-14 18:17:43 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-14 18:19:10)
Jeśli w ogóle nie jesteście zainteresowane?
Chodzi o głaskanie po głowie, gdy kładziecie głowę na biurku, prowadzenie za talię przez drzwi, masaż karku... (bycie chamską i bezpośrednią nie wypłynęło by na waszą pracę), kontakt zemną nie jest potrzebny, i fizycznie możecie mnie unikać, chociaż wasze odwzajemnienie dotyku jest drobne, dotyk pleców, ramienia, czy trochę flirtu słownego.
Taka sytuacja jest od miesiąca w pracy, szczerze nie wiem kiedy przeszło w to..., ale zaproszenie na miasto skończyło się odmową "w tym tygodniu nie mam czasu, może za tydzień
" bez niczego więcej więc chyba spławienie.
Zbyt chaotycznie opisane. Kto tu jest kim?
Nie wiem jak można się dotykać intymnie w pracy, chyba, że się chce wejść w romans, co nigdy dobrze się nie kończy.
3 2026-04-14 18:25:48 Ostatnio edytowany przez WZX (2026-04-14 19:00:31)
Żeby nie robić syfu...
Głaskanie po głowie gdy kładziecie głowę na biurku (...)
Głowę na biurku?? W pracy???
(...) pozwalacie się prowadzenie za talię przez drzwi, dajecie sobie maskować kark... (bycie chamską i bezpośrednią nie wypłynęło by na waszą pracę), kontakt zemną nie jest potrzebny i fizycznie możecie mnie unikać, ale tego nie robicie, chociaż wasze odwzajemnienie dotyku jest drobne, dotyk pleców, ramienia, czy trochę flirtu słownego.
Taka sytuacja jest od miesiąca w pracy, szczerze nie wiem kiedy przeszło w tym kierunku, ale zaproszenie na miasto skończyło się odmową
"w tym tygodniu nie mam czasu, może za tydzień" bez niczego więcej więc chyba spławienie.
Podpisuję się pod słowami Wieki - pomieszanie z poplątaniem i nie wiadomo o co konkretnie chodzi. Oczywiście można próbować się tego domyślać, ale to Tobie zależy na naszej opinii, więc wypadałoby pisać jaśniej.
Wylecial by przez okno razem ze swoimi glupimi pomyslami
Dobra, jestem w domu...
Od miesiąca mniej więcej, moja dynamika z koleżanką z pracy uległa zmianie (było chłodno), teraz doszło więcej rozmów, ale także dotyku z jej strony, to jakieś ramie, plecy... flirt słowny, za to ja sobie pozwoliłem na więcej (z automatu, nie jestem typem, który leci na każdą.) głaskanie po głowie, dotykanie tali i prowadzenie jej, masaż pleców, karku.
Ma możliwość unika mnie, nie robi tego, może mnie olać w pracy, ale towarzyszy mi, otwiera się na kontakt fizyczny...
Człowiek stwierdził zaproszę ją gdzieś... odp: "jestem zajęta w tym tygodniu, może za tydzień
" bez konkretu, więc taki ma styl, czy to zbycie, może zabawa z jej strony w pracy, czy za dużo analizuję?
Tu chyba pasuje powiedzenie, co było w Las Vegas zostaje w Las Vegas.
Dobra, jestem w domu...
Od miesiąca mniej więcej, moja dynamika z koleżanką z pracy uległa zmianie (było chłodno), teraz doszło więcej rozmów, ale także dotyku z jej strony, to jakieś ramie, plecy... flirt słowny, za to ja sobie pozwoliłem na więcej (z automatu, nie jestem typem, który leci na każdą.) głaskanie po głowie, dotykanie tali i prowadzenie jej, masaż pleców, karku.
Ma możliwość unika mnie, nie robi tego, może mnie olać w pracy, ale towarzyszy mi, otwiera się na kontakt fizyczny...
Człowiek stwierdził zaproszę ją gdzieś... odp: "jestem zajęta w tym tygodniu, może za tydzień
" bez konkretu, więc taki ma styl, czy to zbycie, może zabawa z jej strony w pracy, czy za dużo analizuję?
Za jakiś czas jeszcze raz ponów zaproszenie, jak odmówi, to znaczy, że się tobą bawi.
I odpuść sobie te umizgi w stosunku do niej w pracy.
Krótko mówiąc jednak wrócić do traktowania jej jak szum w tyle i powietrze. Tak to wyglądało wcześniej nasza praca niewymaga interakcji.
Krótko mówiąc jednak wrócić do traktowania jej jak szum w tyle i powietrze. Tak to wyglądało wcześniej nasza praca niewymaga interakcji.
A wcześniej się tak traktowaliście? Można u was tak? U mnie są na to stosowne przepisy
WZX napisał/a:Krótko mówiąc jednak wrócić do traktowania jej jak szum w tyle i powietrze. Tak to wyglądało wcześniej nasza praca niewymaga interakcji.
A wcześniej się tak traktowaliście? Można u was tak? U mnie są na to stosowne przepisy
Nie wymagana była współpraca między nami część, dzięki i na razie (taka branża) i takie działy.
Krótko mówiąc jednak wrócić do traktowania jej jak szum w tyle i powietrze. Tak to wyglądało wcześniej nasza praca niewymaga interakcji.
Niekoniecznie jak powietrze, ale z dystansem.
13 2026-04-15 10:30:09 Ostatnio edytowany przez WZX (2026-04-15 10:30:45)
WZX napisał/a:Krótko mówiąc jednak wrócić do traktowania jej jak szum w tyle i powietrze. Tak to wyglądało wcześniej nasza praca niewymaga interakcji.
Niekoniecznie jak powietrze, ale z dystansem.
Proste jak wcześniej część, na razie, dzięki, nie, tak to cała komunikacja przez ostanie pół roku.
WZX napisał/a:Krótko mówiąc jednak wrócić do traktowania jej jak szum w tyle i powietrze. Tak to wyglądało wcześniej nasza praca niewymaga interakcji.
Niekoniecznie jak powietrze, ale z dystansem.
Plus wyłączyłem powiadomienia jak piszę bo zdarza się się pytać... różne bzdety poza pracą. Skoro zawodowo, to zawodowo.
15 2026-04-15 11:54:06 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-15 11:56:33)
wieka napisał/a:WZX napisał/a:Krótko mówiąc jednak wrócić do traktowania jej jak szum w tyle i powietrze. Tak to wyglądało wcześniej nasza praca niewymaga interakcji.
Niekoniecznie jak powietrze, ale z dystansem.
Plus wyłączyłem powiadomienia jak piszę bo zdarza się się pytać... różne bzdety poza pracą. Skoro zawodowo, to zawodowo.
Napisz jak się zachowa wobec twojego ostracyzmu. Pewnie zapyta co ci się stało, więc przygotuj sobie odpowiedź.
WZX napisał/a:wieka napisał/a:Niekoniecznie jak powietrze, ale z dystansem.
Plus wyłączyłem powiadomienia jak piszę bo zdarza się się pytać... różne bzdety poza pracą. Skoro zawodowo, to zawodowo.
Napisz jak się zachowa wobec twojego ostracyzmu. Pewnie zapyta co ci się stało, więc przygotuj sobie odpowiedź.
Jestem prosty, po co kłamać nie interesuje mnie przyjaźń, przyjaciela najeży szukać gdzie indziej.
wieka napisał/a:WZX napisał/a:Plus wyłączyłem powiadomienia jak piszę bo zdarza się się pytać... różne bzdety poza pracą. Skoro zawodowo, to zawodowo.
Napisz jak się zachowa wobec twojego ostracyzmu. Pewnie zapyta co ci się stało, więc przygotuj sobie odpowiedź.
Jestem prosty, po co kłamać nie interesuje mnie przyjaźń, przyjaciela najeży szukać gdzie indziej.
Absolutnie przyjaźń w takiej sytuacji nie wchodzi w grę, po drugie nie polega na mizianiu się.
WZX napisał/a:wieka napisał/a:Napisz jak się zachowa wobec twojego ostracyzmu. Pewnie zapyta co ci się stało, więc przygotuj sobie odpowiedź.
Jestem prosty, po co kłamać nie interesuje mnie przyjaźń, przyjaciela najeży szukać gdzie indziej.
Absolutnie przyjaźń w takiej sytuacji nie wchodzi w grę, po drugie nie polega na mizianiu się.
Nie wiem, są ludzie bardziej kontaktowi, plus przebywanie ze mną nie jest wymagane z jej strony, kontakt on-line, a więc stawiam zabawa z jej strony.
Dobra, jestem w domu...
Od miesiąca mniej więcej, moja dynamika z koleżanką z pracy uległa zmianie (było chłodno), teraz doszło więcej rozmów, ale także dotyku z jej strony, to jakieś ramie, plecy... flirt słowny, za to ja sobie pozwoliłem na więcej (z automatu, nie jestem typem, który leci na każdą.) głaskanie po głowie, dotykanie tali i prowadzenie jej, masaż pleców, karku.
Ma możliwość unika mnie, nie robi tego, może mnie olać w pracy, ale towarzyszy mi, otwiera się na kontakt fizyczny...
Człowiek stwierdził zaproszę ją gdzieś... odp: "jestem zajęta w tym tygodniu, może za tydzień
" bez konkretu, więc taki ma styl, czy to zbycie, może zabawa z jej strony w pracy, czy za dużo analizuję?
Może ona jest eskpansywna z tym dotykiem, może tak ma z kimkolwiek. Za dużo analizujesz. Sprawa na tę chwilkę wygląda pół na pół. Wszystko okaże się w przyszłym tygodniu, gdy ty albo ona ponowicie zaproszenie.
I co wy wszyscy macie z tym masażem karku?
20 2026-04-15 18:08:10 Ostatnio edytowany przez WZX (2026-04-15 18:11:09)
WZX napisał/a:Dobra, jestem w domu...
Od miesiąca mniej więcej, moja dynamika z koleżanką z pracy uległa zmianie (było chłodno), teraz doszło więcej rozmów, ale także dotyku z jej strony, to jakieś ramie, plecy... flirt słowny, za to ja sobie pozwoliłem na więcej (z automatu, nie jestem typem, który leci na każdą.) głaskanie po głowie, dotykanie tali i prowadzenie jej, masaż pleców, karku.
Ma możliwość unika mnie, nie robi tego, może mnie olać w pracy, ale towarzyszy mi, otwiera się na kontakt fizyczny...
Człowiek stwierdził zaproszę ją gdzieś... odp: "jestem zajęta w tym tygodniu, może za tydzień
" bez konkretu, więc taki ma styl, czy to zbycie, może zabawa z jej strony w pracy, czy za dużo analizuję?
Może ona jest eskpansywna z tym dotykiem, może tak ma z kimkolwiek. Za dużo analizujesz. Sprawa na tę chwilkę wygląda pół na pół. Wszystko okaże się w przyszłym tygodniu, gdy ty albo ona ponowicie zaproszenie.
I co wy wszyscy macie z tym masażem karku?
Dam sobie spokój i zobaczymy... z interakcją. Z innymi zachowuje się inaczej w pracy.
Dam sobie spokój i zobaczymy... z interakcją. Z innymi zachowuje się inaczej w pracy.
Nie wiesz, czy jest wolna? Bo jeśli kogoś ma (o czym jeszcze nie wiesz), to tak głupio z łapami dobierać się do obcych samców. Tak tylko zauważam, gdyby coś.