Złe traktowanie babci przez teścia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Złe traktowanie babci przez teścia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez par8 (2026-04-12 16:44:57)

Temat: Złe traktowanie babci przez teścia

Pojechałem z dziewczyną do jej rodziny - ojca [55 lat] i babci [85 lat], którzy mieszkają razem na gospodarstwie, bo małżonkowie już umarli (mąż babci niedawno). Ojciec jest strasznie wybuchowym człowiekiem, chodzącym dyktatorem. Jak tylko babcia zaczyna coś mówić, np. proponować dokładkę do obiadu, to ten zaczyna sapać, odwraca się w jej stronę i strofuje ją poniżającym tonem. Są to teksty w stylu:
- cicho siedź tam, nie odzywaj się jak widzisz że jedzą
- oni nie chcą słuchać twoich historii, cicho tam

Czasami aż wstaje i zaczyna chodzić bo nie jest w stanie usiedzieć po tym, jak babcia się odezwała. Wcześniej takie ataki szły głównie w stronę dziadka, ale że już nie żyje, to teraz kolej babci. Kolejna rzecz to potrzeba kontroli - ma być tak jak on chce, zdanie innych się nie liczy. Poprosiłem dziewczynę by zaczęła zwracać mu uwagę. Niestety ojciec reaguje wyparciem, jak gdyby nic się nie stało + gaslighting.

Rozmawiałem też z babcią, że skoro jej mąż umarł rok temu, to może chciałaby się przenieść gdzieś do jakiegoś domu opieki (chodziło mi tak naprawdę o uwolnienie się od swojego syna), ale ona jest strasznie oporna na jakieś zmiany - przykładowo od 15 lat narzeka na obrus że jest źle przybity do stołu, ale też nowego nie chce. Siedzi na tej wsi sama, gdzie prawie nikogo nie, na imprezy rodzinne nie chce jeździć bo twierdzi że już nie te zdrowie (a jest bardzo sprawna fizycznie, a umysłowo jeszcze bardziej). Całe życie w 1 miejscu i cały czas była tak traktowana (najpierw przez teścia, teraz przez syna).

Nie wiem też czy to jakiś syndrom sztokholmski, ale nie widać bo babci żeby ją to jakoś bardzo ruszało, a może to dobrze ukrywa. Dodam też, że ojciec waży ze 150kg i to, że potrafi zjeść cały talerz ciasta na deser pewnie nie pomaga z kontrolowaniem emocji.

Zastanawiamy się nad eskalowaniem tego informując resztę rodziny, bo z zewnątrz oczywiście tego nie widać. Mnie też już nosi by coś mu powiedzieć, ale głupio mi to robić jako gość w domu (widzieliśmy się kilka razy). Co myślicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia

Jedynie twoja dziewczyna może powiedzieć swojej rodzinie, ale to też nic nie da.
To są dorośli ludzie, ich życie, ich wybory.
Pozostaje wam ograniczyć wizyty do minimum.

3 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-04-12 19:23:15)

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
par8 napisał/a:

Pojechałem z dziewczyną do jej rodziny - ojca [55 lat] i babci [85 lat], którzy mieszkają razem na gospodarstwie, bo małżonkowie już umarli (mąż babci niedawno). Ojciec jest strasznie wybuchowym człowiekiem, chodzącym dyktatorem. Jak tylko babcia zaczyna coś mówić, np. proponować dokładkę do obiadu, to ten zaczyna sapać, odwraca się w jej stronę i strofuje ją poniżającym tonem. Są to teksty w stylu:
- cicho siedź tam, nie odzywaj się jak widzisz że jedzą
- oni nie chcą słuchać twoich historii, cicho tam

Czasami aż wstaje i zaczyna chodzić bo nie jest w stanie usiedzieć po tym, jak babcia się odezwała. Wcześniej takie ataki szły głównie w stronę dziadka, ale że już nie żyje, to teraz kolej babci. Kolejna rzecz to potrzeba kontroli - ma być tak jak on chce, zdanie innych się nie liczy. Poprosiłem dziewczynę by zaczęła zwracać mu uwagę. Niestety ojciec reaguje wyparciem, jak gdyby nic się nie stało + gaslighting.

Rozmawiałem też z babcią, że skoro jej mąż umarł rok temu, to może chciałaby się przenieść gdzieś do jakiegoś domu opieki (chodziło mi tak naprawdę o uwolnienie się od swojego syna), ale ona jest strasznie oporna na jakieś zmiany - przykładowo od 15 lat narzeka na obrus że jest źle przybity do stołu, ale też nowego nie chce. Siedzi na tej wsi sama, gdzie prawie nikogo nie, na imprezy rodzinne nie chce jeździć bo twierdzi że już nie te zdrowie (a jest bardzo sprawna fizycznie, a umysłowo jeszcze bardziej). Całe życie w 1 miejscu i cały czas była tak traktowana (najpierw przez teścia, teraz przez syna).

Nie wiem też czy to jakiś syndrom sztokholmski, ale nie widać bo babci żeby ją to jakoś bardzo ruszało, a może to dobrze ukrywa. Dodam też, że ojciec waży ze 150kg i to, że potrafi zjeść cały talerz ciasta na deser pewnie nie pomaga z kontrolowaniem emocji.

Zastanawiamy się nad eskalowaniem tego informując resztę rodziny, bo z zewnątrz oczywiście tego nie widać. Mnie też już nosi by coś mu powiedzieć, ale głupio mi to robić jako gość w domu (widzieliśmy się kilka razy). Co myślicie?

Trudno przesadzać stare drzewa, a jeszcze trudniej je nagiąć, prędzej łupnie i koniec.
Niewątpliwie ta starsza kobieta nie miała i nie ma łatwego życia, ale też niczego innego nie zna, a do tego że jest poniżana przywykła od dziecka i nie wyobraża sobie, że może być inaczej. Jeśli ona jest sprawna umysłowo i na propozycje pomocy odpowiada odmową, to chyba nie pozostaje nic innego jak się z tym pogodzić. Można tylko  interesować się nieco z boku, czy czegoś nie potrzebuje naprawdę, np. opieki w chorobie czy lekow, ale na siłę nie ma co ingerować i przemeblowywać jej świata.
Jednak to budujące jest, że obchodzi cię los kogoś słabszego i nieobojętny ci drugi człowiek.
Życzę szczęścia.

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia

Twoja dziewczyna i zapewne wnuczka tej babci powinna coś z tym.zrobic,bo aż wstyd by mi było kogokolwiek zapraszać do takiego średniowiecza

Jednak stare ludzie to są wredne niektóre,jedna nogą to w zaświatach stoi,ledwo chodzi,dyszy i sapie, a do konca zycia uparte i wredne

Wspolczuje tej babci, bo jak dziadek take sceny robi przy was i mu nie wstyd to co dopiero jak nikogo tam nie ma,ale ludzie na wsi starej daty tak maja,że małżeństwo to świętość choćby mieli zyc w przyslowiowym "piekle"

5

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
par8 napisał/a:

Pojechałem z dziewczyną do jej rodziny - ojca [55 lat] i babci [85 lat], którzy mieszkają razem na gospodarstwie, bo małżonkowie już umarli (mąż babci niedawno). Ojciec jest strasznie wybuchowym człowiekiem, chodzącym dyktatorem. Jak tylko babcia zaczyna coś mówić, np. proponować dokładkę do obiadu, to ten zaczyna sapać, odwraca się w jej stronę i strofuje ją poniżającym tonem. Są to teksty w stylu:
- cicho siedź tam, nie odzywaj się jak widzisz że jedzą
- oni nie chcą słuchać twoich historii, cicho tam

Czasami aż wstaje i zaczyna chodzić bo nie jest w stanie usiedzieć po tym, jak babcia się odezwała. Wcześniej takie ataki szły głównie w stronę dziadka, ale że już nie żyje, to teraz kolej babci. Kolejna rzecz to potrzeba kontroli - ma być tak jak on chce, zdanie innych się nie liczy. Poprosiłem dziewczynę by zaczęła zwracać mu uwagę. Niestety ojciec reaguje wyparciem, jak gdyby nic się nie stało + gaslighting.

Rozmawiałem też z babcią, że skoro jej mąż umarł rok temu, to może chciałaby się przenieść gdzieś do jakiegoś domu opieki (chodziło mi tak naprawdę o uwolnienie się od swojego syna), ale ona jest strasznie oporna na jakieś zmiany - przykładowo od 15 lat narzeka na obrus że jest źle przybity do stołu, ale też nowego nie chce. Siedzi na tej wsi sama, gdzie prawie nikogo nie, na imprezy rodzinne nie chce jeździć bo twierdzi że już nie te zdrowie (a jest bardzo sprawna fizycznie, a umysłowo jeszcze bardziej). Całe życie w 1 miejscu i cały czas była tak traktowana (najpierw przez teścia, teraz przez syna).

Nie wiem też czy to jakiś syndrom sztokholmski, ale nie widać bo babci żeby ją to jakoś bardzo ruszało, a może to dobrze ukrywa. Dodam też, że ojciec waży ze 150kg i to, że potrafi zjeść cały talerz ciasta na deser pewnie nie pomaga z kontrolowaniem emocji.

Zastanawiamy się nad eskalowaniem tego informując resztę rodziny, bo z zewnątrz oczywiście tego nie widać. Mnie też już nosi by coś mu powiedzieć, ale głupio mi to robić jako gość w domu (widzieliśmy się kilka razy). Co myślicie?

To jest taki sposób komunikowania, na co ta strona strofowana przyzwala, i to właśnie dzieje się przy gościach, żeby zademonstrować kto jest ważniejszy i mądrzejszy. Inna sprawa to charakter tego ojca. Najlepiej nie być świadkiem takich scen. Jeśli już tam jesteś i chcesz pomóc tej babci, to jej wysłuchaj. A ojcu powiedz, że przy tobie tak się nie traktuje starszych z rodziny i się na to nie zgadzasz. Nie wychowasz go, ale przynajmniej się trochę pohamuje.
Jak ojciec traktuje twoją dziewczynę?
To obrus jest tam przybity do stołu?

6

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia

Też mnie zdziwiła ta informacja o obrusie od 15 lat przybitym do stołu.
To chyba jakaś cerata jest?

Co to w ogóle za pomysł skierowania Babci do DPS, gdy jest zdrowa fizycznie i psychicznie? I kto będzie za to płacił?
Koszt pobytu to ponad 7000 zł miesięcznie.

7

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
Tamiraa napisał/a:
par8 napisał/a:

Pojechałem z dziewczyną do jej rodziny - ojca [55 lat] i babci [85 lat], którzy mieszkają razem na gospodarstwie, bo małżonkowie już umarli (mąż babci niedawno). Ojciec jest strasznie wybuchowym człowiekiem, chodzącym dyktatorem. Jak tylko babcia zaczyna coś mówić, np. proponować dokładkę do obiadu, to ten zaczyna sapać, odwraca się w jej stronę i strofuje ją poniżającym tonem. Są to teksty w stylu:
- cicho siedź tam, nie odzywaj się jak widzisz że jedzą
- oni nie chcą słuchać twoich historii, cicho tam

Czasami aż wstaje i zaczyna chodzić bo nie jest w stanie usiedzieć po tym, jak babcia się odezwała. Wcześniej takie ataki szły głównie w stronę dziadka, ale że już nie żyje, to teraz kolej babci. Kolejna rzecz to potrzeba kontroli - ma być tak jak on chce, zdanie innych się nie liczy. Poprosiłem dziewczynę by zaczęła zwracać mu uwagę. Niestety ojciec reaguje wyparciem, jak gdyby nic się nie stało + gaslighting.

Rozmawiałem też z babcią, że skoro jej mąż umarł rok temu, to może chciałaby się przenieść gdzieś do jakiegoś domu opieki (chodziło mi tak naprawdę o uwolnienie się od swojego syna), ale ona jest strasznie oporna na jakieś zmiany - przykładowo od 15 lat narzeka na obrus że jest źle przybity do stołu, ale też nowego nie chce. Siedzi na tej wsi sama, gdzie prawie nikogo nie, na imprezy rodzinne nie chce jeździć bo twierdzi że już nie te zdrowie (a jest bardzo sprawna fizycznie, a umysłowo jeszcze bardziej). Całe życie w 1 miejscu i cały czas była tak traktowana (najpierw przez teścia, teraz przez syna).

Nie wiem też czy to jakiś syndrom sztokholmski, ale nie widać bo babci żeby ją to jakoś bardzo ruszało, a może to dobrze ukrywa. Dodam też, że ojciec waży ze 150kg i to, że potrafi zjeść cały talerz ciasta na deser pewnie nie pomaga z kontrolowaniem emocji.

Zastanawiamy się nad eskalowaniem tego informując resztę rodziny, bo z zewnątrz oczywiście tego nie widać. Mnie też już nosi by coś mu powiedzieć, ale głupio mi to robić jako gość w domu (widzieliśmy się kilka razy). Co myślicie?

To jest taki sposób komunikowania, na co ta strona strofowana przyzwala, i to właśnie dzieje się przy gościach, żeby zademonstrować kto jest ważniejszy i mądrzejszy. Inna sprawa to charakter tego ojca. Najlepiej nie być świadkiem takich scen. Jeśli już tam jesteś i chcesz pomóc tej babci, to jej wysłuchaj. A ojcu powiedz, że przy tobie tak się nie traktuje starszych z rodziny i się na to nie zgadzasz. Nie wychowasz go, ale przynajmniej się trochę pohamuje.
Jak ojciec traktuje twoją dziewczynę?
To obrus jest tam przybity do stołu?

Jak on by tak miał powiedzieć, to ojciec powie jak ci się nie podoba to nie przyjeżdżaj, więc absolutnie nie powinien się wtrącać, bo to nic nie zmieni, a kwas pozostanie.
Poza tym skoro nie trawi odzywek ojca, nie ma obowiązku, żeby tam jechał, dziewczyna może jeździć sama w odwiedziny.
Jedynie jego córka może reagować, bo niby z jakiej racji on.

8

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia

Nie wtrącaj się, bo to nie twój problem i temat.

Nie znasz stosunków w tej rodzinie, nie wiesz jak to wyglądało kilka/naście lat temu.

9

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
Farmer napisał/a:

Nie wtrącaj się, bo to nie twój problem i temat.

Nie znasz stosunków w tej rodzinie, nie wiesz jak to wyglądało kilka/naście lat temu.

Można domniemywać, że od zawsze.

10

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
Julia life in UK napisał/a:

Twoja dziewczyna i zapewne wnuczka tej babci powinna coś z tym.zrobic,bo aż wstyd by mi było kogokolwiek zapraszać do takiego średniowiecza

Jednak stare ludzie to są wredne niektóre,jedna nogą to w zaświatach stoi,ledwo chodzi,dyszy i sapie, a do konca zycia uparte i wredne

Wspolczuje tej babci, bo jak dziadek take sceny robi przy was i mu nie wstyd to co dopiero jak nikogo tam nie ma,ale ludzie na wsi starej daty tak maja,że małżeństwo to świętość choćby mieli zyc w przyslowiowym "piekle"

Przeczytaj pierwszy post raz jeszcze, bo problem przecież nie dotyczy męża, ale syna tej starszej kobiety.

11

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia

Do tej pory jak widać twoja dziewczyna nic z tym nie zrobiła, więc teraz też raczej nic nie zdziała, a ty tym bardziej. Jesteś obcy dla nich, więc nie wypada Ci się odzywać, co najwyżej możesz wyjść czy coś, jak źle się czujesz w ich towarzystwie i nie jesteś w stanie tego słuchać. Przeprosić na chwilę i opuścić pokój. Ja osobiście też miałabym trudność słuchać tego typu docinków, więc tak bym zrobiła, by przez przypadek się nie odezwać.
Twoja dziewczyna jest przyzwyczajona, więc Ty możesz tam nie jeździć jak nie chcesz brać w tym jakkolwiek udziału. To od nich zależy, w każdej rodzinie jest różnie i niestety bywa i tak toksycznie jak w tym przypadku.

12

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
par8 napisał/a:

Nie wiem też czy to jakiś syndrom sztokholmski, ale nie widać bo babci żeby ją to jakoś bardzo ruszało, a może to dobrze ukrywa. Dodam też, że ojciec waży ze 150kg i to, że potrafi zjeść cały talerz ciasta na deser pewnie nie pomaga z kontrolowaniem emocji.

Zastanawiamy się nad eskalowaniem tego informując resztę rodziny, bo z zewnątrz oczywiście tego nie widać. Mnie też już nosi by coś mu powiedzieć, ale głupio mi to robić jako gość w domu (widzieliśmy się kilka razy). Co myślicie?

Jeszcze mi przyszło do głowy, że oni, po prostu sobie nie radzą. Ale też nie chcą nic zmieniać. Zrozumiałam, że na wsi zostali tylko ojciec twojej dziewczyny i babcia.

13

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
wieka napisał/a:
Farmer napisał/a:

Nie wtrącaj się, bo to nie twój problem i temat.

Nie znasz stosunków w tej rodzinie, nie wiesz jak to wyglądało kilka/naście lat temu.

Można domniemywać, że od zawsze.


Skąd wiesz, że to ona jest ofiarą?

Jak to wyglądało wcześniej? Znasz toksyczne kobiety?

14 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-15 10:02:36)

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:
Farmer napisał/a:

Nie wtrącaj się, bo to nie twój problem i temat.

Nie znasz stosunków w tej rodzinie, nie wiesz jak to wyglądało kilka/naście lat temu.

Można domniemywać, że od zawsze.


Skąd wiesz, że to ona jest ofiarą?

Jak to wyglądało wcześniej? Znasz toksyczne kobiety?

Przecież ja na nikogo nie wskazywałam palcem. Zależy czy to jest syn babci czy zięć.

15

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
wieka napisał/a:

Przecież ja na nikogo nie wskazywałam palcem. Zależy czy to jest syn babci czy zięć.

Znam starsze osoby, które są samotne, a mają dzieci które się odwróciły.

Zawsze mnie to zastanawiało jak można być tak nieczułym i obojętnym w stosunku do rodziców.

Aż poznałem prawdę.

I przestałem współczuć.

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:

Przecież ja na nikogo nie wskazywałam palcem. Zależy czy to jest syn babci czy zięć.

Znam starsze osoby, które są samotne, a mają dzieci które się odwróciły.

Zawsze mnie to zastanawiało jak można być tak nieczułym i obojętnym w stosunku do rodziców.

Aż poznałem prawdę.

I przestałem współczuć.

Dokładnie czesto(nie zawsze) to wina rodzicow jak traktowali dzieci,gdy byli mlodzi

17

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:

Przecież ja na nikogo nie wskazywałam palcem. Zależy czy to jest syn babci czy zięć.

Znam starsze osoby, które są samotne, a mają dzieci które się odwróciły.

Zawsze mnie to zastanawiało jak można być tak nieczułym i obojętnym w stosunku do rodziców.

Aż poznałem prawdę.

I przestałem współczuć.


Prawda taka, ze jak się mało/nic praktycznie nie wie nie należy lecieć z ocenami, a już na pewno nie pchać się z naprawianiem cudzych relacji.

18

Odp: Złe traktowanie babci przez teścia
par8 napisał/a:

Są to teksty w stylu:
- cicho siedź tam, nie odzywaj się jak widzisz że jedzą
- oni nie chcą słuchać twoich historii, cicho tam


Nic nie stoi na przeszkodzie, by replikować czymś takim jak np. "Ale my chętnie posłuchamy historii" oczywiście z uśmiechem na ustach. smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Złe traktowanie babci przez teścia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024